Berest, czyli nowe wcielenie Grada po ukraińsku [ANALIZA]

11 kwietnia 2020, 07:34
BM-21UM Berest JSabak AS19
Wyrzutnia BM-21Um Berest prezentowana w Kijowie w 2019 roku. Fot. J.Sabak

BM-21UM Berest, to jak łatwo się domyślić ukraińska modyfikacja systemu BM-21 Grad. Posadowiona na nowym podwoziu wyrzutnia została gruntownie unowocześniona i ucyfrowiona oraz zastosowano elektryczny system obrotu i elewacji. Jednak, w przypadku Berestu zmiany poszły w nieco innym kierunku niż np. w polskim systemie WR-40 Langusta. W oparciu o doświadczenia bojowe zwiększono m. in. liczbę pocisków w wyrzutni do 50.  

Doświadczenia ukraińskich sił zbrojnych, wyniesione z konfliktu na wschodzie kraju, wyraźnie wskazują na duże znaczenie artylerii rakietowej. W tym, w znacznym stopniu szeroko stosowanych, przez obie walczące strony, wyrzutni kalibru 122mm. Nie powinno wiec dziwić to, że właśnie zmodernizowane BM-21 Grad, właśnie jako pierwsze przeszły pełny cykl badawczy i trafiły do produkcji.

Wierzba, czyli Langusta?

Można powiedzieć, że to Polska przetarła drogę dla kolejnych modernizacji systemu BM-21 Grad, wprowadzając w 2008 roku na uzbrojenie własnych sił zbrojnych wyrzutnie WR-40 Langusta, produkowane przez HSW. Polskie rozwiązania, są bardzo podobne do zmian jakie wprowadził koncern Ukroboronprom, w ramach programu BM-21U Werba, czyli Wierzba i dalej Berest. Ich prekursorem był projekt Bastion, który polegał na przełożeniu BM-21 na krajowe podwozie KrAZ-6322 i zastosowaniu cyfrowego systemu kierowania ogniem produkcji ukraińskiej firmy Orizon-Navigation. Była to prosta i szybka modyfikacja, ale odpowiadająca na pilne potrzeby.

Docelowo, w programie głębszej modernizacji o kryptonimie Werba, zamiast rosyjskiego podwozia Ural zastosowano ukraińską ciężarówkę KrAZ-6322 w układzie 6x6, wyposażoną w nową, pięcioosobową kabinę dla całej załogi. Dzięki temu, nie tylko zwiększono możliwości jezdne, ale też uniezależniono się od rosyjskich komponentów.

Wyrzutnia BM-21U Werba kalibru 122 mm. Fot. Ukroboronprom
Wyrzutnia BM-21U Werba kalibru 122 mm. Fot. Ukroboronprom

System kierowania ogniem „Wierzby” jest zautomatyzowany oraz ma być zdolny do współpracy z nowoczesnymi systemami dowodzenia i zarządzania polem walki. Jego serce stanowi system pozycjonowania GPS, produkcji ukraińskiej formy Orizon-Navigation, specjalizującej się w nawigacji GPS/GLONASS. Dzięki dokładnemu pozycjonowaniu pojazdu względem celu, zarówno w marszu jak i na pozycji ogniowej, znacznie zwiększa się precyzja prowadzonego ognia. Wprowadzono również automatyzację wszystkich procesów wyrzutni, poczynając od ładowania, przez naprowadzanie i celowanie, aż po odpalanie pocisków.

Ponieważ amunicja może być podana do wyrzutni automatycznie, a rakiety nie wymagają ręcznego przyłączania do systemu odpalania, z użyciem specjalnego pojazdu załadowczego, cały proces napełniania wyrzutni zajmuje około 7 minut. Podobnie, jak w Polskim projekcie Langusty-2 czy czeskiej wyrzutni RM-70, również Ukraińcy rozważali wydłużenie pojazdu i zainstalowanie automatu ładującego oraz zapasu amunicji, w postaci pełnej jednostki ogniowej, ale zrezygnowano z niej ze względu na mobilność i kwestie bezpieczeństwa. Wybrano inną drogę. Podczas gdy wyrzutnie Werba trafiły w 2019 roku do produkcji seryjnej, należąca do koncernu Ukroboronprom spółka Szepetowskie Zakłady Remontowe skierowany do prób wyrzutnię oznaczoną jako BM-21UM Berest.

 

Doświadczenie bojowe, czyli więcej i celniej

To właśnie Szepetowskie Zakłady Remontowe produkują od lutego 2019 roku wyrzutnie BM-21U Werba, opracowane prze Charkowskie Biuro Konkstrukcyjne im. Morozowa. Jednak od 2017 roku pracowano również nad zmodyfikowanym wariantem, który oparty jest na współpracy z doświadczonymi w działaniach bojowych załogami wyrzutni. Biorąc pod uwagę ich wskazówki zdecydowano się na dalszą modyfikację systemy.

Co ciekawe, zamiast podwozia 6x6 zdecydowano się na dziewięciotonowy pojazd KrАZ-5401NЕ w układzie 4x4 z kabiną czterodrzwiową, pięciomiejscową. Może ona zostać wyposażona w opancerzenie, odpowiadające ochronie na poziomu 1 STANAG 4569. Podwozie ma duży prześwit, osiąga prędkość ponad 90 km/h i zasięg ponad 600 km. Napęd stanowi silnik diesla o mocy 312 KM. W stosunku do oryginalnego podwozia Ural zasięg i prędkość wzrosłą o około 20%, ale polepszyły się również zdolności jezdne w terenie.

50-prowadnicowa wyrzutnia rakiet RZZ BM-21
50-prowadnicowa wyrzutnia rakiet RZZ BM-21 "Hrad". Arms and Security 2018. Fot. J.Sabak

Jednak główna zmiana dotyczy samej wyrzutni, która sama w sobie stanowi moduł RZZ BM-21 "Hrad". Jest on samodzielnym produktem, który może zostać zainstalowany na dowolnym nośniku, nie tylko pojeździe, ale np. jednostce pływającej. Blok wyrzutni wyposażony jest w 50 prowadnic kalibru 122 mm, co w stosunku do 40 „luf” wyrzutni Grad zapewnia o ¼ większa siłę ognia. Zmiana została wprowadzona poprzez dodanie piątego szeregu prowadnic, na 4 już istniejących. Całość w elewacji i w płaszczyźnie poziomej przemieszcza się dzięki precyzyjnym napędom elektrycznym. Prędkość naprowadzania nie uległa pogorszeniu, pomimo znacznego zwiększenia masy bloku wyrzutni i wynosi 5 stopni na sekundę w pionie i 7 w poziomie, czyli podobnie jak np. w polskiej wyrzutni WR-40.

