Siły zbrojne

Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego potwierdza gotowość bojową

Fot. Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego /Lisa Engler
Fot. Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego /Lisa Engler

Biuro Prasowe Dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego poinformowało, że 28 października żołnierze z Dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego pomyślnie zakończyli ćwiczenie STEADFAST JUPITER 21, potwierdzając tym samym zdolność jednostki ze Szczecina do działania jako jedyne Dowództwo Komponentu Lądowego w Strukturze Sił NATO. Podczas największego w 2021 roku natowskiego ćwiczenia dowódczo-sztabowego, Dowództwo Korpusu zostało poddane ocenie gotowości bojowej, którą przeprowadziało Sojusznicze Dowództwo Wojsk Lądowych (Allied Land Command).

Droga do  Steadfast  Jupiter 21

Ćwiczenie odbywało się jednocześnie w kilku krajach członkowskich NATO, m.in. w Belgii, Norwegii, Holandii oraz w Dowództwie Korpusu w Polsce. Jednym z najważniejszych celów ćwiczenia kierowanego przez Joint Warfare Centre z siedzibą w norweskim Stavanger była ewaluacja Dowództwa Korpusu z wykorzystaniem fikcyjnego, ale wysoce realistycznego scenariusza odstraszania.

image
Fot. Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego /Lisa Engler

 „Doradzamy i tworzymy odpowiednie warunki, aby wesprzeć Dowództwo Korpusu w osiąganiu celów szkoleniowych” – powiedział ppłk Jens Janis, przedstawiciel Joint Warfare Centre, które w ramach STteadfast  Jupiter  21 pełniło funkcję kontrolną, Exercise Control (EXCON). Pozostając w centrum każdego ćwiczenia, struktura EXCON odpowiada za to, by jego przebieg był zgodny z wcześniej zaplanowaną Główną Listą Zdarzeń / Główną Listą Incydentów (Main Event List / Main Incident List, MEL/MIL).

Przeprowadzone w lipcu 2021 roku w Stavanger dwunastodniowe warsztaty MEL/MIL zaowocowały wyznaczeniem kierunku dla Steadfast  Jupiter 21, wpisującego się w nadrzędne ramy scenariusza szkoleniowego stworzonego przez Joint Warfare Centre. W całym Korpusie przygotowania do ćwiczenia trwały już od osiemnastu miesięcy, a warsztaty w Norwegii były jednym z ostatnich etapów przed wykonawczą fazą ćwiczenia. Na miejscu w Stavanger pracował kilkunastoosobowy zespół specjalistów ze szczecińskiego Dowództwa wspierany przez personel z jednostek mu podporządkowanych oraz, między innymi, z polskiej 12. Dywizji Zmechanizowanej.

Uczestnicy warsztatów MEL/MIL zsynchronizowali ponad 1000 epizodów ćwiczebnych w ramach pięciu głównych incydentów. „Epizody muszą połączyć się jak mozaika, zasilając linie fabularne i tworząc wspólny obraz ćwiczeniowy dla Dowództwa Korpusu. Każdy, nawet najmniejszy, element trzeba omówić i umieścić w odpowiednim kontekście, żeby uniknąć nieporozumień i błędnych założeń oraz żeby ćwiczenie podążało we właściwym kierunku" – wyjaśnił mjr Partick Schulze z wydziału J7 Dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego.

image
Fot. Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego /Lisa Engler

Scenariusze opracowane podczas warsztatów w Norwegii stworzyły mocne podstawy do przeprowadzenia Steadfast Jupiter  2021 w październiku. Jednak zanim ćwiczenie wystartowało na dobre, żołnierze odbyli w Szczecinie trening sztabowy (Battle Staff Training ). Był to moment na wprowadzenie niezbędnych poprawek wewnątrz organizacji przed ostateczną Oceną Gotowości Bojowej (Combat Readiness Evaluation/CREVAL).

W połączonym Centrum Operacyjnym 

Po stronie Dowództwa Korpusu w Steadfast Jupiter  21 zaangażowanych było blisko 600 osób. Personel na co dzień stacjonujący w Szczecinie wspomagali żołnierze z krajów ramowych, tj. Polski, Niemiec i Danii oraz z jednostek podporządkowanych. W ramach wykreowanej na potrzeby ćwiczenia sytuacji realizowali oni zadania związane z odstraszaniem na terenie przypominającym obszar Morza Bałtyckiego. W samym środku tych procesów znajdowało się Połączone Centrum Operacyjne (Joint Operations Centre/JOC). Zastępca szefa sztabu Korpusu ds. operacyjnych, generał brygady David Womack wyjaśnił obrazowo: „Jeśli wyobrazisz sobie samochód, to JOC jest jego silnikiem.” Głównym zadaniem Połączonego Centrum Operacyjnego była integracja aktywności sztabu w zakresie wszystkich operacji bieżących oraz monitorowanie, ocena i planowanie działań wspomagających Dowódcę Korpusu.

Ze względu na swoją rolę Centrum zawsze musi być interdyscyplinarne. Tylko w ten sposób może szybko analizować i przetwarzać wszystkie dane, które mogą mieć wpływ na prowadzone operacje. Zarządzając informacjami o siłach sojuszniczych i o przeciwniku, personel JOC podczas Steadfast  Jupiter 21 był w stanie opracowywać na bieżąco spójny obraz sytuacji i dzięki temu wspierać cykl decyzyjny Dowódcy Korpusu.

Rozwijając metaforę samochodu, generał Womack podkreślił, jak istotna jest rola JOC dla każdego natowskiego dowództwa w odniesieniu do wszystkich spraw operacyjnych. „To już nie jest silnik benzynowy. To silnik elektryczny” – zauważył Womack, wskazując jednocześnie, że Połączone Centrum Operacyjne Korpusu jest sprawną organizacją pracując zarówno na miejscu w Szczecinie, jak i w przypadku rozmieszczenia poza Koszarami Bałtyckimi. Jak udowodnił Steadfast Jupiter  21, szybki przepływ informacji umożliwia pełniejsze zrozumienie środowiska działań, a tym samym zmniejszenie ryzyka dla żołnierzy operujących w terenie oraz zwiększenie precyzji operacji .

Przygotowanie na wszelkie ewentualności

Realizując scenariusz ćwiczenia, który obejmował incydenty podobne do realnych zagrożeń, Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego musiało zmierzyć się z wieloma dylematami istotnymi dla współczesnego środowiska bezpieczeństwa. W ramach Steadfast Jupiter 21. Dowództwo testowało umiejętności w całym spektrum operacji lądowych – od zagrożeń hybrydowych po zdolności bojowe. Dotyczy to również zarządzania środowiskiem informacyjnym i medialnym. Rosnące znaczenie tego właśnie aspektu, szczególnie na tzw. wschodniej flance, czyli w rejonie, za który odpowiada Dowództwo Korpusu, podkreślił starszy mentor dla ćwiczenia Steadfast  Jupiter  21, generał broni (w stanie spoczynku) Leonardo di Marco: „Głównym wyzwaniem jest dziś to, w jakich proporcjach wykorzystywać środki walki śmiercionośne (lethal) i nieśmiercionośne (non-lethal). Powiedziałbym, że punkt ciężkości spoczywa dziś na tych nieśmiercionośnych, czyli na wszystkim, co sprowadza się do komunikacji i postrzegania. Jeśli zdobędziesz względy opinii publicznej, jesteś zwycięzcą”.

Steadfast Jupiter  21 brał pod uwagę również te kwestie. Obecnie od dowódców oczekuje się zdolności do kontrolowania nie tylko środowiska fizycznego, ale również informacyjnego, bo to tam można osiągnąć wiele kluczowych celów. To samo dotyczy ewoluującej roli mediów, które zajęły dużą część współczesnej sfery informacyjnej. Ćwiczenie stworzyło warunki, żeby spojrzeć na media tak jak w rzeczywistości, czyli jako na nośnik przekonań, postaw i kontekstów. Jak podkreślił generał di Marco, czasami „postrzeganie jest rzeczywistością” i ma coraz większy wpływ na pożądane wyniki operacji.

Test oceny gotowości bojowej

Dla Dowództwa Korpusu i podległych mu formacji, w tym dwóch wielonarodowych dywizji (Północ-Wschód z Elbląga i Północ z łotweskiego Adazi), Steadfast Jupiter  21 był ukoronowaniem ponad rocznych przygotowań nadzorowanych przez Sojusznicze Dowództwo Wojsk Lądowych. „Proces oceny był dość zniuansowany – wyjaśnił maj. Billy Blue z zespołu ewaluacyjnego – Mieliśmy szczegółowe wytyczne, które odnosiły się do właściwie każdej płaszczyzny funkcjonowania Dowództwa, a także sprawdzały jego interoperacyjność z dowództwami różnych szczebli w ramach Sojuszu.”

image
Fot. Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego /Lisa Engler

Głównym celem Oceny Gotowości Bojowej było potwierdzenie zdolności Dowództwa Korpusu do dalszego pełnienia funkcji Regionalnego Dowództwa Komponentu Lądowego w Strukturze Sił NATO. Ponadto CREVAL zapewnił dowódcy Korpusu, generałowi broni Sławomirowi Wojciechowskiemu1 bardzo dokładny wgląd w procesy i relacje wewnątrz łańcucha dowodzenia: „

Nasze procedury i standardy zostały przetestowane i potwierdziły swoją wartość. Posiadamy więc solidne podstawy umożliwiające nam dalsze wzmacnianie naszych zdolności. Pokazaliśmy zespołowi ewaluacyjnemu, naszym przełożonym, a także, co równie ważne, naszemu regionowi, że potrafimy skutecznie i rzetelnie wypełniać swoją rolę

generał Sławomir Wojciechowski

 

Od pierwszego testu gotowości bojowej w 2017 roku, Dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego ugruntowało się w roli Regionalnego Dowództwa Komponentu Lądowego – najbardziej wyspecjalizowanej formacji w Strukturze Sił NATO, jaka kiedykolwiek reprezentowała Sojusz w północno-wschodniej części Europy. W porównaniu z rokiem 2017, kiedy procesy te zostały zainicjowane, Korpus sięga dziś daleko poza Szczecin. Dowództwu Korpusu już teraz podporządkowane są wojska lądowe NATO znajdujące się na tzw. wschodniej flance, w tym m. in. dwie wielonarodowe dywizje (Północny-Wschód i Północ) powołane do koordynacji działań natowskich grup bojowych wzmocnionej wysuniętej obecności (enhanced Forward Presence) i współpracujących z nimi brygad estońskich, łotweskich, litewskich i polskich Sił Zbrojnych. Jednostka ze Szczecina jest także przygotowane do przejęcia dowodzenia lądowymi elementami Sił Odpowiedzi NATO, w tym pododdziałami przeznaczonymi do najszybszego reagowania, czyli tzw. „szpicą”.

Steadfast  Jupiter 21 pomógł Dowództwu Korpusu wzmocnić synergię w ramach tej rozbudowanej struktury dowodzenia, a tym samym poszerzyć zdolności odstraszania na wschodniej flance.

Komentarze