Siły zbrojne

Polska konfiguracja systemu Patriot z IBCS [ANALIZA]

Stanowsko dowodzenia klasyczną baterią Patriot fot. Sgt. Paige Behringer/U.S. Army
Stanowsko dowodzenia klasyczną baterią Patriot fot. Sgt. Paige Behringer/U.S. Army

System IBCS na nowo spinający elementy systemu Patriot, wprowadza jakościowy skok, dzięki niemu system staje się rozproszony, nie ma w odróżnieniu od klasycznego Patriota centralnego mózgu którego wyeliminowanie powoduje unieszkodliwienie całego systemu. Dzięki zakupowi w pełni funkcjonalnych stanowisk ECS polski Patriot będzie mógł również działać w sposób klasyczny, będąc całkowicie odpornym na ewentualne problemy z działaniem sieci IFCN i systemu IBCS.

Klasyczny Patriot

Zanim przedstawimy szczegóły polskiej konfiguracji Patriot należy się wpierw zapoznać z architekturą klasycznego Patriota w najnowszej konfiguracji.

undefined
Architektura klasycznej baterii systemu Patriot obecnie w użyciu przez US Army

„Mózgiem” baterii klasycznego Patriota jest stanowisko ECS (Engagement Control Station), jest ono ściśle połączone z „oczami” Patriota czyli radarem AN/MPQ-65. Do ECS spływają informacje z radaru, gdzie są obrabiane i tam podejmowana jest decyzja o tym czy i jak razić wykryte cele. W przypadku podjęcia takiej decyzji zostaje wysłana informacja do wyrzutni o odpaleniu pocisku. ECS obsługuje do 8 wyrzutni, obecnie etatowo w jednostkach amerykańskich jest ich 6, zwykle 4 z pociskami PAC-2 GEM (do 4 pocisków na wyrzutni) oraz 2 z pociskami PAC-3 (do 16 pocisków) lub PAC-3 MSE (do 12 pocisków). Starsze pociski PAC-2 są używane przeciw celom aerodynamicznym, gdy nowe PAC-3 zarezerwowane są do użycia głownie przeciw trudniejszym celom balistycznym (choć są to pociski w pełni skuteczne również przeciw celom aerodynamicznym).  

Wyrzutnie mogą być połączone z ECS bezpośrednio kablowo lub radiowo (po przez łączność VHF). Amerykańskie baterie wyposażone są również w jednostkę przekazywania łączności  CRG (Communications Relay Group) która za pomocą zestawów masztów i radiostacji HF pozwala na zwiększenie odległości części wyrzutni od radaru i ECS (zwykle są one wysuwane bliżej przeciwnika). CRG również może być połączona z wyrzutniami fizycznie lub radiowo (łączność VHF).

undefined
Wyrzutnia M901 systemu Patriot fot. Airman 1st Class Debbie Lockhart/U.S. Air Force

Przedstawiona konfiguracja jest obecnie standardową w US Army, jednak należy mieć na uwadze, że była ona zmieniana z czasem, również odbiorcy eksportowi starają się konfigurować system pod własne wymagania. Konfiguracja ta pozwala na rozproszenie baraterii, w szczególności wysunięcie części wyrzutni wraz z przekaźnikiem łączności CRG, jednak jest ona całkowicie zależna od swojego mózgu (stanowiska ECS) i oczu (radaru). Wyłączenie każdego z nich czy to w wypadku zniszczenia, uszkodzenia, awarii lub zwyczajnie konieczności okresowej zmiany pozycji czyni całą baterię bezużyteczną.

Polski Patriot z IBCS

Najbardziej podstawową różnicą między polską baterią Patriot z IBCS a amerykańską klasyczną baterią Patriot jest fakt iż polska bateria jest większa i można ją traktować w przybliżeniu jako odpowiednik dwóch amerykańskich baterii.

Polska bateria dysponuje dwoma radarami AN/MPQ-65, amerykańska jednym. Polska bateria dysponuje 8 wyrzutniami z do 96 pocisków na nich, amerykańska bateria 6 wyrzutniami z 40 do 48 pocisków na nich.

undefined
Architektura polskiej baterii systemu Patriot z IBCS (faza I)

Często polska bateria jest przedstawiana jako składająca się z dwóch „jednostek ogniowych” FU (Fire Unit) czy bliżej polskiej nomenklatury z dwóch plutonów ogniowych, każdy składający się z radaru oraz 4 wyrzutni. Jest to prawda ale nie do końca. Obecność dwóch radarów w baterii umożliwia nie tylko stworzenie dwóch niezależnych elementów ogniowych wewnątrz baterii (choć oczywiście bateria może działać w ten sposób), ale również zapewnienie ciągłości działania baterii i co za tym idzie ciągłości w zabezpieczaniu ochranianego obiektu.

