Europejskie myśliwce 6. generacji [ANALIZA]

19 stycznia 2020, 09:25
2
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Stany Zjednoczone są dzisiaj słusznie uznawane za zdolne do budowy najbardziej zaawansowanych bojowych konstrukcji na świecie. Poza nimi istnieje jednak przynajmniej jeden ośrodek zdolny do dorównania im w tej materii. Chodzi o kraje Unii Europejskiej, które już teraz dysponują rozwiązaniami z dziedziny techniki lotniczej niedostępnymi dla reszty świata i które obecnie rozpoczęły poważne prace nad myśliwcami „następnej generacji”.

Europejskie myśliwce czwartej generacji (i tzw. generacji 4+) powstawały w ramach kilku odrębnych ośrodków: we Francji (Mirage 2000, Rafale), Szwecji (Gripen) i współpracy paneuropejskiej (Eurofighter Typhoon). Powodowało to różnego rodzaju problemy, w tym te związane z rynkami zbytu i związaną z nimi ekonomią skali. Europejskie państwa producentów same nie miały bowiem aż tak wielkich wymagań ilościowych jak Stany Zjednoczone, żeby ustalić korzystną cenę za pojedynczy samolot i z tego powodu niełatwo było im konkurować z firmami amerykańskimi, dostarczającymi setki, a nawet tysiące maszyn na rynek rodzimy.

Z tego powodu jeszcze 10 lat temu nie było większych wątpliwości do tego, że kolejna generacja europejskich samolotów bojowych — niezależnie od tego czy załogowych czy bezzałogowych — zostanie oparta o wspólną platformę, taką, która mogłaby zostać zamówiona przez samych producentów w liczbie niemal 1000 sztuk. Pewnym wyjątkiem była tylko Szwecja, gdzie istniały (nie do końca zarzucone jeszcze) plany stworzenia następcy Gripena, znanego przez długi czas pod nazwą Flygsystem 2020, a potem Flygsystem 2025.

image
Wizja Flygsystem 2020. Rys. Saab

Ostatnie lata pokazują jednak, że wspólna europejska konstrukcja raczej jednak nie powstanie, i jest bardzo prawdopodobne, że będziemy mieli do czynienia z co najmniej dwoma konkurującymi przedsięwzięciami. Przyczyny takiego stanu rzecz mają korzenie polityczne.

Pierwsze kroki na drodze stworzenia paneuropejskiego myśliwca postawiono na początku ubiegłej dekady, kiedy Francja i Wielka Brytania porozumiały się w sprawie wspólnego opracowania BSP o nazwie Future Combat Air System (FCAS). Powstała w efekcie konstrukcja – na tym etapie nie precyzowano jeszcze czy załogowa czy bezzałogowa – miała stanowić przynajmniej element systemu bojowego nowej generacji.

W projekt zaangażowały się firmy Rolls-Royce, BAE Systems, Dassault Aviation i Safran, a dwa lata później dołączyły jeszcze Thales i Selex ES. W 2014 roku podpisano kontrakty na sumę 120 mln GBP na stworzenie studium wykonalności,  a w marcu 2016 r. zapowiedziano stworzenie latającego demonstratora technologii. Planowano na to przeznaczyć 1,7 mld GBP. W międzyczasie obydwa państwa w oparciu o partnerstwa międzynarodowe prowadziły programy bezzałogowych BSP Taranis (Wielka Brytania) i nEUROn (Francja).

W przeciwieństwie do takich programów jak Concord czy samolot pola walki SEPACAT program FCAS nie trafił na korzystny klimat polityczny. W 2016 roku Brytyjczycy zagłosowali za Brexitem, w odpowiedzi, na co Francja i Niemcy ( na których zlecenie od początku 2016 r. zaczął pracować Airbus Defence & Space myśliwcem „6. generacji” nazywanej początkowo Next Generation Fighter – NGF) zaczęły wykorzystywać udział Londynu w programie jako środek nacisku, aby ten nie wycofywał się z Unii Europejskiej. Retoryka wypowiedzi europejskich polityków sugerowała, że Wielka Brytania i jej przemysł lotniczy zostaną wykluczone, a co za tym idzie, zacznie odstawać technicznie od europejskiego poziomu technicznego. Do tego dochodziły jakoby pewne względy praktyczne – Brytyjczycy chcieli postawić przede wszystkim na rozwiązania prowadzące do stworzenia maszyny rozpoznawczej, o bojowej myśląc w dalszej perspektywie. Francuzi – co zrozumiałe, bo nie współpracowali przy programie F-35 – chcieli od razu maszyny bojowej o wysokich parametrach.

Brak porozumienia w kwestiach politycznych sprawił, że w lipcu 2017 roku to Francja i Niemcy podpisały porozumienie o stworzeniu europejskiego myśliwca nowej generacji, następcy Tornado, Eurofightera i Rafale, który wdrażany do służby byłby w latach 2035-40.  Dassault Aviation i Airbus Defence & Space podpisały umowę o wspólnej jego budowie w kwietniu 2018 roku. We Francji maszynę określono akronimem SKAF wywodzącym się od francuskiej pisowni nazwy FCAS (Le système de combat aérien du futur — SKAF). Przy okazji niemiecka firma MTU Aero Engines ogłosiła chęć stworzenia we współpracy międzynarodowej silnika turboodrzutowego NEFE (Next European Fighter Engine), który ma być gotowy około 2030 roku. Konstrukcja ta ma charakteryzować się m.in. większym ciągiem, niższym zużycie paliwa, łatwą obsługą i dużą trwałością.

FCAS/SKAF ma być samolotem dwusilnikowym, zdolnym do szerokiego wykorzystania broni precyzyjnej (jej makiety szeroko prezentowano na salonie lotniczym Le Bourget w czerwcu 2019 r.) i współpracy z bezzałogowcami, najpewniej jako dowódca roju. Koordynacją działań z bezzałogowcami zajął się Airbus D & S, który przeprowadzał udane próby w tym zakresie już pod koniec 2018 r. Makieta FCAS/SKAF miała premierę także na Le Bourget w 2019 r. Pokazano wówczas projekt statku powietrznego o bardzo futurystycznym kształcie (usterzenie typu V, wydłużona i spłaszczona sylwetka i faktura kadłuba zapowiadająca wykorzystanie zupełnie nowych materiałów konstrukcyjnych).

image
Fot. Maciej Szopa / Defence24

Wkrótce miało się okazać, że ostawieni „do kąta” Brytyjczycy nie zamierzali z pokorą czekać na decyzje Paryża i Londynu czy za wszelką cenę dołączać do ich programu. W lipcu 2018 r. na salonie Farnborough ogłosili niespodziewanie narodową strategię tworzenia bojowych maszyn przyszłości (tzw. Combat Air Strategy), przy okazji prezentując makietę załogowego myśliwca „6. generacji” Tempest. Już sama nazwa Tempest jest tutaj godna uwagi. Kiedy powstawał paneuropejski myśliwiec Eurofighter Typhoon, wówczas wszystkie kraje przyjęły jego nazwę za wyjątkiem Niemiec, które swoje maszyny określają po prostu jako Eurofighter. Typhoon to bowiem miano nawiązujące do brytyjskiego myśliwca bombardującego (Hawker Typhoon) z czasów drugiej wojny światowej. Maszyny, która bardzo dała się we znaki niemieckim wojskom we Francji i zadała im bardzo ciężkie straty. Samolotem, który powstał jako następcę Typhoona, także siejącym zniszczenie we Francji był z kolei… Hawker Tempest. Nazwa ewidentnie nawiązuje wiec do chwalebnych tradycji brytyjskiego oręża i nie ma żadnych „paneuropejskich” inklinacji. Przeciwnie, wygląda to jak rękawica rzucona Niemcom.

image
Wizja myśliwca Tempest. Na razie przypomina projekt Replica z lat 90. Rys. Rolls-Royce/Team Tempest.

Mimo że makieta bardzo przypominała maszynę, nad którą pracowano koncepcyjnie w latach 90. (pod kryptonimem Replica) i docelowo może wyglądać zupełnie inaczej, a projekt był w dużej mierze polityczny (wśród haseł znalazło się utrzymanie roli Wielkiej Brytanii jako globalnego lidera w technologiach lotniczych i obronnych), to wywołała wielkie zainteresowanie. Brytyjczycy ogłosili bowiem nie tylko stworzenie narodowej strategii, ale także utworzenie Team Tempest – międzynarodowego zespołu, do którego mogli się zgłaszać także zagraniczni partnerzy.

W zespole tym znalazły się Royal Air Force Rapid Capabiity Force (element państwowy odpowiedzialny za sformułowanie wymagań), BAE Systems (płatowiec, koordynacja projektu), Rolls Royce, MBDA i Leonardo. Projekt bardzo szybko nabrał więc charakteru międzynarodowego. Za pierwszy cel Team Tempest uznano zdefiniowane możliwości przyszłego systemu bojowego i stworzenie do niego niezbędnych technologii.

Podobnie jak francusko-niemiecki FCAS, Tempest ma być maszyną dwusilnikową (opracowaniem turboodrzutowego napędu zajął się Rolls Royce) uzbrojoną w pociski rakietowe najnowszej generacji (pociski MBDA Meteor i SPEAR) i broń energetyczną. Nad ta ostatnią pracują MBDA, Leonardo i QinetiQ w ramach programu Dragonfire. Jak przystało na projekt 6. Generacji Tempest ma być też zdolny do współdziałania z rojami bezzałogowców, którymi zapewne będzie dowodził. Gotowość Tempesta zakłada się na 2035. Pod warunkiem, że powstanie. Ostateczne decyzje mają bowiem zapaść w 2020 roku.

image
Wizja Tempesta i broni energetycznej stworzonej w ramach programu Dragonfire. Fot. BAE Systems

Obecnie istnieje zainteresowanie międzynarodowe obydwoma projektami. Do programu FCAS/SKAF w lutym 2019 roku dołączyła Hiszpania, a w lipcu tegoż roku Szwecja. Programami są też zainteresowane inne poważna państwa, m.in. poszukująca przyszłościowego rozwiązania dla swojego lotnictwa Japonia, Republika Korei czy Indie. Nie jest też wykluczone, że w projekt Tempesta zaangażują się Amerykanie z Lockheed Martina, którzy obecnie szeroko współpracują z BAE Systems przy programie F-35 (Brytyjczycy produkują 15 proc. każdego samolotu!).

Najbliższe lata, a być może nawet rok 2020 pokażą, czy uda się doprowadzić jeszcze do połączenia europejskich wysiłków i zgodnie z pierwotnym planem stworzenia jednej maszyny. W obecnej sytuacji politycznej wydaje się to mało prawdopodobne. A szkoda, bo efekt takiej całościowej współpracy mógłby zaowocować stworzeniem produktu (rodziny systemów), który mógłby być konkurencyjny tak jeśli chodzi o zdolności, jak i cenowo, nawet dla produktów, jakie powstaną w kolejnych dekadach w Stanach Zjednoczonych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 202
Reklama
ja
środa, 22 stycznia 2020, 11:11

rozsądnym było by dołączenie do programu budowy takiego samolotu - czy to do Uni, czy GB, a może Korei i Japonii... myślę że to da spory rozwój technologii

utye
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:32

Ludzie ! po co nam samolot 6 generacji. Zrobmy od razu samolot setnej generacji ! Po co zatrzymywac postęp ?

paralotnik
wtorek, 21 stycznia 2020, 21:15

Gdy kiedyś będziemy bogatsi jako państwo, powinniśmy zamówić najnowszą wersję F-15 np. 16 sztuk i za 5 lat powtórzyć zamówienie. Boeing szybciej by nam je dostarczył niż LM dostarczy nam F-35 (całość może za 10 lat). F-15 pewnych cech może nie ma co samolot 5 gen. ale ma szybkość 2,5 macha, ładowność na dużą ilość różnej broni, większą niż F16, choć trochę mniejszą manewrowość), i jest sprawdzony i tańszy w utrzymaniu.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 21:43

Najnowsza wersja F-15 kosztuje znacznie więcej w utrzymaniu i zakupie od F-35 bo F-15X/EX jest wyłacznie dla gwardii Narodowej w USA i USAF i nikt inny go nie dostanie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 24 stycznia 2020, 12:57

Ale ci Amerykanie są głupi !! mają F-35 co jest do wszystkiego, jest stealth, ma super ultra hiper sensory, a produkują z powrotem F-15.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:38

Grzegorz, po pierwsze powstaje 144 F-15X/EX które maja zastapic stare F-15C jako popatrz: nosiciele rakiet będace wsparciem dla F-22 i F-35:) Po drugie USAF ich nie chce i broni sie rekami i nogami by ich im nie wcisneli:) Ale jak widac dalej masz zerową wiedzę:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:40

Nosiciele rakiet dobre !!! he he, i rozumiem że zajmujesz wysokie stanowisko w USAF że wiesz czego che a czego nie. Davien powinieneś zostać filozofem !!

Fantasy by davidek.
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:08

Ponizszy komentarz byl odpowiedzia do komentarza @Davien .

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 06:19

Przestan bredzic davidku. "USAF ich nie chce i broni sie rekami i nogami by ich im nie wcisneli:)". Chyba w twoich snach. Najmlodszy F-15C ma 35 lat a F-22 jest za malo. F-35 nie jest maszyna przewagi powietrznej i nigdy nie zblizy sie pod tym wzgledem do F-22 czy F-15C, jest za wolny, za nisko lata, przenosi za malo uzbrojenia. Zamkniecie programu F-22 bylo najwiekszym bledem a mysliwce przewagi powietrznej sa im niezbedne, dlatego zamawiane sa F-15EX, ktore maja zastapic F-15C, zeby miec na stanie niezbedne minimum maszyn przewagi powietrznej. Gdyby nie bylo takiej potrzeby, to F-15EX nie bylo by zamowione.

ani
sobota, 25 stycznia 2020, 02:26

A co ten biedny F-35 moze z tymi swoimi CZTEREMA AIM-120 o skutecznosci 50%? ANi to szybkie, ani to lata wysoko...

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 13:34

ale F15 to Boening a nie LM :/

czwartek, 23 stycznia 2020, 03:09

A co on napisal? Czytanie ze zrozumieniem sie klania?

ansuz
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:52

Na razie, podobnie jak w Rosji, widać jedynie zdolnych grafików potrafiących korzystać z Photoshopa i programów do modelowania 3D. Nawet w Polin powstała makieta czołgu Conept. ;)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 21 stycznia 2020, 21:47

To nie była makieta

MAZU
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:07

Do "inż. MAZUR". W 1982 "zrobiliśmy analizy" dotyczące wojny z Rosją , Ukraina, Białorusią? Gotowość systemu w 2 sekundy, zasięg 1500 km? Przypomnę ci, że tedy był stan wojenny, ale tego raczej nie możesz pamiętać, więc nie wypisuj bzdur. M

inż MAZUR
wtorek, 21 stycznia 2020, 16:48

Stan Wojenny to 1981 rok. Rosja dała duże srodki na dokończenie Turbiny do MiG 31 i w 9 miesięcy latał, a teraz ta turbina idzie do MiG 41 - 3,5 Macha. To myśliwiec przechwytujący pociski manewrujące, tego bali się na Kremlu. Robiłem to bo w 1980 prowadziłem projekt - Turbina bez części ruchomych, to też zrobiono w NASA w 2004 roku. A Lazur zespół napędowy pocisku opracowywałem z Wujem Wernehrem von Braun w 1976 roku, a wprowadzony po śmierci Wuja w 1985 roku.

bender
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:31

Stan wojenny praktycznie trwał od 13 grudnia 1981 do końca 1982 a formalnie do 22 lipca 1983. Mówisz, że u baronów von Braunów błyskotliwość techniczna jest genetyczna? To w linii ojca czy matki?

inż. MAZUR
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:05

Przepraszam ale F35 przy granicy z Rosją to niewiele daje. Mając granicę z Rosją, Ukrainą, Białorusią, to tylko zespoły rakietowe szybkiego reagowania. Takie analizy zrobiliśmy w 1982 roku. A w 1985 był system ziemia powietrze Lazur gotowość 2 sekundy i 6,5 Macha, Neptun Dancing 1500 km zasięg 1tona głowica i Zeus 120 km zasięg, gabaryty jak Feniks. Ale wojen miało już nie być i dokumentacje zmielono na papier toaletowy.

bender
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:49

A braliście technologie stealth, sieciocentryczność, wielosensorowość i cyfrowe zarządzanie polem walki pod uwagę w 1982?

Kamil
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:44

Te technologię o jakich wspominasz to taki sam bajer jak elektryczne szyby czy składane lusterka i nawigacja w samochodzie. Bez własnych satelit to i tak u nas nie zaskoczy. To jak mieć smartfona dedykowanego do sieci 5 g w kraju bez 5g.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:40

Ale wiesz ze ten smartfon dlaej działa dobrze i znacznie lepiej niz starsze modele??

Kol
wtorek, 21 stycznia 2020, 10:18

Ludzie co to ta szósta generacja i kto nadaje takie oznaczenia.

michalspajder
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:27

Europa jest i bedzie dalej zbyt podzielona, zeby juz teraz udalo sie wypracowac wspolny projekt. Szczegolnie po Brexicie. Ale dla nas to szansa, o ile bedziemy ja chcieli wykorzystac. Mam y dwa wyjscia: FCAS albo Tempest. Tym razem wahac juz sie nie wolno. Moja preferowana opcja to FCAS (ze wzgledu na Brexit UK juz nie jest moim zdaniem tak przewidywalne, a jesli negocjacje z UE nie wypala, to bedzie jeszcze gorzej). I zrewidowac Harpie, pojsc na F16 z transferem technologii, jakie sie tylko da pozyskac. Z F35 nic juz nie pozyskamy przeciez.

inż. MAZUR
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 17:22

A ci panowie dalej ostrzą miecz i patrzą czy można się nim golić, a pierwszy frajer cywil rozwali taki samolot za 100 000 000 Oiro rakietą rosyjską za 1 000 rubli. "I chłopaki nie płaczą" nowy film z 6 do 199 Generacji nowych samolotów z filmu 'MIŚ".

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 22:35

O jakiej jakiecie za 1000 rubli piszesz? Możesz podać przykład? Ile kosztuje wyszkolenie pilota? Chyba warto zainwestować kasę w płatowiec, który ma większe prawdopodobieństwo przetrwania na polu walki.

sceptyk
sobota, 8 lutego 2020, 12:41

A skąd wiadomo, że znajdzie się na polu walki? A nie stał na ziemi z powodu braku części, dywersji lub zaskoczenia? I czy będzie miał do dyspozycji "organy wykonawcze" typu rakiety, dywersantów w odpowiednim miejscu, jednostki zakłóceń elektronicznych .... ? I czy będzie miał wsparcie dostawców? Bo przecież nowa Jałta jest całkiem możliwa. A tak ogólnie, to czy będą środki na ćwiczebne latania? Bo samolot lata głównie w czasie pokoju. W czasie wojny lata krótko. Jak słyszę, że godzina lotu śmigłowca zakupionego dla MW kosztuje 200 tys zł, to w czasie wojny można to zaakceptować, ale ile on będzie latał w akcji SAR w czasie pokoju?

inż. MAZUR
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:27

Płatowiec na polu walki, w państwie graniczącym z Rosją, gdzie Rosja dysponuje 6 000 samolotów w całym przedziale, to przykro powiedzieć - płatoweic przetrwa 10 minut, a więcej to jak ucieknie po za granice konfliktu. A szkolenie pilota, a paliwo, a loty by godziny wylatać, to taka zabawa na poligonie w czasie pokoju, wyjątkowo kosztowna. A rakieta z automatu elektronika, namiaty stoi spokojnie na terenie danego kraju w nierozpoznanym miejscu i czeka na obcy samolot, czołg, wojsko. Bez szkolenia cywil jak na komputerku wskazuje co i przyciska Enter. Tak dziś wygląda pole walki, a te zagony pancerne i płatowce to Średniowiecze.

Kamil
wtorek, 21 stycznia 2020, 23:11

Zgadzam się dla naszej sytuacji lepsze są rakiety, ale nie zgodzę się że trzeba mniej i gorzej wyszkolonej załogi. Sama obsługa wyrzutni, radarów , logistyka i zabezpieczenie obiektów to armia ludzi. Następne to różne systemy i rozmieszczenie tych systemów ( krótki, średni i daleki zasięg i to tylko obrona przeciw powietrzna a gdzie artyleria rakietowa i jej morski odpowiednik). Ja samolot bojowy uznaje jako nośnik uzbrojenia i to w zależności jakie uzbrojenie przenosi predysponuje jaką rolę ma spełniać. Więc uważam że powinno się rozwijać wszystkie typy uzbrojenia rozwijać gdyż nie wiemy z czym przyjdzie nam walczyć. Samoloty powinniśmy mieć takie abyśmy mogli je serwisować na miejscu, więc dla mnie mogą być nawet lekkiego ataku.

mm
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:21

płatowiec 10 min, czołg 12 min, człowiek 3 min, mrówka 2 sek. To jak to się dzieje, że wojny nie kończą się po 24h?

Marian Paździoch syn Józefa
wtorek, 21 stycznia 2020, 15:54

I później są takie akcje jak ta w Iranie gdzie ktoś wcisnął "enter na komputerku".

bender
wtorek, 21 stycznia 2020, 15:19

Odleciałeś kompletnie. Jakich samolotów Rosja ma 6 tysięcy? Ich własne, solidnie podkolorowane źródła mówią o 3 tyś statków latających włączając w to ok. 1200 helikopterów, prawie 300 transportowych, 130 szkolnych, 140 bombowców i całą resztę badziewia. Tymczasem nowoczesnych Su-35S jest na dziś 88, Su-30M2 tylko 20, Su-30SM 114 no i z 50 Mig-29SMT. Łącznie około 270 nowoczesnych WSB w całej Rosji na dziś. Mig-31 nie liczę, bo szacunki ich ilości i stanu w jakim się znajdują są niewiarygodne. Za to samolotów V generacji – na razie wciąż zero.

czwartek, 23 stycznia 2020, 03:10

Zapomniales puchatku o nowoczesnych Su-27SM3.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 21:46

Taak , całe 12 sztuk czyli próba zrobienia z Su-27 Su-35S:) Jakby tego było mało to sa nowo produkowae maszyny:) Wiec czemu nie Su-35S jak musza i tak powstawać od podstaw, nie jest to modernizacja starych su-27??

Fantasy by davidek.
sobota, 25 stycznia 2020, 02:23

Doczytaj kiedy byly zamowione SU-27SM3. SU-27SM3 jest tez znacznie tanszy od SU-35S. A tak o SU-27SM3 pisze amerykanski Aviation International News, powinno cie to oswiecic: "First flown in 2008, the SM3 represented a non-exportable “Flanker” version brought to life out of the Kremlin’s desire to support KAZ (then known as KnAAPO, for Komsomolsk-upon-Amur Aircraft Production Association) at a time when the factory was converting from the Classic (Su-27) to the Advanced (Su-35) “Flanker.” The Su-27SM3 was viewed as an interim model using the older airframe with newer onboard systems and mission equipment. KAZ had large stocks of “Flanker” airframe parts made for China, which were not procured by the intended customer as a result of Beijing’s decision not to firm up an option for 105 Su-27SKs, having already completed the assembly of 95 such aircraft (as the J-11) under license at Shenyang".

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:46

Fantasy, padłem ze smeichu:) Su-27SM3 panie fantasy to produkowana od podstaw wersja Su-27SM2 czyli modernizacji majacej unowoczesnic stare Su-27 za pomoca technologio z Su-35:) A wersja modernizacji starych Su-27 to Su-27SM2 wiec jak zwykle @fantasy wpadka na całego:) Ale dla ciebie wstawka z Russian Aviation "Sukhoi Company has performed the delivery of 12 new Su-27SM3 multi-role fighters to the Russian air forces."

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 06:04

Teraz to ja padlem ze smiechu. Nie rozumiesz dlaczego oni budowali tez SU-27SM3? No to juz tlumacze. W moim cytacie napisane jest, ze zaklady produkcyjne mialy duze zapasy elementow konstrukcyjnych starszych Flankerow, poniewaz czesci zostaly im dlatego, ze chinczycy nie odebrali wsztystkich ze 105 zamowionych SU-27. Cytuje: “KAZ had large stocks of “Flanker” airframe parts made for China, which were not procured by the intended customer as a result of Beijing’s decision not to firm up an option for 105 Su-27SKs, having already completed the assembly of 95 such aircraft (as the J-11) under license at Shenyang". Zacytuj teraz choc jedno zdanie mojego cytatu z Aviation International News, ze SU-27SM3 nie jest maszyna budowana od podstaw i ze ja tak napisalem. Zacytuj gdzie ja napisalem ze nie jest to maszyna budowana od podstaw. Czas start!!! Ty nawet nie rozumiesz co komentujesz.

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 23:57

Dolicz jeszcze do tego 12 Su-27SM3 czyli próba zrobienia z Su-27 Su35.

Fantasy by davidek.
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:09

To nie byla zadna proba zrobienia z Su-27 SU-35 nieuku, cc ci wyzej wytlumaczylem.

środa, 5 lutego 2020, 14:02

nic nie wytłumaczyłeś mały trolliku

GB
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:48

Coś ci się pomyliło, Rosja to ma co najwyżej 600 samolotów i to na całym terytorium.

R
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 17:00

Skok technologiczy z 4 do 5 byl, ale z 5 do 6? czemy zaraz nowy Europejski mysliwiec to gen 6? to niz wiecej jak 5+. Czym sie koncepcyjnie rozni? praktycznie niczym.

Navigator
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:33

Widzę ze lobby brytyjskie kpadzie łapę na 120 mln gbp Ale dalze 7 mld potrzebne żeby wyjść poza stadium makiety

bobb
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:15

Czy ktoś pomoże laikowi i przybliży wymagania konieczne do spełnienia aby określić że samolot jest 6 generacji?

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 16:56

Jest jedno, musi posiadać jakaś cechę istotnie wyróżniającą go od poprzedniej generacji. Ogólnie generacje to bardziej pojęcie marketingowe

tadek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:48

Ale konkretnie ,w czym rzecz ?

bobb
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 14:55

Konkretnie to jakie parametry/cechy/osiągi sprawiają że samolot zostanie przypisany do 6 generacji. W wielu wpisach pojawiają sie dość konkretne przyporządkowania do 4, 4+ a nawet 4+++ czy 5 generacji. Teraz czytam o 6 generacji więc po ludzku chciałbym wiedzieć czym samolot 6 generacji ma sie różnić od generacji 5. I tylko tyle bez żadnych podtekstów czy złośliwości.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 21:57

Musi być jeszcze bardziej kanciasty, musi mieć jeszcze bardziej fatalną aerodynamikę to jest najważniejsze! Jak największe obciążenie powierzchni nośnej idzie na plus, stosunek ciągu silników do masy nie większy niż z lat 80tych mimo że silniki są 2 razy mocniejsze teraz, a jak będzie jeszcze miał z kilka set kilogramów elektroniki więcej, całkowity brak przyrządów analogowych te są już nie akceptowalne bo są zbyt niezawodne w zamian 1 ekran dotykowy. no i dużo bajerów jak w smartfonie im więcej tym lepiej, dużo światełek laserów jak w chińskim aucie, wtedy to będzie na pewno 6 generacja !!!!!

xyz
wtorek, 21 stycznia 2020, 09:51

Kolega utknal w czasach F117 widze :)))...

Racjonalista
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 21:33

Generacja 5 to stealth sieciocentryczność i zdolność supercruise. Generacja 6 to prędkość hipersoniczna, opcjonalne pilotowanie i uzbrojenie energetyczne. Te europejskie makiety to co najwyżej 5+, a określenie tego czegoś mianem gen 6, to chwyty marketingowo propagandowe.

Zuma
sobota, 25 stycznia 2020, 00:12

Sieciocentrycznosc i supercruise to generacja 4+. Do supercruise sa zdolne Rafale czy Eurofighter

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 05:52

SU-35S tez jest zdolny do supercruise.

tadek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 12:18

Gdzie są dzisiaj Rosjanie ze swoim SU 57 który okazał się niewypałem a pożarł im cała kasę przeznaczona na rozwój myśliwców 5 generacji i nadal nie jest skończony nie wspominając już o 6 o której to oni nawet mglistego pojęcia nie mają.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:06

Nie bój żaby ruskie swojego Su57 kiedyś skończą zresztą ma on duży potencjał i przynajmniej maja własny wyrób, My nie mamy nic ale krytykowaniu jesteśmy potęgą ! a jankesi z powrotem robią F15 wiec z tym niewypałem delikatniej.

GB
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:49

Toteż my nie konkurujemy sami z Rosją tylko militarnie w ramach NATO.

bender
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 18:26

Su-57 nie tylko ma duży potencjał, ale dzięki sporej masie nabiera też całkiem dużej energii kinetycznej spadając :-D

środa, 22 stycznia 2020, 02:00

Na pewno lepszy niz F-35 rodowodem siegajacy lat 90-tych :P

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 23:59

Start prac Suchoja w ramach programu I-90 to 1983r wiec jak tak porównujesz....:)

piątek, 24 stycznia 2020, 00:53

Tylko ze w tym czasie puchatku ruscy przerobili trzy maszyny: MiG-1.44, SU-47 i SU-57. Wiec jak zwykle nie myslisz a piszesz :)

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:48

No to cos nowego:)) Suchoj pracujacy nad MiG 1,44?? A co do Su-37/47 to maszyna powstawała jako doswiadczalna dla testowania technologii dla Su-57 ale oczywiscie Suchoj nie ma racji bu ichtamnietek tak powiedział:))

Fantasy by davidek.
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:11

Program I-90 nie byl programem Suchoja. Pierwszym dzielem programu I-90 byl wlasnie MiG-1,44, a Suchoj nie bram w tym programie udzialu od poczatku. Suchoj przystapil do tego programu w 1983 roku. I jezeli juz to nie "SU-37" tylko "S-37" przemianowany potem na "SU-47". A ponizej cytacik ktory dowodzi ze bredzisz: "In 1979, the Soviet Union outlined a need for a next-generation aircraft intended to enter service in the 1990s. The project was designated the I-90 and required the fighter to have substantial ground attack capabilities and would eventually replace the MiG-29s and Su-27s in frontline tactical aviation service. The subsequent programme designed to meet these requirements, the MFI, resulted in Mikoyan's selection to develop the MiG 1.44.Though not a participant in the MFI, Sukhoi started its own programme in 1983 to develop technologies for a next-generation fighter aircraft, resulting in the S-37, later designated Su-47. Due to a lack of funds after the collapse of the Soviet Union, the MiG 1.44 programme was repeatedly delayed and the first flight of the prototype did not occur until 2000, nine years behind schedule. The MiG 1.44 was subsequently cancelled and a new programme for a next-generation fighter, PAK FA, was initiated. The programme requirements reflected the capabilities of Western fighter aircraft, such as the Eurofighter Typhoon and F-22 Raptor. In 2002, Sukhoi was selected over Mikoyan as the winner of the PAK FA competition and would lead the design of the new aircraft..." No i znowu sie skompromitowales.

tadek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 14:59

Tak ,skończą kiedyś ,tyle że to JUŻ jest WYRÓB przestarzały a jaki będzie jak go skończą to strach pomyślec.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:41

Co tam przestarzałego w nim widzisz? bo ja widzę maszynę z wieloma ciekawymi rozwiązaniami technicznymi, choćby najbardziej zaawansowany system sterowania który zapewni jakąś pewnie niezła zwrotność temu kolosowi, najbardziej rozbudowany system radarowy pracujący niezależnie na falach centymetrowych i decymetrowych czego do tej pory na myśliwcach nie było, podobno ma mieć laserowy system oślepiania głowic IIR rakiet, same NOWOŚCI techniczne, po za tym sam płatowiec jest przemyślany pod kątem aerodynamiki, małe obciążenie powierzchni nośnej podobnie jak w F15, F22, EF charakteryzuje zawsze dobre myśliwce. nie to co nielot z mikro skrzydłami.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:03

Chwile, typiszesz o Su-57?? No to muszę cię załamac: awionika jest z Su-35, silniki podobnie, FBW nie działa co ładnie udowodnił pierwszy egzemplarz Su-57 radar to kolejna przeróbka Bars-a tym razem na AESA i istnieje w trzech lotnych egzemplarzach do tego niekompletnych(brak pozostałych antem poza główna a i ta jest niedokończona) Sam płatowiec jest skopany, Rosjanie własnie testuja nowy kadłub na T-50-11. Cos jeszcze czy bawimy sie dalej:):)

środa, 22 stycznia 2020, 05:06

Bo dla fanbojoiw benderkiem na czele samolot musi byc kanciasty. Wtedy dopiero jest nowoczesny :P

ech...
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:01

Czy ty w ogóle zrozumiałeś o czym jest artykuł czy tak po prostu masz że temat nie ważny za to Twoje mendzenie nie na temat jest najważniejsze. Forum tutaj zaczyna się być wielkim nieporozumieniem.

Kot
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:51

Powinni popracować nad czołgami lub bombowcami, bo myśliwcami wojny nie wygrają.

Miszczu
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 10:02

No tak, bo wszystkie do tej pory wspólne europejskie projekty zbrojeniowe to przykłady wręcz idealnej kooperacji, sensownego wydawania środków, uwzględniania potrzeb wszystkich partnerów i terminowości dostaw. I oczywiście nasz zamorski hegemo..., chciałem powiedzieć najlepszy sojusznik, w żaden sposób nie będzie próbować torpedować tego projektu. Tak jak nie powiedział, ze nałoży 25% cła na niemieckie samochody, jeżeli Niemcy nie wystąpią z JCPOA.

Ai
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 08:31

Jeżeli chodzi o makiety to jesteśmy w tym miszczami i powinniśmy zrobić makietę samolotu 6 generacji.

Robert
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:43

Żeby się nie rozdrabniać nasi powinni od razu przedstawić myśliwiec 7 generacji, albo jeszcze lepiej 8 ;)

Nemo
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:38

Powinniśmy i byśmy pokazali tą makietę obok makiety czołgu PL-01,pięknie by to wyglądało na paradzie

al2
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:38

Prościej do PL-01 doczepić skrzydła i będzie 2 w 1. Moze choć Hollywood to kupi do filmu "Naga broń 7 i 1/2 "

KONFEDERACJA
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:33

I makiety jako propozycje modernizacja makiet samolotu 6 generacji i makietę PL-01

halny
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:32

A tymczasem Rosjanie znów bezbłędnie, jak do tej pory 100% skuteczność OPL w Hmemim ..."Bojownicy w Syrii próbowali zaatakować bazę lotniczą Hmeimim dronami, obrona powietrzna bazy zniszczyła cele, nie ma strat, donosi rosyjskie Ministerstwo Obrony. Departament zauważył, że 19 stycznia w nocy rosyjskie systemy obrony powietrznej w bazie lotniczej Hmeimim zidentyfikowały trzy małe cele powietrzne (drony) zbliżające się do rosyjskiego obiektu wojskowego z kierunku północno-wschodniego. „Standardowe systemy rakietowe obrony powietrznej rosyjskiej bazy lotniczej zniszczyły cele powietrzne w bezpiecznej odległości od bazy lotniczej. Nie doszło do obrażeń ani szkód materialnych. Rosyjska baza lotnicza Hmeimim działa zgodnie z planem”, głosi raport. To nie pierwsze takie ataki. Obrona przeciwlotnicza udaremniła w ostatnich miesiącach dziesiątki ataków terrorystycznych samolotami dronowymi na lotnisku Hmeimim w prowincji Latakia, które zostały zestrzelone - podaje agencja rządowa SANA."

środa, 5 lutego 2020, 14:08

dowody poprosimy

100 % skuteczności
wtorek, 21 stycznia 2020, 15:40

Sami wypuścili drony i niby sami zestrzelili.

GB
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:51

Drony klepane w garażach. Ciekawe dlaczego takiej skuteczności rosyjskie samoloty czy OPL nie wykazały jak im tureckie F-16 spuściły na ziemie Su-24.

Stirlitz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:24

Na papierze ruscy zawsze mieli 100% skuteczność. Co ciekawe taką 100% skuteczność mieli także w Su-57, kiedy rozbili 100% posiadanych seryjnych samolotów ;)

Cukjj
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 14:31

Może oszczędź sobie opowieści o rozbitych samolotach ponieważ Polska ma trochę historii i nikt się z tego nie śmieje

bender
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 18:24

Dlaczego, komentarz pułkownika Isayeva pseudonim Stierlitz był zupełnie na miejscu. 100% skuteczności silników popsuło 100% seryjnych Su-57. Nie mam pojęcia za to, co chciałeś powiedzieć o naszej historii. Że nie ma śmiesznych momentów? Ależ ma.

czwartek, 23 stycznia 2020, 03:12

Tylko ze to nie silnik a uklad sterowania byl przyczyna wypadku Su-57. Kolejna kompromitacja benderku.

bender
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:34

Tak ustaliła rosyjska komisja ds. wypadków lotniczych?

nie kompromituj sie
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 05:40

A kto mial ustalic, komsja z Burkina Faso?

kompromituj sie
środa, 5 lutego 2020, 14:10

komisja która zawsze orzeka winę pilota. W końcu jak się rozbił samolot to kto ma być winny jak nie pilot.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:50

Tak stwierdził pilot tego Su po wypadku, mówiac że padł mu cąły system sterowania. Żeby było zabawniej to sporo wiekszy problem niz FADEC

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 05:39

Jest to problem, bo SU-57 ma najbardziej zaawansowany system sterowania zastoswany na samolotach bojowych.

Davien
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:40

No własnie to ostatnio widzielismy, ak nawet z FBW sobie poradzic nie mogli, ale jak przełozyi jak reszte z Su-35...

Fantasy by davidek.
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:18

To, ze ty o lotnictwie pojecia nie masz, to sprawa oczywista i bezdyskusyjna. Zreszta upewnij sie najpierw czy ten system nazywa sie FBW. Twierdzac, ze system sterowania SU-57 zostal przelozony z SU-35, po raz kolejny udowadniasz swoja niewiedze. Kazdemu kto ma jakiekolwiek pojecie wystarczy popatrzec, ile powierzchni sterowych ma Su-57 i jak sa one skonstruowane, dodac do tego TVC w trzech plaszczyznach i obraz skomplikowania systemu sterowania jest oczywisty. Ale jak juz pisalem, to wystarczy kazdemu kto ma jakiekolwiek pojecie, wiec nie tobie.

Ja
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:20

"Wkrótce miało się okazać, że ostawieni „do kąta” Brytyjczycy nie zamierzali z pokorą czekać na decyzje Paryża i Londynu czy za wszelką cenę dołączać do ich programu." - błagam, poprawcie to..

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:06

5 generacja, teraz wizje 6 generacji śmieszne, ten kierunek rozwoju samolotów pięknie pokazuje grafika uciekającego nielota strzelającego laserem do tyłu.

suawek
środa, 5 lutego 2020, 14:11

ucieka na piechotę, skoro jest nielotem?

Wojmił
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:38

Chiny śmieją się, że w Europie nie powstała USE... Rosja cieszy się z tego, amerykanie (np Kissinger) jest wkurzony na to... po prostu po tej stronie atlantyku powinny powstać Stany Zjednoczone Europy (USE). Polityka zagraniczna, ściganie przestępców, FBI, Obrona, Straż graniczna... wszystko to co przekracza możliwości pojedyńczych państw... powinno już dawno być... ale mało rozgarnięci ludzie są temu przeciwni...

karuzela śmiechu
środa, 5 lutego 2020, 14:12

... świat się śmieje z Chin, że jedzą węże, nietopeże i szczury, a potem umierają.

fddsfgdsgfds
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 10:17

W Europie niema Lidera z prawdziwego zdarzenia, takiego jak USA. Każde Państwo okrzyknięte jako potencjalny lider, kończy nie jako lider, ale jako drobny cwaniaczek, próbujący przede wszystkim załatwiać własne interesiki, kosztem innych Europejskich Państw.

al2
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 13:41

Napoleon powiedział"Dajcie mi za przeciwnika koalicję"

Robert
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:47

Takie próby stworzenia USE były już wcześniej, ale zawsze mają ten sam mianownik: projekt Mitteleuropa. I faktycznie nie wszystkim to pasuje.

Oszołom
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 10:22

Unia tak,wypaczenia Nie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 21:16

EWG wystarczy, wypaczenia to Unia

Jarosław
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:36

Ił2m3

komandor
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:54

Litości przecież nie mają nawet 5 generacji...

Michał
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:47

Ciekawe co by było jakby brytyjczycy nie zaorali swoich organów lotniczych, np. SR.53 czy TSR-2

Genowefa
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:30

A my już nawet Wilgi nie produkujemy.

Wojmił
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:35

gorzej... nawet szybowców (w czym byliśmy potęgą) i dronów (których nigdy nie zaczęliśmy) prócz 2 małych konstrukcji...

Znafca
niedziela, 19 stycznia 2020, 22:37

Ostatnią wyprokuwaną Wilgę 2000 pewien amerykanin najpierw stuningował a potem rozbił.

Nieobiektywny
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:01

Zarówno kraje ,,europejskie'' jak i Rosja są w stanie stworzyć przełomowe konstrukcje, jednak zawsze będą pół kroku za Amerykanami.

fifi
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:03

Wizje.

Fred
niedziela, 19 stycznia 2020, 18:51

ja bym dodał jeszcze trzeci ośrodek, czyli Chiny, o ile zdołają ukraść odpowiednie technologie

Chudy
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:17

Pewnie już dawno wykradli :)

AlS (Też sobie czasem popiszę)
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:42

Komentarz do wypowiedzi "dalej patrzącego". Widzę, że w dziedzinie geopolityki taki sam z ciebie specjalista - ekscentryk i fantasta, jak w sprawach obronności. Tak się składa, że zapoznałem się z kilkoma profesjonalnymi analizami Brexitu, ostatnio autorstwa specjalistów z jednego największych banków świata, konkretnie tego, który ma w nazwie Hongkong i Szanghaj, a siedzibę w Londynie, ale oni jakoś nie podzielają pesymizmu "ekonomistów którzy (gdzieś tam) są". Trzeba wiedzieć, że struktura brytyjskiego eksportu nie jest ukierunkowana na Europę, ale na USA, kraje Commonwealthu i rynki azjatyckie. Tak zawsze było, Wlk. Brytania, mimo iż fizycznie leży w Europie, zawsze robiła swoje interesy poza nią. Dzisiejsza wymiana z Europą, przy dominacji Niemiec w dziedzinie produktów high-tech i wysoko przetworzonych - wynikająca bardziej z ekspansywnej polityki tego państwa, a nie prawdziwej konkurencyjności ich wyrobów - jest prowadzona na granicy opłacalności i tylko dlatego, że odbywa się w granicach wspólnej strefy celnej. Samodzielna polityka celna pozwoli zwiększyć konkurencyjność brytyjskiego eksportu i zwiększy udział produktów brytyjskich na rynkach pozaeuropejskich. W dziedzinie wysokich technologii uczestnictwo w UE jest dla UK ciężarem, a nie ułatwieniem. Zwłaszcza, że uczelnie i laboratoria są w tym kraju na najwyższym światowym poziomie i nie ma żadnych problemów z pozyskiwaniem specjalistów. Kwestia usług finansowych. Śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę, że europejskie centrum finansowe ma się przenieść z Londynu do Frankfurtu. Tak może twierdzić ktoś kto kompletnie nie zna realiów. Londyn nie jest centrum europejskim, ale światowym, drugim po Nowym Jorku. Przy tym, dzięki kolonialnej przeszłości, Londyn ma bardzo bliskie związki z centrami finansowymi Azji, zwłaszcza Singapurem i Hongkongiem. I to jest ta różnica - centrum europejskie we Frankfurcie już jest, a światowe wciąż pozostaje w Londynie. Pracuje na nie cała kilkunastu milionowa metropolia, wraz z całą rozbudowaną infrastrukturą komunikacyjną, mieszkaniową, biurową, edukacyjną, bytową, wreszcie last but not least - rozrywkową, sprawiająca że życie w tym mieście jest atrakcyjne dla sowicie opłacanej kadry specjalistów. Żeby stworzyć taką strukturę potrzeba dziesięcioleci i setek miliardów euro/funtów. To sprawia, że w bliskiej perspektywie czasowej nie ma żadnego zagrożenia dla Londynu jako centrum finansowego. Oczywiście, w perspektywie najbliższych paru lat można się spodziewać jakiś zawirowań, które mogą przełożyć się na spadek wzrostu gospodarczego, ale spowodowany Brexitem kryzys to tylko pobożne życzenia kręgów bliskich Brukseli i Berlinowi. Uwolniona od ciężaru wspierania coraz bardziej podupadającego południa Europy, gospodarka brytyjska ma dobre perspektywy na przyszłość. Zwłaszcza, że pokolenie tzw. beneficiarzy, czyli milionów ludzi z centralnego pasa Anglii, którym w latach '80 dano zasiłki zamiast pracy, powoli odchodzi z tego świata i przestaje być obciążeniem dla finansów publicznych. Nad Brexitem pracował cały sztab najlepszych specjalistów z UK, a kto wierzy w spontaniczność tej decyzji jest właśnie "tym co nie ogarnia realiów geopolityki".

michalspajder
środa, 22 stycznia 2020, 21:22

Nad Brexitem pracowal caly sztab najlepszych specjalistow - to juz sie boje myslec, ile dekad by im zajelo, i ilu premierow, zeby wreszcie do tego doprowadzic. O ile wiecej "meaningful votes"? Brytyjski eksport to nie problem, zgadzam sie, nie Europa byla, jest i podejrzewam ze nie bedzie najwazniejszym celem. Problem to import. British vegetables, British meat, British milk... No, zobaczymy... Aha, jest tez jeszcze British bread made of British wheat. British oats for British porridge. No, a przemysl samochodowy? Nawet Hindusi z Tata go maja,. Energetyczny? Francuzi z EDF. Ja pracuje w NHS, braki w kadrach sa zatrwazajace. British jobs for British people - hopefully. czeswc tekstu napisalem w British English, bo widze, ze sie znasz na sytuacji w kraju, wiec na pewno znasz jezyk tez...

Aha
wtorek, 21 stycznia 2020, 23:39

Wiecej nonsensow nie masz w rekawie? Tak sie sklada ze ta "struktura" jest ukierunkowana rzekomonacommonwelth itd to bzdeta wyssana z zadka i tyle samo warta co zadka zawartosc... Ok52 % anglackiej ekonomi jest zalezna bezposrednio od ue , centrum finansowe w city szybko na pysk padnie juz sie firmy finansowe wynosza a w przypadku hard brexul

dsfdsgfsdgfd
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:15

Utrzymanie światowego centrum finansowego w Wielkiej Brytanii będzie bardzo trudne. Centrum świata przenosi się do Azji. I nowym centrum będzie coś w Azji, ewentualnie będzie kilka centrów.

dalej peprzący
niedziela, 19 stycznia 2020, 22:53

Sieciocentryczność skalarna deprecjonuje pozahoryzontalność efektorów turbosprzężonych w układzie paradoksu EPR :)

123
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:53

Szkoda, ze nie ma nastepcow inż Sołtyka...

Gras
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:40

Jak to mówi nasz przemysł ,, doganiamy zachodni przemysł zbrojeniowy" może w nie których kwestiach. Bo w kwestii lotnictwa wojskowego jest tylko gorzej. Rozumiem ze nam trzeba myśliwca na już stad F35, ale czy nie warto było by przyłączyć się do budowy myśliwca Tempest bo o projekcie Niemieckim nie wspomnę. Wiem ze my nic nie możemy do niego zaoferować ale może choć jedna część czy co kolwiek udało by się zbudować w Polsce może współpraca WB i PGZ. Leonardo mówił o szansie wejścia do projektu. Sadze ze z Ameryka to nic nam technologicznie nie wyjdzie techniki nakładania lakieru stelth tez nam nie przekażą. Obawiam się ze przegapimy jedyna szanse tak jak to zrobiliśmy z F35. Aby się rozwinąć trzeba inwestować za darmo nikt nam technologi nie przekaże.

Are
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:01

W Polsce tak mało się przeznacza się na sektor "badania + rozwój", że na jakiekolwiek innowacje w tej branży nie ma szans. Natomiast jest całkiem u nas nieźle z kadrą inżynierską. Dużo się u nas produkuje, więc jak przyjdzie co. do czego to pewnie niejeden koncern się zainteresuje polskimi podwykonawcami. Lub nasi inżynierowie znajdą się za granicą. A na jakąkolwiek samodzielność to nie tylko polskie zakłady, ale i przemysł dowolnego europejskiego kraju to zbyt mało. Szansą może być międzynarodowa współpraca finansowana przez struktury UE. Niestety, bez jakiejś wspólnej europejskiej platformy (wspólnej armii czy przemysłu) kraje unii nie mają szans z USA czy Chinami.

Xxx
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 14:07

Czlowieku..jakie finansowanie z UE?niemcy i francja jasno i jednoznacz ie nam pokazaly ze PL nie ma na co w tym wzgledzie liczyc na przykladzie prac nad nowym europejskim czolgiem.nie chca nas dopuscic do prac konstrukcyjnych i udzialu w projekcie a liczysz,ze sfinansuja prqce nadxkonkurencyjnym projektem mysliwca 5 gen??zartuejsz?

fdsafdsgfd
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:18

Nie zgadzam się bo różnorodność i związana z tym konkurencja wewnętrzna, zawsze były siłą, a nie słabością Europy.

Xiao mi
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:37

A co w Chinach piszczy?

niechciao mi
środa, 5 lutego 2020, 14:14

podobno jakiś tajemniczy wirus...

xyz
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 21:36

nic od kiedy US pozakładały kłódki na śmietniki za ambasadami.

clash
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 20:47

podobno silniki piszcza

Navigator
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:14

EU wydaje kasę na 4+ Brak bazy R&D dahe sie we znaki Żeby przynajmniej silnik strumieniowy

utye
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:12

zostawiając na boku generacje itd , potrzebny jest samolot mysliwski dysponujacy dzialem laserowym. Na razie takie dzialo jest dostepne na wielkich samolotach - np Amerykanski Boeing 747 . Pytanie - jeżeli laser nie trafi we wrogi samolot i uderzy w cywilów ?

Truteń
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:43

Odbije się od "cywilów" i poleci 3x wokoło ziemi i wpadnie do morza.

As
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:46

Szkoda, że nie jesteśmy na tyle niepodlegli, żebyśmy mieli prawo wyboru konstrukcji

Zacierki na mleku
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:44

Cool. I co byśmy wybrali? Makiety nieistniejących maszyn?

środa, 5 lutego 2020, 14:15

pewnie Grippena Ng NG

Tiger
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:42

4 generacja A Ameryka będzie miała 6 lub 7 generacje

gigko
niedziela, 19 stycznia 2020, 14:49

na razie wszystko plany i makiety. poki co my bedziemy mieli 5gen. a pozniej mozna nawet myslec nad zakupem mysliwca od niemcy-francja. albo uk.

dalej patrzący (od tych co nie ogarniają realiów geopolityki)
niedziela, 19 stycznia 2020, 14:41

Najmniej realny jest projekt brytyjski, ponieważ padnie on ofiarą Brexitu. Na obecną chwilę koszty wychodzenia brytyjskiej gospodarki z UE szacowane są na 130 miliardów funtów. Do końca tego roku ma wg szacunków przybyć kolejne 70 miliardów. Są ekonomiści, którzy prognozują, że w perspektywie 5 lat koszty Brexitu będą wyższe od sumy składek wpłaconych przez Wielką Brytanię do unijnego budżetu przez 47 lat obecności we wspólnocie europejskiej. Ta sytuacja spowoduje konieczność szukania oszczędności we wszystkich obszarach funkcjonowania państwa. Także w obszarze polityki obronnej. Zredefiniowane zostaną priorytety, a biorąc pod uwagę potencjał modernizacyjny Eurofightera Typhoon oraz wprowadzanie na wyposażenie lotnictwa marynarki wojennej samolotów F-35, projekt budowy myśliwca 6-ej generacji zostanie przesunięty na "później". Czy i kiedy Brytyjczycy wrócą do niego zależeć będzie od stanu brytyjskiej gospodarki oraz zakresu współpracy wojskowej z USA. Na obecną chwilę, najpewniejszym do realizacji wydaje się być projekt francusko-niemiecki, któremu nawet dojście do władzy eurosceptyków w obu krajach zaszkodzić nie powinno. Bo nawet Marie Le Pen czy politycy AfD są w stanie zauważyć ile "korzyści" dla Wielkiej Brytanii przynosi Brexit.

sdsafsdafds
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 10:26

Zauważ, że tzw. Państwa morza mają wyraźnie się ku sobie. Tradycyjnie państwa morza to USA, Wielka Brytania, Australia, Kanada, Nowa Zelandia, ale teraz wyraźnie ciągną do nich: Skandynawia, Japonia, a w dalszej kolejności Filipiny, Indonezja, a nawet Indie. I to będzie prawdopodobnie przyszłościowy perymetr Wielkiej Brytanii, a zarazem i Tempesta.

Ja
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:50

Przepowiednie ekonomistow i politykow na rok do przodu sa tyle warte co zeszloroczny snieg na wiosne. GB to jedno z najpotezniejszych i najbogatszych panstw na swiecie, za ktorym stoja byle kolonie a wiec rowniez partnerzy biznesowi i sojusznicy. USA tez predzej pomoze Anglikom niz Francuzom czy Niemcom. Anglia byla potega zanim weszla do Unii i bedzie potega po wyjsciu z niej. I to co napisano w artykule. Brytyjczycy produkuja 15% czesci do F 35, samolotu 5 gen. W Europie na razie produkowano co najwyzej samoloty 4 i 4+ gen a tu nagle chca zrobic od razu 6 gen!!!??? To jest fikcja poniewaz dwoch najpowazniejszych graczy w te klocki czyli Rolce Royce i BAE Systems to brytyjskie firmy. Tylko zaplecze techniczne tych dwoch firm powoduje, ze ten projekt juz na starcie ma przewage na konkurencyjnym niemiecko-francuskim. Sorki bardzo ale Airbus i Dessault to nie ta sama liga. Pytanie, czy oba projekty w ogole rusza bo skoro na rynek weszly dopiero co samoloty 5 gen to mowa o 6 gen to odlegla piesn przyszlosci. Najprawdopodobniej skonczy sie niczym a Brytyjczycy skorzystaja z produktow USA przy ktorych kooperuja.

Ksgs
wtorek, 21 stycznia 2020, 10:30

Zobaczymy...Chociaż uważam, że UE ma większe pole manewru niż UK (jeszcze). Na pewno Londyn zaboli utrata wspólnego rynku a to będzie ogromny cios dla małych przedsiębiorstw i od tego się zacznie kryzys. To małe firmy płacą najwięcej podatku, a nie koncerny, które to wyprowadzają zyski za granicę. Kryzys nadejdzie i do Europy, ale w UK będzie gorzej.

Gts
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:44

Myślę, żw oba powstaną. Brytyjczycy wezmą sobie za punkt honoru budowę tego samolotu. Gdyby byli w UE, to myślę, że rozbiło by się o politykę i dotacje unijne. Tak mają coś do udowodnienia.

Paweł P.
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:20

Można ten OUT wykorzystać, UK nas lubi, co ważniejsze – Nas potrzebuje, a to oznacza ustępstwa.

Bormann
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:56

1. W polityce nie ma miłości tylko interesy 2. Tak UK nas potrzebuje po to aby storpedować projekt Mitteleuropa czyli osłabić niemiecki koncept imperialny rozumiem że naszym kosztem....

Emigrant
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:48

Ani nas nie lubi, ani nie potrzebuje. Za to na pewno wykorzysta...

civibus romani
niedziela, 19 stycznia 2020, 18:14

Trafny komentarz, Brytyjczycy żyją jeszcze złudzeniem imperializmu, ale rzeczywistość zweryfikuje ich bardzo szybko. Dodam tylko, że możliwość opuszczenia UK przez Szkocję oraz reunite Irlandii jeszcze mocniej ostudzi mocarstwowe zapędy i może dramatycznie skurczyć gospodarkę.

prawieanonim
wtorek, 21 stycznia 2020, 18:22

Jakim złudzeniem imperializmu skoro to kraj ze wszelkimi charakterystycznymi dla imperium atrybutami? Gospodarka jedna z najsilniejszych na świecie do tego gigantyczny potencjał technologiczny oraz medycyna na najwyższym możliwym poziomie, waluta mocna i stabilna jak stół, a wszystko to okraszone arsenałem atomowym na okrętach podwodnych. Wielka Brytania to nie Rosja której potęga kończy się na przestarzałych rakietach.

Ale czad!!!
środa, 22 stycznia 2020, 02:04

Jeszcze jakby mieli samomoty piatej generacji F-117 i B-2 to bylby dopiero czad!!!

środa, 5 lutego 2020, 14:16

Brytyjscy piloci jako jedyni z poza USA byli dopuszczeni to latania B2

QVX
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:38

Akurat produkt francusko-niemiecki też ma dużą "szansę", że nie wyjdzie. Francuzi bowiem nadal żyją schematem sprzed pół wieku, kiedy ich przemysł lotniczy mógł zrobić całość - płatowiec, silniki, awionika, uzbrojenie etc. Teraz jest inaczej i np. nie radzą sobie ani z silnikami ani z rakietami powietrze-powietrze. A Niemcy dla odmiany nie mają takiego syndromu "Not invented here". W rezultacie projekt utknie w sporach pt. "Co wybrać? A. Czekać a może zrobimy coś naszego. B. Wziąć nasze rozwiązanie nawet, jak jest gorsze. C. Kupić zewnętrze. Francuzi będą walczyli o A lub B a Niemcy o C.

123
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:28

Wystarczy zobaczyc co dzialo sie z EF i dla tego nowego projektu francusko-niemieckiego bedzie to EF3 jesli chodzi o problemy oczywiscie. Efekt bedzie taki, ze jesli w ogole samolot powstanie to bedzie gorszy niz F22 i x2 drozszy.

xyz
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:30

póki co rzeczywistość pokazuje dokładnie odwrotne do twoich bredzeń rezultaty, w tym przyp będzie dokładnie tak samo ;)

clash
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:21

"Najmniej realny jest projekt brytyjski, ponieważ padnie on ofiarą Brexitu" to jedno zdanie mowi mi bardzo wiele jak nie wiele kolega zna sie na lotnictwie. W Europie to wlasnie brytyjczycy maja najwieksza szanse na zbudowania takiego samolotu patrz -RR i bardzo szerokie kontakty z USA. Prosze takze pamietac ze w programie tez jest Szwecja i Wlochy (jest literowka w artykule powyzej )a mnostwo elementow f35 jest juz dzisiaj produkowana w UK. Sam program Tempasta nie jest zawieszony i ma najwieksza szanse na powodzenie . ( Jesli z LM to na 100 %).Dziekuje za uwage i milego dnia zycze.

niedziela, 19 stycznia 2020, 15:18

Ze współpracy DE/FRA wyjdzie jak zwykle wielkie NIC zwłaszcza że po wyborach w Niemczech prawdopodobnie rządzić będzie zielono--czerwona koalicja która skasuje wszystkie programy zbrojeniowe bo ważniejsze będzie ubogacenie kulturowe i walka ze śladem węglowym:)

www
niedziela, 19 stycznia 2020, 14:35

"Poza nimi istnieje jednak przynajmniej jeden ośrodek zdolny do dorównania im w tej materii. Chodzi o kraje Unii Europejskiej, które już teraz dysponują rozwiązaniami z dziedziny techniki lotniczej niedostępnymi dla reszty świata i które obecnie rozpoczęły poważne prace nad myśliwcami „następnej generacji”." --- i na samym wstępie już mamy kłamstwo. Gdyby Europa była tak zaawansowana to stworzyła by swój myśliwiec 5-gen, a tak są tylko dwa kraje zdolne go zaprojektować i zbudować ... to USA i Rosja i tak samo jest z myśliwcem 6-gen ... zaprojektują i zbudują go USA ,i Rosja, i tyle w tym temacie tych wypocin.

Grzegorz
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:47

Unia póki co wypadła z gry,choć teoretycznie ma jeszcze potencjał. Póki co wprowadzoną do produkcji 5 generację mają USA i Chiny. Rosja ma prototyp w kilku sztukach bez silnika. Anglia wbrew pozorom po brexicie może stworzyć szeroką koalicję z Koreą i Japonią i może szybciej uporać się z 6 generacją niż himeryczna Francja z pacyfistycznym i Niemcami

Szymon
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:38

Rosja?

robo
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:54

zakładam że z tą Rosją to żart?

niedziela, 19 stycznia 2020, 20:03

WWW Rosja producentem myśliwca V i IV generacji, żart??? Chyba nie nazywasz tej niezbyt udanej maszyny jaką jest SU 57 (która ostatnio chciała przebić drogę na II półkulę przez jądro ziemi) maszyną V gen??? Takich fantazji nie czytałem dawno...

Gts
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:42

Rosja, zdolna... chyba do kolejnego popuszczenia w porty na brązowo jak z Su-57. Nawet kształtem nie są w stanie nawiązać konkurencji.

Nieobiektywny
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:34

Z tym stawianiem USA i Rosji w jednym szeregu, to bym się jednak wstrzymał. Być może Rosja jest w stanie opracować odpowiednie konstrukcje, jednak z wieloletnim opóźnieniem w stosunku do konkurenta.

html
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:14

Europa? patrząc na posiadane zaplecze oraz knoł-hoł jak też potencjał do ich niezbędnego rozwoju to zdecydowanie TAK. Patrząc na zdolności organizacyjne (POlityka/finanse) to wszystko wali w łeb! Kto, gdzie, pod czyim nadzorem, za czyje pieniądze ...... etc. Lata negocjacjo-kłótni i progres godny wilamsa w ostatni sezenie F1 tyle że w wymiarze dekady - a później (tj. w fazie realizacji) już tylko pod górę tj. jak powyżej tyle że do n-tej potęgi.

Marcin
niedziela, 19 stycznia 2020, 19:10

Jeśli w ciągu 10 lat wszyscy przerzucą się na auta elektryczne to Rosja już nic nie zbuduje ;)

Lucas
niedziela, 19 stycznia 2020, 18:39

Rosja nie zbudowała myśliwca 5-gen. Zbudowała kilka prototypów myśliwca 4++ i to tylko dzięki współpracy z francuskim przemysłem. Europa 5-genów nie projektuje bo to zwyczajnie się jej nie opłaca, tak jak Amerykanom nie opłacało się utrzymywanie zdolności produkcyjnych F-22. Natomiast technologia (materiałowa, elektrotechniczna) jest i można byłoby (przy założeniu ogromnego budżetu) taki płatowiec skonstruować. Od dwóch dekad mamy względny spokój w Europie i dopiero ostatnie działania Rosji w Gruzji, Osetii i na Ukrainie były impulsem do transferu środków na budżety obronne. Trzeba jeszcze dodać, że europejskie duże projekty przemysłu wojskowego (z uwagi na mniejsze doświadczenie i różnice polityczne pomiędzy poszczególnymi państwami) są kosztowniejsze niż te tworzone w USA i często bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest zakup w USA + częściowa lokalizacja produkcji i serwisu w rodzimym kraju.

AR
niedziela, 19 stycznia 2020, 18:10

Prawda jest taka że sama tylko Francja wyprzedziła technologicznie Rosję w zakresie projektowania i produkcji samolotów bojowych. Potencjał w przemyśle 5-6 państw Europy w tym zakresie pewnie pozwoliłby na dogonienie USA w perspektywie kilku dekad tyle że wymaga wspólnego wysiłku i wspólnych zakupów całej UE a o to jak wiadomo trudno...

LestatX
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:47

Od kiedy to Rosja dysponuje myśliwcem 5 gen. ???? :)

gliwiczanin
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:34

Kraje Europy mają dużo zaawansowanych technologii niestety osobno niewiele znaczą. By powstał w pełni europejski samolot nowej generacji nawet lepszy niż F-35 to wszystkie kraje Unii Europejskiej razem wspólnie powinny dołożyć się do programu wspólnego myśliwca i czerpać z tego korzyści współmierne do wkładu i przyszłych zamówień. Niestety kraje takie jak Niemcy czy Francja wolą wzbogacić się kosztem reszty krajów europejskich. Gdyby nie to w przyszłości amerykanie straciliby rynek zbytu dla swoich maszyn.

Noityle
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:46

Rosja? :)

GB
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:43

Rosja nie ma samolotu 5 generacji. Su-57 takim nie jest.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 01:29

A wlasnie ze SU-57 jest.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:42

nikt go nie widział może jest może niema Blef

środa, 5 lutego 2020, 14:18

nikt go nie widział, bo jest niewidzialny.

Tedi
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:43

Chyba USA i Chiny. Rosja to narazie próbuje to zbudować choć Chiny tez nie potrafią wykonać silnika o odpowiednim ciągu tak jak Rosja. Ot cala technika...

45
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:42

Dodałbym jeszcze Chiny które mają także samolot 5-tej generacji

www
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:27

zgadza się, mój błąd zapomniałem dopisać ...

Felo
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:38

A Chiny?

www
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 00:28

Chiny też ale one nie radzą sobie z silnikami i wygląda na to, że jeszcze przez co-najmniej 10 lat sobie nie poradzą ...

D.M.
niedziela, 19 stycznia 2020, 16:30

Trochę kolega popłynął .Jest tylko jeden kraj który potrafi zaprojektować i zbudować samolot 5-gen.Rosja oczywiście potrafi zaprojektować taki samolot ale zbudować nie i proszę nie pisać że su-57 to samolot 5-gen bo nim nie jest. Owszem ma wiele możliwości takiego samolotu ale to tylko niektóre elementy.Na tej samej zasadzie można by napisać że F-16V to też samolot 5-gen bo ma niektóre możliwości F-35 ale nikt przecież tego nie pisze.

FR technologiczne imperium
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:34

Rosja??? To już prędzej Chiny , bo Rosyjski su57 nie ma nawet silników spełniających kryteria 5 generacji o braku nowoczesnych systemów wymiany danych nie wspomnę .

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 01:28

A oswiec nas, coz to za kryteria budowy silnikow.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:08

Ato tak prosto: brak supercruise, wystarczy?

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:27

Ale to nie jest kryerium silnika tylko platowca. Wiec ZONK!

bender
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 18:13

Jesteś przekonany, że zdolność do długiego lotu ponaddźwiękowego bez użycia dopalaczy jest niezwiązana z napędem? To śmiała teoria, ale kompletnie błędna.

wtorek, 21 stycznia 2020, 01:13

Akurat z toba, znafca co wypisywal, ze silnik Izdielije-30 jest gorszy od poprzednikow bo sklada sie z mniejszej ilosci czesci, dyskutowac nie zamierzam. Ale pomysl troszke, taki F-35, ma supernowoczesny silnik o bardzo dobrych osiagach, a sam F-35 jest supercruise tylko teoretycznie. A na przyklad taki SU-35S, ktory uzywa praktycznie takich samych silnikow co wlozyli do SU-57 jest juz supercruise. Potrafisz wyciagnac z tego wnioski?

bender
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:38

A ja życzyłbym sobie, żeby inteligencja moich forumowych adwersarzy przekraczała 69 punktów IQ, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Primo, nie mam pojęcia o czym konfabulujesz a propos Izdielije-30. Secundo, skoro Su-35S jest podobno zdolne do lotu supercruise, a Su-57 używa silników od Su-35S, to całkiem możliwe, że też jest supercruise. Choć niekoniecznie, bo kadłub Su-57 jest też nieco cięższy i nie byłby to pierwszy przypadek gdy Rosjanie najzwyczajniej w świecie kłamali.

środa, 22 stycznia 2020, 02:15

No ale jak to, przeciez wasze towarzystwo wzajemnej adoracji zaklina sie, ze SU-57 nie jest supercruise. Slaba masz pamiec, o silnikach pisales tak, pod artykulem na portalu Defence 24 pt. "Rosjanie testyja nowe silniki dla SU-57". Twoje slowa: "Ciekawie w tym świetle prezentuje się informacja, że nowy silnik Su-57 "ma charakteryzować się, w stosunku do używanego obecnie silnika, zwiększonym ciągiem, niższymi kosztami produkcji i eksploatacji, mniejszym zużyciem paliwa i mniejszą liczbą części ruchomych, z czym związany jest zwiększony resurs". Zwłaszcza mniej ruchomych części brzmi interesująco, choć wydaje się stać w sprzeczności z oczekiwaniami od silnika samolotu 5 generacji". Co do IQ, to podejrzewam, ze twoim marzeniem jest aby twoje IQ przekroczylo 69 :).

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:29

A niby jakim cudem Rosja jak do tej pory nie maja maszyny 5 gen( Su-57 nie jest mysliwcem 5gen) a tobie sie marzy szósta?? No może w kolejnym stuleciu...

Fgu
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:04

Gdzie ten rosyjski myśliwiec 5 gen. ?Latające badziewie, które rozbija się po starcie to i Polska może wyprodukować i nazwać 7 gen.

Gnom
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:25

I tu masz rację, " i nazwać 7 gen" tak działają chwyty marketingowe, bo nikt nie jest w stanie (poza D.....m) jednoznacznie zdefiniować 5 gen. Jankesi starannie milczą (co oczywiste) o zadaniach do jakich przewidywali F-35 (nie mówię o pianie prasowej) i super "wielozadaniowości". A jedyną prawdziwą linią klasyfikacji okazuje się po latach skuteczność w realizacji zadań przed jakimi rzeczywiście staje samolot. Tak było przed druga wojną , w drugiej wojnie i w erze odrzutowców. "Super technika", zbawiciel prawie, jak określano F-104 jest tu świetnym przykładem samolotu, który tak "wyprzedził epokę", że do dziś nie wiadomo co miał robić ten "pocisk ze skrzydełkami". Może powstał w czasie posiłku w KFC. Niestety ani do OP, ani do uderzeń się nie nadawał. A miał być cudem i nową generacją. Zresztą podobnie z XB-70. Wojna przenosi się w kosmos, pojawia się broń energetyczna, nowe systemy/formy/sposoby wykrywania celów. Zobaczymy jak długo F-35 przetrwa jako High Tech. Może za chwile powstanie faktycznie 7 gen jako X-Wing, a może właśnie jako Fokker Richthoffena już był 7 gen. bez zdefiniowania oczekiwań i choć wstępnej oceny realizacji zdań projektu to można wszystko nazywać nawet 100 gen.

Davien
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:14

No to prostujemy bajki Gnomka:) F-104 powstawał jak tani i dosyc prosty mysliwiec prechwytujacy o wysokich osiagach takich jak szybkość czy predkość wznoszenia a nie jak wypisujesz. A co do zadań F-35 to jest to maszyna wielozadaniowa czyli zdolna i do ataków na cele naziemne i do misji przechwytywania i do zwalczania maszyn przeciwnika ale jak zwykle musiałes sobie pozmyslac.

Gnom
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 21:19

I co to wnosi do mojej oceny F-104 - Nic. Szybko zastąpił go w USA F-4, a biedniejsze kraje męczyły się z nim nawet do 90., jak Włosi. Wg Niemców nadawał się jedynie do tworzenia wdów - i to się zgadza. Opowieść o F-35 znam, ale nic nie zrozumiałeś z komentarza - wysublimowane do dość wąskich zadań (przełamanie) samoloty mogą bardzo szybko się zestarzeć przy rozwoju techniki - to takie wyjaśnienie dla mniej zdolnych, czyli dla ciebie.

Davien
wtorek, 21 stycznia 2020, 02:09

Gnom, F-104 został zastapiony jako maszyna przechwytujaca przez F-106 Delta Dart a Phantom II to zupełnie inna kategoria. Jedynie jednostki walczące w Wietnamie przezbrojono na F-4 Natomiast na eksport były inne wersje niz dla USAF i Gwardii Narodowej, sporo nowsze i znacznie bardziej niezawodne A co do twojego porównania to było fałszywe bo wg ciebie Starfighter miał byc 8-mym cudem swiata:) A F-35 panei Gnom nie jest maszyna wasko specjalizowana wiec jak widac to pan jest z tych "zdolnych inaczej":)

Gnom
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 09:23

Czy twój wywód coś zmienia w stosunku do tez z mojego postu - nic. F-104 szybko został zastąpiony w USA, a z braku kasy (wysłanej do USA) długo latał w Europie i z marnymi efektami. To jest treść mojego postu, zatem o co ci chodzi (oświeć, bo przecież nie jestem tak zdolny jak ty, w formie dla takiego jak ja zrozumiałej). A zadaniem F-35 jest przede wszystkim przenikanie, a dopiero potem reszta, ale dowiedz się najpierw co to jest przenikanie.

antyDavien
wtorek, 21 stycznia 2020, 17:44

Geniuszu Davienie Twoje stealth jest dobre na Libię albo Madagaskar i tyle ..... "Sztab Generalny SZ FR zadecydował o zwiększeniu liczby radarów Rezonans-N z 5 do 10. Stacje radarowe będą rozmieszone na kierunku północnym i północno-wschodnim w rejonach arktycznych. Metrowego zakresu radar o zasięgu 600 km dla celów aerodynamicznych oraz 1200 km dla celów balistycznych charakteryzuje się dużą skutecznością wykrywania celów o obniżonej SPO oraz poruszających się z prędkościami hiperdźwiękowymi."

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:14

Taak ale wiesz ze Rezonans -N wykrywa cel o RCS 5m2( fighter scale) z 350km czyli ma ten parametr gorszy od Irbisa w trybie dalekiego wyszukiwania( 400km dla RCS 3m2) A irbis w trybie dalekiego wyszukiwania widzi F-35 z jakichs 40km:) Cos jeszcze?:)

ZANIZYLES ZASIEG WYKRY\WANIA DWUKROTNIE
sobota, 25 stycznia 2020, 01:51

Znowu bzdury wyssane z palca. wedlog Globalsecurity: "The Rezonans-NE very high frequency [VHF] counter-stealth early warning phased-array radar is designed to effectively detect a wide range of current and future air targets, including low-observable cruise and ballistic missiles, hypersonic aerial vehicles, as well as stealthy ones, in severe electronic countermeasures (ECM) and clutter environment. The technical capabilities of the Resonance-N radar allow it to detect and issue target designations for aerodynamic air targets at ranges up to 600 km, for ballistic targets - up to 1200 km. At the same time, he discovers targets at altitudes of up to 100 km. At the same time, the radar is capable of tracking over 500 targets, providing early warning of an air attack and providing information about the air situation to aviation and anti-aircraft defense systems during combat operations". ZANIZYLES ZASIEG WYKRYWANIA DWUKROTNIE!!!

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:55

No popatrz a jakos i Deagel i GlobalSecurity twierdza że mysliwiec (RCS 5m2) wykrywa z 350km, coładnie udowadnia ten cytat z twojego ulubinegozródła : "A fighter-sized target can be detected at a distance of 350 kilometers." Czyli znowu bezczelnie kłameisz:)

ZANIZYLES ZASIEG WYKRY\WANIA DWUKROTNIE
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 05:36

Widzisz manipulancie, cytujesz tego samego brukowca ktorego ja zacytowalem. I tam jest dokladnie napisane tak: "The radar is capable of detecting and providing target designation for aerodynamic air targets at a range of 600 km, for ballistic targets - up to 1200 km, in height up to 100 km". Czyli dla celow aerodynamicznych zasieg wykrywania wynosi 600km. Manipulujesz z RCS, bo nikt nie podaje wartosci 5m2. Na stronie producenta faktycznie napisane jest, ze zasieg celu o rozmiarach mysliwca wynosi 350 km. Wiec jak zwykle krecisz i manipulujesz, bo nikt nie podal RCS samolotu, a zasieg wykrycia bombowca, AWACS'a czy latajacej cysterny bedzie juz znacznie wiekszy.

Gnom
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:42

O geniuszu oczywistości! Czy F-106 był używany w OP poza terytorium USA i u kogo? Natomiast dalej nie rozumiesz, że super cecha F-35 ( jak mniemasz) związana z ograniczoną zdolnością jego wykrycia istnieje tylko wtedy gdy ma uzbrojenie w komorach. Zatem potrzebna mu jest głównie w trakcie realizacji zadań przełamywania OP (i to w ramach wspólnego ugrupowania z całą bandą innych samolotów i śmigłowców których u nas nie ma i nie będzie). Gdy mu coś podwieszasz na zewnątrz staje się kosztowną zabawką, którą w ramach OP i w zadaniach powietrze-ziemia po przełamaniu można zastąpić tańszym myśliwcem (a szczególnie w OP swojego kraju). Istnieje coś takiego jak ekonomia wojny i dlatego nawet USA zachowuje F-16, F/A-18 czy A-10. Ale co ja tam wiem, ja się tylko o lotnictwie i zasadach prowadzenia działań zbrojnych uczyłem i nadal uczę (już dłużej niż ty żyjesz), zatem fakt jestem dla ciebie zdolnym inaczej, o niedościgniony ... - tylko w czym niedościgniony?

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:17

Gnomku, niezła kompromitacja:) F-104 jako maszyna przechwytujaca był uzywany wyłacznie w USA wiec dawno tak się nie zbłazniłes:) A co do F-35 to rozumiem ze mozliwość zabrania w trybie tzw bestia 16 pocisków p-p, posiadanie doskonałego radaru czy innych sensorów to cos gorszego od takiego F-18 czy F-16... No ale panei Gnom jak widac dalej masz zerowa wiedzę w temacie a udajesz ze cos wiesz.Tyle ze wiesz zero aleto do ciebie jak widac jeszcze nie dotarło:)

Gnom
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:52

Czy ty przestaniesz pisać do swoich myśli? Co 104 ma do 106, ale szczegół. Czy było coś o tym, ze F-16/18 jest lepszy lub gorszy - nie, było o wspólnym ugrupowaniu. Zatrzyj mleko i spróbuj dorosnąć zamiast stale obrażać i lekceważyć innych, inaczej nikt nie weźmie cię na poważnie. Jak będziesz się tak dalej nadymać to pękniesz. Zainteresuj się np. JTP itp. Sprawdź inne doktryny, a nie tylko "net news". Znów polecam zapoznanie się z pojęciem ekonomii wojny lub ekonomiki wojennej - jak wolisz. A co do mojej wiedzy, od wielu dziesiątków lat z niej żyję, a firmy które czasem chwalisz, też nabrały przez lata do niej szacunku. Oceny w szkole przestałem dostawać jeszcze przed twoim urodzeniem, zatem czy oceniasz moją wiedzę na "zero", zero mnie obchodzi.

Fantasy by davidek.
wtorek, 21 stycznia 2020, 01:17

Fakt, ze jego komentarz nie ma nic wspolnego z twoim wynika z tego, ze on zwyczajnie musial bronic honoru maszyn Made in USA.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:18

Fantasy jak widac kazali bronic Gnomka to go bronisz robiac z siebie...:)

Fantasy by davidek.
piątek, 24 stycznia 2020, 00:57

Davidku, napisze ci po raz enty, nikt nie zrobil z siebie ... jak ty, piszac o AIM-120 w 1973, referundum w polsce o przystapieniu Polski do NATO czy nieistnejacych MiG-19B czy F-15AE.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 03:00

Fantasy, o Aim120 w 1973r piszesz wyłacznei ty więc mozna jeynie sie z ciebie smiać, podobnie jak teraz nagle cos o jakims MiG-19B a istnienei F-15AE udowodniono ci juz 100razy ale jestes jak widać niezdolny do zrozumienia czegokolwiek poza swoimi fantazjami:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 13:19

Davidku, oczywiscie chodzilo mi o to ze ty pisales o MiG-29B ktory nie istnieje, literowka sie trafila, zreszta ty dobrze wiesz o co chodzi. Twoje wypowiedzi o AIM-120 w 1973 roku w ktore uzbrojone byly F-4 Luftwaffe byly wiele razy cytowane. Co do F-15AE nie potrafisz zacytowac niczego, zeby potwierdzic jego istnienie. Ty sobie uroiles, ze F-15Ae to to samo co nieistniejacy F-15AE. Ale tak nie jest. F-15SA/QA to zaawansowane modyfikacje F-15E, ktore zawieraja wiele elementow (wyposazenie kokpitu) z niezrealizowanej wersji F-15SE Silent Eagle. Maszyna oznaczona jako F-15AE nigdy nie istniala i nie istniej i nie ma zadnych informacji o maszynie tak oznaczonej (nie liczac twoich postow na portalu Defence24 czy bajan innych amatorow). Jezeli jestes w stanie udowodnic na podstwaie cytatu z wiarygodnego zrodla istnienie samolotu F-15AE to czekam. Sugerowal bym tobie zapoznaniem sie z systemem oznaczen statkow powietrznych USA i wizyte na oficjalnej stronie producenta samolotu F-15, to moze przestaniesz pisac te bajki i w koncu zaakceptujesz fakt, ze F-15AE nigdy nie istnial. A najlepszymi, najbardziej zaawansowanymi, najnowoczesniejszymi wersjami samolotu F-15 sa warianty F-15EX/X. Nie bredz tylko, ze sa to okrojone wersje F-15QA, bo nie sa. F-15EX ma najnowoczesniejsze wyposazenie elektroniczne dostepne na F-15 (WRE i cala reszta), nowsze silniki, wzmocniona struktore platowca i wiele innych cech o ktorych poczytac mozesz na stronie producenta. I nie pisz ze sa to okrojone wersje, bo nie sa. Sa tak celowo zaprojektowane pobniewaz maja zastapic stare juz F-15C/D. Jezeli chodzi o MiG-29B, to Serbowie nie mogli uzywac takiej maszyny, bo taka mszyna nigdy nie istniala. Serbowie uzywali MiG-29 Produkt 9.13B. Dla przypomnienia wkleje tobie po raz enty liste wszystkich kiedykolwiek istniejacych MiG-29. Wiec davidku, ponizej masz liste wszystki wariantow samolotu Mig-29. Na liscie nie umiescilem wersji Mig-29 Sniper, czyli niezrealizowanej Iraelskiej modyfikacji dla Rumunii. MiG-29A – pierwsza wersja przejsciowa, z radarem Jantar i pociskami R-24 MiG-29 BEZ ZADNEJ LITERY, (Product 9.12), a warianty eksportowe MiG-29 to byl wlasnie MiG-29 (Product 9.12A) - dla Polski i krajow Ukladu Warszawskiego, pozbawiony trzech z pieciu trybow pracy radaru i posiadał prostszy system identyfikacji swój-obcy oraz datalink (E502-24 Turkus). MiG-29 (Product 9.12B) - dla pozostalych kontrachentow, w tym Jugoslawii. Posiadał radar o obniżonych parametrach i pozbawiony był systemu identyfikacji swój-obcy oraz datalinku. MiG-29UB (Product 9.51) MiG-29S (Product 9.13) MiG-29SE MiG-29SM (Product 9.13M) MiG-29SM (SyAF) – wersja dla Syrii MiG-29G/MiG-29GT – wersja dla wschodnich Niemiec MiG-29AS/MiG-29UBS (MiG-29SD) – wersja dla Slowacji MiG-29SMT (Product 9.17) MiG-29BM MiG-29UBT (Product 9.51T) MiG-29UPG MiG-29SMP / MiG-29UBP MiG-29MU1 MiG-29M / MiG-33 (Product 9.15) MiG-29UBM (Product 9.61) MiG-29M2 / MiG-29MRCA MiG-29OVT MiG-29K (Product 9.31) MiG-29KUB (Product 9.47) MiG-35 A wiec jak widac davidku, zaden MiG-29B nigdy nie istnial. Naprawde davidku, dowody sa przytlaczajace.

Ryszard 56
niedziela, 19 stycznia 2020, 14:01

A My nic

środa, 5 lutego 2020, 14:22

wy tradycyjnie nic.

Ja
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:51

My podpisujemy w ciagu kilku miesiecy umowe na zakup F 35. Juz zapadla decyzja. Lepszy wrobel w garci niz golab na dachu.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:28

Oby ten wróbel w formie użytkowej z przeszkolonym personelem, zapasami i w choćby w planowanej ilości nie był dostępny w Polsce (albo dostępny jak Singapurskie) dopiero po wejściu do ł

Trapez
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:26

No jak nic? My odmalujemy su22 i będzie git...

niedziela, 19 stycznia 2020, 18:40

Nie wiem czy dali byśmy radę aż tyle

clash
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:26

Trzeba bylo zostac inz kolego to moze byloby cos . My nic- bo nic i nikogo nie mamy do takich projektow.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama