Dragoni forsują San [FOTO]

17 czerwca 2020, 07:12
2020-06-15-AP-przeprawa-085
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ

Żołnierze pododdziałów 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa odbyli na południu Polski w Radomyślu nad Sanem ćwiczenia w zakresie pokonywania szerokiej przeszkody wodnej. Kompleksowe szkolenie z udziałem pododdziałów zmechanizowanych, inżynieryjnych i lotnictwa wojsk lądowych odbyły się na rzece San.

Jak poinformował rzecznik prasowy 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej mjr Artur Pinkowski 15 czerwca br., żołnierze 10 BKPanc. w ramach ogólnopolskich ćwiczeń ANAKONDA-20 i brygadowego pk. Karakal-20 stanęli na brzegu Sanu i przystąpili do jego forsowania.

Świętoszowskich dragonów, którzy dotąd mieli głównie okazję przeprawiać się przez Odrę, wspierali inżynieryjnie saperzy z 1 Brzeskiego pułku saperów. Dotychczas żołnierze batalionu zmechanizowanego 10 BKPanc. odbywali coroczne szkolenia w ośrodku ćwiczeń OC Biała Góra znajdujący się na brzegach Odry, tuż obok Krosna Odrzańskiego, gdzie prowadzone było praktyczne sprawdzenie i doskonalenie umiejętności pokonywania szerokiej przeszkody wodnej.

Tym razem, niezwykle trudnym i wymagającym zadaniem okazało się pokonanie szerokiej, naturalnej przeszkody wodnej – rzeki San, która w tych dniach wyjątkowo przybrała, a jej nurt był bardzo wartki. Pokonanie tej przeszkody odbywało się na górnych parametrach możliwości technicznych sprzętu.

image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ

Nie możemy zapominać, że przeprawy przez przeszkody wodne są integralną częścią przemieszczania wojsk. Podczas takiego szkolenia bardzo ważna jest właściwa koordynacja zadań do przygotowania, zorganizowania i przeprowadzenia pokonywania przeszkody wodnej. Prócz tego, wyjątkowo ważny jest czynnik psychologiczny. Mam na myśli, zarówno zaufanie do własnych umiejętności, jak i sprzętu oraz do organizacji przedsięwzięcia

- dowódca 5 Kresowego batalionu saperów ppłk Sławomir Osmelak

Radomyśl nad Sanem leży nad rzeką San obok poligonu wojskowego w Lipie, który od 15 października ubiegłego roku znów przejęło wojsko polskie, i w którym po ponad 25 latach odtwarzana jest infrastruktura, pozwalająca na ćwiczenie, jak i testowanie różnych typów uzbrojenia, w tym artyleryjskiego.

image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ 
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ

W ramach otrzymanego zadania przemieszczamy się z miejscowości Lipa do miejscowości Radomyśl z pokonaniem przeszkody wodnej z marszu. Pokonanie Sanu to trudne zadanie ze względu na fakt, iż prędkość nurtu wody jest na górnej granicy możliwości technicznych sprzętu, który używamy. Do tego dochodzą bardzo wymagające wejścia i zejścia z brzegu i na brzeg oraz wysoki poziom wody 3-4 metry. Jednak wierzę w umiejętności moich żołnierzy. Do zobaczenia na drugim brzegu.

- dowódca batalionu zmechanizowanego 10 BKPanc. ppłk Marek Fiałka

Jako pierwsze na wodę ruszyły bojowe wozy piechoty BWP-1, a następnie na amfibiach PTS-M na drugi brzeg przeprawili się żołnierze i pozostały sprzęt batalionu zmechanizowanego. W miejscu przeprawy rzeka San miała około 100 metrów szerokości, a jej głębokość, z uwagi na wysoki stan wody, w tym roku sięgała do 3,5 metra. Istotny było również ukształtowanie brzegów rzeki oraz bardzo wartki nurt, które sprawiły żołnierzom wiele problemów, choć to wszystko nie uniemożliwiało jej pokonania. Forsujących żołnierzy obserwowali uczestnicy ćwiczenie instruktażowo-metodycznego, wszyscy dowódcy pododdziałów Czarnej Dywizji.

image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ 
image
Fot. st.szer. Michał Wilk/17WBZ

Pokonanie rzeki San to bardzo trudne wyzwanie. Potężna kopalnia doświadczeń szkoleniowych. Można zaobserwować wielkie zaangażowanie żołnierzy. Jednak rzeka uczy pokory. Jest to zupełnie inny akwen niż ten, na którym szkolili się dotychczas moi żołnierze

- dowódca 11. LDKPanc. gen. bryg. dr Dariusz Parylak
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
saper
czwartek, 25 czerwca 2020, 21:24

ehh poczciwe PTS robią robote ale przydałoby sie coś większego i mocniejszego pts m powinny stac i czekac na kleski zywiołowe np powódź a do walki nowe transportery np ruscy maja juz pts 4 a my dalej 1 na które juz nie mieszczą sie nowe cięzarówki

ito
sobota, 20 czerwca 2020, 15:30

Fajne, przydatne ćwiczenie, przeprowadzone z sensem... i tylko gorzej mi się robi, kiedy sobie przypomnę ja za MOICH wojskowych czasów otwarcie już mówiono, że sprzęt coraz bardziej dojrzewa do wymiany bo stary. Jeszcze PTS-y OK, to wspaniały sprzęt, który nie służy do walki, a naprawdę coś lepszego trudno wymyślić, ale przecież część z tych BWP- ów musi być starsza niż ojcowie żołnierzy, którzy na nich ćwiczą!

Pankracy
czwartek, 18 czerwca 2020, 10:16

Super pomysł transportować BWP ze swietoszowa nad san? Bo tak jest stary poligon Inspektorat WSPARCIA Bravo chłopaki Hahahaha

Raf
czwartek, 18 czerwca 2020, 10:00

jestem wzruszony widząc ten sam sprzęt w akcji co w latach mojej służby, w 2000 roku :)

Mc3
środa, 17 czerwca 2020, 18:33

Prrzydalyby sie nowe TPSy

laik, zupełny laik
środa, 17 czerwca 2020, 17:59

Wniosek powinien być taki, że obecnie saperzy powinni przejechać się wzdłuż wschodniego brzegu rzek popatrzeć, gdzie są dogodne brody, zejścia do wody itp. Następnie zastanowić się, gdzie można umieścić i jakie miny lub inne przeszkody ( może pod powierzchnią wody ) i gdzie można ustawić zdalne zestawy obserwacyjne ( takie jak ma straż graniczna ), snajperów, ppk. A potem zrobić manewry pt. zaminowanie podejśc do wody na czas, z ewakuacją lądem i wodą, a w kolejnej odsłonie połączone z analogicznymi zawodami specjalsów mających zająć te miejsca.

Yaro
czwartek, 18 czerwca 2020, 00:58

Brody - ale dowaliłeś :-D Jak się domyślam ostatnio czytałeś jakąś powieść Sienkiewicza :-D Człowieku po to jest sprzęt pływający i mosty pontonowe. Po to są również wojska inżynieryjne żeby podejście do wody przygotować. A jak ten Twój zestaw obserwacyjny coś zaobserwuje to znaczy, że już jest po ptakach...

Laik, zupełny laik
czwartek, 18 czerwca 2020, 09:33

Jak kamerka coś zaobserwuje, to zdalnie uruchamia się miny kierunkowe i jest spokój. Chodzi o to, by wykorzystując dobrą pogodę przejść się w okolicach tych miejsc i zastanowić się, gdzie co w razie potrzeby porozstawiać, które rejony zlecić miejscowemu nadleśnictwu do zalesienia, które prace melioracyjne wstrzymać, gdzie zabagnić teren, przygotować stanowiska dla snajperów, wykopać dół lub wznieść przeszkodę terenową.

Gal
środa, 17 czerwca 2020, 17:00

Po wprowadzeniu Borsuka śmiało można przekazać BWP do MW jako nowe łodzie podwodne.

Desantowiec
środa, 17 czerwca 2020, 11:18

BWP PŁYWA ODKRYCIE STULECIA Ale nie spełnia,warunków pola walki To jest SITO I BALIA Hahahaha UZBROJENIA CUD

Co tam w Netanya kolego ?
czwartek, 18 czerwca 2020, 08:21

..'"saffodocu farschafsky" .. o jakich warunkach pola walki mówisz.. o jakich.. sam nie wiecsz co napisałes w pierwszej częśći zdania a co w drugiej.. przestaw je miejscami..

12345
środa, 17 czerwca 2020, 11:13

Super sprawa.

nshsn.q,a
środa, 17 czerwca 2020, 11:11

To tylko głupi San w dolnym biegu. Tymczasem ten i ów ciągle pyta czemu chcemy, żeby BWP pływał.

sża
środa, 17 czerwca 2020, 11:44

Ma służyć do połowu ryb tak przy okazji?

martin
środa, 17 czerwca 2020, 11:07

dobry stary sowiecki sprzet. minel 50 lat a to cigle dziala. Brawo !

Rezerwa 61
środa, 17 czerwca 2020, 11:36

KOLEGA ma racje byłem na tym poligonie w latach 80 Sprzętu bojowego 300 sztuk Samoloty latały, helikoptery zrzucaly drsant Zasloba dymna,pulk saperiw i wstęga TO BYLY ĆWICZENIA no ale sprzet taki sam

Gort
środa, 17 czerwca 2020, 10:55

Tak powinno się szkolić. Koniec że standarowymi scenariuszami. Oficerowie i żołnierze powinni być zaskakiwani. Najlepiej zapowiedzieć szkolenia na jednym poligonie a potem rozkazem rzucić całą jednostkę na inny. Pora skończyć z fikcją schematem obrona przejście do kontrataku. Jednostki muszą się sprawnie przemieszczać i z marszu ( po stratach w drodze - lotnictwo, artyleria, zasadzki) wchodzić do walki.

Grzesiek
czwartek, 18 czerwca 2020, 06:28

Ależ to był standardowy scenariusz tyle, że na nowym poligonie. Panowie oficerowie mieli czas by pr

wolf
środa, 17 czerwca 2020, 10:44

Pytanie. Jaką masę max. można załadować na PTS-a przy przekraczaniu rzek?

QRF
środa, 17 czerwca 2020, 12:22

Około 10t.

sża
środa, 17 czerwca 2020, 10:18

Dwa wnioski: pierwszy taki, że stary postsowiecki sprzęt nieźle pływa, a drugi, że przed forsowaniem rzeki należy przygotować inżynieryjnie oba brzegi. I tu mam pytanie - jak to będzie wyglądało w razie "W"? Szczególnie mi chodzi o ten brzeg po drugiej stronie rzeki. Kto to ma zrobić i w jaki sposób, jak tam będzie już nieprzyjaciel?

plusik
środa, 17 czerwca 2020, 15:08

Saperzy

marian
środa, 17 czerwca 2020, 14:28

Zawsze można odpalić "ładunek wydłużony".

środa, 17 czerwca 2020, 14:24

To bardzo proste. Wypatrujesz z własnego brzegu dogodne miejsce po przeciwnej stronie. Ot i wsio...

Paweł P.
środa, 17 czerwca 2020, 09:53

WOW!

Tweets Defence24