Przemysł Zbrojeniowy

IBCS bazą dla wielodomenowej obrony powietrznej

Fot:  Northrop Grumman
Fot: Northrop Grumman

System IBCS, pozyskany przez Polskę w ramach pierwszej fazy programu Wisła, przeszedł niedawno testy sprawdzające zdolność współdziałania z systemami z innych rodzajów sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, w ramach działań wielodomenowych. Z kolei podpisanie umów wykonania zobowiązań offsetowych i umów licencyjnych stanowi krok na drodze do szerszego wdrożenia go do Sił Zbrojnych RP.

System zarządzania obroną powietrzną IBCS, opracowywany na zamówienie Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych przez firmę Northrop Grumman, ma istotne znaczenie również dla Sił Zbrojnych RP. Został on bowiem zakupiony w pierwszej fazie programu obrony powietrznej Wisła, wraz z zestawami obrony powietrznej Patriot. IBCS działa na zasadzie „każdy sensor, najlepszy efektor” i może łączyć ze sobą różne elementy systemu obrony powietrznej, na przykład te należące do zestawów średniego i krótkiego zasięgu, dlatego jego zastosowanie może zostać rozszerzone.

W ostatnich miesiącach miało miejsce kilka ważnych wydarzeń, które mogą wpłynąć na dalszą realizację programu IBCS w Stanach Zjednoczonych, ale i wdrożenie tego systemu w Polsce, w tym w ramach współpracy przemysłowej. Warto przyjrzeć się im bliżej, szczególnie w kontekście realizowanych przez Siły Zbrojne RP programów modernizacyjnych.

IBCS w USA

Po zatwierdzeniu przejścia systemu IBCS do z fazy badawczo-rozwojowej (Engineering and Manufacturing Development) do fazy produkcji seryjnej (Production and Deployment) decyzją Milestone C w styczniu 2021 roku planowane jest zawarcie umowy Low Rate Initial Production/Full Rate Production (LRIP/FRP) na seryjne dostawy komponentów systemu IBCS do U.S. Army. Przewiduje się, że wieloletni kontrakt LRIP/FRP zostanie przyznany jeszcze jesienią tego roku i obejmie okres do roku fiskalnego 2026.

To pozwoli na rozpoczęcie na dużo szerszą skalę dostaw elementów IBCS i modernizacji jednostek obrony powietrznej, tak aby sprzęt przez nie wykorzystywany, taki jak na przykład zestawy Patriot i radary Sentinel v3/v4, funkcjonował w ramach w pełni zintegrowanego systemu obrony powietrznej. Po wprowadzeniu do produkcji seryjnej z IBCS ma być integrowanych również wiele innych elementów, takich jak chociażby zestaw krótkiego zasięgu IFPC Inc-2I.

Równolegle z planowaniem produkcji seryjnej LRIP/FRP, przygotowywane jest też wprowadzenie systemu IBCS do służby operacyjnej. Zgodnie z planem, jako pierwszy status Initial Operational Capability (IOC) ma w 2022 roku osiągnąć 3-43 batalion Patriot, jednostka która obecnie testuje system IBCS. Do służby operacyjnej będzie wykorzystane wyposażenie, które wyprodukowano jeszcze w ramach fazy badawczo-rozwojowej, po dostosowaniu do „produkcyjnej” konfiguracji. To skróci czas osiągania wstępnej gotowości bojowej.

Aby jednak IBCS został zatwierdzony do pełnoskalowej produkcji i osiągnął status wstępnej gotowości bojowej, konieczne jest przeprowadzenie testów Initial Operational Testing and Evaluation (IOT&E), sprawdzających jego działanie w warunkach zbliżonych do bojowych. Testy IOT&E rozpoczną się jesienią tego roku i zakończą na początku przyszłego. Ich pomyślne zakończenie otworzy drogę do skierowania pierwszego wyposażonego w IBCS batalionu do służby operacyjnej. W ramach IOT&E planowanych jest między innymi kilka strzelań.

