Technologie

Amerykańskie granatniki "bunker buster" na Ukrainie

Fot. US Army

Amerykanie dostarczyli Ukrainie m. in. jednorazowe granatniki M141 Bunker Defeat Munition pochodzące z arsenału US Army. Jest to uzbrojenie przeznaczone przede wszystkim do niszczenia umocnień, ale sprawdza się również doskonale w niszczeniu celów nieopancerzonych i lżej opancerzonych, takich jak transportery czy bojowe wozy piechoty. Jest to część pierwszej partii dostaw w ramach pakietu pomocowego o wartości 200 mln dolarów.

Zdjęcia załadunku granatników M141 do samolotu który 22 stycznia wylądował na kijowskim lotnisku opublikowała służba prasowa 436th Aerial Port Squadron ze składu US Air Force. Realizuje ona misję w ramach wysyłki sprzętu objętego procedurą Foreign Military Sales z Dover Air Force Base w stanie Delaware. Załadunek obejmował dobrze już znane pociski przeciwpancerne Javelin oraz wymienione wcześniej M141, które wcześniej nie trafiło na Ukrainę, a przynajmniej brak jest wiedzy na ten temat.

Czytaj też

M141 Bunker Defeat Munition to specyficzna broń jak sama nazwa wskazuje, opracowana do zwalczania schronów i umocnionych stanowisk ogniowych przeciwnika. Wyrzutnie powstały na zamówienie US Army, aby wypełnić lukę w zakresie możliwości zwalczania umocnionych pozycji przeciwnika. Jest to jednorazowa wyrzutnia, korzystająca jednak z głowicy High Explosive, Dual Purpose (HEDP) czyli kumulacyjno-odłamkowe stosowanej przez US Marines w amunicji do granatników wielorazowych SMAW kalibru 83 mm, stąd stosowana zamiennie nazwa SMAW-D (D od Disposable - czyli jednorazowy).

Załadunek wyrzutni M141 BDM
Fot. USAF 436th Aerial Port Squadron

Masa M141 wynosi nieco ponad 7 kg. Granatnik ma prostą i dość klasyczną budowę, z kontenerem-wyrzutnią który w pozycji transportowej ma długość 81 cm (32 cale) a po rozłożeniu na pełną długość 140 cm jest uzbrojony i gotowy do odpalenia pocisku. Zasięg skutecznego ognia to od 15 do 500 metrów. Pocisk uzbrojony jest w głowicę, która posiada zapalnik działający odmiennie w konfrontacji z twardym czy miękkim celem. Jeśli pocisk trafi w twardą przeszkodę, detonuje natychmiast i dzięki kumulacyjno-odłamkowej głowicy jest w stanie spenetrować około 200 mm betonu lub 300 mm cegły pełnej. Może również przebić bez większych problemów opancerzenie pojazdów takich jak BTR-80/82 czy  BMP-2. W przypadku natrafienia np. na wał ziemny czy worki z piaskiem głowica detonuje z opóźniłem, po zagłębieniu się w przeszkodę. Dzięki temu jest w stanie przebić ponad dwumetrową warstwę worków z piaskiem.

Czytaj też

Granatniki M141 Bunker Defeat Munition zostały wprowadzone na uzbrojenie US Army w 1999 roku, jednak w małej ilości i z przeznaczeniem jedynie dla misji zagranicznych. Pojawiły się one m. in. podczas działań w Afganistanie, Iraku i Syrii. US Army zamówiła kilka tys. egzemplarzy, które w większości zostały zużyte. Brak jest dokładnych informacji o liczbie SMAW-D przekazanych na Ukrainę. Jak wynika ze zdjęć załadunku, były to co najmniej dwie palety po 50 wyrzutni każda w samolocie odlatującego 22 stycznia. Kolejna maszyna wylądowała w Kijowie dzień później jednak brak jest szczegółowych informacji na temat jej ładunku.

Komentarze (8)

  1. majkelicho

    Szkoda że wszelka pomoc jak trafia na Ukrainę wymaga użycia z bezpośredniej odległości strzału z karabinu.

  2. jpr

    Monkey: w XIII wieku nie upadła żadna Rosja (bo czegoś takiego nie było). Ziemie ruskie zostały podbite przez Mongołów, którzy ubiegali się o dziedzictwo Hunów. Ziemie nad Wisłą zostały przez Hunów podbite ("Pierścień Nibelungów"), ale Mongołom to się już nie udało. Polacy wyparli z polskich granic Burundaja (pomimo masakry mieszkańców Sandomierza), a kolejne próby najazdów kończyły się kolejnymi, kompromitującymi klęskami Mongołów. My się obronimy. Ukraina też się obroni.

    1. Monkey

      @jpr: Rosji nie byłow XIII wieku, tylko Ruś. Ale Rosja uważa się za jej spadkobiercę. Mniejsza tu o nazwę (chociaz masz rację, bo Rosji tak naprawdę nie było do XVIII wieku, do czasów Piotra Wielkiego). Chodzi o analogie. Powiadasz, iz odparliśmy Burundaja. Ale dlaczego? Ano dlatego, że cała orda tatarska była już bardzo podzielona. Odparlismy zresztą z pomocą Węgrów. Ale kilkadziesiąt lat wcześniej Batu-chan, który dowodził wojskami tylko jednego z bodajże czterech ułusów sprał nas na kwaśne jabłko pod Legnicą, pobił czechów i to na przełęczach w Sudetach a potem pod Mohi nad rzeką Sajo unicestwili niemal do ostatniego żołnierza silniejszą od nich armię węgierską. Chińczycy maja większy potencjał niz wtedy miała dzieląca się już orda.

    2. Valdore

      Monkey, sam chciałeś:) W XIII wieku to istniała Rus Kijowska w kresaie rozbicia dzielnicowego, Ksiestwo Moskieskie powstało jako lenno w 1213r a Rosja NIE JEST żadnym spadkobiercą Rusi Kijowskiej . Batu-Chan był dowódca całej Złotej Ordy, na Polske uderzyła 1/3 Ordy pod jego dowództwem a reszta zajeła się Węgrami, Austria i dalmacja. Wycofali się sami bo umarł wielki chan Ugedej.

  3. Rain Harper

    Ruscy się napinają w Internecie, ale niedługo zwiną zabawki i wrócą do domciu. A trole na forach będą krzyczeć jak to znowu przechytrzyli Zachód.

    1. Extern.

      Coś nie sądzę, tak nadmuchali tym razem ten balonik, że jeśli teraz odpuszczą to już zupełnie stracą twarz. Muszą więc coś zrobić. Pytanie tylko co? Już chyba nawet Amerykanie się połapali że jakaś przynajmniej mała agresja tym razem jednak będzie.

    2. Monkey

      @Extern.: Dokładnie, nawet Amerykanie sie połapali. A niektórzy z forumowiczów dalej śnią...

    3. Paweł69

      Rosyjską doktryna wojskowa zakłada 5-6 krotna przewaga ilościową mad przeciwnikiem, niestety Ukraińska armia 2022 roku jest zbyt dużym przeciwnikiem i to wyklucza cis więcej niż przepychanka w Donbasie. Gdyby poszli dalej w 2014 to kto wie , dzis to poza ich możliwościami. Putin nie może pozwolić sobie na tysiące trumien w całej Rosji bo to byłby jego definitywny koniec.

  4. fifi

    Pożyjemy, zobaczymy..Narazie ukrainscy poborowi w ilosci hurtowej,z ktorymi mam doczyniena na codzień nie sprawiają wrażenia zmartwionych..

  5. Holub

    W naszym interesie jest żeby Ukraina stała się na Rosji tym czym stał się Wietnam dla USA. Rosja gospodarczo bardzo straci na takiej agresji, Ukraina zasadniczo też, a gdzie dwóch się bije tam my korzystamy.

    1. fcuk

      Raczej tym czym Afganistan w latach 80'.

    2. Monkey

      @Holub i @fcuk: Oba porównania są z gruntu poprawne, ale wersja @Holub jest lepsza dla Polski. Osłabienie Rosji jest dobre dla nas, upadek już nie. Historia (XIII wiek) to potwierdza.

    3. Jato

      A jakie korzyści odniesie Polska z tego, że UKraina będzie się "bić" ? Pobita Ukraina, to większe zagrożenie dla Polski.

  6. polski chrzan

    Uprzejmych ludzi na Ukrainie nie brakuje, Rosja dobrze wie gdzie są magazyny tego złomu, który nazwoziło tam USA. I te magazyny zostaną zniszczone za pomocą bomb i pocisków rakietowych w pierwszych minutach ewentualnego konfliktu, a propaganda syfilizowanego zachodu będzie najwyżej piszczeć, że to były szpitale :) Rosja ma niszczenie amerykańskiego złomu przećwiczone setki razy w Syrii :)

    1. Wewo

      Chyba mózg nowej odsłony Fankluba do końca uległ syfilizowaniu ruską mentalnością.

    2. fcuk

      Nie chrzań Iwan. Będzie robota dla Czarnego Tulipana.

    3. Adam S.

      Sprzęt migiem rozejdzie się po batalionach piechoty, Gwardii Narodowej i Obrony terytorialnej, Rosjanie znajdą te pociski dopiero wtedy, gdy im wpadną do BTR-ów w czasie "gorącego przywitania" :)

  7. Tani35

    Na fotce wrzuconej na necie pojawiły się szczegóły. Ta partia była wyprodukowana w 2011 r. Dzieki nieznanemu żołnierzowi US Army za fotke

    1. Pucin:)

      @Tani35 - i co to znaczy bo na polskich zdjęciach poligonowych z 2020 r. latają ppk Malutka z lat 90 ubiegłego wieku? ;)

    2. Pirat

      Najpierw mówili że rakiety Javlin z 2011 roku, w tamtym tygodniu że NLAW z 2011 a teraz mówią że te rakiety też z 2011? To co, wszystkie rakiety NATO są z 2011 roku?

    3. Tani35

      A co od Malutkiej chcesz? Nie ma elektroniki tylko elektryke a ta się nie starzeje i produkowana była u nas. No i są operatorzy wyszkoleni. Ja w niej wad nie widzę.

  8. Olender

    Każdy taka dostawa zwiększa koszty ewentualnego ataku Rosji na Ukrainę. W tej wojnie nie będzie chodziło o to aby Ukraińcy ginęli ale o to aby Rosjanie wysyłali swoich obywateli na śmierć. Wywiad Rosyjski na pewno dużo wie ale nie wszystko a ta broń bardzo szybko zostanie rozdysponowana wśród oddziałów frontowych. Koszty tego konfliktu mogą bardzo pogrążyć Rosję... bo do prowadzenia wojny potrzebne są "Pieniądze" nawet jak się wojuje czołgami wyjętymi z magazynu. W końcu ktoś je musi naprawić, przygotować a to kosztuje kasę której Rosja nie ma ;)