Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniana. Kompromitacja Putina

Władimir Putin toczy frontalną wojnę z Ukrainą dłużej niż Józef Stalin z III Rzeszą. W czasie II wojny światowej Armia Czerwona przeszła od Moskwy do Berlina. W 2026 roku Rosjanie walczą 60 kilometrów za Donieckiem.

Autor. ministerstwoobronyukrainy/wikimediacommons/Montaz:MartaJackiewicz-D24

Dzisiaj wypada 1419 dzień tzw. Specjalnej Operacji Wojskowej – jak propaganda Kremla nazywa agresję przeciwko Ukrainie. Wielka Wojna Ojczyźniana trwała 1418 dni. Udziału radzieckiej Rosji w II wojnie światowej oczywiście nie datuje się od 22 czerwca 1941 roku, o czym przekonała się suwerenna Polska 17 września 1939 roku i Finlandia – 30 listopada 1939 roku.

Reklama

Propaganda Sowietów wszelako przedstawiła udział Armii Czerwonej w II wojnie światowej jako Wielką Wojnę Ojczyźnianą w latach 1941-1945, wygumkowano wcześniejszą współpracę pomiędzy Józefem Stalinem i Adolfem Hitlerem. Co ciekawe, absolutny kult czynu zbrojnego czerwonoarmistów po 1941 roku to dzieło Władimira Putina, który nakazał stawiać pomniki Stalinowi i koncentrować się na tym – dość wątpliwym – okresie w historii Rosji.

Ilu Rosjan zabił Stalin?

Wątpliwym, ponieważ stalinowski rozkaz nr 227 („ani kroku w tył”) spotęgował tylko sowiecką machinę śmierci, w której oddziały NKWD mordowały masowo Rosjan. Szacuje się, że NKWD zabiło ok. 1 mln radzieckich obywateli w okresie II wojny światowej. Przy czym liczba ta prawdopodobnie jest niedoszacowana, ponieważ nie sposób odnotować wszystkich egzekucji, zarówno na żołnierzach, jak i cywilach. Do tego drugie tyle Rosjan zostało tzw. Hiwisami, czyli kolaborantami przy formacjach zbrojnych III Rzeszy.

Zapewne, gdyby nie ideologiczna nienawiść Adolfa Hitlera i gauleiterów związanych z SS oraz ich stosunek do Słowian, sami Rosjanie wywołaliby antystalinowską rewolucję w Rosji. Pomimo kremlowskiej propagandy na temat II wojny światowej nie sposób tego porównać z wojennymi osiągnięciami od 2022 roku. 2 grudnia 1941 roku wojska niemieckiej Grupy Armii „Środek” dotarły na odległość 20 kilometrów od Moskwy. Temperatura spadła do 30 stopni poniżej zera. Wehrmacht miał 130 tysięcy odmrożeń. Operacja „Tajfun” się nie powiodła. Od przedpola Moskwy Armia Czerwona finalnie dotarła do Berlina – niemieckiej stolicy.

Zafascynowany Wielką Wojną Ojczyźnianą Władimir Putin obecnie wydaje rozkazy do zajęcia całego Pokrowska i Myrnohradu, które leżą ok. 60 kilometrów za Donieckiem, który Rosjanie kontrolują od 2014 roku. Rosjanom, na szczęście, nie udało się zająć Kijowa, Charkowa i Odessy. Ba, Awdijiwka padła dopiero po dziesięciu latach obrony. Co istotne, gdyby wojnę z Ukrainą datować od 2014 roku, to bilans jest jeszcze gorszy, bo to ponad dekada walk. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy raportuje, że łączne straty bojowe wojsk rosyjskich w okresie od 24 lutego 2022 r. do 1 grudnia 2025 r. w wojnie z Ukrainą wynoszą około 1 173 920 osób.

Putin "kieszonkowym Stalinem"

Liczbę tę co prawda zawyżają estymacje rannych i kontuzjowanych oraz szacunki załóg (zawyżone w zniszczonej rosyjskiej technice). Nie zmienia to wszelako faktu, że Federacja Rosyjska poniosła wielokrotnie większe straty niż w I wojnie czeczeńskiej (14 tys. zabitych i ciężko rannych) oraz Armia Radziecka w Afganistanie – ponad 60 tysięcy zabitych i rannych. Afganistan wywrócił system sowiecki w Rosji, a masakra wojsk rosyjskich w Groznym – rządy Jelcyna. Tymczasem wielokrotnie większy blamaż militarny, dłuższy niż Wielka Wojna Ojczyźniana, z największym od jej czasów stratami, nie doprowadził do zmian politycznych na Kremlu.

Władimir Putin, zainspirowany Józefem Stalinem, wciąż wydaje rozkaz „ani kroku w tył!”. A za wojskami rosyjskimi wciąż siedzą oddziały zaporowe wyspecjalizowane w zabijaniu swoich rodaków. Przy czym z rosyjskich klęsk należy się cieszyć. To źle, że Putin prowadzi politykę na wzór Stalina, ale jedyny plus że jest pozbawiony jego skuteczności.

Reklama
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142
Reklama