Geopolityka

Waszczykowski dla Defence24.pl: Status wszystkich krajów NATO musi być wyrównany.

fot. Oficjalny profil Witolda Waszczykowskiego/Facebook
fot. Oficjalny profil Witolda Waszczykowskiego/Facebook

„Status wszystkich krajów członkowskich NATO musi być wyrównany, zabiegamy o równe prawa. (…) Wyrównanie tego statusu bezpieczeństwa, rozlokowanie w Polsce czy krajach bałtyckich sił NATO będzie elementem odstraszającym” – mówi w rozmowie z Defence24.pl Witold Waszczykowski, nominowany na ministra spraw zagranicznych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Poseł i dyplomata w sprawie imigrantów podkreśla: "Polska nie ma możliwości przyjmowania imigrantów zarobkowych, socjalnych, którzy szukają lepszej pracy, lepszych świadczeń socjalnych, lepszego bytu".

Panie Ministrze, jakie są główne cele polskiej dyplomacji na szczyt w Warszawie? Czy są to zwiększenie wydatków na obronę narodową, zwiększenie obecności sił NATO w Europie Środkowo-Wschodniej, czy też na przykład wzmocnienie mechanizmów decyzyjnych?

Szczegółowe plany będą ujawniane po tym, jak sformujemy rząd, po zapoznaniu ze stanem przygotowań i po konsultacjach z naszymi partnerami, zarówno z kwatery głównej NATO, jak i z poszczególnych państw.

Jakie działania zamierzają Państwo podjąć w celu osiągnięcia na szczycie w Warszawie korzystnego dla Polski kompromisu, biorąc pod uwagę niechęć części krajów Europy Południowej i Zachodniej do znacznego wzmacniania tzw. wschodniej flanki NATO

Wszystkim naszym sojusznikom, że nie może trwać wiecznie taka sytuacja jak dzisiaj, że istnieją 2 pułapy bezpieczeństwa – lepszy dla Europy zachodniej i południowej i gorszy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Status wszystkich krajów członkowskich NATO musi być wyrównany, zabiegamy o równe prawa. Argumentujemy, że wyrównanie tego pułapu bezpieczeństwa nie jest ruchem konfrontacyjnym wobec Rosji. Wręcz przeciwnie, to słabość kusi, słabość może prowokować incydenty. Wyrównanie tego statusu bezpieczeństwa, rozlokowanie w Polsce czy krajach bałtyckich sił NATO będzie elementem odstraszającym, który będzie informował przyszłego, potencjalnego agresora, że sojusz ma nie tylko wolę do przeciwdziałania zagrożeniom wobec wszystkich państw członkowskich, ale i środki, niezbędne do realizacji tego zadania.

W jaki sposób nowy rząd zamierza kreować współpracę z Ukrainą, w tym w zakresie bezpieczeństwa? Komentatorzy wskazują na potencjał współpracy, w tym w przemyśle obronnym, natomiast do chwili obecnej to często się nie udawało. Jakie kroki w tym kierunku podejmie nowy rząd?

Przede wszystkim będziemy wspierać Ukrainę w reformach wymaganych przez układ stowarzyszeniowy – w tym między innymi  w reformach podatkowych, systemu  sądownictwa czy administracji. Będziemy dzielić się doświadczeniami z polskiej transformacji, rozpoczętej 25 lat temu. Mamy w tym zakresie osiągnięcia, mamy również negatywne doświadczenia i będziemy pokazywać stronie ukraińskiej, jak unikać błędów, które popełniła Polska. Będziemy również wspierać Ukrainę politycznie, w tym w dążeniu do osiągnięcia rozwiązania kryzysu rosyjsko-ukraińskiego. W chwili obecnej nie w zasadzie nie ma propozycji rozwiązania kryzysu rosyjsko-ukraińskiego i Kijów musi być wsparty w tym zakresie. Nie spotkaliśmy się natomiast z wnioskiem strony ukraińskiej o udzielenie pomocy wojskowej.

W kampanii wyborczej zapowiadano wzmocnienie współpracy w Grupie Wyszehradzkiej. Jakie kroki zamierza w tym kierunku podejmować rząd PiS? Czy Państwo planują zwiększenie zaangażowania we współpracę przemysłowo-wojskową?

Przede wszystkim współpracę w Grupie Wyszehradzkiej trzeba odtworzyć, bo w ostatnich latach ona kulała, a w ostatnich miesiącach mieliśmy zdradę polskiej dyplomacji w sprawie uchodźców. Przed chwilą uczestniczyłem w rozmowie Beaty Szydło z Wiktorem Orbanem. Oczywiście miała ona charakter gratulacyjny, przekazano zaproszenie do Budapesztu. Mówiono też o poszerzeniu współpracy. Współpraca regionalna nie powinna się jednak ograniczać się do Grupy Wyszehradzkiej. Należy zacieśnić integrację, dążyć do tworzenia pewnego euroregionu w naszej części Europy, wspólnego frontu i grupy lobbingowej która będzie wspierała interesy Europy Środkowo-Wschodniej. Jeśli będzie możliwość podjęcia współpracy wojskowej, rozpatrzymy i będziemy popierać takie inicjatywy.

Nie można pominąć również relacji z Rosją. W jaki sposób należy kształtować stosunki z Rosją, w momencie zwiększonego zagrożenia?

To w głównej mierze od Rosji zależy, jak będą kształtowane stosunki, gdyż to Rosja łamiąc prawo międzynarodowe spowodowała obecną sytuację. Obecnie Moskwa prowadzi trzecią z kolei wojnę w Syrii, po inwazji na Gruzję i ataku na Ukrainę,  nie wiadomo przeciwko komu jest prowadzona. Agresja wobec Ukrainy przyczyniła się do złamania wielu porozumień międzynarodowych, w tym między innymi Memorandum Budapesztańskiego. Poprawa relacji wymagałaby więc zmiany zachowania ze strony Rosji. To zależy od strony rosyjskiej i jesteśmy otwarci na wszelkie inicjatywy w tym zakresie. Cieniem na te relacje kładzie się natomiast nierozwiązana kwestia katastrofy smoleńskiej. Im dłużej Rosjanie przetrzymują wrak samolotu, przetrzymują czarne skrzynki, nie współpracują w trakcie śledztwa, tym bardziej utwierdzają nas w podejrzeniach dotyczących ich udziału w powstaniu okoliczności katastrofy.

Czy rząd PiS zamierza występować otwarcie, na forum UE, przeciwko Nord Stream II?

Będziemy o tym rozmawiać na forum Unii Europejskiej. Uważamy, że zarówno Nord Stream I jak i Nord Stream II godzą w europejską solidarność i mogą służyć do szantażowania poszczególnych państw. Będziemy przypominać o tym w sytuacji, gdy inne państwa domagają się od Polski solidarności, nie przestrzegając jej jednak między innymi w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.

Brytyjski premier David Cameron zgłosił postulaty dotyczące renegocjacji zasad, na bazie jakich funkcjonuje Unia Europejska. Polska jest poza strefą euro, i przekazanie większej swobody narodowym parlamentom zdaje się być korzystnym. Czy rząd PiS zamierza poprzeć postulaty Camerona, jeśli tak – w jakim zakresie?

Niektóre z postulatów wyłożonych przez Davida Camerona w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska są interesujące. Również uważamy że Europa powinna dążyć do wzmocnienia konkurencyjności, zwiększenia innowacyjności, nie powinna natomiast iść w kierunku bardziej politycznego związku. Jesteśmy także za utrzymaniem równowagi między parlamentami narodowymi a europarlamentem. Różnimy się natomiast w sprawie ograniczenia swobody przepływu osób wewnątrz Unii Europejskiej. To są propozycje wbrew traktatom, i wbrew jednej z podstawowych swobód Unii Europejskiej.

Europa zmaga się z niekontrolowanym napływem uchodźców i imigrantów. Niemcy dążą do narzucenia kwot stałego podziału imigrantów, choć de facto nie ma kontroli nad granicami Unii i łamane jest porozumienie dublińskie. Jakie jest Pana Ministra stanowisko w tej sprawie - czy będzie sprzeciw wobec narzuconych kwot?

Słusznie Pan zwrócił uwagę, ze mamy do czynienia z uchodźcami i imigrantami. W przypadku uchodźców, którzy są ludźmi poszkodowanymi przez wojnę bądź obawiają się prześladowań, mamy obowiązek udzielenia im ochrony zgodnie z prawem międzynarodowym. Wnioski o azyl polityczny od takich ludzi będziemy rozpatrywać zgodnie z obowiązującym prawem. Natomiast Polska nie ma możliwości przyjmowania imigrantów zarobkowych, socjalnych, którzy szukają lepszej pracy, lepszych świadczeń socjalnych, lepszego bytu. Polski rynek pracy jest bardzo kruchy, nie ma pracy dla 2 mln Polaków którzy wyjechali za granicę i 1,5 mln osób bezrobotnych w kraju. Ponadto, wydaliśmy prawie 700 tys. czasowych pozwoleń na pracę dla Ukraińców i nie mamy możliwości aby przyjmować duże grupy osób poszukujących pracy, przybywających z innych kontynentów.

Dziękuję za rozmowę.

Jakub Palowski

 

 

 

 

Komentarze (18)

  1. Adamo

    POprzednia ekipa kompletnie zawaliła politykę zagraniczną(może też i z braku kompetencji i znajomości języków p.Schetyny),wierząc,że tzw. płynięcie w europejskim nurcie załatwi sprawę.Najbardziej głupie jednak było machnięcie ręką na naszą część Europy.W tym przypadku, nie można było liczyć na to,że Berlin załatwi nasze interesy za nas,bo w tej części Europy, Niemcy mają zupełnie inne interesy,(wręcz sprzeczne z naszymi)niż my.Wydaje się ,że nowa ekipa patrzy na te sprawy bardziej pragmatycznie.

    1. Dubliner

      czlowieku a spoj sobie w CV tej ekipy to ci oczy z oczodolow wyjda...sami specialisci od historii i innych humanistycznych nauk.Przyklad jak bardzo PIS brakuje specialistow to Morawiecki - liberal i ex. prezes banku(jakby nie patrzec Kukiz powinien dostac furii bo bankster czystej krwii nie jakis glowny ekonomista) Jakos tez patrzac ,czy tez wracajac do PL to nie wiedzilem aby PL nie korzystala na polityce zagranicznej ostatnich 8 lat- dziwnym trafem jedyny kraj gdzie kryzysu nie bylo(z wlasnego doswiadczenia pracowalem w finansach w Londynie,Dublinie,Amsterdamie,Milanie) ba kraj wykorzystujacy najbardziej srodki strukturalne UE...zanim zaczniesz wiec narzekac(specialnosc Dudy) to rozejrzyj sie czy w Twojej miescinie nie ma projektow wspolfinansowanych ,czytaj inaczej samorzady by nawet pozyczki nie dostaly przez fundusze UE...Najbardziej zaskakuje mnie w wyborcach PIS wybiorczosc i nieobiektywnosc postrzegania ich rzeczywistosci,owszem ceny wzrosly(jak wszedzie,owszem podniesiono wiek emrytalny -jak wiekszosc Europy-owszem ekipa PO ma sporo za kolnierzem -jak skok na OFE (nie skok na SKOKI- afera 10x przewyzszajaca Amber Gold) ale bez przesady.Infrastuktura w koncu cos ruszylo(PIS nic nie wybudowalo- ba w nowym rzadzie Szydlo ma za to odpowiadac koles ktoremu 2x zabrano prawo jazdy) modernizacja przemyslu zbrojeniowego(konsolidacja), wojska...albo zyjesz w innej wirtualnej rzeczywistosci albo nie masz pojecia co dzieje sie w skali mikro jak i makro eokonomicznej wspolczesnej Europy

  2. waldi

    widziały gały co brały, NATO nigdy nie obiecywało żadnych baz, może nie wiedzieliście o umowie NATO-Rosja która tego zakazuje ?

    1. Geoffrey

      To Polska jest teraz NATO i Polska (między innymi) będzie zawierać umowy. NATO - Rosja to nie Ribbentrop - Mołotow.

    2. Marek

      Nie ma takiej umowy....To było coś w rodzaju listu intencjonalnego....Swoiste "Gentelmen agriment" Ale Rosja dawno je podeptała.

    3. Frank Underwood

      Jak już koledzy powyżej wskazali, umowy nijakiej nie było. A nawet gdyby była (tak przyjmuję tylko na potrzeby dalszych dywagacji), to nie tak znowu dawno temu Rosja złamała podpisany przez siebie akt prawa międzynarodowego dotyczący kwestii nienaruszalności terytorialnej innego kraju (Memorandum Budapeszteńskie) i prowadzi wobec tego kraju agresywną politykę, opartą na stosowaniu przemocy. W takiej sytuacji nikt nie powinien czuć się związany jakimikolwiek ograniczeniami traktatowymi, wynikającymi z porozumień zawartych z Rosją.

  3. Marr

    To jest myślenie życzeniowe " zabiegamy o równe prawa" Co to znaczy???. Inwestuj w miitaria, a nie czekaj, aż ci Amerykanie dofinansują obronność. Jak będziemy tak myśleć to nigdy nie będziemy się liczyli militarnie w Europie. Polacy nie są wyjątkowi i nikt nie zabiega o naszą wolność człowieku. Przestańcie (jedni i drudzy - bo to dotyczy także PO) myśleć w kategoriach, że musimy być traktowani na równi? Z kim? Jak jesteś słaby to nigdy silny nie będzie cię traktował poważnie chociaż ty tupałbyś nogami 24/7. Obudźcie się!!!!

    1. maxiu

      dobrze napisane, to jest wlasnie tzw polandball, postac rysunkowa w postaci pileczki czerwono bialej, wiecznie placzacej, ze jej nikt nie docenia a przeciez tyle juz zrobila dla europy a ta ja sprzedala w Jalcie, wiadomo ze to prawda ale na wielu miedzynarodowych forach internetowych zawsze znajdzie sie rodak, ktory chyba nie do konca rozumiejac jezyk w jakim prowadzona jest dyskusja, nie rozumie watku chyba i zaczyna wymiotowac te wlasnie zale o Jalcie, Sobieskim, Enigmie, diwizjonie 303, Monte Casino, Krzyzakach i innych...

    2. Dawid

      Zgadzam się dobrze to ująłeś, musimy mieć silną armię kiedy zwiększą pkb na mon do 3-4% czas na zbrojenia a nie filozofowanie USA nas nie dozbroją oni tu nie maja interesów ! I niech PIS przestanie nas skłócać z sojusznikami.

  4. Dziękuję Dobranoc

    Panie Waszczykowski właśnie Francuzi i Niemcy dogadują się z Rosją i baz NATO w PL nie budiet. Teraz mamy pytanie do Pana- Czy macie plan B na taką ewentualność? Czy tylko będziecie gadać w kółko o międzymorzu a i tak z tego nic nie wyjdzie bo nikt nas nie uważa za silnych. Nawet Pan określa pozycję Polski jako słabą, więc po co inni mają do nas dołączać? Dodam na koniec, że w 2050r będzie nas 32mln i tego nie odwrócimy bo dzisiejszych dzieciaków, które za 20 lat będą w wieku rozrodczym jest za mało.

  5. FTR

    niewiele dni od czasu gdy został desygnowany i już tyle namieszał...

    1. Obywatel

      nie jest prosto naprawić w 2 dni wszystkiego co zostało zepsute przez 8 lat.

  6. jang

    "Dobrymi chęciami Piekło jest wybrukowane"...Widział Pan foto z intymnych rozmów Putin-Obama? A może Camerona z Putinem? Nie wystarczy mówić 'CO" trzeba jeszcze wiedzieć "JAK" Harce w Sejmie i mediach się skończyły.. Pora do roboty Panie Ministrze

    1. trycykl

      Szkoda, że cię nie było słychać, gdy trzeba było doradzać Sikorskiemu i Schetynie... :)

  7. lsd

    Chcemy równych praw, ale uchodźców i tak nie przyjmiemy. Postawa mało poważna. Z poważnymi krajami można dogadać się przy pomocy kompromisów, ale z Polską to już nie jest możliwe. Nasza dyplomacja sięga dna.

    1. Frank Underwood

      "Nasza dyplomacja sięga dna. " Jesteś optymistą. To dopiero uwertura. Koncert jeszcze przed nami.

    2. tagore

      Pomiędzy emigracją zarobkową ,a wnioskującymi o azyl jest bardzo istotna różnica, ci pierwsi sami o siebie dbają ,ci drudzy oczekują w zasadzie stałego wsparcia finansowego.

  8. Drako

    Znów będziemy mieć samych wrogów dookoła a pislam będzie szerzył krucjatę przeciwko wyimaginowanym wrogom kalifatu katolickiego.

    1. efe

      Jeżeli mówimy o kalifatach, to raczej mamy do czynienia z kalifatem francuskim i niemieckim. Ja wiem, ze bardzo byś chciał abyśmy zamienili się na coś w rodzaju Polski z XVIw, ale niestety jest to mocno wątpliwe.

  9. muminek

    nie ma pracy ?? dziwne - bo dla 700 tyś. Ukraińców jakoś się znalazła ... sam znam kilkunastu - kucharzy, kelnerek, spawaczy i informatyków ...

    1. malkontent

      Nasi emigranci też nie mają problemów ze znalezieniem pracy. Bo pracują za dużo mniejsze stawki niż tambylcy. Jakbyś nie wiedział - praca może się nie opłacać jesłi mało płacą.

  10. Łużyce

    Niestety Pan minister chyba chce zapomnieć jak negocjował bazy rakietowe na kolanach przed USA i obecnie próbuje być takim niby USA wobec UE. Odpowiedzi to w większości pobożne życzenia. Kompleksy , nieudacznictwo , fanaberie- widać że teraz to będzie przyświecało polityce zagranicznej RP. Już widzę jak Czesi , Węgry i Słowacy pokazują środkowy palec Polsce , kiedy tylko Rosja łaskawie na nich spojrzy. Tylko po co te mocarstwowe nadęcie . Ale niestety nowy Pan minister musi to przerobić , bo inaczej niczego się nie nauczy.

  11. AS

    Panie Waszczykowski Polska jeżeli ma być niezależna i wolna to trzeba zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie oglądać się na sojuszników a już na pewno nie na V4 Grupę Wyszehradzką oni militarnie nic nie znaczą i sprzedadzą nas przy pierwszej lepszej okazji aby Polska była silna należy zwiększyć PKB na MON do 5% i to co można produkować w kraju. Nie bawić się w projekty badania bo to strata czasu należy zakupić licencję i produkować, powinna być powołana jakaś grupa która będzie pilnowała monu patrzyła na łapki aby przetargi itd nie trwały wiecznie. Ostatnie dobre posuniecie monu to zakup licencjo na podwozie Kraba i tak samo należałoby zakupić licencję na czołg ciężki np w Korei lub Turcji i minimum takich czołgów w Polskiej rami to 1000 sztuk. Nas nie stać na słabą armię jesteśmy krajem frontowym.

    1. łowca_gimbazy

      5% PKB to jest jakieś... 20% budżetu panie Kim Dong

  12. X

    Równe prawa = równe obowiązki.

  13. NAVY

    [...]Ponadto, wydaliśmy prawie 700 tys. czasowych pozwoleń na pracę dla Ukraińców[...] - mam możliwość obserwacji i widzę jak całymi grupami przybywają ....nie jestem przeciwny ,ale naszych zakłady zwalniają ,by ich zatrudniać po lepszych niższych stawkach ,a prywaciarze na czarno ! Jeżeli sie nie uporządkuje tej sprawy ,to nasze dzieci będą uciekać na zachód a w ich miejsce ze wschodu nie zawsze przychylni nam ukraińcy ,dla których nasze pieniądze nie śmierdzą ,ale z pogardą i nienawiścią patrzą na nas .. Dość kuriozalna sytuacja jest, tym bardziej,że na Ukrainie fałszowana jest historia nasza!

    1. kol

      KE zniesie w nastepnym roku wizy dla Ukraińców to dopiero bedzie sajgon

    2. Geoffrey

      Ciekawe gdzie Pan widział Ukraińców patrzących z nienawiścią. To właśnie Polska i Polacy są najbardziej lubiani na Ukrainie, głównie jako przykład tego, ze można wyrwać się spod moskiewskiego wpływu. I za pomoc Polaków w ciężkich dla Ukrainy chwilach. Dobrze byłoby nie zmarnować tego kapitału, bo to Ukraina jest najbliższym i naturalnym sojusznikiem Polski. Owszem, są przychylne Polsce Węgry, jest Rumunia - ale to małe narody. To oś Polska - Ukraina będzie szkieletem nowej Europy Wschodniej, a może Europy w ogóle - bo Zachód napawa raczej pesymizmem.

    3. Poko

      Nic dodać nic ująć. W moim małym 15tysięcznym miasteczku tak właśnie się dzieje.

  14. kzet69

    Czyli tak: UE i NATO mają obowiązek wzmocnić nasze bezpieczeństwo i chronić wschodnią flankę przed Rosją, a my w zamian będziemy wspólnie z prorosyjskim Orbanem dezintegrować UE poprzez jakieś "euroregiony" i oczywiście tej samej UE w sprawie uchodźców powiemy walcie się... A UE to kupi.... Panie ministrze to nie jest polityka zagraniczna, to jest koncert życzeń i zawijanie sreberek...

    1. klon

      Nie. To jest niedojrzałość. Odwieczna wręcz niedojrzałość naszej prawicy, która robi politykę pod symbole. Dla niektórych ludzi interes kraju nie jest zawarty w dobrobycie obywateli, tylko w symbolice. Jeszcze gdybyśmy mieli 100mld $ i powiedzieli "budujemy ropociąg, gazociąg i będziemy wam sprzedawać gaz, ropę"..to miałoby ręce i nogi. Ale gadanie że my będziemy robić jakąś politykę z regionem, kiedy żaden z tych krajów nie ma :ekonomii, siły politycznej, siły militarnej to pogrążanie się w mrzonkach.

    2. kim12

      Ślepcze. UE sama już się dezintegruje. Poprzez swoją politykę wobec imigrantów.

  15. Grójecki Obywatel

    Nareszcie minister, który zamiast szermować europejską nowomową i napawać się pochwałami z Berlina i Brukseli stawia sprawę konkretnie mówiąc o interesie Polski współpracy w Regionie. I bardzo dobrze od dawna tak powinno być.

    1. klon

      jakich interesach? To jest jakiś kosmiczny bełkot. Kase mają Niemcy czy Węgrzy? To wchodzenie w D Węgrom jest teraz naszym interesem? Niemcy chociaż sypnęły na perspektywę 20014-2020..nawet PiS przyznawał że to były udane negocjacje.

  16. Kołacz

    Forma wywiadu raczej niepotrzebna, bo pytania nie zmuszały rozmówcy do intelektualnego wysiłku. Trzeba było Panu Waszczykowskiemu pozwolić napisać artykuł i tyle. W każdym razie czas pokaże jakie bedą efekty tej polityki. Po odrzuceniu na bok retoryki, postulaty polityki zagranicznej PiSu i PO są bardzo podobne. Jedyna prawdziwa różnica dotyczyła tych 7 tys. uchodźców, co umówy sie nie jest fundamentalne dla RP. Tylko ewentualna kwestia przyjecia dalszych kontyngentów uchodźców może pogorszyć nasze relacje z Niemcami, ku naszej szkodzie, i doprowadzić do chwilowego zaciśnięcia kontaktów z Wyszehradem, poprzez wspólne protesty w tej sprawie. Jednak realnie będą to tylko wspólne foty i komunikaty tworzące któryś tam raz iluzje, że między Bałtykiem a MCz, powstanie jakiś blok pod przywództwem RP zdolny przeciwtsawić się FR i rozmawiać na równi z Niemcami. Tej idei nigdy nie udało się zmaterializowac, a nic się nie zmieniło w geopolityce, co by skłoniło państwa tego regionu do realnej wspólnej polityki. Nikt się nie kwapi do przyjecia przywództwa RP. Czesi i Węgrzy znają te pseudomocarstwowe nostalgie Polaków i najzwyczajniej w świecie wykoszystają PiSowski rząd spragniony sukcesów międzynarodowych, dając im chwilowe wrażenie bycia wielkim graczem, dla własnych wewnetrznych celów propagandowych. Natomiast gdy przyjdzie do rozmów co dalej z Ukrainą, sankcjami wobec FR, czy wspólną polityką energetyczną ta bańka od razu pęknie. Widocznie musimy przejść ta drogę, aby przekonać się, że wróciliśmy do punktu wyjścia.

  17. skoczek

    Jak miło w sytuacji agresji Rosji i fanatycznego Islamu zalewającego Europę słyszeć w końcu głos rozsądku.

    1. soroka

      tia...przeciez to PIS negocjowal wejscie do UE

  18. klon

    Nasz dyplomata mówi o zdradzie dyplomatycznej jakiej dopuścił się nasz kraj. Czy ktoś mi wyjaśni po co Pan minister to mówi głośni? Co my z tego mamy że on o tym powie? Czy lepiej żeby to mówił, czy wręcz przeciwnie...bo ja tego nie rozumiem Druga sprawa to sama zdrada. Jeśli my podejmując decyzję zdradzamy kogoś..kogokolwiek to ja czegoś nie rozumiem. To celem naszej polityki zagranicznej jest to żeby nas lubiano? Chodzi o opinię o nas naszych braci Węgrów, czy o nasz interes? To my już nie będziemy kondominium Niemiecko Rosyjskim..ale już nawet wyszechradzkim. To już nam nie wolno podejmować decyzji wbrew interesom wyszechradu. Musimy je uwzględniać i stawiać na 1 miejscu.

    1. efe

      Politykę "żeby nas lubiano" prowadziła poprzednia partia, nadkładając interesy państw (które powinny nas lubieć) nad interes narodowy. Tak powinniśmy być bliżej grupy wyszechradzkiej niż zachody, bo mamy bliższe sobie interesy.