Siły zbrojne

MON: Następca amfibii PTS powiązany z Borsukiem

Fot. st. chor. szt. mar. Arkadiusz Dwulatek/Combat Camera DORSZ
Fot. st. chor. szt. mar. Arkadiusz Dwulatek/Combat Camera DORSZ

Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie ujawniło szereg informacji nad temat obecnie eksploatowanych w Siłach Zbrojnych RP gąsienicowych transporterów pływających PTS-M oraz planów dotyczących pozyskania ich docelowego następcy.

W odpowiedzi na interpelację poselską nr 24711 "w sprawie pływającego transportera samobieżnego PTS" Pawła Bejdy (PSL) sekretarz stanu MON Wojciech Skurkiewicz przekazał kilka cennych i interesujących informacji z punktu widzenia Wojska Polskiego i realizowanego Planu Modernizacji Technicznej (PMT). Amfibie PTS-M od kilkudziesięciu lat stanowią podstawowe wyposażenie polskich saperów w zakresie samobieżnych środków przeprawowych i nadal są aktywnie wykorzystywane do wielu zadań.

Według upublicznionych informacji SZ RP wykorzystują obecnie łącznie 282 egzemplarze amfibii PTS-M, a dodatkowo 21 z nich zostało zmodernizowanych do wersji przeznaczonej do prowadzenia działań ratowniczych. Kolejnych 27 egzemplarzy, które jest sprzętem ponadetatowym, pełni rolę dawcy części zamiennych (fundusz naprawczy) dla pozostałych wozów znajdujących się w czynnej służbie w celu utrzymania ich pełnej sprawności technicznej. W przypadku Wojsk Lądowych wszystkie te pojazdy służbę w kompaniach, batalionach i pułkach saperów, inżynieryjnych oraz drogowo-mostowych wchodzących w skład Wojsk Inżynieryjnych. Ponadto dwa kolejne bataliony saperów znajdują się w składzie Marynarki Wojennej.

Co warte podkreślenia produkcja amfibii PTS-M rozpoczęła się w 1965 roku, co oznacza, że konstrukcja ta kilka lat temu skończyła pół wieku, a najstarsze obecnie używane egzemplarze mogą mieć za sobą 30-40 lat ciągłej służby liniowej. W związku z tym sprzęt ten jest obecnie mocno przestarzały i wyeksploatowany, przez co wymaga wycofania i całkowitego zastąpienia przez nowoczesny odpowiednik.

Nota bene, PTS-y planowano pierwotnie wycofać do 1997 roku, jednak "na przeszkodzie" temu stanęła powódź, w trakcie której wielokrotnie użyto ich do działań ratowniczych. Dziś transportery te wykorzystywane są zarówno do zadań reagowania kryzysowego jak i wsparcia przerzutu wojsk (nie tylko żołnierzy, ale także pojazdów, w tym takich jak WR-40 Langusta czy HMMWV, również należących do US Army). Według najnowszych informacji z MON docelowy następca PTSa został przewidziany do pozyskania w ramach wymagań operacyjnych (edycja 2016 rok).

Nowa amfibia dla Wojska Polskiego ma zostać zakupiona w ramach programu o kryptonimie JODŁA-GTI - "Zwiększenie zdolności wojsk inżynieryjnych do realizacji specjalistycznych zadań — Gąsienicowy Transporter Inżynieryjny". W ramach wymagań operacyjnych planuje się pozyskać 212 egzemplarzy wozu tego typu, czyli o 70 egzemplarzy mniej niż obecnie posiadanych PTS-M.

Co ciekawe, realizacja tego zadania ma być uzależniona od dalszego rozwoju nowego pływającego bojowego wozu piechoty Borsuk opartego na uniwersalnej modułowej platformie gąsienicowej UMPG. - Potrzebę wymiany tego sprzętu zdefiniowano w „Wymaganiach operacyjnych edycji 2016”, kr. JODŁA-GTI - „Zwiększenie zdolności wojsk inżynieryjnych do realizacji specjalistycznych zadań – Gąsienicowy Transporter Inżynieryjny”. W ramach tych wymagań operacyjnych zdefiniowano potrzebę pozyskania 212 egz. pływających transporterów inżynieryjnych (PTI). Realizacja tego zadania jest uzależniona od realizacji wymagań operacyjnych kr. BORSUK – „Pozyskanie Bojowych Wozów Piechoty w oparciu o UMPG (uniwersalna modułowa platforma gąsienicowa)” - podkreślił sekretarz stanu w MON Wojciech Skurkiewicz.

W odpowiedzi na interpelację nie sprecyzowano wprost, czy i w jakim stopniu nowy gąsienicowy transporter inżynieryjny Jodła-GTI będzie bazował na podwoziu Borsuka. Nie jest jednak wykluczone, że pewne technologie z tego programu zostaną wykorzystane w budowie nowego transportera. Nie są znane też wymagania techniczno-taktyczne na nową amfibię dla Wojska Polskiego ani ramy czasowe w których przewidziany jest ich zakup. Niewątpliwie jednak sprzęt ten jest pilnie potrzebny polskim saperom, którzy oprócz realizacji szerokiego spektrum zadań przewidzianych w ramach SZ RP, realizują także dodatkowe na rzecz państwa w przypadku katastrof lub klęsk żywiołowych.

image
Reklama

Komentarze (12)

  1. ito

    Sama wanna wielkich zmian nie wymaga (no może materiałowe- ale tez nie bardzo, bo jednak stalowa blacha na złe traktowanie jest bardzo odporna), zastosowanie elementów zawieszenia czy napędu z aktualnie produkowanego BWP ma sens- chyba, że okaże się, że konkurują o moce produkcyjne i w związku z powyższym program (albo oba) złapią opóźnienie. Natomiast zastępowanie w stosunku niższym niż 1:1 to jakieś nieporozumienie- nadmiernej ilości PTSów nie odnotowano.

