Siły zbrojne

Kadłub pierwszego Mastera podpisany. "Z ziemi włoskiej do polskiej"

  • Fot. markosun.wordpress.com

Generał broni Mirosław Różański, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, podpisał kadłub pierwszego samolotu M-346 Master przeznaczonego dla polskiego lotnictwa. Uroczystość miała miejsce w zakładach Finmeccanica-Alenia Aermacchi w Venegono Superiore i jest to obyczaj nawiązujący do tradycji sygnowania stępki okrętów. Samolot wszedł właśnie w ostatnią fazę produkcji, polegającą na scaleniu kadłuba, w listopadzie bieżącego roku ma trafić do 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego. 

W uroczystości poza Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił zbrojnych wziął również udział Inspektor Sił Powietrznych gen. pil. Tomasz Drewniak oraz dowodzący 41. Bazą Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie płk pil. Paweł Smereka. Poza złożeniem podpisu na kadłubie montowanej właśnie maszyny podczas uroczystości gen. Różański umieścił cytat z Mazurka Dąbrowskiego – „Z ziemi włoskiej do polskiej” – nawiązując do drogi jaką niebawem przemierzy samolot. Pierwsze cztery z ośmiu zamówionych przez Polskę samolotów szkolnych AJT (Advanced Jet Trainer) są już w różnych fazach montażu w zakładach Venegono Superiore.

Czytaj też: M-346 Master podstawą polsko-włoskiej bazy szkoleniowej dla Europy?

Dwa z nich mają być gotowe do lotu już w maju bieżącego roku. W Dęblinie powinny wylądować pod koniec listopada 2016 roku. Kolejne maszyny będą montowane i sukcesywnie dostarczane. Zgodnie z informacjami Finmeccanica Aircraft Division Mastery nr 3 i 4 powinny zostać zmontowane do końca lutego 2017 roku, zaś kolejne w maju i październiku tego samego roku.

Równolegle z montażem samolotów we Włoszech trwa szkolenie pierwszych sześciu pilotów-instruktorów, którzy siądą za ich sterami. Ci doświadczeni piloci, mający po 2-3 tys. wylatanych godzin, rozpoczęli niedawno treningi we włoskiej bazie lotniczej Lecce-Galatina. Wyszkolono również 16 mechaników, a kolejnych 26 uczy się obecnie we Włoszech.

Ale również w Polsce trwają prace związane z przygotowaniem do eksploatacji nowych maszyn. W Dęblinie powstają dla nich hangary i infrastruktura, która będzie obejmować m. in. symulatory, umożliwiające łączenie treningu w powietrzu z ćwiczeniami symulatorowymi na ziemi. 

Czytaj też: Radom Air Show 2015: Uzbrojony Master za Su-22?

Kupujemy pełny system szkolenia, trenażer będzie tak naprawdę kolejnym samolotem, część pilotów będzie wykonywała zadania na symulatorze w bezpośredniej łączności z samolotami w powietrzu, nie tylko z M-346, ale i z naszymi F-16 (...) Najważniejsze, że to samoloty szkolno-bojowe. Gdyby trzeba było ich użyć bojowo, będzie to możliwe, co oznacza poprawę nie tylko systemu szkolenia, ale i zwiększenie potencjału Sił Powietrznych

gen. broni Mirosław Różański w wypowiedzi cytowanej przez PAP

Polska kupiła samoloty w wersji szkolno-treningowej, i ich ewentualne dostosowanie do użycia uzbrojenia będzie związane z ponoszeniem dodatkowych kosztów. Zamówiono łącznie osiem M-346A z opcją zakupu kolejnych czterech egzemplarzy. Kontrakt o wartości 1,167 mld zł, który oprócz samolotów obejmuje także pakiet logistyczny, części zamienne oraz materiały eksploatacyjne, wsparcie techniczne, system informatyczny wsparcia i pełną dokumentację techniczną, podpisano w lutym 2014 roku.

Posiadanie zaawansowanego systemu szkolenia AJT oraz nowoczesnej infrastruktury pozwoli 4. Skrzydłu Lotnictwa Szkolnego dołączyć do najnowocześniejszych ośrodków szkolenia lotniczego w Europie. 

Sześciu pilotów, szkolących się obecnie we Włoszech, już za rok zasiądzie za sterami pierwszej partii samolotów M-346 dostarczanych do Dęblina, rozpoczynając całkiem nowy rozdział w historii Szkoły Orląt.

 

Komentarze (29)

  1. Poll

    Cytat powinien brzmieć: "Z ziemi włoskiej do Polski" jeśli miał pochodzić z Mazurka Dąbrowskiego

  2. BUBA

    I tak Jak-130 pokonał T-50. Tylko musiał się przebrać w włoskie ubranie. Wyprodukowano około 20/30 Iryd z czego część latało, skasowano je, sprzedano PZL Mielec i kilkanaście lat później kupiono licencyjnego Jaka-130 w liczbie 8 sztuk. a do tego czasu latano starymi Iskrami Jednak Polska to pośmiewisko Europy jeśli chodzi o zarządzanie nieistniejącym przemysłem lotniczym.

    1. Qba

      Iryda to był nielot

    2. Davien

      M-346 z Jak-130 ma wspólny tylko wygląd cała reszta jest zupełnie inna,

  3. Obergruppenfuhrer

    hehe bedziemy mieć Jaka-130 w SP. Niektórzy pewnie sie nawet nie domyslaja proweniencji tej "zachodniej" konstrukcji.

    1. Qba

      Niektórzy nawet się nie domyślają że to amerykański Raytheon T-100

  4. J.M.P.

    Jak to w końcu jest z tą wersją bojową? Do tej pory mówiono że zamówiliśmy Mastery w wersji szkolenia zaawansowanego bez możliwości użycia bojowego. I tak też napisał autor artykułu pod cytatem w którym to gen Różański mówi "Najważniejsze, że to samoloty szkolno-bojowe. Gdyby trzeba było ich użyć bojowo, będzie to możliwe, co oznacza poprawę nie tylko systemu szkolenia, ale i zwiększenie potencjału Sił Powietrznych". Czyżby generał nie wiedział co zakupiliśmy, czy jednak to będą samoloty w wersji szkolno-bojowej (co by było bardziej racjonalne przy tak małej ilości samolotów bojowych jaką mamy). A może generał użył skrótu myślowego bo jak wspomina autor można te samoloty dostosować ale to oczywiście kolejne eciepecie.

    1. Qba

      Chodzi o to że chcemy jeszcze kukupić szkolne bojowe

  5. Tomek

    A mieliśmy swoją PZL I-22 Irydę i mogliśmy ją rozwijać... Śmieszne jest to, że "włoskie" M-346 i polska Iryda są całkiem do siebie podobne...

    1. Max Mad

      No oba mają silnik, skrzydła i kabinę... potem są już głównie różnice. A Iryda była porażką gdybyś chciał do czegoś porównywać to proponuje wybierać konstrukcje które okazały się udane i lubiane a nie te które były porażkami.

    2. Qba

      Iryda miała wady konstrukcyjne i nie było sensu jej rozwijać

  6. AMD

    Pytanie czy istnieje szansa aby przejac uzywane F-16 z ameryki lub izraela. JEsli tak to jakie bylby to koszta wymiany su-22m4 na F-16

    1. Qba

      Zbyt duże

  7. Funky Koval

    Oj, żeby nie wykrakał tego "z ziemi włoskiej do polskiej". W hymnie jest "z ziemi włoskiej do Polski"!

  8. rcicho

    Już nawet Polacy nie są w stanie wyprodukować własnych samolotów szkolno-treningowych tylko kupują za granicą. Przed 2WŚ produkowalismy i mysliwce i bombowce. Po wojnie licencyjne LIMy, własne Iskry, wiele innych. Teraz już nic. Dno kompletne.

    1. Rocco

      I ile z tych polskich maszyn miało szanse w 39? P11 który nic nie mógł dogonić (tak, jedyną szansą na atak formacji niemieckich bombowców była wtedy gdy udało im się wyjść na kurs kolizyjny, potem mogli tylko patrzeć jak się oddalają)?

  9. MARIO

    2 LATA 2 KADŁUBY CO ZA SUKCES CO ZA TEMPO NO ALE ZAWSZE MOŻE BYĆ GORZEJ . KRAB 16 LAT , GAWRON 16 A KOŃCA NIE WIDAĆ . OTO SUKCESY POLSKIEJ ZBROJENIÓWKI .

    1. becks`a

      iryda - myśl techniczna prosto z mielca Nawet nie pamiętam co tam nie tak poszło bo boli jak się czemuś tak dopingowało

  10. LC

    Ten samolot wygląda jak nasza Iryda !

    1. Białowieski

      Co tam panie wygląda, to czysta kalka jest... tak dosłownie te same odciski opon nawet ma!

  11. Mg

    Szkoda, że nie kupiliśmy z 16-24 tych koreańskich F/A-50. Droższe w szkoleniu ale mielibyśmy porządnych następców Su-22. Wartość bojowa w porównaniu z bezzałogowcami (które mają być następcami Su) w ogóle nieporównywalna.

  12. Luke

    No to conajmniej jeszcze 12 sztuk i bedzie okay

  13. Vosak

    Kolejny sukces polskiego przemysłu zbrojeniowego. Gigantyczna kasiorka wytransferowana do towarzyszy Putina z Italii na sowiecki samolocik ( Yakovlev + Pizza). Patrioci zaraz zaczną pękać z dumy. Do tego rozumiem przekroje i ślepa ammo, a zamiast offsetu ruska figa z makiem. Polska sie zbroi na potęgę bo miliardy wydane na bibeloty i wypasione pantalony

  14. tom

    ............. ich ewentualne dostosowanie do użycia uzbrojenia będzie związane z ponoszeniem dodatkowych kosztów............... maszyna treningowa za 145 mln zl!!! szkoda zachodu, za takie pieniadze lepiej kupic kilka normalnych nowych chinskich mysliwcow j-10 za 28 mln USD sztuka albo nawiazac stala wspolprace ze Szwedami.

    1. bender

      SP potrzebowaly platformy, dzieki ktorej moga szkolic pilotow nowoczesnych WSB w Polsce. Niestety latanie Orlikami (nie sa odrzutowe) i Iskrami (analogowa awionika) nie wystarcza i kazdego pilota do tej pory trzeba bylo wyslac do USA. Po zakupie Masterow bedziemy mogli caly cykl szkolenia na F-16 przeprowadzic w Polsce, a dzieki awionice symulujacej radar i uzbrojenie swiezy pilot bedzie mogl prowadzic 'walki powietrzne' czy inne 'misje bojowe'. Kupowanie J-10 dlatego, ze sa tansze jest bez sensu. Samolot szkolny, to taki, ktorego parametry lotu i wyposazenie przypomina (udaje) latanie prawdziwym WSB. Ma to robic tanio i bezpiecznie.

  15. Zastepowy

    Dostosowanie m346 z wersji szkolnej ktora zamowilismy do szkolno-bojowej o ktorej wspomina gen. Różański to powazna ingerencja w platowiec i awionike, ktora w naszych realiach zajmie miesiace. Jezeli potencjalny agresor zgodzi sie poczekac to wszystko sie zgadza, jesli przyjac mniej optymistyczny i bardziej realny scenariusz to pan general wprowadza spoleczenstwo w blad. Tylko po co? Zeby dac ludziom falszywe poczucie bezpieczenstwa, aby nikt nie widzial potrzeby zakupu maszyn stricte bojowych? A moze zeby stworzyc zludne wrazenie, ze zakup m346 to wzmocnienie potencjalu bojowego naszej armii i cos sie w tym zakresie jednak u nas dzieje?

    1. say69mat

      W czasach II RP 'klepalim' TK/TKS, a naród myślał, że mamy ... czołgi.

    2. Bolo

      Przesadzasz. Konwersja na wersje bojową polega na zasadzie "plug and play" , chodzi tu o zamontowanie stacji radiolokacyjnej i zapewne wygranie odpowiedniego softu. Ingerencji w płatowiec nie ma żadnej, może montaż belek do przenoszenia uzbrojenia. Fajnie ,że będą. Wersja bojowa mogłaby być zamiast suk. Przypomina się projekt Orkana, który został uj... .

    3. SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU

      każda możliwość uzbrojenia sprzętu jakiegokolwiek ....daje poczucie bezpieczeństwa ..kwestia tylko umiejętności -operatora ....uzbrojony Master ...tez narobi qq jeśli się go uzbroi w odpowiednie środki niszczące ..np rakiety o zasięgu 350 km które zakupiliśmy od USA .taki samolocik nie musi podlatywać do linii frontu wystarczy że podleci na taki zasięg by móc zniszczyć " coś tam ważnego w infrastrukturze npla " i jednocześnie był bezpieczny od środków przeciwnika ...bo jako samolot frontowy czy do walk nazwijmy to w bliskiej styczności z nplem i mówiąc kolokwialnie spotkaniowych nie nadaje sie ale do zadań pomocniczych tak ....czuj czuj czuwaj druhu drużynowy

  16. Sido

    Az sie plakac chce nasza piekna tradycja lotnicza,Iskra,Grot inz.Soltyka.Potem Iryda,Skorpion,Pirania i Cobra ,PZL i Insytutu Lotnictwa.Wszystko co dobre to rozwalalismy.Starzy fachowcy juz odeszli lub sa na emeryturze.Sporo ich uczniow wyjechalo na zachod.Cale zaplecze rozwalone.Nigdy juz nasz narodowy przemysl lotniczy sie nie podniesie.Co najwyzej zastapia go Galerie handlowe i Aqaparki....

    1. kuba

      Jak można rozwalić coś co nie istniało. Jedynie dwa wymienione samoloty nadawały się do latania, z czego tylko jeden miał dobre właściwości aerodynamiczne. Jeżeli przez tyle lat doczekaliśmy się tylko jednego zdatnego do użytku rodzaju samolotu to coś jest nie tak. Czy winy należy doszukiwać się wyłącznie po stronie władzy?

    2. ppp

      Dlatego jestem zdania (krytykowanego tu), że przemysł lotniczty trzeba odbudowaćod zera. Musi pozostać ew krajowych rękach. Może więctrzeba postawić na sekto prv.

    3. bender

      Dobrze pamietam PRL i nie odczuwam wobec niego takiej nostalgii jak Ty. Nie odczuwam tez dumy z niezrealizowanych projektow. Z tych zrealizowanych (Iskra, Iryda) tez zreszta nie. Zamiast marnowania kasy na 400 tys armie poborowywch wole jednak akwaparki.

  17. kol

    Ta maszyna jest doprawdy tak skomplikowana, że nie można by spróbować jej stworzyć u siebie?

    1. krzysiek2103

      A jak chcesz mieć stół to też w domu strugasz? Nie zawsze ma to sens.

    2. sylwester

      no tak stworzenie fabryki aby zrobic osiem samolotów napewno by się zwróciło

  18. KevinLomax

    Dobrze że już są ile trwał przetarg(i) zawsze to nowoczesny sprzęt, a nie "drzwi od stodoły".

  19. Stelle

    General broni mowi: "Najważniejsze, że to samoloty szkolno-bojowe. Gdyby trzeba było ich użyć bojowo, będzie to możliwe, co oznacza poprawę nie tylko systemu szkolenia, ale i zwiększenie potencjału Sił Powietrznych" Czy ten gosc wie co mowi, wypowiadajac sie ze jest bojowy? chyba ze czegos nie wiemy i zostana jednak uzbrojone

    1. say69mat

      Wyobraź sobie M346 w roli samolotów pełniących misje CAS??? Fakt, że samolot szkolny zostanie uzbrojony, nie musi wcale oznaczać, że będzie to skuteczna maszyna bojowa. Tym bardziej, że punktem odniesienia dla potencjału maszyny bojowej powinny być zawsze systemy defensywne potencjalnego przeciwnika. A jak się wydaje, w przypadku M346, to Wierzba jest wystarczającym ... efektorem.

  20. Otek

    Dobry zakup. Warto pokusić się dodatkowe modele w innej konfiguracji.

  21. observator

    Proszę pamiętać kto do tego doprowadził i wyciągać wnioski na przyszłość. Najgorsze co może się przydać społeczeństwu to amnezja. Na decyzje o wyborze helikopterów patrzy się przez pryzmat oceny kryteriów technicznych tracąc z pola widzenia potencjał kolejnych 20-30 lat. Może za 10-15 lat rodzime zakłady będą w stanie budować znacznie lepsze konstrukcje. To jest ostatnia szansa na rewitalizację rodzimego przemysłu.

  22. 123

    tak można go użyc bojowo. jak się dokupi radar i go zamontuje . czyli w wypadku konfliktu jest to nierealne

  23. AS

    W kraju to my jesteśmy w stanie panel dyskusyjny o lotnictwie zorganizować, bo kawa i słone paluszki niedrogie, a nie samolot zbudować. Projekt z miejsca byłby upolityczniony i co za tym idzie najdroższy. A w kupowany samolot wierze, bo w końcu to Rosyjska maszyna z drobiazgami z Włoch.

    1. QDark

      Raczej odwrotnie, Włoska maszyna mająca mały epizod rosyjski...

  24. Koba

    To jest dobra wiadomość. Jednakże jest pewne "ale". Samolotów M-346 będziemy mieć 8 szt. (może docelowo 12, bo taka jest opcja w kontrakcie, jeżeli znajdą się fundusze w budżecie). Iskier w chwili obecnej na stanie Dęblina jest 38 (dane sprzed dwóch lat, teraz pewnie o kilka mniej) z tego w stanie lotnym poniżej 30. Pytanie: w jaki to sposób 8 samolotów (max. 12) ma przejąć zadania po ponad 30-tu? Nie chodzi tutaj o poziom zaawansowania technologicznego, ale o godziny lotu, tym bardziej, że przedłużenie resursu wykonywaliśmy w Polsce, a w Masterach we Włoszech. Poza tym, turbośmigłowych Orlików nie ubyło (12 niezmodernizowanych + 16 zmodernizowanych). Niczego nie krytykuję, zadaję jedynie pytanie pod rozwagę: czy liczba 8 (max.12) "da radę" - myślę że jest to dalece niewystarczające a flota Masterów wkrótce bardzo szybko zostanie wyeksploatowana.

    1. kobuz#

      czy liczba 8 (max.12) "da radę" Te 12 to tylko (minimalna) opcja w przypadku dołączenia do szkoły dęblińskiej uczniów z innych krajów. Na razie nikt nie przewiduje współpracy z Centrum Szkolenia Pilotów Wojskowych w Dęblinie.

  25. 321

    tylko te 8 Masterów to o jakieś 20 sztuk za mało. Ale mam nadzieję , że będzie ich przybywać lub uzupełni je nowa...polska konstrukcja dlatego kupowana jest symboliczna ich ilość..

    1. laik

      Isreal ktory posiada flote okolo 400 samolotow bojowych, zamowil 30 masterow. Polska posiada 98 samolotow bojowych (wiem ze ciezko do nich zaliczyc su-22) i zamowila 8 masterow z opcja na 4 dodatkowe. Wyglada na to ze nasze zamowienie jest wystarczajace.