Europejski czołg przyszłości coraz bliżej. Niemcy liderem

20 czerwca 2018, 08:21
grafika czolgi
Reklama

Szefowe resortów obrony Niemiec i Francji podpisały porozumienie w sprawie realizacji dwóch kluczowych programów obronnych. Na jego podstawie Niemcy staną się liderem programu przyszłego europejskiego czołgu.

Niemiecki resort obrony w komunikacie podkreśla, że realizacja dwóch projektów (obok czołgu, oddzielne porozumienie podpisano w sprawie nowego myśliwca) powinna zapewnić skok jakościowy. Podpisane przez minister Ursulę von der Leyen i minister Florence Parly listy intencyjne wyznaczają ramy realizacji obu projektów. Następny należy do przemysłu, który – jak to określono – ma „wypełnić przestrzeń” zapewnianą przez porozumienia.

Pierwszy z programów, Main Ground Combat System (MGCS) ma doprowadzić do zastąpienia czołgu podstawowego Leopard 2 (i w dalszej perspektywie Leclerc). Nowy pojazd powinien być zdolny do działania w warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika, i opracowany przy założeniu współdziałania z systemami bezzałogowymi. Wprowadzenie wozu przewiduje się po 2030 roku.

Realizacja tego projektu ma być silnym sygnałem o „powrocie” do budowy zdolności obrony kolektywnej, po latach skupienia na operacjach ekspedycyjnych. W porozumieniu określono, że Niemcy będą liderem projektu, „również ze strony przemysłowej”. Niemiecki resort obrony zaznacza jednocześnie, że „bazując na silnym niemiecko-francuskim fundamencie” przewiduje się otwarcie tego programu dla innych partnerów.

Prace studyjne odnośnie francusko-niemieckiego czołgu prowadzono już na początku obecnej dekady, ale wysiłki w tym kierunku zdecydowanie nabrały tempa po rosyjskiej agresji na Ukrainę. W przyjętej pod koniec 2014 roku ustawie budżetowej na rok 2015, po raz pierwszy od lat zwiększającej wydatki obronne Republiki Federalnej Niemiec parlament zawnioskował do resortu obrony o przeprowadzenie projektu rozwojowego czołgu nowej generacji, roboczo określanego jako Leopard 3.

Pod koniec 2015 roku niemieckie i francuskie spółki KMW i Nexter zajmujące się produkcją sprzętu dla wojsk lądowych połączyły się, tworząc koncern KNDS. Zgodę na taki krok wyraziły rządy obu państw, odbyła się ona w odpowiedzi na wyraźnie sygnalizowane zapotrzebowanie ze strony władz. Jednym z podstawowych celów połączenia jest właśnie przeprowadzenie programu nowego czołgu.

Kształt realizacji projektu ze strony przemysłowej nie został jednak jeszcze określony, na co zresztą zwrócił uwagę resort obrony Niemiec. Jest prawdopodobne, że o udział w projekcie będą zabiegać również inne firmy, w tym niemiecki Rheinmetall, który uczestniczył w opracowaniu czołgu Leopard 2, prezentował też niedawno koncepcję rozwoju uzbrojenia i amunicji czołgowej, w tym armatę 130 mm.

Również Polska jest zainteresowana udziałem w projekcie nowego czołgu. Rozmowy w tej sprawie prowadzone są od 2016 roku, jednak na razie nie przyniosły żadnych konkretnych ustaleń. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że obaj partnerzy przemysłowi – KMW i Nexter – wstępnie deklarowali otwarcie na współpracę, jednak po podjęciu odpowiednich decyzji na poziomie politycznym.

W niedawnym wywiadzie dla Defence24.pl wiceminister obrony Tomasz Szatkowski mówił: „Tak, jesteśmy zainteresowani udziałem w europejskim projekcie czołgu nowej generacji, i otwarcie komunikujemy to sojusznikom. Obecnie pion uzbrojenia w MON przygotowuje krajowe wymagania dotyczące nowego czołgu, w ramach programu Wilk. Kolejnym krokiem będzie dostosowanie i zharmonizowanie wymagań. Podkreślam, że cały czas sondujemy sojuszników, w sprawie udziału w programie czołgu nowej generacji. Traktujemy tę sprawę priorytetowo. Bierzemy pod uwagę, że oprócz tradycyjnych liderów tej specjalności, takich jak Niemcy, czy w mniejszym stopniu Francja, będą chciały dołączyć do niej również inne państwa, na przykład Włosi, a także państwa spoza Unii, takie jak np. Korea Południowa czy Izrael.”. 

