Geopolityka

Zabójstwo brata północnokoreańskiego dyktatora

Fot. (stephan) / Flicr. com / CC 2.0.
Fot. (stephan) / Flicr. com / CC 2.0.

W poniedziałek na lotnisku w Kuala Lumpur Kim Dzong Nam, przyrodni brat rządzącego obecnie Koreą Północną Kim Dzong Una, został otruty i niedługo później zmarł. Podejrzenie o zabójstwo padło na północnokoreański reżim.

Według doniesień stacji BBC Kim Dzong Nam wracał ze stolicy Malezji do Makau. Jak twierdzi policja, na lotnisku miała do niego podejść kobieta i zakryć twarz chustką nasączoną trującą substancją. Kim następnie podszedł do punktu informacyjnego i poprosił o pomoc. Brat północnokoreańskiego przywódcy zmarł w czasie drogi do szpitala. 

Na początku władze Malezji nie potwierdzały, że mężczyzna to rzeczywiście najstarszy syn Kim Dzong Ila, ponieważ posiadany przez niego paszport był wystawiony na nazwisko Kim Czol, jednak w środę ta informacja została oficjalnie potwierdzona. Do tej pory policja aresztowała trzy osoby: kobietę podróżująca z wietnamskim paszportem, obywatelkę Indonezji i jej malezyjskiego partnera. 

Do tej pory nie ustalono motywów zabójstwa, jednak władze Korei Południowej twierdzą, że było to morderstwo na zlecenie Pjongjangu. Jak powiedział Oskar Pietrewicz z Centrum Studiów Polska-Azja w rozmowie z Polskim Radiem 24, śmierć Kim Dzong Nama jest "policzkiem dla Pekinu", jeśli założyć. Chińczycy mieli "mieć na oku" brata Kim Dzong Una, który mieszkał w Makau.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.