Reklama
Reklama

Tak Koreańczycy dbają o czołgi K2. 98 proc. sprawności

Stanowisko testowania wieży czołgu K2
Stanowisko testowania wieży czołgu K2 po jej ponownym montaży w ACMD
Autor. Hyundai Rotem

W czasie wizyty w Korei polscy dziennikarze mieli możliwość zapoznania się z kulturą organizacyjną Sił Zbrojnych Korei, jeżeli chodzi o obsługę sprzętu pancernego, w tym czołgów K2. Te ostatnie osiągają wskaźnik gotowości operacyjnej na poziomie 98 proc. Gdzie tkwi sekret i czy można go skopiować?

W czasie wizyty w 26 batalionie pancernym mieliśmy okazję zapoznać się zarówno z czołgiem K2 jak i wspierającymi go wozami wsparcia opartymi o podwozie starszego czołgu K1. Po omówieniu znanych powszechnie czytelnikom parametrów czołgu K2 i pokazie możliwości jego zawieszenia hydropneumatycznego nadszedł czas na pokaz dynamiczny. Brały w nim udział trzy czołgi K2 oraz trzy klasy wozów wsparcia: czołg saperski K600, most rozkładany K1 AVLB oraz wóz wsparcia inżynieryjnego K1 ARV.

Reklama

Koreański batalion pancerny

W czasie pokazu czołgi kolejno pojawiały się na „polu bitwy” wyposażone w laserowe systemy ćwiczebne do oddawania wirtualnych strzałów. Przybycie pierwszego K2 poprzedzał przelot drona rozpoznawczego, który dał załodze obraz sytuacyjny. Wykorzystywany był system hunter-killer polegający na tym, że działonowy eliminuje cele w czasie, kiedy dowódca czołgu szuka już kolejnych. Przeszkody terenowe usunął czołg saperski K600. Most K1 AVLB (Armored Vehicle Launched Bridge) rozłożył przeprawę o długości 20 metrów. Procedura pełnego rozłożenia mostu trwała cztery minuty.

Czołgi korzystały z „miękkiego” systemu aktywnej ochrony w postaci sensorów wykrywających opromieniowanie laserem (przez kierowane pociski przeciwpancerne przeciwnika). System ochrony po wykryciu takiego zagrożenia automatycznie stawiał zasłonę dymną, a załoga rozpoczynała manewry unikowe.

K600
Pojazd saperski K600 w czasie pokazu dynamicznego
Autor. Hyundai Rotem
K1 AVLB
Moment rozkładania mostu K1 AVLB
Autor. Hyundai Rotem
K1 AVLB
Czołg K2 Black Panther przejeżdża po moście rozkładanym K1 AVLB
Autor. Hyundai Rotem

O ile czołgi K2 w służbie Sił Zbrojnych Republiki Korei są w dużej mierze podobne do polskich K2GF, o tyle polskie czołgi inżynieryjne mają być nowymi konstrukcjami. Koreańczycy oparli bowiem swoje o dostępne dla nich kadłuby nieco starszych, za to masowo produkowanych od lat 90. czołgów K1. Natomiast polskie odpowiedniki mają powstać przede wszystkim w zakładach Bumar-Łabędy w oparciu o kadłub K2, współtworzone przez polski przemysł obronny.

98 proc. dostępności operacyjnej

Wiele do myślenia dała wizyta w stacjonującym obok 26 batalionu pancernego batalionie wsparcia logistycznego. Pododdział ten pracuje na co dzień na korzyść całej koreańskiej brygady pancernej. Na co dzień jej żołnierze zarządzają kwestiami remontowymi i prowadzą prace serwisowe i remontowe pojazdów brygady, w tym czołgów K2.

Koreańskie prace serwisowe i remontowe są podzielone na pięć poziomów, jeżeli chodzi o ich zakres, złożoność, niezbędną infrastrukturę (w NATO są to odpowiadające im cztery poziomy). Koreański poziom pierwszy i drugi to prace, które mogą zostać wykonane siłami załogi wozu w terenie. Poziomy 3 i 4 wymagają wsparcia właśnie pododdziałów logistycznych na poziomie brygady (poziom trzeci) i dywizji (czwarty). Z kolei poziom piąty, czyli remont generalny, który jest wykonywany albo siłami producenta (w przypadku K2 firmy Hyundai Rotem), albo dużych remontowych zakładów wojskowych ACMD (Army Consolidated Maintenance Depot), o których za chwilę.

Obsługa czołgu K2
Obsługa czołgu K2 w batalionie logistycznym na poziomie brygady
Autor. Hyundai Rotem

Już prace prowadzone w batalionie wsparcia są bardzo zaawansowane. Widzieliśmy specjalne hangary do prowadzenia prac. Ten, do którego nas wpuszczono, zawierał czołg K2 z wyjętym zespołem napędowym i ze zdjętą wieżą. W budynku tym znajdowała się suwnica o dopuszczalnej do przenoszenia masie 30 ton, a więc zdolna do przenoszenia powerpacka i wieży. Warto tutaj zauważyć, że wymiana powerpacka nie wymaga zdejmowania wieży, co w istotny sposób ułatwia prowadzenie prac w terenie. Jak nam powiedziano, najwięcej czasu przy czołgu K2 zajmuje remont silnika. Rolą jednostki działającej na poziomie brygady jest definiowanie tego, jakie części będą potrzebne przy pracach przy czołgu i dbanie o to, aby był ich odpowiedni zapas, a także szybkie diagnozowanie usterek i szybkie przeprowadzanie napraw.

Poziom piąty

Jak wspomniano, poziom piąty prac przy czołgach K2 (odpowiednik polskiego/NATOwskiego poziomu czwartego) jest prowadzony w zakładach Army Consolidated Depot (ACMD). Wojska Lądowe Korei dysponują trzema tego rodzaju miejscami. Z tego w jednym prowadzone są prace nad statkami powietrznymi wojsk lądowych (śmigłowcami), w drugim nad systemami obrony powietrznej, radarami i innym sprzętem elektronicznym. Natomiast w trzecich zakładach w Changwon, które odwiedziliśmy, prowadzone są prace nad pojazdami i sprzętem pancernym.

Reklama

W Changwon pracuje obecnie 2189 osób, z czego aż 1981 to cywile. Każdy pojazd przechodzi dziewięć poziomów kolejnych prac, w tym inspekcję, rozbiórkę, czyszczenie, zgłaszanie propozycji co do tego, jakie prace trzeba przeprowadzić, montaże i testy. W ramach prac w ACMD mogą zostać też przeprowadzone ewentualne modyfikacje konstrukcji bądź modernizacje – czyli coś, czego nie robi się w jednostkach na poziomach niższych niż piąty.

Kadłub czołgu K2
Kadłub czołgu K2 po ponownym montażu w ACMD
Autor. Hyundai Rotem
Hala wyspecjalizowana w remontach silników
Hala wyspecjalizowana w remontach silników pojazdów pancernych w ACMD
Autor. Hyundai Rotem
Hala wyspecjalizowana w remontach silników
Hala wyspecjalizowana w remontach silników w ACMD
Autor. Hyundai Rotem

Przysłany do Changwon czołg K2 jest rozbierany na najprostsze elementy, których, jak się dowiedzieliśmy, jest około 25 tysięcy. W pierwszej kolejności zdejmowana jest wieża i od tej pory prace prowadzone są na dwóch liniach – osobno prowadzone są prace nad wieżami, a osobno nad kadłubami. Po dokonanym demontażu następuje inspekcja wszystkich części pod kątem tego, czy są one zdatne do dalszego użytku. Części niezdatne oddawane są do zniszczenia i zostaną zastąpione nowymi. Co ciekawe, w przypadku, gdy nie produkuje się już płytek z elektroniką potrzebną do wozów danego typu, w ACMD odpowiednie płytki produkuje się od podstaw. Nie zachodzi więc ryzyko przestojów w pracach ani kupowania rzadkiej, kosztownej elektroniki, wyszukując jej gdzieś w starych magazynach.

Części rokujące są kwalifikowane do dalszych prac nad nimi. Ze stalowych elementów usuwane są stare powłoki lakiernicze metodą piaskowania. Po wyczyszczeniu z ewentualnej korozji nakładane są nowe powłoki.

Powerpack i elementy elektroniczne są wysyłane do pomieszczeń prac nad odpowiednimi klasami sprzętów, podobnie jak systemy wymiany danych i łączności. Łącznie istnieje siedem „dywizji” (specjalizacji), jeżeli chodzi o rodzaje podzespołów pojazdów pancernych, w tym także osobno uzbrojenie, systemy kierowania ogniem i zawieszenie.

Po zebraniu wszystkich niezbędnych części – odnowionych bądź wymienionych – dochodzi do ponownego montażu czołgu w jedną całość. Proces jest wieńczony przeprowadzeniem serii testów. Wieża przechodzi np. 21 testów, w tym identyfikacji celów, natomiast cały czołg musi następnie przejechać trasę 50 km. Po przeprowadzeniu z sukcesem wszystkich testów następuje naniesienie kamuflażu.

Jak przekonywał dowódca ACMD, centrum stale się rozwija i wprowadza nowe technologie. Od 2024 roku wprowadzany jest program Smart Factory. Obecnie prowadzona jest już jego trzecia i ostatnia faza. W latach 2023-2027 wzrosnąć o 50 proc. ma dzięki temu produktywność zakładów, o 100 proc. przepustowość, o 30 proc. efektywność prowadzonych działań logistycznych, a o 90 proc. spaść liczba popełnianych błędów.

Co ciekawe, dopiero od 2027 roku, a więc po pełnym wprowadzeniu smart factory, rozpoczną się tutaj dopiero remonty główne czołgów. Dopiero wówczas bowiem pierwsze wozy tego typu osiągną wiek 12 lat, w którym taki remont, zgodnie z instrukcją, powinien być przeprowadzony. Na razie w ACMD prowadzone są prace przy K2 poziomu czwartego. Łącznie, jak mogliśmy zaobserwować, prowadzone są tutaj prace nad trzema typami czołgów (K1, K1A2 i K2), pięcioma rodzajami bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych. Łącznie Changwon opuszcza rocznie około 60 czołgów i 80 po pracach poziomu piątego.

Natomiast prawidłowo prowadzone prace przy czołgach K2 zapewniają Siłom Zbrojnym Republiki Korei gotowość operacyjną tych wozów na poziomie 98 proc. – poinformowali Koreańczycy.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować