Armenia: przy granicy z Azerbejdżanem rozmieszczono rosyjskie wojsko

6 sierpnia 2021, 12:35
nvbogurhnoburnoug (1)
Zdjęcie ilustracyjne, fot. mil.ru
Reklama

Ministerstwo obrony Armenii poinformowało w czwartek, że na wniosek premiera tego kraju rosyjscy pogranicznicy zostali rozmieszczeni w regionie Tawusz na północnym wschodzie kraju, graniczącym z Azerbejdżanem.

Pełniący obowiązki premiera Armenii Nikol Paszynian w zeszłym tygodniu zaproponował rozmieszczenie rosyjskich wojsk granicznych wzdłuż granicy z Azerbejdżanem w obliczu narastających napięć między Erywaniem i Baku. Był to efekt wcześniejszej wymiany ognia na granicy, w której zginęło trzech armeńskich żołnierzy.

Szef rządu Armenii zarzucał wtedy Azerbejdżanowi brak gotowości do realizacji zapisów porozumienia o zawieszeniu broni, podpisanego 9 listopada ub. roku przez oba kraje przy udziale Rosji. Porozumienie zakończyło walki w Górskim Karabachu, które wybuchły jesienią zeszłego roku, a które były kolejną odsłoną konfliktu o ten separatystyczny region.

Podpisano wówczas rozejm, którego warunki są niekorzystne dla Armenii. Karabach to separatystyczny region, de iure będący częścią Azerbejdżanu, który od połowy lat 90. XX wieku był kontrolowany przez Ormian.

Na mocy deklaracji o zawieszeniu broni z 9 listopada do Karabachu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych przez jego wojska terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
Reo
sobota, 7 sierpnia 2021, 23:54

Jeśli twój kraj dobrowolnie zwraca się w stronę Rosji to sytuacja musi być tak zła, że się bardziej nie da i należy uciekać bez oglądania się za siebie.

wiarus
piątek, 6 sierpnia 2021, 15:14

W ten oto sposób Turcja wpycha Armenię w objęcia Rosji. Zaraz pojawi się milutki i zacznie prawić swoje mydliny, o niewinności i pokojowym aspekcie tego zamieszania :D

Monkey
piątek, 6 sierpnia 2021, 17:00

@wiarus: Turcji znacznie bardziej zależy na Azerbejdżanie. Ze względu na wspólnotę etniczną, religijną ale także interesy ekonomiczne jak np. ropa.

środa, 11 sierpnia 2021, 11:18

Jaką to wspólnotę religijną mają Turcy z Azerami? Taką chyba jak my z Rosjanami. Turcy to sunnici a Azerowie to szyici.

Nie inż.
piątek, 6 sierpnia 2021, 15:30

Armenii q objęciach Rosji jest od dawna. Nie trzeba nikogo nigdzie wpychać.

orm
środa, 11 sierpnia 2021, 11:20

Armenia istnieje tylko dzięki Rosji. Gdyby Rosji nie było to po Armenii nie było by śladu już 150 lat temu.

qwert
sobota, 7 sierpnia 2021, 02:30

Jeśli się nie mylę to Armenia była w objęciach " zachodu" , tylko że w razie W umyli ręce

On
sobota, 7 sierpnia 2021, 14:53

Nie byli tylko chcieli być

lizol
piątek, 6 sierpnia 2021, 14:56

I dobrze. Skoro nie mogą się dogadać to już niech lepiej Rosjanie pilnują, żeby nie doszło do kolejnej wojny.

Milutki
sobota, 7 sierpnia 2021, 09:43

Armenia nie chce dogadywać się z Azerbejdżanem, dobrowolnie weszła pod rosyjski protektorat. Mają to co chcą

Koba
piątek, 6 sierpnia 2021, 18:55

Równie dobrze można złodziejowi zlecić pilnowanie domu, kiedy domownicy wyjeżdżają...

płacz funboja rani serce
sobota, 7 sierpnia 2021, 13:08

Niesamowite.

Twój Car
piątek, 6 sierpnia 2021, 15:23

Rosja niech się zajmie pilnowaniem swoich oligarchów a nie innych krajów.

Eee tam
piątek, 6 sierpnia 2021, 14:53

Co z tego jak któregoś ustrzelą Azerowie to tylko będą musieli u Putina jak zwykle przeprosić i uiścić stosowną opłatę i po sprawie

Gnom
piątek, 6 sierpnia 2021, 16:22

Ostatnią opłatą za śmigłowiec była zgoda na rozmieszczenie rosyjskich posterunków w kluczowych punktach Karabachu. Czyżby teraz szykował mirotworców się do numeru z Osetia i Gruzją.

Tweets Defence24