Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pentagon ostrzega Kubę przed próbami zdobycia uzbrojenia

Pete Hegseth, stojący na czele Pentagonu, ostrzegł w środę kubańskie władze przed podejmowaniem prób pozyskania uzbrojenia, które mogłoby zagrozić terytorium Stanów Zjednoczonych lub amerykańskiej bazie wojskowej w Zatoce Guantanamo. Jak zaznaczył, taki krok mógłby doprowadzić do konfliktu, którego Hawana nie byłaby w stanie wygrać.

Sekretarz obrony USA Pete Hegseth podczas przemowy w trakcie konferencji bezpieczeństwa w Singapurze w maju 2026 roku
Autor. SecWar/X

Podczas wizyty w bazie Guantanamo Hegseth zwrócił się do amerykańskich żołnierzy, podkreślając jednocześnie, że Waszyngton nadal liczy na poprawę relacji z Kubą. Informację tę przekazała agencja Reuters.

Reklama

Szef Pentagonu stwierdził, że byłoby nieodpowiedzialne, gdyby kubański rząd próbował zdobyć broń umożliwiającą rażenie celów znajdujących się na terenie USA lub w bazie Guantanamo. Nie sprecyzował jednak, o jakie systemy uzbrojenia chodzi.

Według Hegsetha takie działania mogłyby wywołać konfrontację, której Kuba nie tylko nie potrzebuje, ale również nie byłaby w stanie udźwignąć. Dodał przy tym, że potencjał militarny Stanów Zjednoczonych nie ma sobie równych na świecie.

Mimo ostrych słów amerykański minister obrony zaznaczył, że USA wciąż mają nadzieję na budowanie przyjaznych stosunków z kubańskim przywództwem. Podkreślił jednak, że Pentagon pozostaje gotowy przedstawić prezydentowi wszelkie możliwe warianty działania, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.

Hegseth przybył do bazy Guantanamo w środę przed południem. Dzień wcześniej Pentagon poinformował, że podczas podróży odwiedzi zarówno stacjonujących tam żołnierzy, jak i personel wojskowy w Tampie na Florydzie, gdzie mieści się Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), odpowiedzialne za operacje na Bliskim Wschodzie.

Wizyta szefa Pentagonu wpisuje się w serię kontaktów wysokich rangą amerykańskich przedstawicieli z Kubą. W maju dowódca Dowództwa Południowego USA, generał Francis Donovan, spotkał się w rejonie Guantanamo z kubańskimi wojskowymi, w tym z zastępcą szefa sztabu generalnego. Według strony amerykańskiej rozmowy dotyczyły kwestii związanych z bezpieczeństwem operacyjnym. W ostatnim czasie Hawanę odwiedził również dyrektor CIA John Ratcliffe.

Reuters przypomina, że prezydent Donald Trump wielokrotnie wskazywał przemiany polityczne na Kubie jako jeden z ważnych celów swojej drugiej kadencji.

Zdaniem Michaela Bustamantego, kierującego programem studiów kubańskich na Uniwersytecie w Miami, obecna wizyta Hegsetha może być próbą podkreślenia, że odmowa dialogu z Waszyngtonem może wiązać się z ryzykiem użycia siły militarnej. Ekspert zwraca jednak uwagę, że coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia dotyczące możliwych komplikacji takiej operacji.

Portal Politico informował wcześniej, że Pentagon od wielu miesięcy zwiększa obecność wojskową i rozmieszcza dodatkowe uzbrojenie, co miałoby umożliwić ewentualną interwencję przeciwko Kubie. Sam Trump sugerował, że użycie siły może nie być konieczne, choć równocześnie mówił o przejęciu kontroli nad wyspą lub zmianie obecnego systemu władzy.

W ubiegłym tygodniu administracja USA objęła sankcjami kubańskiego prezydenta Miguela Diaza-Canela, jego małżonkę oraz kilku innych przedstawicieli władz. Jest to kolejny etap nasilającej się presji na rząd w Hawanie. Wcześniej Stany Zjednoczone ograniczyły dostawy ropy na wyspę oraz zaostrzyły restrykcje finansowe, co dodatkowo pogłębiło kryzys gospodarczy i przyczyniło się do odpływu zagranicznych przedsiębiorstw z Kuby.

Reklama

Z kolei serwis Axios podał, że administracja amerykańska przygotowuje się na możliwość załamania się obecnych władz kubańskich, do którego – według źródeł portalu – mogłoby dojść jeszcze latem. Waszyngton liczy, że wpływ na taki rozwój wydarzeń będą miały obowiązujące sankcje.

Zobacz również

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama