- WIADOMOŚCI
Niespotykane połączenie. Serbski MiG-29 z chińskimi pociskami
W sieci pojawiła się fotografia serbskiego myśliwca MiG-29SM z podwieszonymi chińskimi pociskami manewrującymi CM-400AKG. Niesie ona wiele pytań i pokazuje, jak zmienia się współczesne pole walki. O ile jest prawdziwa.
Autor. Krasimir Grozev (CC BY-SA 3.0)
MiG-29 powstał jako sowiecki odpowiednik samolotu F-16A, ale w przeciwieństwie do niego przez wiele lat nie doczekał się kolejnych wersji rozwojowych, a jego rozwój stał niemalże w miejscu. Powodem był brak pieniędzy, ale także rosyjska decyzja postawienia na rozwój ciężkiej, bardziej obiecującej platformy, czyli Su-27.
Z tego powodu maszyna ta, choć pod wieloma względami udana, nie doczekała się przez lata wersji wielozadaniowej (jak F-16 wersji C) i w wielu krajach pozostała w służbie jako czysty myśliwiec, co od lat jest już anachronizmem. Wyjątkiem jest modernizacja MiG-29SM, którą w niewielkim stopniu wprowadzili Rosjanie, a z klientów eksportowych właśnie Serbia. Modernizacja ta sprawiła, że samolot uzyskał cechy maszyny wielozadaniowej.
Fakt przenoszenia przez taki samolot dwóch pocisków manewrujących to kolejny wielki krok naprzód, który sprawia, że na wartość tych samolotów można patrzeć z zupełnie innej perspektywy. CM-400AKG to pocisk o masie własnej sięgającej niemal jednej tony, z głowicą bojową o masie 150 lub 200 kilogramów w wariantach odpowiednio: odłamkowo-burzącym i penetrującym. Nie jest do końca jasne, czy jest to pocisk aerobalistyczny, hipersoniczny czy po prostu szybki pocisk manewrujący. Jest uważany za broń celną i relatywnie nowoczesną (trudną do przechwycenia), która ma zasięg pomiędzy 100 a 240 km.
Zobacz też

Fakt posiadania takiego samolotu przez Serbię i to, że zainwestowano w tego rodzaju zdolność, pozwala przypuszczać, że historia „Fulcrumów” w tym kraju daleka jest od zakończenia. Serbowie kupili od Rosji 12 MiGów-29SM, z których jeden utracono. Maszyny te stanowią jedyną, 101., eskadrę myśliwską tego państwa i jedną z dwóch wyposażonych w eskortowce bojowe. Drugą jest 241. eskadra myśliwców bombardujących, uzbrojona w kilkanaście krajowej produkcji J-22 Orao.
A fantastic view of a Serbian MiG-29. The Serbian Air Force operates 14 modernized MiG-29s, primarily out of Batajnica. Acquired from Russia and Belarus, these jets remain Serbia’s main air defense assets - at least until the Rafales arrive in 2028.
— Air Power (@RealAirPower1) March 10, 2026
Btw a Serbian MiG-29 was… pic.twitter.com/MqCobYbbnJ
Oprócz tego Serbowie zamówili w ostatnim czasie 12 francuskich samolotów Dassault Rafale (które pokonały w rywalizacji rosyjskiego Su-20). Wydawało się, że maszyny te zastąpią w służbie MiG-29. Integracja z nowym rodzajem uzbrojenia może oznaczać jednak coś innego. MiG-i mogą zastąpić w ich roli stare myśliwce bombardujące J-22, przejmując i rozszerzając ich możliwości. Natomiast Rafale zastąpią w roli myśliwskiej MiG-i.
W ten sposób Serbia może zachować pozycję posiadacza jednych z mocniejszych sił powietrznych w regionie. Otwartym i bardzo ważnym pytaniem jest też, czy serbskie rozwiązanie nie zostanie z czasem przeszczepione do Rosji. Państwo to ma jeszcze w teorii setki starych MiGów-29 w różnym stanie, które jako myśliwce o stosunkowo niewielkich zdolnościach nie są wykorzystywane w wojnie. Ale jako tani nosiciele pocisków manewrujących mogą zostać zastosowane.
Pomysł prostej integracji uzbrojenia nowych generacji ze starymi platformami posowieckimi pochodzi z Ukrainy, gdzie udowodniono, że da się dokonywać szybkich i prostych łączeń ich z zachodnim uzbrojeniem, np. pociskami przeciwradiolokacyjnymi HARM czy bombami szybującymi. I chociaż nie jest to integracja pełna, wiążąca się z przebudową hardware’u samolotu-nosiciela, to pokazuje, że samoloty jako nośniki nowoczesnego uzbrojenia można wykorzystać w zupełnie nowych rolach.


WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151