Siły zbrojne

Sojusz gotowy na atak chemiczny? Manewry NATO na Słowacji

Fot. Ministerstwo Obrony Słowacji, mosr.sk

Zagrożenia bronią masowego rażenia budują wielkie obawy o zdolność do potencjalnej reakcji na nie, w przypadku zastosowania czynników chociażby chemicznych czy nuklearnych. Jednakże, należy pamiętać, że siły zbrojne oraz samo NATO przygotowują się do tego rodzaju skomplikowanych wyzwań od lat. Dotyczy to wymiany informacji, rozwoju doktryn, ale też współdziałania na szeregu ćwiczeń. Jednym z najświeższych przykładów jest ćwiczenie na Słowacji, doskonalące reagowanie na skażenia chemiczne wśród wojskowych z 12 państw Europy i Stanów Zjednoczonych.

W ostatnim czasie, szczególnie w przestrzeni medialnej, zwraca się uwagę na zdolność do przeciwdziałania zagrożeniom CBRN – chemicznym, biologicznym, radiologicznymi oraz nuklearnym. Ma to oczywiście bezpośredni związek z rosyjską inwazją na Ukrainę (luty 2022) i od tego czasu szerokim stosowaniem przez Kreml szantażu atomowego oraz budowaniem zagrożenia wokół Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

Czytaj też

Co więcej, wraz ze sprawą zakopywanych przez Rosjan „tajemniczych" beczek wróciła również kwestia możliwego zastosowania przez stronę rosyjską broni chemicznej. Trzeba doprecyzować, że po ukraińskim ataku na ten obiekt okazało się, iż nie mieliśmy do czynienia z ładunkami niekonwencjonalnymi. Jednakże, Kreml wspierał i wspiera reżim syryjski (także militarnie), który przeprowadzał uderzenia chemiczne, w toku tamtejszej wojny domowej. Co niestety musi skłaniać do uznania, że dalsze obawy jeśli chodzi o zastosowanie czynników chemicznych muszą być przynajmniej rozważane. Zwłaszcza wiedząc jak chwalą się oficerowie rosyjscy doświadczeniami z Syrii. Zaś sama Rosja przeprowadziła już przecież ograniczone uderzenie przysłowiowym Nowiczokiem w brytyjskim mieście Salisbury, a także zastosowała materiał radioaktywny jakim jest polon w Londynie, także traktując to w kategorii trucizny wobec konkretnej osoby.

Czytaj też

Wiele pytań i wątpliwości rodzi również potencjalny rosyjski program zbrojeń biologicznych, bowiem nie od dziś wiadomo, że po ZSRR Rosjanie odziedziczyli całe kompleksy rozwoju broni biologicznej (gdzie pracowano nawet po sygnowaniu porozumień międzynarodowych, które tego zabraniały). Co ciekawe, w toku napaści na Ukrainę sami Rosjanie zaczęli tworzyć wręcz groteskowe teorie spiskowe względem właśnie broni biologicznej na Ukrainie. Zaś pokrętna logika Kremla częstokroć zasadza się na tym, żeby innych oskarżać o de facto własne działania. Tak czy inaczej, nie zmienia to jednak faktu, że rodzą się liczne pytania o zdolność Zachodu do przeciwdziałania zagrożeniom CBRN, gdyby takowe jednak wystąpiły. I wbrew rozbudzonym emocjom należy odpowiedzieć, że sprawa takich wyzwań dla wojska w żadnym razie nie jest nowa. Przede wszystkim, zagrożenia CBRN były przez lata traktowane jako poważne w związku z możliwością wystąpienia aktywności za pomocą czynników niekonwencjonalnych znajdujących się w rękach terrorystów. A jak pokazuje sprawa czynnika z rodziny Nowiczoków i radioaktywnego polonu w Wielkiej Brytanii również aktorów państwowych takich jak Rosja. Co więcej, działo się to na niwie nie tylko zasobów wojsk poszczególnych państw, ale cały czas było poddawane rozwojowi na szczeblu kooperacji sojuszniczej.

Fot. Ministerstwo Obrony Słowacji, mosr.sk

Na gruncie NATO można wskazać na działanie akredytowanego Centrum Doskonalenia w zakresie obrony połączonej przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi i nuklearnymi. Jak podkreśla się, CoE JCBRN Defense COE JCBRN Defense jest organem wojskowym NATO i strukturą sponsorowaną przez wiele państw członkowskich Sojuszu (w tym Polskę). Centrum oferuje uznaną wiedzę i doświadczenie w zakresie zagrożeń CBRN dla Sojuszu, ale także partnerów NATO (współpraca np. z Austrią czy też Jordanią).

Czytaj też

Oczywiście należy nadmienić, że CoE nie jest częścią Struktury Dowodzenia NATO (NCS) ani innych podmiotów NATO, ale jak sami definiują stanowi część szerszych ram, które przyczyniają się do sprawnego funkcjonowania Sojuszu. CoE JCBRN koncentruje swoje wsparcie w ramach czterech filarów, tj. : edukacja, szkolenie, ćwiczenia i ocena; analiza i lessons learned; rozwój i standaryzacja doktryny; opracowanie koncepcji i eksperymenty; oraz opcjonalnie, w bezpośrednim wsparciu operacji uzgodnionych z SACEUR i skoordynowanych z SACT. Samo centrum działa w Czechach.

YouTube cover video

Warto jednak zauważyć, że państwa NATO cyklicznie prowadzą również szkolenia i manewry zakładające kooperację sił niezbędnych do radzenia sobie z zagrożeniami CBRN. Najlepszym przykładem są ćwiczenia pk. Toxic Valley 2022, przeprowadzone we wrześniu tego roku w Centrum Szkoleń i Testów Chemicznych, Biologicznych, Radiologicznych i Jądrowych Obronnych (DCBRN TTC) Zemianske Kostoľany na Słowacji. Jak wskazało słowackie ministerstwo obrony wzięli w nim udział eksperci z Austrii (państwo poza NATO), Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Węgier, Włoch, Litwy, Polski, Słowenii, Stanów Zjednoczonych oraz oczywiście Słowacji (płk Oliver Toderiška dowodził ćwiczeniami). Z racji ograniczonej pojemności obiektów szkoleniowych, manewry zostały podzielone na dwie tury – angażując w pierwszym tygodniu siły z ośmiu państw i w drugim cztery kolejne. Należy nadmienić, że manewry Toxic Valley mają za sobą już dziesięć edycji.

Fot. Ministerstwo Obrony Słowacji

Ćwiczone były działania w zakresie zespołów pobierających próbki i identyfikujących środki chemiczne. Pojawiły się również zespoły obsługujące laboratoria mobilne, które gwarantują wykrywanie środków, którymi zaatakowano. Zakładano m.in. scenariusze szkoleniowe obejmujące podjęcie aktywności w opuszczonej fabryce, wykorzystywanej przez terrorystów do produkcji chemicznych środków bojowych, ale też operację w laboratorium gdzie wytwarzane były środki psychoaktywne, ćwiczono również działania w podziemnym bunkrze. Każde państwo mogło zobaczyć procedury działania innych i następnie dokonać wymiany doświadczeń między wojskowymi ekspertami. Była to również dwutygodniowa platforma wymiany kluczowych danych między dwiema strategicznymi strukturami, tj. NATO i UE, oczywiście w przestrzeni reagowania na zagrożenia CBRN w okresie wojny oraz w przypadku zagrożenia ludności cywilnej. Dla samych wojskowych, uczestniczących w ćwiczeniu na specjalnym poligonie była to również praktyczna okazja do sprawdzenia wyposażenia, przede wszystkim niezbędnych środków ochronnych. Także uzyskania sprawności w zakresie dekontaminacji po wykonaniu działań w skażonym obszarze.

Czytaj też

Widzimy więc, że chociaż zagrożenia CBRN wywołują naturalnie emocje wśród społeczeństwa, to jednak wojskowi przygotowują się do przeciwdziałania im od lat. Szczególnie ważne jest w tym zakresie uzyskanie synergii między NATO oraz UE i interoperacyjności w ramach działań natowskich.

Komentarze (1)

  1. Jaszczur

    Wojska NATO w Europie są tylko dlatego gotowe na wojnę z Rosją bo Rosja praktycznie nie ma armi hahaha tak samo jak siły Europejskie. Sami generałowie francuscy i niemieccy mówią że armię są w rozkładzie, w Polsce jest to samo ... Dzięki Bogu ruskie jak zawsze rozkradli swoją armię bo dzięki temu nie mamy się czego bać w przeciwnym wypadku mieli byśmy przerąbane był by haos gorszy jak u ruskich . Polska armia kupy się nie trzyma wystawili byśmy garstkę paru tysięcy żołnierzy parę tysięcy to jest dobre do obrony wojewódzkiego miasta a nie państwa !