Siły zbrojne

PGZ Stocznia Wojenna: Pierwsza odsłona „Miecznika” [RELACJA]

Fot. PGZ Stocznia Wojenna
Fot. PGZ Stocznia Wojenna

Konsorcjum PGZ-Miecznik zorganizowało briefing dla dziennikarzy, na którym zaprezentowano sposób prowadzenia program budowy fregat dla Marynarki Wojennej RP oraz jak do realizacji całego programu jest i będzie przygotowany polski przemysł stoczniowy.

Zgodnie z zapowiedzią z konferencji Defence24DAY z 29 września 2021 roku, Konsorcjum PGZ-Miecznik (w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. oraz Remontowa Shipbuilding S.A.) zorganizowało w dniu 21 października 2021 roku na terenie PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni pierwszy briefing w ramach cyklu „MIECZNIK-Śniadania Prasowe” dla dziennikarzy oraz reprezentantów ośrodków analitycznych.

image
Infrastruktura PGZ Stocznia Wojenna, która będzie wykorzystana przy budowie fregat w programie „Miecznik”: 1 – hala z linią do cięcia blach o grubości 5-6 mm, 2 – dwie kryte hale dla okrętów o długości 100 m, 3 – podnośnik mechaniczny dla okrętów o długości do 104 m, 4 – Teren przystosowany do jednoczesnego remontowania trzynastu okrętów podniesionych z wody. Fot. PGZ Stocznia Wojenna/M.Dura

Warto zaznaczyć, że w czasie całego spotkania nie było żadnego momentu, w którym wyczuwałoby się faworyzowanie kogokolwiek w toczącym się właśnie postępowaniu. Nawet, gdy w oczekiwaniu na prezentacje stoczniowe puszczono na dużym ekranie filmy reklamowe stoczni zagranicznych, to przedstawiały one wszystkie trzy propozycje złożone przez hiszpańską Navantię, niemiecki tkMS i brytyjski Babcock. Podobne podejście było zresztą podczas całego spotkania i toczącej się po nim dyskusji.

Obecna infrastruktura stoczniowa PGZ Stocznia Wojenna

Przed rozpoczęciem panelu prezentacji, dziennikarze zostali oprowadzeni po terenie PGZ Stocznia Wojenna gdzie przedstawiono obecną infrastrukturę stoczni, zwracając uwagę na pięć jej elementów, szczególnie przydatnych podczas realizacji programu „Miecznik”. W pierwszej kolejności wskazano na halę, w której znajduje się nowoczesna linia cięcia blach o grubości 5-6 mm, a więc najczęściej wykorzystywanych podczas budowy okrętów. Ten element stoczni już istnieje i po modernizacji może być wykorzystany do budowy kadłubów fregat.

image
Linia produkcyjna do cięcia blach o grubości 5-6 mm. Fot. M.Dura

Drugim, pokazanym elementem infrastruktury stoczni były dwie, kryte hale o długości 98 metrów szerokości 38 metrów i wysokości 14 m, zbudowane jeszcze dla potrzeb cyklu produkcyjnego siedemnastu trałowców projektu 207 dla Marynarki Wojennej RP. Według przedstawicieli PGZ Stocznia Wojenna „Nikt w Polsce nie ma takiego potencjału, żeby budować, remontować, modyfikować okręty do 100 m długości w środku hali a nie na zewnątrz”. W obu tych halach ma powstawać „pewna część Miecznika”.

Jedna z nich jest obecnie przygotowywana do przeprowadzenia remontu wszystkich butli sprężonego powietrza z okrętu podwodnego ORP „Orzeł”.

image
Dwie kryte hale produkcyjne zbudowane specjalnie dla budowy trałowców projektu 207. Fot. M.Dura

Trzecim i czwartym „dobrem” infrastruktury stoczniowej PGZ Stocznia Wojenna są zatapiany podnośnik mechaniczny oraz uzbrojony teren z trzynastoma stanowiskami roboczymi, który został nazwany „najważniejszym narzędziem stoczni”. Sam podnośnik mechaniczny pozwala na uniesienie z wody okrętów o długości do 104 m, szerokości do 21 m, zanurzeniu 4,7 m i wyporności do 2500 ton. To właśnie z jego pomocą odbyło się wodowanie korwety patrolowej ORP „Ślązak”. Wydobyte za pomocą podnośnika jednostki pływające są później przesuwane na specjalnych platformach po całej, wydzielonej i odpowiednio uzbrojonej płaszczyźnie produkcyjnej i cała ta operacja nie zajmuje więcej niż 3 godziny. Dodatkowo do jej zabezpieczenia potrzeba tak naprawdę tylko trzech stoczniowców.

image
Podnośnik mechaniczny, pozwalający na podnoszenie z wody i opuszczanie okrętów do długości 104 m. Fot. M.Dura

Cały teren jest na tyle duży, że pozwala na rozstawienie na powierzchni aż siedmiu dużych okrętów o długości 100 m i sześciu krótszych. Jest więc trzynaście stanowisk, które mogą być jednocześnie wykorzystywane w pracach stoczniowych. W czasie briefingu na płaszczyznach roboczych ponad wodą znajdowały się dwa statki handlowe, jednak barka płaskodenna, korweta zwalczania okrętów podwodnych ORP „Kaszub” oraz jeden z wycofanych ze służby okrętów podwodnych typu Kobben (przygotowywany do ekspozycji – najprawdopodobniej w centrum Gdyni).

image
Płaszczyzny remontowe stoczni PGZ Stocznia Wojenna dla jednostek wydobytych z wody za pomocą podnośnika mechanicznego. Fot. M.Dura

Należy dodatkowo pamiętać, że PGZ Stocznia Wojenna ma również dok pływający o wymiarach 150 m na 27 m o udźwigu 8000 ton. Będzie on relokowany ze swojego obecnego miejsca, ze względu na rozbudowę całego, gdyńskiego portu i konieczność powiększenia środkowej obrotnicy dla dużych jednostek kontenerowych. Dok pływający zostanie więc przesunięty na stronę zachodnią PGZ Stocznia Wojenna - na wprost Basenu VI, a cała operacja będzie prowadzona we współpracy z Zarządem Morskiego Portu Gdynia, który otrzymał na to środki z Unii Europejskiej.

Harmonogram realizacji programu „Miecznik”

Sesję prezentacji rozpoczęło wystąpienie online Cezarego Cierzana, dyrektora Programu MIECZNIK z ramienia lidera konsorcjum – PGZ S.A. Przedstawił on opublikowany już wcześniej harmonogram realizacji projektu oraz „bieżącą sytuację na projekcie”. Potwierdzono więc, że prace podzielono na trzy etapy, które na razie nie uległy zmianie.

W pierwszym etapie przygotowywane jest Przemysłowe Studium Wykonywalności (PSW), które na początku grudnia 2021 roku ma zostać przedstawione Zamawiającemu (Inspektoratowi Uzbrojenia). PSW zostanie wtedy ocenione i na tej bazie zostaną podjęte stosowne decyzje, co do dostawcy projektu platformy najbardziej spełniającej wymagania wojska oraz konfiguracji uzbrojenia.

„Przemysłowe Studium Wykonalności, które zostanie złożone Zamawiającemu 10 grudnia 2021 r., to nie tylko Projekty Koncepcyjne platform okrętów oraz wariantowa propozycja konfiguracji Zintegrowanego Systemu Walki, ale także Analizy Techniczno-Ekonomiczne (gdzie oszacowane zostaną m.in. koszty cyklu życia przyszłych MIECZNIKÓW), koncepcje transferu technologii i wiedzy oraz rozwoju infrastruktury, a także m.in. zarządzania programem, łańcuchem dostaw i jakością. To kompleksowa koncepcja realizacji tego bardzo złożonego przedsięwzięcia”.

Cezary Cierzan - dyrektor Programu MIECZNIK PGZ S.A. – Komunikat PGZ SW

Przemysłowe Studium Wykonalności, ma zawierać trzy Projekty Koncepcyjne platform okrętów, jedną, wariantową propozycję konfiguracji Zintegrowanego Systemu Walki, Analizy Techniczno-Ekonomiczne (gdzie oszacowane zostaną m.in. koszty cyklu życia przyszłych MIECZNIKÓW), koncepcje transferu technologii i wiedzy, oraz plany rozwoju infrastruktury, zarządzania programem, łańcuchem dostaw i jakością.

Wybór jednego z tych projektów przez Siły Zbrojne RP ma nastąpić w lutym 2022 roku tak by miesiąc później można już było zatwierdzić Założenia Taktyczno-Techniczne dla przyszłej fregaty „Miecznik”. By te zamierzenia były możliwe do zrealizowania powołano specjalny zespół zadaniowy, do którego zostali oddelegowani wszyscy członkowie konsorcjum.

Wyróżnia się w nim podzespół zarządzania, który jako jedyny ma wgląd w pracę sześciu podzespołów roboczych. Trzy z nich działają zupełnie oddzielnie, ponieważ analizowane są w nich propozycje trzech rywalizujących stoczni zagranicznych: Navantia, Babock i tkMS. Dyrektor Cierzan zaznaczył przy tym wyraźnie, że z sześcioma podzespołami zadaniowymi, w tym przede wszystkim z zespołami 1,2,3 „współpracują również zagraniczni partnerzy, których zakontraktowaliśmy celem dostarczenia im stosownych danych i wspólnego opracowania stosownych dokumentów projektowych, jakie Zamawiający zażądał w ramach planu realizacji tego kontraktu”.

Wiedzę o pracach, jakie są realizowane w tych trzech zespołach (1,2,3) do czasu opracowania całej dokumentacji będą mieli jedynie: dyrektor programu i jego zastępca oraz tzw. Zespół Koordynacyjny z przedstawicielami wszystkich członków konsorcjum PGZ-Miecznik.

image
Skład zespołów roboczych działających w ramach konsorcjum „PGZ Miecznik”. Fot. M.Dura

Ze względu na, jak to zaznaczył Dyrektor Cierzan, „pewne niedomowienia, co my de facto robimy i jaka jest nasza odpowiedzialność w tym etapie jako przemysł” zwrócono szczególną uwagę na to, czym są: Przemysłowe Studium Wykonalności i jego elementy składowe. PSW to „oprócz Projektów Koncepcyjnych platform oraz konfiguracji Zintegrowanego Systemu Walki w pewnych wariantach uzbrojenia zawiera również trzy bardzo istotne elementy: czyli Analizy Techniczno-Ekonomiczne, które mają określić dokładne koszty pozyskania budowy tych okrętów oraz stosowne harmonogramy”.

Drugim ważnym obszarem, który zostanie poddany analizie i będzie przedstawiony Zamawiającemu są: „niezbędne zakresy, jak również koszty i harmonogramy transferu technologii i wiedzy, przygotowania infrastruktury i zrobienia odpowiednich narzędzi i systemów oraz również zasobów ludzkich niezbędnych do zrealizowania tego w kraju”. Trzecim elementem ma być wyjaśnienie, w jaki sposób będą się odbywały: zarządzanie tym programem, budowanie łańcucha dostaw, zarządzanie jakością, zabezpieczanie praw własności intelektualnych, próby, odbiory i Badania Kwalifikacyjne.

Marynarka Wojenna a wybór docelowej fregaty

Z prezentacji Dyrektora Cierzana wynika, że cały obecnie realizowany proces odbywa się praktycznie bez udziału Inspektoratu Uzbrojenia (Zamawiającego) i bez Inspektoratu Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Wojsko nie ma swojego przedstawiciela nawet w Zespole Koordynującym, który nadzoruje pracę sześciu podzespołów roboczych.

Dopiero w grudniu 2021 roku Zamawiający ma otrzymać w ramach Projektu Koncepcyjnego do wyboru:

  • trzy propozycje platform opracowanych na podstawie projektów przekazanych przez stocznie zagraniczne (Navantia, Babcock, tkMS) oraz
  • tylko jedną propozycję okrętowego systemu walki (OSW) z wariantowym wyposażeniem.

O ile więc w przypadku platformy Marynarka Wojenna będzie mogła wybierać pomiędzy trzema stoczniami (tkMS, Navantia i Babcock) to w przypadki takiego wyboru głównego dostawcy dokona najprawdopodobniej przemysł, a nie wojsko. Taki wstępny wybór już się zresztą raz dokonał, gdy we wrześniu 2021 roku Konsorcjum PGZ-MIECZNIK dokonało wstępnej selekcji czterech potencjalnych dostawców systemu zarządzani walką na przyszłe fregaty. Wybrano rozwiązania firm: Saab, Thales, Leonardo i Navantia.

Teraz ma zostać wybrany jeden „projekt zintegrowanego systemu walki skonfigurowany w różnych wariantach”. Jak wyjaśniono na jednym ze slajdów „Projekt Koncepcyjny Zintegrowanego Systemu Walki będzie zawierał cztery alternatywne konfiguracje Zintegrowanego Systemy Walki wraz z wariantami dla poszczególnych systemów walki zbudowane wokół wskazanych powyżej systemów zarządzania walką [od czterech wybranych we wrześniu firm]”. Dyrektor Cierzan zaznaczył przy tym, że „punktem wyjścia do naszych rozważań są oczywiście systemy zarządzania walką, … ale prowadzimy również dialog z przynajmniej kilkunastoma równolegle dostawcami różnych systemów uzbrojenia, aby umożliwić Zamawiającemu dobór odpowiednich systemów walki zgodnie z jego oczekiwaniami w różnych wariatach”. Ma to również ułatwić konsorcjum projektowanie całego systemu i dostosowanie się do posiadanego budżetu.

image
Okręt podwody typu Kobben przygotowywany przez PGZ Stocznia Wojenna do ekspozycji. Fot. M.Dura

Wyjaśniono przy tym, dlaczego system walki „został oderwany od platformy”. „Dlatego, żeby można było lepiej ta platformę skonfigurować”. Okazało się, że Wojsko Polskie ma takie oczekiwania, że żaden z okrętów, który był dotychczas zaproponowany nie spełnił wymogów Marynarki Wojennej w zakresie zintegrowanego systemu walki. „Dlatego podjęliśmy decyzje, aby te dwie rzeczy rozłączyć”. Rozdzielając platformę od OSW „dano również Zamawiającemu możliwość porównania kosztów i innych parametrów platformy”.

Dyrektor Cierzan zaznaczył przy tym i zapewniał, że „jesteśmy w ciągłym dialogu z naszymi partnerami, z którymi pracujemy nad tymi trzema koncepcjami platform, dostarczamy im wszelkie dane oraz oni dostarczają nam wszelkie dane, abyśmy mogli zapewnić, że ta nasza koncepcja, konfiguracja w różnych wariantach systemu walki na pewno będzie kompatybilna z platformą”. Nie chciał jednak ujawnić: „z kim dokładnie rozmawiamy, o jakim uzbrojeniu, ponieważ na ten moment prowadzimy bardzo często trudne i złożone negocjacje i obowiązują nas tajemnice handlowe. Wydaje mi się, że informacja co do konkretnych wyborów, wariantów a później końcowych konfiguracji uzbrojenia będzie znana pod koniec pierwszego kwartału 2022 roku… i wtedy będziemy w stanie powiedzieć, jak ta konfiguracja będzie wyglądała”.

Dyrektor Cierzan na pytanie dziennikarza Defence24.pl, czy negocjacje z dostawcami systemów uzbrojenia są prowadzone w ramach jakiegoś przetargu i kto oraz na jakiej podstawie wybrał podmioty, z którymi prowadzone są te negocjacje wyjaśnił: - Podmioty zostały wybrane w ramach rozmów, jakie przeprowadziliśmy z potencjalnymi dostawcami z naszej „analizy rynku”. Rozmawiamy w każdym systemie przynajmniej z trzema, aby zachować konkurencyjność, która jest dla nas istotna.

Dodał, że podmioty, które były w stanie spełnić te podstawowe wymagania w większości zostały zakwalifikowane.

Zaznaczono przy tym, że „na tym etapie nie dokonujemy żadnych wyborów”. Z drugiej jednak strony przyznano, że „musieliśmy zawęzić z pewnych względów, niektórzy nie byli w stanie nam dostarczyć pewnych danych na etapie wstępnych zapytań, niektórzy ostatecznie stwierdzili, że nie są w stanie spełnić wymogów, dodatkowo mamy też pewne ograniczenia kontraktowe i przez to sito udało nam się zawęzić do kilku dostawców z każdego podsystemu”. „Wyboru, na bazie zgromadzonych danych jaki i analizy dokonywać będzie zamawiający”.

Wynika z tego, że to tzw. „sito”, wstępna selekcja, była jednak dokonywana przez PGZ (a nie przez wojsko): „na bazie zapisów umownych, m.in. WZTT, ale również innych czynników biznesowych. Nie zawsze udawało nam się ustanowić odpowiednią komunikację, przekazywanie danych w odpowiednim czasie, żeby można było podołać temu zamówieniu w tym etapie, w tak krótkim czasie”.

Przygotowania stoczni do budowy polskich fregat

W dalszej części briefingu prasowego zaprezentowano sposób przygotowywania się konsorcjum PGZ-MIECZNIK do budowy fregat. Przede wszystkim, prezes PGZ Stoczni Wojennej Paweł Lulewicz zaprezentował zespół ludzki, który będzie zaangażowany w realizację programu. Wskazał również „główne obszary, w których podejmowane są obecnie działania optymalizacyjne – między innymi w zakresie rozwoju infrastruktury, technologii oraz kadr”.

„Program Miecznik to niezwykle ambitny projekt, który wymaga współpracy na wielu poziomach. Fundamentem jego realizacji jest posiadanie odpowiedniej infrastruktury, technologii oraz przede wszystkim profesjonalnej kadry. Wierzę, że doświadczenie zespołu zebranego w PGZ Stoczni Wojennej jest gwarantem sukcesu realizacji tego kluczowego programu dla polskich sił morskich RP”.

Paweł Lulewicz - prezes zarządu PGZ Stoczni Wojennej Sp. z o.o.

Plany rozbudowy infrastruktury PGZ SW nie są związane jedynie z programem „Miecznik”. Planowane są więc aż trzy duże projekty inwestycyjne finansowane z trzech różnych źródeł. Pierwszy z nich dotyczy wspomnianej wcześniej relokacji doku pływającego. Drugie przedsięwzięcie, które rozpocznie się w okresie luty-marzec 2022 roku, będzie dotyczyło przeniesienia aktywów stoczni z rejonów wschodnich na część zachodnią.

image
Fot. PGZ Stocznia Wojenna

Trzecia część, według stoczniowców „najważniejsza jeżeli chodzi o program Miecznik” będzie dotyczyła:

  • Modernizacji już istniejącej hali wstępnej prefabrykacji sekcji płaskich;
  • Wymiany suwnic w jednej z dwóch hal zbudowanych dla trałowców;
  • Budowy długiej, nowej hali o szerokości 35 m i długości 220 m (szerokość wewnętrzna 27 m), która pozwoli na wyprowadzanie na zewnątrz na suwnicy gotowych już kadłubów tak, by można było prowadzić produkcję seryjną kilku jednostek jednocześnie;
  • Budowy nowej hali wyposażeniowej;
  • Budowy czterech specjalistycznych hal przeznaczonych do prac konserwatorskich: trzech komór malarskich i jednej komory do śrutowania.
image
Fot. PGZ Stocznia Wojenna

