Strona główna

US Navy przyjmuje na stan śmigłowcowiec. A może lotniskowiec?

Śmigłowcowiec desantowy USS „Tripoli” podczas prób prowadzonych na Zatoce Meksykańskiej 15 lipca 2019 roku. Fot. Derek Fountain/HII/US Navy
Śmigłowcowiec desantowy USS „Tripoli” podczas prób prowadzonych na Zatoce Meksykańskiej 15 lipca 2019 roku. Fot. Derek Fountain/HII/US Navy

Amerykańska marynarka wojenna zaakceptowała odbiór nowego śmigłowcowca desantowego USS „Tripoli”. Klasyfikacja tego okrętu jest o tyle myląca, że po wprowadzenia na jego pokład większej ilości samolotów F-35B będzie to tak naprawdę mały lotniskowiec, zdolny do prowadzenia lotniczych działań ofensywnych.

Zgoda na przyjęcie przez US Navy śmigłowcowca USS „Tripoli” (LHA 7) od stoczni HII (Huntington Ingalls Industries) w Pascagoula zapadła 28 lutego 2019 r. Oznacza to, że na okręt zostanie teraz przeniesiona cała załoga i rozpoczną się przygotowania do oddania okrętu do eksploatacji oraz jego odpłynięcia do macierzystego portu San Diego w Kalifornii. Jest to już druga jednostka typu America, jaka zostanie wprowadzona do amerykańskiej marynarki wojennej i piętnasty w sumie śmigłowcowiec desantowy zbudowany w stoczni HII. Trzecia America - „Bougainville” (LHA 8) powstaje również w zakładach stoczniowych w Pascagoula i ma być przekazana do US Navy za około pięć lat.

Amerykanie z ulgą przyjęli zgodę na wprowadzenie USS „Tripoli”, ponieważ wcześniej były poważne problemy z jego wprowadzaniem do służby. Miało to nastąpić już jesienią w 2019 r., ale pojawiły się nieujawnione problemy techniczne i prawdopodobnie związane również z organizacją bojową okrętu. Teraz obwieszczono sukces, tym bardziej że USS „Tripoli” rzeczywiście znacząco zwiększy możliwości ofensywne amerykańskiej marynarki wojennej między innymi dzięki skupieniu się na tych jednostkach przede wszystkim na grupie lotniczej.

image
Śmigłowcowiec desantowy USS „Tripoli” podczas prób prowadzonych na Zatoce Meksykańskiej 15 lipca 2019 roku. Fot. Derek Fountain/HII/US Navy

Widać to w samym sposobie wyposażania okrętów typu America, które początkowo miały wykorzystywać przede wszystkim śmigłowce i samoloty transportowe (MV-22B Osprey) jedynie wspierane przez sześć myśliwców – najpierw AV-8B Harrier, a później  F -35B. Manewry przeprowadzone na początku października 2019 r. na Pacyfiku pokazały jednak, że na pokładzie USS „America” może zostać przerzuconych nawet dwadzieścia samolotów uderzeniowych F-35B tworząc z tego okrętu tak naprawdę lekki lotniskowiec.

Oficjalnie zadaniem śmigłowcowców tego typu jest jednak nadal działanie w ramach grup amfibijnych i ekspedycyjnych grup uderzeniowych jako środek transportu dla amerykańskiej piechoty morskiej. Żołnierze Marines mają być w razie potrzeby transportowani na brzeg głównie za pomocą statków powietrznych lub zewnętrznych, mniejszych jednostek desantowych. Pierwsze dwa śmigłowcowce typu America nie mają bowiem doków (jak np. jednostki podobnej klasy typu Wasp). Dzięki zaoszczędzonemu w ten sposób miejscu można było zwiększyć hangar lotniczy, wzmocnić wytrzymałość pokładu lotniczego, poprawić zdolność do wsparcia technicznego samolotów i śmigłowców jak również zabrać większą ilość paliwa lotniczego JP-5.

Śmigłowcowce typu America nie są napędzane reaktorami atomowym, ale dwoma turbinami gazowymi o całkowitej mocy 52 MW. Okręty o długości 257 m i wyporności prawie 45000 ton będą się dzięki temu poruszały z maksymalną prędkością 20 w.

Komentarze