Siły zbrojne

Vipery dla Polski powstaną w Mielcu?

Fot. Bell Helicopters
Fot. Bell Helicopters

Śmigłowce uderzeniowe Bell Helicopters AH-1Z Viper oferowane Polsce w ramach programu Kruk mogą być montowane w Mielcu. Taką możliwość otwiera porozumienie negocjowane obecnie przez firmę Bell Helicopters i zakłady PZL Mielec. Maszyny uderzeniowe mogą stanowić uzupełnienie dla produkcji śmigłowców Black Hawk. 

W związku z uczestnictwem w postępowaniu na śmigłowce uderzeniowe w programie Kruk, koncern Bell Helicopters prowadzi obecnie działania w celu podpisania „Memorandum of Understanding” (porozumienia o współpracy) z zakładami PZL Mielec. Dokument dotyczy możliwości montażu końcowego śmigłowców Bell AH-1Z Viper w zakładach PZL Mielec w przypadku zakupienia ich przez Polskę.

Wstępnie planowano podpisanie memorandum w połowie marca, jednak złożone aspekty dotyczące porozumienia między dwoma krajami i trzema firmami spowodowały pewne opóźnia w tym zakresie. Śmigłowce AH-1Z objęte są procedurą Foreign Military Sales, co wymaga od producenta uzyskania zgody administracji USA. Z drugiej strony, zakłady PZL Mielec należą do koncernu Sikorsky, który niedawno wszedł w skład korporacji Lockheed Martin, co wiąże się z pewnym skomplikowaniem i wydłużeniem procedur.

Czytaj też: Bell Helicopter z ofertą śmigłowcową dla Polski i Czech

Goszczący w Polsce wiceprezes firmy Bell Helicopter, Robert Hastings stwierdził, że zawarcie porozumienia dotyczącego montażu końcowego śmigłowców Viper, jeśli zostaną one wybrane przez MON w programie Kruk, jest wyłącznie kwestią czasu i dopełnienia wymogów proceduralnych.

Jesteśmy zdecydowani na zaangażowanie polskiego przemysłu w program Viper. Umowa z PZL Mielec jest tylko pierwszym, moim zdaniem najłatwiejszym krokiem, ze względu na powiązanie zakładu z amerykańska firmą Sikorsky. Amerykańska firma, amerykańskie standardy. Administracja wojskowa USA już zatwierdziła PZL Mielec jako producenta, dlatego jest to relatywnie łatwe. Łatwiejsze niż w przypadku innych polskich firm które bierzemy pod uwagę. (...) Obecnie rozmawiamy z wieloma innymi organizacjami w Polsce. Jesteśmy pod wrażeniem tego, że Polska posiada konsorcjum PGZ z firmami działającymi w szerokim spektrum możliwości. Tak więc w Polsce widzimy szerokie możliwości kooperacji. Zakładamy nie tylko montaż, ale również wsparcie eksploatacji i obsługę w Polsce. Rozmawiamy na ten temat. Chcemy dostarczyć te możliwości i wyszkolić personel. Uważam też, że wsparcie eksploatacji to jedna z silnych stron firmy Bell Helicopters.

Wiceprezes firmy Bell Helicopter, Robert Hastings

Na atrakcyjność oferty Bell Helicopters może już niebawem wpłynąć wybór Czech, które w najbliższym czasie powinny podjąć decyzję w sprawie zakupu 12 lekkich śmigłowców bojowych. Wśród rozważanych ofert znajduje się Bell UH-1Y Venom, posiadający identyczna awionikę i 85% wspólnych części z płatowcem AH-1Z Viper, oferowanym Polsce. Jeśli Czechy wybiorą Venomy, to możliwe będzie wspólne realizowanie szkoleń i wsparcia eksploatacji.

Czechy są zainteresowane śmigłowcami Venom i w najbliższym czasie spodziewamy się decyzji w sprawie zakupu 12 maszyn. Polska rozważa pozyskanie Viperów. Są tez inne kraje w regionie, o których nie mogę w tej chwili mówić. Polska, posiadając możliwości montażowe i serwisowe będzie mogła poszukiwać rozwiązań zapewniających synergię z innymi krajami-użytkownikami. Jesteśmy na to przygotowani, ale są to decyzje pozostające w gestii rządów.

Wiceprezes firmy Bell Helicopter, Robert Hastings

Nie jest wykluczone, że również UH-1Y dla Czech mogłyby być montowane w Mielcu. Robert Hastings nie wykluczył takiej możliwości, choć jak przyznał – w planach nie wybiegamy aż tak daleko. – Natomiast potwierdził, że zainteresowanie śmigłowcami wyraziło kilka krajów w naszym regionie, które muszą najbliższym czasie znaleźć następcę dla rosyjskich Mi-24.

Cała wschodnia część Europy poszukuje obecnie śmigłowców uderzeniowych lub będzie poszukiwać niebawem. Nie tylko Polska, ale też Słowacja, Czechy, Bułgaria, Rumunia, Ukraina. Wszystkie chcą uwolnić się z posowieckiego łańcucha dostaw. Sprzęt jest już stary, części coraz droższe, a Rosja zachowuje się dziś odmiennie i dlatego chcą opuścić jej strefę technicznego wpływu. (...) Rozmawiamy z innymi krajami w regionie na temat zakupu śmigłowców Viper, ale też Venom, z którym ma on 85% wspólnych komponentów. Polska jest oczywiście największym z tych państw. Pierwszym które wstąpiło na drogę demokratyczną i pierwszym, które znalazło się w NATO. Jest więc naturalnym liderem w regionie, ale inne kraje również rozważają zakup śmigłowców bojowych Bell.

Wiceprezes firmy Bell Helicopter, Robert Hastings

Można wśród nich wymieniać m. in. Rumunię, która w 1996 rozważała zakup śmigłowca AH-1W, a wiec poprzednika Vipera. Miał on nosić lokalne oznaczenie Dracula i być montowany na miejscu. Również Czechy, po roku 2020, planują nabyć śmigłowce uderzeniowe. O ile zdecydują się w tym roku na UH-1Y, to zakup AH-1Z będzie dla nich naturalnym wyborem. Otwiera to nie tylko możliwości współpracy wojskowej, ale również przemysłowej.

Jak więc wynika ze słów wiceprezesa Bell Helicopters, producent oferuje swoje rozwiązania kilku krajom wschodniej flanki NATO. Posiadając szeroką sieć wsparcia eksploatacji cywilnej, koncern liczy na dobry odbiór swojej oferty. Jako atuty Vipera wskazuje relatywnie niskie koszty eksploatacji i niewielką pracochłonność obsługi technicznej oraz możliwości bojowe śmigłowca. Robert Hastings podkreśla, że śmigłowiec cechuje nowoczesna konstrukcja i wszechstronna awionika. 

Czytaj też: Polska prezentacja zdolności Vipera [Defence24.pl TV]

Oblot pierwszego Vipera miał miejsce w 2000 roku a w 2005 roku pierwsze maszyny trafiły na wyposażenie US Marines. Viper posiada modułową awionikę, system termowizyjny III generacji firmy Lockheed Martin oraz hełmy TopOwl z wizyjnym wyświetlaczem nahełmowym (HMSD) firmy Thales.

Obaj piloci mogą zamiennie pełnić wszystkie funkcje, łącznie z obsługą umieszczonego pod dziobem maszyny trzylufowego działka kalibru 20 mm i uzbrojenia podwieszanego na sześciu węzłach zewnętrznych, które obejmuje kierowane i niekierowane pociski rakietowe 70 mm, rakiety przeciwpancerne Hellfire i pociski powietrze-powietrze AIM-9. 

AH-1Z Viper ma zasięg ponad 575 km ze standardowym uzbrojeniem. Maszynę zgodnie z deklaracjami producenta cechuje niewielka pracochłonność obsługi technicznej, wynikająca z typowego dla US Marines trybu eksploatacji, który wiąże się z długotrwałym działaniem z dala od warsztatów i przy ograniczonych zasobach. 

Ewentualny montaż śmigłowców szturmowych w ramach programu Kruk będzie uzupełnieniem podstawowej działalności PZL Mielec, jaką jest produkcja śmigłowców Black Hawk. Spółka skupia się obecnie na dostawach maszyn tego typu i ofercie w postępowaniu na śmigłowce wielozadaniowe dla Wojska Polskiego. Jednocześnie deklaruje gotowość do realizacji prac nad śmigłowcami szturmowymi w ramach programu Kruk z każdym z oferentów, jeżeli wyrażą oni wolę takiej współpracy.

Komentarze