Równie istotne, co siła ognia, jest zastosowanie nowoczesnego systemy kierowania ogniem. Wyrzutnia może być obsługiwana z kabiny lub też z wykorzystaniem wynośnego modułu sterującego. Cyfrowy system kierowania ogniem Suwa, produkcji krajowej i wykorzystywany już w jednostkach sił zbrojnych Ukrainy, zapewnia możliwość automatycznego opracowania parametrów ogniowych. Dane celu mogą zostać wprowadzone ręcznie lub przekazane łączem radiowym. Suwa współpracuje również z systemami bezzałogowymi, automatycznie przetwarzając dane o celu oraz pozycję wyrzutni, znaną dzięki modułowi nawigacji GPS/GLONASS CH-412 firmy Orizon-Navigation.

Jak chwali się producent, w całym systemie jedynie radiostacja Kenwood NX-700 nie jest produkcji Ukraińskiej. Chodzi tu nie tylko o zastąpienie w systemie komponentów rosyjskich, ale tez jak największą autonomię w zakresie jego produkcji i wsparcia eksploatacji. Prototyp wyrzutni BM-21MU Berest przeszedł w marcu próby zakładowe i może zostać przekazany do odpowiednich testów państwowych. 

image
BM-21 Grad i BM-21MU Berest. Fot. Ukroboronprom

Koncern Ukroboronprom kompleksowo działa w zakresie rozwoju systemów rakietowych i uzyskania samowystarczalności w tym zakresie. W marcu 2020 roku poinformowano o uruchomieniu przez Szepetowskie Zakłady Remontowe produkcji prowadnic kalibru 122 mm, stosowanych do wszystkich typów wyrzutni BM-21. Trwają również prace nad opracowaniem amunicji o zwiększonym zasięgu, gdyż obecnie stosowane rakiety ukraińskie nie zapewniają przewagi w tym zakresie.

Należąca do koncernu Ukroboronprom spółka „Piwdienne” zaprezentowała podczas wystawy Arms and Security 2019 w Kijowie pocisk kalibru 122 mm typu Tajfun-1 o zasięgu zwiększonym do 40 km. Jednak, przy tej samej, jak w oryginalnej rakiecie 9M22, głowicy o masie 18,4 kg. Tak wiec, podobnie jak Polski pocisk Feniks, ukraiński Tajfun ma zapewniać dwukrotnie większą donośność niż standardowy Grad. Co równie istotne, jest to jedynie pierwszy z planowanych wariantów, które mają obejmować również wersje korygowane w oparciu o system INS/GPS.

Tak wiec 122 mm Wierba i Berest, mające razić cele na dystansie do 40 km, wpisują się w szerszy program ukraińskich precyzyjnych systemów rakietowych, których kolejne piętra stanowi 300 mm system Wilcha, o donośności 70-120 km i wreszcie rakiety balistyczne Grom-2, rażące cele odległe o co najmniej 450 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 128
Reklama
milwaw
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:14

Najwyższa pora pozyskać znaczną ilość Langust-2 wraz z pozostałymi elementami systemu i tysiącami pocisków Fenix inwestując równocześnie w badania i rozwój własnych pocisków większego zasięgu i kalibru. W czasach kryzysu jest szczególnie ważne by zainwestować we własny przemysł.

Eytu
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 11:39

Jak panstwo powinnismy miec zestawów langusta/ bm21- 3 razy wiecej niż zestawów o zasięgu smierch bm 30, a tych z kolei 3 razy więcej niż Himarsów.

Eytu
wtorek, 14 kwietnia 2020, 16:19

PS. I trzysta Baobabów.

Orthodoxs
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:53

Mamy w linii kilkadziesiąt BM21. Najwyższy czas uruchomić Langustę2, lub co najmniej ,,krótką'' Langustę wzbogaconą o elektryczne nastawy.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 13:04

szkoda kasy na uzbrojenie o tak małej sile ognia i małym zasięgu, z rakiet 122mm powinno się zrezygnować a pójść w licencyjną produkcje rakiet 227mm lub większych, oczywiście kasetowych.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 20:01

To powinno funkcjonować równolegle, na różnych szczeblach, plus amo kierowana do 122mm. Z licencją na 227 wiadomo jak wyszło przy kontrakcie naHimarsa.

OPL
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 19:22

Tylko rakiety kal. 325mm!

Troll z Polszy
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 18:10

A licencję kupisz w każdym sklepie z licencjami ? A policz koszt salwy z Langusty vs. Himars a później ilość materialu wybuchowego w salwie. Nie ma nic skuteczniejszego (od grada i jego mutacji ) do niszczenia celów obszarowych na dystansie 40 km ( np. rozwinięty do natarcia batalion)

X
wtorek, 14 kwietnia 2020, 10:53

A dlaczego miałby (musiałby) to być Himars?, są nni producenci

Eytu
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 12:38

Potrzebujemy coś pomiedzy bm2/langustą a himarsem. Cos jak Smerch albo 9A52-4 Tornado. Witu da radę ?

Orthodox
wtorek, 14 kwietnia 2020, 11:14

Potrzebujemy zarówno 122 na szczeblu brygady, najlepiej kierowanych, jak i takich Himarsów czy Olch do 120 km, tyle, że spolonizowanych z produkcją amunicji w kraju.

Pol
niedziela, 12 kwietnia 2020, 04:31

Czyli ciąg dalszy jak rozmontować i uzależnić kraj .Zegar tyka gdy wybije godzina prawdy to na kolana.

Darek S.
niedziela, 12 kwietnia 2020, 02:08

Ukraińcom wystarczyło kilka lat uniezależnienia się od Rosji i zaczynają coś robić. Wygląda na to, że nam ani Amerykanie, ani ruskie trole nie pozwalają prawie nic istotnego zrobić w dziedzinie naszego bezpieczeństwa. Jedni i drudzy uważają, że tego nie potrzebujemy, bo przecież oni nas obronią.

Logistyk
niedziela, 12 kwietnia 2020, 17:01

Spokojnie! U nich też nie jest tak bezproblemowo. Wpiszcie w wyszukiwarkę: Ukraina wstrzymuje produkcję paliwa rakietowego

Troll z Polszy
wtorek, 14 kwietnia 2020, 09:41

Od dawna pisze że Ukraiński przemysł kupuje paliwa do ppk w Gamracie. Teraz pewnie nie tylko do ppk ;-)

Troll z Polszy
wtorek, 14 kwietnia 2020, 07:23

A masz parasol polityczny nad PPO ? Masz wysokoopłacane B+R ?

Troll z Polszy
wtorek, 14 kwietnia 2020, 09:42

Odpowiedz do @Eytu na pytanie czy PPO da radę coś większego od feniksa wystrugać

Eytu
wtorek, 14 kwietnia 2020, 16:04

Sowieci nad katiuszą przed wojna pracowali ponad 20 lat . Niemcy nad krową ( Nebelwerfer ) też swoje spędzili. Rakieta o srednicy 300 mm o zasiegu 100 km nie jest prostą do zbudowania. Ale łatwiejszą niż rakieta Atlas ( jakiejkolwiek wersji ) czy rakieta Sojuz. Problem jest opanownie rozrzutu salw rakiet z pojedynczego zestawu ( równolegle prowadnice ) do powierzchni 10 stadionów pilkarskich. Jak to zrobić bez swoich satelitó geosta. ? Samym radionaprowadzaniem, laserami , a moze najpierw zrobić kopie V2 i to już będzie duży sukces ( ale bez osiągania kosmosu ).

Kot nr 398
sobota, 11 kwietnia 2020, 21:36

Nic to nie zmieni. Wojna na Donbasie jest na wymęczenie a nie na zwycięstwo. Rosja nie pozwoli Ukrainie zająć Donbasu (podeśle co trzeba) ale też nie pozwoli by "republiki ludowe" doszły do Kijowa ani w ogóle ruszyły do ataku. Wkrótce rozstrzygnięcia, i to nie militarne.

spoko
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 20:33

Kot Masz racje to nie rozstrzygnie sie militarnie Do wladzy dochodza ludzie ktorzy mowia ze na Ukrainie konflikt \wewnetrzny\ opowiadaja sie za wieksza wspolpraca z ORDLO i Rosja No i co jest tez wazne jest tam nowa pani prokurator i ludzie ktorzy brali udzial w \majdanie\ sa poddawani rewizji w domach oraz zostaja oskarzani w sprawie\majdanu\ Tak ze bedzie prawdopodobnie powrot do czasow Janukowycza

Kot nr 398
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 22:01

Nie mają wyjścia. EU i USA mają swoje ogromne problemy i nie wezmą sobie na utrzymanie tak wielkiego kraju z tak nienasyconymi oligarchami. Pieniądze na Ukrainie ciągle są, już w tym roku była informacja że Achmetow kupił sobie najdroższy dom na świecie... Mnóstwo przedsiębiorstw miało powiązania z Rosją, i tego się nie da zastąpić tak szybko albo i wcale.

Adam S.
niedziela, 12 kwietnia 2020, 13:17

Jeśli to wojna na wymęczenie, to Ukraina lepiej sobie z nią radzi, niż Rosja. Wojna trwa sześć lat i Rosja niczego nie zyskała, za to traci ogromne sumy przez sankcje. Wbrew rosyjskiej propagandzie nie ma przeszkód, żeby Ukraina ( bez Krymu i połowy Donbasu) i Gruzja ( bez Abchazji) wstąpiły do NATO, a to będzie koniec rosyjskich szans na podporządkowanie tych krajów.

Kot nr 398
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 13:03

Ukraina sobie radzi tragicznie, za sprawą głównie braku jakichkolwiek reform. Przede wszystkim likwidacji systemu oligarchicznego, czego przecież nie zrobiłby Poroszenko (sam jeden z głównych oligarchów). Putin dla odmiany nie był oligarchą i lepiej mu poszło. Sankcje są bardziej pozorne niż rzeczywiste, większość poważnych biznesów odbywa się bez większych przeszkód, i są też korzyści (np udana odbudowa rolnictwa). Ukraina w NATO... i to jeszcze z Gruzją... tak, na pewno...

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 19:54

Sugerujesz że w Rosji nie ma oligarchów? To najbardziej jaskrawy przykład oligarchiczno-mafijnego państwa.

Fanklub Daviena
piątek, 24 kwietnia 2020, 10:57

Patrząc na rozwarstwienie społeczne to najbardziej oligarchicznym krajem jest USA. Nawet ustrój tam panujący to faszyzm korporacyjny.

Kot nr 398
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 21:59

W Rosji jest inaczej. Nie ma oligarchów potężnych jak magnaci w I RP, a tak to wygląda ciągle na Ukrainie i tak było w Rosji za Jelcyna. Dziś natomiast rosyjscy oligarchowie są całkowicie podporządkowani Putinowi, nie prowadzą własnej polityki na większą skalę.

Orthodox
wtorek, 14 kwietnia 2020, 11:06

Oczywiście, bo jest szef wszystkich szefów.

San Escobar
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:53

Polski pocisk Feniks.... :) bez pomocy Francji to nigdy by nie było tego "polskiego" Feniksa.Ukraina idzie do przodu a my stoimy w miejscu... Oni mają artylerię rakietową o zasięgu 450 km a my doszliśmy do 40 km,tak wiem napiszecie oni mają technologię po ZSRR ale co my robiliśmy przez ostatnie 30 lat? A dzisiaj na pasku USA które ani myśli przekazać nam technologii rakietowych ale MON pokazuje że widocznie takich technologii nie potrzebuje no bo przecież cała amerykańska armia zjawi się u nas w ciągu godziny i nas obroni.Tylko patrząc jakie uzbrojenie i ile wojska mamy na wschodzie to ruskie w ciągu tej godziny to będą pod Warszawą.

Eytu
niedziela, 12 kwietnia 2020, 11:46

@ San ... Himars ma większą niz 40 km. Ale Rosjanie na to odpowiedzieli Smierchem w Okr Kal. Nauczyli się na Hitlerze że nie należy ufać przyjaciołom , a co dopiero wrogom.