Przy takiej filozofii działania oczekiwać można raczej sytuacji, że jeden radar podczas pracy współpracował by ze wszystkimi 8 wyrzutniami w baterii. Drugi zaś będzie pozostawał w gotowości by przejąć jego zdania w przypadku jego zniszczenia, awarii lub innej potrzeby przerwania pracy (np. podczas okresowej zmiany pozycji). Taki sposób działania nie jest możliwy w klasycznym systemie Patriot, jednak jest to zdolność jaką zapewnia użycie systemu IBCS działającego na fundamencie sieci IFCN.

Patrząc z punktu widzenia architektury baterii mamy do czynienia z dwoma niezależnymi i pracującymi na przemiennie sensorami (radary AN/MPQ-65 wraz ze stanowiskami ECS), do trzech na baterię (kupiono ich 6 dla dwóch baterii) niezależnych centrów sterowania ogniem EOC (Engagement Operation Center) przekazujących informacje do 8 wyrzutni M903 z pociskami. Architektura ta sprawia że system nie ma centralnego mózgu którego wyłączenie spowoduje unieszkodliwienie systemu. Pojęcie sieciocentryczności zadomowiło się już w słownikach jednak do tej pory w zakresie obrony powietrznej sieciocentryczność tyczyła się zwykle ogólnej informacji o wykrytych celach, IBCS wprowadza tu nową jakoś w tym zakresie, że informacja „z sieci” jest wystarczająca by naprowadzić pocisk na wrogi cel.

undefined
Serwerownia S280 będąca elmentem stanowisk dowodzenia EOC, COC i FOC, osadzona jest na platofmie transportowanej przez ciężarówkę z systemem hakowym (na zdjęciu FMTV) fot. Northrop Grumman

Możliwości Patriota z IBCS są jednak o wiele szersze,  system spina nie tylko elementy w ramach baterii ale wszystkie sojusznicze sensory i efektory. W praktyce oznacza to stworzenie rozporoszonej sieci w której obecne będą nie tylko polskie radary AN/MPQ-65, stanowiska dowodzenia i wyrzutnie M903 z pociskami PAC-3 MSE ale również (w przyszłości) systemy fazy drugiej (radar 360 st, wyrzutnie z nowym pociskiem np. SkyCeptor) i systemy sojuszników (np. elementy amerykańskich baterii Patriot rozmieszczonych w Europie środkowo-wschodniej).

undefined
Oczami dwóch baterii sytemu Patriot dla Polski będą cztery radary AN/MPQ-65 fot. Staff Sgt. Christopher Ruano/U.S. Air Force

Dodatkową zaletą kupowanego przez Polskę systemu jest fakt że stanowiska ECS (przypomnijmy że są one „mózgiem” klasycznego Patriota) mają być w pełni funkcjonalne. ECS są konieczne do przetwarzania informacji z radaru na formę odpowiednia do transmisji w sieci IFCN. Fakt że stanowiska te są w pełni funkcjonalne sprawia że możliwe jest zestawienie obecnie kupowanych elementów systemu Patriot (4 radarów AN/MPQ-65, 4 stanowisk ECS i 16 wyrzutni M903) z całkowitym pominięciem systemu IBCS w odpowiedniki 4 klasycznych (choć nieco ubogich) baterii systemu. Możliwy jest również wariant mieszany gdzie część wyrzutni jest spięta z modułami ECS, a część działa w ramach sieci IFCN/systemu IBCS.

undefined
Pocisk PAC-3 MSE podczas startu z wyrzutni systemu Patriot, pociski tego typu są najkosztowniejszym elementem I fazy programu Wisła fot. Lockheed Martin

System IBCS najgorsze problemy ma już za sobą, jednak fakt posiadania  zdolności do cofnięcia się i działania w ramach klasycznego Patriota powinien rozwiać wątpliwości wszystkich którzy obawiają się problemów z tym systemem. Elementy zakupione w ramach I Fazy systemu Wisła mogą działać i prowadzić operacje bojowe z pominięciem tego systemu.

Wisła faza II

W ramach fazy drugiej MON planuje zwiększenie liczby baterii średniego zasięgu z obecnie kupowanych dwóch do ośmiu. Jednak docelowa konfiguracja tych baterii będzie bardzo się różnić od obecnej. Myśląc o docelowej konfiguracji należy zakup z fazy pierwszej traktować jako zakup wybranych elementów dla 8 baterii które tymczasowo będą działać jako 2 baterie. Przede wszystkim MON nie planuje zakupu kolejnych wyrzutni pocisków PAC-3 MSE, a zakupy samych pocisków będą ograniczać się do uzupełniania, bądź rozszerzania zapasów. Innymi słowy obecnie każda bateria ma 8 wyrzutni PAC-3 MSE, łącznie jest ich 16. Docelowo 16 wyrzutni PAC-3 MSE będzie rozproszonych po 8 bateriach, uzupełnić je mają wyrzutnie tańszego, ale nowoczesnego pocisku innego typu. Może to być np. pocisk SkyCeptor, odrzucono m.in. opcję zakupu wywodzących się z lat 80tych pocisków PAC-2 GEM, które zawiodły podczas działań przeciwrakietowych w Arabii Saudyjskiej.

undefined
Wizja artystyczna wyrzutni pocisków SkyCeptor jaka może stać się elementem drugiej fazy programu Wisła for. patriotsystem.pl/Raytheon

Zmienią się również sensory, w II fazie planowany jest zakup radarów z pokryciem pełnych 360 st., zakłada się wybór radaru tożsamego z rozwiązaniem wybranym przez US Army. Radary sektorowe AN/MPQ-65 po wyborze radaru 360 st. Będą dalej eksploatowane obok nich. Można spekulować że przy wyborze (przez US Army) radaru Raytheona możliwa będzie ich modernizacja do wersji 360 z antenami bocznymi. W przypadku wyboru innej oferty (np. obracanego radaru Lockheed Martin), nie będzie takiej opcji. Każdy FU ma dysponować własnym radarem.

undefined
Dla programu Wisła powstanie nowa konfiguracja węzłów RWŁC-10, docelowo system IBCS ma działać w oparciu o polskie środki łączności fot. WZŁ/PGZ

Opłaty za system IBCS zawarte są w kontrakcie I fazy programu Wisła, podobnie jak opłaty za uczestnictwo w programie na kolejne 6 lat. Zakupy kolejnych elementów systemu IBCS (do obsługi kolejnych baterii) nie będą obejmować opłat licencyjnych.

W drugiej fazie planowane jest odejście od amerykańskich sieci IFCN i zastąpienie ich krajowymi rozwiązaniami MCC. Docelowo system IBCS będzie działał w oparciu o polskie środki łączności.

Ważnymi elementami docelowej konfiguracji Wisły będą dodatkowe systemy wykrywania celów takie jak radar długofalowy P-18PL (mogący wykrywać cele używające technologii Stealth) oraz pasywny system wykrywania PET/PCL.

Polskie podwozia Jelcz w I fazie Wisły

Elementy takie jak radar, moduł zasilania radaru oraz wyrzutnie zostaną dostarczone z USA w konfiguracji na naczepach. Zakłady Jelcz mają opracować odpowiednie do ich holowania ciągniki siodłowe, dostosowanie ciągników obejmować ma m.in. pasujące siodło oraz kompatybilne instalacje elektryczną i pneumatyczną. Spekulować można że będzie to pojazd zewnętrznie podobny do ciągnika mostu MS-20 Daglezja. By zminimalizować koszty i ryzyko nie podjęto się osadzenia tych elementów bezpośrednio na podwoziach ciężarówek wieloosiowych (jak ma to miejsce np. w niemieckiej konfiguracji Patriot). Do transportu zapasowych pocisków ma służyć opracowany w Polsce samochód transportowo-załadowczy osadzony na ciężarówce Jelcz.

undefined
Ciągnik siodłowy mostu Daglezja, ciągniki naczep systemu Patriot zapewne będą wyglądać podobnie fot: mon.gov.pl

Maszty do komunikacji z siecią IFCN zostaną dostarczone na przyczepach jednoosiowych, za ich holowniki będą służyć samochody Jelcz 4x4.

Elementy stanowisk dowodzenia EOC, COC i FOC (centra operacyjne bojowe, operacji obecnych i planowania operacji) składają się z serwerowni S280 oraz stanowisk roboczych które w wersji amerykańskiej rozkładane są w namiocie. Serwerownia zostanie dostarczona przez stronę amerykańską osadzona na standardowej platformie (do jej transportu zostanie użyta ciężarówka Jelcz z hakowym systemem załadowczym), stanowiska robocze w polskiej wersji systemu zostaną osadzone w kontenerze (rozwiązanie podobne do Mobilnego Modułu Stanowiska Dowodzenia) przewożonym przez ciężarówkę Jelcz. Za łączność odpowiadać będą Ruchome Węzły Łączności Cyfrowej (w nowej, dostosowanej konfiguracji wyposażenia), osadzone na ciężarówce Jelcz 4x4.

 

undefined
Stanowiska robocze EOC, COC i FOC zostaną umieszczone kontenerach podobnych do MMSD fot. WZŁ/PGZ

Komentarze (28)

  1. Marsel

    Trochę to nie ma sensu. Przy takiej ilości pocisków i umiejscowienia baterii zwykły atak na przełamanie najpierw starego typu rakietami ze strony atakującego aby się wystrzelać i zlokalizować nasze stacje trochę wypacza istotę posiadania systemu przeciw rakietowego. Pierwsza opcja większej ilości bateri miała większy sens. Rozumiem ze po prostu spłacamy zobowiązania wobec Ameryki. Europejskie lub izraelskie systemy są tańsze ( możliwa ilość zakupu większej ilości bateri i radarów) i tak samo skuteczne.

