Siły zbrojne

Skąd pieniądze na Apache dla Polski? MON odpowiada

Pocisk JAGM pod śmigłowcem Apache Guardian w czasie testów.
Fot. US Army

Resort obrony poinformował, że zakup śmigłowców Apache Guardian będzie finansowany zarówno z budżetu MON, jak i innych źródeł ustanowionych ustawą o obronie Ojczyzny. Oznacza to, że duża część zakupu śmigłowców może być sfinansowana przez nowo powstały Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Informacja ze strony MON, podpisana przez wiceministra Wojciecha Skurkiewicza była odpowiedzią na interpelację posła Pawła Bejdy (PSL). Parlamentarzysta pytał m.in. o koszty zakupu śmigłowców Apache Guardian, a także umiejscowienie ich w Planie Modernizacji Technicznej oraz tryb, w jakim podjęto decyzję o zakupie śmigłowców.

W odpowiedzi wiceszef MON zapewnił, że pozyskanie śmigłowców Apache Guardian „znajduje swoje odzwierciedlenie zarówno w „Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2021-2035 z uwzględnieniem 2020 r.", jak i „Pakiecie Wzmocnienia Sił Zbrojnych na lata 2023-2025"". Oznacza to, że finansowanie pozyskania śmigłowców Apache będzie możliwe zarówno z budżetu, jak i z innych źródeł wprowadzonych ustawą o obronie Ojczyzny (chodzi tu zapewne o Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych). Zarówno PMT, jak i Pakiet Wzmocnienia SZ na lata 2023-2025 są dokumentami niejawnymi.

Czytaj też

Minister Skurkiewicz dodał, że „wybór śmigłowca AH-64E Apache Guardian został dokonany w efekcie analiz przeprowadzonych w resorcie obrony narodowej, związanych z wejściem w życie ustawy o obronie Ojczyzny, z uwzględnieniem wniosków związanych z przeprowadzoną fazą analityczno-koncepcyjną dla zadania dotyczącego pozyskania śmigłowców uderzeniowych nowej generacji Kruk".

Prace analityczne dla tego ostatniego były realizowane stosunkowo długo, bo co najmniej od 2014 roku, kiedy to rozpoczęto dialog techniczny. Zakres programu był początkowo przewidywany na 32 śmigłowce, co pozwoliłoby zastąpić posiadane Mi-24 w dwóch eskadrach, ale ostatecznie zwiększono go do aż 96 maszyn. Podwyższenie liczby śmigłowców uderzeniowych rekomendował jednak już w 2017 roku Strategiczny Przegląd Obronny.

Czytaj też

Guardiany mają trafić m.in. do 18. Dywizji Zmechanizowanej, a także zapewne do jednostek 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. W tej ostatniej obok szturmowych Mi-24 do dziś służą jako śmigłowce uzbrojone także stare Mi-2.

Wiceszef resortu obrony przypomniał, że pozyskanie śmigłowców jest realizowane w ramach amerykańskiej procedury Foreign Military Sales (FMS). Dodał również, że całkowity koszt pozyskania śmigłowców wraz z zapasem amunicji oraz pakietami szkoleniowym i logistycznym, jak również szczegółowy zakres pozyskiwanych technologii w ramach mechanizmów offsetowych, zostaną określone w umowach ze stroną amerykańską.

Czytaj też

W praktyce koszt programu można określić na kilkadziesiąt miliardów złotych, aczkolwiek więcej informacji będzie można przekazać po notyfikowaniu wniosku przez Kongres, a następnie podpisaniu umowy. Wniosek o zakup 96 Guardianów został złożony przez Polskę na początku września.

Ponadto, minister Mariusz Błaszczak sugerował wcześniej, że Polska zwróciła się do strony amerykańskiej o zapewnienie zdolności pomostowej dostawy docelowych śmigłowców Apache Guardian. Może to oznaczać, że Polska uzyskałaby od Amerykanów Apache w starszej wersji AH-64D. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że może zostać wzięty pod uwagę wariant, w którym śmigłowce AH-64D Apache, wypożyczone Polsce, zostaną następnie przebudowane do wersji AH-64E Apache Guardian przy zaangażowaniu krajowego potencjału przemysłowego.

Czytaj też

Apache Guardian, czyli AH-64E, to najnowsza wersja podstawowego śmigłowca uderzeniowego US Army, używanego także do działań w Polsce w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Maszyny tego typu posiadają kompozytowe łopaty śmigła oraz nowe przekładnie i głowice, zdolne przenieść moc z mocniejszych silników T700-GE-701D. Śmigłowiec posiada również ulepszoną awionikę i system celowniczy, które umożliwiają miedzy innymi kontrolę bezzałogowców i dwukierunkową wymianę danych operacyjnych poprzez Link-16.

Apache Guardian w najnowszej produkowanej obecnie wersji v6 ma też radar Longbow w ulepszonej wersji o zasięgu do 16 km, z rozszerzonymi możliwościami wykrywania celów nawodnych i powietrznych. Standardowe uzbrojenie śmigłowca stanowią ruchome, podkadłubowe działko M230, do 16 przeciwpancernych pocisków kierowanych Hellfire lub JAGM, oraz kierowane i niekierowane pociski 70 mm. Opcją jest również zastosowanie rakiet powietrze-powietrze bardzo krótkiego zasięgu, brytyjskich ppk Brimstone oraz izraelskich ciężkich Spike NLOS.

Komentarze (11)

  1. Piotr Glownia

    Załóżmy hipotetyczne scenario. W 2020 roku wybucha epidemia Covid-19, a mądry i przezorny premier Polski widzi jak łańcuchy dostaw przemysłowych rwą się na całym świecie. KGHM jest jednym z największych producentów miedzi na świecie, a co z tym idzie, producentem metali ziem rzadkich, bardzo ważnego surowca dla przemysłu Zbrojeniowego. Premier wprowadza specjalne zachęty i udogodnienia dla firm produkujących chipy i półprzewodniki i objeżdża świat za tymi firmami, by je nakłonić przenieść część produkcji do Europy (Polski!). Po 3 latach w 2021 Polska zyskuje 15 tysięcy miejsc pracy, PKB Polski rośnie o 80 mld euro, a dochody roczne do budżetu wzrastają o 9 mld euro. Pytanie 1, Ile miliardów euro będzie kosztował zakup 96 Apache? Pytanie 2. Nie powinien pan Mariusz Błaszczak być raczej premierem w Polsce?

    1. Piotr Glownia

      Nie w 2021, lecz w 2023, czyli w następnym roku te pieniądze by były. 9 mld euro rocznie w budżecie Polski z produkcji półprzewodników i chipów w Polsce.

    2. kaczkodan

      @PiotrGłownia zgodnie z tym rozumowaniem to jubilerzy powinni się poprzenosić do Afryki, a jakoś nie chcą. Nie mamy nawet wielkiego wydobycia tych ziem, lecz i tak nic ono by nie znaczyło poza przychodem z eksportu.

  2. Starszy Pan 2

    Czy ktoś zrobił obiektywny dialog techniczny czy aby na pewno taki śmigłowiec w takiej cenie i ilości jest nam potrzebny. Bo mam wrażenie że na Ukrainie śmigłowce szturmowe radzą sobie średnio nawet ką 52 który ponoć ma rosyjski dircm spada zaskakująco często. Nie podejrzewam żeby w sumie dość łatwo wykrywalny apache był trudnym celem dla rosyjskie obrony plot.

    1. OptySceptyk

      Akurat wybór konkretnego typu wydaje się OK. Apacz ma możliwość strzelania zza zasłony np. lasu, czyli z pozycji względnie bezpiecznej, przynajmniej porównując z innymi śmiglakami szturmowymi. Znacznie bardziej interesuje mnie liczba, którą chcą kupić, a która wydaje mi się poważnie przesadzona. A ponieważ, jak zwykle, nie wiemy, ile ma być maszyn w ramach konkretnych struktur, to powstaje uzasadnione pole do krytyki MONu.

    2. Piotr Glownia

      Ilość nie jest na wyrost. W 2014, kiedy postał program Kruk z 32 sztukami, WP potrzebowała "na wczoraj" aż 64 śmigłowce uderzeniowe. Były premier Donald Tusk w innych słowach szykował się na zakup ilości na parady w Warszawie, a nie na realną strzelaną wojnę. Biała Księga byłego prezydenta Komorowskiego jasno wskazywała, że WP będzie zajmowała się wyłącznie "ekspedycjami", a nie żadną obroną Polski, a szczególnie nie przed Rosją. 96 sztuk śmigłowców uderzeniowych jest potrzebna Polsce od 2018 roku "od wczoraj" i pokrywa potrzeby także 3 nowo formowanych dywizji WP włącznie z 18 DZ. Pytanie tylko o cenę i OFFSET.

    3. OptySceptyk

      @Piotr Głownia Po pierwsze, to zgadujesz, gdzie i ile śmigłowców będzie. Może zakupiono po 16 sztuk na dywizję, a może podział będzie inny. Żadne informacje na ten temat nie są dostępne, i to jest zarzut do MON. Po drugie, nowych dywizji nie będzie. A przynajmniej, nie będzie ich bez reaktywacji poboru. Po trzecie, cały zachodni świat zajmował się wtedy "ekspedycjami", więc trudno czynić z tego zarzut akurat tylko do nas.

  3. LMed

    No cóż, myślę że nie ma problemu z finansowaniem . Przed wyborami pewnie trafi kilka starych raszplii przewidzianych do modernizacji "kiedyś" w kraju i tyle.

  4. Mikołaj

    Jak wynyslano Apache to miał on w założeniu czyścić przedpole przed czołgami za pomocą działka i rakiet wystrzel-zapomnij. I tak były użyte Apache w czasie I wojny w Zatoce. Przykładanie wojny na Ukrainie nie ma do tego sensu gdyż strona ukraińska ma tylko Mi-8 i do nich rakiety niekierowane. A strona rosyjska w założeniu do czyszczenia przedpola ma BMPT Terminator który jadąc po ziemi ale uzbrojony po zęby ma likwidować wszytko przed sobą i to wielokrotnie taniej niż helikopterem.

    1. Prof Ciekawski

      To ile jest tych terminatorów?

    2. zegrz69

      Jest tylko jeden Terminator. I on jest po stronie Ukrainy.

    3. Bojar

      Ukraińcy doliczyli się aż... 10 (!!). Czyli statystycznie jeden na jakieś 200 km linii frontu :)

  5. [email protected]

    Na dzień dzisiejszy śmigłowce szturmowe nie mają sensu. Nawet Apache nie ma szans z kosztującym ułamek jego ceny Gromem. Widza to zarówno Ukraińcy jak i Ruscy. Szkoda pieniędzy

    1. Operator

      Powiedz to obsłudze składu paliw w Rosji przy granicy z Ukrainą, który to Ukraińcy zdemolowali przy pomocy dwóch Mi-24

  6. Jerzy

    Patrząc na wojnę w Ukrainie zastanawiam się czy w warunkach współczesnego pola walki śmigłowce szturmowe mają jeszcze sens? Ukraińcy i ruscy traktują je głównie jako latające wyrzutnie Gradów strzelając na chybił trafił w kierunku wroga i zwiewając ile fabryka dała, a precyzyjne trafienia wydają się być głównie dziełem dronów i amunicji krążącej - czy systemy bezzałogowe nie dają lepszej relacji koszt-efekt?

    1. PatriotW

      Trudno powiedzieć. Na wojnie występuje wiele czynników i różnych sytuacji, które mogą przemawiać na korzyść danego typu systemu. Najlepszym rozwiązaniem jest nasycenie sprzętem pozwalające na elastyczne dostosowywanie efektorów do potrzeb. Nie można wszystkiego porównywać do wojny na Ukrainie, bo każdy konflikt jest inny, chociaż część doświadczeń na pewno się powtórzy. W mojej ocenie mogłoby apache być mniej, np. 48, a więcej eskadr śmigłowców wielozadaniowych, transportowych, itp. Ale sam zakup raczej na plus.

    2. PatriotW

      Dodatkowo, same śmigłowce szturmowe mogą pełnić role, których nie wypelni bezzalogowiec, jak chociażby eskortowanie śmigłowców transportowych. No ale najpierw musielibyśmy je mieć. W mojej ocenie powinniśmy mieć 3 eskadry śmigłowców szturmowych, 3 eskadry śmigłowców transportowych jak Chinooki i 6 eskadr śmigłowców wielozadaniowych, np Black Hawków albo AW149...

    3. Allah|1435

      Bezzałogowe śmigłowce hehe. Widzisz jak bardzo zmieniał się konflikt na Ukrainie? Co 3 miesiące ďzialo się coś innego, inne rodzaje uzbrojenia, różna intensywność walki, inne wyzwania. Śmigłowiec jest na tyle uniwersalny, szybki i łatwy do ukrycia, że może mieć sens i to nie tylko w pewnych specyficznych scenariuszach na pierwszej linii - bo jednak jest używany w ten sposób - lecz także na zapleczu. Większość jego zadań może wykonać bezpieczniej i prawdopodobnie taniej dron, lecz dotychczas brak drona zdole go do wykonania zasadzki i dysponującego taką siłą ognia, jak helikopter. Sieciocentryczność także powoduje, że wiele nawet starszych systemów uzbrojenia otrzymuje drugie życie i nową jakość oraz precyzję i skuteczność, której dotychczas nie miały.

  7. zdegusto

    Poprzedni przetarg sprzedaży obligacji na potrzeby finansowania tego funduszu odwołano bo nie było chętnych na kupno nawet przy 9% rentowności. Sprzedały się dopiero obligacje dolarowe, pewnie też dobrze oprocentowane choć pewnie trochę niżej niż złotowe ale to zwiększa ryzyko kursowe. Takich przetargów sporo trzeba będzie organizować co roku a potem długo spłacać z odsetkami. To wszystko trzeba było robić już kilka lat temu, kiedy można było organizować moce produkcyjne i pożyczać tanio pieniądze. Wojna zaczęła się w 2014 wszakże. Nasza klasa polityczna nie lubi kupować tanio, ani węgla ani broni. A te Apache to chyba do odstraszania a nie do walki. Osobiście zamiast 500 haubic , 500 wyrzutni i 1000 czołgów wolałbym 250 haubic, 200 wyrzutni i 800 czołgów, zero Apaczy ale za to amunicję , części zamienne do tego i baze logistyczną oraz przeszkolone załogi do wszystkiego.

  8. kowalsky

    Cena bochenka chleba i litra benzyny/ropy będzie decydująca w wypadku "snów o potędze". Lata prosperity zostały przebimbane przez całe rzesze koterii działających w ramach rządzących ekip. Teraz wszystkie plany to budowanie zamków na piasku.

  9. Atacam

    Trudno powiedzieć jak przyszłość czeka śmigłowce na polu walki. US ramy chciała wycofać A-10 twierdząc ze drony i śmigłowce móga zrobić to bezpieczniej i taniej. Przy takim nasyceniu OPL i rozwoju dronów to jednak i śmigłowce czeka los A-10 którego co roku pentagon chce usunąć ale się nie udaje bo kongres nie pozwala.

  10. Hubert

    Od 2023 roku na armię wydatkować będziemy 20 mld $, czyli 3% naszego PKB, więc zakładać powinniśmy iż pieniądze na Apache bądz cokolwiek innego pochodziły będą z budżetu MON. Płatności tak jak produkcja na pewno odbywały się będą w perspektywie paru najbliższych lat.

  11. Krab

    Brytyjski ppk Brimstone jest zintegrowany z Apache? Od kiedy!