Siły zbrojne

Dragon-17: 6 BPD zajmuje lotnisko, WOT po raz pierwszy na dużych manewrach [FOTO]

Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Spadochroniarze 6 Brygady Powietrznodesantowej przećwiczyli niemal pełną sekwencję zajęcia lotniska na tyłach nieprzyjaciela, a żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej po raz pierwszy "w polu" wzięli udział w dużych manewrach wojskowych – to okoliczności, które zwracały uwagę podczas rozgrywanego w Szymanach epizodu ćwiczeń Dragon-17.

Dragon to największe tegoroczne ćwiczenie wojskowe. Bierze w nim udział ok. 17 tys. państw oraz ok 3500 jednostek uzbrojenia i sprzętu wojskowego, przede wszystkim z Polski, ale i z 11 innych państw.

Czytaj więcej: Prezydent: ćwiczenia NATO – defensywne, ćwiczenia FR – ofensywne

W środę nastąpiła kulminacja epizodu rozgrywanego na cywilnym lotnisku w Szymanach w województwie warmińsko-mazurskim. Scenariusz zakładał, że obiekt został opanowany przez nieprzyjaciela, ale w pobliskich lasach działa pododdział Wojsk Obrony Terytorialnej. Dzień przed zasadniczą operacją przyjął on awangardę z 6 Brygady Powietrznodesantowej, która wylądowała kilka kilometrów od lotniska, skacząc z trzech samolotów M-28 Bryza. Natomiast w dniu lądowania terytorialsi zaatakowali lotnisko, odciągając uwagę nieprzyjaciela od lądujących wojsk.

Jeżeli chodzi o scenariusz, który był przygotowany na potrzeby tego ćwiczenia, brygada dostała zadanie opanować lotnisko w Szymanach z przeciwnikiem, który wcześniej zajął ten obiekt w sile kompanii. (...) Naszym zadaniem było przede wszystkim zniszczyć gniazda oporu na terenie lotniska, zabezpieczyć wejście do walki pozostałych sił.

dowódca 6 BPD gen. bryg. Grzegorz Hałupka

Czytaj więcej: Szef MON: Dragon-17 przebiega znakomicie

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Wbrew zapowiedziom w środę, mimo słonecznej pogody, nie odbyły się skoki spadochronowe. Przeszkodą był wiatr, zbyt silny nawet jak normy dopuszczalne przy skokach szkolno-bojowych. Żołnierze 6 BPD lądowali w trzech rzutach – najpierw dwa samoloty C-130 Hercules i dwa C-295M. Bezpośrednio po nich do Szyman dotarło sześć samolotów C-295M. Na końcu lądował Hercules z dwoma pojazdami HMMWV. Wsparcie z powietrza zapewniały samoloty wielozadaniowe F-16.

Z uwagi na warunki meteo, które z rana były niesprzyjające, ćwiczyliśmy taktyczne lądowanie samolotów w warunkach, w jakich umożliwia to funkcjonujące lotnisko, a więc z zachowaniem warunków bezpieczeństwa i wynikającymi z tym działaniami. Jednak myślę, że dowódcy pododdziałów mogli przećwiczyć w realnych warunkach to, z czym przyszłoby im się zmierzyć.

dowódca 6 BPD gen. bryg. Grzegorz Hałupka

W sumie w operacji wzięło udział ok. 340 żołnierzy 6 Brygady Powietrznodesantowej i ok. 40 terytorialsów.

Czytaj więcej: Newy i artyleria przeciwlotnicza na Dragonie [Defence24.pl TV]

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

"Tylko" skoków spadochronowych zabrakło więc, by pododdział 6 BPD przećwiczył pełną sekwencję zdarzeń związanych ze zdobywaniem lotniska znajdującego się pod nieprzyjacielską kontrolą. Z rozmów prowadzonych przez redaktora Defence24.pl z obecnymi w Szymanach byłymi i aktualnymi oficerami dowództwa brygady wynika, że takiego ćwiczenia nie było od dawna. Nie zmienia to jednak faktu, że poszczególne kroki tej sekwencji brygada ćwiczy regularnie.

Epizod rozgrywany w Szymanach oznaczał także, że po raz pierwszy w dużych ćwiczeniach wojskowych "w polu", a nie tylko w sztabach biorą udział żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, które zostały formalnie utworzone z początkiem roku.

Gen. Hałupka zwrócił uwagę, że jego brygada po raz pierwszy realizuje zadanie współdziałając z WOT. – Tutaj kształtują się przyszłe procedury i taktyka, jaką będziemy mogli w przyszłości rozgrywać na polu walki – powiedział generał.

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Również dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła zaznaczył, że ćwiczenia będą źródłem wniosków na przyszłość, które będą wdrażane we współpracy z innymi związkami taktycznymi. Zaznaczył też, że dla jego żołnierzy Dragon-17 jest pierwszym większym ćwiczeniem.

Traktujemy udział w tym ćwiczeniu jako źródło zdobywania doświadczeń, poznawania swoich kolegów, budowania relacji zaufania z żołnierzami wojsk operacyjnych, w tym przypadku 6 BPD.

dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła

Kukuła przyznał, że dostrzegł, w działaniu swoich podkomendnych błędy, choć podkreślał, że obserwował epizod ze zbyt dużej odległości. – Musimy dalej pracować nad komunikacją i synchronizacją działań. Troszeczkę mi to nie grało – powiedział gen. Kukuła.

Czytaj więcej: Gen. Andrzejczak: ćwiczenia są po to, by popełniać błędy [WYWIAD]

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Dowódca WOT podkreślił, że z punktu widzenia jego formacji absolutnie kluczowe są ćwiczenia poza obszarem poligonów, tak jak w Szymanach.

Takich miejsc my, Wojska Obrony Terytorialnej będziemy bronić i o takie miejsca 6 Brygada Powietrznodesantowa będzie walczyć, aby odzyskiwać infrastrukturę kluczową. Sam fakt, że umożliwiono nam udział w ćwiczeniu w takiej infrastrukturze jest dla nas absolutnie rewelacyjny, choć wiąże się z pewnymi ograniczeniami.

dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła

Czytaj więcej: Chemicy na Dragonie-17. Tunel skażeń czeka na pierwsze ćwiczenia [FOTO]

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Prezes zarządzającej lotniskiem Olsztyn-Mazury w Szymanach spółki Warmia i Mazury Leszek Krawczyk powiedział Defence24.pl, że przygotowania do operacji trwały około miesiąca. Na lotnisku jest zakwaterowana około setka żołnierzy uczestniczących w różnych charakterze w epizodzie. – Nie jest to dla nas obciążenie, w pewnym sensie to reklama i promocja portu. Musimy to wszystko zgrać z lotami cywilnymi, nie odwołujemy ich, jesteśmy lotniskiem użytku publicznego. Udało się to – powiedział Krawczyk.

Dodał, że w Szymanach lądują często samoloty wykonujące zadania transportowe na rzecz batalionowej grupy bojowej NATO, która stacjonuje w Orzyszu. Są wśród nich m.in. samoloty transportowe C-17 Globemaster III. – Są bardzo zadowoleni, dlatego że przepustowość jeszcze duża u nas. Bardzo sprawnie idzie odprawa. Można zatankować bardzo szybko i sprawnie, w związku z tym cały czas deklarują, że będą latać u nas – chwalił się Krawczyk.

Dragon-17 Szymany
Epizod ćwiczenia Dragon-17 na cywilnym lotnisku w Szymanach. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Zobacz także: Co wojsko pokazało prezydentowi [GALERIA]

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.