    1. KrzysiekS

      KrzysiekS->Marsel Akurat to wszystko ma sens. Gratulacje dla MON. Niestety nie dostaniemy technologi SkyCeptror (silniki i paliwo) dlatego II faza WISŁY powinna być skupiona na jak najtańszym zakupem. Cały koszt powinien pójść w kierunku CAMM (cała technologia i produkcja w Polsce) dla systemu NAREW zwłaszcza że EMADS ma być zgodny z IBCS.

    2. dropik

      ten kontrakt nie będzie miał sensu jesli skończy sie na 1 fazie. A zważywszy na niekorzystną pozycję negocjacyjna w jakie się znajdujemy to może się okazać, że koszty będą za duże i skończy się właśnie na 1 fazie. Wtedy sie okaże że Rumunii mieli rację bo 7 JO zawsze będzie lepsze niz 4 z IBCS Pokonanie tych 2 baterii nie jest dla Rosjan dużym problemem . Dopiero w całości i dodatkowymi bateriami sojuszników może to tworzyć system trudny do przeniknięcia

    3. Meteor

      I dlatego na te stare próchna odpowie system Narew chroniący system Wisła. Zatem sens jest! w europejskie systemy z wielu powodów nie warto wchodzic bo nas zostawia jak w 1939 roku. Ponadto system Wisła bedzie sprzezoby z innymi systemami NATO więc nie ma potrzeby dokonywania zakupów gorszych jednostek.

  2. aptekarz

    Nareszcie jakiś wyczerpujący opis systemu. Może nie wyjdzie tak źle jak niektórzy by chcieli, choć niezależnie od wszystkiego to koszmarnie drogi system obrony. Pamiętajmy jednak jakiego możemy mieć przeciwnika... Polska była niszczona do fundamentów wystarczająco wiele razy.

    1. Extern

      Może i jednak to przemyśleli. Ale najbardziej mnie martwi że nie będziemy w całości produkowali rakiety nisko kosztowej a tylko znowu blacharkę jak przy Spiku. Dlaczego nasi sojusznicy nie pozwolą nam wejść do tej drugiej ligi, przecież i ich by to finalnie wzmacniało? A z tego co gdzieś pisano cały ten program prawdopodobnie wstrzyma własne prace rozwojowe prowadzone w Polsce nad poważniejszymi rakietami. Boję się że to może być trochę taka niedźwiedzia przysługa jak przy LEO, gdy pod tym pretekstem że już nie potrzeba ustały prace nad własnymi czołgami.

    2. prawieanonim

      SkyCeptora być może będziemy produkowali. Nie będziemy natomiast produkowali zwieńczenia tego programu jakim będzie PAAC-4. Tym się Amerykanie na 100% nie podzielą. Co najwyżej pozwolą nam kupować te rakiety.

    3. Antey

      @Extern Gdybyśmy potrafili produkować cokolwiek więcej niż "blacharkę" (co jest i tak mocno wątpliwe) to byśmy nie potrzebowali zakupów. Prowadzenie prac rozwojowych nad rakietami w kraju bez przemysłu elektronicznego, szczególnie mikroelektronicznego i tak jest z zasady bez sensu. Polska społecznie, edukacyjnie, organizacyjnie, politycznie nie jest i nie ma szansy być Izraelem. To nie jest kraj 300 inżynierów o światowym wykształceniu na na 1000 mieszkańców, nauczonych przez 3 letnią służbę wojskową pracy w grupie...

  3. As

    Czy jak do Polski trafią pierwsze i pewno na kilkanaście lat ostatnie wyrzutnie Patriot to już chyba będzie czas, kiedy Rosjanie w Zachodnim Okręgu będą używali broni hipersonicznej, lub czegoś co będzię generacyjnie odbiegało od dziś znanych namPatriotów.

    1. kłopotek

      tylko skąd na to wezmą pieniądze. Rosyjskie możliwości raczej się kurczą niż rozszerzają. To nie jest tytan gospodarczy.

    2. etam

      A kiedy się przejmowali gospodarką? Ludzie mogą żreć trawę, a na armię musi być. Zaś w momencie, gdy finansowo/gospodarczo osiągną punkt krytyczny, dochodzi do eskalacji. Wiec był bym ostrożny z tym pocieszaniem się "kurczeniem możliwości".

