Rosyjskie S-300 i S-400 z różnymi rakietami. Większa elastyczność systemu

14 października 2020, 13:25
S-300PMU-2
Fot. mil.ru

Znajdujące się na uzbrojeniu rosyjskich sił zbrojnych wyrzutnie systemów S-300 i S-400 są modernizowane, aby jednocześnie wykorzystywać pociski krótkiego i dalekiego zasięgu. Jak pisze dziennik „Izwiestia”, celem jest – „niemarnowanie najdroższej amunicji na mniej ważne cele”. Testy przeprowadzono w 185. Centrum Szkolenia i Użycia Bojowego Rosyjskich Sił Powietrznych, korzystając z podstawowych pocisków 48N6, dalekosiężnych 40N6 i rakiet krótkiego zasięgu 9M96 z aktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym.

Prace prowadzono prawdopodobnie od dawna, jednak impulsem dla „kontrolowanego przecieku” do dziennika „Izwiestia” było zdjęcie tureckiej wyrzutni systemu S-400 typu 51P6A, uzbrojonej w dwa kontenery startowe pocisków 48N6E2 oraz moduł czterech znacznie mniejszych rakiet 9M96E lub 9M96E2 z aktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym. Już wcześniej wiadomo było, że rosyjskie wyrzutnie S-400 mogą być uzbrojone w trzy podstawowe rakiety i ich odmiany:
- Osiągające dystans do 400 km półaktywnie naprowadzane pociski 40N6E;
- Rakiety 48N6DM/48N6E3/48N6E2 o zasięgu 200-250 km z półaktywnym naprowadzaniem radarowym;
- 9M96E1 o zasięgu 60 km i 9M96E2 osiągające dystans 120 km, które są naprowadzane aktywnie.

Jednak jak wynika ze zdjęcia wyrzutni tureckiej oraz informacji opublikowanych przez rosyjski dziennik, obecnie wyrzutnie S-400 posiadają możliwość uzbrojenia w różne typy pocisków jednocześnie dzięki zmianom w oprogramowaniu i oprzyrządowaniu a wyrzutnie systemu S-300PMU2 mogą zostać dostosowane w ramach remontów do odpalania mieszanego zestawu pocisków. Testy takiej konfiguracji wyrzutni realizowano na poligonach 185. Centrum Szkolenia i Użycia Bojowego Rosyjskich Sił Powietrznych w obwodzie astrachańskim.

Celem jest oficjalnie zwiększenie elastyczności jednostek przeciwlotniczych wyposażonych w systemy S-300 i S-400. De facto jednak, jest to metoda na wypełnienie pewnej luki. Pułki przeciwlotnicze wyposażone w S-400 posiadają baterie artyleryjsko-rakietowe systemów Pancyr-S1, które zapewniają obronę przede wszystkim przed śmigłowcami i bezzałogowcami oraz innymi celami na minimalnym dystansie. Tymczasem jednostki wyposażone w S-300 w większości nie posiadają takich przypisanych jednostek osłony. Dzięki rakietom 9M96 wyrzutnie S-300 i S-400 będą w stanie zwalczać manewrujące cele na minimalnym dystansie w trybie „wystrzel i zapomnij”, gdyż w odróżnieniu od 48N6 rakiety 9M96 posiadają system naprowadzający z własnym radarem i nie wymagają podświetlania celów. Mało prawdopodobne jest jednak, aby na jednej wyrzutni ładowano jednocześnie różne typy rakiet, gdyż komplikuje to obsługę wyrzutni i uzupełnianie amunicji. Można się raczej spodziewać, że wybrane wyrzutnie zamiast 4 pocisków 48N6 lub 40N6 będą uzbrojone w cztery poczwórne kontenery z rakietami 9M96, stając się namiastką wyrzutni S-350 Witiaź.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
dywersant
czwartek, 15 października 2020, 16:00

Przy obecnym rozwoju amunicji krążącej i różnego rodzaju dronów wsparcie systemów typu Pancyr S1, czy innych systemów krótkiego zasięgu, oraz systemów WRE np.: choćby "Lanca" i rozwojowych jej koncepcji może okazać się niezastąpione, nawet z dodawaniem kolejnych efektorów. Zarówno w Syrii Rosjanie jak i Saudyjczycy z Patriotami już się zdążyli przekonać w praktyce.

vvv
piątek, 16 października 2020, 12:50

A niby jak Patrioty miały chronić przed dronami lecącymi na niskiej wysokości i na dodatek baterie patriot byly kilkaset km od rafinerii? fakt jest taki ze w Armenii rosjyska opl dostaje baty od dużych i wolno latających dronów MALE. pancyr to zlom, tory tez nie dają sobie rady itp itd. natomiast niemiecki skyshield z programowalna 35m jest dedykowany przeciw malym i srednim dronom oraz pelni funkcję CIWS

placek23
czwartek, 15 października 2020, 18:36

Arabia Saudyjska rozumiem, ale Rosjanie w Syrii to gdzie i kiedy się przekonali w praktyce? Obrona bazy w Hmejmim działa jak dotąd bardzo skutecznie. Co parę dni od okło 2 lat jakiś atak i nadal zero strat.

GB
piątek, 16 października 2020, 08:27

Po pierwsze Pancyry w Syrii spotkały się z izraelską amunicją krążącą i poniosły straty. Po drugie ataki na Hmejmim były odpierane przez Tory bo Pancyry nie dawały rady. No w atakach na Hmejmim brały udział drony klepane w garażach bojowników i terrorystów, a nie były to izraelskie profesjonalne drony.

sobota, 17 października 2020, 06:33

Tak to jest. W atakach na rafinerie AS braly udzial prymitywne rury wypelnione prochem ktorym Patrioty nie daly rady. Z kolei supernowoczesny saudyjski F-15 zostal spuszczony przez R-27 odpalego z ziemi.

asdf
czwartek, 15 października 2020, 08:15

chinczycy wlasnie zaprezentowali drony mogace dzialac w 3 tys roju, powodzenia moskalom z tymi mniej waznymi celami i ich niet analoga rakietowymi systemami OPL

vvv
piątek, 16 października 2020, 12:51

aha...a te 3 tys w roju to jak bedzie sie komunikowac i z jakimi glowicami i na jaki zasieg? :D to ze rosja nie ma skutecznej opl przeciw dronom nie oznacza ze takiej nie ma. WRE + opl z amunicją programowalną jest remedium na takie zagrozenie

Gort
czwartek, 15 października 2020, 07:26

Minęło sześć lat lat PiS, i Narwi nadal nie widać. Brytyjska propozycja to konkret, który pozwoli uzbroić w OPL Wojska Lądowe i Marynarkę Wojenną. Tylko trzeba podjąć decyzję. Ten temat jest ważniejszy o zwierząt domowych i futerkowych. Wejcie w camm nie musi blokować pracy nad polskimi pociskami bardzo krótkiego zasięgu. Tylko niech zapadną wreszcie te ważne decyzje.

propagandzista z TV
piątek, 16 października 2020, 15:01

nie trzeba nam rzeczywistego sprzętu jedynie defiladowych makiet

wot tak
środa, 14 października 2020, 22:29

Sojusz z Rosją , Serbia pokrojona jak tort ,został tylko mały skrawek z dużego kraju , Libia kaput ,sprzedali sojusznika na radzie onz ,Syria zniszczona doszczętnie ze stratą dużych obszarów ktore już nigdy nie wrócą do Syrii .Armenia dostaje w d..p.e przy biernej postawie sojusznika i przy zaangazowaniu Turcji w wojnę .Można by powiedzieć , dwóch na jednego .Ukraina jako członek WNP traci na rzecz Rosji Krym i Donbas.Jeszcze jakieś marzenia związane z sojuszem z Rosją ?

czwartek, 15 października 2020, 18:49

Syrię Rosjanie uratowali przed kompletnym upadkiem i sukcesywnie krok po kroku pomagają odbudować, więc słaby argument. Libia Kadafiego tym bardziej, bo nie miała formalnego sojuszu z Rosją. Armenia nie jest stroną wojującą w konflikcie wokół Karabachu, więc oficjalnie rosyjskie zobowiązania sojusznicze nie mają w tym przypadku zastosowania. A nieoficjalnie rosyjskiego wsparcia nie dostaną i sami są sobie winni. Zaczęli po zmianie władzy kombinować na dwa fronty z Zachodem, to niech ich teraz Zachód obroni, a Rosja spokojnie sobie czeka i się przygląda. Co do Serbii, to się zgadza, ale rzecz dotyczy słabej Ros

T-90
środa, 14 października 2020, 20:23

Azerbejdżan zgłasza chęć kupna broni, na horyzoncie wielomiliardowe kontrakty za petrodolary.

GB
czwartek, 15 października 2020, 10:05

Nie rosyjskiej. Azerbejdżan zawdzięcza sukces dronom i amunicji krążącej produkowanej w Turcji i Izraelu. Azerbejdżan już wie że zmarnował pieniądze kupując S-300PMU2, bo te nie potrafią odeprzeć ataków rakietowych na obiekty.

Davien
czwartek, 15 października 2020, 17:31

A skad wiesz ze nie rosyjskiej?

Rhotax
czwartek, 15 października 2020, 18:24

Bo jej nie użył a S300 ma.

Bursztyn
środa, 14 października 2020, 16:31

Ruski podaje że ma JUŻ 4 cyfrowe STEROWNIKI DO SYSTEMU S COŚ TAM Ciekawe jak je zainstalowano w tej JEDNEJ SZAFIE SZEREGOWO? HAHAHAHA

Xd
czwartek, 15 października 2020, 06:14

O z takich osobników się cieszę pewnie trzon wot dawnego oc

R
środa, 14 października 2020, 16:23

"Mało prawdopodobne jest jednak, aby na jednej wyrzutni ładowano jednocześnie różne typy rakiet, gdyż komplikuje to obsługę wyrzutni i uzupełnianie amunicji." nie koniecznie i rozmieszczenie mniejszych rakiet razem z duzymi na jednym pojezdzie jest bezpieczniejsze.

czytelnik D24
czwartek, 15 października 2020, 06:01

Jak to zrobia to davienicy wpadna w szal, albo w traume.

Davien
czwartek, 15 października 2020, 13:10

NO popatrz jakiej histerii dostałęs:)) Ale na Zachodzie po pierwsze jest to norma od wejscia PAC-3, po drugie S-400 tez miał miec od poczatku mozliwość uzycia kilku róznych rakiet na jednej wyrzutni jak w Patriocie:)

Rhotax
czwartek, 15 października 2020, 18:25

Patriot to mikrus w stosunku do gniotsa nie lamiotsa co sama elektryka wazy dwie tony...

GB
czwartek, 15 października 2020, 11:51

Hmm??? Amunicja krążąca i drony wystarczą do niszczenia tych zestawów, niezależnie jakie będą miały rakiety. Sami Rosjanie do osłony zestawów S-300 i S-400 przeznaczają Pnacyry, a te jak pokazała Syria i Libia są bez problemu niszczone przez drony. Skoro zniszczy się osłonę Pancyrów dedykowaną do zwalczania dronów to nie ma też problemu żeby zniszczyć S-300 i S-400. Zresztą S-300 drony już zniszczyły w Górskim Karabachu.

Gnom
środa, 14 października 2020, 20:50

Po raz pierwszy takie podejście pokazywali w 1997 na MAKSIE. W 2003 demonstrowali nawet kompletny zestaw z różnymi typami pocisków.

R
środa, 14 października 2020, 16:12

"Mało prawdopodobne jest jednak, aby na jednej wyrzutni ładowano jednocześnie różne typy rakiet, gdyż komplikuje to obsługę wyrzutni i uzupełnianie amunicji." nie koniecznie i rozmieszczenie mniejszych rakiet razem z duzymi na jednym pojezdzie jest bezpieczniejsze.

Tweets Defence24