Niemcy: Boeing i Lockheed Martin w walce o kontrakt śmigłowcowy

15 stycznia 2020, 14:30
IMG_8572
Rywalem CH-53K jest Boeing CH-47F Chinook, Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl
Reklama

W szacowanym na 6,5 mld dolarów przetargu na ciężkie śmigłowce transportowe dla niemieckich sił zbrojnych oferty złożył zarówno koncern Boeing jak też Lockheed Martin, działający w kooperacji Rheinmetallem. Celem jest zastąpienie floty około 70 używanych przez Luftwaffe maszyn CH-53GA i GS, które mają już za sobą ponad pół wieku służby. Sikorsky oferuje swój najnowszy śmigłowiec CH-53K King Stallion, który zaczyna wchodzić do produkcji, natomiast konkuruje z nim popularny Chinook w wersji o zwiększonym zasięgu oznaczonej H-47F ER (ang. Extended Range). Decyzja zapaść ma do końca roku.

Oba amerykańskie koncerny walczą nie tylko o kontrakt dotyczący dostaw śmigłowców i systemu szkolenia. Chodzi przede wszystkim o perspektywę 30-40 letniego wsparcia cyklu eksploatacji, który realizowany ma być na zasadach zbliżonych do amerykańskich – to znaczy w oparciu o planowane zapotrzebowanie i środki. Pozostające jeszcze w służbie maszyny CH-53GA/GS ma zastąpić od 44 do 60 maszyn, zależnie od ceny i ich możliwości operacyjnych.

Środki przeznaczone na program STH (niem. Schwerer Transporthubschrauber) zostały wstępnie określone na ponad 6,4 mld dolarów. Ponieważ CH-53K jest większy i droższy od CH-47F (oznaczenie producenta H-47F) to wg. informacji pozyskanych przez Defence24.pl podczas targów ILA 2018 w Berlinie bardzo prawdopodobne jest, że liczba zakupionych przez Niemcy maszyn będzie zależeć od wybranego typu. W razie zwycięstwa Chinooka nowych śmigłowców będzie ok. 60, w przypadku gdyby zwyciężył King Stallion liczba ta wyniesie ok. 44. 

image
CH-53GA oczekuje na następcę po niemal 50 latach służby. Fot. J.Sabak

Jak przekonują przedstawiciele Lockheed Martin, mniejsza liczna nowych maszyn, dzięki ich zdolnościom i możliwości tankowania w locie oraz nowej generacji automatyce sterowania i nawigacji, spokojnie zrealizuje potrzeby Luftwaffe. Natomiast Boeing podkreśla, że Chinook w wersji F to maszyna już eksploatowana przez siły zbrojne 20 krajów i jest rozwiązaniem o niskim ryzyku oraz atrakcyjnej cenie.

Warto podkreślić, że obaj oferenci planują szerokie zaangażowanie niemieckiego przemysłu w program STH. Należąca do Lockheed Martin firma Sikorsky zawarła w lutym 2018 roku porozumienie w sprawie wspólnej oferty ciężkich śmigłowców transportowych CH-53K King Stallion z koncernem Rheinmetall i ponad 10 niemieckimi dostawcami części lub usług niezbędnych w procesie wprowadzania i eksploatacji nowych śmigłowców. Z kolei Boeing podpisał już umowy dotyczące oferty H-47F ER Chinook z 11 firmami, wśród których znalazły się takie znane marki jak Diehl Defence, Rockwell Collins i Rolls-Royce. 

Niemieckie siły zbrojne i administracja dają sobie na decyzje niemal cały rok 2020, z planowaną na koniec roku możliwością złożenia drugiej, ostatecznej oferty. Umowa musi być zawarta najpóźniej w 2021 roku, gdyż dostawy maszyn zaplanowano na lata 2023-2031. W tym czasie całkowicie zostaną wycofane CH-53GA/GS którym w 2021 roku minie 50 lat służby w niemieckich siłach zbrojnych. Nowe maszyny, STH mają przejąć od nich misje transportowe, ale również realizować zadania Combat-SAR i wspierać działania wojsk specjalnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
ultramobilny
piątek, 17 stycznia 2020, 10:29

Niech kupią karaczany, po co im jakieś ciężkie? Zgodnie z komentarzami pod niektórymi artykułami to najlepsze śmigłowce do wszystkiego. A że nie za bardzo latają to nie ma znaczenia, ważne aby były "europejskie"

Okręcik
piątek, 31 stycznia 2020, 16:02

Kolega odróżnia śmigłowiec stricto transportowy, o którego tu chodzi, od wielozadaniowego caracala?

Dropik
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:19

Jeszcze w zeszłym roku pisano , że te 70 ma kosztować 3,5mld € czyli rzekomo tyle co nasze caracale i wyciągano z tego pochopne wnioski jak to żeśmy o mało co nie przepłacili. No ale realnie każdy rozsądny człowiek musiał być pewien, że z tych 3,5 mld zrobi się 6-7 mld €, a z 70 zrobi się 50 ;) i nagle okazuje się za zapłacą 2 razy tyle co my.

MAZUR
czwartek, 16 stycznia 2020, 19:28

Co ty facet bredzisz, Caracale produkuje niemiecko francuskie konsorcium Airbus to przejęło. I co Niemcy nie chcą Carakali tylko kupują od USA. Stuknij się w dekiel, dziadostwa nie kupują, a ty bredzisz o Carakalach, a Niemcy kupują Boeing lub Lockheed Martin.

Macorr
piątek, 17 stycznia 2020, 10:31

Wiesz że własnie wspaniale popisałes się niewiedzą i dyletanctwem?

dropik
piątek, 17 stycznia 2020, 07:51

sam bredzisz. Niemcy szukali najwiekszych smigłowców wiec caracale nie wchodziły w rachubę.

maddog
piątek, 17 stycznia 2020, 07:45

Caracal to średni śmigłowiec wielozadaniowy. Chinook to chyba śmiglak o klasę większy, c'nie?

EUropa
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:17

Te nowe ceny sa ze wsparciem, czesciami itp. Pewnie kazdy zauwazyl tez, ze sa to "troche" wieksze i drozsze helikoptery od Caracali!

dropik
piątek, 17 stycznia 2020, 07:55

caracale też były ze wsparciem: centrum szkoleniowe z symulatorem, centrum logistyczne-serwisowe , stałe ceny części przez 30 lat + montaż/produkcja w kraju (przyslość dla WZL z Łodzi - teraz nie wiadomo co z nimi zrobić). Śmigłowce bardziej specjalistyczne (ponad 60% ilości) i cena 1/2 tego co Niemcy zapłacą.

Adam
czwartek, 16 stycznia 2020, 00:17

Warto zwrócić uwagę, że cena jednostkowa CH-47F jest niższa od naszych AW101.

Dropik
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:21

to oczywiste. Smigłowce transportowe są tansze wysokospecjalizowane , a jak sie kupuje 4 sztuki to możliwości negocjacyjne są zerowe. Poza tym ceny śmigłowców dla Niemiec nie są jeszcze znane.

Pim
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:55

A wersje przeciwpodwodne (ASW) są co do zasady najdroższe. Masz opuszczany sonar, wyrzutnię boi sonarowych, całą z tym związaną elektronikę. Jak dodasz jeszcze radar do obserwacji powierzchni (nie wiem czy w naszej wersji jest), łącza przesyłu danych z okrętem, wyrzutnie flar, system samoobrony (OP już mają rakiety p.lot) to koszt rośnie w postępie geometrycznym. Dlatego nie dyskutując w wyższości/niższości Caracala nad....pomysł by upakować wersje specjalistyczne w jeden kontrakt nie był głupi. To co najdroższe spakietowano, dając możliwość zrobienia odrębnego kontraktu na "gołe" śmigłowce transportowe, w sytuacji gdy infrastrukura by się tworzyła. Tym samym pole do negocjacji jest inne. 4 śmigłowce trzy silnikowe, projektowane przez Westlanda na Atlantyk w czasach Zimnej Wojny to jest zamówienie "na bogato".

dropik
piątek, 17 stycznia 2020, 07:59

może nie był to super śmigłowiec , ale i tak miał większe możliwości niż black hawk. Na lepsze nas nie było stać. Na czymś trzeba oszczędzać. lepiej na śmigłowcach które będą latać przeważnie nad terem przez nas kontrolowanym niż na czołgach czy rakietach. Budżet na prawdę nie jest z góry.

asdf
środa, 15 stycznia 2020, 19:26

dziwne ze nie zaoferowali w miejsce jednego CH53, trzech najlepszych na swiecie s70i przeciez zdaniem forumowych klakierow to wieksze bezpieczenstwo jak leca 3 smiglowce zamiast jednego ktorys zawsze zdola doleciec.

Andrzej
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:02

Dziwniejsze jest to, dlaczego nie zakupią H225M Caracal! Według forumowych klakierów to najlepszy śmigłowiec na świecie. Co ważne produkowany przez koncern Francusko-Niemiecki. Po co ta cała demagogia? Twoje głodne kawałki nic do dyskusji nie wnoszą.

Pim
czwartek, 16 stycznia 2020, 12:02

Potrzebują śmigłowca innej klasy. Ma do niego wejść więcej sprzętu, więcej ludzi, ma mieć większy udźwig. To po prostu zupełnie inna liga.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:09

Może dlatego andrzejku że kupują smigłowce cięzkie a nie średnie. Tu poszli w NH-90 i Bundeswehra do tej pory klnie.

Andrzej
czwartek, 16 stycznia 2020, 22:59

daivenku łapiesz co to sarkazm? Jak widać nie bardzo. To była odpowiedź na pierwszy post od asdf. Cytat: asdf środa, 15 stycznia 2020, 20:26 "dziwne ze nie zaoferowali w miejsce jednego CH53, trzech najlepszych na swiecie s70i przeciez zdaniem forumowych klakierow to wieksze bezpieczenstwo jak leca 3 smiglowce zamiast jednego ktorys zawsze zdola doleciec"

Gnom
czwartek, 16 stycznia 2020, 07:46

Nie przeginaj. Każda rzecz ma swoje zadania do realizacji. Tego co sugerujesz nawet D...k by nie bronił, chociaż...! - on szyderstwa nie łapie.

droid
środa, 15 stycznia 2020, 19:25

Caracale niech kupią.

Gts
środa, 15 stycznia 2020, 22:19

Widać jak się znasz na śmigłowcach, po co włazisz tu siać ferment polityczny? To są zupełnie inne kategorie śmigłowców.

:))
środa, 15 stycznia 2020, 21:03

o magazyny do przechowywania nielotów ...

Pol
środa, 15 stycznia 2020, 17:38

Są rzeczy które logistycznie nie można inaczej przewieść w Polsce nawet 2 szt. CH-53GA zmieniły by dużo w logistyce tak że podpięcie się pod zamówienie z innymi było by czymś przełomowym w myśleniu.

Ustawiator
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:11

Niemiec chciał oddac nam 6 sztuk ale nie bylo kasy na przedłużenie resursu

Zbigniew
środa, 15 stycznia 2020, 23:42

Rzeczywiście, Polskie siły zbrojne powinny dysponować przynajmniej paroma ciężkimi śmigłowcami do zadań specjalnych, w tym nie tylko obronnych.

Navigator
środa, 15 stycznia 2020, 17:36

CH53 K konsekwentnie zastapi starą wersję Pakiet szkoleniowy w miarę prosty

adam
środa, 15 stycznia 2020, 17:28

Dają sobie rok do namysłu, chcą kupić 60 albo 44. U nas myśleli by 10 lat a na koniec kupili by 6 albo 4 sztuki.

asf
środa, 15 stycznia 2020, 16:07

A jak tam wygląda program śmigłowcowy w Polsce?... A nie czekaj...

fcuk
środa, 15 stycznia 2020, 19:13

Po cztery każdego modelu. Bo chłopcy lubią mieć dużo zabawek.

Dropik
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:32

i kolejne już 4 nowego typu są juz postulowane dla M.W.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 16:45

Chyba wiecej, podobno ma byc 4-8 w wersji pokładowego ZOP.

dropik
piątek, 17 stycznia 2020, 08:00

taki skrót myślowe. chcą 8 to dostaną 4 . to chyba oczywiste ;)

Gnom
czwartek, 16 stycznia 2020, 07:49

F-35 dla Polski będzie taki sam - zanim się zdecydują na kolejne 4 (w opcji do 32) będzie już nowa wersja oprogramowania, a i konstrukcji.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:11

Panei Gnom, jak nie wiesz to nie pisz. Polskie F-35 mają pochodzic z serii z roku 2023/24 juz z oprogramowaniem w wersji 4. I nei ma zadnych opcji, kupowane jest 32 maszyny w dwóch transzach.

Ślązak
środa, 15 stycznia 2020, 16:06

Chinook robi wrażenie jego rynkowy sukces lepiej mieć więcej ciut mniejszych śmigłowców niż odwrotnie

Robert W.
środa, 15 stycznia 2020, 17:05

Ale pilotów musisz też mieć więcej.

Ślązak
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:31

Racja ale wydaje się że Chinnok jest wystarczająco duży i tańszy jest szansa na to by Niemcy miały nadal liczną silną flotę ciężkich śmigłowców

Gts
środa, 15 stycznia 2020, 22:25

Każda konstrukcja ma swoje zalety i wady, wybiorą co będzie pasować im najbardziej do doktryny użycia. Po coś im były potrzebne tak duże śmigłowce, jeśli to, co nimi przewożą, nadal może być przewożone tylko nimi to wybiorą CH-53K. Jeśli w międzyczasie zanikła taka potrzeba to może opłacać się wziąć więcej mniejszych, a w razie rzadko występujących przypadków większy wypożyczać. Tak jak piszesz, może się okazać, że nie ma tylu pilotów i obsługi bo też się z tym borykają. Dla nas to ciekawostka, bo chyba się nie zdarzy, abyśmy takie śmigłowce kupowali.

dropik
piątek, 17 stycznia 2020, 08:09

tego im zazdroszczę . Wybierają tego to co im pasuje do potrzeb i budźetu , nie to co może bardzie zadowolić wujka z zagranicy

R
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:53

Kiedys mielismy pare Mi-6.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 16:50

Dokładnie trzy w wersji Mil Mi-6A kupione najpierw dla cywili a od 1986r przekazane wojsku. Wycofano je w 1990r.

Tweets Defence24