    1. Davien

      Biorac pod uwage że PTS-ów mamy 282 to cos nie tak chyba z ta liczba u ciebie.

  2. AMF

    "PTS-y planowano pierwotnie wycofać do 1997 roku, jednak "na przeszkodzie" temu stanęła powódź, w trakcie której wielokrotnie użyto ich do działań ratowniczych." To tak w kwestii czy WP potrzebuje sprzętu pływającego, dywagować można jedynie ile a nie czy.

  3. dimitris

    Nie wiadomo... nie są znane... wymagania techniczne... ramy czasowe też nie są znane... nie jest wykluczone... - Czyli nic nie jest znane. Ale premie za dobrą pracę będą. Ciekawie budujemy ten "fundament pod 250-tysięczne Wojsko Polskie".

    1. gnago

      trzy dekady poświęcone na burzenie i a następne dwie na odzyskanie. Za stalina niejeden rów byłby wypełniony takimi działaczami

  4. Sympatyk WInż.

    Nic dziwnego w tym, że brak jest wymagań taktyczno-technicznych skoro trudno wypracować dokument inicjujący jakim są wymagania operacyjne. Uważam, że środek typu PTS to przeżytek w odniesieniu do wojsk operacyjnych. Natomiast nowy PTS jest wręcz niezastąpiony w działaniach ratowniczych i pod takim kątem należy opracować projekt koncepcyjny i go zrealizować nie komplikując tematu poprzez zastosowanie przepisów o trybie pozyskiwania sprzętu wojskowego. Umiejscowienie nowego PTS w strukturach wojsk inżynieryjnych ma ograniczony sens. Nie należy jednak wykluczać takiego rozwiązania. Może to być sprzęt dodatkowy, obsługiwany np. przez personel pododdziałów pontonowych.

  5. Box123

    Trzeba uruchomić dodatkową linie produkcyjna borsuka tak żeby produkować przynajmniej 100 sztuk rocznie np w bumarze, po włączeniu go do hsw, bo jeśli hsw jeszcze zacznie produkować amfiblie to tych borsukow nie dostarczy przez 20 lat

  6. abra kadabra

    "PTS-y planowano pierwotnie wycofać do 1997 roku..." I tak wyglądała nasza armia. Też była likwidowana. Nic dziwnego, że mamy wciąż przestarzały, mało nowoczesny sprzęt we wszystkich jednostkach.

  7. Logistyk

    A zatem... Huta Stalowa Wola nie będzie narzekała na brak zamówień. Dobra wiadomość, bardzo dobra!

  8. men

    GSP 55 - gąsienicowy prom samobieżny,, PTS, 2S1 Gożdzik, OSA, BWP, BRDM 2, SKOT 2AP, tworzyły swego czasu SYSTEM WB pływających, miało to sens, bowiem zapewniało wysoką mobilność pododdziałom "szturmowym",/BRDM2/SKOT 2AP/ BWP przeprawiały się samodzielnie, T55 na GSP55, wsparcie ogniowe samodzielnie na 2S1 (aczkolwiek trzeba było je odciążyć z JO, saperzy/logistyka na PTS. PTS-M (obecnie) to nie prom kosmiczny, szczelna wanna o odpowiedniej wyporności silnik i układ jezdny -pochodna od T34, jedyne "novum" to przekładnia gąsienice/śruby. Wszystko mamy, podwozie nawet hydro z HSW, silnik typoszeregu MAN, przekładnię/pędniki wodne, pompy z Borsuka i wannę np z aluminium (są w RP firmy wyspecjalizowane w tym materiale) i tyle,. Zresztą problem sprzętu dla WInż jest znacznie szerszy. Praktycznie może być to nasza specjalność, reaktywować Pinię , rozwinąć MID na podwoziu np Kraba, dokończyć wreszcie Krotona, mosty w drodze i będzie dobrze, potrzeba jednak wizji i cojones.................... no właśnie, bo kasa mikra w stosunku do innych programów

    1. Pucin :)

      Też tak sądzę, nie wiem dlaczego zaprzestano pełnej modernizacji ok. 360 szt 2S1 Goździk (176 szt ma Topaz), które są o niebo lepsze od Raka na poziom batalionu - HSW ma pełną dokumentację bo produkowała na licencji - to jest Polska właśnie. A promuje się mięso armatnie w ilości 250 tys żołnierzy.

    2. kibic

      Wszystko mamy? Gdzie mamy hutę, która może wykonać blachy, płyty lub odkuwki? W dodatku przy obecnej "trosce o klimat" Unia nie da man szans na zbudowanie nowej lub odkupienie którejś od Hindusów i uruchomienie produkcji. Problemy sa fundamentalne. Nawet blachę musimy sprowadzać. Nie mamy dobrych warunków do poważnej produkcji wojskowej i coś z tym trzeba zrobić. To bardzo poważne sprawy.

    3. Logistyk

      A Huta Stali Jakościowych SA w Stalowej Woli?

  9. Pucin :)

    Brawo, brawo - oby szybciej jest to bardziej potrzebne niż BWP Borsuk i dodam na podwoziu BWP Borsuk (0,5 m szersza i dwie pary kół dłuższa) powinien być opracowany odpowiednik amerykańskiej amfibii AAV-7 (zakup w ilości 400 szt).

  10. WojAk

    Czeska KAPA w sam raz

  11. Polak

    Czesi robią nowego PTS . Jak te tyle lat wytrzymały to tamte podobnie

  12. Tadziu

    Lublin to jedyna jednostka mw dla amfibii Wz66 ale plywa