Wypadek indyjskiego Bisona. Czwarta maszyna utracona w tym roku

27 sierpnia 2021, 08:01
Zrzut ekranu 2021-08-26 o 17.44.17
Fot. Sheeju (Public Domain)
Reklama

Indyjski MiG-21 Bison rozbił się w dystrykcie Radżatan Barmer, w czasie wykonywania "rutynowego lotu". To już czwarta maszyna tego typu utracona w tym roku przez Siły Powietrzne Indii.

Pilot bezpieczenie się katapultował, a sam samolot runął na ziemię koło wsi Bhurtiya pod lokalnym komisariatem policji. Na szczęście obyło się bez ofiar na ziemi.

Indyjskie MiGi-21 zostały gruntownie zmodernizowane, mają np. nową stację radiolokacyjną Kopjo, pozwalającą na użycie rakiet powietrze-powietrze R-77 kierowanych aktywnie radarowo. Pomimo modernizacji są jednak samolotami nie dość, że przestarzałymi to jeszcze starymi (po zaprojektowanym dla nich okresie cyklu życiowego). Z tego powodu od lat ulegają wypadkom i katastrofom.

Reklama
Reklama

Indie kupowały MiGi-21 od Związku Radzieckiego od lat 60. A do dzisiaj w wypadkach utracono łącznie około 400 tych samolotów, które zyskały już sobie opinię "latającej trumny". Mimo to na początku roku Siły Powietrzne Indii eksploatowały jeszcze 132 samoloty MiG-21 w ramach kilku dywizjonów, w tym tych na granicy z Pakistanem, z którym graniczy m.in. prowincja Radżastan. Jest tak m.in. ponieważ latami opóźniał się program następcy tych samolotów – masowego lekkiego myśliwca LCA Tejas. Dopiero w ubiegłym roku złożono na nie większe zamówienia. Indie rozbudowują jednak jednocześnie liczbę posiadanych dywizjonów lotniczych, potrzebują czegoś więcej niż wymiany 1:1. Obecnie uważa się, że MiG-21 będzie mógł zostać ostatecznie wycofany ze służby do 2024 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
Robson
piątek, 27 sierpnia 2021, 23:21

a za Bisonem na zdjęciu stoi Rafale...to tak w kwestii wyśmiewanej tu kultury obsługi technicznej Hindusów.

BieS
sobota, 28 sierpnia 2021, 14:20

Za MiGiem-21 stoi Jaguar w wersji dwumiejscowej, a następnie MiG-29.

sobota, 28 sierpnia 2021, 11:50

Mylisz się to nie Rafale.

Polski patriota.
piątek, 27 sierpnia 2021, 16:18

Mogli sprzedać je Ukrainie, aby nimi zaatakowała Krym, Donbas i Ługańsk.

jęczenie onuc to norma
sobota, 28 sierpnia 2021, 00:27

A kto by kupił ruski stary złom ? :P

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 27 sierpnia 2021, 12:57

Dawno powinni byli posłać je na złom.

as
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:51

Bizon to jest kombajn. Ten tu to ołówek.

Tadziu
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:47

Hindus kocha ruski sprzęt Prosty w obsłudze

....
piątek, 27 sierpnia 2021, 11:37

Ważne że pilot przeżył, na samej nowej elektronice i nowym uzbrojeniu latać się nie da, tym bardziej że i to już nowe nie jest . Za chwilkę przy tak intensywnym użytkowaniu to płatowce tych maszyn beda sie rozpadać prz rozruchu silnika albo podczas holowania po płycie.

AXM
piątek, 27 sierpnia 2021, 10:41

To mają latające zabytki jak w Polsce :) U nas w kraju 3-ciego świata wciąż lataja antyki typu su-22 :)

Alaris
piątek, 27 sierpnia 2021, 15:59

Od kiedy Polska jest krajem 3 świata? Do tego Su-22 są nowsze. I mniej awaryjne.

piątek, 27 sierpnia 2021, 16:06

No i z dumą możemy napisać że ogólnie kultura techniczna u nas lepsza a obsługa techniczna bez porównania.

piątek, 27 sierpnia 2021, 15:27

Su sa nowsze

Monkey
piątek, 27 sierpnia 2021, 10:26

Powodzenia w wycofywaniu tych starych już maszyn. Nie warto ryzykować życia załóg, a pieniądze na nowe Hindusi wydają się mieć.

Sarmata
piątek, 27 sierpnia 2021, 14:02

No ale na nowe samoloty czeka się. I Hindusi własnie czekają na zbudowanie. Nie od razu Kraków zbudowano.

Monkey
piątek, 27 sierpnia 2021, 19:59

@Sarmata: Sami są sobie winni. Zbyt długo czekali na wymianę, chociaż to w dużej mierze wina opóźnień programu LCA. Najbardziej szkoda pilotów i ich rodzin.

tylko nie Davien
piątek, 27 sierpnia 2021, 10:11

Latające trumny?My też mieliśmy te maszyny na stanie,ktoś wie ile bylo wypadków z ich udziałem?

....
piątek, 27 sierpnia 2021, 14:04

W ciągu ponad 40 lat eksploatacji 583 Migów-21 doszło do około 90 katastrof i wypadków, zginęło 44 pilotów i 3 osoby na ziemi(W dniu 6.08.1985 roku, katastrofie uległ MiG-21 UM nb 9322 z 9 PLM na lotnisku w Debrznie. Piloci kapitan Wiesław Siniarski i podpułkownik Zygmunt Maćkowiak zginęli. Zginęły także trzy osoby na ziemi, w tym dziecko, które zmarło w szpitalu. Osoby te były na plantacji porzeczek. Załoga ćwiczyła lot pokazowy. Przyczyną był błąd pilotażowy.)

złośliwy
piątek, 27 sierpnia 2021, 18:37

Czyli procentowo mniej wypadków niż u naszego zachodniego sąsiada ,32% używanych przez RFN F 104 uległo katastrofie.

sobota, 28 sierpnia 2021, 11:55

Dużo mniej i w dłuższym czasie użytkowania maszyn. 18% to sporo mniej od 32.

na rekord
piątek, 27 sierpnia 2021, 21:37

Ale Belgia i Kanada były lepsze,ponad 40% posiadanych maszyn.

sobota, 28 sierpnia 2021, 11:53

Co do niemców to do końca nie wiadomo bo sami niemieccy piloci twierdzili ze faktycznie to rozbiło się tych maszyn duuużo więcej tylko to politycy skrzętnie zamietli pod dywanik. Ciekawe dlaczego amerykanie po serii katastrof tak szybciutko praktycznie zrezygnowałi z maszyny na która wydali potęzne pieniądze. A ilość katastrof ukrywają do dzisiaj.

Davien
niedziela, 5 września 2021, 12:42

Akurat ni jest znana dokładna liczba spadających Mig-21 a nie F-104. A Amerykanie wycofali Starfigrhtery które u nich no popatrz nie miały takiej liczby wypadków bo opracowano o wiele lepszy mysliwiec przechwytujacy:)) Ale jak widac to dla ciebei za ciezkie do zrozumienia.

Sarmata
piątek, 27 sierpnia 2021, 14:00

Nie mielismy, to bylo cos innego. Bisony to Bisony.

Davien
piątek, 27 sierpnia 2021, 13:55

94 wypadki i chyba 53 zabitych pilotów.

piątek, 27 sierpnia 2021, 21:21

Znowu kłamiesz.

Davien
niedziela, 5 września 2021, 12:43

Ładna samokrytyka ichtanietku, dosłownie jak za Stalina:)

Tweets Defence24