Reklama

Koronawirus, broń biologiczna a wojsko [OPINIA]

15 marca 2020, 12:55
koronawirus_Obszar roboczy 1
Fot. Defence24

Pandemia (zgodnie ze stanowiskiem WHO) związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa na świecie zbiera już swoje obfite żniwo. Jej skutki można zaobserwować w życiu zwykłych ludzi, ale i funkcjonowaniu całych gospodarek oraz polityki licznych państw świata. Jednocześnie, choć mamy stan pokoju, coraz częściej to żołnierze również muszą walczyć z przeciwnikiem, wobec którego ich nowoczesna technika bojowa jest wielokrotnie po prostu bezskuteczna.

Koronawirus SARS-CoV-2 (odpowiedzialny za wywoływanie choroby COVID19) jest niewidzialny dla ludzkiego oka, nie czuć go, pojawia się szybko, nie wiadomo skąd, a efekt jego obecności jest dostrzegalny dopiero wraz z pojawieniem się objawów infekcji. Co najgorsze, jak na razie nie ma żadnego skutecznego środka do walki z nim. Pozostaje tylko ścisłe przestrzeganie wszelkich możliwych środków prewencyjnych.

Teorie wokół koronawirusa przypomniały o światowym problemie broni biologicznej?

Wraz z wybuchem epidemii COVID19 (jeszcze na etapie Chin) i przekształcenia jej w ogólnoświatową pandemię, raz po raz pojawiały się hipotezy, że możemy mieć do czynienia z czynnikiem należącym do współczesnej broni biologicznej. Trzeba przy tym zachować nad wyraz wysoką ostrożność w podchodzeniu do tego rodzaju koncepcji. Należy przy tym założyć, że obecnie odpowiedzenie sobie jednoznacznie na pytanie czy koronawirus SARS-CoV-2 to efekt chociażby świadomego lub nie, błędu powstałego w Wuhan National Biosafety Laboratory (gdzie m.in. bada się zróżnicowaną gamę patogenów) nie jest możliwe.

Jednakże, zdaniem najważniejszych wirusologów wypowiadających się w przestrzeni publicznej SARS-CoV-2 powstał naturalnie, na styku człowieka i zwierząt będących najpewniej pierwotnymi nosicielami, nie zaś w laboratorium. Co więcej, należy zauważyć głosy ekspertów od broni biologicznej, twierdzących, że są bardziej zjadliwe i lepiej dostosowane do celów militarnych patogeny. Przede wszystkim wirus SARS-CoV-2 ma końcowo niską śmiertelność, szczególnie w grupie ludzi młodych oraz w sile wieku. Tym samym, jego przystosowanie do celów wojskowych jest kontrowersyjne z racji specyfiki ataku na żołnierzy, którzy nie stanowią grupy ryzyka w przypadku choroby COVID19.

Czym jest broń biologiczna

W skład broni biologicznej wchodzą wirusy, bakterie, pierwotniaki, riketsje i grzyby (z substancjami przez nie wytwarzanymi), ale i zakażone gryzonie czy owady. Międzynarodowe uregulowania prawne (wielokrotnie uzupełniane) zakazują stosowania tego rodzaju broni, ale groźba jej zastosowania jest bardzo wysoka. 162 kraje podpisało konwencję o zakazie produkcji, magazynowania i jej zniszczenia, a 144 ją ratyfikowało (co nie znaczy, że do końca przestrzegają one ustalonych zasad). Szacuje się, że przynajmniej 20 krajów posiada taką broń, a do kilkunastu nadal ją rozwija. Jednoznaczne określenie czy dane państwo przestrzega konwencji czy nie jest o tyle trudne, że przechowywanie pewnych patogenów może być konieczne do utrzymywania zdolności produkcji szczepionek. Np. USA i Rosja przechowują w swoich laboratoriach, żywe szczepy ospy ludzkiej (ospa prawdziwa – uznana za eradykowaną w skali świata w 1980 r.).

image
Fot. Senior Airman Christian Clausen, DoD

Broń biologiczną najczęściej dość ogólnie charakteryzuje się jako tanią (pojawia się m.in. określenie „broń atomowa dla ubogich”), łatwo dostępną na etapie pozyskania patogenów (lecz należy podkreślić, że ich przekształcanie w broń nie jest już tak proste oraz szybkie) i przede wszystkim wysoce podatną na szybkie rozprzestrzenianie, szczególnie w przypadku dużych populacji ludzkich. Kluczową „zaletą” broni biologicznej jest przede wszystkim możliwość zakamuflowania samego faktu uderzenia.

Przykładowo rozpylenia aerozolów z patogenami można nie dostrzec, a skutki odczuwalne mogą być dopiero po pewnym okresie rozwoju czynnika chorobotwórczego w danej społeczności. Część autorów, porównując broń biologiczną do atomowej zauważa również, że jest to rodzaj broni masowego rażenia prosty do wytworzenia (nawet prymitywne laboratoria), transportu i przechowywania. Trzeba również odnotować fakt, że systemy opieki zdrowotnej – cywilne oraz wojskowe mogą w pierwszym etapie po ataku nie zdiagnozować odpowiednio źródła i tym samym narazić kolejne osoby na zakażenia, itp.

Obawy przed bioterroryzmem

Broń masowego rażenia, a w szczególności środki biologiczne stały się również wątkiem szeroko analizowanym w kontekście możliwości ich zastosowania przez organizacje terrorystyczne (tzw. mega terroryzm). W XX w. i na początku XXI w. można było odnotować zarówno próby pozyskania i rozwoju broni biologicznej przez terrorystów, jak i jej zastosowanie praktyczne –wąglik, pałeczki salmonelli. Należy przy tym zauważyć, że broń biologiczna wykorzystana przez terrorystów może być użyta do skażenia żywności, gleby czy też ujęć wody. Obiektami ataków mogą stać się miejsca masowo odwiedzane (np. centra handlowe, metro, dworce itp.), jak i użyteczności państwowej (biura, budynki administracji itp.). Bezpośrednio narażone mogą też być obiekty wojskowe, obozy szkoleniowe czy rejony ześrodkowania wojsk wykonujących określone zadania poza miejscem stałego ich bazowania.

Z przeprowadzonych symulacji wynika, że możliwe użycie broni biologicznej w zamachach terrorystycznych powoduje trudne do opanowania efekty. Przykładowo, rozpylenie w postaci aerozolu 50 kg siedmiu różnych patogenów nad półmilionowym miastem na wysokości 2 km z kierunku wiatru powoduje w wypadku brucelozy 500 ofiar śmiertelnych i 125 tys. chorych, tularemii ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych i również 125 tys. chorych, a wąglika 95 tys. ofiar śmiertelnych. Symulowany przez wirusologów atak z użyciem wirusa ospy prawdziwej, w ciągu dwóch miesięcy, powoduje śmierć 15 tys. ludzi a wciągu roku już 80 mln. Same koszty związane z powstałym zakażeniem 100 tys. ludzi laseczką wąglika to ponad 26 mld dolarów, tularemii – 5.5 mld dolarów, a brucelozy ok. 580 mln dolarów.

image
Fot. U.S. Navy photo, photographer’s Mate 1st Class William R. Goodwin

Dotychczas budzącym największe kontrowersje jest sprawa rozsyłania w Stanach Zjednoczonych przesyłek zawierających przetrwalniki laseczek węglika. W 2001 r. efektem było zakażenie 22 ludzi, a 5 zmarło. Jednakże, największe skutki zawarła w sobie akcja usuwania skażeń biologicznych z miejsc w których pojawił się wąglik (w wersji bojowej). W 1984 roku sekta Rajneeshee skaziła bakteriami Salmonella typhimurium pojemniki z sałatkami w restauracjach –wówczas w USA 752 osób zachorowało z których 45 hospitalizowano. Trzeba jednak pamiętać, że japońska sekta Najwyższa Prawda (odpowiedzialna za przeprowadzenie w 1995 roku zamachu w tokijskim metrze przy użyciu sarinu) przez długi okres prowadziła własne zaawansowane badania laboratoryjne nad zastosowaniem jadu kiełbasianego i laseczek węglika używanych np. w formie aerozolowej. Jej członkowie próbowali też zdobyć wirusa w Zairze, gdzie występowała wtedy epidemia gorączki krwotocznej Ebola. Jednak, ostatecznie terroryści odwołali się do zastosowania broni chemicznej.

Podejrzewa się, że również Al-Kaida może mieć dostęp do zarodników laseczki wąglika, laseczek jadu kiełbasianego czy wirusów ospy prawdziwej. WHO już na początku tego wieku ostrzegała o możliwości wystąpienia ataków terrorystycznych z użyciem broni biologicznej w tym wirusów gorączki krwotocznej Ebola, pałeczek dżumy, laseczek jadu kiełbasianego i wąglika czy ospy prawdziwej.

Wirusy jako niebezpieczna broń?

Dotychczas, jako najbardziej niebezpieczne przyjęto uważać wirusy gorączki krwotocznej, Ebola. Wskazując tego przedstawiciela filowirusów z spośród grupy 80 patogenów (43 ludzkich, 18 zwierzęcych i 19 roślinnych). Wirus gorączki krwotocznej pojawił się w 1976 roku w południowym Sudanie, a zaraz potem w Zairze wirus Ebola (Ebolavirus -EBOV). Z czasem z wyodrębnionymi podtypami. Ten ostatni został zakwalifikowywany do kategorii A, czyli patogenów o najwyższym priorytecie pod względem szybkości rozprzestrzeniania a także wysokiej śmiertelności wśród ludzi. Do tej kategorii zalicza się ponadto m.in. ospę, tularemię, dżumę i toksyny botulinowe. Rozprzestrzenianiu się wirusów sprzyja współcześnie masowe i szybkie przemieszczenie się ludzi i zwierząt.

Do kategorii B zalicza się patogeny tzw. drugiego rzędu, o umiarkowanej drodze rozsiewu oraz zachorowalności i umieralności. Tu mamy do czynienia z rycyną, enterotoksyną gronkowca, gorączką Q czy nosacizną i brucelozą. Trzecia kategoria C skupia patogeny nowo pojawiające się, mogące być przedmiotem manipulacji genetycznej, w celu masowego rozsiewania, jak żółta gorączka, wirus kleszczowego zapalenia mózgu, gruźlica wielolekowo odporna czy wirus Hanta.

Objawy choroby wywołanej przez wspomniany powyżej wirus Ebola występują, po okresie inkubacji wynoszącym od 2 do 21 dni, w postaci dreszczy, bóli mięśni, złego samopoczucia i gorączki. Następnie szybko pojawiają się bóle układu pokarmowego, naczyniowego, oddechowego, w klatce oraz neurologiczne. Często temu wszystkiemu towarzyszy wysypka oraz szybka utrata masy ciała. Zaburzenia metaboliczne i krzepnięcia krwi prowadzą do zgonu.

Według Państwowej Inspekcji Sanitarnej ryzyko wystąpienia wirusa Ebola w naszym kraju jest niewielkie, co nie oznacza, że niemożliwe. Dlatego przeciw różnym wirusom opracowano już wcześniej schematy postępowania dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, nocnej i świątecznej opieki lekarskiej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz izb przyjęć i szpitalnych oddziałów ratunkowych. Również Komisja Europejska przygotowała rekomendacje dla konkretnych krajów w Afryce Zachodniej związane z określeniem ich zapotrzebowania na pomoc i jej rozdysponowanie w postaci personelu medycznego, sprzętu laboratoryjnego czy mobilnych placówek medycznych. W 2014 roku w czasie epidemii Eboli USA i Chiny rozmieściły swoje siły zbrojne w części zagrożonych państw, by wesprzeć zwalczanie choroby.

image
Fot. U.S. Army photo, Elaine Wilson

Obecnie natomiast najgłośniej mówi się o koronawirusie SARS-CoV-2, który przenosi się drogą kropelkową, a narażenie na infekcję występuje też gdy dotykamy powierzchni, które wcześniej miały kontakt ze śliną osoby zakażonej, a następnie okolic ust, oczu lub nosa. Podstawowe objawy tej choroby to gorączka, męczący kaszel, duszności oraz problemy z oddychaniem. Co ważne to wobec dużej grupy ludzi to zakażenie przebiega w sposób dość łagodny a ciężkie powikłania występują u osób z chorobami przewlekłymi i starszych. Jednak dotychczasowe doświadczenia wykazały przypadki gdzie koronawirus spowodował ciężkie powikłania u osób które cieszą się dobrym zdrowiem. Jak na razie nie ma żadnej skutecznej szczepionki ani leku działającego bezpośrednio przeciwko możliwości wystąpienia choroby COVID-19.  Szacuje się, że może to się zmienić w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. W momencie, gdy ogłoszono pandemię koronawirusa, warto przyjrzeć się dotychczasowym doświadczeniom SZ RP ze zwalczaniem tego rodzaju zagrożeń.

Wojskowe możliwości działania w Polsce w warunkach zagrożenia biologicznego

Obecnie w Siłach Zbrojnych RP mamy Wojskowe Ośrodki Medycyny Prewencyjnej (WOMP) podlegające Departamentowi Wojskowej Służby Zdrowia. Jest ich pięć a zlokalizowane są w Krakowie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Gdyni i Modlinie. W każdym ok. 60 żołnierzy i pracowników wojska (lekarzy medycyny i weterynarii, farmaceutów, chemików, fizyków, biologów, diagnostów i laborantów). Ich zadaniem jest zapewnienie ochrony zdrowia głównie dla żołnierzy i pracowników wojska. WOMP włączone są do Krajowego Systemu Wykrywania Skażeń i Alarmowania w zakresie detekcji czynników biologicznych, a ich wydzielone zespoły pełniły/pełnią dyżury w strukturach Sił Odpowiedzi NATO.

Dodatkowo WOMP współpracują z Centrum Reagowania Epidemiologicznego SZ oraz Wojskowym Instytutem Higieny i Epidemiologii (tu strukturalnie znajduje się Ośrodek Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych oraz laboratorium o podwyższonym poziomie bezpieczeństwa BSL-3).

Z reguły w samych WOMP-ach funkcjonują tzw. zespoły zadaniowe. Jeden z nich zajmujące się planowaniem, organizacją, koordynacją i wykonywaniem nadzoru sanitarnego nad warunkami higienicznymi w wojsku. Inspektorzy sprawdzają miejsca pracy i służby żołnierzy, place szkoleniowe, pomieszczenia do nauczania czy nawet wypoczynku. Kontroli podlegają też wszystkie placówki wojskowej służby zdrowia korzystające z urządzeń emitujących promieniowanie, oceniany jest stan wykorzystywanej żywności i wody w jednostkach. Prowadzone są również działania przeciwepidemiologiczne oraz punkty szczepień.

Ważne miejsce zajmuje Zespół Reagowania Epidemiologicznego w skład którego wchodzą grupy - rozpoznania biologicznego, ewakuacji medycznej i  dezaktywacyjno-dekontaminacyjna.

Na stanie grupy/sekcji rozpoznania biologicznego są specjalne samochody oraz hermetyczne kombinezony z aparatami oddechowymi. Jej zadaniem jest wstępne rozpoznawanie czynników zagrożeń biologicznych, pobieranie próbek i transport materiału zakaźnego do laboratorium referencyjnego. To właśnie członkowie jednej z takich sekcji kilka lat temu m.in. sprawdzali listy w których znaleziono biały proszek mogący zawierać wąglika.

Z kolei sekcja ewakuacji medycznej ma za zadanie wykonać nadzór nad ewakuacją medyczną oraz prowadzić specjalistyczną ochronę osób porażonych czynnikami broni masowego rażenia. Ostatnia jest grupa dezaktywacyjno-dekontaminacyjna do zadań której należy dekontaminacja ludzi i sprzętu w zadanym obszarze działania.

Jak to wszystko w praktyce funkcjonuje można prześledzić na istniejącym już przypadku z przeszłości gdy epidemia dotknęła już kilkukrotnie szeregi wojska polskiego. M.in. w 2006 roku w 61 Brygadzie Rakietowej Obrony Powietrznej doszło do nagłych zachorowań. Do szpitala trafiło kilku żołnierzy z objawami ostrej posocznicy (zwanej potocznie sepsą). Zakażenie to wywołała bakteria nazwana dwoinką zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W koszarach panowała epidemia a samo zakażenie roznoszone było drogą kropelkową lub podczas bezpośredniego kontaktu ludzi. Gotowość bojowa jednostki spadła wówczas niemal do zera. Jeśli choroby zakaźne nie są wykryte w porę to mogą dziesiątkować całe oddziały i pododdziały. 

Błyskawicznie postanowiono, że do wykonywania zadań wejdą zespoły Reagowania Epidemiologicznego oraz Nadzoru i Kontroli Sanitarnej z wrocławskiego WOMP-u, by opanować rozprzestrzenianie się epidemii a przede wszystkim szybko znaleźć jej źródło. Jednostkę całkowicie odizolowano a prawie 200 żołnierzy poddano kilkudniowej kwarantannie. Ponadto zarówno żołnierze jak i pracownicy wojska przyjęli silne dawki antybiotyków, przeprowadzono dezynfekcję wielu obiektów należących do tej brygady.

Źródłem był żołnierz, który zaraził się podczas dyskoteki na której było kilka bezobjawowych nosicieli bakterii z grupy meningokokowej. Te wydarzenia choć zakończyły się pomyślnie (nie umarł żaden z zarażonych) stały się podstawą do stworzenia zmodyfikowanych procedur działania. W środowisku cywilnym wykryto później jeszcze kilka ognisk takiego zagrożenia.

Z kolei specjaliści z Zespołu Nadzoru i Profilaktyki Weterynaryjnej WOMP zajmują się badaniem żywności oraz kontrolą sanitarną zakładów które ją produkują. Kilka lat temu w wyniku rażących zaniedbań producenta żywności wstrzymali oni produkcję w jednym z takich miejsc na Pomorzu. Ponadto w zakres ich obowiązków wchodzi zajmowanie się zwierzętami należącymi do wojska (psami i końmi szwadronu kawalerii). Razem z Inspekcją Weterynaryjną nadzorują też działanie wojskowych zgrupowań powołanych do likwidacji ognisk ptasiej grypy czy afrykańskiego pomoru świń.

Zespół Nadzoru Farmaceutycznego kontroluje używane w wojsku środki narkotyczne i psychotropowe wykorzystywane m.in. w szpitalach i innych palcówkach oraz w pakietach medycznych jakie używają żołnierze na misjach. W Zespole Laboratoryjnym WOMP akredytowanym przez Polskie Centrum Akredytacji bada się jakość wody pitnej z ujęć mieszczących się na terenach należących do wojska oraz dokonuje pomiarów promieniowania elektromagnetycznego, hałasu, oświetlenia czy zapylenia w codziennym środowisku pracy i służby.

Oprócz wykonywani powyższych zadań wojsko również czynnie uczestniczy w krajowych ćwiczeniach. I tak dla przykładu w ramach krajowych ćwiczeń Patrol 2015 jednym z przetrenowanych epizodów było rozpoznanie choroby/objawów oraz wdrożenie procedur przeciwepidemiologicznych u mężczyzny powracającego z rejonu w którym stwierdzono zachorowania na dżumę płucną. Główne zadania wykonywały służby sanitarno-epidemiologiczne we współdziałaniu z jednostkami służb medycznych, policji, straży pożarnej i właśnie wojska, koordynowane przez Wojewódzki Urząd Zarządzania Kryzysowego.

Bardzo ważnym elementem tych ćwiczeń była też odpowiednio zorganizowana polityka informacyjna ze strony wojska, oparta o istniejące przepisy prawne.

Obecnie rozszerzająca się epidemia koronawirusa zmusza nawet żołnierzy do zachowania powszechnie stosowanych środków prewencyjnych. Przestrzeganie zasad higieny jest tu najważniejsze a w tym częste i dokładne mycie rąk, z wykorzystaniem mydła z wodą lub środka dezynfekcyjnego na bazie alkoholu. Ponadto częściej niż zazwyczaj należy czyścić przedmioty i powierzchnie często dotykane, unikać kontaktu z chorymi oraz dużych skupisk ludzkich. W wypadku stwierdzenia podejrzenia zakażenia koronawirusem, należy niezwłocznie skontaktować się z Państwową Inspekcją Sanitarną lub z najbliższym oddziałem zakaźnym.

Podsumowanie

Koronawirus swoim pojawieniem się spowodował już chaos i powolne objawy paniki. Pomimo wielu apeli, głównie ze strony polityków trzeba jednak przyznać, że praktycznie do dnia dzisiejszego nie powstały żadne konkretne (strukturalne) formy prawno-organizacyjne związane z ochroną np. dużych skupisk ludzi przed atakiem takim wirusem czy wręcz bronią biologiczną. Wymaga to wprowadzenia zmian a przede wszystkim stworzenia systemu efektywniej zapobiegającemu użyciu tego rodzaju broni. Kolejno powinny powstać procedury zapobiegające już samym skutkom użycia.

Wszystkie etapy walki są tu bardzo ważne. Począwszy od dezaktywacji indywidualnej i zbiorowej oraz całego obszaru występowania, organizacji pierwszej pomocy, systemu segregacji, transportu chorych, utrzymania bazy szpitalnej, prowadzenia szkoleń personelu medycznego i niemedycznego (straż pożarna, policja, straż graniczna itp.), zapewnienia odpowiednich zapasów antybiotyków, antytoksyn i szczepionek. Już sytuacja z wirusem Ebola uwidoczniła skalę problemu, bo nie było tu mowy o żadnych granicach politycznych a szybkość rozprzestrzeniania się była olbrzymia. Szkoda, że wnioski wyciąga się już po rozszerzeniu się epidemii SARS-CoV-2 do skali pandemii.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 103
Reklama
waga
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:21

Nie zapominajmy o Eko-terrorystach. Pasuje do nich jak ulał. Stoi gospodarka, emisja CO2 spada, starzy i "niepotrzebni" ludzie przestają zostawiać swój ślad węglowy.

Nick3
czwartek, 2 kwietnia 2020, 08:58

Kto wykupił maseczki z polskich i europejskich hurtowni w styczniu? Kto ukrywał wirusa i dopuścił do zawleczenia go na cały świat? Kto chce opanować świat i pokonać Stany, kto wprowadza inwigilację elektroniczną? Nie oszukujmy się. Chiny wypowiedziały wojnę światu zachodniemu i zgrywają niewiniątko i dobrodziei. To jest wraz z innymi komunistami śmiertelny wróg!

Ana
wtorek, 31 marca 2020, 12:41

Zamknąć Granice Calkowicie Nawet dla przyjezdnych.. POLAKÓW

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 1 kwietnia 2020, 21:25

już po ptakach, na to był czas miesiąc temu.

adasek
wtorek, 31 marca 2020, 07:29

zapytajcie Billa Gaetsa i SOROSA kto sponsorowal Lab Wuham do kogo naleza patenty SARS-COV-1 a wnioski sie nasuna same

lekarz psychiatra
czwartek, 2 kwietnia 2020, 16:10

Ty już zapytałeś? Czy wiesz bez pytania, albo bez względu jaka będzie odpowiedź?

zdz
wtorek, 31 marca 2020, 00:30

To nie tyle broń biologiczna co raczej o znaczeniu ekonomicznym . Ten wirus ma relatywnie niską śmiertelność ale wysoką zaraźliwość i długi okres inkubacji bezobjawowej co jeszcze bardziej zwiększa zaraźliwość . Idealne narzędzie do siania paniki i chaosu , przede wszystkim ekonomicznego i przede wszystkim w obszarach kultury Zachodu . Są dwa podejścia zaradcze : - w kulturach Wschodu gdzie ważniejsze jest dobro SPOŁECZNOŚCI , jednostki zainfekowane można spisać na straty lub leczyć 10-cioma gramami ołowiu ale aktywność społeczna i gospodarcza będzie utrzymana i poniesie względnie niskie straty . Złagodzoną wersję próbowano głosić w UK ale szybko się wycofano . - w kulturach Zachodu zapisana jest walka o każdą JEDNOSTKĘ ale w przypadku pandemii wirusowej wymaga to zawieszenia aktywności gospodarczej i w konsekwencji głęboki kryzys . Wygląda jednak na to że po podliczeniu skutków bieżącego kryzysu czeka nas dyskusja i być może przedefiniowanie pryncypiów na "podjęcie kalkulowanego ryzyka " . Źródłem zakażeń typu SARS są można powiedzieć "tradycyjnie" Chiny i nie budzi wątpliwości że obecny kryzys także stamtąd pochodzi . Jednak zauważmy że opanowanie sytuacji w Chinach nastąpiło zaraz po skutecznej emisji pandemii na kraje Zachodu . Pomijając kwestię prawdziwości podawanych przez Chiny danych statystycznych o ilości ofiar można jednak stwierdzić że jest to jeden z niewielu krajów które mogły by być skłonne do poświęcenia niewielkiej w sumie ilości ofiar w imię osiągnięcia dominacji na światowym rynku gospodarczym . Kluczowe w tej sytuacji będzie kto poniesie najmniejsze straty w sensie gospodarczym ( a nie demograficznym) i przywróci swoje zdolności wytwórcze i eksportowe wcześniej niż inni dotknięci kryzysem a w konsekwencji zajmie dominującą pozycję na rynku i ją utrzyma na przyszłość . Dlatego w ciągu najbliższych miesięcy okaże się kto na tym najwięcej stracił a kto zyskał a według zasady klasycznych kryminałów "winny jest ten co zyskał najbardziej" . Może to jedna z "teorii spiskowych " ale podobno we współczesnym świecie nie ma przypadków ...

środa, 1 kwietnia 2020, 03:53

Chiny wiedzą co robią najpierw Europa a teraz USA no i teraz są potęgą

czwartek, 2 kwietnia 2020, 16:11

W jaki sposób są potęgą skoro na ich produkty nie ma zbytu, bo zachód ma ważniejsze żeczy na głowie?

sobota, 4 kwietnia 2020, 19:56

żartujesz? nie ma zbytu? przykład, proszę bardzo, maseczki szpitalne i rękawiczki z nitrylu, to niby skąd sprowadza każde państwo w Europie, gdzie nigdzie nie ma oprócz Chin? A dlaczego Malezja, jako największy importer kauczuku nitrylu dostarcza go tylko do Chin, które znowu jako jedni z nielicznych na świecie są producentem np. rękawic nitrylowych mających zastosowanie w medycynie?

środa, 1 kwietnia 2020, 14:55

Do czasu.

Pograbek
niedziela, 29 marca 2020, 20:20

narazie to wychodzi to zgodnie ze staropolskim powiedzenie ujnia z grzybnią. Na papierku super w rzeczywistości katastrofa.

Andrettoni
piątek, 27 marca 2020, 17:16

Obecnie mamy totalną dezinformację i spadek wiarygodności wielu krajów. Wszystkie kraje gdzie kryzys jest duży podają mało wiarygodne dane i prawdę poznamy dopiero za kilka miesięcy. Trzeba tu zrozumieć pewne obiektywne i subiektywne powody tego stanu rzeczy. Do obiektywnych można zaliczyć po prostu problemy z liczeniem. Zdarza się, że człowiek umrze w domu i nikt tego nie zauważy przez miesiąc, a teraz umierają tysiące ludzi - kogoś policzą podwójnie, kogo innego jeszcze nie znaleźli. Czasem po prostu ludzie nie byli przebadani z powodu braku testów - badanie żywych jest ważniejsze. W Afryce może po prostu nie być dostępu do lekarzy.Do tego dochodzą czynniki subiektywne gdy poszczególne osoby w różny sposób i w różnym stopniu oszukują z powodów propagandowych. Mamy tu sytuację od Korei Północnej - czyli brak informacji, poprzez "twórczą kwalifikację" powodów zgonu czy opóźnione zliczanie. Jednak to co da się ukryć przez kilka dni, tygodni czy nawet miesięcy - wyjdzie na jaw po zakończeniu pandemii. Czego możemy być pewni, to obywatele ocenią i być może oskarżą swoje rządy. W pewien sposób będzie to demokracja, bo rząd Iranu może się zmienić tak samo jak rząd Polski, USA czy Włoch. Obywatele widzą co się dzieje i się między sobą komunikują. Patrzą czy ich rząd coś robi i co robi. Jedne frakcje zyskają, a inne stracą wpływ na rządy na wiele lat. Sami sobie pomyślcie co mogłaby sprawić zmiana rządów w Iranie? Do władzy mogą dojść demokraci, ale również totalni fanatycy. Wszystko zależy od obecnie podejmowanych decyzji., ale również od wirusa, który niektórych polityków usunie. Wirus powoduje nie tylko chorobę i śmierć części ludzi, nie tylko atakuje gospodarkę, ale też bezpośrednio atakuje politykę.

Autor
środa, 25 marca 2020, 07:57

TEorie spiskowe. Jak tak czytam o takich rzeczach to smiac mi się chce. I człowiek myslący wierzy w takie rzeczy tragedia.

Klik21
sobota, 21 marca 2020, 14:49

A ja winię nie Chiny, tylko Amerykanów...Patrząc na sytuację w Chinach, dlaczego im miałoby na tym zależeć? Sami by sobie strzelili w piętę. Są potentatem gospodarczym, wszyscy wszystko u nich produkują, Amerykanie głownie. Tylko ci ostatni, gdy tylko dojdzie do władzy jakiś nawiedzony republikanin, chcą pokazać całemu światu, jak są wielcy i niedoścignieni. Takie pokazówki, tylko z tych pokazówek wynikło wiele zła- od wojny w Wietnamie, poprzez Irak, arabskie wiosny etc. I zawsze chcą dobrze, kochają przecież demokrację, źle kończy się zazwyczaj ta dobrymi chęciami wybrukowana działalność. Od poligonów z udziałem napalmu po kombinowanie z wirusami. Nie pomyśleli, że to ich trafi. Trump nawet teraz chciał dla swoich obywateli szczepionki, ostatnio wypróbowywanej , tylko skąd nagle u nich znalazła się szczepionka?!

Simba
wtorek, 24 marca 2020, 00:38

Ja też tak myślę.. USA i Machoni no i Anglicy. Oni też mają szczepionkę.. I są zdrowym narodem..Wirus wyjaśnił problem z emigrantami.My niestety ale nimi jesteśmy... Przywieźliśmy go tego wirusa sami sobie.. Brawo.. Nie podróżować... a co się odbyło.. Buum wszyscy naraz... Będzie nas mniej... I wogole wirus nie zniknie... Czyszczenie populacji z chorych... Pytanie jest takie czy skierowany też Polskę?

Marek
środa, 1 kwietnia 2020, 15:07

To jakim cudem SARS znikł? Jakim cudem znikła zjadliwa postać świńskiej grypy? No i jakim cudem Tajwańczycy pozbyli się u siebie tego świństwa? Poza tym w Anglii wirus kosi wszystkich. A i jeszcze jedno. Jeśli Anglicy mają szczepionkę, to jakim cudem pozarażali się członkowie ich rządu? Piszesz takie same banialuki, jak twój przedmówca o Amerykanach. Obaj równie dobrze moglibyście oskarżać o to nawet Eskimosów.

say69mat
piątek, 27 marca 2020, 10:07

Z jakiego źródła czerpiesz wiedzę, że Brytyjczycy mają szczepionkę??? Biorąc za punkt odniesienia dostępne w sieci statystyki dotyczące zachorowalności mieszkańców Wielkiej Brytanii na zespół Covid19.

Saba
poniedziałek, 23 marca 2020, 06:39

A moze Chony mają za dużo emerytów i ludzi długo żyjących i korzystających bezproduktywnie z zasobów materialnych państwa..... może cyniczne ale prawdopodobne. W tym kraju zabijano dzieci, dziewczynki..... może posunęli się dalej? Kto to wie......

GRD
poniedziałek, 23 marca 2020, 20:42

W Chinach nie ma systemu emerytur powszechnych. Należą się tylko byłym pracownikom budżetówki.

Jolata
poniedziałek, 23 marca 2020, 16:21

Tez mi to przyszło do glowy

P
czwartek, 19 marca 2020, 07:40

koronawirus broń biologiczna na słabych i emerytów

czwartek, 2 kwietnia 2020, 16:12

Dlatego też umierają młodzi i silni? Myślisz, że przeżyjesz?

Iwona
środa, 18 marca 2020, 21:22

Co tu mówić Chiny są winne a Ameryka im pomogła zanim wybuchła epidemia w Ameryce były szkolenia poczytajcie najbogatsi dlaczego dzieci w Afryce dawali szypionki a jedzenia i wody brak po zatum był lekarz w Chinach mlody34lata zmarł myślicie czemu on jako jedyny przestrzegał ludzi a potem nagle się zaraził i zmarł co on wiedział bardzo dziwne nie muszę głośno mówić co z nim się stało a my wiadomo rozwinie się w Polsce ale fakt jest taki że rząd szybko zaragowa a Polacy się stasuja i widzę tu u mnie w mieście gdzie ulicę puste dzieci brak wiedz ja jestem dobrej myśli myślę że przetrzymamy kryzys może raz w życiu nie dostaniemy aż tak po dupie bo to jak3wojna światowa powodzenia dużo zdrówka i rozsądku bo to najważniejsze jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie ale za wszystkich wokół nas

komentator
czwartek, 2 kwietnia 2020, 12:20

musze się przyczepic bo nic nie rozumiem no ale spoko... też dużo zdrowia!

arczi
sobota, 28 marca 2020, 20:09

Brawo. Tyle "mądrości" i to w jednym zdaniu :)

Autor
środa, 25 marca 2020, 08:01

Proponuje nie wierzyc we wszystko co przeczytasz w internecie. Jeżeli masz swoje dzieci to współczuje im totalnie. Szczęście, że mamy wolność słowa i osoba która nie ma pojecia bladego o virusach itd juz wydaje osądy. "Chiny winne, a Ameryka im pomogła. Bzdury o szczepionkach. Kobieto weź najlepiej wróc znowu do szkoły i się nie ośmieszaj takim czymś.

Tomek
środa, 18 marca 2020, 20:06

A czy przypadkiem "ktoś" nie testuje wyłącznie "nosiciela"?

Babcia
środa, 18 marca 2020, 13:13

Komunizm dalej zabija :( Niech ich Pan Bóg rozliczy.

Człowiek
wtorek, 17 marca 2020, 16:36

Idzie wiosna obudzą się komary ,muchy i inne owady które mogą przenosić choroby , ciekawe jak potoczy się ??????.

Autor
wtorek, 17 marca 2020, 14:19

Rząd światowy uruchomił akcję depopulacji biorąc na cel w szczególności osoby w wieku podeszłym stanowiące... obciążenie dla finansów publicznych krajów wysoko rozwiniętych. Ok. rok przed zaistnieniem koronawirusa kanclerz Niemiec wezwał Niemców do zrobienia zapasów żywności na 2 tygodnie. Uczyniły to także niektóre inne państwa. Ze sprzedaży wycofano w Polsce pod koniec 2019r. witaminę D w dawce 4000j, która wspomaga odporność. W USA witamina C stymulująca odporność stała się środkiem na receptę. Wmawia się ludziom, aby przyjmowali leki przeciwgorączkowe, które obniżając temperaturę hamują odpowiedź układu immunologicznego za zakażenia. Chorzy na nadciśnienie, leczeni inhibitorami ACE2, najpopularniejszymi lekami na nadciśnienie, znaleźli się w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Przypadek? Długo mówiło się o planowanej depopulacji. Sceptycy pukali się w głowę- niby jak? Czy teraz układa się to w logiczną całość?

Simba
wtorek, 24 marca 2020, 00:40

Wiedziałem Depopulacja

Paweł
piątek, 20 marca 2020, 09:46

Jestem tego samego zdania. Od dawna były problemy co zrobić z emeryturami bo za kilka lat nie będzie na nie pieniędzy, chorzy też stanowią obciążenie dla służby zdrowia. I nie dotyczy to tylko Polski ale wielu krajów. Mieszkam w UK, odsetek ludzi starych, mieszkających w domach opieki, przewlekłe chorych jest tu ogromny. Rząd wydaje miliony funtów na utrzymanie tego wszystkiego. Więc taki globalny wirus jest dla rządów świetnym rozwiązaniem. Zostaną tylko silni i produktywni. Nasz świat schodzi na psy, a liczy się tylko kasa.

Ja
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:42

SARS Cov 19 jest bronią bilogiczną.Zbyt wielu fachowców od tego typu broni wypowiadało się na ten temat.Jest silnie zaraźliwy, nie zabija wszytskich zazwyczaj specyficzna grupę wiekową.Zalożony cel zniszczenie ekonomiczne gospodarcze zostaje osiągnięte.Wprowadza panikę i haos.Nie jest aż tak śmiertelny żeby atakujący nie stał się ofiarą.SARS Cov 19 jest bronią biologiczną ukierunkowana.Wuhan ma insytut virusologi który zresztą uczył się od naukowców z USA z Pl Caroliny.Żaden virus nie może przeskoczyć ewolucji o kilka pokoleń tak jak cov 19 tak jak człowiek nie stał się homosapiens odrazu.W przyrodzie istenieje harmonia a tutaj została zaburzona.Instytut w Indiach biochemiczny jeden z najlepszych tego typu potwierdzil że RNA tego wirusa jest zmodyfikowane...a dla ludzi dalej teroria o nietoperzach i łuskaczach...

poniedziałek, 23 marca 2020, 22:36

Nie jest to broń biologiczna: - Za długi okres inkubacji powoduje, że prawdopodobnie zakażą się wszyscy na świecie, a więc również "atakujący". - Podobny do już znanych wisusów (sars, mers) - również z chin - przypadek? - Zabija wszystkich - bez względu na rasę. Również mlodych ludzi. - Światowa gospodarka to system naczyń połączonych. Kto i poco miałby rozwalać światową gospodarkę?

SAS
poniedziałek, 16 marca 2020, 13:21

Skutek jest taki sam. Obecnie wszystkie satelity wojskowe się grzeją, pstrykają fotki i patrzą sąsiadom na rękę, czy aby nie mobilizują do walki epidemiologicznej czołgów. Oczywiście Polska nie ma takich zmartwień.

de łiczer
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:27

Dodam do istniejących już faktów i domysłów, iż jeden z urologów chińskich podał informację, jakoby obok trwałego uszkodzenia płuc i zmniejszenia ich powierzchni o 20- 30% ( co już chyba słyszeliście), powodował uszkodzenia nerek i - co ważne - uszkadzał jądra. Logicznie rzecz biorąc, nie chodzi tu raczej o potencjalnie bojowe/wojskowe zastosowanie wirusa, a długofalowe efekty. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, iż był przeprowadzany tzw. event 201, mówiący o możliwości wystąpienia takiego zjawiska, jakie właśnie obserwujemy.

men
poniedziałek, 16 marca 2020, 08:30

Do Tomka, panika ta jakże niezrozumiała co do kolejnego w sumie klonu grypy,zaczyna być zrozumiała w świetle napływu danych z Chin dot. sekcji zwłok umarłych na to świństwo. okazuje się że wystapiły w płucach TRWAŁE zmiany "tzw zwłóknienie" czyli defakto nawet "wyleczeni" sa niepełnosprawni oddechowo. Ponadto zaniepokojenie speców od tego budzi fakt zgonów pacjentów którzy zarażają się powtórnie - bardzo szybko następuje zgon w krótkim czasie. Idąc dalej w dywagacjach/obserwacjach- ze zdjęć/filmów które do nas dotarły następowały nagłe natychmiastowe upadki ludzi na ulicach w domach/biurach,- efekt jakby postrzału - w UE tego nie widac więc?.........................czyżby inna odmiana? odziaływanie 5G? (sa takie teorie -ten region Chin to zagłębie produkcyjne i poligon doświadczalny 5G dla HUAWEI ) życząc zdrówka -pozdrawiam

K
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:12

A czemu laboratorium w Puławach nie zajęło.sie koronawirusa iusz w styczniu tylko dopiero parę dni temu i dlaczego przenosi się specjalistów może te pytania najpierw trzeba zadać Rzondowi A może tak kazali Amerykanie .?

Mad
piątek, 20 marca 2020, 23:08

Zanim zaczniesz komentować naucz się ortografii.

To juz jest wstep do 3 wojny swiatowej...
czwartek, 19 marca 2020, 01:19

Niema przypadków....teraz wiesz jak czuje sie mysz w laboratorium....to przysłowiowy kaganiec dla narodu....a my zawsze jestesmy posrodku wojny....niema łusek ale są trupy...tak teraz przebiega początek wojny....a czy to preludium czyli początek....lepiej swiat zniewoli c zamiast pociągną za kurek skierowany w skroń....ktoś wydał rozkaz to pewne.....myśle że zaufanie tez mocno sie ograniczy a co wiaze sie z tym ze bedzie wiecej konflktow ale nie zbrojnych...łuski dużo kosztują...jak psa niewidzialną trutką...boisz się??? A co z tupolewem? Obawiam sie ze jak bedą chcieli to nas pocichu zaj...ą i nikt sie ni zapyta czy to dobre czy zle

poniedziałek, 16 marca 2020, 23:09

poniedziałek, 16 marca 2020, 23:08

Ustawiator
poniedziałek, 16 marca 2020, 13:47

Kolego bo ich Błaszczak wywalił Dlaczego?

Andrettoni
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:08

Co do skutków to masz 100% racji. Osłabienie wydolności płuc do 30% na stałe jest przerażające. Nie wiadomo czy to przejdzie, utrzyma się czy z czasem pogorszy... Co do roli regionu to nie jest to centrum produkcyjne tylko logistyczne. Takie małe sprostowanie. Oglądam chińską telewizję w wersji angielskiej i wydźwięk programów jest ciut przerażający. Po pierwsze są świetnie zrobione. Prezenterzy mają świetną dykcję i przeważają osoby "nie-chińskie". To wygląda jak serwis wiadomości zrobiony przez Amerykanów, a więc lepiej trafia "do świadomości". Nie są natrętni i "wrzutki" są często w domyśle. Często po prostu mam wrażenie nie "chińska telewizja powiedziała" tylko "wydaje mi się, że chińska telewizja powiedziała". Podkreślam moja wiedza to jedno, a to co podaje ta telewizja teraz opiszę, więc proszę tego nie traktować jako moje poglądy osobiste: USA to zły kraj, który w ciągu swojego 242 lat istnienia tylko 16 lat nie prowadził wojny (zasadniczo prawda, choć nie wypominałbym USA np. udziału w I czy II WŚ - mogli nie brać udziału i kto by wtedy rządził w Europie?) USA, to kraj konfliktów, który słabo sobie radzi z zarządzaniem kryzysami i ma podwójne standardy dla siebie i innych krajów. Chiny w zasadzie nie są krajem komunistycznym (nie ma ani jednego słowa o "przewodniej roli partii"), tylko jedną wielką korporacją, która ma doskonałe zarządzanie, według najnowszych teorii, które są stosowane we wszystkich dużych korporacjach na świecie (taka duża "Coca-Cola"). Chiny są jedynym krajem, który pomaga innym i chętnie wyciągają pomocną rękę do każdego - nawet do swoich wrogów i do tych co ich obrażają. Możliwość szybkich dostaw humanitarnych z Chin zawdzięczamy inicjatywie "pasa i szlaku". Każde wsparcie z Chin, np. do Włoch to właśnie nitka tego szlaku i od teraz to będzie "jedyna droga". 5G bardzo pomogło przy epidemii - w nowych szpitalach powszechnie stosowano zdalne diagnozowanie. Niestety Europa nie chciała 5G i teraz nie można nam tą drogą pomóc, ale "w razie czego" to oni to bardzo szybko instalują. Ogólnie w Europie i USA mamy falę rasizmu i wszelka niechęć jest spowodowana rasizmem. Osoby "azjatyckiego pochodzenia" są bite i poniżane "z powodu roznoszenia koronawirusa", mimo, że wiele z nich nie pochodzi z Chin i nigdy tam nie było. (Trochę w tym racji - ale to raczej incydenty pojedyncze, a nie reguła). Obecnie należy skupić się na walce z wirusem, którego epicentrum to Europa, która jest totalnie nieodpowiedzialna (niestety tu się muszę 100% zgodzić nawet bez propagandy - Polska jest "rodzynkiem" odpowiedzialności). Podkreślam - to nie jest propaganda taka jak w Korei Północnej czy w Federacji Rosyjskiej. Nie ma nachalności, tylko bardziej "domyślanie się", doskonałe wykonanie, dobór prezenterów, zero propagandy "politycznej". Jest armia i flota i to nowoczesna, ale "pokojowa". Zero przemocy, zero agresji, wyłącznie obrona. Interesy Chin są gwałcone, co Chiny przyjmują z pokorą, mimo, że to takie niesprawiedliwe. Cyberdefence - nic o tym nie pisze, skupiając się na Rosji, a Rosja nawet w propagandzie nie dorasta Chinom do pięt. Zero kłamstw, tylko dobrze dobrane fakty i nie dyktowanie widzom co myśleć, tylko kierunkowanie tego myślenia obrazami.

Mily
poniedziałek, 16 marca 2020, 08:12

A czemu nikt się nie zastanowił dlaczego w Rosji nie ma żadnego przypadku zakażenia to tylko moja sugestia podejrzewam ze Rosja lub islam rozpylily wirusa jako atak biologiczny nad tym trzeba się zastanowić ale nikt tego nie zrobi bo się boją ze wojna wybuchnie

poniedziałek, 23 marca 2020, 22:38

Kto CI powiedział, że w Rosji niema żadnego przypadku zakażenia???? W Polsce też nie było....

Gjk
poniedziałek, 16 marca 2020, 09:55

Nie siej poropagany są zarażeni, ale dlaczego tylko jeden przypadek na Ukrainie.

sjs
czwartek, 2 kwietnia 2020, 12:23

bo chlopoki nie wiedza o koronawirusie xd

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:09

Dopiero wprowadzają testy na większą skalę.

Paweł
poniedziałek, 16 marca 2020, 08:12

W dzisiejszych czasach nie potrzeba broni biologicznej, która zdziesiątkuje społeczeństwa. Wystarczy grypa by wprowadzić chaos. Wystarczy strach by ludzie sami się pozamykali. Dezorganizacja, strach, osłabienie gospodarki, osłabienie morale. To wystarczy. Nikt przecież nie będzie podejrzewał grypy o to, że jest bronią biologiczną.... Do pilnowania jednego człowieka potrzeba dwóch żołnierzy. Należy tak działać by społeczeństwo samo założyło na siebie kajdany. Inżynieria społeczna. A to tylko teorie spiskowe.

Legins
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:02

Witam. Ja jestem takiego zdania to jest broń biologiczna i koniec, która wyszła z Wuhan w laboratorium BSL-4 z najwyższym poziomem bezpieczeństwa. To jest laboratorium gdzie przeprowadzają genetycznie zmutowane wirusy czyli tzw himery. Poprostu ktoś dostał ładnie w łapę i proszę bardzo jest co jest. Ciekawi mnie jedna rzecz dlaczego mało mówi się o Rosji choć mają bardzo dużą powierzchnię państwa a zarażonych jest 60-70 osób. Myślę że tu jest pies pogrzebany, ale mogę się mylić. Takie jest moje spostrzeżenie z tego co widać. Pozdrawiam

wtorek, 17 marca 2020, 09:31

Bo Rosja zwyczajnie nie podaje ile osób jest zarazonych a ile zmarło, i tyle. Ale obozy odosobnienia dla chorych podobno powstały.

Tom
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:42

W 100 % zgadzam się

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:11

Twoje zdanie. Ok. Jeden ze śladów prowadzi jednak do Sudanu Płd. Taka hipoteza że tam zmutował i później dotarł do Włoch z nosicielem choć nie pacjentem zero (tym prawdziwym).

nom
poniedziałek, 16 marca 2020, 10:52

w Rosji mała gęstość zaludnienia oprócz tego ludzie biedni i mało podróżują więc będzie się wolniej szerzyć. Zanim rzucisz kolejną teorię spiskową pomyśl trochę albo google "brzytwa Ockhama"

poniedziałek, 16 marca 2020, 10:47

Rosja zamkniętym państwem. Na Sybirze ludzie odporni na grypę. Małe skupiska zamieszkania i nie ma kontaktu. Nie siej poropagany. Rosja odczuje spadkiem dostaw gazu i ropy dla Chin. Szybciej to zrobił kraj, któremu nie było na rękę chińska gospodarka

Willgraf
poniedziałek, 16 marca 2020, 00:33

Biedni amerykańscy żołnierze bardzo się denerwują jak im przypomnieć o pewnej SEX-Socjologicznym Zwyczajom ich żon - co oznacza paczka proszku OMO wystawiona w oknie w Domu amerykańskiego żołnierza ? - Sprawa jak ze słynnego filmu Stawka Większa niż Życie ze słynnym J23 - TEN SYGNAŁ w OKNIE oznacza ,że amerykanki - zony są gotowe na wszystko:) PROSZEK OMO w wielu OKNACH w USA to zaproszenie na SeX - " Old Man Out' or 'Old Man Overseas - "OMO"on my own - Pomyslcie ile takich proszków pojawiło się w oknach z powodu Defender 2020 :) Pozdrawiam

Davien
wtorek, 17 marca 2020, 09:33

No i mamy kolejna ofiarę braku leków w Rosji czyli Willgrafa:)

pytający
poniedziałek, 16 marca 2020, 13:12

o co tutaj chodzi?

Wojmił
poniedziałek, 16 marca 2020, 00:00

Chińczycy ukrywali epidemię (są winni jak również ich zwyczaje, które doprowadziły do jego powstania) ale 26.01.2020 chińczycy oświadczyli, że wirus jest zaraźliwy bez symptomów nosiciela nawet 14 dni... jeden z ekspertów nazwał to "game changer" bo do tej pory takiego nie było. WHO uspokajało- na 14 dni zajęli się ustalaniem nazwy tak aby "nie stygmatyzować chin" (a kogo stygmatyzować jeśli nie twórcę kolejny raz - zarazy?) - Świat nie zareagował właściwie mimo, że były głosy wzywające do izolacji Chin... teraz mimo, że śmiertelność nie jest porażająca - wirus spowoduje wielkie finansowe kłopoty świata.... cena niezdecydowania...

Hh
poniedziałek, 16 marca 2020, 10:49

Wszyscy zawalili. Europa także. Może to na rękę, aby słabi i emeryci odeszli z tego świata

ELA
niedziela, 15 marca 2020, 20:44

DLACZEGO NIKT NIE MA ODWAGI POWIEDZIEĆ NAM PRAWDY CO NAS CZEKA. WSZYSCY RZĄDZĄCY NA CAŁYM ŚWIECIE WIEDZĄ O TYM.

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:12

Nie strasz ludzi. Każdy kto ogrania więcej wie że wszyscy to będą mieli tylko nie wszyscy przeżyją.

Paweł
poniedziałek, 16 marca 2020, 03:57

Skąd wiesz? Masz jakieś źródła czy tylko siejesz panikę i dezinformację?Co to jest "prawda"? Precyzyjnie proszę.

Wojtek
poniedziałek, 16 marca 2020, 00:18

Przecież Angela Merkel to powiedziała...

wtorek, 17 marca 2020, 21:38

men
niedziela, 15 marca 2020, 19:38

Jako że każdy w RP jest teraz wybitnym specjalistą od koronowirusa, poprzestanę na tym że jakby się na to co się dzieje nie patrzyć jest to kliniczny przykład (poligon-ćwiczenie) zarządzania kryzysem a właściwie zarządzania strachem - kumaci wiedzą o co biega. Pozdrawiam

OST
niedziela, 15 marca 2020, 19:29

Ludzie dopiero zrozumieją, że sytuacja jest poważna jak Wojsko wyjdzie na ulicę. Tylko czy mamy tylu żołnierzy aby skutecznie przeprowadzić kwarantanne całego kraju.

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:13

Raczej jak będą bliskich w prześcieradłach przed domy wynosić a Ci będą tam leżeć bo nie będzie dość służb które będą ich zbierać.

Izabela
niedziela, 15 marca 2020, 18:23

Laboratoria w WOMPach nie badaja próbek zwiazanych z koronawirusem. Próbki zbadane moga byc w laboratoriach klasy II a takim jest lab. w Puławach.. natomiast co do samych probek i wklad w osłone przeciwepidemiczna wymienilabym pielegniarki ktore służa jako żólnierze zawodowi w WOMPach a o ktorych skrzętnie sie zapomina min. w tym artykule. Pozdrawiam.

Anonim
niedziela, 15 marca 2020, 18:05

Laseczki wąglika, nie węglika :)

Metalurg
wtorek, 17 marca 2020, 00:02

chyba, że jest to węglik spiekany :D

eytu
środa, 18 marca 2020, 11:26

@matalurg. CZy zna się Pan na stopach wolframu. Szczególnie stopy wolframu z litem ?

Andrettoni
niedziela, 15 marca 2020, 17:34

Wczoraj napisałem do Ministerstwa Zdrowia e-maila z zapytaniem dlaczego nie wysyłamy do Włoch wsparcia wojskowego. Nasza armia (i inne armie NATO) mają mobilne środki medyczne. Ćwiczenia Defender są bez sensu, skoro mamy prawdziwe zagrożenie. Trzeba zrobić mobilną grupę medyczno-przeciwchemiczną i założyć szpitale polowe. We Włoszech przekroczono granicę - zaczynają umierać lekarze, ludzie dla których brakuje miejsc w szpitalach, a nawet brakuje krwi. EU sobie wyraźnie nie radzi, wiec może wojsko powinno samo podjąć aktywne działania? Nie twierdzę, że ten wirus to "sztuczny atak" ale jego skutki są takie same jak skutki ataku hybrydowego. Umiera tylko 3%, ale 20% wymaga hospitalizacji i bez niej śmiertelność rośnie, bo zaczynają umierać osoby, którym nie pomagamy, bo nie ma miejsc w szpitalach. Wirus zaraża lekarzy, a wiec możliwości szpitali maleją. Po przekroczeniu pojemności służby zdrowia wzrasta umieralność na inne choroby - bo dla przykładu kto w takiej sytuacji pojedzie do wypadku czy zawału serca? Równie dobrze można by zbombardować magazyny środków medycznych i szpitale. Działania wojenne w momencie braku szpitali drastycznie podniosą straty wtórne, a morale żołnierzy postawionych w perspektywie braku pomocy medycznej spadnie. Podam przykład(dla Polski). Gdyby zaraziłoby się do 70% populacji. Dla zaokrąglenia 25 mln. 20% wymagało by hospitalizacji, czyli 5 mln. Mamy mieć maksymalnie 20 tyś miejsc w szpitalach zakaźnych i respiratory dla 10%, czyli 2 tyś. Przyjmijmy, że respiratorów jest 20 tyś. To oznaczałoby, że 4 980 000 osób wymagających hospitalizacji nie trafi do szpitala. 3% hospitalizowanych umiera pomimo wysiłków lekarzy, a co by się stało gdyby nie dostali by opieki? W takim wypadku śmiertelność może wzrosnąć do 20%. Powiedzmy, ze połowa da sobie radę sama, to i tak potencjalnie mamy 2,5 mln zmarłych w Polsce. Dzięki kwarantannie jest szansa wygasić wirusa zanim się zarazimy. Zarazi się mniej niż 70% i w dłuższym czasie - szpitale dadzą radę przerobić 20tyś /2 tyg., czyli 100tyś w ciągu 5 miesięcy, ale z duża szansą na wygaszenie epidemii wcześniej. Daje to też czas na budowę nowych szpitali. W tym czasie może powstać lek lub szczepionka. Nasz rząd, a szczególnie minister zdrowia, bo pewnie to on przekonał resztę - uratował bardzo dużo ludzi i to nie tylko chorych na tę chorobę, bo przy tej liczbie chorych brakowałoby wszystkiego również dla chorych na inne choroby - we Włoszech skończyły się zapasy krwi do transfuzji. Droga Wielkiej Brytani, to ryzykowanie życiem milionów ludzi, a nie da się "schować" kilku milionów ciał. Oczywiście to może być wirus sezonowy i sam wygaśnie za kilka miesięcy, ale czy warto na to liczyć? Podkreślam - system włoskiej służby zdrowia załamał się przy 15 tyś zakażonych i po tym śmiertelność jest już 5%, a nie 1 czy 3%. Skala zagrożenia jest olbrzymia. Kwarantanna jest jedynym wyjściem i nasz kraj ją zastosował, ale co z innymi krajami? Mamy patrzeć?

Orthodox
niedziela, 15 marca 2020, 23:08

Obym się mylił, ale za niedługo polskie wojsko będzie miało we własnym kraju ręce pełne roboty.

Andrettoni
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:28

Moim zdaniem mamy spore szanse na scenariusz dużo łagodniejszy - choćby oddzielne szpitale. Mamy też lek, który redukuje śmiertelność o 30 % i jest produkowany w Polsce. Gromadzimy środki dezynfekujące, a mamy spokojnie miesiąc czasu nawet w złym scenariuszu. Inne kraje ignorując zagrożenie zamykały chorych na osobnym oddziale, ale w tym samym szpitalu co innych chorych. 20 czy 100 osób to nie jest dużo, ale spróbuj zrobić dyslokację 1000 pacjentów do jednego szpitala... W tym wypadku szybkie działanie już uratowało wielu ludzi. Pomyśl - zły scenariusz i 3 mln zgonów i znalazł się lek, który je ograniczy do 2 mln - czyli milion mniej. Każdy kolejny tydzień czy miesiąc rozłożenia zarażeń to szansa na opracowanie leku. Oczywiście trzeba je jeszcze wyprodukować i nasz rząd obecnie zdobywa czas.

Czytator
wtorek, 17 marca 2020, 09:08

ten łagodny scenariusz nie będzie taki, wręcz przeciwnie. My Polacy nie lubimy zakazów i wielu wyjechało albo wyjeżdża na narty właśnie do Włoch, poza tym pełne place zabaw, autobusy pasażerów i sklepy pękające w szwach. Jak wiec doskonała broń biologiczna miałaby nie zadziałać/. Zapytajcie sie Czechów co i jak robią, spojrzcie na inne kraje gdzie jest lub nie ma reżimu czy samodyscypliny? W Chinach spadło juz apogeum zachorowań ze względu na "reżim" w jakim żyją ludzie. Po Polsku - jak nie weźmiesz za mordę i nie każesz czegoś to ludzie będą mieć to w dupie póki nie zginie kogoś najbliższy - tzw zamordyzm......

stefania
wtorek, 31 marca 2020, 18:45

Popieram

B.B.
wtorek, 17 marca 2020, 20:39

Święte słowa.

tomek
niedziela, 15 marca 2020, 17:27

no to moze autor wytłumaczy nam wszystkim skąd ta cała panika, kompletnie nieadekwatna do tego co na pozór się dzieje bo te liczby w zestawieniu ze zwykla grypa nie robią najmniejszego wrazenia ....... wyglada to tak jak by akurat ten wirus powodował jakies inne trwałe dla zdrowia skutki dlatego kaza wszystkim siedziec w izolatkach .... moze znaczaco obniza odpornosc (trwale tj HIV) ?????

Czytator
wtorek, 17 marca 2020, 09:12

powoduje zwłóknienie płuc, czyli obniża sprawność oddechowa o 30 %, działa destrukcyjnie na komórki rozrodcze zwłaszcza u mężczyzn, to może powodować ... sprawa jasna, poza tym powtórna zachorowalność jest wysoce prawdopodobna i częściej kończy sie zgonem (nie zdołano jeszcze określić procentów i przyczyn ze względu na krótki czas trwania epidemii - ataku bronią biologiczną).

AdamR
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:27

A dlaczego panika. Jest szans przynajmniej teoretyczna, że uda się zdławić wirusa. Po za tym wirus może mutować więc im więcej zakażeń tym większa szansa na zmutowanie w jakieś większe świństwo.

CdM
poniedziałek, 16 marca 2020, 09:36

Jeśli zarazi się 60-80% populacji, co bez przeciwdziałania jest niemal pewne (przy zbadanej zaraźliwości tego wirusa), to może umrzeć 400tys-1mln Polaków. Ta mniejsza liczba to optymistyczne oszacowanie dla śmiertelności rzędu 2%. We Włoszech jest dużo wyższa. Nie wiem jak na tobie, ale na mnie owszem robi to pewne wrażenie. Otóż w tej sytuacji "panika" jest pożyteczna, o ile doprowadzi ona do faktycznego przestrzegania reguł. Jeśli zaraźliwość wskutek owej "paniki" spadnie z 2-3 do powiedzmy 0,8, to epidemia wygaśnie.

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:15

Modele mówią o 3-5 mln w ciągu trzech lat jeśli nie będzie przełomu. Obecna strategia jest na opóźnianie żeby zyskać czas na wynalezienie "czegoś".

Andrettoni
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:45

Jeżeli wierzyć Chinom, to wirus pozostawia trwałe zmiany na płucach - w wypadku osób bardzo chorych może to być nawet 30% zmniejszenie wydajności płuc na stałe, ale były przypadki gdy osoby przechodziły zakażenie bezobjawowo, a jedyne ślady wykrywano na prześwietleniu płuc w postaci plam. W przypadku bardzo ciężkich przypadków z powikłaniami opisuje się coś jako "zmatowienie" wszystkich organów na tomografii. Oczywiście wszystko zależy od konkretnych osób, ale zmiany mogą powodować trwałą niezdolność do pracy - np. gdy osłabienie płuc powiązane jest z astmą, konieczność długotrwałej terapii lub tylko "mniejszą wydolność". Nie wiadomo czy te zmiany się będą utrzymywać, powiększać czy maleć - to się okaże z czasem. Myślę, że nie ma powodu, żeby nie wierzyć chińczykom w opisie tych zmian pochorobowych. Nie mówię, że jest to broń, ale byłaby to broń idealna. Zabicie żołnierza eliminuje jednego wroga, a ranienie powoduje, że trzeba go nieść i jego wyposażenie i zamiast 1 tracisz 3 ludzi albo i więcej. Następnie nie walczy, ale je, zużywa leki itd. To wszystko jest dużo droższe niż pogrzeb. To co mówię jest brutalne, ale wojna jest brutalna. Nie polega tylko na zabijaniu, ale na strachu (np. miny skaczące atakujące krocze), niszczeniu zasobów, powodowaniu głodu itd. Nie chcę tworzyć teorii spiskowej, ale ten wirus ma znamiona idealnej broni do ataku hybrydowego, tylko, ze atakuje wszystkich, wiec nie oskarżałbym Chińczyków czy Amerykanów, tylko jakichś radykalnych "zielonych". Emisja CO2 w tym roku spadnie masakrycznie.

D34D
sobota, 21 marca 2020, 00:10

Co do rannych i ubitych - najprawdziwsza prawda, martwy żołnierz kosztuje niewiele albo nawet nic... Za to ranny wymaga opieki, leków, opatrunków oraz zajmuje cenny czas personelu medycznego - słowem - taki ranny jest cholernie kosztowny.. dlatego też dużo pracuje się nad bronią nieśmiercionośną (ale utrudniającą życie), pociski mają coraz mniejszy kaliber, żeby w miarę możliwości raniły, a nie zabijały, tarcze strzeleckie mają "oczko" tuż nad brzuchem, a pod szyją.. Nikt nie liczy na trafienie w serce, tylko płuca i brzucho - da się przeżyć ale roboty przy tym!! Skuteczne trafienia w głowę (w twarz, szyję..) nie są wysoko punktowane, bo niedajboże gość padnie na miejscu.. Ponadto poskładany jako tako do kupy weteran najprawdopodobniej nie będzie mógł ciężko pracować ale z pewnością będzie chciał odbierać rentę.. Z czego wyraźnie wyłazi, że wszelkie rodzaje walk prowadzą do osłabienia przeciwnika na każdym możliwym polu, aby w końcu było go możliwie najprościej kontrolować i wykorzystać. Z trupów pożytek prawie żaden, za to z ledwo dychających niewolników co nieco da się wykrzesać..

Orthodox
niedziela, 15 marca 2020, 16:46

Może jako broń biologiczna trochę słaba, skoro zabija głównie staruszków. Z drugiej strony tylko tyle wystarczyło by sparaliżować świat. Może to jedna z nowych postaci wojny.

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:17

Umierają głównie słabi a że wspomniani staruszkowie są w tej grupie to ktoś złe wnioski wyciągnął z liczb i nie ma pojęcia o Statystyce (taka dziedzina Matematyki).

hermanaryk
poniedziałek, 16 marca 2020, 02:46

Zabijanie to nieefektywny sposób walki. O wiele dotkliwsze dla przeciwnika jest ranienie jego ludzi lub doprowadzanie do choroby wymagającej intensywnej opieki i/lub izolacji.

Pawel
środa, 25 marca 2020, 03:16

Co ty pierdzielisz o zabijaniu. To efekt uboczny. Chodziło o paraliż światowej ekonomi i wpływ na wybory w wielu krajach.

Swiadomy
niedziela, 15 marca 2020, 16:35

A slyszal autor o depopulacji i Grupie Bilderberg ? To co powyzej to sie nadaje na poziom wiedzy z lat 70 tych...

Davien
wtorek, 17 marca 2020, 09:35

A twoje teorie spiskowe pasuja do tych od płaskoziemców.

fcuk
niedziela, 15 marca 2020, 15:56

Wielu uznanych wirusologów twierdzi, że COVID-19 jest zmodyfikowany genetycznie. Więc jeśli to fakt, możemy mówić o dużym prawdopodobieństwie ataku biologicznego. A kto skorzystał?

tico
niedziela, 15 marca 2020, 22:41

Wiadomo, że Chiny. Poświęciły odsetek starszych z jednej prowincji,a wracają zwarci do gry jako między innymi wyłączny producent większości leków i sprzętu na świecie, co powoli dobitnie zaczyna odczuwać USA, które za chwile znajdzie się na łasce chińskich dostawców.

SD
sobota, 21 marca 2020, 00:20

'Wiadomo, że Chiny. Poświęciły odsetek starszych z jednej prowincji' - ja wiem, czy to takie poświęcenie?? przecież jeśli tacy starsi, to i tak lada dzień doszłoby do " odcięcia krytycznego" ..

CdM
poniedziałek, 16 marca 2020, 09:39

To jakie leki na tego wirusa wyprodukowały Chiny? Co do innych leków, to i przed i po wirusie jesteśmy dokładnie w tym samym stopniu na łasce Chińskich dostawców.

T
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:30

cóż... Tak wygląda kolejny poziom gry.

Kiks
niedziela, 15 marca 2020, 15:35

Ktoś wystawi rachunek Chinom? Normy sanitarne to fikcja. Żrą co popadnie.

ech...
poniedziałek, 16 marca 2020, 12:18

Z tym żarciem to tak ja wszędzie, tylko u "cywilizowanych" lepiej zmielone i ładniej opakowane.

Chemik Molekularny
niedziela, 15 marca 2020, 14:34

Nobel dla tego Chińczyka co go tak pięknie zmutowal Ta złocista sekwencja to mistrzostwa świata

TUBA
niedziela, 15 marca 2020, 14:29

broń biologiczna a Wojsko Polskie...jakie mamy zabezpieczenia ...odpowiadam są na wysokim poziomie ..jest tylko mały niuansik ...pod warunkiem że Wojsko Polskie nie będzie liczyło więcej niż batalion wojska ...bo Wojsko Polskie reprezentuje w każdych aspektach wysoki poziom do wymiaru formacji defiladowych ....NA ZDROWIE

Damian
niedziela, 15 marca 2020, 22:09

Akurat w tym temacie Wolałbym posłuchać wypowiedzi eksperta a nie jakiegoś Randoma, którego wiedza w tym zakresie jest kwestią sporną...

Czytator
wtorek, 17 marca 2020, 09:21

Tutaj muszę się poniekąd zgodzić a częścią wypowiedzi poprzednika. Wojsko nie jest przygotowane do walki biologicznej i to nie ze względu na sprzęt, który jako taki mamy, ale ze względu na szeroki wachlarz ludzi kompletnie nie związanych z wojskiem. Poczynając od wysoko dowodzących lub decydentów a kończąc na mamusiach dojeżdżających do pracy na 8 godzin-co będzie ważniejsze dla większości z nich? Nie mówię ze wszystkich ale taka jest prawda.

Megafon polski
niedziela, 15 marca 2020, 21:49

TUBA...kremlowska?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama