Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Francuskie czołgi na Ukrainie zmuszą kanclerza Niemiec do wysłania czołgów niemieckich?

Już niebawem wozy AMX-10RC (na zdjęciu) i VAB mają doczekać się następców - fot. Davric/Wikipedia

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział wysłanie Ukrainie lekkich czołgów, co prezydent Ukrainy postrzega jako ważny sygnał dla pozostałych krajów Zachodu. To sprawia też, że presja na kanclerza Scholza w sprawie wysłania czołgów staje się coraz mocniejsza – komentuje w czwartek portal dziennika "Tagesschau".

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

„Najważniejszy partner Niemiec w UE chce wyposażyć Ukrainę w lekkie czołgi bojowe, a to powinno dać nowe argumenty do debaty na temat dostaw broni również w Niemczech" – podkreśla „Tagesschau".

Czytaj też

Decyzję francuskiego prezydenta skomentowało w mediach społecznościowych kilku niemieckich polityków. „Macron przejmuje przywództwo polityczne" – stwierdził na Twitterze Johann Wadephul, szef frakcji Unii w Bundestagu. Jego zdaniem kanclerz Scholz stracił w ten sposób argumenty przeciwko dostawie bojowego wozu piechoty Marder.

„Dobrze, że Emmanuel Macron dostarcza czołgi na Ukrainę. Źle, że kanclerz nadal to blokuje" – ocenił poseł CSU Thomas Silberhorn.

Także politycy koalicji rządowej zwiększają presję na Scholza. „Po raz kolejny inne kraje partnerskie nas wyprzedzają. Teraz możemy wreszcie zacząć działać w duchu francusko-niemieckiej przyjaźni, prawda, kanclerzu?" - napisała na Twitterze przewodnicząca komisji obrony i polityk FDP Marie-Agnes Strack-Zimmermann (FDP).

Czytaj też

Jak przypomina „Tagesschau", Scholz od miesięcy blokuje dostawy zachodnich czołgów i transporterów opancerzonych do Ukrainy, argumentując, że Niemcy „nie chcą działać w tej sprawie sami".

„Francuski prezydent może teraz zachwiać tą argumentacją. Nawet jeśli AMX-10 RC jest lekkim czołgiem, którego nie można porównywać z niemieckim Leopardem 2, to krok ten może mieć ważne konsekwencje dla toczonej w Niemczech debaty. Francuski model ma działo kalibru 105 mm, czyli takie same, jak Leopard 1" – zauważa „Tagesschau" i podkreśla, że nie tylko Paryż „wnosi świeże powietrze do dyskusji": prezydent USA Joe Biden potwierdził bowiem, że Waszyngton rozważa dostarczenie na Ukrainę bojowych wozów piechoty Bradley.

Czytaj też

Z kolei posłowie fińskiego parlamentu domagają się dostarczenia Ukrainie czołgów Leopard 2, którymi dysponuje ich kraj. To także wytrąca Niemcom z rąk argument, że nie chcą oni odgrywać solowej roli w dostawach broni – dodaje „Tagesschau".

Jak przypomina „Tagesschau", jeszcze w środę rzecznik rządu federalnego powtórzył, że „Niemcy nie będą działać sami, jeśli chodzi o dostawy broni".

„Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski postrzega oświadczenie Francji jako wyraźny sygnał dla innych krajów zachodnich. Nie ma racjonalnego powodu, dla którego zachodnie czołgi nie trafiły do tej pory do Ukrainy" – podsumowuje „Tagesschau".

Czytaj też

Źródło:
PAP

Komentarze (7)

  1. rwd

    Nie zdziwię się, jeżeli pierwszym krajem który przekaże Leopardy 2 na Ukrainę będzie Polska.

    1. Chyżwar

      Wybory niebawem i różnie na nich może być. Opozycja nie kryje, że zamierza szkodzić w interesach z Koreą. To nie byłby najmądrzejszy ruch, ponieważ gdyby oni wygrali wybory w miejsce tych Leopardów nie pojawiło by się już nic.

  2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Znając Berlin - pewnie dadzą ze 25 może 30 Leo 1 A5 i zrobią z tego wielką fetę propagandową, potem za jakiś czas kolejne .....i znowu feta, itd aż zgodnie z zasadami Machiavelliego rozłożą na długi czas swą "dobroczynność" na cały rok/półtorej i dadzą w sumie te 100 Leo 1, robiąc wielki PR o tym, jak to Niemcy "przewodzą Europie w pomocy Ukrainie jako odpowiedzialny hegemon". Ewentualnie też będzie akcja z Leo 2 - ale tak, że 90% będzie z pozostałych krajów NATO, a Niemcy dadzą 10%, ale zgarną PR jakby dali 100%.

  3. BrettOKeefe

    Orki straciły 3000 czołgów, a w Polsce kult tanka mocno się trzyma. USA po Pearl Harbour odebrały decyzyjność w marynarce członkom Big Guns Club i dały ją dowódcom lotniskowców i krążowników.

    1. Anty 50 C-cali

      podobno sam Nimitz był wychowany w "kulcie pancerza", po PH kowboje wojowali czym mogli...jak i teraz Dzisiaj kozacy---z Białorusi. Dorwali nie wiadomo skąd stare ppk Milan dla przykładu. Choć to dalej w "kablu" naprowadzane, bez szansy bezpiecznego manipulowania z oddali - jak Stugna. Ale nie zmyli "kablatora" trafiony wcześniej inny cel, takie "większe" źródło" temperatury, jak magnes dla samonaprowadzania termicznie

    2. CzarnyRycerz

      Zdobywaj sobie chłopcze wrogie pozycje na piechotę. Pokaż nam, prosimy Cię.

    3. Stary666

      Powiedz to Ukraińcom, na pewno po Twoich złotych radach i przemyśleniach od razu zezłomują wszystkie swoje czołgi i przesiądą się na pickupy. A to że ruscy to kołki to natracą głupio pewnie i kolejne 3000 sztuk.

  4. Sorien

    Niemcy jak i każdy inny kraj z nowoczesną techniką rodzimej produkcji nie chce wysyłać czołgów ani innych pojazdów bliskiego kontaktu bo doskonale wiedzą że zostaną one zmasakrowane wcale nie słabiej jak nasze t-72 bądź pt-91 dziejszym wyrzutnią p-panc nie robi wielkiej różnicy t-72 czy abram bądź leopard . Oczywiście Abrams wytrzyma ciut dłużej czy leopard ale i tak padną a fotki pójdą w świat i klijeci będą zadawać pytania i krzywo patrzeć na ta broń .... Można sobie solidna anty reklamę zrobić ... Oczywiście można gadać że a bo to stare wersje a bo to Ukraińska załoga źle wyszkolona itp .... Tam też działają wywiady i będą analizować jak dany czołg co interesuje ich kraj został zniszczony mimo że my w mediach o tym nie przeczytamy . Artylerię dają bo ona daleko za frontem strzela , czołgów i wozów bojowych już sie boją . Drugie to że mają ich po prostu mało ... Niemcy dając 50 czołgów pozbawiają się kilkudziesięciu % swoich sił (mówię o czołgach sprawnych na ich stanie )

    1. Extern.

      Znacznie gorszą antyreklamą dla techniki militarnej w oczach fachowców jest odmowa sprawdzenia sprzętu w realnych warunkach.. Przypomnij sobie jaka beka szła na Rosjan gdy koło ich nie mających analogów zestawów OPL dyżurujących w Syrii Izrael bezkarnie bombardował Rosyjskich sojuszników. I nie miało już wtedy znaczenia z jakiego tak naprawdę powodu te zestawy siedziały cicho. Dlatego strach przed kompromitacją techniczną Leoparda 2 na pewno ma bardzo odległe znaczenie, szczególnie wobec powodów politycznych.

    2. kskiba19

      Już Leopardy 2A4 w walce z Kurdami pokazały, że jest kiepsko. Bez izolacji amunicji za daleko się czołgiem nie zajedzie.

    3. bc

      O jak brzydko się ten post zestarzał. Ukraina dostanie i Leo2 i Abramsy to tylko kwestia czasu. Póki co to wypłyną kolejny spalony T90M ta wojna to największa antyreklama moskalskiej zbrojeniówki.

  5. kontowidmo

    Bloomberg: USA i Niemcy wyślą Ukrainie opancerzone pojazdy. USA Bradleye, a Niemcy Mardery.

  6. Z lewej strony

    W przypadku Niemiec najbardziej przydatne wydają się Mardery. Jeszcze niedawno same niemieckie firmy deklarowały możliwość przekazania ok. 200 sztuk tych bwp (mimo wszystko lepszych niż BWP-1). Szkoda, że 100 zostało już przekazanych Grecji. Trudno powiedzieć ile zostało, ale w parze z Bradleyami stanowiłyby duże wzmocnienie piechoty. W czołgi bezpośrednio z Niemiec za bardzo nie liczę. Leo 2 mają nawet dla siebie za mało, a Leo 1 ... no cóż, trochę już przestarzałe (choć zawsze mogą się przydać). Mogą natomiast zezwolić na dostarczenie takich maszyn przez inne kraje. Jedynym problemem wydaje się już tylko sam kanclerz - opozycja (z wyjątkiem skrajnej prawicy) i partie koalicyjne już od dawna apelują o dostarczenie takiej broni. Szkoda, ze Gepardów już nie ma...

  7. Mireq

    Miejmy nadzieję że to będzie jakaś znaczna ilość, wraz z amunicją.