Siły zbrojne

Gniew Chaburu – błyskawiczna ofensywa Kurdów w Syrii

  • Fot. Gazprom.ru

W błyskawicznej, trwającej zaledwie 3 dni, operacji Gniew Chaburu (Xezebe Xabure), Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) opanowały miasto Shaddadi i całkowicie wyparły terrorystów Państwa Islamskiego (Daesh) z syryjskiej prowincji Hassakah. Zbiegło się to w czasie z kolejnymi naciskami Turcji na USA by zerwały współpracę z SDF - pisze Witold Repetowicz.

Ofensywa SDF (koalicja, w której główną rolę odgrywa kurdyjskie YPG), była konsekwencją ofensywy na Hawl, która miała miejsce w listopadzie ub. r. Po zdobyciu Hawl niektórzy spodziewali się, iż SDF pójdzie „za ciosem” na Shaddadi. Sceptycy uważali natomiast, iż SDF nie uda się tak łatwo zdobyć Shaddadi jak Hawl, gdyż Daesh wzmocnił tam obronę, a ponadto jest to miasto znacznie większe niż Hawl (20 tys. mieszkańców) oraz ma istotne znaczenie strategiczne. 

Pod koniec listopada SDF zatrzymał się około 25 km na północ od Shaddadi. Nowa ofensywa nie ruszyła jednak z północy tj. nie szła wzdłuż linii rzeki Chabur. Zamiast tego SDF ruszyło ze wschodu, z góry Kizwan, przez pustynię prosto na Shaddadi i podobnie z zachodu z Hawl. Gdy Shaddadi zostało zdobyte, wciąż w rękach Daesh znajdowały się liczne wioski leżące nad Chaburem, między Shaddadi a pozycjami SDF przy Południowej Tamie Hassakah (na północ od Shaddadi), które znalazły się w całkowitym okrążeniu i zostały w konsekwencji zdobyte w ciągu kilku godzin. Ofensywa nie została na tym zakończona- SDF ruszyło dalej na południe dochodząc 20.02 do wioski Fadghani, około 30 km na północ od granicy z prowincją Deir Ezzor (są to jednak już tereny bardzo słabo zaludnione).

Syria wojna
Ilustracja: Spesh531/NordNordWest/WIkimedia Commons/CC BY SA 2.0/[https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en]

Bilans walk jest znaczący – w ciągu trzech dni SDF zdobył ponad 100 wiosek i ostatnie miasto w prowincji Hasakah, które znajdowało się pod kontrolą Daesh. Shaddadi było również miejscem, z którego Daesh planował zamachy terrorystyczne na Hassakę oraz inne tereny opanowane wcześniej przez SDF. Oznacza to znaczny wzrost bezpieczeństwa w kantonie Dżazire (proklamowanym przez Kurdów w obrębie syryjskiej prowincji Hassakah). W walkach zginęło też ponad 100 terrorystów, w tym całe kierownictwo Daesh w prowincji Hassakah.

Szczególne znaczenie ma też fakt, iż dzięki tej ofensywie SDF odciął ostatnie połączenie drogowe między Raqqą a Mosulem. Obecnie Daesh by dostać się ze swych syryjskich terenów do Mosulu, musi przebijać się przez pustynne tereny zachodniej Niniwy.

Póki co nie wiadomo jak długo SDF zamierza kontynuować tę ofensywę. Gdy w listopadzie 2015 r. rozmawiałem z rzecznikiem prasowym SDF w Hasace, stwierdził on, iż SDF nie planuje operacji na terenie prowincji Deir Ezzor. Jednak od granicy prowincji do linii Eufratu jest tylko 50 km, a do samego Deir Ezzor – 60 km i są to tereny słabo zaludnione, a przecięcie Eufratu na południowy wschód od Deir Ezzor odcięłoby iracki Anbar od Raqqi, pomagając w ten sposób irackim siłom rządowym w operacjach przeciw Daesh w tej prowincji. Póki co brak jednak jakichkolwiek informacji na temat współpracy między Irakiem a SDF.

Inną możliwością jest ofensywa wzdłuż drogi Hassakah – Raqqa. Niedawno jeden z dowódców SDF sygnalizował, iż mogłoby dojść do izolacji Raqqi. Wtedy SDF nie musiałoby jej właściwie szturmować gdyż miasto straciłoby znaczenie operacyjne. Tereny wzdłuż wspomnianej drogi są również słabo zaludnione – aż do rzeki Eufrat. Najbliższy most na Eufracie w dół jego biegu znajduje się w miejscowości Madan (na wschód od Raqqi), ok. 30 km od obecnych pozycji SDF. SDF znajduje się też około 30 km na północ od Raqqi, oraz przy Tamie Tishrin na północny-zachód od Raqqi.

Możliwe jest że SDF będzie dążyć do zajęcia wszystkich terenów na wschodnim brzegu Eufratu (z wyjątkiem samej Raqqi), co zważywszy na to, że nie są to obszary gęsto zaludnione, nie powinno być bardzo trudne. Raqqa byłaby wciąż otwarta od strony południowej (zachodniego brzegu Eufratu). Od tamtej strony jednak siły rządowe SAA uzyskały już przyczółek na terenie prowincji Raqqa w odległości ok 80 km od Raqqi.

Istnieje również możliwość, iż SDF zdecyduje się na atak na Raqqę. Zważywszy jednak na to, że nie jest to miasto kurdyjskie i nie stanowi priorytetu dla YPG, a bitwa o nie może być znacznie bardziej złożona i krwawa, to nie wydaje się prawdopodobne by YPG (i w konsekwencji SDF) zdecydowały się na to, jeśli USA nie dadzą czegoś w zamian. Chodzi oczywiście o udaremnienie tureckich planów ataku na Rożawę, zatrzymanie ostrzału Efrinu przez Turcję oraz wsparcie ofensywy na Manbidż i Al Bab (o ile wcześniej miasto to nie zostanie zdobyte przez SAA) w celu połączenia kantonów Efrin oraz Kobane (co Turcja uznaje za niedopuszczalne).

Warto dodać, że ofensywa na Shaddadi zbiegła się w czasie z intensywnym ostrzałem tureckim pozycji YPG pod Azazem w północnym Aleppo a także kantonu Efrin. Jednocześnie, 17 lutego doszło w Ankarze do ataku bombowego na autobusy wojska tureckiego. Mimo że przyznała się do niego organizacja Sokoły Wolności Kurdystanu, nie mająca nic wspólnego z YPG, to władze Turcji ogłosiły że zostały zaatakowane właśnie przez Kurdów syryjskich. Prezydent Erdogan zażądał od USA zerwania współpracy z YPG (było to dokładnie w trakcie operacji Gniew Chaburu) i uznania SDF i YPG za organizacje terrorystyczne.

W ten sposób Turcja chciałaby uzyskać wsparcie NATO dla swojego ataku na YPG (w tym interwencji lądowej). Ten scenariusz miałby katastrofalne skutki i przede wszystkim uchroniłby Daesh od kolejnych klęsk, uniemożliwiłby bowiem kolejne ofensywy SDF. Ponadto SDF zmuszone byłoby do ścisłej współpracy z Rosją i SAA (na frontach w kantonach Dżazire i Kobane dotychczas nie było żadnej współpracy). Póki co jednak zarówno USA jak i NATO odrzuciły te żądania Turcji i kontynuują wsparcie YPG. Naloty amerykańskie odegrały m.in. kluczową rolę dla szybkiego ataku SDF na Shaddadi.

Warto też wspomnieć, że jednocześnie siły rządowe (SAA) osiągnęły kolejny sukces w północnym Aleppo, zamykając pierścień między Al Safira a Al Bab. Chodzi o przyczółek Daesh, na zachód od miasta Aleppo (w pobliżu bazy Kweiris), który ma strategiczne znaczenie wobec planów SAA zdobycia Al Bab (znajduje się na tyłach pozycji SAA pod Al Bab). Obecnie kilka miejscowości opanowanych przez Daesh znajduje się w całkowitym okrążeniu więc można się spodziewać iż SAA szybko przejmie nad nimi kontrolę. To zaś pozwoli na atak na Al Bab od którego siły rządowe dzieli tylko kilka kilometrów.

Witold Repetowicz

Komentarze (7)

  1. jeżeli już

    Niezupełnie Szanowny Panie Redaktorze, Daesh po dwóch dniach odbił porównywalną z Shaddadi sąsiednią Sabaa (18tys. miasto) oraz miejscowości nad rzeką Khabur między Shaddadi a tamą na niej (w samym Shaddadi toczą się od nocy z soboty na niedzielę ciężkie walki) ściągając tam kilkutysięczne posiłki spod Deir Az-Zauru czym pomagają tamtejszym odciętym od reszty SAA oddziałom Gwardii Republikańskiej na czym raczej koalicji "proopozycyjnej" nie zależy. Podobnie na wschód od Afrinu przy zdobyciu bazy Menagh siły SDF korzystały z ciężkich nalotów lotnictwa rosyjskiego (ponad 200 na obszar przeciętnego polskiego powiatu - także z użyciem Tupolewów - przy okazji lotnictwo Erdogana musiało siedzieć jak mysz pod miotłą - eskortujące naloty rosyjskie Suchoje, syryjskie MiGi-29 oraz irańskie Tomcaty miały pozwolenie zestrzelić wszystko co zbliży się do nich na mniej niż 200 km) na pozycje obronne Al-Nusry i kilkunastu innych "umiarkowanych" organizacji, podobnie przy zdobyciu Tell Rifaatu - tu dodatkowo korzystali z pomocy czołgów T-90 syryjskiej 4 Dywizji oraz sił Hezbollahu z odblokowanej enklawy koło Nublu i odwrotnie Kurdowie wspierają ofensywę sił prorządowych na południe w kierunku Hraytanu i Anadanu - osłaniając im zachodnie skrzydło oraz pomagają im odciąć ostatnią linię zaoapatrzeniową do okupowanych przez "opozycję" dzielnic Aleppo - co nie za bardzo chyba pasuje celom ich wg Pana sojuszników zza Wielkiej Wody. Syryjscy Kurdowie sami zresztą najlepiej wiedzą za bardzo z Pana pogladami się nie zgadzając kto jest ich bardziej wiarygodnym sojusznikiem (tam otworzyli w styczniu swoje pierwsze na świecie przedstawicielstwo). Turcy nie tylko ostrzeliwują z artylerii Kurdów w muhafizie Aleppo. próbowali tego samego przeciw SAA w Latakii - z tym że Syryjczycy nie wytrzymali i odpowiedzieli Turkom z własnej likwidując im przy okazji kilkanaście dział i moździerzy, na dodatek turecki "wezyr" ogłosił że jeżeli SDF będzie próbowało zdobyć Jarabulus, Azaz i przejścia graniczne w Salame i Al-Rai jego rząd może zgodzić się na ewentualny udział Kurdów w syryjskich rozmowach rozejmowych tylko że jako przedstawicieli legalnych władz Syrii (czyli po turecku jako terrorystyczną część assadowskiego reżimu), a nie jak traktowani przez większość NATO najbardziej umiarkowaną częścią opozycji.

    1. Witold Repetowicz

      A może mi Pan powiedzieć czy Assad nadal zakazuje nauczycielom chodzić do szkół uczyć według nowego programu szkolnego ustalonego przez ministerstwa edukacji kantonów Rożawy? Czy nadal obowiązuje decyzja że nauczyciele uczący po kurdyjsku będa pozbawieni emerytur? Czy Rosja w tej sprawie kiwnęła palcem, choćby u nogi?

  2. qaz

    SAA już opanowała cały obszar pomiędzy Kweirs, a Aleppo. Prawdopodobnie ISIS wycofało większość swoich sił przed zamknięciem okrążenia. Podobno przestali płacić żołd swoim bojownikom, w tym tempie do połowy roku z kalifatu zostanie już niewiele. Od dawna nie odnieśli żadnego sukcesu, nawet ataki na Deir ez Zor, gdzie przeciwnik potencjalnie najsłabszy (od długiego czasu w okrążeniu) nic nie dały. To, że Kurdowie będą chcieli wykorzystać słabość deaszu i opanować całą północną Syrię przy okazji rugując z tego obszaru wszystkie protureckie siły jest więcej niż pewne. Assad jeszcze przez długi czas będzie za bardzo zajęty walką w pozostałych prowincjach, syryjscy Kurdowie mogą mieć sporo czasu na tworzenie swojego quasi państwa. Zamiast wymarzonej islamistycznej Syrii - tureckiego sojusznika Erdogan może się obudzić z wielką bazą PKK wzdłuż całej południowej granicy. Turecki reżim zrobi wszystko, żeby do tego nie dopuścić, nawet za cenę otwartego wsparcia ISIS.

    1. Aster

      Turcja nie odważy się na otwarte wsparcie IS. Odwazy sie natomiast na otwarty atak na Kurdów w Syrii siłami ladowymi.

  3. Novus Ordo Seclorum

    Co to jest Daesh? Nie używacie wyrażenia Państwo Islamskie ponieważ nie chcecie wzbudzać negatywnych skojarzeń wśród Europejczyków? To całe Daesh to są przecież Islamiści. Po co zakłamywać rzeczywistość? Obudzicie się za 50 lat jak w parlamentach osiągną 51%, wtedy wszystkie rzeźby i obrazy renesansu i baroku zostaną zniszczone,muzea zamknięte (jak Palmira). Skończy się wolność myślenia, innowacja, wzrost gospodarczy.

    1. an

      Daesh to obraźliwe określenie ISIS

    2. gosc

      To nie zaklamywanie rzeczywistosci. Widac masz bardzo male doswiadczenie i wiedze w tym temacie. Otoz Daesh to akronim ISIS i jest dlatego uzywany aby wkurzyc islamistow bo go bardzo nie lubia. Jest dla nich obrazliwy. Czyli ci co uzywaja akronimu Daesh to jednoczesnie w ten sposob niejako ponizaja ISIS.

    3. Morfeusz

      to nie jest zakłamywanie rzeczywistości tylko bardzo rozsądnym rozróżnianiem garstki fanatyków od prawie 2 miliardów ludzi na całym świecie. Tylko idiotom i terrorystom zależy na stawaniu znaku równości pomiędzy sunnickimi terrorystami i islamem jako całością. Anglicy też nie nazywali IRA "katolickimi terrorystami" - jak myślisz dlaczego? Dla ułatwienia" może nie chcieli aby wszyscy katolicy na całym świecie wspierali IRA?

  4. Karol28

    "Siły rządowe (SAA) osiągnęły kolejny sukces w północnym Aleppo, zamykając pierścień między Al Safira a Al Bab. Chodzi o przyczółek Daesh, na zachód od miasta Aleppo (w pobliżu bazy Kweiris)". Spojrzy pan łaskawie na mape, a zobaczy pan, że Kweiris nie na północ ani zachód, ale na wschód od Aleppo leży.

    1. gosc

      Nie po raz kolejny myli wschod z zachodem. Al Safira i Al Bab tez sa na wschodzie o on pisze, ze na zachodzie. Juz niejeden raz byla mowa, ze przydalaby sie narysowana mapka strategiczna z naniesionymi informacjami, ktore sa opisywane to wtedy nie byloby problemow. A tak to czlowiek musi sam szukac na google maps i okazuje sie, ze szuka w zupelnie odwrotnym kierunku.

  5. Are

    Z tego co się orientuję Shaddadi nie jest zamieszkane przez Kurdów, raczej przez sunnitów. Jak widać SDF to już nie jest organizacja mająca cele stricte kurdyjskie (integracja terenów etnicznie kurdyjskich), ale też realizuje cele innych swych przedstawicieli, nie kolidujące z zamiarami Kurdów. Trochę mnie dziwi zajęcie przez Kurdów terenów wokół Tall Rifat i bazy Minaq. Z jednej strony trudno nie pokusić się o łatwą zdobycz jak SAA zajęło tereny na północ od Aleppo, z drugiej siły SDF są tak rozciągnięte i praktycznie nie mają możliwości obrony przed atakiem ze strony Turcji, a w ten sposób dają jej pretekst. Wprawdzie Turcja póki co jeszcze nie wtargnęła na te tereny (poprzestając na bombardowaniu), ale są wiarygodne doniesienia o znacznej koncentracji wojsk tureckich w rejonie Kilis-Kupluce i przenikaniu przez granicę dużego wzmocnienia dla rebeliantów do walki z YPG. Póki co nieoficjalnie - jeszcze.

    1. Drajkutek

      Kurdowie to nacja, sunnici to wyznanie. Większość Kurdów to sunnicy muzułmanie.

    2. Boruta

      SDF nigdy nie miała celów stricte kurdyjskich. Właśnie w tym celu powstała. Militarnie lekko uzbrojona partyzantka tak czy siak nie ma szans w otwartej walce z regularną armia, nawet tak papierową jak turecka.

    3. niezdziwiony

      A jak mają scalić Afrin z resztą Rożawy? Przez ziemie sułtana, czy przez ten wąski pasek terenów zajmowany przez Nusrę i innych islamistów a IS?

  6. slowik

    Pamietac nalezy o kwestii ruskiego doradztwa. Od nich zaleza kierunki dzialan, bo sa dysponenetem kluczowego wsparcia lotniczego. Oni pewnie narzucaja taktyke, a SAA jest tylko wykonawca. Wiele wyniesli z walk w Donbasie, ale tez wiele wyniosa z tego teatru (i pewnie spozytkuja w stosunku do Ukraincow). Patrzac na mape widac pare potencjalnych kotlow, ktore beda bezlitosnie likwidowane. W Europie trzeba jednak trzymac jakies standardy, islamostow nikt nie uszanuje.

  7. xXx

    Brawo Kurdowie, wielki szacun.