- WIADOMOŚCI
Łotwa wzmacnia ochronę nieba. Nowe zespoły antydronowe
Władze Łotwy zdecydowały o wzmocnieniu obrony antydronowej na granicy z Rosją i Białorusią. To efekt ostatnich naruszeń przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich przez bezzałogowce.
W ostatnim czasie kraje bałtyckie musiały mierzyć się z naruszeniami swoich przestrzeni powietrznych. Chodzi o bezzałogowce z Ukrainy, które docelowo miały uderzyć w obiekty położone na terytorium Federacji Rosyjskiej. Finalnie rosyjskie systemy walki radioelektronicznej sprawiały, że maszyny zbaczały z kursu i wkraczały w przestrzeń powietrzną Łotwy (7 maja), Estonii (19 maja) oraz Litwy (20 maja).
Łotwa walczy z dronami
W tym pierwszym przypadku jeden z dronów uderzył w łotewski magazyn ropy naftowej i eksplodował. Incydent wywołał polityczną burzę w Rydze i doprowadził ostatecznie do dymisji ministra obrony Łotwy Andrisa Sprūdsa oraz premier tego kraju Eviki Siliņi.
Zmiany polityczne nie są jedynymi, które nastąpiły w związku z dronowym incydentem. Jak informuje Agencja Reutera, władze na Łotwie zdecydowały również o wdrożeniu planu mającego na celu utrudnianie obcym dronom wkraczania w łotewską przestrzeń powietrzną. W tym celu na granicy państwa planowane jest rozmieszczenie specjalnych maksymalnie czteroosobowych zespołów mających na celu neutralizację obcych bezzałogowych obiektów latających.
„Planujemy w ciągu najbliższych dwóch tygodni rozmieścić zespoły przechwytujące (drony)” – powiedział agencji Modris Kairiss, szef Centrum Kompetencji Systemów Autonomicznych armii łotewskiej.
Nie wiadomo, jak wiele takich zespołów powstanie. Wiadomo za to, że żołnierze strzegący łotewskiego nieba będą poruszać się pojazdami terenowymi. Ich zadaniem będzie niszczenie nadlatujących bezzałogowców w promieniu do 10 kilometrów za pomocą przewożonych dronów bojowych.
Granica łotewsko-rosyjska wynosi blisko 284 kilometry, natomiast łotewsko-białoruska około 170 kilometrów.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!