Francja i Niemcy planują też wspólny rozwój nowej generacji systemu artyleryjskiego Common Indirect Fire System (CIFS), prawdopodobnie będącego następcą dla obecnie używanych PzH 2000 czy Caesar. CIFS ma być jednak wdrożony dopiero około 2040 roku, na razie prowadzone będą prace studyjne.

W niedawnym wywiadzie dla Handelsblatt prezes niemieckiego KMW Frank Haun stwierdził, że w ciągu następnych 20-30 lat w Europie będzie potrzeba nawet około 5000 nowych czołgów, o wartości nawet 75 mld euro. Zwracał przy tym uwagę na zapotrzebowanie ze strony krajów wschodniej flanki. Frank Haun ocenił, że wartość rynku „systemów opancerzonych i artylerii” do 2050 roku w Europie może przekroczyć 100 mld euro, i będzie zadowolony, jeżeli KNDS otrzyma z tej puli „tylko” połowę.

Demonstrator czołgu EMBT, prezentowany na eurosatory 2018. Fot. Maksymilian Dura
Demonstrator czołgu EMBT, prezentowany na eurosatory 2018. Fot. Maksymilian Dura

Program czołgu nowej generacji będzie więc kluczowym przedsięwzięciem zbrojeniowym realizowanym w Europie. Ma też szanse na finansowanie za pomocą instrumentów europejskich – Europejskiego Funduszu Obronnego lub PESCO. Z punktu widzenia Polski korzystnym i pożądanym rozwiązaniem byłoby dołączenie do konsorcjum jako równoprawny partner.

Widocznym dowodem wagi, jaką przemysł przykłada do francusko-niemieckiej „pancernej” współpracy jest prezentacja na targach Eurosatory 2018 demonstratora czołgu EMBT, powstałego przez połączenie podwozia i układu napędowego Leoparda 2A7 oraz wieży Leclerca. Oficjalnie pojazd ten przedstawiany jest jako „krótkoterminowa” odpowiedź na nowoczesne czołgi podstawowe, ale jest też demonstracją możliwości i potencjału jaki tkwi we współpracy obu państw. Demonstrator powstał po zaledwie trzech latach od prezentacji czołgu.

Podpisane porozumienie ramowe jest formalnym potwierdzeniem planu realizacji francusko-niemieckiego czołgu. Kolejnym krokiem będzie dokładne wypracowanie schematu przeprowadzenia projektu, również po stronie przemysłowej. Drugie porozumienie, dotyczące myśliwca, zostanie wkrótce omówione na Defence24.pl.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
Soulfly
wtorek, 19 lutego 2019, 14:05

A jak by tak ze dwa albo trzy PT-91 zaatakowały Leoparda albo Abramsa to chyba dały by radę ?