Jeszcze przed rozpoczęciem IOT&E, armia Stanów Zjednoczonych oraz Northrop Grumman przeprowadziły test systemu IBCS, FT-06 (Flight Test 6), sprawdzający jego funkcjonalności i zdolność integrowania dodatkowych środków rażenia i rozpoznania w środowisku wielodomenowym i pomiędzy różnymi rodzajami wojsk. Przebieg tego testu wykazał bowiem nie tylko zdolności IBCS we współpracy różnych elementów ugrupowania wojsk lądowych (U.S. Army), ale też działania razem z systemami radiolokacyjnymi Korpusu Piechoty Morskiej i Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Test FT-06 miał trzy cele: redukcję ryzyka przez fazą Initial Operational Testing and Evaluation, w której planowane są kolejne strzelania rakietowe (live fire test), sprawdzenie możliwości działania w warunkach silnych zakłóceń elektronicznych oraz przeprowadzenie wspólnej operacji z wykorzystaniem zdolności systemów radiolokacyjnych U.S. Army, U.S. Marine Corps (G/TOR) i samolotu U.S. Air Force (F-35).

Defence24.pl Bill Lamb, director, Multi-Domain Mission Command operating unit, Northrop Grumman dla Defence24.pl 

Scenariusz testu, przeprowadzonego na poligonie White Sands, zakładał wystrzelenie dwóch celów o parametrach pocisków manewrujących, z których jeden miał zagrażać chronionym obiektom, drugi – prowadzić zakłócenia elektroniczne. Obok wyrzutni Patriot z pociskami PAC-3, z IBCS w trakcie testu zintegrowane były:  radar Patriot, dwa radary Sentinel, dwa należące do USAF myśliwce F-35A,  i stacja radiolokacyjna G/ATOR, należąca do U.S. Marines.

Ta ostatnia nie była jednak podłączona do systemu IBCS bezpośrednio, za pomocą zestawów A/B-Kit. Funkcjonowała natomiast w innej sieci kierowania ogniem obroną powietrzną - CEC (Cooperative Engagement Capability), używanej przez U.S. Navy i Marines. Oba systemy zostały połączone z pomocą systemu Joint Track Management Capability (JTMC), rozwijanego przez amerykańską agencję obrony przeciwrakietowej (MDA). To pozwoliło na wypracowanie połączonego obrazu sytuacji powietrznej i zniszczenie celu o parametrach pocisku manewrującego jednym pociskiem PAC-3 w warunkach trwającego ataku elektronicznego.

image
Radar G/ATOR. Fot. Northrop Grumman

Jak podkreśliła w komunikacie MDA, przebieg testu udowodnił możliwość łączenia różnych sieci kierowania ogniem za pomocą użytego jako pomostu systemu JTMC. Należy pamiętać, że w ramach Cooperative Engagement Capabilty funkcjonują nie tylko radary G/ATOR, ale też stacje radiolokacyjne okrętów Aegis czy myśliwce F-35 w „morskich” wersjach F-35B i F-35C. Jeżeli takie rozwiązanie zostanie wdrożone do służby, system IBCS zyska zdolność zwalczania celów wskazywanych również przez sensory morskie. Będzie to też mogło działać w drugą stronę – po połączeniu dwóch sieci, sensory zintegrowane z IBCS, mogłyby obserwować cele zwalczane przez morskie efektory, takie jak chociażby pociski Standard SM-6.

Tego rodzaju działania wpisują się w budowę połączonego i wielodomenowego systemu dowodzenia i kontroli (Joint All Domain Command and Control, JADC2), co stanowi jeden z priorytetów sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Wiele wskazuje więc na to, że to właśnie IBCS będzie wkładem U.S. Army w JADC2, zapewniając zdolność współpracy w obronie powietrznej (a w przyszłości być może również w wykonywaniu innych zadań, takich jak uderzenia ofensywne) w ramach różnych domen i różnych rodzajów sił zbrojnych.

Rozwój zdolności zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej w Polsce

Równolegle z rozwojem zdolności systemu IBCS w Stanach Zjednoczonych, podejmowane są kolejne kroki w celu szerszego wdrożenia go w Polsce, w ramach współpracy z krajowym przemysłem. Obejmują one zarówno realizowany już program Wisła, jak i przygotowanie do wykorzystania tego systemu w innych projektach, w tym w programie Narew.

Jeszcze w styczniu poinformowano o przeprowadzeniu z powodzeniem integracji systemu IBCS z radiolinią R-460A polskiej firmy Transbit. Projekt był realizowany z inicjatywy Northrop Grumman i Transbitu. Ma on na celu stworzenie zintegrowanej sieci kierowania ogniem (Integrated Fire Control Network, IFCN), w ramach systemu IBCS. Dzięki temu będzie można zastąpić standardowe amerykańskie radiolinie IFCN polskimi, które wejdą w skład mobilnych węzłów łączności (Mobile Communications Center, MCC). Tak skonfigurowany system zachowa wszystkie zdolności, włącznie z możliwością bezpośredniej wymiany informacji z siecią IBCS U.S. Army, a jednocześnie będzie lepiej dostosowany do polskich wymagań.

W sierpniu bieżącego roku udało się natomiast podpisać pakiet umów wykonania zobowiązań offsetowych oraz umów licencyjnych z Northrop Grumman, związany z pierwszą fazą programu Wisła. W wyniku wdrożenia tych umów w polskim przemyśle zostaną utworzone zdolności związane z wykorzystaniem IBCS. Jest to o tyle istotne, że zgodnie z założeniami oferty dla programu Narew i drugiej fazy programu Wisła (tzw. payload approach), zarówno centra operacyjne (odpowiedniki Engagement Operations Center – EOC), jak i mobilne węzły łączności MCC będą projektowane i integrowane w Polsce, a Northrop Grumman będzie dostarczał do nich jedynie elementy bezpośrednio związane z systemem IBCS. – Podpisanie pakietu umów licencyjnych do programu offsetowego wspiera zdolności polskiego przemysłu, zarówno jeśli chodzi o Centra Operacyjne, jak i Mobilne Węzły Łączności – podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Bill Lamb. – To kolejny krok na drodze do integracji polskich zdolności z IBCS – dodaje.

W ramach pakietu umów licencyjnych i offsetowych w krajowym przemyśle zostaną również utworzone zdolności do integracji elementów IBCS z krajowymi komponentami, takimi jak stacje radiolokacyjne i efektory, za pomocą systemów A/B-Kit. Z IBCS w przyszłości zostaną więc zintegrowane stacje radiolokacyjne Sajna oraz efektor, jaki Polska wybierze dla systemu obrony powietrznej Narew. Wcześniej jednak, jeszcze w ramach realizowanej fazy programu Wisła, z tym systemem ma zostać zintegrowana stacja radiolokacyjna krótkiego zasięgu Bystra, która w ten sposób będzie pełniła podobną funkcję, jak radary Sentinel wspierające stacje radiolokacyjne Patriot US Army. O planowanej integracji systemu IBCS z radarem Bystra mówił niedawno w programie SKANER Defence24 płk dr inż. Michał Marciniak, pełnomocnik MON ds. pozyskania i wdrożenia systemu Wisła.

W perspektywie z IBCS będą integrowane również inne polskie sensory, takie jak chociażby stacje radiolokacyjne wczesnego ostrzegania PET-PCL i P-18PL, przewidziane docelowo do wykorzystania zarówno we współpracy z zestawami średniego, jak i krótkiego zasięgu. Możliwe są również inne obszary współpracy z polskim przemysłem.

Jeszcze w maju 2021 roku Northrop Grumman podpisał z firmą Teldat porozumienie o współpracy (Memorandum of Understanding), inicjujące współpracę biznesową obu firm, związaną z rozwojem i integracją systemów dowodzenia. – Rozumiemy, jak ważne jest dla Polski włączanie krajowych zdolności w takich programach jak Narew, dlatego chcemy rozszerzać współpracę z polskimi firmami, zarówno tymi należącymi do PGZ, jak i innymi, jak właśnie TELDAT – podkreślił Bill Lamb.

Zarówno w wojskach lądowych Stanów Zjednoczonych, jak i w Siłach Zbrojnych RP IBCS stanie się kluczowym elementem budowy zintegrowanej naziemnej obrony powietrznej. Kolejnym krokiem może być wykorzystanie tego systemu do działań wielodomenowych. Z punktu widzenia Polski szczególne znaczenie ma zdolność tego systemu do współpracy z myśliwcami F-35, takimi jakie zostały pozyskane w ramach programu Harpia. Po przeprowadzeniu integracji umożliwi to zwalczanie przez system obrony powietrznej celów, które nie są widoczne dla naziemnych radarów, ale zostały wykryte przez myśliwce.

Ostatnie próby integracji IBCS z systemem Cooperative Engagement Capability, używanym przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych pokazują jednak również możliwości współpracy z systemami morskimi. W wypadku odpowiedniej konfiguracji, podobną zdolność można by wprowadzić również w Polsce, w odniesieniu do nowo pozyskiwanych fregat Miecznik, które z założenia mają mieć szerokie zdolności obrony powietrznej i przeciwrakietowej. IBCS może więc łączyć naziemną obronę powietrzną z systemami morskimi i lotniczymi, zapewniając zdolności do współpracy wielodomenowej.

Artykuł przygotowany we współpracy z Northrop Grumman.

Komentarze