Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ćwiczenia czy nowa wojna? Amerykańskie siły blisko Iranu

Od kilku tygodni Amerykanie przerzucają znaczne zasoby w kierunku Bliskiego Wschodu. Ruchy te zbiegają się w czasie z coraz większym napięciem wokół Iranu oraz zapowiedzianymi ćwiczeniami Siły Powietrznych USA w regionie.

Amerykański tankowiec KC-46A Pegasus
Amerykański tankowiec KC-46A Pegasus
Autor. United States Air Force

„Siły Powietrzne USA przeprowadzą wielodniowe ćwiczenie gotowości, aby zademonstrować zdolność do rozmieszczania, rozpraszania i utrzymywania sił powietrznych w obszarze odpowiedzialności Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM)” - czytamy w oficjalnym komunikacie Dowództwa Połączonych Sił Sojuszniczych Europy Centralnej.

Podczas ćwiczeń siły USA rozmieszczą zespoły w wielu lokalizacjach, weryfikując procedury szybkiego reagowania. Wszystkie działania będą prowadzone za zgodą państw goszczących i w ścisłej koordynacji z cywilnymi i wojskowymi władzami lotniczymi.

Reklama

Nie da się jednak nie odnieść wrażenia, że nieprzypadkowo manewry zbiegają się z coraz bardziej niepokojącą sytuacją w Iranie. Już na początku roku pojawiły się pierwsze sygnały, że Amerykanie, po udanej operacji w Wenezueli, przerzucają swoje siły na Bliski Wschód. Niedawno pojawiła się także informacja, że amerykański lotniskowiec jest w drodze do wspomnianego regionu. Nie można również przejść obok regularnych ostrzeżeń wobec Teheranu ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA już wcześniej sygnalizował, że jeśli dojdzie do brutalnego tłumienia protestów, to Ameryka będzie musiała zareagować.

Wczoraj amerykański przywódca dodał jedynie, że Iranowi „kończy się czas” na decyzje. Niektóre profile na bieżąco śledzące sytuację odnotowały, że dziś „cztery samoloty tankujące KC-46A „Pegasus” wystartowały z bazy lotniczej Pease Air National Guard w New Hampshire i przygotowują się do przelotu nad Atlantykiem. Holują eskadrę sześciu samolotów walki elektronicznej EA-18G „Growler” z bazy lotniczej marynarki wojennej Oceana do bazy lotniczej Morón w Hiszpanii”. Miejscem docelowym ich lotu może być właśnie Bliski Wschód.

Reklama
WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama