- ANALIZA
- KOMENTARZ
- WIADOMOŚCI
Tysiąc ukąszeń kontra mur dronów. Kto wygrywa na Ukrainie?
Dobiega końca czwarty rok wojny, który nie przyniósł przełomu na ukraińsko–rosyjskim froncie. Nie doszło też do rewolucyjnych zmian na polu walki, zarówno w taktyce, jak i uzbrojeniu – pisze płk rez. Piotr Lewandowski.
Autor. Khartiia Brigade/Defense of Ukraine (@DefenceU)/X
Niniejszy materiał stanowi drugi epizod analizy płk Piotra Lewandowskiego poświęconej ewolucji Sił Zbrojnych Ukrainy w 2025 roku. Zachęcamy do lektury pierwszej części.
Poziom taktyczny
W 2025 roku rosło nasycenie pola walki systemami bezzałogowymi, w tym sterowanymi światłowodowo, odpornymi na środki walki radioelektronicznej. Wydaje się, że przewagę zaczęli zdobywać Rosjanie, szczególnie na odcinkach frontu, gdzie walczą jednostki należące do Centrum Zaawansowanych Systemów Bezzałogowych „Rubikon”.
Po stronie ukraińskiej do najskuteczniejszych należy 414. Samodzielna Brygada Uderzeniowa Bezzałogowych Statków Powietrznych, zwana „Ptakami Madziara”. W 2025 r. rozpoczęto przeformowanie 59. Brygady Zmechanizowanej w jednostkę dronową podporządkowaną dowództwu Sił Systemów Bezzałogowych.
Obecnie wszystkie ukraińskie i rosyjskie jednostki od szczebla batalionu, a często kompanii, dysponują etatowymi lub sformowanymi doraźnie zespołami używającymi dronów do rozpoznania, walki oraz zabezpieczenia logistycznego. Niektóre z ukraińskich brygad są w stanie zapewnić dostawy na pierwszą linię walk rzędu 20-30 ton na dobę wyłącznie z użyciem dronów transportowych.
W ostatnich miesiącach br. w strefie działań bezpośrednich odnotowywano ponad 5 tysięcy ataków dronów (łącznie po obu stronach frontu) na dobę walki. Zjawisko „przejrzystości pola walki” doprowadziło do dalszego rozpraszania ugrupowań bojowych w strefie bezpośredniego rażenia dronów FPV, która obecnie obejmuje około 15–20 kilometrów od linii styczności wojsk. Sama linia styczności również została przedefiniowana i tak zwana strefa ziemi niczyjej dzieląca walczące strony sięga nawet 5 kilometrów.
Co więcej, pierwsza linia obrony przypomina raczej pasy przesłaniania niż obsadzone wojskami rubieże obrony czy natarcia. Koncentracja sił w strefie działań bezpośrednich, zarówno do natarcia, jak i obrony, jest praktycznie niemożliwa, chyba że warunki pogodowe uniemożliwiają prowadzenie rozpoznania obrazowego. Wykrycie przez drony rozpoznawcze koncentracji sił większej niż kilku żołnierzy prowokuje reakcję ogniową artylerii, dronów FPV, amunicji krążącej oraz rosyjskiego lotnictwa używającego bomb szybujących. Atakowany jest każdy wykryty pojazd, niezależnie od typu.
Tak działający system rozpoznawczo-uderzeniowy doprowadził do kuriozalnej sytuacji, w której pole walki nasycone nowoczesną technologią zostało zdominowane przez działania piechoty. Jednak taktyka piechoty musiała zostać dostosowana do nowych wyzwań, którym mają sprostać wojska szturmowe. Ich domeną jest walka w ugrupowaniu głęboko rozproszonym, grupami szturmowymi po 2-3 żołnierzy wspieranymi przez operatorów dronów, z bardzo ograniczonym wsparciem pojazdów opancerzonych i czołgów.
Zadaniem wojsk szturmowych w teorii jest przełamywanie umocnionych pozycji, likwidacja zorganizowanego oporu i tworzenie luk w obronie, które mogą wykorzystać pododdziały pancerno-zmechanizowane. W przypadku Sił Zbrojnych Ukrainy, które od lat pozostają w defensywie, zadania stawiane jednostkom szturmowym są odmienne. Nowo powstały rodzaj wojsk obecnie składa się z pięciu pułków szturmowych (1., 24., 33., 210., 225. i 425.).
Oddziały są podporządkowane bezpośrednio Naczelnemu Dowództwu i pełnią rolę sił szybkiego reagowania używanych do kontrataków na najbardziej zagrożonych odcinkach frontu. Część ukraińskich brygad Gwardii Narodowej nosi nazwę szturmowych, jednak nie oznacza to ich formalnej przynależności do Wojsk Szturmowych.
Autor. 225 Okremyj Szturmowyj Bataljon / fb
Taktyka działania grup szturmowych obejmuje kilka następujących po sobie etapów, trwających 2–3 doby na jeden obiekt szturmu. Pierwszy to rozpoznanie wrogiego ugrupowania bojowego, drugi – izolacja poprzez ataki dronami i systemami walki radioelektronicznej. Kolejne obejmują ataki powietrzne na wykryte stanowiska broni wsparcia, systemy zagłuszające i operatorów dronów. Następnie drony FPV uniemożliwiają przeciwnikowi zmianę zajmowanych pozycji oraz koordynują ogień artylerii.
Kolejnym etapem jest bezpośredni szturm i wyeliminowanie przeciwnika oraz zajęcie terenu. Przebieg walk jest przekazywany przez drony, zarówno na stanowisko dowodzenia bezpośredniego przełożonego, jak i dowódców wyższego szczebla, co pozwala na podtrzymanie świadomości sytuacyjnej w czasie rzeczywistym. Ostatni etap to konsolidacja sił pod osłoną własnych dronów i systemów walki radioelektronicznej w celu odparcia kontrataku przeciwnika. Na tym etapie często grupy szturmowe są zastępowane przez „zwykłą” piechotę.
Podsumowanie
W minionym roku Siły Zbrojne Ukrainy wykazywały wysoką zdolność do reagowania i adaptacji do zmian na polu bitwy. W pierwszych miesiącach wojny stanowiło to o przewadze wobec mocno sformalizowanego, a więc skostniałego funkcjonowania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Obecnie rosyjska armia równie szybko i skutecznie reaguje na nowe wyzwania. Połączenie taktyki przenikania i wykorzystania wsparcia ogniowego w postaci dronów zarówno bliskiego, jak i dalekiego zasięgu oraz bomb szybujących pozwala Rosjanom na bardzo powolne, ale stałe postępy.
Ukraińcy znacząco poprawili tworzenie świadomości sytuacyjnej na poszczególnych poziomach dowodzenia poprzez cyfryzację systemów rozpoznania i dowodzenia (np. dostępny jest streaming obrazu w czasie rzeczywistym na wszystkich szczeblach dowodzenia). Jednak nadal borykają się z problemami związanymi z brakiem żołnierzy, których można wysłać do bezpośredniej walki z wrogiem. Wynika to nie tylko z problemów mobilizacyjnych, ale również z niskiego morale oraz słabego wyszkolenia żołnierzy i dowódców w niektórych brygadach.
Utworzenie korpusów doprowadzi do poprawy dowodzenia i kontroli na polu walki na szczeblu operacyjnym. Jednak będzie to proces powolny i napotykający trudności ze względu na rozproszenie brygad wchodzących w skład jednego korpusu, brak jednostek zabezpieczenia logistycznego i bojowego oraz niewystarczającą liczbę oficerów z wykształceniem sztabowym. Utworzenie wojsk szturmowych pozwala na doraźne ratowanie sytuacji na zagrożonych odcinkach frontu, jednak nie przełoży się na stworzenie zdolności ofensywnych pozwalających odzyskać inicjatywę na poziomie chociażby operacyjnym.
Ukraińska koncepcja „muru dronów”, mająca skompensować braki w piechocie i ograniczenia w użyciu pojazdów, z jednej strony doprowadziła do najwyższych rosyjskich strat w porównaniu z latami poprzednimi, jednak okazała się nieskuteczna wobec taktyki „tysiąca ukąszeń” polegającej na przenikaniu niewielkimi grupami szturmowymi przez pozycje obronne. Ukraińska taktyka zmusiła Rosjan do działań wysoce nieefektywnych, jeżeli porównamy liczbę zaangażowanego potencjału do osiągniętych efektów, lecz SZU nie mają własnego potencjału, żeby tę sytuację wykorzystać do przejęcia inicjatywy.
Za sukces należy uznać postępującą cyfryzację Sił Zbrojnych Ukrainy, zarówno w obszarze dotyczącym bezpośrednio pola walki, jak i zamówień publicznych czy administracji.
płk rez. Piotr Lewandowski – absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem wyróżnionym mianem przodującego oddziału Wojska Polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał (między innymi) obowiązki oficera CIMIC, zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.



PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142