Zły jest tylko jeden
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:12

Poruszyłeś dwa aspekty. Pierwszy to świadoma postawa rządu, który bezkrytycznie, za wszelką cenę chce sobie zapewnić przychylność USA poprzez kupowanie wszystkiego co made in USA. Postawę "psa łaszącego się do Pana" mogę usprawiedliwić, bo jak największa obecność USA w Polsce jest absolutnie niezbędna. Rozumiem kupowanie gazu, F35, Patriotów, Jassm. Broni wysoce techmologicznych nie będziemy produkować w Polsce nigdy. Więc akurat t o rozumiem. Drugim aspektem jest jednak równie świadome i wręcz uważam działanie celowe, realizowane przez wrogie Polsce, mroczne siły w... MON, blokujące rozwój zdolności bojowych WP. Nawet mając już opracowane w Polsce własne środki bojowe, MON robi wszystko by ich nie było w WP w ilościach mogących mieć wpływ na wynik potencjalnego konfliktu. Np. modernizacja starych Gradów do wersji Langusta-2 , Kryl, radary artyleryjskie Liwiec, radary morskie RM100, drony kilku typów, systemy minowania narzutowego i miny z Belmy, Spike, utrzymanie zdolności bojowych Mi24 czy śmigłowców rodziny W3. I to trwa już od wielu lat. No a t e g o, w żaden sposób nie można zaakceptować. Działania sabotażowe "sitwy" w Inspektoracie Uzbrojenia i MON-ie, są ewidentne i wymaga natychmiastowej przeciwakcji. Tylko czyjej, specjalisty od defilad p. Błaszczaka? Nie ma w MON patriotów, oficerów honorowych i odpowiedzialnych? Przerażające.

X
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 14:21

Te "mroczne siły" to po prostu jet tzw polskość w jej podstawowych przejawach

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:45

Niestety budżet nie jest z gumy, więc albo rybki, albo akwarium. Która opcja lepsza, nie wiem. Logicznie wypadałoby to jakoś wypośrodkować, więc racjonalniej inwestować środki. Na dziś działania MONu nie mają nic wspólnego z logiką i racjonalnością.

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 21:24

Budżet nie jest z gumy, więc albo rybki, albo akwarium.

Fanklub Daviena
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:03

Zaczynać trzeba od akwarium, czyli polskiego przemysłu, bo może istnieć bez rybek, które można kupić po dorobieniu się. Natomiast rybki bez akwarium długo nie pociągną, o czym świadczą F-16 na cegłach a IIIRP ciągle zaczyna od rybek.

kylder
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:48

"Podobnie, jak w Polskim projekcie Langusty-2 czy czeskiej wyrzutni RM-70, również Ukraińcy rozważali wydłużenie pojazdu (...) " - znajdź błąd...

Lord Godar
niedziela, 12 kwietnia 2020, 15:04

Im chodzi pewnie o możliwość poruszania się w trudnym terenie , bo pojazd krótszy ma lepszą dzielność terenową ( kąty najścia , zejścia , prześwit w stosunku do długości pojazdu , łatwiej operuje w terenie zalesionym ) i ewentualnie łatwiej go ukryć. Zobacz jak sobie radzi niemiecki Unimog 4x4 w terenie , to praktycznie wzór dla ciężarówek.

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:33

Chodzi o miejsce na drugą jednostkę amunicji.

Lord Godar
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 14:59

Rozważali dłuższy pojazd , a po doświadczeniach bojowych wybrali krótszy , więc raczej nie chodzi o dodatkową jednostkę ognia amunicji , której brak zrekompensowali większą ilością rur na wyrzutni . Bo to z kolei uznali za bardziej racjonalne po doświadczeniach bojowych .

Troll z Polszy
wtorek, 14 kwietnia 2020, 07:25

Zauważ prawidłowość, im cięższy pojazd tym więcej osi.

Lord Godar
wtorek, 14 kwietnia 2020, 14:04

Są prawidłowości , są i odstępstwa . Weź na przykład te wielkie wywrotki do wożenia urobku w kopalniach odkrywkowych ...

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 21:16

Akurat w tym przypadku chodzi o miejsce na dodatkową jednostkę amunicji.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:07

Błąd jest podstawowy. Taki, że nie produkuje się Langusty 2.

WB
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:13

"...należąca do koncernu Ukroboronprom spółka Szepetowskie Zakłady Remontowe skierowany do prób wyrzutnię oznaczoną jako BM-21UM Berest." Po polsku, matoły, ciągle nie potraficie pisać?

lolek
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:13

"Wprowadzono również automatyzację wszystkich procesów wyrzutni, poczynając od ładowania, przez naprowadzanie i celowanie, aż po odpalanie pocisków." W naszych wyrzutniach tego brak. Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. Dziwi mnie to, że u nas nie myśli o nich ani wojsko ani producent.

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:36

Producent ma gotową Langustę2, ale wojsko rzeczywiście o niej nie myśli.

Marek1
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:52

A bo to takie malownicze jest, jak gościu po otrzymaniu gotowych koordynat z SKO Topaz gania na tył Langusty i pokrętęłkami ustawia sobie ręcznie nastawy. A już na poważnie - to kolejny, setny już może przykład "polskiej modernizacji", kiedy to nieomal każdy dobry pomysł ktoś wewnątrz struktury MON MUSI spieprzyć niedopracowaniem(zaniechaniem) jakiegoś drobiazgu/elementu, który jednak finalnie OBNIŻA znacząco możliwości danego sprzętu. Kolejnym klasykiem w tej kwestii jest nagminne "zapominanie" przez lata przy prowadzeniu szalenie kosztownych programów modernizacyjno-produkcyjnych dla WP o np. amunicji, czy śr. rozpoznania. Krab/Rak są tego jaskrawym dowodem, gdy po wydaniu miliardów na trwającą od kilku lat produkcji okazuje się "nagle i znienacka", że nie ma nowoczesnej amunicji do systemów wielkim kosztem zbudowanych.

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 21:13

Przecież jest gotowa Langusta2. Brak tylko zainteresowania MON w celu choćby pozostałych BM21.

Strzelec
niedziela, 12 kwietnia 2020, 08:39

Widocznie w warunkach bojowych człowiek jako ładowacz sprawdza się lepiej niż maszyna. Co tu dużo mówić człowiek ładuje szybciej niż automat

Troll z Polszy
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:39

Producent myśli o automatyzacji i "konteneryzacji" i INS i większych kalibrach ale MMB pieniądze na B+R woli zanosić w zębach za ocean

dim
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:11

Każdy kraj stawia i realizuje nieco inne cele. Ukraina widać to, że buduje właśnie swą niepodległość. A my kosztowną podległość, uzależnienie. Czy może mylę się ? Może polski MON i politycy postawili jakiś inny cel ? - praktyka, nie deklaracje.

