- WIADOMOŚCI
Były szef CIA: Drony decydują o losach wojny w Ukrainie
Były dyrektor CIA i dowódca sił koalicji w Iraku i Afganistanie gen. David Petraeus stwierdził w wywiadzie dla Bloomberga, że Ukraina używa nawet 10 tysięcy bezzałogowców dziennie, które są odpowiedzialne za około 90 proc. rosyjskich strat osobowych.
Petraeus podkreślił, że tradycyjne pojazdy opancerzone, w tym czołgi, „nie mogą już manewrować ani przetrwać” na froncie. Według niego wokół linii styczności powstała strefa śmierci sięgająca nawet 35 kilometrów. Były generał przewiduje też, że w ciągu 1–2 lat na polu bitwy pojawią się w pełni autonomiczne systemy bezzałogowe i roje dronów, na które „naprawdę nie mamy jeszcze rozwiązania”.
W latach 2022–2023 artyleria oraz sprzęt ciężki rzeczywiście odpowiadały za około 70 proc. strat. Jednak od 2025 roku proporcje zaczęły się stopniowo zmieniać. Według ukraińskiego dowództwa drony FPV, bombery i drony zrzutowe odpowiadają obecnie za 70–96 proc. strat rosyjskich, w zależności od sektora frontu i okresu.
Raporty RUSI wskazują, że drony taktyczne zniszczyły już ponad 60–70 proc. rosyjskiego sprzętu opancerzonego – dwa razy więcej niż wszystkie inne środki rażenia razem wzięte. Rosja straciła ponad 14 tysięcy pojazdów opancerzonych, w tym tysiące czołgów. W obecnej fazie wojny drony nie zastąpiły artylerii całkowicie, ale mocno ograniczyły jej zdolności. Artyleria nadal pełni ważną rolę, zwłaszcza gdy jest korygowana przez drony rozpoznawcze, jednak w warunkach pola walki nasyconego dronami i silnego zakłócania elektronicznego, to tanie, precyzyjne drony stały się najskuteczniejszym narzędziem eliminacji piechoty i lekkiego sprzętu.
Petraeus ma rację także w prognozie dotyczącej najbliższych lat. Obie strony konfliktu masowo wprowadzają fiber-optic FPV (na światłowodzie) oraz pierwsze systemy z elementami autonomii. Ukraina i Rosja produkują drony w milionowych seriach rocznie. Testowane są już roje i w pełni autonomiczne systemy uderzeniowe. Zachodnie armie, w tym amerykańska, adaptują się do tej rzeczywistości znacznie wolniej.
Petraeus ostrzega, że skupianie się na drogich, tradycyjnych platformach (czołgi, samoloty) przy jednoczesnym niedoinwestowaniu masowych tanich dronów i systemów antydronowych może okazać się tragicznym błędem w potencjalnym konflikcie wysokiej intensywności.




WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!