  4. Karol

    Zbroic sie mozna na ile nas stac. Powinnismy rowniez z naszej inicjatywy polepszyc stosunki z Rosja

    1. Pablo75

      Gdyby się dało a tu dasz palec a nie będziesz wiedział kiedy wezmą rękę

  5. bęcki

    Przyglądam się obrazkowi \"polskiej konfiguracji\" i tak mi wychodzi że pierwszy cel to te routery IFCN które będą świecić jak choinka, skutkiem czego wyrzutnie po prawej stronie zostaną pozbawione możliwości wskazania celów i staną się bezużyteczne.

    1. ll

      uzycie parabolicznych aneten kierunkowych z bardzo waska wiazka rozwkaze ten problem

  6. Extern

    Ciekawe, czyli nie będzie więcej wyrzutni PAC-3 tylko rozproszą to co jest na 8 baterii i uzupełnią wyrzutniami tańszych pocisków. Czyli właściwie w drugiej fazie od Amerykanów zakupimy tylko radary 360 i licencję na pocisk niskokosztowy i wyrzutnie bo reszta już będzie a łączność dla sieci będzie krajowa? To może jednak jakoś się w tych 30tu miliardach za całość zmieszczą.

    1. Dropik

      Duże redukcje zamówienia były w systemie ibcs więc w 2 fazie będzie trzeba to kupić. 30 mld? Jeśli. 2 faza będzie kosztować mnie niż 30 mld to będzie sukces.

    2. prawieanonim

      O jakich redukcjach mówisz?

  7. tryt

    Tytuł powinien korespondować z treścią, graficzną też a tam jednostka ogniowa ma trzy wyrzutnie choć powinna mieć cztery.

    1. prawieanonim

      Obecnie obecnie jednostka ogniowa ma 4 wyrzutnie. To rozwiązanie tymczasowe. Docelowo będzie 3.

  8. Olaf

    Przecież w pierwszej fazie nie kupiliśmy IBCS, tylko mozliwosc integracji z tymże.

    1. Zajac

      Dokladnie ! Narazie jest umowa na cos co ma za kilka lat ew. przyjsc !! A reszta ? Nawet nie dogadana ...

    2. abc

      Proponuję jednak jeszcze raz dokładnie przeczytać artykuł i zapoznać się ze schematem polskiej baterii Patriot z IBCS.

    3. prawieanonim

      Drogi panie. Co to jest EOC i IFCN? Ja tam wyraźnie widzę sprzęt do IBCS.

  9. LLL

    Uwaga. Poniżej wyliczenie kosztów Patriota obalające mity o dogim polskim kontrakcie na podstawie ogólnie dostępnych danych. 1. Kontrakt Rumuński radar AN/MPQ-65 7 stacja kontroli AN/MSQ-132 (engagement control station); 7 Antenna Mast Group (AMG); 13 wyrzutnia wielofunkcyjna M903; 28 pociski MIM-104E GEM-T TBM 56 pociski PAC-3 MSE; 168 Electrical Power Plants (EPP) III 7 Znamy jedynie koszty PAC 3 MSE (ponad 6 mln $) i wiemy że Gem-T są znacznie tańsze, ptrzyjąłem PAC 3 po 6,5 mln $ a GEM-t po 3 mln $, a więc cena pocisków to 1260 mln $, Cały kontrakt to 3900 mln $, czyli za sporzęt dla 3,5 baterii zapłacili 2640 mln $, czyli 754 mln $ na baterię. 2. Kontrakt Szwedzki radar AN/MPQ-65 4 stacja kontroli AN/MSQ-132 (engagement control station); 4 Antenna Mast Group (AMG); 9 wyrzutnia wielofunkcyjna M903; 12 pociski MIM-104E GEM-T TBM 100 pociski PAC-3 MSE; 200 Electrical Power Plants (EPP) III 4 Znamy jedynie koszty pocisków (jak wyżej), a więc cena pocisków to 1600 mln $, Cały kontrakt to 3200 mln $, czyli za sprzęt dla 2 baterii zapłacili 1600 mln $, czyli 800 mln $ na baterię. 3. Kontrakt Polski radar AN/MPQ-65 4 stacja kontroli AN/MSQ-132 (engagement control station); 4 Antenna Mast Group (AMG); 0 wyrzutnia wielofunkcyjna M903; 16 pociski MIM-104E GEM-T TBM 0 pociski PAC-3 MSE; 208 Electrical Power Plants (EPP) III 4 Radar Interface Uni 4 Launcher Integration Network Kit (LINK) 18 Offset IBCS: oprogramowanie 1 EOC 14 jednostki systemu łączności nowej generacji IFCN 15 MIDS-LVT - Link 16 5 Znamy koszty Pocisków (1352 mln $), Offsetu (278 mln $) i IBCS (poniżej 15% kwoty notyfikowanej przez Kongres czyli 10,5 mld $, przyjąłem 14% czyli 1470 mln $). Razem za znane elementy mamy 3100 mln $, za pozostałe elementy wychodzi 1650 mln $ a więc 825 mln $ za baterię, przy czym my mamy kilka dodatkowych elementów, których nie mają Rumuni i Szwedzi takich jak Radar Interface Unit, Launcher Integration Network Kit (LINK) i MIDS-LVT - Link 16. Wychodzi z tego że wszyscy zapłacili mniej więcej tyle samo, my dopłąciliśmy za IBCS i offset, czy się opłacało, czy nie, to się okaże, ale nie ulega wątpliwości,że IBCS zwieksza możliwości bojowe systemu. Jeśli chodzi o cenę i jej zbijanie, to jest to pic na wodę - nie ma żadnego zbijania ceny. Sprzęt kosztuje tyle ile kosztuje. Rumuni nie chcieli offsetu i zapłacili dokładnie kwotę ujątą w notyfikacji kongresu. Podobnie zapewne będzie z kontraktem szwedzkim. My mieliśmy wielkie oczekiwania co dooffsetu i transferu technologii więc kwota w notyfikacji była ogromna, ale nikt nam tego nie chciał dać za darmo więc z większej części zrezygnowaliśmy i cena bardzo spadła. Podsumowując - nie jest ani lepiej ani gorzej niż u Rumunów i Szwedów - oni kupili uboższy system po niższej cenie, jeśli miałbym oceniać, to my wybraliśmy lepiej. Chciałbym widzieć te tysiące komentarzy jaki to bieda system mamy, gdybyśmy wybrali konfigurację rumuńską. I jeszcze parę słów o negocjacjach: nikt z USA niczego nie sprzeda za pół ceny dlatego że dobrze negocjujemy tak jak nie da się kupić Mercedesa w cenie Dacii, te sprzęty mają swoją cenę i za nią są sprzedawane. Tak samo uważam, że obawy o tym że na drugiej fazie nas ogolą są bezpodstawne z dwóch powodów: po pierwsze tak jak napisałem te sprzęty mają swoją cenę za którą są sprzedawane, a po drugie, Amerykanie nie mieliby klientów jeśliby stosowali takie praktyki, gdyż po zakupie zawsze pojawiają się dodatkowe koszty. Mam nadzieję że rozwiałem wątpliwości zatroskanych o ten kontrakt :-)

    1. dropik

      my nie kupilismy AN/MSQ-132 bo po co nam skoro kupujemy ibcs. Rumunii zapłacili mniej choć dokładnie nie wiadomo ile moze 3,8 mld $, a moze mniej. To daje kilkaset mln .

    2. LLL

      Zarówno w artykule powyżej, jak i w zgodzie kongresu napisane jest że dotyczy także: \"czterech stacji kontroli i kierowania ogniem systemu Patriot\", wygląda więc że jednak to kupiliśmy. Jeśłi chodzi o koszty to stawiałbym na to, że nie zapłaciliśmy ani centa więcej niż Rumuni i Szwedzi za ten sam sprzęt co oni. Niby zapłaciliśmy więcej, ale za dodatkowy sprzęt i zdolności. Nie ma żadnych informacji, żeby Rumuni zapłacili mniej niż kwota notyfikowana przez Kongres. Trochę to tez nam mówi ile może kosztować druga faza - sprzęt dla 6 baterii - 6x800 mln $ = 4,8 mld $ do tego ze 600 Skyceptorów po około 3 mln $ sztuka (strzelam, ma być low cost w stosunku do PAC 3) to 1,8 mld $. DFo tego dojdzie jeszcze trochę dodatkowego sprzetu pewnie za jakiś miliard dolarów i wychodzi 7,6 mld dolarów. Życia nie da się oszukać, tyle ten sprzęt kosztuje. Czy to dobry zakup czy nie? To się okaże.

    3. Miki

      A może pokusisz się o porównanie stanowisk kupionych niedawno przez Koreę i Izrael ?

  10. WiesławO

    Ma to sens. Zmiany w stosunku do USA potrzebne i logiczne. Wygląda na niezłą zabawkę. Wzmiankowany brak pieniędzy, pieniędzy i ... pieniędzy... może jest przyczyną braku wizji dalszego rozwoju tego sprzętu już o własną myśl techniczną. Nie podjęcie własnych badań rozwojowych spowoduje, że nigdy nie staniemy na własnych nogach. Chyba, że pomyślelibyśmy o wsparciu, grantach europejskich. Na taką analizę pieniądze muszą się znaleźć. Wtedy inaczej będziemy myśleć o hipersonicznej broni Rosjan jak już zauważył jeden z komentujących. Podziwiam Izrael. Bez polityki, zróbmy jak oni, nie szukajmy małostkowych usprawiedliwień, że im USA daje, postarajmy się żeby nam dała Unia. Myślenie ma przyszłość.

  11. lasko

    nie moge sie doczekac drugiego etapu ^.^ a w miedzy czasie powinnien zostac sfinalizowany program narew.

  12. Gwarek

    Tylko jedna wada że wyrzutnie będą na naczepach czyli mało mobilne , jest potrzebny dłuższy czas do rozwinięcia i zwinięcia sprzętu , przynajmniej tak podają różne czasopisma .

    1. tarko

      no wlasnie to jest bardzo duza zaleta systemu. uszkodzony ojazd mozna ladntwo wymienic, malo tego mozna podjechc zostawic baterie i odjechac zostajac bezpiecznym.

  13. fan

    Jak duży obszar Polski pokryje kupiony zestaw?

    1. kim1

      W obecnym zestawieniu tylko Warszawa i okolice oraz Trójmiasto. Reszta kraju \"radźcie sobie sami\".

    2. Zajac

      10% Ale juz Litwini sie ciesza, ze i ich obronimy :^))

    3. manto

      to tylko dwie baterie. beda ona bronily

  14. Marek1

    2 uwagi : 1. Zakup 219 rakiet PAC-3MSE wcale NIE jest najkosztowniejszym elementem I fazy Wisły - 219 x 6 mln $ = ~1,3 mld $. Całość ceny za I fazę to 4,75 mld $. 2. Wybór amerykańskiej opcji posadowienia prawie wszystkich elementów syst. Patriot na naczepach ciągnionych przez ciągniki siodłowe jest nieco tańszym rozwiazaniem, ale znacząco pogarsza mobilność i czas reakcji w/w elementów systemu. Zwłaszcza ma to znaczenie w przypadku radarów, które przez konstrukcję naczepową mają znacznie dłuższy czas przejścia z pozycji bojowej(praca radaru) do pozycji transportowej. W środowisku, gdzie coraz powszechniej stosowane sa pociski/rakiety p.radiolokacyjne te dodatkowe minuty mogą stanowić o przeżywalności stacji radarowej. Elementy fire unit osadzone bezpośrednio na ciężarówkach jak w opcji niemieckiej(nie holowane) zawsze szybciej będą mogły zmieniać stanowisko niż te posadowione na naczepach.

    1. komandoch

      PAC-3 MSE bez problemu straci pociski przeciw radarowe a jak będzie w pobliżu bateria s. Narew to go uzupełni na małych odległościach.

    2. Marek1

      komandoch - jeśli zaczniemy strzelać 3MSE do rakiet p.radiolokacyjnych, to po 2-3 godz zostaną nam puste wyrzutnie. Radiolokacja syst. oplot MUSI być maksymalnie mobilna i zdolna do błyskawicznych zmian stanowisk. Radiolokacja Patriota z racji posadowienia na holowanych naczepach, a NIE bezpośrednio na ciężarówkach, taka NIE jest.

    3. patrz w lusterka, TIRy są wszędzie

      Wybór amerykańskiej opcji posadowienia prawie wszystkich elementów syst. Patriot na naczepach ciągnionych przez ciągniki siodłowe jest nieco tańszym rozwiazaniem, ale znacząco pogarsza mobilność i czas reakcji w/w elementów systemu. Oj tak, ale tylko do momentu gdy ciągnik ulegnie awarii, a wtedy o mobilności itp. decyduje wymiana na inny sprawny lub naprawa ciągnika uszkodzonego. Co da się zrobić szybciej?

  15. KrzysiekS

    Bardzo fajny opis brakowało tego chyba wszystkim rozwiewa wiele wątpliwości i obaw. Mnie ciekawi jednak czy otrzymamy pliki źródłowe sytemu Raytheon z ECS (Engagement Control Station) bo IBCS nie dostaniemy ale te już są w naszym zasięgu i można by wykorzystać to w systemie NAREW (dokupując pełną technologię przemysłową efektora wraz z produkcją paliwa) .

  16. Jozef

    Nie jestem pewien czy MON zakupil symulator IBCS lub ECS dla szkolenia naszych zolnierzy???

    1. Marek1

      Józef - MON stwierdził, ze szkolenia teoretyczne zaczną się bodaj w 2020r, a praktyczne w USA ok 2021

  17. Czesiu

    Do czego podlaczymy ten ibcs czy będziemy naprowadzac rakiety np za pomocs polskiego trojwspolrzednego radaru wątpię. Technologii budowania anten aesa nie mamy i nie dostaliśmy. Nie lepiej było jednak zgadać sie z europejczykami i rozwijac wspólnie pams block 2 który ma miec możliwość zwalczania rakiet balistycznych zasięgu do 2 tyś km a przy tym transfer technologii nieporównywalny.

    1. radar czy suszarka

      mamy już dawno radary AESA choćby TRC-20 Brda czy Liwiec

    2. serdżant hopkins

      nie mamy technologii budowania anten aesa ? czyżby ? a Bystra ?

    3. Bunio

      Oczywiście że mamy radary aesa Problem w tym że nie mamy wystarczająco dobrych rafarów aesa - zasięg, precyzja, odporność na przeciwdziałanie, selektywność i rozróżnianie celów. Część z tych właściwości wiąże się bezpośrednio lub pośrednio z technologią GaN.

  18. Mirek

    Gdzieś czytałem , że Szwajcaria rozważa system całościowy obrony powietrznej kraju i chce 100 % offsetu. Co wy na to ? Chodzi o myśliwce i rakiety każdego piętra obrony.

    1. aptekarz

      Nie jesteśmy Szwajcarią. Chcieć to oni mogą. Poza tym nie graniczą z Rosją a wręcz przeciwnie, mają pieniądze rosyjskich oligarchów.

    2. Bunio

      Fajnie jest być Szwajcarią.

  19. Rici

    Bardzo rozsądnie z tymi stanowiskami dowodzenia ze starej wersji w razie jak padnie IBCS. A to jest rodzaj sieci i Rosjanie zrobią wszystko aby ją zakłócić lub ewentualnie jakby im się udało przełamać zabezpieczenia i kodowanie podesłać fałszywe dane. Trochę na wzór podsyłania fałszywych sygnałów GPS co spowodowało, że rakiety z dokładnością 10 m upadały kilometr od celu. Też wtedy nikt nie sądził że tak łatwo można oszukać GPS. Oby teraz nie wpadli na podobne pomysły. Mam nadzieję, że nasi będą mogli wyłączać transmisję danych do systemu od niepewnych sensorów.

  20. gazek

    Faktycznie, warto porównać nasz zakup z zakupem Patriotów przez Rumunię. Zapłacili 3.9 mld $ za 7 małych baterii. My zapłaciliśmy 4.75 mld $ za 4 małe baterie. Ta sama ilość sprzętu na baterię. Plus, my kupiliśmy licencję na nowy system operacyjny dla Patriota - IBCS. Rumuńska cena za 1 baterię wychodzi ok 560 mln $, nasza 1.2 mld $. Liczba pocisków jest podobna. Zresztą PAC3 - MSE to 6 mln $, więc różnica nie powinna być aż taka. IBCS to dodatkowo ok 20 %, więc licząc dodatkowo 20 % różnica i tak jest ok 0.5 mld $ na 1 baterii? Wychodzi, że powinniśmy zapłacić ok 2 mld $ mniej. PS Może portal policzy to, i zapyta MON?

    1. Analityk

      Źle liczysz.

  21. Willgraf

    ..no proszę ktoś zauważył problemy w IBCS .. ale czemu dopiero po przepłaceniu 2 mld usd ????

    1. Analityk

      Jakie problemy? Może przeczytaj artykuł jeszcze raz jeśli po jednorazowym przeczytanie coś nie jest jasne.

  22. pragmatyk

    Jednak będzie trochę spolonizowany,co prawda nie głowne systemy ,ale zanim Amerykanie to uruchomią mozna coś jeszcze przemysleć. Oby tylko nie było poślizgu ,jak to bywa z nowościami.

  23. reht

    Bardzo sensowny zakup. Trzeba tylko to dalej rozwijać. Brawo!

    1. bbbt

      Ta.2 baterie nie obronią nawet Warszafki pomijając fakt ze będą tu za kilka lat. Głupi zakup. Kasa w błoto. Offsetu i tak nie wykorzystamy. Znowu urzędasy nas doją z peniedzy w imię dobrych stosunków z usa.

    2. Leszek

      Zgadzam się. Mam nadzieję ze ci wszyscy malkontenci się wyciszą

    3. Maurycy

      jeśli to nie tajemica to podajcie jaki obszar może pokryć ta tarcza, czy wyrzutnie mogą być daleko od siebie itp. ?

  24. podatnik

    Czy zakup EOC to taka próba zabezpieczenia się że nie zadziała albo nam nie udostępnią pełnego IBCS?

    1. xawer

      Kupujemy coś co jest jeszcze \"niedotarte\". Działa, ale ma jeszcze dużo błędów(pluskiew) i nie jest jeszcze w służbie. Posiadanie starego, przetestowanego, funkcjonującego systemu na wypadek awarii nowoczesnego, perspektywicznego systemu jest jak najbardziej racjonalne:-)

    2. King

      Raczej minimalizacja ryzyka gdyby przeciwnik był w stanie zakłócić działanie IBCS. I jest to bardzo zdrowe podejście.

    3. Marcin

      Jak by nie chcieli to by nie udostępnili a nie modlili oczy. Myślę że to tak na wszelki wypadek awari8 uszkodzeń, cyberataku itd.

  25. Cat 100

    Doskonały artykuł.