Reklama
  • WIADOMOŚCI

Bezpieczny Bałtyk, szybsze decyzje. Marynarka z nowymi uprawnieniam

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek tzw. ustawę o bezpiecznym Bałtyku. Rozszerza ona m.in. uprawnienia polskiej Marynarki Wojennej na morzu, np. w ochronie infrastruktury krytycznej. Ponadto okręty MW będą mogły być wysłane na wody międzynarodowe na mocy samej decyzji szefa MON.

Ćwiczenie „Strażnik Bałtyku 2025” zostało zorganizowane na Zatoce Gdańskiej, a nie na północ od Rozewia, gdzie według scenariusza miało pojawić się zagrożenie
Ćwiczenie „Strażnik Bałtyku 2025” zostało zorganizowane na Zatoce Gdańskiej, a nie na północ od Rozewia, gdzie według scenariusza miało pojawić się zagrożenie
Autor. 3FO

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu usprawnienia działań Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa na polskich obszarach morskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim – nazywana w MON ustawą o bezpiecznym Bałtyku – dotyczy przede wszystkim działań polskich sił zbrojnych, a także w pewnym zakresie Straży Granicznej i Policji, w powietrzu i na morzu. Chodzi o zadania związane z obroną przeciwlotniczą oraz monitorowaniem polskich wód terytorialnych na Bałtyku, jak również wód międzynarodowych, przede wszystkim w ochronie kluczowej dla bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, w tym gazociągu Baltic Pipe czy platform wiertniczych.

Reklama

Na ścieżce legislacyjnej do ustawy wniesiono poprawkę dotyczącą wskazania odpowiedzialności MON za szkody wyrządzone podczas różnego rodzaju operacji polskich i sojuszniczych sił zbrojnych na terenie kraju – chodzi m.in. o wydarzenia takie, jak zniszczenia przez zbłąkaną rakietę domu w Wyrykach w woj. lubelskim podczas wrześniowego wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną.

Głównym celem przygotowanej w MON ustawy jest zapewnienie Marynarce Wojennej i Straży Granicznej szerszego katalogu narzędzi do zapewnienia bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, w tym poza polskimi wodami terytorialnymi.

Jeśli chodzi o działania na morzu, kluczowym zapisem, który wprowadza ustawa, jest możliwość użycia uzbrojenia przez jednostki wojskowe Marynarki Wojennej i lotnictwa wojskowego w obronie infrastruktury krytycznej, w samoobronie lub w obronie innego należącego do polskiego wojska, SG lub Policji statku powietrznego czy okrętu. Rozkaz otwarcia ognia będzie mógł w kryzysowej sytuacji wydać dowódca danego okrętu lub statku powietrznego, za uprzednią zgodą na takie działanie ze strony Dowódcy Operacyjnego.

Ustawa rozszerza katalog zawarty w ustawie o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych RP poza granicami państwa. W katalogu przesłanek do użycia wojska za granicą pojawił się – obok zadań takich jak wsparcie zaatakowanych sojuszników, udział w misji pokojowej czy zwalczanie terroryzmu – zapis o możliwości użycia wojska za granicą w „działaniach na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej”.

W przesłankach dotyczących samego pobytu Sił Zbrojnych za granicą pojawił się – obok przesłanek takich jak udział w zagranicznych ćwiczeniach czy akcjach ratowniczych - zapis o możliwości pobytu wojska za granicą w celach realizowania zadań związanych z monitorowaniem bezpieczeństwa zewnętrznego Polski. Ten zapis, jak wskazywali eksperci z MON oraz Dowództwa Operacyjnego RSZ, jest kluczowy przede wszystkim dla Marynarki Wojennej, by jej jednostki mogły efektywnie monitorować wody międzynarodowe na Bałtyku.

Szersze kompetencje wojska na morzu i w powietrzu

Podpis prezydenta pod ustawą oznacza, że okręty Marynarki Wojennej będą mogły być wysłane na wody międzynarodowe – de facto poza granice kraju – na mocy samej decyzji MON, bez udziału głowy państwa. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, gdy polski okręt jest wysyłany na misję zagraniczną – np. do udziału w morskich zespołach NATO – postanowienie w tej sprawie wydaje prezydent, analogicznie jak w przypadku kontyngentów wojskowych wysyłanych do innych państw.

To właśnie kwestia wysyłania okrętów MW na wody międzynarodowe wzbudziła kontrowersje zgłaszane podczas prac parlamentarnych przez przedstawicieli opozycji i BBN; podkreślali oni, że wysłanie okrętów na bałtyckie wody międzynarodowe powinno odbywać się za zgodą prezydenta RP. Przedstawiciele strony rządowej i wojska zwracali jednak uwagę, że w nowych przepisach kluczowa jest szybka reakcja na zagrożenia – a proces legislacyjny, którego efektem jest wydanie przez prezydenta postanowienia o użyciu wojska za granicą, potrafi trwać wiele dni.

Poza przepisami dotyczącymi zapewniania bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim w ustawie znalazły się też zapisy doprecyzowujące zasady użycia uzbrojenia wobec wrogich rakiet, które znalazłyby się w polskiej przestrzeni powietrznej. Chodzi m.in. o wprowadzenie zapisu pozwalającego dowódcom niższego szczebla na decyzję o strąceniu nadlatującej wrogiej rakiety, w sytuacji, gdy takiego rozkazu nie może wydać dyżurny dowódca obrony powietrznej lub np. nie można się z nim skontaktować. Doprecyzowano też zasady udziału lotnictwa sojuszników w zadaniach patrolowania i obrony polskiej przestrzeni powietrznej.

Więcej uprawnień dla Marynarki Wojennej kosztem Straży Granicznej?

Inna ważna zmiana, którą wprowadza ustawa, to nadanie jednostkom Marynarki Wojennej uprawnień – np. w zakresie kontrolowania obcych statków – takich, jakimi dysponuje obecnie Straż Graniczna, „jeżeli wymagają tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa lub w przypadku przepływu obcych statków i okrętów wojennych”.

Z kolei uprawnienia Straży Granicznej – np. zatrzymanie danego statku czy zmuszenie go do zawinięcia do określonego portu – mają zostać rozciągnięte na działania związane z ochroną infrastruktury krytycznej.

Ustawa wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Ustawa pokazuje, jak bardzo zmieniło się postrzeganie bezpieczeństwa morskiego w Polsce w ostatnich latach.Bałtyk przestał być traktowany wyłącznie jako akwen o znaczeniu gospodarczym i komunikacyjnym, a coraz częściej postrzegany jest jako potencjalna przestrzeń presji politycznej i wojskowej. Rozszerzenie kompetencji Marynarki Wojennej i Straży Granicznej można odczytywać jako próbę nadrobienia wieloletnich zaniedbań w zakresie ochrony infrastruktury podmorskiej, która do niedawna funkcjonowała w dużej mierze poza realnym parasolem bezpieczeństwa państwa.

Z drugiej strony ustawa przenosi istotną część odpowiedzialności na poziom operacyjny i taktyczny, co zwiększa rolę dowódców w sytuacjach granicznych, obarczonych dużym ryzykiem politycznym. Decyzje o użyciu uzbrojenia czy wysłaniu jednostek poza wody terytorialne mogą mieć konsekwencje wykraczające poza wymiar czysto wojskowy, wpływając na relacje międzynarodowe i eskalację napięć w regionie. W tym sensie nowe przepisy wymagają nie tylko sprawnych procedur, ale także wysokiej kultury strategicznej i jasnych reguł odpowiedzialności po stronie decydentów.

PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama