Rosyjskie śmigłowce szturmowe. Cz. 4: Mi-35M Krokodyl

7 czerwca 2020, 07:13
Mi-35M Infografika
Rys: K. Głowacka

Niejednego może zaskoczyć fakt, że śmigłowców Mi-35M, będących najnowszą odsłoną legendarnego Mi-24, produkuje się dziś w zakładach Roswertol więcej niż Mi-28N. Zmieniło się uzbrojenie, awionika i napęd, ale nie ma wątpliwości, że ta „nowa/stara” maszyna ma przed sobą długie życie w rosyjskiej armii. Tak historia zatacza koło, gdy pierwszy rosyjski śmigłowiec szturmowy, w odświeżonej wersji, jest też najnowszym modelem rosyjskich wojsk lądowych w swojej klasie.

Powiedzieć, że Mi-24 stał się ikoną rosyjskiego lotnictwa armii, to mało. Od niemal 50 lat maszyny te wspierały najpierw siły zbrojne ZSRR a potem Federacji Rosyjskiej. Charakterystyczna sylwetka maszyny, zmieniła się niewiele, od kiedy duża, wspólna kabinę zastąpiły dwa szeregowo ułożone, bulwiaste owiewki. Pomimo tego, że już w 1982 roku w powietrze wzbił się jego następca w postaci Mi-28, to trzydzieści osiem lat później w zakładach Roswertol w Rostowie nad Donem produkowanych jest mniej Mi-28N niż zmodyfikowanych Mi-24, noszących oznaczenia Mi-35M. Co ciekawe, jest to wariant Mi-24 opracowany na eksport, ale od 2010 roku maszyny trafiają również do sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Tak więc trwającej od pół wieku historii tych śmigłowców nie przekreśliło wprowadzenie do służby Mi-28N i Ka-52.

Mi-24PN – pierwszy „nocny Krokodyl”

Przełom XX i XXI wieku to czas licznych konfliktów, przede wszystkim na Kaukazie, które ujawniły kluczowe problemy. Rosyjskie śmigłowce nie były dostosowane do operowania w nocy i w trudnych warunkach pogodowych. Ich kabiny nie były dostosowane do użycia gogli noktowizyjnych, a analogowy system celowniczy, oparty na systemie luster i pryzmatów, zapewniał niewielką a w zasadzie iluzoryczna możliwość obserwacyjno-celowniczą w nocy. W latach dziewięćdziesiątych uznano, że możliwość działania w nocy na małej wysokości są kluczowe dla maszyn szturmowych, co doprowadziło do powstania śmigłowców Mi-28N i Ka-52, opisanych w poprzednich częściach tego tekstu.

image
Mi-24P z charakterystycznym działkiem 30 mm na prawej burcie. Fot. mil.ru

W przypadku Mi-24 pierwszym krokiem były zmodernizowane maszyny Mi-24PN, wariant oparty na Mi-24P w którym stałe działko 30 mm na burcie zastąpił obrotową wieżyczkę z karabinem maszynowym 12,7 mm. Dzięki temu w przedniej części można było umieścić system optoelektroniczny. Był to termowizor TPP-9S475N Nokturn‑W zapożyczony z czołgowych systemów celowniczych, który umieszczono w specyficznym, wysuniętym „podbródku”, zastępującym wieżyczkę. System kierowania Szturm-WN otrzymał nocny układ celowniczy 9S475N Zariewo, kabinę dostosowano do użycia gogli noktowizyjnych OWN-1 Skosok i wyposażono w cyfrową awionikę z wyświetlaczem wielofunkcyjnym w każdej kabinie.

Uzbrojenie również zostało unowocześnione, poprzez wprowadzenie naddźwiękowych przeciwpancernych pocisków kierowanych 9M120 Ataka i przeciw­lot­ni­cze 3M39 Igła‑W. Przy okazji zdecydowano się na kilka zmian konstrukcyjnych, głównie w celu zmniejszenia masy i uproszczenia konstrukcji. Skrzydła, stanowiące wsporniki dla podwieszanego uzbrojenia, skrócono, redukując liczbę pylonów z sześciu do czterech. Zrezygnowano również z chowanego podwozia, stosując stałe golenie o zwiększonym skoku amortyzatorów. Nieco skompensowało to masę nowego wyposażenia, ale mimo to prędkość maksymalna maszyny spadła do 300 km/h.

Zmodernizowane
Zmodernizowane "nocne" Mi-24PN. Dobrze widoczna "broda" z celownikiem nocnym i skrócone skrzydła oraz stałe podwozie. Fot. Igor Dvurekov CC-BY-SA 3.0

Maszyny zaczęto modernizować w 2002 roku, jednak pierwszych pięć trafiło do rosyjskich sił zbrojnych dopiero w styczniu 2004 roku. De facto Mi-24PN wszedł do służby zaledwie w kilkunastu egzemplarzach, które trafiły do ośrodka badawczo-szkoleniowego w Torżok oraz do 332. Samodzielnego Pułku Śmigłowców stacjonującego w rejonie St. Petersburga. Była to jedyna jednostka operacyjna wyposażona w te maszyny.  Jednak to właśnie Mi-24PN przetarł szlaki dla ucyfrowienia Mi-24 i wykazał kierunki w których należy iść. Wskazał również jakie problemy należy rozwiązać. Na przykład termowizor TPP-9S475N Nokturn‑W miał bardzo wąskie pole widzenia, zaledwie kilkunastu stopni w pionie i w poziomie, co ograniczało możliwości maszyny. Wyjściem było zastosowanie nowoczesnego systemu optoelektronicznego i dalsze ucyfrowienie maszyny. Tą drogą poszły zakłady Roswertol, równolegle z pracami nad Mi-24PN realizując z własnych funduszy program modernizacji maszyn Mi-24, obejmujące np. wirnik główny i śmigło ogonowe od Mi-28N. 

Od Mi-24M do Mi-35M, czyli dopracowanie koncepcji

Owocem prac obejmujących głębsza modernizację awioniki, uzbrojenia i samego płatowca, był oblatany w 1999 roku, Mi-24WM. Otrzymał on dający znacznie większą siłę nośna wirnik od Mi-28N i charakterystyczne śmigło ogonowe w kształcie litery „X”. Podobnie jak Mi-24PN maszyna posiadała skrócone skrzydła z czterema pylonami i stałe podwozie, co pozwalało oszczędzić niemal 100kg masy. Nowy wirnik nie tylko dodał siły ciągu, ale też waży o 300 kg mniej. Konstruktorzy poszli znacznie dalej. W maju 2000 roku maszyna wystartowała do lotu z nowymi silnikami WK-2500 o mocy 2200 KM, stosowanymi też w Mi-28N i Ka-52, oraz ze zmodyfikowanym układem sterowania.

Równolegle rozwijano awionikę, wyposażenie kabiny i realizowano prace nad głowicą optoelektroniczną, umożliwiającą naprowadzanie uzbrojenia kierowanego w każdych warunkach w dzień i w nocy. Powstał Mi-24WO dostosowany do lotów w goglach NVG i nowa awioniką a po nim Mi-24PK-2 wyposażony w powyższe modyfikacje oraz nową głowicę optoelektroniczną GOES-342, wyposażoną m. in. w termowizor i dalmierz laserowy. Rosyjskie siły zbrojne nie zdecydowały się na zakup żadnej z tych wersji, ale modyfikacje zastosowano na śmigłowcu przeznaczonym na eksport oznaczonym Mi-35M.

image
Brazylijski AH-2 Sabre odpalający pociski niekierowane S-8. Fot. Força Aérea Brasileira/CC BY-NC-SA 2.0

Pierwszym nabywcą tych „nowych Mi-24” stała się Wenezuela do której w latach 2006-2007 trafiło 10 maszyn. Rok później Brazylia zamówiła 12 maszyn Mi-35M, które noszą tam lokalne oznaczenie AH-2 Sabre. Dwa razy więcej tych śmigłowców zamówił Kazachstan, bliski sojusznik Rosji a 28 maszyn trafiło do Iraku. Co ciekawe, kraj ten zamówił również Mi-28NE. Kolejni użytkownicy to m. in. Nigeria, Mali, Uzbekistan i Serbia, która w 2019 roku otrzymała cztery maszyny Mi-35M. Co ciekawe dotąd wyeksportowano więcej maszyn Mi-35 niż łączna ilość sprzedanych za granicę Mi-28 i Ka-52.

W tym czasie, gdy Mi-35M święcił triumfy w ofercie eksportowej, również siły zbrojne Federacji Rosyjskiej zdecydowały się na zakup nowych śmigłowców tego typu. Od 2010 roku lotnictwo wojsk lądowych rozpoczęło duże zamówienia wszystkich klas śmigłowców, w tym maszyn uderzeniowych. Wśród nich pojawiła się również znaczna liczba Mi-35M.

image
Interesującym wariantem Mi-35 jest wersja VIP, oznaczona Mi-35MS. Brak jej uzbrojenia, ale posiada silne systemy samoobrony i łączność satelitarną. Fot. Chortos/CC BY-SA 4.0

Mi-35M w rosyjskiej armii – tańszy i bardziej niezawodny od następców

Pierwsze zamówienie ze strony ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej złożone w 2010 roku opiewało na 22 śmigłowce Mi-35M. Kolejne 27 maszyn zamówiono rok później. Całość 49 śmigłowców dostarczono do końca 2014 roku. Zamówienia wznowiono cztery lata później i są realizowane nadal, choć ich wielkość nie jest znana. Przyczyny tych zakupów, oprócz niedostatecznego tempa produkcji Ka-52 i Mi-28N, są czysto pragmatyczne. Koszt zakupu Mi-35M stanowi około 70-80% wartości nowego Mi-28N.

Jak wskazują analizy rosyjskich sił zbrojnych niezawodność i współczynnik gotowości Mi-35M jest wyższy niż pozostałych dwóch typów, a koszty eksploatacyjne niższe. Wynika to zarówno z dopracowanej konstrukcji Mi-24 i Mi-35 przez długie lata eksploatacji, jak też z doświadczenia personelu – obsługa tych maszyn jest przez załogi i personel techniczny znacznie lepiej opanowana niż w przypadku nowych typów maszyn. Personel który miał do czynienia z Mi-24 z łatwością opanuje też eksploatację Mi-35M, co jest też powodem iż cześć klientów zagranicznych decyduje się na te śmigłowce. W pewnych sytuacjach przydaje się też możliwość transportowa, jaką zapewnia kabina przeznaczona maksymalnie dla 8 żołnierzy.

image
Prezydent Władimir Putin, minister obrony Siergiej Szojgu i szef sztabuWalerij Gierasimow wspólnie na pokładzie "VIPowskiego" MI-35MS Salon. Fot. Kremlin.ru

Rosyjskie siły zbrojne wykorzystały tą możliwości w całkowicie wyjątkowy sposób. W 2013 roku dostarczono do Specjalnego Oddziału Lotniczego, obsługującego najważniejsze osoby w Rosji, pierwszy śmigłowiec Mi-35MS Salon. Jest to pięcioosobowa wersja VIP, wyposażona w luksusową kabinę dla pasażerów z większymi oknami i rozkładanymi schodkami w drzwiach. Maszyna posiada też środki samoobrony i systemy kodowanej łączności, w tym łączności satelitarnej. Te Mi-35 wyposażone są w wirnik główny starego typu (jak w Mi-24P), stałe podwozie i długie skrzydła „starego typu”, zakończone zasobnikami z systemem samoobrony Witebsk. Pod skrzydłami podwieszane są też zwykle dodatkowe zbiorniki z paliwem. Zamiast uzbrojenia i systemu celowniczego w przedniej części kadłuba znajduje się owiewka kryjąca prawdopodobnie radar i inne czujniki. Wielokrotnie obserwowano te śmigłowce startujące z Kremla. Jak widać na zdjęciu korzysta z nich m. in. prezydent Rosji Władimir Putin i minister obrony Siergiej Szojgu.

Mi-35M, czyli Krokodyl XXI wieku

Maszyna szturmowa Mi-35M stanowi udany mariaż sprawdzonej bojowo tradycji Mi-24 i usuwania jej wad z z nowymi rozwiązaniami, opracowanymi dla jego następcy jaki miał być Mi-28N. Jak już wcześniej wspomniałem, Mi-35M otrzymał silniki WK-2500 o mocy 2200KM, sterowanie i przeniesienie mocy oraz wirnik główny i śmigło ogonowe z Mi-28N. Wraz z obniżeniem masy, poprzez skrócenie skrzydeł i zastosowanie stałego podwozia, pozwoliło to na poprawę osiągów pomimo instalacji nowego, cięższego uzbrojenia strzeleckiego i wielu systemów elektronicznych.

image
Fot. mil.ru

 

Przy masie własnej ponad 8,35 tony i maksymalnej startowej masie bojowej 11,5 tony maszyna osiąga prędkość przelotową 220 km/h i maksymalna 300 km/h. Promień działania wynosi 460 km a zasięg maksymalny ponad 970 km. Bez wpływu ziemi maszyna osiąga pułap 3150 metrów i wznoszenie na poziomie 14 m/s. Poprawiła się w stosunku do klasycznego Mi-24 dynamika lotu, a nowa awionika pozwala działać w każdych warunkach pogodowych, zarówno w dzień jak i nocą.

Kluczowe było zastosowanie nowego, cyfrowego systemu nawigacji, sterowania uzbrojeniem, łącznością i systemami samoobrony. Komputerowy system KNEI-24, korzystający z pozycjonowania GLONASS/INS przekazuje dane na dwa ekrany wielofunkcyjne w kabinie pilota oraz jeden wyświetlacz tego typu w kabinie szturmana (strzelca pokładowego), które uzupełnione są analogowymi przyrządami pilotażowymi. Podczas lotów w nocy mogą być wykorzystywane gogle noktowizyjne. System celowniczy PrWK-24 współpracuje z celownikiem S-17-WG-1M i systemem zarządzania uzbrojeniem SUO-24 oraz optoelektronicznym systemem celowniczym OPS-24N. Jego kluczowym elementem jest głowica optoelektroniczna GOES-432, który zastąpił dotychczasowy system analogowy, umieszczony po prawej stronie za wieżyczką. Jest on wyposażony w termorowizyjny i telewizyjny kanał  obserwacji z zoomem oraz dalmierz laserowy i układ śledzenia pozycji pocisków. Umożliwia to wykorzystanie przez Mi-35M zarówno starszych pocisków 9M114 Szturm jak i znacznie nowszych, naddźwiękowych pocisków 9M120 Ataka-W o zasięgu 6 km.

Drugi, z wymienionych typów pocisków, jest podstawowym uzbrojeniem wszystkich typów nowych rosyjskich maszyn. Co ciekawe, poza podstawową wersją z tandemową głowicą kumulacyjną istnieją również warianty pocisków 9M120 z głowicą termobaryczną i odłamkową-prętową. Pomimo tego, że pociski tego typu przenoszone są w ośmioprowadnicowych wyrzutniach, to maszyna jest w stanie zabrać ich na raz jedynie 8, zwykle na prawym, skrajnym z czterech pylonów. Arsenał dostępnych środków obejmują również przeciwlotnicze naprowadzane na podczerwień 9M338 Igła-S o zasięgu 6 km oraz bomby, rakiety niekierowane kalibru 80 mm i 122 mm w wyrzutniach wieloprowadnicowych jak również zasobniki z uzbrojeniem lufowym czy minami narzutowymi.

image
Część nosowa Mi-35M. Dobrze widoczna wieżyczka NPPU-23 z dwulufowym działkiem 23 mm i głowica optoelektroniczna. Fot. Brazylijskie Siły Powietrzne

 

Ciekawą kwestię stanowi uzbrojenie przedniej wieżyczki. Doświadczenia z konfliktu w Afganistanie pokazały, że karabin maszynowy 12,7 mm nie jest bronią o wystarczającym zasięg i sile rażenia dla maszyn szturmowych. Spowodowało to wprowadzenie maszyn Mi-24P z dwulufowym, nieruchomym działkiem 30 mm na prawej burcie śmigłowca i wszystkie pozostające w lotnictwie armii śmigłowce reprezentują ten wariant lub jego modyfikacje. Nieco później powstała jednak również wersja Mi-24WP, która znajduje się na wyposażeniu lotnictwa floty. Zastosowano w niej wieżyczkę NPPU-23 uzbrojoną w dwulufowe, chłodzone cieczą działko lotnicze GSz-23W kalibru 23 mm z zapasem 450 pocisków. Taki sam wariant uzbrojenia ruchomego zastosowano również w Mi-35M.

Jeśli chodzi o systemy ochrony przed pociskami przeciwlotniczymi, to początkowo maszyny otrzymywały promienni podczerwieni L166 (niemal identyczny jak stosowany również w Polsce ukraiński Adros KT-01) i wyrzutnie flar UW-26 oraz system ostrzegania przed opromieniowaniem SPO-15. Jednak w oparciu o doświadczenie z Syrii wszystkie maszyny są obecnie wyposażane sukcesywnie w system L-370W28 Witebsk, który obejmuje sensory radarowe, laserowe i ultrafioletowe oraz wyrzutnie flar i aktywne systemy laserowe, mające oślepiać nadlatujące pociski. Maszyny które zostały w niego wyposażone łatwo rozpoznać po charakterystycznych głowicach kierunkowego zakłócania podczerwieni po bokac kadłuba i pod belką ogonową. Na końcach krótkich skrzydeł umieszczono urządzenia ostrzegające o opromieniowaniu przez radar L150 Pastel.

Para rosyjskich Mi-35M. Dobrze widoczne głowice i zasobniki na końcach skrzydeł kryjące elementy systemu aktywnej ochrony L370 Witebsk. Fot. Russian Helicopters
Para rosyjskich Mi-35M. Dobrze widoczne głowice na kadłubie i zasobniki na końcach skrzydeł kryjące elementy systemu aktywnej ochrony L370 Witebsk. Fot. Russian Helicopters

Podczas wystawy Armia 2018 w Moskwie zaprezentowano unowocześniony wariant Mi-35M z wydłużonymi skrzydłami jak w „starym Mi-24”, jednak na ich końcach umieszczone są, podobnie jak w Mi-28N, zasobniki z elementami systemu samoobrony Witebsk, które przeniesiono z kadłubowych owiewek. Maszyna otrzymała również zmodyfikowany system celowniczy OPS-24N-1L (laserowy), który wzbogacił głowice optoelektroniczną o moduł umożliwiający użycie naprowadzanych w wiązce lasera pocisków 9K120 ATAKA o zasięgu 6 km lub 9K121 Wichr-M o zasięgu 10 km. Znajdują się one na uzbrojeniu najnowszych wersji Ka-52 i Mi-28N.

Kolejną nowością ostatnich lat jest coś w rodzaju kroku wstecz i naprzód jednocześnie, czyli Mi-35P+, będący miksem nowych rozwiązań i starego płatowca. Jest to Mi-24P z nieruchomym działkiem 30 mm, klasycznym wirnikiem i trzyłopatowym śmigłem ogonowym oraz składanym podwoziem i długimi skrzydłami. Jednocześnie jednak na końcach skrzydeł umieszczono zasobniki z system samoobrony Witebsk/President a pod skrzydłami pociski kierowane Ataka i Wichr. Maszyna otrzymała nowoczesna, cyfrową awionikę i głowice optoelektroniczną z najnowszych wersji Mi-35M. Docelowo ten pakiet przeznaczony jest przede wszystkim jako modernizacja już istniejących maszyn, ale koncern Russian Helicopters zapowiedział tez uruchomienie produkcji takich klasycznych Mi-24P z elementami Mi-35M.

Jak widać Przyszłość Mi-35M rysuje się raczej w jasnych barwach i można spodziewać się zarówno dalszych dostaw dla rosyjskich sił zbrojnych jak też odbiorców zagranicznych. Nadal kombinacja silnego uzbrojenia i opancerzenia w połączeniu z ograniczonymi możliwościami transportowymi oraz legendarna niezawodność tych maszyn zapewniają im miejsce na polu walki. Wszystko to, pomimo wielokrotnego ogłaszania, że Krokodyl, w Polsce częściej nazywany „Hokejem”, powinien odejść do lamusa a z nim koncepcja „latającego bwp”. Tym samym klamrą następcy Mi-24, którym obok Mi-28N i Ka-52 jest Mi-35M, zamykamy cykl dotyczący rosyjskich śmigłowców szturmowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 173
Reklama
andys
niedziela, 14 czerwca 2020, 15:30

Nie moge powstrzymać sie od komentarza na temat zdjecia z tymi trzema panami, którzy teraz w Rosji wiele znaczą, Jest taki obraz Pierowa (Odpoczywajacy myśliwi - coś w tym rodzaju). Otóz pokazano tam scenkę z 3 myśliwymi. Jeden z nich opowiada coś z ogromnym przejeciem- pewnie bajki o swoich sukcesach mysliwskich (to Szojgu) głównemu słuchaczowi (Putin) i trzeciemu myśliwemu (Gierasimow). Najważniejsze są miny obu słuchaczy - na obrazie oraz na zdjeciu - bardzo sceptyczne, co do opowiadanych historii. Rozmieszczenie bohaterów obu dzieł sztuki - bardzo podobne.

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:53

Ewidentnie przetarg na modernizację polskich Mi 24 powinny wygrać zakłady na Białorusi, wysłać im te stareńkie z defektami płatowca egzemplarze i odebrać całkowicie nówki , bezpośrednio od producenta z rakietami zapasem części i gratisem w postaci modernizacji migów 35 w taki sam sposób .

Nex
piątek, 19 czerwca 2020, 06:40

Modernizacji Migów 35? Chyba raczej modernizacji Migów 29 do standardu MiG 35. Kierunek Białoruś? Naprawdę? Migi można modernizować na Ukrainie tylko po co jak sami chcą za kilka lat zamienić je na zachodnie konstrukcje, a Mi-24 prawdopodobnie sami zmodernizujemy.

myślący
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 20:36

Prawdziwym szczytem dyplomacji byłoby pozyskanie licencji na Mi-35M. Liczy się nasz interes i tym powinniśmy się kierować , ale to marzenie ściętej głowy bo kto miałby tego dokonać.

Sailor
wtorek, 9 czerwca 2020, 10:20

Czy Rosja kupuje uzbrojenie w USA, Wielkiej Brytanii, Norwegi czy nawet w Polsce? Dlatego Panie myślący inaczej zastanów się co napisałeś. Bo nawet jak na Was towarzyszu to niezbyt mądre.

fifi
czwartek, 11 czerwca 2020, 13:44

Wy towarzyszu może nie zauważyliście, zajęci kwestiami globalnymi,większość naszego sprzętu wojskowego jest ichniego pomysłu. I jak podpowiada doswiadczenie dlugo to się jeszcze nie zmieni.Minęło już towarzyszu trzydzieści lat.Jak ten czas leci.

Rezerwista
środa, 24 czerwca 2020, 05:33

Racja, to smutna rzeczywistość. Wystarczy przeanalizować jaki sprzęt przejechał(przeleciał) podczas defilady 15 sierpnia 2019.

Davien
sobota, 13 czerwca 2020, 01:00

Fifik,biedaku, nei kupujemy z Rosji zadnego uzbrojenia bo od wroga sie nei kupuje (Rosja sama okresla NATO jako wroga) wiec daruj sobie kiepskie manipulacje towarzyszu:))

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:01

Sprawdź w necie słowo kałkan i przemysł gdzie w europie rosły figi . Zapoznaj się z historią dostaw i współpracy przemysłu wojujących państw z wrogimi w czasie I wojny. A co do sprzętu to prześledź dzieje tego polskiego i do kiedy przez niemców i ich sojuszników był używany. Uzmysłów sobie że to co twierdzisz to relikt zimnej wojny . Dziś bezsensowny

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 13:52

Gnago a ty sobie uzmysłów ze twoja kiepska propaganda moze działa na Sputniku czy RT ale nie tu, w Polsce.

beczka
czwartek, 18 czerwca 2020, 19:07

w sensie że znowu agenci? No jasne że tak :D

wtorek, 16 czerwca 2020, 15:27

Co za merytoryczny wpis.

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 19:10

Co się dziwisz u niego to standard.

Mistral
wtorek, 9 czerwca 2020, 12:31

O przepraszam kolegę , a mistrale ?

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:26

Miały być z Francji.

rED
wtorek, 9 czerwca 2020, 08:26

A wiesz co to friendly fire?

Sailor
wtorek, 9 czerwca 2020, 10:24

Określenie nieadekwatne i do propozycji zakupu uzbrojenia od największego wroga naszego kraju.

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:22

Na pewno największy , ale jedynie w propagandzie, bo faktycznie..... Sprawdź sobie poziom samobójstw w czasie komuny za całe 40 lat i teraz przez te trzy dekady rzekomej wolności. Myśl samodzielnie

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 13:53

Największy gnagus, to przez Rosję wybuchła IIWŚ, to oni okupowali Polske od 1939r współpracując z hitlerowcami do 1941 i dopiero w 1989pozbylismy się tej hordy.

wtorek, 16 czerwca 2020, 15:32

Powtarzam, Pan jest gorliwym funkcjonariuszem nieprawdy, wypełniającym swoje obowiązki w sposób pełen cynizmu i bezczelności. Nie ma siły na tego ... . Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego przez Rosję wybuchła II wojna światowa.

rED
piątek, 19 czerwca 2020, 14:28

Bez żartów. Gdyby nie Rosja Hitler zgniłby w więzieniu. Prędzej czy później. Wańka daruj sobie tą propagandę.

Wkurzony
piątek, 19 czerwca 2020, 11:04

Kolejny raz trzeba tłumaczyć? To niema większego sensu bo za chwilę znowu zapytasz o to samo. Ale dobrze: ZSRR wspierał dojście faszystów do władzy w Niemczech (również finansowo). Niemcy korzystali z sowieckich poligonów i testowali tam swoje czogi, których nie mogli posiadać na mocy traktatu wersalskiego. Stalin był sojusznikem Hitlera - bez niego Hitler nie napadł by na Polskę. Razem rozmontowali Polskę w 1939r. Razem mordowali polskie elity. Powtarzam by dotarło: ZSRR dokonał na Polskę zbrojnej napaści w 1939r, i posuwał się na zachód, dopóki się nie spotkał z Hitlerowcami, z którymi urzązili sobie świętowanie, między innymi w Brześciu.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:37

Póki kupi się z kodami i wsadzi własne systemy, jak do antycznych Mi-24, to w czym problem kupowanie od wroga broni, która będzie przed wrogiem chronić? ----- Kwestia kupowanie broni od sojuszników bez kodów, bo sojusze nie są wieczne i się zmieniają. Pamięta ktoś Jałtę, czy tylko myślący inaczej nie zapomnieli co to jest zdrada?

środa, 10 czerwca 2020, 18:11

Jesteś pewny że w dobrym miejscu tego wroga szukasz? Przynajmnie największego.

Davien
piątek, 12 czerwca 2020, 00:43

W dobrym bo to Rosja jest najwiekszym wrogiem Polski ichtamniecie.

andys
niedziela, 14 czerwca 2020, 15:32

W naszej historii byli tacy, co twierdzili, że najwiekszymi wrogami Polski, sa sami Polacy. (!?)

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 13:55

Ni i zaczyna sie wielki krzyk i wybielanie Rosji z Gnomem i Andysem na czele:))

qwert
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 17:45

No cóż, chłopaki mają rację - niestety

Davien
wtorek, 16 czerwca 2020, 10:53

Taak, jak widze i qerty dołaczył do grona wzajemnej adoracji Moskwy:)

beczka
czwartek, 18 czerwca 2020, 19:09

Ilu Polaków zabili Rosjanie a ilu zabili Niemcy?

duża beka
piątek, 19 czerwca 2020, 11:07

Jesteś w stanie policzuć ilu zabili Rosjanie? Ilu wywieźli na Sybir i do Kazachstanu? Tych którzy zmarli po drodze.? Masz dostęp do rosyjskich archiwów? Odrobinę powagi.

beczka
piątek, 19 czerwca 2020, 16:56

Historycy ci szacunki przedstawią . Żebyś nie wiem jak kręcił to w tej konkurencji wygrywają Niemcy . Niewygodna prawda dla takich jak ty ale prawda

Gnom
środa, 17 czerwca 2020, 08:08

A może i ty miałbyś kiedyś własne zdanie?

Gnom
sobota, 13 czerwca 2020, 18:09

Największym wrogiem Polski są tacy bezkrytyczni piewcy wielkiego brata jak ty, którzy do tego wmawiają innym Polakom, że w Polsce nic się nie da bez wielkiego brata. Tacy byli i przedtem, brat się zmienił, oni niekoniecznie.

piątek, 12 czerwca 2020, 16:04

Nie, nie rosja.

Zenek
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:23

Jak kilkanaście lat temu pociąg towarowy kursujący z Rosji przez Polskę do DDR dostarczał części zapasowe lub drużyna motocyklistów ma Jawach 350 lub MZ 250 w ramach wyprawy dostarczali tez części do mi-24 to dziś obraz jest taki ze nie mamy śmigłowców baza logistyczna praktycznie nie funkcjonuje a po części do takich maszyn jak f-16 czeka się latami ja w żaden sposób nie trroluje tylko się grzecznie pytam gdzie jest sens i logika Tego co dziś robimy i komu to przeszkadzało i dlaczego my Polacy jesteśmy tak zgniłym psychicznie narodem ze z moskalami nie potrafimy się ponad podziałami dogadać choć Niemcy znaleźli z nimi wspólny lub prawie podobny język

poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:27

Nowy Dudley?

7plmb
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:55

Nie Zenku to nie my nie potrafimy się dogadać a Rosja.Rosja myśli że może rozmawiać z nami(i nie tylko z nami) z pozycji siły.Chętnie się dogadamy ale jak równy z równym.

No skąd
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:42

Naprawdę. Wpierniczam się w NS2, chociaż omija nas z daleka. To jest to nasze dogadywanie się?

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:24

ee to wina służalczości elit dziś mamy tak że nawet za Stalina nikt nie odważył się ręcznie korygować. A dziś mamy damskiego repnina

abc
wtorek, 9 czerwca 2020, 17:49

My Polacy już tak mamy, że nie znieśliśmy byśmy braku równości. Pamietmy przecież jak kiedyś zażądaliśmy od USA udziału w obaleniu Saddama czy polowaniu na talibów w Afganistanie. Chcąc nie chcąc musieli się zgodzić. Jeśli chodzi o kupowanie uzbrojenia to tez nie pozwalamy sobie na okazywanie braku równości, przy zakupie F-16 zażądaliśmy minimalnego i symbolicznego offsetu a przy zakupie F-35 zażądaliśmy braku offsetu w ogóle. I co? USA musiały się sie ugiąć. Tak równość jest najważniejsza.

Lidl
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:43

He he, prawda ich zabolała.

wtorek, 9 czerwca 2020, 00:00

To trzeba umieć, a nie ujadać jak york, a równocześnie ściągać obce wojska pokazując że jest sie samemu bezbronnym.

piątek, 12 czerwca 2020, 12:20

Względem Rosji jesteśmy bezbronni. I tylko sojusznicze (a nie obce) wojska są w stanie pomóc.

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:03

mam nadzieję że stać cię na całodobowego ochroniarza.

piątek, 19 czerwca 2020, 11:12

Jak się chcesz obronić przed Rosją i jej bronią atmową? Chcesz utrzymywać w Polsce milionową armię? Zamieszasz zbudować broń jądrową i środki jej przenoszenia?

tak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 11:01

"dlaczego my Polacy jesteśmy tak zgniłym psychicznie narodem ze z moskalami nie potrafimy się ponad podziałami dogadać " tylko NIE POLAK mógł tak napisać :( Przypominam że od kilkuset lat WŁADZE MOSKWY z Polaków SIŁĄ i PODSTĘPEM zrobiły NIEWOLNIKÓW !! setki lat agresywnych wojen...branek... powstań mordów...zsyłek...SYBIRU!... obozów koncentracyjnych w Rosji i exterminacji Polaków z kresów... a od 1917 roku gdy władzę krwawo wydarli Rosjanom zdegenrowani komuniści - nie uznający żadnych zasad !!!! - nie ma możliwości rozmowy ze ZWYKŁYM NARODEM ROSYJSKIM(ludźmi takimi samymi jak my! również "nie zgniłymi" jak to napisałeś agencie wpływu!) Czekamy aż te "władze" miną.... ludzie rosyjscy je WYMIENIĄ(oby).... dopiero wówczas polak rosjanin będą braćmy BEZ POŚREDNICTWA agentów wpływu !

diagnostyk
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 21:04

Zwrot".. jak to napisałeś agencie wpływu" powtarzający się często bez względu temat dyskusji a stosowany w stosunku do jakiegokolwiek adwersarza prezentującego poglądy niezgodne z "jedyną właściwą linią" może świadczyć o znacznym zaburzeniu percepcji i możliwości rzeczowej reakcji. Charakteryzuje byty niestabilne emocjonalnie, żyjące w wirtualnym świecie gier komputerowych często niezdolne do racjonalnej oceny sytuacji. Sfrustrowane i nie mogące pogodzić się, że fakty nie przystają do ich specyficznych "wizji" świata. Potwierdzają to zresztą nieudolne próby dyskredytowania adwersarzy poprzez (w zamyśle inteligentne a w realu zaś żenujące) określenie ich płatnymi moskiewskimi trollami. Oczywiście to diagnoza wstępna. Właściwa wymaga bardziej szczegółowych badań.

me
środa, 10 czerwca 2020, 18:08

To ile ci placa?

sża
wtorek, 9 czerwca 2020, 08:36

100/100

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 02:33

No jaka ładna samokrytyka doktorku:) Za Stalina lepszej byc nie napisał.

ktos
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 10:29

Widze tylko dwie opcje... albo masz mniej niz 30 lat i nie pamietasz jak bylo gdy bratalismy sie z ZSRR albo masz wiecej niz 30 lat ale nie chcesz sie pogodzic z tym ze komuna upadla. Co takiego genialnego bylo we wspolpracy z ZSRR? ZE puste polki w sklapach byly? Ze nie mogles wyjechac za granice? Ze na nowinki techniczne czekalo sie latami a nie dniami? Ze Polak zarabial 10 na miesiac? A moze ze praktycznie nikt nie mial samochodu bo ich po prostu nie produkowano tyle zeby kazdy mogl kupic? Pisanie o tym jak to swietnie wygladala wspolpraca bo z ZSRR przyjezdzaly czesci to chyba jakis zart.

Xd
wtorek, 9 czerwca 2020, 05:08

No fakt za czasów bratania się z zsrr budowali obozy podstępnie nazywając je fabrykami czy szkolnictwo uczyli jakiś tokarzy czy spawaczy a nie menagerów i "marketingowców" nie sprowadzali pomidorów z ciepłych krajów tylko ci biedni rolnicy musieli tyrać po nocach w sxklarniach i to ogrzewali je węglem powodując ocieplenie klimatu itd

piątek, 19 czerwca 2020, 11:15

Czyli gdyby nie zsrr, to nie było by w Polsce szkół, fabryk, spawaczy i tokarzy? Może ci się to wydawać niemożliwe, ale na zachodzie powstały. Co więcej działały lepiej.

No skąd
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:50

Rocznik 1961. Dobrze pamiętam tamte czasy. Solidarność strajkowała, nic nie produkowano, więc i półki były puste. Proste

xawer
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 21:44

Rocznik 1960. Chyba mylisz kolejność. To załamanie gospodarcze doprowadziło do pustych półek co wywołało strajki. Za zły stan gospodarki byli odpowiedzialni rządzący przedkładający ideologię nad ekonomię.

Xd
wtorek, 9 czerwca 2020, 05:01

Chyba jednak była inna kolejność porozmawiaj z jakimś robotnikiem z tamtych czasów niech z ręką na sercu opowie ci jak pracowało się wtedy

Gnom
wtorek, 9 czerwca 2020, 21:02

Było i załamanie gospodarcze, były i długie okresy z cenami regulowanymi, a potem podwyżki (władza chciała nadgonić inflację) doprowadziły do "wydarzeń" w 1970, 1976, 1980. I były pełne półki pierwszej połowy lat 70. Potem było rozprzężenie 1980-1981 gdy były ciągłe strajki o byle co i wszystko zniknęło z półek. Potem był stan wojenny i presja podziemnej Solidarności na żółwią pracę (taką formę strajków), a przede wszystkim ogólnie przyjmowane za właściwe okradanie firm w których pracowano - skoro wspólne to i moje. Ludzie!, w RP (PRL to taka dziwna forma RP) wszystko już było i znów będzie, bo to Polska właśnie, z jej największym wrogiem - Polakami, i to w jej środku. Nie lubimy siebie i tego co polskie i stale dajemy posłuch ludom z zewnątrz, które wiedzą lepiej jak tu było i jest, smutne. Zatem czy ma więcej czy mniej niż 30, kolego @ktoś, nie ma tu znaczenia. Po prostu my więcej niż 30 znamy to autopsji, a ci mniej niż 30 z opowiadań (jak my czasy przedwojenne) i każdy pozostanie przy swoim.

Wawiak
wtorek, 9 czerwca 2020, 01:51

Ale telewizja pod rządami komunistów sprawę przedstawiała właśnie w ten sposób - w efekcie takie opinie jak "no skąd" są, niestety, całkiem częste. Ech... :-/

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:33

Nie trzeba TV jak w nogach codziennie miałeś kilkanaście kilometrów bo akurat MPK strajkiem wspierała coś tam. Jak zaopatrzenie mogło dostać się do sklepów jak transport strajkował

MareG
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 10:23

w Katyniu znajdziesz odpowiedź

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:35

i w ignorowaniu tego faktu przez naszych ówczesnych i dzisiejszych "sojuszników" Starczy porównać stan darmowej pomocy wojskowej USA Polsce czy Egiptowi. I rozumnym wszystko stanie się zrozumiałe i jasne

BUBA
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:10

Ił-2 w nowej odsłonie.....................................................................................................................................................

pojemność2400
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:19

Idealna maszyna dla nas. Mamy doświadczenie w eksploatacji, potrzebujemy możliwości transportowych jakie posiada ta maszyna. Pekunia non olet. Za pieniądze powinni się zgodzić sprzedać nam go. Tylko co na to Wujem Sam?...

xawer
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 21:50

To samo co na zakup przez Turcję S-400. Jak sobie wyobrażasz zaopatrzenie w części w razie konfliktu(największe prawdopodobieństwo z Rosją)?

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:37

Szybsze niż w części do F 16 i F 35 albo za uprzejmym pośrednictwem jak MIgi i Mi do dziś

Davien
sobota, 13 czerwca 2020, 01:03

Gnago skoncz wypisywac brednie ze kupisz cos od Rosji w razie konfliktu. Dawno tak ise nei osmieszyłes. A Złom od Mil-a czy MiG-a nam nei potrzebny.

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:11

Złom to jest F 16 i F 35 bez zapewnienia zapasu części na miejscu. W razie wojny i awarii taki jest stracony dla aktualnej wojny . A tu D-virginku skup się......... mimo wrogości i braku części cały ten po rosyjski/sowiecki sprzęt jest remontowany od 3 dekad. Wychodzi że zbłaźniłeś się i okazałeś skalę swej głupoty. Wszyscy czytający są porażeni mocą twych "rzeczowych" argumentów. W twym wieku nastolatka nie powinieneś przesiadywać z ziomalami na placu zabaw. A w to że, jankesom ten " tak ise nei osmieszyłes. A Złom od Mil-a czy MiG-a nam nei potrzebny" Sugeruję skupić się nad polszczyzną, drogi jankeski trolliku , dekonspirujesz się

poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:27

My go wcale nie chcemy

Sailor
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:44

Podaj mi jakiś przykład zakupu uzbrojenia od wrogiego państwa. Tym bardziej, że Rosja tak właściwie jest jedynym nam wrogim państwem. Tłumaczyć dalej czy coś dotarło?

andys
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 13:14

S-300 dla Grecji i coś tam jeszcze dla niej (nie pamiętam), aby bronić się przed Turkami.

xawer
wtorek, 16 czerwca 2020, 17:41

S-300 Grecja przejęła od Cypru(takie porozumienie międzynarodowe, żeby wynegocjować rozejm w wojnie na Cyprze) Na przejęcie cypryjskiego S-300 przez Grecję zgodziła się Turcja.

No skąd
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:46

S400 dla Turcji?

Davien
wtorek, 16 czerwca 2020, 10:58

I kosztowało ja to F-35, miliardowe straty dla gospodarki i mają dwie gołe baterie bez większgo znaczenia i fatalna pozycję w NATO.

mzs
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:30

Chcesz strategicznego przeciwnika brać ? To jakbyśmy od Hitlera albo Stalina czołgi kupowali. Nawet Ukraina odcina się od Rosji pomimo znacznie większych powiązań handlowych.

jasio
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 13:07

Nie wiadomo jak długo Już 63 % Ukraińców uważa że Rosjanie to nie sa ich przeciwnicy i padli ofiarą rozgrywek między zachodem a Rosją

lolo
niedziela, 14 czerwca 2020, 20:19

cala zadyma na ukrainie byla sponsorowana przez koncerny zbroieniowe otym wspomnial raport jedenego z wywiadow kraju skandynawskich i sam Tramp pogrozil im oficialnie interesujac sie ich obszarem i raport ucichl a teraz cala europa wydaje grobe mld na zbrojenja a Putin dostal w nagrode za zadyme Krym tylko Ukraina stracila na tym naiwiecej

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 02:36

Taak, a te dane to od rosyjskich terrorystów w Donbasie udających Ukrainców opublikowane na Sputniku zapomniałes dodać.

Więzień
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:47

Terrorystów? Hitlerowcy Polaków też tak nazywali

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 14:00

Nie, nazywali polskich partyzantów bandytami wiec nie kłam. A w Donbasie sa rosyjscy terrorysci i najemnicy, no chyba z wg ciebie taki Girkin czy Motorola to ukraińcy??

andys
środa, 17 czerwca 2020, 23:51

Jak nazwiesz Kosciuszkę i Pulawskiego - bohaterów Ameryki.

hanys
piątek, 19 czerwca 2020, 11:16

Polskimi i Amerykańskimi Bohaterami. A Ty jak ich nazwiesz?

Gnom
wtorek, 9 czerwca 2020, 21:05

Ludzie chcą przede wszystkim spokojnego życia, a takie mieli przed 2014, zatem wszystko możliwe. Spójrz na inne kraje z konfliktami, nawet na afgan po wyjściu sowietów - ludzie po kilku latach bezprawia i beznadziei woleli nawet talibów od bałaganu. Tak już jest.

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:32

Gnom i znowu kłamiesz. Nikt w Afganistanei nie wolał talibów, to oni dokonali zamachu stanu obalili władze Afganistamu i zrobili z tego kraju piekło.

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:13

TA a ludność tego kraju wiedziona świętym oburzeniem zbiegła do lasów, aby walczyć z tyranią talibów? Jak zwykle prawiczysz niemożebnie bez wiedzy o temacie

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 14:07

Dokładnie, popatrz sobie na Sojusz północny walczacy od początku z talibami trollu i w końcu skocz pluc jadem.

Gnom
sobota, 13 czerwca 2020, 18:10

A jakie władze zostały po wyjściu sowietów?

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 14:05

Mudzahedini którzy walczyli z Sowietami sformowali rząd i rządzili państwem w latach 1992-16 kiedy zostali siłowo obaleni przez talibów. Bezposrednio po wyjsciu Sowietów był jeszcze pzrez trzy lata do 1992r rząd stworzony przez nich po zamordowaniu prezydenta Amina w 1979r.

Gnom
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 23:48

Coś ci sie kalendarz z tego zaperzenia pomieszał. Uporządkuj swoja historie to wrócimy do dyskusji.

piątek, 19 czerwca 2020, 11:17

Dyskusji???

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 19:15

Wypada się podpisać

facepalm
środa, 10 czerwca 2020, 18:39

I zapomnieli wszystkich zabitych...

Gnom
sobota, 13 czerwca 2020, 18:12

Nie zapomnieli. Mieli wówczas dość i czekali z zemstą na odpowiednią okazję. Część mściła się gdy przyszli jankesi (jak i w Iraku) inni czekają na ich wyjście. To taki świat.

ja
wtorek, 9 czerwca 2020, 11:17

Taka prawda niestety ;-(

Wawiak
wtorek, 9 czerwca 2020, 01:51

zaklinacz rzeczywistości...

vivo
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 07:10

brak slow na takie rzeczy....

miXer
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:42

Takie coś do wszystkiego a jednocześnie do niczego.

poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:04

To tak jak F-35.

qwert
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:32

Do niczego jest twój komentarz, w wojnie Iracko - Irańskiej MI 24 robiły niezły bałagan

Stirlitz
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:21

ale to było 40 lat temu...

qwert
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 16:32

I co w związku z tym? Zmodernizowane nadal są śmiertelnie groźne

asdf
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:50

co najwyzej dla partyzantow turlajacych sie na osiolkach, nie dla regularnej armii dysponujacej w OPL czyms wiecej niz MANPADSy

Pim
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:40

Mi-24/Mi-35 to modelowy przykład radzieckiego/rosyjskiego podejścia do projektowania. Czyli długotrwałe trzymanie się sprawdzonych rozwiązań i nieustanne modernizowanie. Czy to będA kolejne wcielenia Sojuza napędzanego silnikami Gałuszki RD-107/108, które technologiczne są z czasów V-2, czy T-72B sukcesywnie modernizowany, gdzie okaże się, że za kilka lat pojawi się wersjaB4. Aż po opisywane Mi. Zachód by ten model dawno porzucił, uznając go za nieperspektywiczny. Rosjanie dalej szlifują.....Nie dyskutuję tu o użyteczności, parametrach technicznych. Po części to skutek państowego centralizmu, długich łańcuchów decyzyjnych, kultury technicznej. Lepiej się trzymać sprawdzonego, nikt nadmiernego ryzyka nie podejmuje.

Sssssssssss
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:37

W helikopterach to akurat światowa norma. Projektowanie ich to bardzo trudna dziedzina ze względu na brak matematycznych modeli do opisu wibracji i większość najpopularniejszych konstrukcji liczy kilkadziesiąt lat. Jak się jakiś uda to potem jest ciągnięty i unowocześniany przez lata.

LMed
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:29

Decyduje ekonomia i przydatność tylko. Zobacz te F-15, F-16 na przykład (żeby nie męczyć klawiatury) stale modernizowane.

Zenek
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:27

Skoro to jest dobre I sprawdzone to dlaczego się nie trzymać ! Piszesz tak jakoby polska była potęga gospodarcza i miała miliony super rozwiązań technicznych a ile razy Amerykanie abramsy modernizowali ? Albo Niemcy leopardy ? Nie bądź śmieszny

pk79
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:35

Piękne i mocne. Tylko pozazdrościć

Adam k
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:30

Poczekaj jeszcze 2-3 lata bez przetargów i nowych dostaw śmigłowców dla WP a kowboj będzie przeciągał w lata dostawy części Zadał coraz więcej i więcej ? Będziemy zamawiać rosyjskie lepiej zacząć teraz aby było nie za późno

x
niedziela, 7 czerwca 2020, 16:41

Autor zapomniał wspomnieć o najnowszej wersji Mi-35P

Davien
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:06

Mi-35P to eksportowa wersja Mi-24P . Druga wersja o tej samej nazwie to zwykła moderka starych Mi-24 daleko w tyle za Mi-35M i nei ma nic wspólnego z omawianym smigłowcem.

Gnom
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:43

Ta druga, ta prezentowana na Armii 2018 (chyba) ma komplet wyposażenia z Mi-35M i tylko stary płatowiec i napęd, zatem nie masz racji.

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 02:41

Panei Gnom sam chciałes: zupełnie inna awionika, głowica obserwacyjna tez, podobnie jak brak GLONASS, silniki jak w modernizowanym oryginale,. Wiec jak widać to pan zwyczajnie zmyśla. Jedyne co ma wspólnego z Mi-35M to takie same działko w wiezyczce i tyle.

Gnom
wtorek, 9 czerwca 2020, 21:08

Ojoj, rozumiem, że jak zwykle "rozmawiałeś" z twórcami - nic dodać nic ująć z tej boskiej "wiedzy". A działko nie do końca to samo, bo demonstrowane śmigło powstało na bazie Mi-24WP. No chyba, że masz na myśli porównanie z prezentowanym w 2019 P - wtedy owszem

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:35

Wiec udowodnij swoje kłamstwa gnomku:) A działko te same bo zostało wymienione na te z Mi-35M:)

Gnom
sobota, 13 czerwca 2020, 18:14

Dlaczego wg ciebie zawsze udowadniać swoje racje mają tylko inni, ty wystarczy że obwieścisz światu swoją "prawdę", o wielki D...u?

brawo
niedziela, 7 czerwca 2020, 16:15

te działka 23mm to pewnie dziurawią abramsy jak konserwy!

Pim
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 07:48

Przypuszczam, że Abramsa, to raczej atakujesz rakietami p.panc. A działkami 23mm to dziurawisz Rosomaka czy inne KTO.

Jacek
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 05:26

Na czołgi są rakiety przeciwpancerna, a działko w zupełności wystarczy na bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone...

jasio
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 13:08

Wystarczy i na czołg atakowany z góry

Davien
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:08

Taak, a w jakim alternatywnym swiecie?:)) bo w realnym nawet pancerza nie zarysują:)

JPC
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 18:53

w realnym swiecie nawet taka pukawka porozbijasz optyke, anteny, sensory i efektory ukladow samoobrony, przy odrbinie szczescia zdemolujesz filtry doprowadzajace powietrze do turbiny - to jest wlasnie realny swiat a nie tylko to czy przebijesz 800mm RHA pancerza

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 02:42

Taak, ale wiesz ze takie rzeczy jak podajesz sa z reguły opancerzone własnei by czegos takiego nei zrobić?:)) Oj chyba nie wiedziałes:))

JPC
wtorek, 9 czerwca 2020, 10:20

wiedzialem - wiem tez co oznacza okreslenie racjonalizacja oslony pancernej i wiem tez ze nie da sie zbudowac czujnika ukladu samoobrony oslonietego pancerzem ani pancernej anteny i to ze wiltr powietrza musi miec otwor przez ktory wlatuje... powietrze, proponuje przestac ogladac filmy ze stajni Mavela i zaczac myslec samodzielnie....

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:37

Taak, no to do zabawy i celuj z latajacej platformy w jadacy czołg jednoczesnei unikając ognia plot:)) Ale jak widać samodzielne myslenie u was wytępili. Aha. przyjrzyj sie filtrom powietrza a potem cos pisz.

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:17

Z tego co JPC napisał: wie jak wyglądają . Po twoim poście widzę że filtry jakie jarzysz to te w osobówkach osłonięte "pancerzem" klapy silnika

Gnom
sobota, 13 czerwca 2020, 18:16

Od kiedy działko typu bokser (GSz-23) jest do precyzyjnego prowadzenia ognia, a nie jest "polewaczką" (3400-3600/min)?

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 14:09

Wiec jak widac zapomnij o precyzyjnym celowaniu w odsłoniete częsci optroniki czołgu:)

Gnom
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 23:50

Po tą są polewaczki i różne odłamki aby pokryć cel i liczyć na uszkodzenia, o to tu idzie. To nie jest tzw. karabin przeciwsprzętowy.

piątek, 12 czerwca 2020, 16:06

Rozumeim ze Abramsy to posiadaja zintegrowany modół plot?

mc.
niedziela, 7 czerwca 2020, 23:34

Nie, ale mają rakiety przeciwpancerne. Nie należy szydzić z czegoś co jest "wystarczająco dobre" a nie kosztuje fortuny. Dobrze by było nas też tak "podchodzić" do uzbrojenia.

Christobal
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:51

Uważam, że nasz przemysł i MON powinni podjąć trud modernizacji MI-24 ewentualnie także Sokołów we współpracy z Ukraińcami (np. napęd). Integracja nowych pocisków i systemów polskiej produkcji dałaby możliwości i kompetencje przemysłowi i finansowanie. Znając nasze warunki zmodernizowane MI-24 pewnie posłużyłyby znacznie dłużej niż by się wydawało. Jeszcze długo nie zobaczymy w WP hucznie zapowiadanego Kruka, a nawet gdyby nadleciał, to te śmigłowce można wykorzystywać równolegle, gdyż pewnie Kruk nie wykroczy poza liczbę 20-30 sztuk.

Davien
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:09

Mi-24 maja byc modernizowane ale do jakiej postaci to sie dopiero okaże.

poniedziałek, 8 czerwca 2020, 00:59

Nie znam się ale czy nasz przemysł dał by rade sam zaprojektować taka maszynę naprzyklad przerobić głuszca na tandem lub skopiować mi24

JPC
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 18:58

krotko mowiac nie dal by rady - tak zwana krajowa baza naukowo badawcza i projektowa nie istnieje, nasze kompetencje w dziedzinie budowy platowca to lata 70 ubieglego wieku (tyle ze w zakladach sprzedanych firmom zagranicznym), w dziedzinie napedow i zaawansowanej awioniki nie istnieja w ogóle to samo dotyczy integracji całości

Gnom
środa, 10 czerwca 2020, 21:24

W swoim mniemaniu masz rację, ale...; Zaawansowany system na W-3PL zwanym Głuszec powstał całkowicie polskimi rękami, z polskimi kodami i w polskich firmach. Ot taki przypadek z lat 2004-2007, a potem w serii 2010 ( w linii) i drugiej 2015 (w linii, pomimo włoskiej obstrukcji po przejęciu Świdnika). Widzisz jakoś to nie pasuje do twojej wersji. W 2014 był Orlik GC - Orlik MPT (z kabiną zbliżoną do F-16) też zrobiony polskimi rękami, w tym podobnie jak w Głuszcu dokonano "integracji całości" - wg Ciebie niemożliwej w Polsce . Na MSPO były demonstratory tak zmodernizowanych Mi-8 (2010) i Mi-24 (2019). Po drodze jest wyświetlacz nahełmowy latający na Mi-17 (już ponad 5 lat) i parę innych rzeczy. Wszystko co wymieniłem jest w całości polskim projektem, owszem, jak wszędzie na świecie, tak i tu użyto niektórych elementów produkowanych gdzie indziej. Najpierw sprawdź potem pisz - taka mała rada.

JPC
środa, 17 czerwca 2020, 10:12

joko inzynier lotniczy z 25 praktyka, powiem Ci tak - przyklady ktore podales to w 85% propaganda a reszta to tzw "radosna tworczosc". Wystarczy odpowiedziec na proste pytanie - ile z tych projektów zakonczylo sie ekonomicznym sukcesem? Dodam ze miara tak owego jest liczna rzesza usatysfakcjonowanych klientow i producenci majacy wlasne srodki na prowadzenie prac B+R

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 08:02

W Polsce, przy polityce tzw. "polskich rządów" - żartujesz. Produkcja i sprzedaż uzbrojenia ma komercję dopiero w tle. Jeżeli czegoś nie używa i nie wspiera twoja władza to tego nie sprzedaż. Jako inżynier lotniczy z dużo dłuższym niż ćwierć wieku doświadczeniem, praktycznie od zawsze związany z projektami wojskowymi, licznymi projektami wdrożonymi i poległymi też wiem co piszę. Widziałeś jakikolwiek polski produkt, który by "polski rząd" (a MON w szczególności) wspierał rynkowo? Nawet ów "Głuszec" był tylko blokowany od czasu jak się okazało, że powstał a nie poległ (z tą nadzieją biurwy z MON na niego się zgodziły). Wtedy natychmiast zablokowano dokończenie projektu o elementy zewnętrzne (powiązane z innymi programami) zależne od MON (obronę własną i PPK) i nie kontynuowano wyłączonych do równoległej realizacji nowych łopat opłaconych przez NCBiR (Świdnik od 2010, od końca badań naziemnych oferował je MON). Potem o te elementy sam MON podnosił najwięcej krzyku - brak WRE, PPK i za "mało mocy". Podobnie masz przy projektach pancernych czy artyleryjskich. Sztandarowym przykładem sabotażu MON jest pewien obiekt - obecnie pod nazwą "Ślązak". Nie wiem czy na świecie jest wyrób, któremu tyle razy zmieniano zadania i w krótkich okresach czasu zrywano i przywracano finansowanie. To że w ogóle powstał to cud. Żaden producent finalny ani dostawca elementów nie wytrzyma takiej pracy, nawet w okrętownictwie. Po numerach z Irydą, Huzarem itd w lotnictwie za dostawę do Polski od wielu lat musisz płacić już 100% przedpłaty, a jak masz doświadczenie to wiesz, że na świecie zazwyczaj nie więcej niż 25%. A istniejące wyroby nie są propagandą tylko "wrzodem na d..." biurw z IC MON, które przeszkadzają stwierdzeniu "Panie ministrze ponieważ w Polsce brak jest zdolności do realizacji ... i dlatego należy pilnie zakupić, (bezprzetargowo) w firmie ...". Dziwnym trafem wiele biurw i ich rodzin znajduje potem zatrudnienie we wskazanych przez nich firmach. Ale to nie tylko MON, również NFZ (szczególnie leki) itp .

JPC
piątek, 19 czerwca 2020, 17:28

HAHAHA - nie bede oponowal -MON wraz z jego dziecinnym podejsciem poznalem od podszewki, zgadzam sie w 100% ze bez wsparcia rzadowego przemysl obronny nie ma szans - odnioslem sie tylko do faktu - w tym momencie polski przemysl lotniczy nie istnieje, sa tylko lokalne oddziały miedzynarodowych koncernów. Tak ze to cale gardlowanie nie ma sensu - WZLi nie licze - to zaklady remontowe z minimalnym zapleczem inzynieryjnym .... Pozdrawiam Kolege po fachu

Gnom
piątek, 19 czerwca 2020, 19:16

Nic dodać nic ująć, ale WZL przynajmniej jeszcze walczą, szczególnie 1 i chwała im za to.

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:45

I tylko mentalna obstrukcja polityków i decydentów stanowi o teraźniejszości

piątek, 12 czerwca 2020, 00:53

Znowu... Orlik TC-II MPT to dzieło Airbus Defence &Space własciciela PZL Okęcie prezentowane w 2016r. i na tym się skonczyło, nie powstała żadna maszyna.

Gnom
piątek, 12 czerwca 2020, 23:00

Akurat to dzieło Airbusa, to zwykły Orlik TC II ale z nowym wyposażeniem dostosowanym do F-16. Airbus nigdy nie krył, że to wyposażenie powstało w ITWL, poczynając od pierwszej prezentacji. Zresztą ITWL prezentował na MSPO w 2018 roku ten system na swoim stoisku. To tyle w sprawie "znowu". Warto jednak czasem coś o Polsce się dowiedzieć, a nie tylko pluć na to co tu powstaje. A powstał jeden egzemplarz, bo po jego zbudowaniu, MON RP doszedł do wniosku, że jak kupił M-346 to dla planowanej liczby szkolonych pilotów wystarczy mu prostsza (a zatem i tańsza) wersja Orlika.

Davien
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 14:20

Generalnie sa dwie wersje Orlika TC-II czyli zwykła PZL Orlik TC-II w której zaszły spore zmiany w stosunku do TC-I i wersja TC-II Garmin z modułem nawigacyjnym Garmina. Była tez wersja TC-III ale podobnie jak Orlik-MPT nie weszła do produkcji. Aha wszystkie wersje Orlika mają ciagle awionike analogową, dopiero MPT miał miec cyfrowa.( zródło :Polska Zbrojna z 2010r).

Gnom
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 23:54

Aktualizuj. Orlik MPT został oblatany w 2014 i miał zintegrowaną awionikę. W 2015 odbył nawet swoiste tornue po Europie budząc spore zainteresowanie, ale rezygnacja polskiego MON z zakupu była jego "gwoździem do trumny". Jeden z klientów kupił, a drugi kupuje w to miejsce PC-21 z podobnym wyposażeniem. Jest też obecnie TC II Adavanced zakupiony zamiast MPT przez MON. Życzę powodzenia w szukaniu wiedzy.

JPC
środa, 17 czerwca 2020, 10:07

Przemysl sprawe - jak produkowac samolot ktory sklada sie z podzespołów nie będących w produkcji od 40 lat? kto dostarczy ci elementy hydrauliki, napedy, czujniki do różnych systemów, nawet glupie uszczelki i podkladki... prezentacja po europie to byl tylko test czy jest rynek na taki samolot.... i okazalo sie ze rynek jest... zajety przez konkurencje z samolotami o 3 klasy lepszymi od orlika (na samo wspomnienie tej maszyny zimny pot mnie oblewa, Jak Pan Frydrychiewicz zejdzie z tego swiata to moze znajdzie sie odwazny ktory opisze to "arcydzielo" dla potomnosci)

Gnom
środa, 17 czerwca 2020, 19:35

"Orlik MPT" był tylko modernizacją TC II z cyfrowym wyposażeniem do szkolenia w środowisku F-16. Gdyby MON go kupił pewnie te dla MON byłby modernizacją TC I (jak dziś Advanced). Skoro modernizują 12 lub 16 samolotów to "uszczelki" są. Pewnie jak by byli klienci to powstałby i poprawiony kadłub do większego silnika, bo takie przymiarki były. Pamiętaj tylko, że dziwne zachowanie Orlika to relikt pomysłów na świecie połowy lat 80, aby samolot turbośmigłowy przypominał jak najbardziej ciężki odrzutowiec i tak go projektował Fryrychiewicz (jeszcze z M-14). Embraer i Pilatus szybko to zweryfikowały, a nasz MON jak zwykle pozostał w innych realiach i zamówił TC I z silnikiem z L-410. Dopiero po problemach z silnikiem i innych zabiegach dał się namówić na hybrydę o nazwie TC II.

JPC
czwartek, 18 czerwca 2020, 10:41

czesciowo sie zgodze - oczywiscie po 40 latach i ostatnich modyfikacjach ten samolot jest w miare bezpieczny ( co nie oznacza ze w czymkolwiek lepszy od konkurencji). I chwilke zastanowmy sie - wymieniono skrzydla, zespół napedowy, awionike... nie zaczyna to brzmiec jak "po cichu zbudowalismy nowy samolot wokół kawałka kadłuba"??? nie zgodze sie co do oceny pierwotnego projektu - to ze samolot ma dynamika przypominac samolot odrzutowy nie oznacza ze moze wpadac w niesygnalizowane, niebezpieczne przeciagniecie a konstruktor prowadzacy ma wlozyc rece w kieszen i powiedziec "ten typ tak ma" - Embraer i Pilatus mieli podobne zalozenia na wejsciu i jakos bledu nie popelnili.

gnago
niedziela, 14 czerwca 2020, 18:19

Spoko to gość co jak w pampersach , ongiś, grzebał cosik odkrył i sądzi do dziś że to jego osobiste i niepowtarzalne odkrycie od początków istnienia wszechświata

Gnom
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 08:44

Pierwsze własne odkrycie po uzyskaniu świadomości zawsze jest wielkie, choć mniej fizjologiczny przypadek opisał już Molier w "Mieszczaninie szlachcicem".

yaro
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:22

Świetny tekst Panie autorze, brakuje tylko zdjęć jak wygląda obecnie kabina pilota i operatora uzbrojenia ...... Pozdrawiam

Zenobi
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:03

Wolne, latwo wykrywalne, glosne, w zasiegu recznych systemow przeciwlotniczych, na wspolczesnym polu walki to przezytek, moga sie przydac jedynie do walki z pasterzami uzbrojonymi w kalachy a nie regularna armia w pelnoskalowym konflikcie. W wojnie na ukrainie nawet mysliwce byly bezuzyteczne nie mowiac o helikopterach. Dzisiejsze pole walkie to nie to samo co lata 50te.

gnago
piątek, 12 czerwca 2020, 09:47

A jarzysz różnicę między terenami Polski i stepami Ukrainy, tą najbardziej rzucającą się w oczy?

qwert
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:26

Idąc twoim tokiem rozumowania to arkebuzy były by najlepsze, no - może jeszcze hakownice obskoczyły by temat

QQ
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:01

uniwersalna ponad czasowa maszyna przede wszystkim dla grup specjalnych i ich zadań ...mam nadzieje że i nasze MI-24 zostaną zrewitalizowane ( opierając się projektem z RPA i propozycjami Łodzi i Izraela ) a nawet dobrze by było żeby zostały i spolonizowane bo te mieleckie i świdnickie wynalazki co nam zaoferowano i się oferuje .....to już lepiej zakupić Eurocoptery EC135 ..a triumfem byłby zakup Eurocopter EC635 w wojskowych wersji ...mama nadzieje że Mi-24 nie zniknie z polskich sił zbrojnych tylko zostanie spolonizowany

Ein
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:49

To jak? Proponowana u nas mod z pojedynczą lufą 12,7mm? Serio? Jak nie będzie tanich 70mm naprowadzanych laserowo rakiet to takoż mogą sobie w buty włożyć te moderkę. Pewnie tak się będą spieszyć, że resusy się milom pokończą...

GRD
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:06

Fajne maszyny. Te, co uczą nas strzelać do nich z beryli, bo może pilot się przestraszy i odleci.

Prawie
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 08:07

To nauka nie tylko strzelania do Heli ale także do dronow...najprostsze sposoby są najlepsze jeśli tego nie wiesz i wysmiewasz to nie będzie z ciebie zolnierza

GRD
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:02

Ależ Pan mądry... Pułap takiego np. Orłana-10 to 5 tys. m. Zasięg całkowity kbs Beryl to 3000 m. Życzę powodzenia w walce ze środkami napadu powietrznego typy heli lub samoloty. Dzięki takim "strategom" i "taktykom" jak Pan jesteśmy wiecznie w czarnej D. Czas samobójców minął dawno temu.

Gnom
środa, 10 czerwca 2020, 21:27

W pionie kolego żaden karabinek nie sięgnie samolotu na 500 m. Zatem 3 km to to do gościa po prostej na ziemi, ale jak mnie pamięć nie myli zazwyczaj zdolność rażenia celów żywych z karabinków nie przekracza 2 km (a trafienie tylko przypadkiem bo o celnym ogniu nie ma mowy).

GRD
piątek, 12 czerwca 2020, 12:31

Podałem dane t-t dotyczące maksymalnego zasięgu lotu pocisku 5,56 wystrzelonego z karabinka żeby uzmysłowić przedmówcy, jak to wygląda teoretycznie w porównaniu do pułapu lotu drona. Praktyka, tak jak Kolego piszesz, pokazuje całkowity bezsens strzelania z karabinka do czegokolwiek latającego.

Ślązak
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:02

Najlepszy i najtańszy Kruk to cyfrowy Hind z nowoczesnymi ppk z Ukraińcami WZL z Łodzi by dały radę ze 4 eskadry

Fanklub Daviena
niedziela, 7 czerwca 2020, 11:41

"i aktywne systemy laserowe, mające oślepiać nadlatujące pociski." - a nasz Davien bredził w komentarzach, że Witebsk tylko odpala flary... Dlaczego? Bo laserowe oślepianie pocisków na AH-64 zawiodło i wojsko zażądało poprawek od producenta i zerwało kontrakt na wyposażenie w ten system CH-47 i Davienek pewnie nie mógł strawić, że Rosjanom udało się to, co nie udało Amerykanom... :)

Davien
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 01:11

A niby kiedy tak pisąłem trollu? Ale jak chcesz: Witebsk jest w stanei jedynie oddizaływac na zwykłe pociski IR a jakos w USA maja na wyposazeniu systemy DIRCM, znacznei lepsze od rosyjskiego wynalazku:))

Fanklub Daviena
wtorek, 9 czerwca 2020, 09:54

Davienku, to pisał jakiś fałszywy Davien?: "Witebsk zakłóca jedynie IR nie IIR, które kieruje sie na obraz celu a flary sa po prostu ignorowane chyba ze wyglądaja jak samolot:)"...

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:40

Wow a czego nei zrozumiales ze zdania:"Witebsk jest w stanei jedynie oddizaływac na zwykłe pociski IR " Masz cos jeszcze do dodania trollu.

R
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 08:54

Wyjasnijmy po raz kolejny jedna rzecz, co potrafi Witebsk tego nie wiesz, eksperciku.

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 02:45

Jak widac w przeciwieństwie do trolla R-cia ja wiem:)) Alez to musi wywoływac u ciebei frustrację:)

R
wtorek, 9 czerwca 2020, 10:37

Czyli po raz kolejny nie mylilem sie, nic nie wiesz o Witebsk a trollujesz.

Davien
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:40

Taak, to do robotyy i udowodnij swoje brednie r-ciu:)

Onuce i walonki
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:47

Świetnie napisany cykl artykułów dotyczący śmigłowców Federacji Rosyjskiej. W bardzo przystępny sposób przedstawiono historię maszyn ich modyfikacje i parametry taktyczno-techniczne. Autorowi gratuluję olbrzymiej wiedzy. Oby więcej takich merytorycznych artykułów na Defence 24.

RUDY
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 18:19

Zdecydowanie najlepsza seria recenzji wszech czasów na DF24. Podziękowania dla autora. Czytanie jest interesujące i ekscytujące. Radykalna różnica od niespójnego delirium Devi.

piątek, 19 czerwca 2020, 11:21

Ciekawe co napiszecie kiedy się pojawi jakiś artykuł o broni z za oceanu :)

Zenek
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:09

Świetny artykuł

Transformers
niedziela, 7 czerwca 2020, 09:22

Bez wątpienia maszyna kultowa. Piękna bestia

Tweets Defence24