Hunter
niedziela, 12 kwietnia 2020, 08:38

Na początku podległość jak Japonia i Korea Pld a za kilkanaście lat jak będziemy silniejsi przyjdzie czas na niepodległość. Przez takich porywczych ludzi często się to nie udaje a to trzeba powoli małymi kroczkami lawirować i po cichu to ich swoje...jakiś kraje które wymieniłem nie straciły na podległości a wręcz zyskały i teraz się wybijają ponad to

Gts
niedziela, 12 kwietnia 2020, 23:52

Bzdura wierutna. My nie idziemy ani droga Korei płd, ani Japonii. Chyba, że ktoś za dużo tvp ogląda to mu się wydaje, że za 5 lat przegonimy Niemcy, Japonię itd. Tymczasem te kraje ciągle nam we wszystkim uciekają. Żeby móc gonić świat trzeba coś wysoce technologicznego produkować, podnosić tego jakość i ilość sprzedawanych egzemplarzy. Aktualnie jest z tym wyjątkowo kiepsko, a właśnie nasze PKB nurkuje i zaczyna się recesja.

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 14:53

Koledze wyżej chodzi chyba o to, że pod skrzydłami USA wystrzelimy gospodarczo jak Japonia, czy Korea po llWŚ. Niestety, nie te czasy, nie ta Ameryka i nie ta klasa polityczna u nas.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:11

Ukraina ma pełzającą wojnę, to buduje. Bez tego nie zbudowałaby nic. Teraz dochodzi koronawirus. Dobrze by było, żeby nauczył czegoś rodzimych idiotów.

rafff
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:06

Te Krazy mają chyba lepsze właściwości terenowe niż nasze Jelcze.

Logistyk
niedziela, 12 kwietnia 2020, 17:06

Krazy są nie do zdarcia! Nie do zajeżdżenia! Mają lepsze własności terenowe niż Jelcze.

Sarmata
sobota, 11 kwietnia 2020, 14:14

Załadowanie rakiet do rur automatyczne i zajmujące 7 minut?! Ja akurat slużyłem w latach 80 XX wieku w dywizjonie BM-21 i jak pamiętam u nas pomimo ręcznego załadunku to trwało to max 4 minuty! Godzinami cwiczyło się załadunek i czesto trwało to ponizej 3 minut.A tutaj sukces bo automatycznie trwa to tylko 7 minut. Ale my nie bylismy zawodowcami tylko młodymi, sprawnymi fizycznie poborowymi. Gdzie nam do otyłych, 30-35 letnich zawodowych szeregowców.

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 12:44

Może chodzi o liczbę ludzi potrzebnych do obsługi takiego zestawu. Armie są teraz niewielkie liczebnie, więc obecnie dąży się aby jak najwięcej etatów uwalniać z tych zajmujących się prostymi pracami fizycznymi do tych bardziej "mózgowych".

spoko
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 20:45

4 min to bardzo dobry wynik jak doda sie 20 wiecej rakiet to raczej bedzie wiecej czasu jak 7 min

Marek1
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:55

Chyba ci się cokolwiek popierdykało Kolego - ręczny załadunek 40 szt ważących ok. 70 kg/sztuka poniżej 180sek ?!?! Dobry żart ;))))

Rozumiem
niedziela, 12 kwietnia 2020, 20:10

Jak nigdy tego nie robiłeś to po co koparę otwierasz?

Ostrozny
niedziela, 12 kwietnia 2020, 08:35

Jakby Pan nie zauważył tam jest o 20 rakiet więcej więc stąd może dłuższy czas ladowania

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:28

Dokładniej o 10.

mo
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:01

W wersji ukraińskiej jest o 1/4 więcej pocisków. Może to stąd taki "marny" wynik...

Rejtan
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:32

4 osoby w 4 minuty załadowały ręcznie 40 pocisków o masie 65-75 kg i długości 280-290 cm? Wychodzi po 12 sekund na jeden pocisk ( 2 osoby x (20x 12 s) ? Bravo Wy !

Sarmata
sobota, 11 kwietnia 2020, 23:42

Jedna wyrzutnia to 6 osób obsługi, tak 4 minuty to był już słaby czas, dobry czas załadunku to było poniżej 3 minut. Ale my bylismy tylko poborowymi , jak tutaj piszą mięsem armatnim, gdzie nam do zawodowców którzy muszą mieć klimę itd. Czas oczywiscie liczony gdy już samochód amunicyjny podjechał i wszystko było gotowe. Wysiłek był duży ale krotki, po wystrzeleniu wyrzutnia musiała natychmiast opuscic stanowisko bo jesli nie odjechalismy w 3 minuty bylismy uznawani za zniszczonych.

Ragozd
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:22

Pytanie jak jest liczone to 7 minut. Od podjechania pojazdu, od uruchomienia urządzenia? Poza tym Człowiek często jest szybszy od automatu.

X
sobota, 11 kwietnia 2020, 13:47

Aj hef e drim, że kiedyś jakaś policja zmasakruje wszystkich tych, którzy sabotują (nie z nadania wrogich sił, ale z powodu naszych "cech własnych") polskie wojsko, przemysł i marzenie...

Wojciech
sobota, 11 kwietnia 2020, 20:06

Chcesz żeby było zrobione dobrze? To zrób to sam.

tagore
sobota, 11 kwietnia 2020, 12:25

F35 to istotna inwestycja obronna ,jednak forma jej płatności kładzie podstawowe działania modernizacji sił zbrojnych. Inną kwestią jest brak kompetencji kierownictwa MON w likwidacji postkomunistycznej w strukturze i metodach działania biurokracji MON i Armii.

Olo
sobota, 11 kwietnia 2020, 21:35

jeżeli coś ma służyć do przełamania (obrony przeciwnika) to nie może być obronne ale napastnicze

Orthodox
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 09:27

Najlepszą obroną jest atak. Skuteczna operacja obronna wymaga kontruderzenia i odparcia przeciwnika.

Anty rusofil
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:38

To tak jak 8 tys głowic jądrowych Rosji, ze 100 bombowców. Kilka tysięcy rakiet iyd itp. ale ciebie głowa boli o nasze "napastnicze" 30 sztuk f35. Brawo ty.

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 13:00

Oj boli ich boli, bo tylko te maszyny jako jedyne w naszym arsenale będą w stanie zanieść B61 lub inny "analog" nad Rosyjskie miasta w odpowiedzi na ich ewentualne nuklearne deeskalacyjne uderzenie na Warszawę, (co trochę niweluje tą groźbę). I to w sumie jedyna cenna dla nas właściwość tego samolotu. Myśliwiec do obrony naszego nieba z tej maszyny taki sobie.

Sidematic
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:16

F-35 to NIE JEST inwestycja obronna. F-35 nie jest samolotem zdolnym do obrony. To samolot stworzony tylko i wyłącznie w jednym celi: przeniknąć przez systemy antydostępowe obrony przeciwnika i je zneutralizować otwierając drogę bombowcom. F-35 nie nadaje się do żadnej walki z ciężkimi myśliwcami przewagi powietrznej. Nawet uciec nie jest w stanie po jest powolny.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 18:24

A po kiego F-35 ma uciekac jak bez najmniejszego problemu radzi sobie z najnowoczesneijszymi mysliwcami swiata poza F-22:)) Ten cieżki mysliwiec nawet sie nie dowie co go trafiło.

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 13:41

To nie takie proste w naszej rzeczywistości. Wojna to nie western i pojedynki 1 na 1. Będziemy mieli bardzo mało maszyn, więc wróg godząc się na pewne nieuniknione straty po swojej stronie, (ma dużą przewagę ilościową), może zdecydowanymi uderzeniami przełamać kilka razy naszą obronę i szybko wyłączyć nam całą infrastrukturę, również blokując w ten sposób możliwość wykorzystania F-35. Dlatego akurat właśnie my nie mając żadnej głębi strategicznej, całkiem jak we wrześniu 39 potrzebujemy bardziej licznej floty tanich maszyn do obrony nieba nad nami, niż kilkudziesięciu super maszyn do rajdów nad wrogi teren.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:29

Extern po pierwsze czasy prostych, tanich maszyn mineły z IWŚ a obecnie to tylko latające cele dla bardziej zaawansowanych samolotów czy OPL,Po drugie Polska to nei Chiny że moga sobie wysłać tysiace prostych maszyn nielicząc sie ze stratami bo jakaś doleci( teraz i Chiny juz tego zreszta nie moga) a F-35 nie są do zadnych rajdów to mysliwc wielozadaniowe i w przeciwienstwie do tych twoich latajacych celówmoga walczyc z przeciwnikiem.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:13

Otóż jest. Ciężki myśliwiec obrony powietrznej oberwie od niego, zanim go zobaczy.

Gts
niedziela, 12 kwietnia 2020, 23:56

Wydaje mi się, że jednak im chodzi o to, iż rosyjskich myśliwców przewagi powietrznej jest znacznie więcej niż ma być F-35 dysponujących zaledwie 2 AMRAMMAMI na samolot, oczywiście w komorach wewnętrznych.

Davien
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 10:44

Panei Gts po pierwsze F-35 zabiera 4-6 rakiet AIM-120 w komorach wewnetrznych wiec skad się panu wzieło te 2 AMRAAM-y....

Herr Wolf
sobota, 11 kwietnia 2020, 11:47

Katiuszy..

12345
sobota, 11 kwietnia 2020, 11:35

Ja to nie rozumiem. Dlaczego nie można zmodernizować pozostałych kilkudzisięciu polskich bm-21 Grad do standardu Langust ? Co jest z MONem nie tak ? Wyspiarska modernizacja. 1/3 sprzętu nowoczesnego, a reszta to zabytki. Tak wygląda polskie wojsko. Skandal. Kolejne rzady Pis, Po, SLD, PSL tylko niszczą armię.

k
sobota, 11 kwietnia 2020, 19:27

Żadna armia na świecie w czasie pokoju nie jest w 100% nowoczesna! Nawet tak bogata jak armia USA. Nikogo na to nie stać. I nie ma też takiej potrzeby. Jak ma ponad 50% nowego lub zmodernizowanego sprzętu to już jest bardzo dobrze. Zresztą pojęcie nowoczesności jest względne. Jeśli sprzęt jest sprawny i spełnia założone wymagania to nie jest źle. Źle jest wtedy gdy jest niesprawny, brak części zamiennych, nie spełnia określonych wymagań lub jest go zwyczajnie za mało.

MON nam bruździ
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:14

Mamy ponad 100 starych tj. niezmodernizowanych sztuk rosyjskich BM21 i czeskich RM70. MON od lat z tym nic nie robi. Ktoś to wyraźnie sabotuje! Ministrowie, tacy mądrzyjak Klich, czy "najlepszy" Siemoniak, a Macierewicz, a Błaszczak? I żaden nawet nie wprowadził do rozważań tej modernizacji, tacy świetni ministrowie a nie chcieli wzmocnienia wojska? Przerażające. I tradycyjnie śladowe ilości amunicji?? Co sobie myślą w tym MON?? Co gorsza, zarówno modernizację do Langusty jak i amunicje robi polski państwowy przemysł. Ale MON n i e c h c e!!!!

Oleg
niedziela, 12 kwietnia 2020, 13:43

Obudz sie ze decyzje zapadaja powyzej ich glow. Caly czas trwaja negocjacje pod stolem miedzy Usa a Rosja przeciwko Chinom. Jesli sie nie dogadaja to dostaniemy zielone swiatlo byc moze na unowoczesnienie naszego wojska a Ukraine popedza do ataku na Donbas.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 18:26

Oleg, skończ opowiadac te bajki bo USa ma generalnie Rosje gdzieś a juz na pewno w sprawie Chin,a dla Chin jestescie tylko stacja benzynową i dawcą potzrebnych im technologii:)

Extern
wtorek, 14 kwietnia 2020, 13:56

Nie no pojechałeś, oczywiste jest że USA potrzebuje Rosji do pokonania Chin, tak jak potrzebował Rosji do pokonania Niemiec w trakcie II światowej a potem potrzebował z kolei neutralności Chin, aby rzucić na kolana Rosję. Od zawsze tak grają. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości. My Europa wschodnia, Jako ewentualna zapłata, powinniśmy sobie z tego dobrze zdawać sprawę starając się wychodzić z roli podmiotu handlu, zwiększając swój ciężar i nasze możliwości, aby bardziej opłacało się mieć z nas sojusznika a nie towar. Bo wierząc w czysty altruizm Anglosasów możemy się znowu przejechać.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:34

A do czego USA Rosja jak wojna z Chinami( o ile kiedykolwiek by nastapiła) to nei starcia ladowe ale powietrzno-morskie a tu Rosja nie ma praktycznie zadnego znaczenia obecnie. Ani na morzu ani w powietrzu nie zmienią wyniku i to obojetnie czy po stronie USa czy Chin. USa nei zamierza ani atakowac Rosji( bo i po co ruszac ten....) ani Chin, bo tez zwyczajnie nie ma powodu, ani Chiny nie zamierzaja zaczynać wojny z USA bo doskonale zdają sobie sprawę że przegrają wojne konwejcjonalna ( o jadrowej nawet nie mysą bo wiedza ze to by była ich masakra)

Sternik
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:23

Dlaczego nie można zmodernizować pozostałych Szyłek do Białej, dlaczego nie można zmodernizować T-72 choćby do PT-91, itd, itp, etc. Lista jest bardzo długa. Po części dlatego że niektórych projektów nam nie wolno przeprowadzić bo sobie nie życzy nasz nowy Wielki Brat (po grzyba im nowe imperium w Europie?) a po drugie przypomnij sobie sprawę negocjacji gazowych z 2010 roku. Gazprom chciał wydłużenia kontraktu do 2022 roku a nasi (podobno polscy) "negocjatorzy" z własnej nieprzymuszonej woli wpisali przedłużenie bardzo niekorzystnego kontraktu o 15 lat dłużej. Szczęśliwie Unia Europejska chociaż raz stanęła na wysokości zadania i zabroniła nam podpisywać tak długi kontrakt. I wyobraź sobie, e do dzisiaj nikt w tej sprawie nie siedzi. Tak samo jest z modernizacją wojska. Każdy szpion miesza ile może a nasze państwo z dykty sobie nie radzi. Zamiast zamykać sabotażystów daje im premie i nagrody.

H2O
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:27

Nie bredź, że ktos nam zabrania modernizować stary sprzęt. Do tego nikogo z zewnątrz nie trzeba. Wystarczy postsowiecka, V kolumna w IU/MON. Albo "proeuropejscy" liberalni antypolacy. Tacy jak liberalny "Europejczyk" Pawlak z PSL. Bo to on podpisał kontrakt na gaz, a jego przedłużenie blokował przede wszystkim śp. prezydent Kaczyński, a nie żadna Unia. Ale ze Pawlak nie siedzi to dziwne. Bo np. Tymoszenko podpisała kontrakt na gaz, na praktycznie identycznych warunkach, a jednak Ukraińcy zdołali ją za to posadzić w więzieniu. Ale u nas przecież mamy "specjalną kastę", i to chyba wyjaśnia poruszoną przez ciebie kwestię rozliczania w Polsce wszelkich sabotażystów.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:39

Weź nie steruj za bardzo, bo możesz znaleźć się na mieliźnie. Szyłki skończono modernizować, kiedy rządzili koledzy niemieckich kolegów. T-72 oni właśnie posłali do kosza. Fabrykę silników do nich wywalili do kosza też. Zaś Unia Europejska nigdy nie stała na wysokości żadnego zadania. Zajmowała się fałszywymi uchodźcami. Zajmowała się plastikiem, którego do oceanów nie wrzuca. Zajmowała się krokodylami i wężami których sama nie odstrzeliwuje. Zajmuje się CO2, choć emituje mało. Teraz psi obowiązek Unii polega na zlikwidowaniu epidemii. Nie chcą tego robić, bo dla nich ważniejszy jest zapisany umowami papier. Jak Unia ma przetrwać, to należy pogonić do domu rządzących w Brukseli idiotów. Niech się zajmują akwariami i obserwują rybki. To podobno pomaga przeróżnym szaleńcom.

Pawlak
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:25

Ten szpion zaczął się z rozkładem służb bezpieczenstw1a PRL u. Można podziękować Kiszczakowi. Teraz nie mamy nawet kontrwywiadu a zachodnie służby nazywa się lobbystami albo ambasadorami no. Zorzetta

Whiro
sobota, 11 kwietnia 2020, 11:28

Takie systemy to nasi powinni klepać w ilościach równych krabowi. Oczywiście wszystko powinno być krajowe. A tu niemoc totalna. Ręce opadają.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 11:06

A po co Kraz? On jest taki brzydki. Gdyby posadzili wyrzutnię na jakiejś ładnej zachodniej ciężarówce, bez wątpienia miałaby znacznie większe walory bojowe. A bom zapomniał. Ciężarówka koniecznie powinna mieć światełka Led i ładny znaczek na masce.

Michali
niedziela, 12 kwietnia 2020, 11:57

I spełniać normę emisji spalin euro 12...

Adam
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:46

Dodanie 10 rakiet przy zwiększonym zasięgu a co za tym idzie rozrzucie to bardzo dobry pomysł.

JSM
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:24

Większa jednostka ognia prawie zawsze jest dobrym pomysłem.

WojtekMat
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:40

Porównajmy wyniki działania państwowego ukraińskiego Ukroboronprom z polskim państwowym tworem o nazwie PGZ. Może warto wyciągnąć jakieś wnioski

Hunter
niedziela, 12 kwietnia 2020, 08:30

Oni mają wojnę my nie i to jest zasadnicza różnica

Sidematic
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:45

To nie kwestia PGZ tylko MON i polityków.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 22:42

Dokładnie.

Marek1
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:26

Jak widać Ukraina zostawia Polskę w tyle w nieomal każdym już aspekcie dot. syst. uzbrojenia. MON dawno już zatrzymał produkcję kolejnych Langust, a Langusta-2 z autoloaderem i zdalnie sterowanym nastawem parametrów ostrzału na podst. wskazań SKO Topaz, również ślimaczy się niemożebnie. BRAK zaś kierowanych rakiet 122mm do w/w systemów jest kolejną kompromitacją tak "geniuszy" z MON, jak i PGZ-tu. Widząc żenującą niemoc w tej kwestii izraelski IMI zaoferował Polsce w 2017r i 2018r pełną licencję na produkcję i eksport(pod własnym brendem) kierowanych rakiet Accular 122. MON, jak można się domyśleć starannie zignorował parokrotnie powtarzaną ofertę, pomimo iż ma pełną świadomość, że PGZ w żaden sposób NIE jest w stanie wyprodukować własnego odpowiednika rakiet Accular ...

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 20:29

Langusta2 jest gotowa do produkcji. Jedyny problem, to całkowity brak zainteresowania ze strony MONu choć w linii są jeszcze stare BM21.

Troll z Polszy
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:47

Przemysł ma opracowanego i nawet "strzelonego" feniksa INS, tylko MON położył "zetke" i mamy ciszę w temacie chyba że któraś firma się wkurzy jak było z "wyciekami" na temat Pirata kiedy wiewióry mówiły Javelin

bender
wtorek, 14 kwietnia 2020, 16:15

Zamówiono Feniksów za symboliczne 25 mln PLN: https://www.defence24.pl/umowa-na-dostawe-pociskow-rakietowych-feniks-podpisana

BadaczNetu
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:28

System naprowadzania kosztuje z grubsza tyle samo niezależnie od rozmiaru rakiety. Pytanie czy jest sens robić naprowadzane rakiety (bardzo drogie) w takim kalibrze.

laik, zupełny laik
niedziela, 12 kwietnia 2020, 19:34

Może nasz MON stawia na Kraby z zasięgiem 40 km, do których pociski są tańsze, niż rakiety?

Marek1
niedziela, 12 kwietnia 2020, 10:00

BARDZO się opłaca - Langusta podjeżdża i odpala 1-2 kierowane rakiety, a następnie po 20 sek znika, zamiast wywalać do punktowego celu salwami 20-30-40 rakiet z dużym prawdopodobieństwem NIE trafienia w punkt, a tylko zrujnowania obszaru wielkości stadionu piłkarskiego.

To zależy
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:36

Nie liczy się koszt rakiety, tylko wartość celu który ona może zniszczyć. Jeśli naprowadzany Accular 122 ma CEP w granicach 10m, to kilka tak precyzyjnie ulokowanych obok siebie rakiet wzdluz byle drogi może zniszczyć całą kolumnę wrogich pojazdów, przeprawę, zablokować skrzyżowanie, czy wykryte stanowiska artylerii. Kilka raptem sztuk! Gdyby zaś miał głowicę typu Hesyt to znowu kilka raptem sztuk mogłoby unieruchomić nawet całą kolumnę pancerną czy zmechanizowaną.

Kałboj
niedziela, 12 kwietnia 2020, 21:18

Salwa niekierowanych rakiet zrobi tę samą robotę. Rakiet kierowanych będziesz raczej używał przy linii własnych wojsk jako wsparcie, gdzieś, gdzie precyzja naprawdę ma znaczenie.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 18:37

Czyli przy CEP 10m w promieniu 10m od punktu celowania wyladuje 50% pocisków i pan chce niszczyć tym kolumny pancerne??A co takiego zrobi głowica HE o masie 20kg ladyjac 10m od czołgu czy jakeigos bunkra??Aha co do głowicy Hesyt: o pierwsze GKO nie są naprowadzane po drugie przed tego typu subamunicja czołgi sa od dawna zabezpieczone.

Ślązak
sobota, 11 kwietnia 2020, 15:27

Szkoda że mamy kontrakt na ten dywizjon HIMARS, nie można było się Amerykanami dogadać Ukraina nigdy nie była poważnie brana pod uwagę a szkoda, koszty wschodnie a nie amerykańskie a i negocjacje z sąsiadami chyba miały by bardziej partnerski charakter

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 20:40

Ten dywizjon Himarsów to niech sobie już by był jako dalekiego zasięgu 300-500km. Jednak następne cztery to powinny być spolonizowane Olchy z produkcją rakiet w kraju. Ale do tego, to trzeba mieć nabiał, a i sojusznik nie odpuści.

laik, zupełny laik
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 23:27

poczytaj o GLSDB

fifi
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:06

Partnerski?Być moze nawet rodzinny.Na pewno da się w rządzie, ministerstwie kogoś takiego znaleźć. Poczekajmy dwa miesiące. Zobaczymy co się uchowa na Ukrainie po epidemii.

Ślązak
niedziela, 12 kwietnia 2020, 18:04

Po kryzysie pewnie cięcia w modernizacji armii jak wszyscy poza może Amerykanami - Czesi już bwp nie chcą, Argentyna Golden Eagle tnie

Terytorials
sobota, 11 kwietnia 2020, 14:25

Sa dwie opcje. Ktos spelnia sowieckie zyczenie zebysmy sie zbytnio nie uzbroili i nie byli zbytnim zagrożeniem dla sił zbrojnych RF. Albo pilnuje zebysmy przypadkiem nie mieli zbyt silnej armii, ktora nie bedzie potrzebowala wsparcia, ochrony ze strony USA, wtedy skonczylyby sie te zakupy i to przeplacanie za wszystko. Jedno z dwóch. Ja obstawiam na te opcje z USA . Gdyby ktos działał dla Ruskich, namierzyli by go szybko.

Oleg
niedziela, 12 kwietnia 2020, 13:46

Pewnie byl tajny zalacznik Nato - Rosja z 1997 bodaj roku

sobota, 11 kwietnia 2020, 17:21

Kto niby by go namierzył. K t o byłby zainteresowany? Zauważ, że decyzje tzw MON od l a t niszczą wojsko. Nie ma żadnej dobrej decyzji MON.

Ok bajdur
sobota, 11 kwietnia 2020, 13:05

Pgz to pracuje nad wymianą zarządu a nie nad dostarczaniem armii najnowocześniejszych produktów.

Tornado
sobota, 11 kwietnia 2020, 12:55

W Polsce już nawet żyletek nie produkujemy, co dopiero mówić o rakietach 122 mm. To wszystko efekt genialnego zarządzania i koncepcji.

Frantz
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:39

Nie, to efekt "liberalnej europeizacji" i zmuszenia Polski przez eurokratów, do samounicestwienia przemysłu narodowego. Oraz efekt "targowizacji" tzw elit styropianowych oraz magdalenkowych.

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 20:44

Co ma Europa do likwidacji przemysłu zbrojeniowego na rzecz zakupów za oceanem.

Matołek
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:04

W Łodzi produkujemy żyletki. Tyle że fabryka należy do Gilette

Adam
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:44

Dziwi cię to jeszcze? To co robi MON to nie jest przypadek. Ta cała "niemoc", to celowa robota!

Prawda
sobota, 11 kwietnia 2020, 20:38

Prawda! Komuś na tym zależy, by armia była słaba ze śladowymi ilościami tzw. siły uderzeniowej.

Wojciech B
sobota, 11 kwietnia 2020, 16:49

W 100% się zgadzam.

Tweets Defence24