Turcja wycofuje okręty ze wschodniego Morza Śródziemnego

28 lipca 2020, 11:58
1024px-Turgutreis_F241
Fot. Jorge Guerra Moreno/CC BY-SA 3.0

Turcja zmniejszyła liczbę swoich okrętów wojennych we wschodnim rejonie Morza Śródziemnego, gdzie Ankara kwestionuje grecką jurysdykcję w zakresie praw do odwiertów gazowych — poinformowały greckie władze.

Napięcie między obydwoma państwami dotyczące wschodnich rejonów Morza Śródziemnego wzrosło w zeszłą środę, gdy grecka marynarka wojenna została postawiona w stan "podwyższonego alertu" w związku z próbami podjęcia odwiertów gazowych na Morzu Egejskim przez Turcję.

Dzień wcześniej Ankara zapowiedziała, że jej statki poszukiwawcze zostaną wysłane na sporne obszary Morza Śródziemnego i tym samym zignorowała apele krajów europejskich i USA o odstąpienie od poszukiwań złóż na spornym terytorium. Ministerstwo spraw zagranicznych Grecji nazwało decyzję Turcji "nielegalną" i nieważną.

Rzecznik greckiego rządu Stelios Pecas w poniedziałek poinformował, że Turcja wycofuje swoje okręty wojenne ze spornego obszaru i dodał, że Ateny są nadal gotowe do rozpoczęcia negocjacji z Turcją "w ramach prawa międzynarodowego i stosunków dobrosąsiedzkich".

Z kolei, jak podaje EFE, przebywająca w Ankarze hiszpańska minister spraw zagranicznych Arancha Gonzalez Laya, powiedziała na konferencji prasowej ze swoim tureckim odpowiednikiem Mewlutem Cavusoglu, że rząd turecki jest skłonny zawiesić poszukiwania gazu ziemnego na Morzu Egejskim w celu zawarcia porozumienia z Grecją.

Gonzalez Laya wyjaśniła, że Ankara wyraża "pragnienie wstrzymania się z poszukiwaniami gazu przez co najmniej miesiąc, aby dać przestrzeń do dialogu między stronami konfliktu". "To niezwykle ważne, aby stworzyć klimat zaufania między Unią Europejską a Turcją" - dodała szefowa hiszpańskiej dyplomacji.

Jak pisze EFE, która powołuje się na niemiecką prasę, o złagodzeniu stanowisk obu zwaśnionych stron zdecydowały rozmowy telefoniczne niemieckiej kanclerz Angeli Merkel z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem i greckim ministrem Kyriakosem Micotakisem. Zdaniem hiszpańskiej agencji po tych negocjacjach turecki statek poszukiwaczy Oruc Reis, który miał przypłynąć w rejon na wschód od greckiej wyspy Rodos, pozostał zakotwiczony w tureckim porcie Antalya.

Turcja oskarża od dłuższego czasu Grecję o to, że usiłuje pozbawić ją zysków z eksploatacji podmorskich pól naftowych i gazowych na Morzu Egejskim i Morzu Śródziemnym, gdzie zdaniem Ankary granice morskie nie powinny uwzględniać greckich wysp, a jedynie stały ląd.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Temistokles
środa, 29 lipca 2020, 02:20

Problem w tym że Grecja nie wyrzekła się Idei Megali z tego powodu napadła na Turcję po rozpadzie Imperium Osmańskiego. Popełniono liczne zbrodnie (nie tylko Turcy je popełniali w Smyrnie) a jednocześnie nie przygotowano się do konfrontacji licząc na łatwy spacerek po osłabionej Turcji. Paradoksalnie wspólne zagrożenie zjednoczyło Ottomanów i zbudowało podwaliny świeckiej nowoczesnej Turcji stanowiącej zagrożenie dla Grecji. W 1919 i 1920 roku Grekom nie pomogły też wewnętrzne spory, wyrzucenie króla i walka ze stronnikami Venizelosa w armii. Grecy stali pod Ankarą ale tak rozciągnęli linie zaopatrzenia że zostali zdmuchnięci przez kontrofensywę. Teren który zdobywali z wysiłkiem oddali kilka razy szybciej. Podobnie jak Wojsko Polskie pod Kijowem rozpoczęło nagłe wycofywanie się w obliczu ofensywy Tuchaczewskiego tyle że Polacy walcząc o przetrwanie wzięli temat "na klatę" a Grecy zostali brutalnie pozbawieni złudzeń i mżonek o budowaniu imperium. Rocznica kluczowego zwycięstwa nad Grecją jest w Turcji dniem Świeta Niepodległości a pamięć o "greckiej agresji" wiecznie żywa. Gdyby Grecy nie zjednoczyli Turków nieprzemyślanym atakiem wschodnia Turcja mogłaby podzielić los Armenii i trafiła pod opiekę ZSRR a reszta podzieliłaby się na państwa w granicach stref okupacyjnych. Wojna z Grecją zbudowała pewną równowagę w relacjach Turcji z Rosją podczas gdy Grecja straciła ostatnich sojuszników. Dziś Grecja jest zdana na łaskę i niełaskę Merkel. O reparacjach mogą chyba zapomnieć.

Schabowy
środa, 29 lipca 2020, 01:23

Turcja jak i Polska kocha swoją,strefę 12 mil morskich problemem są położone tam greckie wyspy To tak jak niemieckie penemunde

sds
środa, 29 lipca 2020, 00:36

Wiecznie M. musi się wtrącać w nie swoje sprawy....

Geo
wtorek, 28 lipca 2020, 22:54

A w wojnie 1919-1922 trzeba było pomóc Grekom, a nie przeszkadzać, wtedy zdobyliby Ankarę i rozwalili do końca Ottomanów. No cóż Paryż i Londyn nigdy nie rozumieli czym jest Orient i jakie demony tam panują. To samo 100 lat temu nam przeszkadzali, aby bolszewizm stłamsić. Dziś wiele błędów, aby to wyprostować. Też ile istnień ludzkich zabiły te błędy.

Oleg
środa, 29 lipca 2020, 07:17

Pilsudski nie chcial rozwalic bolszewikow . Oficjalnie bo biali byli grozniejsi w tworzeniu sie Polski a mniej oficjalnie to Pilsudski i Lenin wyznawali podobne poglady socjalistyczne. Zaatanawiam sie czy Pilsudski juz wtedy byl wynagradzany przez Londyn czy przed przewrotem majowym.

Dr Dmowski
środa, 29 lipca 2020, 18:59

Henryk Pająk podaje że do niedawna w British Library był pokazywany czek na 800 000 funtów które to Piłsudski dostał od City na zamach majowy.

Davien
czwartek, 30 lipca 2020, 00:17

No tos sobie znalazł guru.

abc
środa, 29 lipca 2020, 14:58

Co do wynagrodzenia Piłsudskiego przez Londyn to są twoje spekulacje pozbawione wiarygodnych dowodów. Za to na pewno Piłsudski był był wynagradzany przez Austrię i Niemcy a jego zwolnienie z więzienia przez Niemców i nagłe pojawienie się w Polsce jak żywo przypomina ten sam manewr jaki Niemcy zastosowali wobec Lenina i Rosji. Z doskonałym trzeba przyznać efektem.

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:05

W tamtych czasach Niemcy, Austria i Rosja zastanawiał się co zrobić aby utrzymać ziemię nad Wisłą, na orient nie mieli czasu

dim
środa, 29 lipca 2020, 09:00

Mieli jak najbardziej czas. Np. gdyby nie rosyjskie pociągi do Ankary pełne materiału wojennego, Grecy zdobyliby okręg Ankary, który następnie Turcja zmuszona byłaby odzyskać, przekazując Grecji Konstantynopol. Natomiast drogą lądową czy morską Konstantynopol nie mógł być włączony do Grecji siłą (jako jej odzyskana stolica), ponieważ wtrąciła się Francja. Dając Grekom 3 dni na zabranie z głównie greckojęzycznej wtedy jeszcze Tracji Wschodniej swych wojsk i swej administracji. Przy czym tureckie wojska nie byłyby w stanie zapobiec zajęciu przez Grecję Konstantynopola, gdyż cieśnin pilnowała silna grecka flota, gdy flota turecka już praktycznie nie istniała. Także nie byliby w stanie Turcy zająć i spalić Smyrny, gdyby nie ochraniała tego od morza, przed grecką flotą, flota sprzymierzonych. Z których tylko Amerykanie zachowywali się przyzwoicie, gdy A. i F. działały w oczywisty sposób stronniczo, na rzecz Turcji. Czyli to jest nieprawda, że mocarstwa nie miały czasu zajmować się Orientem. Właśnie wyobrażali sobie, że tworzą "równowagę sił". Dopiero dziś widać, jak błędne były to założenia.

Milutki
piątek, 31 lipca 2020, 14:37

Jest masa hipotez że Polska mogła wygrać z Niemcami kampanię wrześniową , Grecy też tworzą swoje bajki. Turcja obroniła się przed greckimi agresorami i zdrajcami siłą i determinacją swojego narodu.

easyrider
wtorek, 28 lipca 2020, 21:45

Wystrzelić taktyczne ładunki na kraje islamskie, spacyfikować anarchistycznych aktywistów w krajach Zachodu, nadać kierunek do Afryki "uchodźcom", wrócić produkcję z Azji na powrót do naszych krajów i wrócimy na ścieżkę rozwoju. Wtedy będziemy mogli się zacząć zastanawiać nad rywalizacją z Chinami. Konflikt Grecji z Turcją to świetny pretekst. Czas żeby armia przejęła władzę.

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:04

"My" mamy się zastanowić? Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi i inni nie myślą w kategorii my .

Milutki
czwartek, 30 lipca 2020, 20:20

Brytyjczycy wyszli z Unii aby się pozbyć albo zahamować napływ Polaków do swojego kraju. Dla nich Polacy to nie są "my" dla nich "my" to są Hindusi, Pakistanczycy a nie Polacy. Podobnie jak Anglicy jest z Francuzami i Niemcami

easyrider
środa, 29 lipca 2020, 10:45

Używając określenia "my" mam na myśli cywilizację, z której się wywodzimy - Zachodniochrześcijańską. Dominowaliśmy przez wieki a teraz przez chorą ideologię zbliżamy się do punktu, kiedy poczujemy but innych na karku. Mnie ta wizja nie podoba się. Żaden pojedynczy kraj tzw. Zachodu nie wyrwie się sam spod jarzma tego ideologicznego obłędu. Działanie musi być zdecydowane i skoordynowane. Takie, po którym już nie będzie wątpliwości i drogi odwrotu. Dlatego uważam, że armie muszą przejąć władzę i dokonać ataku nuklearnego. Potem znowu będziemy mieli tanią ropkę i będziemy mogli jeździć bezpiecznie do Amsterdamu czy Birmingham, bez obawy, że swoim kolorem skóry urazimy jakiegoś "Holendra" czy "Anglika" z Afryki. W konfrontacji "my" czy "oni" stawiam na "my".

jkkk
czwartek, 30 lipca 2020, 05:55

zwiększ dawki nie pytaj lekarza!

rmarcin555
środa, 29 lipca 2020, 19:25

@easyrider.Widzę, że wiara w furera wiecznie żywa. Biała rasa panów się komuś marzy.

easyrider
czwartek, 30 lipca 2020, 08:00

@rmarcin555 widzę, że wiara w zmodyfikowany internacjonalizm neomarksistowski wiecznie żywa. Jestem biały a problemy Afryki interesują mnie tylko w takim zakresie, w jakim nie kolidują z interesami cywilizacji, z której pochodzę.

Marek
środa, 29 lipca 2020, 15:02

Mała poprawka. Taniej ropki nie będziesz miał, bo to już nie te czasy, że wystarczy byle dziura w ziemi, żeby sobie radośnie tryskała. Jest, bo jest. Biorąc pod uwagę trudne złoża oraz nie ruszaną dotychczas ciężką ropę długo będzie. Ale jako rzekł Ahmed Zaki Yamani epoka kamienia łupanego nie skończyła się z powodu braku kamieni. Dlatego czas najwyższy żeby na poważnie zacząć brać się za coś innego.

easyrider
czwartek, 30 lipca 2020, 08:05

Mówisz o zupełnie innej sprawie. Technologicznie jesteśmy w stanie tworzyć inne napędy. Tania ropa, to inna kwestia. Nie jest tym zainteresowany nikt, poza zwykłym użytkownikiem. Ani koncerny ani państwa wydobywające. Ale koncerny też da się doprowadzić do pionu.

Oto
wtorek, 28 lipca 2020, 21:23

Grecja i Cypr Południowy od lat nie chcą rozwiązania na Morzu Śródziemnym ani na Cyprze. Pozostaje zatem dyplomacja kanonierek. Przyjęcie Cypru Południowego do Unii przed rozwiązaniem także było wielkim błędem.

Davien
środa, 29 lipca 2020, 02:46

Jest jeden Cypr kłamco, Nie ma czegos takeigo jak Cypr Północnyu sa jedynei okupowane ziemie cypryjskei przez Turków.

Oto
środa, 29 lipca 2020, 13:23

Nie plec bzdur znowu polski trollu. Na Cyprze istnieją dwa rózne państwa - Grecka Administracja Cypru Południowego i Turecka Republika Cypru Północnego.

Davien
środa, 29 lipca 2020, 17:08

Widzisz turecki najmito ale nei ma takiego tworu jak Cypr Północny sa jedynie okupowane przez tureckie hordy tereny Cypryjskie więc skończ pluc jadem:0

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 12:43

Nie, to Grecja okupowała Cypr probując wcielić tę wyspę do Grecji, Turcja powstrzymała tę agresję. Obecnie Cypr Północny to państwo reprezentujące Turków Cypryjskich bo Cypr Południowy wyrzekł sie tej funkcji. Cypr Południowy probuje pozbawić Turkow dostepu do ich zasobów naturalnych , Turcja przeciwstawia się tej niesprawiedliwości

easyrider
czwartek, 30 lipca 2020, 08:08

Dlatego powinna dostać atomem w twarz. Interesy Turcji interesami Turcji. Grecja, jak i my to Europejczycy i kolebka naszej cywilizacji. Dlatego NATO powinno jej pomóc i sflekować Turcję i oddać jej obywateli, którzy tu przyjechali. Przymusowo.

Filipidos
wtorek, 28 lipca 2020, 18:48

Chytry Grek już sprzedał złoża gazu Nawet te nieodkryte Może zwróci 600mld euro?

Gvalch'ca
wtorek, 28 lipca 2020, 17:34

Tayyip jak każdy dyktator: dużo krzyczy, obraża i grozi, a jak przyjdzie co do czego to po cichu w tył zwrot i udajemy że nie było tematu...

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:09

Tayyip jest demokratycznie wybranym prezydentem zgodnie z demokratycznie ustanowioną konstytucją i obroniony przez własny naród gdy chciano go usunąć niedemokratycznie. Turcja preferuje negocjacje nad konflikt, tak było w bieżącym roku w Libii, to Turcja najbardziej zabiegała o rozmowy pokojowe, gdy one zakończyły się fiaskiem to Turcja pomogła w obronie Trypolisu militarnie

Gvalch'ca
piątek, 31 lipca 2020, 16:48

Taki sam z niego demokrata jak z Putina. Przypominam że ten wyimaginowany pucz przeprowadzono po tym, jak Erdogan stracił w parlamencie większość. A po tym jak zlikwidował opozycję wsadzając ją do więzień pod hasłami wali z puczystami większość odzyskał i nadal jest bezkarnym sułtanem. Tylko u was w Rosji takiego satrapę nazywa się "demokratycznie wybranym prezydentem zgodnie z demokratycznie ustanowioną konstytucją"

Hagia Sophia to muzeum. Obiektu nie budował Turek, tylko Grecy na polecenie Justyniana Wielkiego
środa, 29 lipca 2020, 15:13

Jak wam pasuje miękki szariat, wasza wola. Turcja to wasza piaskownica i wasze są w niej zabawki. Znam takich, którzy stamtąd zwiali jak zaczął rządzić Erdoğan. Wykształceni ludzie. Żadna tam mniejszość narodowa i muzułmanie na dodatek. Na swoją ojczyznę nie psioczyli i byli dumni z jej dotychczasowych dokonań. Ale biorąc pod uwagę to, co stało się po 16. 07.2016r. wcale się nie dziwię, że nie chcą tam wracać.

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 16:32

A wtedy będzie wojna. Grecy całkowicie zdeterminowani są bronić swego morza. Morze i jego archipelagi to w oczach i duszach Greków ich faktyczna ojczyzna. Gorący incydent, z bitwą lotniczo-morską, to minimum, co się wtedy wydarzy. I nie ma mowy o żadnym blefie. Właśnie pani Kanclerz uzmysławiała to niedawno prezydentowi Turcji telefonicznie. Ale to już nie pierwszy raz tak w historii.

środa, 29 lipca 2020, 10:24

Huśtawka nastrojów u dima, raz trzęsie portkami przed Niemcami a innym razem na kolanach przed nimi... Tak to jest jak ktoś niem

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:16

Turcja ma długą linię brzegową na Morzu Śródziemnym i jest państwem morskim , Grecy ignorując ten fakt pokazują swoje wrogie nastawienie. Grecji marzy się zdobycie Istambułu i usunięcie Turków z Cypru w pierwszej kolejności, w dalszej likwidacja Turcji. Cokolwiek Turcja zrobi Grecy i tak będą czekali na moment aby wywołać wojnę.

dim
środa, 29 lipca 2020, 08:23

Wczoraj przejrzałem skróty z tureckiej prasy (tłumaczone na grecki) i rzuca się w oczy, że ten tu "Milutki" jest jakby polskojęzycznym przeglądem tej chorej na urojenia maszyny propagandowej.

Milutki
czwartek, 30 lipca 2020, 13:26

Długa linia brzegową Turcji to nie są urojenia, twoja wypowiedź jest

Ech
wtorek, 28 lipca 2020, 21:24

to maja miesiac na negocjacje. kompromis jest wtedy gdy zadna strona nie jest w pelni zadowolna. jesli nie. wojna

Ech
wtorek, 28 lipca 2020, 21:24

to maja miesiac na negocjacje. kompromis jest wtedy gdy zadna strona nie jest w pelni zadowolna. jesli nie. wojna

Hagia Sophia to muzeum. Obiektu nie budował Turek, tylko Grecy na polecenie Justyniana Wielkiego
wtorek, 28 lipca 2020, 15:41

Zaufania? Dobre. Bardzo dobre.

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:24

Turcy byli narodem zdobywców którzy nie niszczyli dorobku państw które zdobyli. Wcześniej istniejące Cesarstwo Bizantyjskie zakazało innych religii niż oficjalnai zniszczyło ich świątynie. Haga Sofia przetrwała dzięki dobroci Turków, gdyby zachowali się jak Bizantyjczycy to zburzyliby tę świątynię

Hagia Sophia to muzeum. Obiektu nie budował Turek, tylko Grecy na polecenie Justyniana Wielkiego
środa, 29 lipca 2020, 14:34

Dobroci? Nie wykręcaj kota do góry ogonem. Zwyczajnie zrobili sobie z niej meczet i już. Na dodatek w sposób typowy dla barbarzyńców część arcydzieł, które były w niej bezpowrotnie zniszczono. Turcy w przypadku tej świątyni zachowywali się wtedy tak, jak dziś zachowuje się isis. Konstantynopol miał to szczęście, że Mehmed II ewidentnie głupi nie był i dlatego wbrew swojej armii nie pozwolił na zniszczenie miasta, które wpadło mu w ręce.

Milutki
piątek, 31 lipca 2020, 14:56

Turcyvwtedy mogli zniszczyć Haga Sofię a religii prawosławnej zakazać, nie zrobili tego.

Ech
wtorek, 28 lipca 2020, 21:29

od tysiecy lat w miejscu Hogia Sofii byly swiatnie. jeszcze przed grekami tez. ciekawe miejsce

rob ercik
wtorek, 28 lipca 2020, 15:23

Aj waj, miłujące pokój, bratnie kraje NATO ... Może jakieś sankcje USA?

środa, 29 lipca 2020, 02:48

Na Rosję?? Jak najbardziej. moze w koncu beda siedziec na tyłkach u siebie.

wtorek, 28 lipca 2020, 20:14

rob ercik Aj waj. pomyliłeś fora? To nie sputnik

Andrew
wtorek, 28 lipca 2020, 19:45

a może tak odrobina rozumu w tym sowieckim łebku?????

jołek
wtorek, 28 lipca 2020, 23:41

Czyżbyś był tak pod czerepem wyprany, że każdy głos rozsądku jest dla ciebie rosyjską trollownią ? Właśnie teraz są potrzebne naciski na Turcję. Jeśli Erdogan nie zostanie zatrzymany teraz to potem już wcale. I pomyśleć ze taki watażka jest głową jednego z najsilniejszych państw Nato. Wstyd.

jkkk
czwartek, 30 lipca 2020, 06:03

najsilniejszych ...tak --na kartkach papieru....

Davien
środa, 29 lipca 2020, 02:48

Jak widac nie czytałes postu rob ercika wiec...

Stoltenberg
wtorek, 28 lipca 2020, 15:15

Niemcy wbija Grekom noz w plecy tak jak w 1940. Juz raz probowali pare miesiecy temu. Do 3 razy sztuka, a moze nawet wiecej jak sie jest upartym... Erdogan nigdy nie zgodzi sie na takie ustepstwa bez odpowiednich zadoscuczynien ale tego jeszcze Grekom nie powiedziano. Ale to moze nawet dobrze, z odrobina zdrowego rozsadku bedziemy mogli wyciagnac wnioski z bledow innych.

dim
środa, 29 lipca 2020, 09:12

Nie wiem czego chcesz od Niemiec, w roku 1940 ? W ogóle nie wtrącali się w wojnę włosko-grecką i nawet nie odwołali z Aten swego ambasadora. A to dopiero w roku 1941, gdy grecki dyktator Metaxas wciąż odmawiał wpuszczenia do Grecji wojsk brytyjskich, Metaxas nagle zmarł, bez sekcji zwłok i po wizycie w ambasadzie UK. I dopiero wtedy do Grecji mogli wkroczyć wojskowo Brytyjczycy. Na co Niemcy oczywiście, że zmuszeni byli interweniować. Taki był zresztą plan Churchilla - rozciągnąć siły niemieckie na jak największym obszarze, następnie doprowadzić tam do wielkiego rozwoju partyzantki. W Grecji osiągnął to (następnie) głodową blokadą handlu morskiego. Grecy od tysięcy lat sprowadzali żywność. W roku 1942 mieli jej już tylko na 4% potrzeb okresu pokoju i wtedy z głodu, w ciągu dwóch miesięcy, z głodu zmarło 300 tysięcy osób. Gdyby nie interwencja USA, wobec Churchilla, do końca 1942 mogłyby umrzeć jeszcze miliony. I to jest bardzo istotna różnica (podobnie jak w czasie palenia Smyrny, o 20 lat wcześniej) w zachowaniu Amerykanów, a Brytyjczyków. I podobnie wielka różnica pokazała się jeszcze także w latach 1944 -45. Także na korzyść USA.

Sternik
wtorek, 28 lipca 2020, 14:23

Ciekawe kiedy Turcja opuści NATO?

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:25

NATO ma szczęście że na to się nie zapowiada

Davien
środa, 29 lipca 2020, 17:11

No dawno tak sie nei uśmiałęm:)) Turcy to niech sie cieszą że NATO nie moze ich wykopać bo dawno by wylecieli .

Oto
czwartek, 30 lipca 2020, 00:05

Nie rozśmieszaj mnie trollu, tacy jak ty niech sie cieszą, że w ogóle przyjęto Polskę do NATO. Może dzięki temu zapobiegniecie rozbiorom kraju po raz kolejny :))

jkkk
czwartek, 30 lipca 2020, 05:59

:) polałem......

cxzckxzkcxk
wtorek, 28 lipca 2020, 19:00

Nie liczył bym na to.

ccc
wtorek, 28 lipca 2020, 14:20

Czas najwyższy pozbyć się tureckich islamistów zNATO.

jkkk
czwartek, 30 lipca 2020, 06:01

racja!

Oleg
środa, 29 lipca 2020, 07:38

Turkom docelowo zasxkodza i wykroja swoje terytorium w ciagu kilku lat Kurdowie.Tylko zastanawiam sie kogo beda mieli za plecami

Milutki
środa, 29 lipca 2020, 01:30

Turcja występowała do NATO jako kraj muzułmański i wszyscy to akceptowali. Europa srodkowa ma szczęście ze Turcja i inne kraje NATO wybaczyły jej kilkadziesiąt lat szykowania się do wojny nuklearnej z NATO.

Bartek 1
środa, 29 lipca 2020, 15:57

Zapewniam Pana, że czuję wielką wdzięczność do Turcji z powodu jej łaskawego wybaczenia, że śmieliśmy (z małą pomocą aktualnego wielkiego przyjaciela Turcji - Rosji) , knuć i ćwiczyć przeciwko NATO

Hagia Sophia to muzeum. Obiektu nie budował Turek, tylko Grecy na polecenie Justyniana Wielkiego
środa, 29 lipca 2020, 14:43

Turcja choć dominował i dominuje w niej islam, dzięki Panu Mustafie Kemalowi wstępowała do NATO jako kraj laicki. Islamska zaczęła się robić dopiero od 2003 roku. Znam Turków, którzy stamtąd zwiali jak tylko pan Recep Erdoğan zaczął rządzić.

Milutki
czwartek, 30 lipca 2020, 20:27

Gdy Turcja dołączyła do NATO była krótko po reformach Ataturka , nie było wiadomo w jakim kierunku pójdzie w dłuższej perspektywie , a społeczeństwo było bardziej muzułmańskie niż dzisiaj

Trzeźwy realista
wtorek, 28 lipca 2020, 23:38

w Turcji islamiści w NATo, w Niemczech skrajni nacjonaliści w jednostkach specjalnych Bundeswehry.. może tak hop siup Niemce też z NATO wykopać przy okazji ? :D Teraz widać, ile ten cały "pakt" warty... tyle co nasz sojusz z Angolami i Żabojadami w '39... Jak przyjdzie co do czego to Niemcy zatrzymają się kolumnami pancernymi na Odrze, a francuzi zrzucą ulotki nad Bałtykiem ze swoich morskich Rafale .... :D :D

Oleg
środa, 29 lipca 2020, 07:39

W III dekadzie ue i nato aie rozpadnie a my Polacy zostaniemy z reka w nocniku. Pamietajcie moje slowa.

Sarmata
wtorek, 28 lipca 2020, 21:08

No to ich wyrzuc, tylko oni dla USA są wiecej warci niż Polska.

jkkk
czwartek, 30 lipca 2020, 06:01

tak ..nie ma to jak sojusznik co nie wiadomo co zrobi! super sojusznik....

Tweets Defence24