Siły zbrojne

Brytyjski lotniskowiec wyszedł w morze. Cel: testy z F-35B

Fot. UK Ministry of Defence
Fot. UK Ministry of Defence

Lotniskowiec HMS "Queen Elizabeth", pierwszy okręt tej klasy, wyszedł w morze z macierzystego portu Portsmouth w sobotę. Rejs ma trwać 11 tygodni, podczas których planowane jest wykonanie około 500 startów i lądowań. Zadanie to mają wykonać maszyny F-35B z Integrated Test Force (ITF) z bazy Patuxent River w stanie Maryland.

Celem rejsu jest określenie przygotowania okrętu do wykonywania zadań związanych z operacjami lotniczymi - startów, lądowań, naprowadzania itd., ale też gotowości okrętu, jego załogi oraz całej grupy lotniskowcowej do działań na pełnym morzu. W tym celu w testach weźmie też udział okręt pomocniczy RFA Tiderace, fregata "HMS Monmouth" (typ 23), śmigłowce Merlin (AW 101) i oddział Królewskiej Piechoty Morskiej z 42 Commando z Plymouth.

Rejs trwać ma 11 tygodni i będzie to pierwsze pokonanie Atlantyku przez ten okręt. Podczas jego trwania, planowane jest wykonanie około 500 startów i lądowań. Zadanie to mają realizować maszyny F-35 z Integrated Test Force (ITF) z bazy Patuxent River w stanie Maryland (próby operacyjne z należącymi do RAF, przybyłymi w czerwcu tego roku, F-35 z bazy w Marham planowane są na przyszły rok). Pozwoli to ponad dwustu specjalistom - pracownikom obsługi naziemnej, inżynierom i analitykom - zestawić wyniki z czujników rozmieszczonych na całym okręcie z danymi uzyskanymi w poprzednich testach i przygotować okręt do działania. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, w zadaniu tym, o kryptonimie "WESTLANT18", ma wziąć udział czterech pilotów - trzech z Wielkiej Brytanii i jeden z USA. 

"Rejs do Stanów Zjednoczonych będzie kolejnym pierwszym wydarzeniem w historii tego okrętu. Przekroczenie wielkiego oceanu z 1500 członkami załogi: marynarzami, lotnikami i Marines na pokładzie, oraz pierwsze lądowania F-35B we wrześniu to coś bardzo dla nas ekscytującego" - mówi kapitan okrętu, kmdr Jerry Kyd. W ćwiczeniu weźmie też udział Dowódca Brytyjskiej Lotniskowcowej Grupy Uderzeniowej, kadm. Andrew Betton, ze swym personelem sztabowym.

Sekretarz Obrony Wielkiej Brytanii, Gavin Williamson, podkreśla polityczne znaczenie wyznaczonego zadania. "Rejs do USA nie tylko pokazuje zasięg okrętu, ale też podkreśla szczególną rolę, którą odgrywa w naszej polityce sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, które ręka w rękę, pracowały z nami nad tym symbolicznym programem. (...) Rejs wzdłuż wschodniego wybrzeża USA by walczyć wespół z naszymi sojusznikami we wszystkich zakątkach tego coraz bardziej złożonego i niepewnego świata".

Komentarze