Podporucznik wojsk kwatermistrzowskich
czwartek, 21 czerwca 2018, 18:55

Jak chce pan zrealizować pańskie >>kupujemy RACZEJ od tych którzy od nas kupują<<, skoro ten co importuje wcale nie musi być eksporterem? Natomiast ogólnie to pańska zasada jest realizowana, bo najwięcej exportujemy do zach. UE i najwięcej importujemy także z zach UE. O co więc pasnu chodzi? Nadzieja, że z patriotyzmu ludzie będą kupować gorsze wyroby dlatego, że są polski jest niepoważna. _____ Nie istnieje coś takiego jak przewidzenie dla Polski bycie \"rynkiem zbytu dla zach. UE\". Sami jesteśmy winni, że mając w konstytucji wpisane: >> Art. 20. Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. << zaczęliśmy na siłę realizować model >>gospodarki wolnorynkowej <<, bo tak doradzili nam Amerykanie, min. do Polski przyjechał noblista, pierwszy wolnorynkowiec świata, prof. Milton Friedman i inni. Zach. UE nie kazała nam złamać własnej konstytucji, to zrobiliśmy my sami. Skąd zatem pańsklie oskarżenia, pretensje i zarzuty wobec zach. UE? >>Społeczna gospodarka rynkowa<< to mimo różnic wobec >>gospodarki wolnorynkowej\", a więc exporter z zach. UE musi sprzedawać każdemu, także nam jak najdrożej, bo tak musi robić każda, także polska firma, albo zbankrutuje. Natomiast biorąc pod uwagę, że biedniejsze państwa UE są słabsze ekonomicznie UE przyjęła zasadę pomocy dla tych państw, aby wyrównywać im ich słabość aż ich firmy nie będą konkurować z zach. UE jak równy z równym. _________ Ponieważ firmy USA muszą zachowywać się i zachowują się wobec nas tak samo jak firmy z zach. UE, to możnaby pomyśleć, że będzie pan wzywał do kupowania tylko od zach. UE, bo od niej dostajemy darowane pieniądze na wzmocnienie konkurencyjności naszego przemysłu, a od USA nie dostajemy. Pan jednak wzywa aby kupować właśnie z USA -- co to za logika? _______ Kapitalizm uniemożliwia różnicę między stosunkiem firm USA , firm z zach. UE, nikt, także firmy USA mają trudności w kooperowaniu z nami, bo sami zniszczyliśmy przemysł z PRLu łamiąc własną konstytucję, a na dodatek oszczędzamy na nakładach na naukę. Dla nas ważniejszym jest marnotrwienie miliardów zł. poprzez utrzymywanie dwuwładzy prezydenta i rządu, niż przekazywanie milardów polskiej nauce - wolno nam, ale konsekwencją jest zacofanie i trudności w kooperowaniu na wysokim poziomie technologicznym z zachodnimi firmami. Zach. firmy działają w otoczeniu nauki z pierwszej setki uniwersytetów świata, a nasze firmy z piątej setki uniwersytetów świata, bo niedość że oszczędzamy na nauce, to jeszcze rozdrabniamy wsparcie i zamiast finansować kilka największych universytetów państwowych finansujemy także ok. 300 prywatnych biznesów udających szkoły wyższe - bo wg nas niewidzialna ręka rynku zrobi z nich Oxford, Stanford, Yale, albo MIT. Oczywiście wolno nam tak marnotrawić pieniądze dla nauki na wolnorynkowe brednie, ale to MY SAMI, a nie UE. Czesi. Węgrzy itp. wydają na mieszkańca więcej na swą naukę niż my i w rezultacie np. mają ok. 95 robotów przemysłowych na 10.000 pracownikiów przemysłu, a my zaledwie ok. 30 - średnia dla UE to ok. 90, a RFN ma ponad 300. _______ Dobrze, że choć pan znalazł wyjście z tej sytuacji w postaci zapowiedzi: >>kupimy używki do Amerykanów, rozpoczniemy kooperacje z Turkami albo Koreańcami ale NA PEWNO NIE kupimy NIC od KNDS!!!! I tę zasadę stosować z uporem, przekonaniem, zdecydowanie!!!!<< Amerykanów, Koreańczyków i Turków nie obowiązują bowiem wg pana prawa ekonomiczne i ich firmy będą zachowywać się wobec polskiej wrogości wobec innowacji, technologii i nauki inaczej niż firmy Francji, Belgii, Włoch, Hiszpanii, RFN, Holandii itp. Amerykanie, Turcy i Koreańczycy powierzą nam we wspólnej kooperacji zdania wymagające nauki i innowacyjności, bo im bardziej jakieś państwo jest zacofane, tym nowoczeżniejsze wyroby produkuje. Tak jest.

zyg
czwartek, 21 czerwca 2018, 18:23

Bawią mnie historie o \"potędze\" przemysłu perelu ze zbrojeniówką włącznie. Piewcy propagandy sukcesu PRL nie wspominają że przeciętny pracownik za średnią krajową czyli $30/mies mógł zakupić w Pewexie 70 rolek papieru toaletowego który był towarem luksusowo reglamentowanym a jedynymi produktami komunistycznej gospodarki które miały nabywców w krajach cywilizowanych była szynka konserwowa Krakus i wódka Wyborowa lub w mniejszym stopniu Żytnia :D W kwestii czołgów czas na decyzję , sami nic nie osiągniemy przykładem całkiem dobry czołg 7TP który nie był w stanie zmienić wyniku kampanii. Idzmy z Niemcami/Francją lub wejdzmy w program amerykański.

tut
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:39

Szczerze wątpię żebyśmy otrzymali, wynegocjowali jakiś udział przy produkcji, nie mówiąc o autonomiami w utrzymaniu. Dla nas są inne kierunki. Ukraińcy mają dobry i tani czołg, ale wymaga inwestycji, i nie wiadomo czy to odpowiedni partner dla nas. Chyba najbardziej sensownym kierunkiem jest jednak Korea. Może nie mają jeszcze wszystkiego, ale będą mieli. Mają również inne przydatne technologie. Choćby atom. I dla nas i dala nich była by korzyść.

Sucholski.
czwartek, 21 czerwca 2018, 15:27

\"Również Polska jest zainteresowana udziałem w projekcie nowego czołgu. Rozmowy w tej sprawie prowadzone są od 2016 roku, jednak na razie nie przyniosły żadnych konkretnych ustaleń.\"

Podporucznik wojsk kwatermistrzowskich
czwartek, 21 czerwca 2018, 13:21

Straciliśmy niepotrzebnie wiele firm z PRL-u ponieważ po 1990r. narzucano Polsce katastrofalnie szkodliwą koncepcję \"gospodarki wolnorynkowej\", wg której rząd nie powinien pomóc firmie np. kredytem na najnowsze technologie wzamian za udziały w firmie. Najkrócej ujął to jeden z pierwszych ministrów przemysłu mówiąc: \"najlepszą polityką przemysłową jest brak polityki przemysłowej\". O losie firm miała decydować niewidzialna ręka rynku, a ponieważ firmom z PRL-u brakowało pomocy rządu na najnowsze technologie i jednocześnie wolnorynkowcy wymuszali zakaz tej pomocy, to firmy stawały się tanim łupem firm z zach. UE, którym ich rządy pomagają stosownie do koncepcji \"społecznej gospodarki rynkowej\". __________ Polska konstytucja nakazywała wprawdzie dla Polski także model \"społecznej gospodarki rynkowej, ale dla anglosasów napadliśmy na Irak i pomagaliśmy torturować także wbrew naszej konstytucji i wbrew Janowi Pawłowi II. Dla anglosasów aż do Morawieckiego narzucano Polsce wolnorynkowe brednie. ________ Bez pomocy rządu na najnowsze technologie dla cukrowni z PRL-u przewaga nowoczesnych cukrowni z zach. UE była olbrzymia i gdy w skali UE pojawiła się nadprodukcja cukru, to naqjgorsze cukrownie musiały zniknąć z rynku. __________ Od 1945r. Niemcy mieli 15 laureatów Nagrody Nobla u siebie w kraju, a Polska ani jednego, a kiedyś we Francji Skłodowską. Polska oszczędza na nauce, bo olbrzymi wpływ na politykę w Polsce mają ludzie bez wykształcenia, którzy nie chcą nakładów na naukę -- na mieszkańca wydajemy mnmiej niż Czesi., Węgrzy itp. RFN ma na 10.000 zatrudnionych w przemyśle ponad 300 robotów przemysłowych, Czesi, Słowacy itp. mają po ponad 90, średnia UE to ok. 90, a Polacy mają ok. 30, bo wolą łopatę i kilof niż roboty przemysłowe. Jak pan sobie więc wyobraża współpracę 50/50 % między wysoko wykwalifikowanymi pracownikami z zach. UE i nisko kwalifikowanymi pracownikami z Polski? Udział 50/50% Polaków polegałby w przekazywaniu tajemnic przemysłowych firmom z USA w zamian za poklepanie po plecach w Białym Domu i kupno przedrożonej broni za pieniądze min. od firm zach. UE poprzez pomoc UE dla Polski ...

Trzeźwy
czwartek, 21 czerwca 2018, 13:06

W latach rządów PO/PSL/SLD sprzedano, o pardon \"sprywatyzowano\", ponad 11 tyś poważnych podmiotów gospodarczych. Ponad 32 % dziś już NIE istnieje. Podaż produktów w ich miejsce zapewnia nam dziś IMPORT. Jesteśmy nie partnerem dla zachodu tylko bantustanem który ma kupować od naszych \"partnerów\" z Unii. Ktoś w Eurokołchzie nas dopuści do tak zyskownej produkcji??? Ha ha ha! Mamy kupować a nie \"współ-zarabiać\"!! Zapamiętajcie zanim zaczniecie pisać, że \"powinniśmy się włączyć\"!!

Podporucznik wojsk kwatermistrzowskich
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:55

Gdyby czołgi anglosaskie były lepsze, to np. Arabia Saudyjska nie stawałaby na głowie, by kupić Leopardy odrzucając czołgi anglosaskie. Gdy kanadyjska załoga Leoparda przeżyła w Afganistanie wybuch ładunku wybuchowego pod czołgiem, to napisała list dziękczynny do producenta Leoparda uznając, że to jedyny czołg świata, w którym mogła przeżyć taki wybuch. Istnieje rynek czołgów i czołgiści NATO i świata jako klienci, użytkownicy, zadecydowali, że królem tego rynku jest Leopard.

Eamon
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:53

Jak czytam że \"powinniśmy się przyłączyć\" to ogarnia mnie wesołość! A gdy słyszę że \"gdyby był inny rząd\" to śmieję się jeszcze szerzej!! Mrzonki niektórych, że niby moglibyśmy dołączyć do produkcji np. czołgu , samolotu lub śmigłowca bo nagle tego zachcemy można między bajki włożyć. Unia powstała jak projekt biznesowy - gdzie dla krajów jak \"flanka wschodnia\" przewidziano rolę \"rynku zbytu\" dla nadprodukcji krajów \"starej Unii\". Nigdy też i to żaden rząd nie załatwi produkcji w Polsce kosztem któregoś z krajów Unijnych, gdyż nie mamy do negocjacji \"armat\" a raczej \"mięso armatnie\". Do Polski wjechały firmy zachodnie bo mają tutaj niziutkie podatki oraz oczywiście tanich roboli (pensje tubylczych Polaków nawet w dobrych firmach zachodnich są wciąż 3-5 razy niższe niż w tych samych fabrykach na Zachodzie), więc tak długo jak mają te wszystkie ulgi (np. FIAT nie płaci z zasady podatków od ponad 20-u lat) to wtedy otwierają swoje albo przejęli rozbójniczo \"sprywatyzowane\" polskie fabryki. To BIZNES a my nie mamy do zaoferowania NIC CO chcieliby u nas kupić za cenę którą MY im podyktujemy!! NIE jesteśmy PARTNERAMI a KLIENTAMI. I jak na razie niestety to MY kupujemy za cenę którą dyktują ONI! Gołosłowie, że \"gdyby był inny rząd to...\" to bezmyślna propagandowa bzdura. Jedyne co wabi obcy biznes do Polski to ICH zyski- zawsze naszym kosztem. Więc jeśli jakikolwiek rząd kogokolwiek sprowadził to zanim go pochwalimy zapytajmy się za jaką cenę??? Ile to NAS będzie kosztować? Może to smutne ale uważam ze nie da się tego zmienić ani za 5 ani 10 lat! Jedyne co mogłoby nam pomóc to poza maksymalnym rozwojem i odbudową naszego przemysłu stosowanie w handlu \"złotej\" zasady czyli \"kupujemy RACZEJ od tych którzy od nas kupują\" - pomijając rzecz jasna takie tam jak ropa czy gaz, co I TAK będziemy musieli kupować na zewnątrz! Jako Polacy powinniśmy być gospodarczymi patriotami by rozwijał się KAŻDY polski biznes tu w Kraju! A nowe czołgi? Może czas powiedzieć dyskretnie Niemco-Francuzom z KNDS, żeby j u ż t e r a z na nasze zakupy czołgu NIE liczyli bo wobec ICH anty-kooperacyjnej postawy RACZEJ NA PEWNO NIE (!!!!) kupimy od nich NICZEGO! W szczególności w przyszłości!! Bo żeby nam sprzedać 500 sztuk niech ONI NAM coś zaoferują. BO może z czasem i choćby większym kosztem będą zmiany : już posiadane Leosie niech ostatecznie zostaną, ale zamiast T-72/Pt-91 kupimy używki do Amerykanów, rozpoczniemy kooperacje z Turkami albo Koreańcami ale NA PEWNO NIE kupimy NIC od KNDS!!!! I tę zasadę stosować z uporem, przekonaniem, zdecydowanie!!!!

Rafal, Bialystok
czwartek, 21 czerwca 2018, 12:31

Dlaczego jednak nie wejsc w uklad z Anglosasami? Sadze ze amerykansko-angielskie czolgi sa lepsze od niemieckich, nie wspominajac juz o francuskich, a ceramiczno-kompozytowy pancerz Dorchester jest duzo lepszy od rozwiazan Europejskich

AAK
czwartek, 21 czerwca 2018, 11:12

DO MI6 --- Już tak sprzedano nasze cukrownie - krajom podobno nam przychylnym i co z tego mamy - WIELKI SZWINDEL - Niemcy produkują a MY NIE ? Ot taka współpraca zachodu ( UNII ) i POLSKI ???? A takich sprzedaży za pchli grosz zademonstrowano PO 89r. nawet w zbrojeniówce o reszcie kraju już lepiej nie denerwować się !!! Wczorajszy program na jednej stacji przypomniał te jednoczenie się nas do UNII ? HIHOT HISTORII - czy jeszcze ktoś się łudzi o współpracy na warunkach 50/50 % .....

Mirek
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:01

Warto by było mieć przyjacielskie stosunki z Niemcami

Grzyb
czwartek, 21 czerwca 2018, 09:59

Ja też uważam, Polska powinna wejść do programu wspólnego tworzenia czołgu 4 generacji. Jednak ktoś, kto podejmuje decyzje tam na górze, opierając się o założenia strategii obrony naszego kraju doszedł do wniosku, że ważniejsza jest Wisła i Narew oraz artyleria i rozpoznanie. Dopiero później Orka, Kruk i Wilk. I słusznie. Ale tylko na tą chwilę, bo biorąc pod uwagę czas jaki potrzeba na tworzenie czołgu, oznacza, że za 15 lat obudzimy się z ręką w nocniku i będziemy kupować czołgi z półki! Dlatego skoro jak tu niektórzy zauważyli, nasz rząd przechlapał sobie u Niemców i Francuzów i nie możemy wejść do spółki z powodów politycznych, to powinniśmy zatrudnić Rheinmetall. Amen.

Trzcinerro
czwartek, 21 czerwca 2018, 09:44

No jak obliczono że potrzeba 5000 takowych to ja siebie dziwię że sie pchają i dążą do monopolu. Ile to kasy? Krocie:-) no i na pewno 800 kupimy od tak bo kto bogatemu zabroni. Moja rada. Jak najdalej od tego francusko niemieckiego przwału. Myślę że własny czołg na licencji lub konkretną i równa pwapolptaca czyt. turecki Altay to słuszna droga. P.s. Niemcy tank a zabojady samoloty v gen. Ładnie. Liderzy w europie są tylko jedni reszta to uzależnieni konsumenci

sff
środa, 20 czerwca 2018, 23:57

Pozoracja jest bezpieczna bo nie trzeba podejmować wiążących decyzji a kasa leci.

Sam
środa, 20 czerwca 2018, 21:31

Silna armia to podstawa !

Jastrzębiec
środa, 20 czerwca 2018, 20:02

Czyżby Polska odrzuciła pomysł nawiązania współpracy przy budowie czołgu z przemysłem południowo koreańskim? Ktoś wykazał że ten pomysł jest zły?

MI6
środa, 20 czerwca 2018, 17:51

Do tego programu powinnismy wejść natychmiast ale tak nie będzie bo nasz rząd ma fatalne stosunki i z Niemcami i z Francją. Za 10-15 lat skończy się na tym ze będziemy za horrendalne pieniądze kupować te czołgi od Niemców albo od Amerykanów bo to są dwa kraje które jedynie wchodzą w grę jako dostawca nowoczesnych czołgów. Tym którzy marzą o licencjach od Koreańczyków albo Turków przypomnę ze jedni i drudzy bazują na konstrukcjach niemieckich a Koreańczycy do dziś maja problemy z zastąpieniem podzespołów niemieckich swoimi. Czy to się nam podoba czy nie Niemcy Francja i USA to liderzy i lepiej wchodzić już do współpracy z Niemcami bo na offset od USA nie ma co liczyć to juz wiemy z doświadczenia.

Victor
środa, 20 czerwca 2018, 17:19

U nas jak zwykle na mówieniu się skończy. To tzw pozoracja.

Gościu
środa, 20 czerwca 2018, 16:28

Mam nadzieję że rząd nie będzie marnotrawil pieniędzy na ten syf zwany armią. Niech zostaną przy tym co mają I tyle.

Heniek
środa, 20 czerwca 2018, 16:24

Cała ta armia to jedna wielka porażka. Szkoda pieniędzy na ten cyrk. Do niczego się nie nadaje a pochłania potężne pieniądze. Stary sprzęt i dziadowska organizacja. Jeszcze na partyzantów trzeba płacić bo sobie ktoś WOT wymyślił.

asd
środa, 20 czerwca 2018, 15:36

Licencję na podwozie K9 już mamy więc wystarczy dorobić wieżę. Może znowu z Koreańczykami ?

Gts
środa, 20 czerwca 2018, 15:34

A moglibysmy isc po rozum do glowy i zlecic to Rheinmetallowi czy BAE z PGZ i miec produkt zanim Niemcy beda wciskac jedynie sluszny swoj czolg grozac sankcjami za brak zakupu.

MAZU
środa, 20 czerwca 2018, 15:31

Polsce potrzebne jest 10.000 silnych rakiet przeciwpancernych. Kosztują 100.000 USD za sztukę więc trzeba wydać miliard dolarów. To będzie najlepiej wydany miliard w historii. Modlę się o światło dla decydentów z MON.

gego
środa, 20 czerwca 2018, 15:20

bukowac sobie mozliwosc zakupu ! nie czekac

realista
środa, 20 czerwca 2018, 15:15

nie rozumiem podejścia co do pancernych ... t 72m1 nie reprezentuje żadnej wartości a pt91 to pojazd który sprawdził by się jako mięso armatnie w wojnie domowej na bliskim wschodzie lepiej było by przerobić te pojazdy na wsparcie artyleryjskie dla leopardów produkując m30 z głowicą kasetową ... lub przerobić je na wóz wsparcia ogniowego 300-400 mm penetracji zabija śmiechem ... inaczej nie można myśleć w momencie w którym magazyny są pełne broni i staroci rodem z LWP dla mięsa armatniego z łapanki -piechur w otwartym polu bez wsparcia artyleryjskiego to ......uj do lania - około 440 kadłubów to sporo w tym momencie wystarczyło by skupicsie na silniku-wał-skrzynia / komputer-kalkulator artyleryjski

Sailor
środa, 20 czerwca 2018, 14:53

Kluczowe jest tu stwierdzenie, że wpierw muszą zapaść decyzje polityczne, a obecny rząd jak wiadomo nie jest w najlepszych stosunkach z naszymi prawdę powiedziawszy wszystkimi sojusznikami, a w szczególności z Francuzami i Niemcami. Dlatego decyzje polityczne mogą niekoniecznie spodobać się obecnym władzom.

kazik
środa, 20 czerwca 2018, 14:26

W ostatniej wojnie czołgi i samoloty zrobiły karierę. W następnej pewnie coś nowego się objawi . Myślę że bez załogowce i na wielką skalę pozoracja . By przeciwnik wytracił się ze środków wali. A zatem tania w użyciu broń energetyczna.

hobbymilitia
środa, 20 czerwca 2018, 13:50

mysliwiec mial byc francusko-brytyjski i Niemcy jedynie sie nim \"zainteresowali\"

STOP
środa, 20 czerwca 2018, 13:25

Trzymać się od tego z daleka i szukać poza europą bo cała broń, pojazdy i samoloty stamtąd pochodzące zawsze były absolutnie najdroższe na świecie a mimo to nie najlepsze. Jak już płacić dużo to USA, Korei, Japonii a jak chcemy złom na aby aby to Ukraina, RPA albo Turcja.

AndyP
środa, 20 czerwca 2018, 13:00

\"Demonstrator powstał po zaledwie trzech latach od prezentacji czołgu.\"... Ktoś to zrozumiał?

Lewak
środa, 20 czerwca 2018, 12:29

Jeżeli Polska zamierza uczestniczyć w jakimkolwiek europejskim programie zbrojeniowym , to musi dokonać zmian własnościowych w naszej zbrojeniówce. Nasze firmy będą wiarygodnymi partnerami , gdy wszystkie będą miały status spółek akcyjnych , a ich akcje zostaną sprzedane zachodnim, wielkim firmom zbrojeniowym. Państwo polskie może mieć w nich większościowe udziały ale zachodnie firmy muszą posiadać znaczące pakiety akcji. Bez takiej reformy PGZ nie możemy liczyć na żaden udział w żadnym europejskim programie zbrojeniowym.

MiP
środa, 20 czerwca 2018, 12:01

Nas nikt do tego projektu nie zaprosi,nie mamy ani technologi ani pieniędzy,u nas kolejne 50 lat będzie rządzić Bieda Modernizacja Leoparda szumnie nazwana Leopard 2PL

dropik
środa, 20 czerwca 2018, 11:49

800 to niby nasze zapotrzebowanie ? hehe liczac skromnie 10 mln euro to daje 8mld Euro , ale realnie to z vatem 16-20 mld € więc możemy to nazwać marzeniem ściętej głowy. Realnie zostaniemy z 250 Leopradami i 120-150 nowymi . Razem 400 to i tak będzie overkill jak na nasze możliwości budżetowe

Druch
środa, 20 czerwca 2018, 11:16

Ciekaw jestem czy będzie jeździł szybciej do przodu, czy do tyłu

Lewak
środa, 20 czerwca 2018, 11:11

Obecny rząd polski nie jest wiarygodnym partnerem dla zachodnich firm! W biznesie liczą się solidność , wiarygodność i otwarte , jasne intencje. Polski rząd zerwał bardzo korzystny dla Polski i Airbusa kontrakt na Caracale , ciągle ogłasza jakieś postępowania przetargowe na śmigłowce lub okręty podwodne a za kilka miesięcy je anuluje lub całkowicie zmienia wymagania. Nikt poważny nie podejmie współpracy z tak niepewnym partnerem. Wspólna produkcja czołgów czy samolotów wymaga wieloletniego , stałego finansowania programów projektowych i inwestycyjnych oraz stabilności ekonomicznej i politycznej kontrahentów , czego niestety nasz kraj nie jest w stanie zagwarantować. Niestety w latach 30-tych XXI wieku będziemy musieli leasingować Leoclerci (hybrydy Leclerc i Leoparda II) za 1 mln euro rocznie za sztukę , a o nowym Leopardzie 3 będziemy mogli tylko pomarzyć.

pancerz
środa, 20 czerwca 2018, 11:02

Przecież myśmy naszego Andersa pokazywali -jako demonstratora- 5 lat emu.I co ? Cisza? Ktoś go nieżle uwalił. A przecież widać w którą stronę idzie konstrukcja czołgów. Powinnismy do tematu wrócić z udziałem Korei Południowej.

Zbulwersowany podatnik
środa, 20 czerwca 2018, 10:59

Czyli wszystko jest już jasne. Współpracy od naszej strony nie będzie, a jedynie szczere chęci tak jak przy wszystkich programach modernizacyjnych.

Szymon
środa, 20 czerwca 2018, 10:45

Czy ktoś naprawdę uważa, że po wolcie z Caracalami, obrażaniu Francuzów widelcem i przy nadzwyczajnej zdolności naszego rządu do robienia sobie wrogów, ktoś wpuści nas do tego programu inaczej, niż jako odbiorcę?

PKP kargo
środa, 20 czerwca 2018, 10:36

Niczym nie jesteście zainteresowani bo jeżeli chodzi o polska politykę zagraniczna to kleczymy przed 3 krajami bezkrytycznie... Zamiast dołączyć do euro samolotu i euro czołgu to dacie socjal na obcokrajowców i ich kulturę patrz Polin, polskie obozy etc, 500plus dla braci z Kijowa i oczywiście bezwarunkowa wierność Ameryce... I dlatego nie ma pieniędzy dla armii i na udział w euro programach...Polskie MSZ jest najgorszym od czasów Józefa Becka

Dsd
środa, 20 czerwca 2018, 10:33

Gdzie wam euroczołgi w głowach. Najwyżej to możemy uczestniczyć w europejskim programie szaletów poligonowych.

Tweets Defence24