Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

„Feniks”: Jak Rosjanie minują Ukrainę z powietrza

Rozwój wojsk bezzałogowych oznacza również powstawanie specjalistycznych jednostek, przeznaczonych do zadań specjalnych. Taką jednostką, specjalizującą się w minowaniu powietrznym, jest w SZ FR batalion „Feniks”. Oczywiście batalion ma charakter uniwersalny – może wykonywać klasyczne, całodobowe uderzenia rozmaitymi bezzałogowcami, jednakże specjalizuje się w minowaniu szlaków logistycznych, wykonując zadania izolacji obszaru, poprzez dezorganizację ruchu pojazdów przeciwnika na szlakach logistycznych. W ten sposób zrywa się próby rotacji składu osobowego i paraliżuje, lub całkowicie uniemożliwia, dowóz amunicji, wody, żywności, sprzętu itd.

Autor. mil.ru

Eksperymentalny batalion specjalnego minowania „Feniks” powstał w ramach 11. Samodzielnej Brygady Inżynieryjno-Saperskiej Południowego OW. Związek z jednostką inżynieryjną nie jest rzecz jasna przypadkowy, bowiem minowanie to domena pododdziałów sapersko-inżynieryjnych.

Reklama

Przy batalionie, jako jednostce bojowej, funkcjonuje też centrum szkoleniowe oraz laboratorium.

Batalion specjalnego minowania „Feniks” powstał latem 2023 r. na bazie zasobów 11. Brygady Inż-Sap. Batalion „Feniks” był wówczas nazywany eksperymentalną jednostką ćwiczebno-bojową i zarazem centrum innowacyjnym, specjalizującym się w wykorzystaniu dronów do minowania z powietrza. Były to wówczas pierwsze kroki w tym kierunku, potem po obu stronach frontu dronowe minowanie powietrzne mocno się upowszechniło.

W batalionie „Feniks” modyfikowano drony i amunicję pod kątem zrzutów min z powietrza, zdobywano pierwsze doświadczenie, a w szkolnym centrum prowadzono szkolenie z różnych specjalności, m.in. operatorów dronów i saperów.

Zimą 2025/2026 r. batalion „Feniks” operacyjnie podporządkowany jest 1. Samodzielnej Brygadzie Inżynieryjno-Saperskiej GW „Siewier” (Północ) i operuje na froncie kupiańskim.

Kadra jednostki nie jest znana. Dowódcą batalionu jest niejaki „Foks”. Również struktura batalionu nie jest znana, wiadomo jednak, że w jego skład wchodzą plutony i kompanie. Prawdopodobnie są to jednostki samodzielne, zdolne do autonomicznego działania. W zależności od potrzeb plutony (zespoły) operatorów dronów działają na różnych kierunkach frontu.

Zespół bojowy wykonujący samodzielnie misję bojową dronem, to tylko dwie osoby – operator drona i saper-inżynier. Wliczając kierowcę, zespół może liczyć trzech ludzi.

Siłą batalionu „Feniks” są doświadczone kadry i stałe uzupełnianie wyposażenia, w tym samych dronów. O tym aspekcie mówi „Psich”, saper-operator batalionu: „Latam już od dłuższego czasu. Jak widać, i do naszego rzemiosła inżynieryjnego zawitały „ptaszki”. Bojowy dron składam dosłownie w ciągu kilku minut. W końcu czas jest dla nas najważniejszym zasobem. Nie ma żadnych problemów z dostawami. Otrzymujemy wystarczającą ilość bezzałogowych statków powietrznych, zarówno rozpoznawczych, jak i bojowych „.

Taktyka

Batalion wykonuje klasyczne misje rozpoznawcze i uderzeniowe, w tym dronami FPV, jednak w swojej specjalności specjalizuje się w minowaniu narzutowym z powietrza. Po odpowiednim rozpoznaniu minowane są z dronów np. szlaki przemieszczania się przeciwnika, drogi i punkty ewakuacji, podejścia do schronów i okopów etc.

Do misji wykorzystuje się m.in. zmodyfikowane miny przeciwpiechotne typu POM-2 i PMN, wykorzystywane do minowania narzutowego z systemów rakietowych bądź samolotów oraz zwykłe, przeciwpancerne miny TM-62. Wykorzystywane są różne modele dronów, od małych do dużych (ciężkich), drony minowe nie wykonuja misji-kamikadze, bowiem po zrzucie min wracają do punktu bazowego. Żeby uniknąć wyśledzenia punktu startu konieczne są manewry i czujność w locie powrotnym drona.

Podstawowym dronem FPV jest m.in. masowo produkowany WT-40 (od blogera Władlena Tatarskiego), z typowym zasięgiem 7-10 km i udźwigiem 1-3 kg.

Dwa połączone  rosyjskie drony WT-40 z podwieszonymi improwizowanymi ładunkami bojowymi
Dwa połączone rosyjskie drony WT-40 z podwieszonymi improwizowanymi ładunkami bojowymi
Autor. Telegram/ Sudoplatov_official

Batalion „Feniks” operuje na różnych odcinkach frontu, najpierw plutonami, teraz prawdopodobnie kompaniami.

Na przełomie 2023/2024 pluton batalionu operował na kierunku bachmuckim, w maju 2024 r. pododział nad Dnieprem, w lipcu-sierpniu w Wołczańsku, też na kierunku Czasiw Jar, od sierpnia ub.r. w obwodzie kurskim.

W ostatnich miesiącach głównymi celami są pojazdy, pikapy i wozy opancerzone, zazwyczaj w momencie rotacji lub transportu zaopatrzenia, umocnione pozycje bojowe, anteny i retranslatory oraz ukraińscy operatorzy dronów. Uderzenia wykonywane są m.in. dronami Mołnia lub dronami FPV. Minowane są również szlaki logistyczne, co również przynosi straty, głównie w pojazdach. Przykładowo we wrześniu 2025 r. na zaminowanej z powietrza drodze poderwały się m.in. pikap i opancerzony Kozak-2M.

Przy działaniach szturmowych zespoły dronów batalionu „Feniks” udzielają typowego, bliskiego wsparcia grupom szturmowych, wspierając je rozpoznaniem i uderzeniami z powietrza.

Taktyka polega na koordynacji działań: „Nasi szturmowiki podchodzą, umacniają się, a my przed nimi ustawiamy zapory inżynieryjne, aby przeciwnik nie mógł się do nich zbliżyć. Punkty, które nam wskazują, nam podają, po nich pracujemy. Pracujemy również po logistyce przeciwnika, pracujemy po tyłach, po drogach, to znaczy blokujemy mu logistykę, dostawy prowiantu, zrywamy rotację, ewakuację i tak dalej” - wyjaśnia „Bodrow”, dowódca drużyny batalionu „Feniks”.

Reklama

Są to działania dronów typowe dla akcji szturmowych, analogicznie jak w przypadku jednostek ukraińskich.

Przełomową operacją dla batalionu „Feniks” stała się kampania w obwodzie kurskim. W listopadzie 2024 r. moc uderzeniowa batalionu znacząco wzrosła, bowiem kilka zespołów operatorów zakończyło szkolenie na dronach „Mołnija” i przystąpiło do wykonywania zadań w obwodzie kurskim (wcześniej tylko jedna załoga latała na „Mołnii”).

Nowi operatorzy batalionu kończyli szkolenie już w warunkach bojowych, według wypracowanego w jednostce algorytmu: młodzi operatorzy sami składają drony, przygotowują je do lotu, instalują retransmitery, montują katapultę do startu drona, ale najpierw startuje instruktor. Steruje on dronem za pomocą pilota i okularów FPV, a obok niego siedzi młody operator w takich samych okularach, który na początku obserwuje lot instruktora i zapamiętuje punkty orientacyjne.

„Obecnie mam przy sobie świeżo przeszkolone załogi \[ekipaże\], które szkolimy w warunkach bojowych. Pokazuję drugiej załodze, jak sterować dronem, jak się orientować w terenie, jak wykonywać start. Załogi są już bardzo doświadczone, ale zwykłe kwadrokoptery bardzo różnią się od samolotów \[dronów typu samolotowego\]” – powiedział w wywiadze dla TASS doświadczony instruktor batalionu.

Kierowanie dronem jest podobne, jak w przypadku FPV, czyli kanałem radiowym i z pomocą gogli. Zastosowanie tanich i prostych konstrukcyjnie dronów Mołnija (styropian, sklejka, aluminium) znacznie zwięszyło możliwości bojowe batalionu, bowiem dron ma swoje wady (duże gabaryty uławiające trafienie i mniejsza manewrowość), ale podstawową zaletą w stosunku do małych FPV, jest większy zasięg (30-40 km) oraz udźwig (5-6 kg).

Autor. mil.ru

Mocna głowica bojowa idelnie nadaje się do niszczenia celów stacjonarnych, np. budynków lub umocnionych pozycji bojowych. Saper batalionu „Feniks” podkreślał, że „Mołnija-2” może przenosić ładunek bojowy o masie do 6 kg, co pod względem mocy jest porównywalne z pociskiem artyleryjskim kalibru 152 mm. Trafienie takiego drona w parterowy dom całkowicie go niszczy. Dla porównania dron FPV ma zasięg 10-15 km i może przenosić ładunek o masie nie większej niż 2-3 kg. Tymczasem są świadectwa montowaniu na bezzałogowcu „Mołnija” nawet cięższych ładunków, jak np. min przeciwpancernych TM-62. Głębokie uderzenia na tyły, w połączeniu z możliwością minowania szlaków komunikacyjnych sprawiły, że batalion „Feniks” był istotnym elementem dronowego zgrupowania operacyjnego, które doprowadziło do izolacji sił ukraińskich w obwodzie kurskim.

W marcu 2025 r. batalion „Feniks” operujący na kierunku kurskim, wykonywał setki misji dziennie – tylko jeden zespół (ekipaż) operatorów był w stanie wykonać do 10 wylotów bojowych na dobę.

Doświadczeni saperzy-operatorzy „Mołnii” mogli dowolnie konfigurować ładunek drona pod konkretne zadanie. Ukraińcy zauważyli, że „Mołnia”, w zależności od konkretnego zadania, ma odpowiednio dobierany ładunek (amunicję) - przy ataku na małych dystansach ładunek może być zwiększony kosztem zasięgu, natomiast przy głębszych uderzeniach, 20-30 km wgłąb linii frontu, masę amunicji się redukuje, by zachować odpowiedni zasięg.

Centrum Szkoleniowe

Do maja 2024 r. w ośrodku szkoleniowym batalionu przeszkolono około 650–700 osób tworzących pary bojowe – pilota i sapera, którzy są przeszkoleni na tyle, by wykonywać misje bojowe (loty), przygotowywać i podwieszać amunicję itd. Szkolenie (kurs) trwa 21 dni, a saperzy i operatorzy doskonalą się wzajemnie w swoich specjalizacjach, aby się uzupełniać i wymieniać w razie potrzeby. Jedną z cech szkolenia operatorów dronów FPV w ośrodku batalionu „Feniks” jest wykorzystanie minidronów jako etapu wstępnego szkolenia. Centrum stworzyło specjalny tor przeszkód, który kadeci muszą pewnie pokonać, zanim przystąpią do ćwiczeń z pełnowymiarowym dronem.

Przeszkalani operatorzy i specjaliści liczeni są w setkach. W marcu 2025 r. poinformowano, że Centrum Szkoleniowe bezzałogowców przy batalionie inżynieryjnym „Feniks” wyszkoliło ponad 500 operatorów dronów FPV. Specjaliści uczyli się nie tylko kierować dronami, ale też przygotowywać amunicję, naprawiać i konfigurować sprzęt do obsługi dronów itd.

Laboratorium

Przy batalionie funkcjonuje majsternia-laboratorium. W laboratorium wykonuje się prace analityczne i innowacyjne, np. analizuje się i zmienia częstotliwości dronów, aby przeciwdziałać ukraińskim środkom WRE. Części do dronów i amunicji w laboratorium drukowane są na drukarkach 3D. W laboratorium (majsterni) testowane, remontowane i modyfikowane są rozmaite drony, ulepszane programy, przygotowywane anteny, retranslatory, amunicja etc. Codziennie każdy ze specjalistów obsługuje do ośmiu dronów zabezpieczając potrzeby batalionu.

Amunicja może być składana indywidualnie pod konretne zadania. Przykładowo do zwalczania piechoty saperzy montują maleńkie ładunki wybuchowe, zwane „bombki”, o wadze ledwie 40-80 dkg, których pod większy dron można podczepić nawet sześć sztuk.

„Drukowano je \[na drukarce 3D\], aby pocisk miał jak najmniejszą masę, tak by zasięg i czas lotu były zgodne z naszymi wymaganiami. Przeciwko jakim celom? Piechota. Okopy. Cele ruchome” – wyjaśnia Ara”, saper i operator drona batalionu „Feniks”.

Szlak bojowy

Maj 2024, Dniepr

Nad Dnieprem drony batalionu minowały z powietrza koryto i dopływy Dniepru. Codziennie stawiano nawet po 20-30 min przeciwdesantowych, na których podrywali się ukraińscy żołnierze i łódki (na koncie jednostki było ok. 70 środków pływających: łódek, hydrocyklów itd.)

Lipiec 2024, Wołczańsk

Zastosowanie dronów na kierunku charkowskim było dla Ukraińców bardzo uciążliwe, określano nawet, że na tym odcinku frontu osiągnięto parytet – obie strony aktywnie i masowo stosowały bezzałogowce. Pododdział batalionu „Feniks” stosował minowanie narzutowe oraz codzienne ataki klasycznych uderzeniowych dronów-kamikadze FPV.

Sierpień 2024, Obwód kurski

W sierpniu Aleksander Koc przeprowadził wywiad z żołnierzami batalionu „Feniks” operującymi na kierunku kurskim. Działania batalionu to minowanie i uderzenia z powietrza na cele w obwodzie sumskim, po ukraińskiej stronie pogranicza i na cele w obwodzie kurskim, na terenie Rosji. Poza typowymi dla batalionu działaniami minowymi na głównych szlakach komunikacyjnych, wykonywano również typowe misje uderzeniowe, albo dronami FPV, albo dronami typu samolotowego „Mołnia”.

Styczeń 2026, Kupiańsk

Film z kierunku kupiańskiego wskazuje na aktywność pododziałów batalionu na tym odcinku frontu.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama