Siły zbrojne

70 pocisków JASSM-ER dla polskich F-16. Zgoda Departamentu Stanu

Fot.SSgt Ian Houlding GBR Army/SFJZ13/NATO/flickr
Fot.SSgt Ian Houlding GBR Army/SFJZ13/NATO/flickr

Amerykański Departament Stanu poinformował o udzieleniu zgody na sprzedaż Polsce 70 pocisków manewrujących JASSM-ER, o zasięgu ponad 900 km. Maksymalną kwotę kontraktu określono na 200 mln dolarów.

Zgodnie z komunikatem agencji DSCA potencjalny kontrakt miałby objąć 70 pocisków AGM-158B JASSM-ER, a także systemy przeznaczone do prób w locie (w tym m.in. odpaleń, jak i przenoszenia pocisków tego typu). Polska miałaby otrzymać też symulatory pocisków AGM-158B. Ewentualny kontrakt ma obejmować również prace integracyjne – w tym z polskimi myśliwcami F-16, przekazanie pakietu wsparcia technicznego, logistycznego, czy wyposażenia do testów.

Maksymalna szacowana wartość programu została określona na 200 mln dolarów, przy czym wcześniej informowano, że Polska może być zainteresowana zakupem 40 pocisków JASSM w wariancie dalekiego zasięgu. Należy pamiętać, że dokument FMS podaje maksymalne kwoty i liczby uzbrojenia, na jakie wyrażono zgodę. Jak podkreślił szef Inspektoratu Uzbrojenia MON gen. bryg. Adam Duda, "do końca roku ta umowa będzie zawarta". 

Amerykanie podkreślają, że sprzedaż pocisków przyczyni się do spełnienia celów polityki zagranicznej i bezpieczeństwa USA poprzez wsparcie sojusznika NATO. „Polska nadal jest ważną siłą dla politycznej stabilności i rozwoju ekonomicznego w środkowej Europie” – czytamy w komunikacie.

Władze USA wskazują również, że pociski JASSM-ER pomogą Polsce zwalczać potencjalne zagrożenia ze strony „obecnych i przyszłych” naziemnych i powietrznych systemów uzbrojenia. Mowa tu zapewne np. o rakietowych środkach rażenia dalekiego zasięgu, stopniowo rozmieszczanych w Obwodzie Kaliningradzkim.

Agencja DSCA zwraca uwagę, że modernizacja pozwoli na rozszerzenie polskich zdolności uderzeniowych powietrze-ziemia, a także wzmocnienie odstraszania „regionalnych zagrożeń” i zwiększenie możliwości obrony terytorium kraju przez Polskę.

Głównym wykonawcą kontraktu na pociski JASSM-ER ma być Lockheed Martin. Formalnie notyfikacja agencji DSCA nie oznacza jeszcze zawarcia kontraktu - zgodę na transakcję musi jeszcze wyrazić Kongres, ale w obecnej sytuacji wydaje się to bardzo prawdopodobne.

"Do końca roku ta umowa będzie zawarta (...) To jest tylko informacja, że Departament Stanu przesłał do Kongresu notyfikację. Teraz kongresmeni mają 14 dni, by ewentualnie zgłosić zastrzeżenia. Jeśli nie, to wtedy 14 grudnia zostaniemy poinformowani, że nie ma przeciwskazań do zawarcia umowy.

gen. bryg. Adam Duda w wypowiedzi dla PAP

W 2014 roku Polska zamówiła 40 pocisków JASSM w odmianie AGM-158A wraz z pakietem modernizacyjnym dla myśliwców F-16C/D. Obecnie dokonywany jest następny krok, gdyż pociski AGM-158B JASSM-ER charakteryzują się zasięgiem ponad 900 km (w porównaniu do około 370 km dla AGM-158A). Zainteresowanie zakupem pocisków o zwiększonym zasięgu sygnalizował jeszcze w trakcie sprawowania funkcji szef poprzedniego kierownictwa MON Tomasz Siemoniak.

Pociski JASSM są naprowadzane za pomocą systemu INS/GPS, a w ostatniej fazie – termowizyjnego układu naprowadzania. Są przeznaczone do precyzyjnego rażenia celów o istotnym znaczeniu, w tym punktów umocnionych czy elementów systemu obrony powietrznej potencjalnego przeciwnika.

Obecnie pociski JASSM-ER są zintegrowane z bombowcami B-1B, w USAF mają też być przenoszone m.in. na maszynach B-52H, F-15E Strike Eagle i F-16 Fighting Falcon. Biorąc pod uwagę, że integracja z F-16 nie jest priorytetem USAF, Polska może stać się pierwszym użytkownikiem pocisków w odmianie dalekiego zasięgu na F-16 w ogóle, a niemal na pewno będzie pierwszym zagranicznym nabywcą JASSM-ER. Pociski AGM-158A zostały bowiem sprzedane również Australii i Finlandii (na myśliwce F/A-18A/B oraz F/A-18C/D Hornet).

Wyrażenie zgody na zakup pocisków JASSM-ER przez Polskę stanowi dowód zaufania do naszego kraju przez władze USA. Zakup 70 pocisków umożliwi wzmocnienie potencjału odstraszania polskich Sił Powietrznych i zwiększenie wiarygodności Polski w ramach NATO. Planowane są również inne zakupy uzbrojenia dla F-16, w tym pocisków przeciwradiolokacyjnych.

Z drugiej strony należy pamiętać, że zdolności odstraszania muszą być budowane w sposób kompleksowy – w powiązaniu z odpowiednim systemem dowodzenia i rozpoznania, oraz systemami rakietowymi ziemia-ziemia i ziemia-powietrze (w tym przeznaczonymi do zwalczania wrogich pocisków balistycznych i manewrujących).

Komentarze (86)

  1. mustafa

    niech polska się zbroi ale niech broń kupują również w europie a nie tylko w usa chodzi o rakiety manewrujące jak i systemy rakietowe polska ma możliwość posiadać izraelski system rakietowy lynx wraz z transferem technologi i pociskami lora może izraelczycy sprzedadzą nam pociski balistyczne jerycho 2 i 3 tylko na co czeka polski rząd i mon

  2. mustafa

    niech Polska wycofa sie z pewnych traktatow i sama robirakiety balistyczne albo kupi technologie od amerykanow i izraelczykow lub francuzow a nie kupujemy bron ale zgode na uzycie musimy miec od amerykanow na ich uzycie izraelczycy dawaja nam swobode i transfer danych bronmy sie sami a nie patrzymy na amerykanow mamy uran w czym problem niech rzad zajmie sie powaznie tymi sprawami mamy rowniez duze bogactwa naturalne tytan gaz ropa i inne na co czekamy jestesmy bogatym narodem ruski nas okradly z uranu teraz na kogo czekamy na amerykanow zeby oskubali nas z tytanu ropy czy innych mineralow

  3. MemyPolityczne

    Kiedy będą wprowadzone "na stan"?

  4. Kamil

    Wydaje mi się, że sensowne byloby pozyskanie przez Polskę rakiet Taurus aby wystrzeliwać je z platform lądowych (jest taka możliwość). Chociażby po to aby skupiły się na niszczeniu Toczek i Iskanderów.

    1. kwazar

      Przecież po to kupują systemy "Patriot" z rakietami najnowszej generacji i systemu wspomagania pola walki,by wyeliminować Iskandery .Taurus-y ,to uboższa wersja JASSM-ER i maja o wiele krótszy zasięg !!

  5. Robert

    Wystarczy na odstraszanie ,nie trzeba atakować miast ; tylko elektrownie jądrowe ,nawet nie trzeba mieć broni atomowej ,myślę że dzięki tej broni ,ktoś się naprawdę zastanowi ..............

  6. Hmmm

    Patrząc na podany zasięg ".. ponad 900km." Muszę stwierdzić, że Moskwa, a tym samym Kreml będzie w zasięgu tych pocisków, wystarczy, że pocisk zostanie wystrzelony w rejonie Białegostoku (około 920km), a już nie wspomnę o możliwościach wykorzystania przestrzeni Litwy lub Łotwy (500-700km).

    1. Komentert

      I bardzo dobrze. Tarcza jeszcze nikogo nie zniechęciła do wojny, ale miecz to co innego :)

    2. bmc3i

      Zapominasz ze to pocisk manewrujący, a nie balistyczny, czyli nie leci zwykle do celu w linii prostej najkrótszą drogą, w konsekwencji dystans do Moskwy jaki musi pokonać, jest większy niże owe 900 km. Poza tym, tego typu systemy służą do neutralizacji strategicznie ważnych systemów krytycznych przeciwnika, a nie do siana terroru na jego ludności.

  7. Kamik

    Jeżeli F-16 może podwiesić maksymalnie 2 pociski Jassm/Jassm-er to czy podczas takiej sytuacji można podwiesić jeszcze pociski typu AGM-88E AARGM (oferowane Polsce) i w jakiej maksymalnej ilości? Będą to tez dwa czy 4 pociski? I co z dodatkowymi zasobnikami na paliwo znajdującymi się nad skrzydłami? Czy masa samolotu nie będzie wtedy zbyt duża?

    1. bmc3i

      F-16 nie może prowadzić jednocześnie misji uderzeniowej i jednocześnie misji SEAD. Bez przesady. Nad Jugosławią tego typu misje prowadziły dodatkowe samoloty F-16C Block 52, wyposażone w systemy SEAD, któych nasze Block 52+ nie mają, mimo że stanowią wersję rozwojową Block 52 - opracowanych i używanych specjalnie jako samoloty SEAD.

  8. ...

    Gdzies czytalem ze bedzie jednak 40 jassm er. Lipa jak zwykle

  9. jasiek

    70 pocisków przypada na nasze 48 F-16. Jak może wyglądać ich użycie w razie konfliktu na dużą skalę, przy założeniu, że pierwsze uderzenie rakietowe będzie na wszystkie lotniska?

    1. ku faktom

      w razie napiętej sytuacji aby tylko wcześniej przygotowane ukryte stanowiska to cześć tych może czekać w kamuflażu lasów obok autostrad których nam nie brakuje tak aby uczyć się z wartościowych lekcji luftwaffe w czasie oblężenia II WW / posiadać takich 70 to przywilej i niesamowity wyraz zaufania / pozwolenie już lata czeka a ze i taka to sytuacja to jezeli jakiś tam idiota ograniczy się do 40 to stanie się symbolem czystego sabotażu wobec racji obronności naszej RP / z zasięgiem około tysiąca km to już dla nikogo więcej nie żart

  10. ryszard56

    przydały by sie samoloty pionowego startu

    1. Zenio

      A to niby do czego ?

    2. no

      Może by się skończyły głupie komentarze na temat możliwości niemożności skorzystania z pasów startowych. Jeśli byłby planowany f35, ta wersja mogłaby się sprawdzić.

  11. Downien

    Podniecacie się jakimś V1 z rozkładanymi skrzydłami, który łatwo może być zestrzelony przez S-400 lub BUK-M3. Wątpię gdyby nawet odpalić wszystkie 70 na raz to czy jedna doleciałaby na Kreml.

    1. Hmmm

      Żaden system przeciw rakietowy nie jest idealny i myślę, że akurat wymienione przez Ciebie systemy nigdy nie brały udziału w bezpośrednim starciu z JASSM-ER. Natomiast co do zasięgu pocisków wiemy, że Moskwa znajduje się w ich zasięgu. Pociski JASSM-ER będą służył bardziej jako broń do odpowiedzi na działania przeciwnika. I myśle, że nigdy nie zostaną użyte, prędzej zastąpione zostaną inną technologią. Ponieważ Rosja bez wsparcia jakiegoś większego sojusznika może tylko pozwolić sobie na prężenie muskuł. Jedyne co to może wciągnąć do swojego terytorium takie kraje jak np. Białoruś. Pytanie tylko po co?

    2. fermi

      Ile byśmy nie kupili uzbrojenia to sami z Rosją nie mamy szans, ale to nie o to przecież chodzi.

    3. m

      Przecież takie pociski nie służą do ataku na Kreml :) Wbrew tandetnej propagandzie "Polskich Kłów" to uzbrojenie będzie wykorzystane na potencjalnym froncie lub jego bliskim zapleczu do niszczenia szczególnie wartościowych celów tj. centra dowodzenia, systemy obrony przeciwlotniczej itp.

  12. Rumcajs

    W USA te pociski będą zintegrowane z bombowcem B1B Lancer proszę tylko oczytać sobie do przenoszenia jakiego rodzaju broni służy ten samolot.

    1. Davien

      B-1B przenosi wyłącznie broń konwencjonalną.

  13. Halo

    Ktoś się orientuje, czy JASSM mieści się wewnętrznego zasobnika F-35? Jeśli tak, to taka maszyna może podlecieć bliżej celu i zasięg JASSM będzie jeszcze większy. Jeśli nie, to może nie warto przepłacać:).

    1. prawieanonim

      JASSM jest wykonany w technologii stealth. Pociski są niewykrywalne do tego stopnia, że Amerykanie montują w nich specjalne nadajniki by móc je obserwować na radarach podczas ćwiczeń. Tak więc możesz taki pocisk podwiesić pod skrzydłem bez obaw że powiększy on RCS płatowca samolotu.

  14. Galland

    Dlaczego nie kupimy za symbolicznego dolara 150 szt. A-10 przesuniętych w Stanach do rezerwy- najlepszego sprzętu do niszczenia sił zmech. przeciwnika?

    1. R3ne

      No dlaczego nie kupicie ? Napewno mogli byście 150 $ uzbierać i sobie z kolegami z gimnazjum kupić.A powazne. Nie kupimy bo nikt ich nie chce sprzedac (za symbolicznego dolara), nie stac nas na ich utrzymanie, i nie sa nam potrzebne.

  15. VII zmiana

    Teraz tylko odkupić od Finów ich F-18 wymienić silniki na fabrycznie nowe delikatnie odświeżyć awionikę i mamy realne wzmocnienie naszych sił powietrznych (fińskie eFy są już przystosowane do przenoszenia pocisków typu JASSM) ! Ale czy o takim wariancie ktoś nawet pomyśli w naszym MONie ? Wiem , wiem że F-18 to całkiem inny typ niż te nasze wspólne z Izraelem F-16 :) i że 16 są zajebiste i taki super i w ogóle ale to dwusilnikowy samolot i mamy takich pilotów w wojsku którzy mogą zostać na taki typ szybko przeszkoleni -MiG-29- a dwa silniki to 50%więcej szans na przeżycie i uniknięcie zestrzelenia niż z jednym silnikiem.Taki był też powód odrzucenia przez finów oferty na F-16.

    1. badum tss!

      wydaje mi się, że powodem były raczej warunki klimatyczne panujące w Finlandii. F-18 lepiej spisuje się na oblodzonych lotniskach, ponieważ jest przystosowany do operowania na lotniskowcach. Poza tym, nasze block52+ jest lepiej wyposażony, niż stare Hornety...,

  16. Pytam

    Czy tego typu rakiety (Jassm i Jassm-er) mogą atakować cele pokroju S-300/S-350/S-400 po wprowadzeniu koordynatów celu? Czy są to rakiety które mogą atakować jedynie stacjonarne cele pokroju rafinerii, mostów, elektrowni, fabryk itd? Pytam ze względu na to, że jestem ciekaw czy możemy niszczyć w ten sposób obronę przeciwlotniczą Rosjan spoza zasięgu jej operowania. Jak wygląda też sytuacja z wykrywalnością tych pocisków? Czy Pancyry i Tanguski są w stanie je zestrzelić czy mało prawdopodobne jest w ogóle namierzenie tego typu rakiet o obniżonej wykrywalności?

    1. Davien

      JASSM ma głowicę IIR i może kierowac się na obraz celu więc da rade atakowac cele ruchome, jak sa w polu widzenia głowicy samonaprowadzającej. Pociski sa wykonane w technologii stealth więc ich wykrycie i zestrzelenie jest mocno utrudnione.

    2. MPL

      Prawdopodobieństwo skutecznego zwalczania JASSM przez S-300 i S-400 jest stosunkowo wysokie ze względu na skuteczność wykrycia i oddziaływania (poddźwiękową prędkość i mimo wszystko sporą powierzchnię skutecznego odbicia). Konieczne jest wsparcie ich skuteczności poprzez użycie efektywnego systemu uzbrojenia przeciwradiolokacyjnego. JASSM przeciwko Iskanderom i innym celom strategicznym, AARGM dla skutecznego zwalczenia / czasowego obezwładnienia naziemnej rakietowej obrony przeciwlotniczej osłaniającej Iskandery, AMRAAM dla skutecznego zwalczenia osłony lotniczej. A do tego przynajmniej jedna dodatkowa eskadra F-16 aby wszystkie te zadania wykonać własnymi (polskimi) siłami. Tak widzę niezbędny plan minimum.

    3. MPL

      JASSM jest łątwiejszy do namierzenia i zestrzelenia, niż dedykowane uzbrojenie przeciwradiolokacyjne (np. AARGM). AARGM ER będący w stadium rozwojowym nie wyjdzie całkowicie spoza zasięgu oddziaływania, ale odpowiednio dobrana taktyka zwalczania OP (ugrupowanie, kierunki nalotu, manewry) zapewnią skuteczniejsze oddziaływanie, niż JASSM.

  17. Kamik

    Jest to bardzo dobra wiadomość. Martwi mnie jedynie, że mamy raptem 48 sztuk F-16. Przy takiej ilości uzbrojenia (40 JASSM i 70 JASSM-er) oraz planowanego pozyskania pocisków radiolokacyjnych nie mamy maszyn zdolnych do podjęcia walki w powietrzu. Chodzi tutaj o maszyny które własnymi siłami lub z pomocą NATO wywalczyłyby przewagę w powietrzu. I jakieś wciskanie kitu, że nie dany radę sami jest śmieszne, bo Rosja nie wyśle na nas więcej niż 1/3 sił powietrznych chyba, że sama chce być bezbronna. Najlepszym rozwiązaniem byłby chyba Eurofighter lub F-15 w wersji Silent Eagle. Sęk w tym, że pozyskanie 64-104 takich maszyn jest dla nas chyba niemożliwe ze względów finansowych.

    1. badum tss!

      Chcesz zdobywać przewagę w powietrzu samolotem wielozadaniowym? I to w dodatku najtańszym? Powodzenia...,

  18. gość111

    wychodzi jedna rakieta za 2,87mln dolarów. drogo jak na zniszczenie jednego celu - budynku. to lepiej nie kupować

    1. dropik

      jeden zwykły pocisk 155mm krajowej produkcji (bez ładunku miotającego) ponad 20000 zł. żeby zniszczyć cel potrzeba od kilku do kilkudziesieciu sztuk

    2. ja

      Pewnie że dla wrogów było by lepiej. Poza tym szkół i szpitali armia polska nigdy nie atakowała i atakować nie będzie.

    3. a5a7

      Jeżeli dzięki tym rakietom możemy zniwelować możliwości użycia przez FR systemów obrony przeciwlotniczej tudzież rakiet ziemia-ziemia to jest to zakup raczej sensowny.

  19. Łukasz

    wreszcie Polskie siły zbrojne będą zdolne realnie odpowiedzieć militarnie na jakakolwiek agresje agenturalnej szajki KGB która trzyma wszystkich Rosjan jak na przysłowiowej smyczy

  20. Kamil

    To bardzo dobra wiadomość dla naszej armii. Mam tylko nadzieję, że zakupimy samoloty rozpoznania/dozoru zarówno dla Marynarki Wojennej (Poseidon P-8) oraz AWACSY. To broń której potrzebujemy dla siebie, a nie korzystając z paroma innymi krajami tak jak robimy to do tej pory. Ważne jest też aby posiadać własne satelity. Dla tych którzy powiedzą o 400 km zasięgu rosyjskich zestawów S-400 chcę powiedzieć, że one będą w zasięgu naszych Krabów i Homarów.

    1. dropik

      kraby ich nie siegną bo s400 w kaliningradzie mogą stac jakies 50-60 km od granicy. Z homarem powinny sobie poradzić , ostatecznie to system antybalistyczny. Oczywiscie w inteligentny sposob da sie go wyeliminować z ich pomocą.

  21. gość111

    i my mamy za to zapłacić 200 milionów! gdyby taką kasę dać naszym naukowcom. czy nie stworzyli by odpowiednich rakiet? takie to trudne?

    1. Grigori

      Widać, że mamy kolejnych specjalistów od uzbrojenia wojskowego. A no właśnie że to trudne, bo np. samego prostego Ślęzaka (docelowo 7 Korwet) budują od 2001. Koszt miał wynieść 500 mln, JUŻ JEST 1,46 MLD ! ! a nawet jednej korwety nie ma skończonej ! Przypomnę, że mija już 15 lat a dopiero zwodowano kadłub. Wiele takich projektów upadało przez lata. Otóż, nie mamy ani wiedzy, ani możliwości aby produkować takie rakiety. Każdy kraj mógłby wydać miliardy na projekty i badania takich rakiet, nie tylko Polska, jak widać nie opłaca się. A chwalić rodzimymi projektami, koncepcjami i makietami to my potrafimy, ale tak zaawansowanymi technologiami własnej roboty w WP (lotniczymi) to się nie mamy za bardzo jak pochwalić.

  22. Willgraf

    jakie ponad 900km ..to maksymalny zasięg uzyskany na pustyni, dodatkowo dwa lotniska z F16 będą głównym celem ataku Rosji - a przyjmujemy koncepcje ,że to ROSJA będzie agresorem z zaskoczenie - zatem pociski te nie zostaną wykorzystane...a F16 nie nadaje się na lotniska POLOWE gdyż wtedy jego silnik jest jednorazowego użytku i jest to potwierdzone w wielu misjach tak sam jak śmigłowcowce BH po zapyleniu także trać swoje silniki - no ale w POLSCE NIKT TEGO NIE WIDZI - i dalej lansuje tzw. Paradne Uzbrojenie

    1. Jaca

      Izraelskie F-16 operują na pustyni Negew i nie są jednorazowego użytku. Maksymalny zasięg pocisku JASSM-ER to tak naprawdę ponad 1100 km.

    2. Miłosz

      F16 może bez problemu startować z autostrad, a tych już trochę wybudowaliśmy i budują się kolejne.

    3. jey

      f16 jest właśnie idealnie radzi sobie z trudnymi warunkami już nie mówiąc o BH które testowane były w każdych warunkach

  23. za malo

    No tylko jeszcze superhornety ( tak ze 40 szt.? ) do tego bo te efy za delikatne do dzwigania takich ciezarow !

  24. Rumcajs

    Najważniejsze jest to że można je w bardzo prosty i szybki sposób uzbroić w głowice jądrowe.

  25. VII zmiana

    Dowód zaufania ? To danie nam broni takiej którą możemy skutecznie sprowokować rosję do uderzenia odwetowego a to może doprowadzić do pełnoskalowego konfliktu w europiei i na świecie. I to może być ten prawdziwy powód takiej zgody .

    1. Dropik

      Nie znasz sie. Zakup takiej czy innej broni nie jest powodem wojny

    2. silent77

      Rozbroić WP do ostatniego kałacha i nie będzie problemu bo bezbronny równa się bezpieczny, prawda? Pozostanie tylko czekać tak jak Gruzja czy Ukraina bo FR bije zazwyczaj tylko tych co nie mogą się odgryźć bo nie mają jak. A teraz krótko i na temat. JASSM wojny nie wywoła tak jak nie wywołują ich iskandery. Może jedynie spowodować, że FR będzie musiała kalkulować czy ewentualny atak się opłaci w ogólnym rozrachunku. Wygrać wygrają - oczywiste. Ale to może nie być dla nich takie bezstresowe a na pewno bezkosztowe ale może być wręcz nieopłacalne i to to jest hamulcem na potencjalne zapędy Władimira "Zdobywcy".