Prace inwestycyjne mają się zakończyć do końca 2023 roku. W międzyczasie trwać będzie proces „cyfryzacji” PGZ Stocznia Wojenna. Jest to związane m.in. z zakupem oprogramowania 3D FORAN (firmy SENER) dla rozwijania procesów technologicznych:

  • projektowania okrętu (w tym elementów kadłuba, wyposażenia i okablowania),
  • planowania kolejności montaży (sekcji, bloków, wyposażenia), tak by dane były automatycznie przesyłane do maszyn produkcyjnych.

Przy takim projektowaniu tworzy się tak naprawdę „cyfrową fregatę”, w której wcześniej sprawdzi się sposób rozmieszczenia poszczególnych urządzeń, instalacji i ciągów tak by nie było problemów podczas faktycznej produkcji okrętów. Pomoże to także w przyszłości, ponieważ będzie można przygotować okręt pod przyszłe modernizacje i ewentualną wymianę wyposażenia.

Warto jednak zaznaczyć, że projekt fregat „Miecznik” (w tym projekt techniczny) nie będzie powstawał w Polsce, ale w biurze konstrukcyjnym jednego z trzech partnerów zagranicznych, którzy będą zobowiązani do dostarczenia pełnej dokumentacji. „Jest to przedmiotem umowy z partnerami zagranicznymi” - podkreślono.

Remontowa Shipbuilding jako pełnoprawny partner konsorcjum PGZ-MIECZNIK

Ważne wystąpienie w czasie briefingu prasowego miał Marcin Ryngwelski, prezes zarządu Remontowa Shipbuiling S.A. Potwierdził on bowiem, że ta renomowana stocznia będzie aktywnie uczestniczyła w budowie fregat dla Marynarki Wojennej. Wykorzystane więc zostaną doświadczenie zebrane przy realizacji wcześniejszych projektów dla polskich sił morskich w ramach programów „Kormoran” i „Holownik”.

„Udział w realizacji programu Miecznik jest dla nas zarówno zaszczytem jak i zobowiązaniem. Od wielu lat z sukcesem realizujemy programy modernizacji Marynarki Wojennej RP, dlatego jesteśmy dobrze przygotowani do podjęcia się nowych zadań. Cieszymy się, iż nasze doświadczenie w budowie nowoczesnych okrętów zostało docenione przez Zamawiającego i będzie wykorzystane przy tworzeniu trzech nowoczesnych fregat dla Marynarki Wojennej RP”.

Marcin Ryngwelski - prezes zarządu Remontowa Shipbuilding S.A.

Prezes Ryngwelski nie mógł jednak udzielić informacji, jaki będzie podział obowiązków w ramach programu. „Są (...) wstępne założenia, co mielibyśmy my robić, co koledzy ze Stoczni Wojennej. Oczywiście tym dyktuje PGZ. Jesteśmy otwarci… Na pewno się dogadamy, o to jestem spokojny… Najpierw Inspektorat Uzbrojenia niech wybierze partnera, a później wrócimy do rozmów, kto, co gdzie”.

W specjalnej informacji prasowej PGZ Stocznia Wojenna przypomniała dodatkowo, że: „Program Miecznik obejmuje opracowanie, zbudowanie oraz dostarczenie w latach 2021-2034 trzech okrętów nawodnych klasy fregata wraz ze Zintegrowanym Systemem Walki (ZSW). Realizacja projektu w Polsce pozwoli na wytworzenie około 2000 miejsc pracy w stoczniach, przedsiębiorstwach zbrojeniowych oraz innych sektorach przemysłu bezpośrednio zaangażowanych w projekt. Pozyskane kompetencje pozwolą rozwinąć nowe możliwości i pomogą w pracach przy innych projektach na rzecz Marynarki Wojennej RP”.

Reklama
Reklama

Komentarze