Siły zbrojne

Raptory wylądowały w Łasku. Oczekiwanie na F-35

Fot. Mariusz Błaszczak/Twitter

Myśliwce amerykańskich Sił Powietrznych F-22 Raptor wylądowały w bazie w Łasku - poinformował w czwartek wicepremier, minister obrony Mariusz Błaszczak. Co ciekawe, to ta jednostka jest wybrana na pierwsze miejsce stałego stacjonowania polskich F-35.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

"W 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku wylądowały myśliwce F-22 Raptor z 90. Eskadry Myśliwców USA. Jedne z najnowocześniejszych myśliwców świata przybywają do Polski w ramach misji NATO Air Shielding na wschodniej flance Sojuszu" - napisał Błaszczak na Twitterze.

NATO Air Shielding to misja zwiększenia obecności sił powietrznych i obrony przeciwrakietowej włączonych w system kierowania i dowodzenia Sojuszu. W ramach tej operacji Stany Zjednoczone wysłały do Polski via Wielka Brytania sześć myśliwców piątej generacji F-22, które będą stacjonować w Łasku. Amerykanie będą się szkolić z polskimi żołnierzami.

Czytaj też

Warto dodać, że Łask będzie też za kilka lat, po dostosowaniu infrastruktury, pierwszą polską stałą bazą myśliwców piątej generacji typu F-35. Oczywiście czasowe stacjonowanie to nie to samo co stałe bazowanie pod kątem wymogów dla lokalizacji i również F-35 czasowo operują z różnych lotnisk, także w krajach bałtyckich (np. Estonia). Tak się jednak składa, że na miejsce "premierowej" dyslokacji Raptorów w systemie obrony powietrznej NATO wybrano bazę, która będzie w przyszłości gościć na stałe polskie myśliwce piątej generacji.

Czytaj też

Operacja Air Shielding ma stworzyć tarczę od państw bałtyckich po Morze Czarne, by zwiększyć zdolności do obrony terytorium państw członkowskich NATO, ich ludności i wojsk przed zagrożeniami z powietrza.

F-22 został zaprojektowany jako myśliwiec przewagi powietrznej, samolot do uderzeń bronią powietrze-ziemia i misji rozpoznawczych. Maszyny przysłane do Polski należą do 90. Eskadry Myśliwskiej 3. Skrzydła Wing ulokowanej w bazie Elmendorf-Richardson na Alasce.

F-22 Raptor to myśliwiec piątej generacji, pierwsza w historii tego typu maszyna używana operacyjnie. Cechuje się zaawansowanymi sensorami i uzbrojeniem (m.in. do 8 kierowanych rakiet powietrze-powietrze w wewnętrznych komorach uzbrojenia), ale też naddźwiękową prędkością przelotową (supercruise). Raptory odwiedzały już Łask, ale obecnie pierwszy raz w historii znajdują się pod dowództwem NATO w ramach misji obrony przestrzeni powietrznej.

Czytaj też

Wysłanie tego rodzaju myśliwców to sygnał silnego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w ochronę przestrzeni powietrznej państw wschodniej flanki NATO. Sojusznicze myśliwce są obecne w większej liczbie nad Polską i krajami bałtyckimi od rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę w lutym br. Podczas szczytu Sojuszu w Madrycie zdecydowano o przekształceniu misji Air Policing, o zadaniach charakterystycznych dla czasu pokoju, w misję Air Shielding, o większych zdolnościach i lepiej zintegrowaną z naziemną obroną powietrzną.

Warto dodać, że Raptory nie są jedynymi myśliwcami 5. generacji na wschodniej flance, bo obok nich uczestniczą w niej amerykańskie, holenderskie i brytyjskie F-35. Myśliwce różnych typów (w tym także europejskie Eurofightery, Rafale i Mirage 2000) wspierane są przez samoloty tankowania powietrznego i wczesnego ostrzegania.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (4)

  1. Lukas

    jak pięknie, wszystko w jednym miejscu, idealny cel dla ruskich rakiet

    1. Rupert

      Jestem pewien, że nie trafią. Nawet jeśli wszystko będzie w jednym miejscu. Choć wiemy, że tak nie jest.

    2. F35

      Zwłaszcza gdy są chronione przez wtyki ruskie w wojsku polskim. Chciałbyś żeby zaatakowali Raptory w Łasku? W sumie wy rusofile zawsze myślicie jak wasza matuszka, inteligentnie inaczej, już widzę rosyjką odpowiedź na F-2 nad niebem Ukrainy, do czego zachęcam NATO i Zachód, bo z tym debilem trzeba jak Reagan, krótko i na temat.

    3. hermanaryk

      Ale wiesz, że jednego miejsca łatwiej bronić niż kilku?

  2. easyrider

    Amerykanie powinni użyć czegoś stealth do ataku na cele rosyjskie. Mają takie możliwości. A potem głupa kleić, że nie wiadomo kto tam trzepnął np. w Most Kerczeński. Może ATACMS, może jacyś specjalsi, może grom z jasnego nieba? Nie wiadomo. Nie bać się eskalacji. Kacapy walną atom, odpowiedzieć tym samym. Nie ustępować tej dziczy na krok. Z ruskich rakiet połowa nie zadziała a drugą połowę przechwycą systemy antyrakietowe. Cześć uderzeń trafi ale może to otrzeźwi naszą chorą cywilizację. Albo będziemy zdobywcami albo zostaniemy zdominowani przez innych agresywniejszych.

  3. Tomcat

    Podobno na wieść o przylocie F-22, rosyjscy piloci masowu odchodzą na emeryturę

  4. Flaczki

    Mam nadzieje ze Polacy i Amerykanie otymwiedzom bo jak by to bylo ze Ty tak widzisz a oninie