Technologie

Turcy przetestowali własnego następcę Harpoona

Fot. Roketsan [roketsan.com.tr]
Fot. Roketsan [roketsan.com.tr]

Turecka Marynarka Wojenna dokonała pierwszego odpalenia wyprodukowanej we własnym kraju rakiety przeciwokrętowej Atmaca. System wystrzelono z korwety TCG Kinaliada, opracowanej w ramach programu Milgem.

W ten sposób zakończył się proces opracowania i testów pocisku Atmaca - seryjnej rakiety, produkowanej przez koncern Roketsan. Dzięki ich technologii Turcy dołączają do wąskiego grona krajów posiadających zdolności do wytwarzania nowoczesnych rakiet przeciwokrętowych. Agencja Anadolu podaje, że pociski tego typu mają być rozmieszczone na tureckich okrętach w 2020 roku, sam test miał natomiast miejsce na początku listopada.

Właściwie pocisk – podobnie jak korweta, z której został odpalony – powstał jako element szerszego programu  MILGEM (Milli Gemi), czyli budowy własnych okrętów wojennych kilku klas przez przemysł turecki. Atmaca ma na nich pełnić rolę głównego oręża przeciwokrętowego oraz z czasem wyprzeć z eksploatacji amerykańskie RGM-84 Harpoon.

Atmaca to autonomiczny i manewrujący pocisk przeciwokrętowy charakteryzujący się niską sygnaturą oraz wysoką odpornością na zmienne warunki atmosferyczne panujące w obszarze jego zastosowania. Naprowadzanie zapewnia aktywna głowica radarowa, a nawigację – system łączący INS i GPS oraz wysokościomerz radarowy i barometryczny. To wszystko ma zapewnić wysoki stopień odporności na zakłócenia. Oprócz tego posiada łącze danych, pozwalające na aktualizację danych o celu, jego zmianę, a także przerwanie misji.

Pocisk jest zdolny do zwalczania celów na dystansie ponad 200 km, a do ich rażenia wykorzystywana jest głowica bojowa o masie 250 kg. Może zwalczać nie tylko cele morskie, ale i lądowe.

Oprócz ww. nowej generacji korwet Ada, pocisk wejdzie na uzbrojenie ich wersji rozwojowej czyli nowych fregat typu TF-100 Istanbul. W dalszej perspektywie rozważane jest również zainstalowanie na planowanych zaawansowanych fregatach przeciwlotniczych TF-2000.

Komentarze (8)

  1. Gromik

    Panowie proszę o porównanie techniczne parametrów z systemem NMS

    1. Davien

      Marek, NSM ma głowice nie IR ale IIR a tej inaczej niz aktywnie nie zakłócisz. Mozesz tez byc pewien ze odpowiednie obrazy celów śa dawno dostepne, do tego NSM może przekazywac obraz z głowicy do operatora. Dowolna stacja brzegowa będzie tak samo ograniczona przez horyzont radiolokacyjny jak radar własny wyrzutni. Nasze Bryzy moga spokonie przekaywac dane o celach F-16 tak samo, F-35 tez będa mogły,. natomiast turecki pocisk to taki Harpoon z większa głowicą i to tyle.

  2. Marek1

    Normalnie aż NIE DO WIARY jak Turcja mądrze, skutecznie i szybko wyrosła na 5 armie świata i dołączyła do absolutnej czołówki państw-producentów najbardziej zaawansowanych syst. uzbrojenia. Wg. podanych parametrów ATMACA w większości parametrów dorównuje, a w niektórych przewyższa rakiety NSM i RBS Mk.3. Trudno więc sie dziwić, że Turcy chcą jak najszybciej zastąpić przestarzałe już RGM-84 Harpoon własnymi efektorami. I pomyśleć, że 20 lat temu byliśmy z Turcją na tym samym poziomie ...

    1. Gts

      No tak, ale o pompowaniu kasy i technologii z USA i Niemiec najbliższemu sojusznikowi wtedy to zapomniałeś? Niby skąd oni to mają, bo sami wymyślili? Nie, do czasu kiedy Erdogan zamarzył o odbudowie imperium osmańskiego, dostali niezłą terapię szokową nawet Korea Płd im pomagała współpracując przy produkcji. U nas jeszcze się takie coś nie zdarzyło, bo Polacy twierdzą, że są najlepsi i wszystko zrobią sami, zamiast brać licencje, offsety i patrzeć jak to robią inni. Przykład losu całego typoszeregu korwet, które miały powstać jest chyba najbardziej dobitny. Tak samo będzie ze wszystkim na co porywamy się sami bez współpracy z lepszymi od nas.

    2. Marek1

      Tak na szybko -a choćby zasięgiem i mocą głowicy bojowej. Mało ?

  3. wiarus

    A my???

    1. Superglue

      + Anders

    2. Davien

      Wiec rozumiem panie Dim że powinnismy ja sami opracowac i za jakeis 30 lat wprowadzic odpowiednik PAC-1 z początku lat 80-tych?

    3. dim

      Licencje plus praca własna. Rynkowość zamiast "komuny" w produkcji, ukierunkowanie na znacznie wydajniejszy sektor pyrwatny, z gwarantowaniem pożyczek na ich szybkie inwestycje - przynajmniej potrafią eksportować. Współwłasność krajowych zakładów, w zamian za technologie czołowych firm, rzeczywiste, małe, za to wysokodecyzyjne Ministerstwo Obrony, zamiast kunktatorskiego rozległego biurowiska, udającego od 30 lat "ministerstwo obrony". Wysokie nagrody za rzeczywiste sukcesy techniczne. Prowizje dla wszystkich pracowników zakładów od eksportu - np. 20% kwoty zysku ze sprzedaży eksportowej, na nieopodatkowane prowizje pracowników, z partem podziału zysku, przywiązanym do stanowiska, jak było np. na polskich statkach rybołówstwa dalekomorskiego, za mojej jeszcze pamięci - sposobów jest sto. MON nie stosuje żadnego. MON działa jakby rozmyślnie na uniemożliwienie samodzielności obronnej Polski, świadomy sabotaż, a tylko w najlepszym wypadku (w który nie bardzo mogę uwierzyć) niekopetencja na zajmowanych kierowniczych stanowiskach. itd. Polskie technologie cywilne dawno przegoniły już wojsko, a czemu ? Ponieważ technologie cywilne urynkowiono, gdy produkcja wojskowa tkwi w głębokim marksizmie-leninizmie, okraszonym kolesiostwem i bezwładem.

  4. Satanisław

    Realna jakość tych tureckich systemów pozostaje wielką niewiadomą. W folderach można wpisać wszystko, ale sprawdziłyby się one w realnym boju? Może tak jak turecka armia w Syrii, ponosząca bolesne porażki w rąk formacji półregularnych? Turcja ze względów propagandowych sadzi się na rozległość programów na poziomie czterokrotnie nominalnie bogatszej Francji, a jak zauważył Józef Stalin, cudów nie ma. Samą odgórnie nakazaną ambicją nie da się pokonać braków finansowych oraz infrastrukturalnych. Widać to w przypadku kolejnych opóźnień czołgu Altay i niedostępności kluczowych podzespołów czy skupowania na wszelki wypadek części do F-16.

  5. kuo

    Turcja wybrała sojusz z Rosją, więc o amerykańskim następcy Harpoonów (LRASM) może zapomnieć, tak jak o F-35. Sama musi zrobić swoją namiastkę LRASM albo kupić rosyjskie pokry :).

  6. dim

    I następna rzecz. Turcy nie tylko podpisali właśnie z Libią "umowę międzypaństwową", przekreślającą morskie granice, wynikające z prawa morza, sankcjonującą agresję na inne państwa. Bo także - w umowie tej - zawarto utworzenie tureckiej bazy wojskowej w Libii. Państwo NATO nie potrzebuje takiej bazy, wszak korzysta z innych baz NATO, innych państw. I to już jednoznacznie wskazuje na plan Turcji, dopuszczający także wystąpienie z NATO.

  7. frank dux

    To tyle......zobaczmy jaki poziom osiągnęła Turcja w sprawie swojego przemysłu obronnego: posiadają własne helikoptery szturmowe, czołgi, pojazdy opancerzone, okręty nawodne (pracują nad budową własnych podwodnych) oraz całkowicie unarodowiony przemysł rakietowy, który jest na najwyższym poziomie!!!! A w Polsce....trwają rozmowy ze Szwedami w sprawie odkupienia 20-letnich okrętów podwodnych a nasze rakiety Grom osiągają zawrotną donośność 5km. Kwintesencją jest Polskiego przemysłu zbrojeniowego jest oddanie po 18 latach okrętu-korwety, która nie jest korwetą bo nie została odpowiednio uzbrojona czy spóźnienie się przez przedstawiciela AUTOSANU o 20min. z ofertą w sprawie przetargu na wyposażenie polskiej armii w autokary!!! Litości Panowie z rządu, tak się nie da odbudowywać przemysłu zbrojeniowego!!! Wykupcie wczasy Last Minute ALL inclusive w Turcji za 5tyś. i zapytajcie jak oni to robią??? Może wystarczy porozmawiać z Turkami???

    1. Observ

      A przyczyny? Kto odpowiada za sytuację rządząc praktycznie nieprzerwanie od 30 lat? Erupcja produktów przemysłu tur to ostatnie 5-7 lat. Przed tym było żmudne budowanie zaplecza i mądra kooperacja przez 20 lat. My w tym czasie degradowaliśmy swoją goapodarkę. Dzisiejsze usilne budowanie pozycji pgz to rozpoczęcie procesu, ktory powinien zacząć się 25 lat temu. Tylko my, światli - w kolejnych wyborach może znowu postawimy na elytę która nie widzi związku między siłą przemysłu zbrojeniowego a zapleczem przemyslowym i finansowym ktaju .

    2. lsd

      Gdyby zamówienia były kierowane do WB i innych prywatnych firm zamiast do PGZ, to dzisiaj przynajmniej w kilku dziedzinach mielibyśmy sprzęt wojskowy na światowym poziomie. Trzeba zlikwidować WOT a środki przeznaczyć na opracowanie w kraju uzbrojenia. Rozwiązania istnieją, tylko sami Polacy głosują na ludzi, którym bardziej zależy na interesach niektórych grup pracowniczych niż interesie społeczeństwa. Władza jest taka jakie jest społeczeństwo. Jak jest głupie, to i politycy nie grzeszą mądrością.

    3. Laba

      A te 50 lat okupacji sowieckiej z socjalizmem przywiezionym na czołgach i masa zniszczeń po 2 wojnie światowej to wyleciała Ci z głowy? Nie mówiąc o zabitych i tych co wyemigrowali. Mamy takie karty jakie daje nam geografia i historia. I musimy nimi grać jak najlepiej.

  8. Davien

    Bender, biorąc pod uwage ze mielismy w UW całkowity zakaz prac nad bronia rakietową, czy samolotami bojowymi własnej konstrukcji...

    1. Lord Godar

      Jest już "dziób" wkomponowany w bryłę wozu , który tworzy dodatkową osłonę balistyczną , a zasadnicze opancerzenie jest dalej . Inna sprawa , że falochron jest ruchomy , więc weź pod uwagę , że tę masę musi ogarnąć system wysuwania go do przodu do pozycji pływania , a to nie jest spychacz drogowy tylko BWP , więc nie może być zbyt ciężki i problematyczny.

    2. mick8791

      Czytałeś artykuł? Tam jest wyraźnie napisane o falochronie (w Twojej terminologii "dziób"). On rozkłada się jeżeli jest potrzeba pokonania przeszkody wodnej (w Rosomaku jest podobnie). A czym jest 'dodatkowy bufor "zbijania" pocisków' i 'odporność balistyczna wtórna przedniej burty' pozostanie chyba Twoją słodką tajemnicą :-D (wyjaśnię tylko jedną rzecz - burta może być tylko lewa i prawa).

    3. dropik

      nie ma żadnego falochronu. widac na zdjęciu z góry żę to duża jednolita płyta otworem na klapę inspekcyjną.