Rak coraz bliżej finału. Szef MON: będą kolejne zamówienia w HSW

22 maja 2021, 14:48
U0
Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl
Reklama

W Hucie Stalowa Wola SA, w obecności ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Bogdan Dziewulski oraz prezes zarządu Huty Stalowa Wola SA Bartłomiej Zając podpisali kolejny z zaplanowanych na ten rok, ważnych dla tej spółki i dla Sił Zbrojnych RP, kontrakt. Za jego sprawą zostaje dokonany kolejny krok w kierunku pełnego skompletowania wszystkich zamówionych przez resort obrony modułów wsparcia z samobieżnym moździerzem MSK 120/M120K jako środkiem ogniowym.

Podpisanie umowy, któremu przyglądała się grupa pracowników spółki, zaaranżowano w plenerze, w sąsiedztwie obelisku, na którym eksponowana jest produkowana w HSW w latach 1984-1993 (zbudowano ponad 650 egz.) sh 122 mm 2S1 Goździk, symbol  „artyleryjskiej potęgi” firmy, która od kilku lat konsekwentnie odzyskuje miejsce wśród liczących się w Europie producentów nowoczesnego sprzętu artyleryjskiego. Przedmiotem umowy o wartości 186 mln zł brutto, jest dostawa w latach 2022-2024 kolejnych 21 Artyleryjskich Wozów Amunicyjnych AWA oraz 7 Artyleryjskich Wozów Remontu Uzbrojenia AWRU.

Stanowić one będą uzupełnienie o ważny komponent logistyczny wyposażenia etatowego dla siedmiu KMO Rak, zakontraktowanych w dwóch transzach – 11 października 2019 r. (elementy dwóch KMO) oraz 22 maja 2020 r. (elementy pięciu KMO). Określenie „elementy KMO” wymaga dwóch zdań wyjaśnienia, ponieważ nie dla wszystkich czytelny jest taki system zamawiania sprzętu, którego kompletowanie w pełne moduły ogniowe, choć prowadzone w oparciu o jednego tylko partnera MON – jest rozciągnięte w czasie i podzielone na odrębne procedury.

Program samobieżnego moździerza automatycznego 120 mm Rak formalnie został uruchomiony jako praca B+R w dwóch fazach – w kwietniu 2007 r. jako projekt autonomicznego systemu wieżowego i w październiku 2009 r. jako praca rozwojowa na opracowanie i wykonanie prototypów moździerza na podwoziu kołowym i gąsienicowym, Artyleryjskiego Wozu Dowodzenia AWD w wariantach kołowym i gąsienicowym, Artyleryjskiego Wozu Amunicyjnego AWA, Artyleryjskiego Wozu Remontu Uzbrojenia AWRU i Artyleryjskiego Wozu Rozpoznania AWR na podwoziu kołowym. Prace nad poszczególnymi komponentami KMO prowadzone były praktycznie równolegle nie tylko w HSW, ale także w należącej do HSW spółce Jelcz, w Grupie WB oraz, w pewnym zakresie, w spółce Rosomak SA i AMZ Kutno.

Badania kwalifikacyjne podstawowych komponentów KMO, czyli moździerza MSK120/M120K oraz AWD, zakończono na początku 2015 r., ale badania pozostałych komponentów, AWRU i AWA, przeciągnęły się z różnych powodów. Przedłużały się też prace nad opracowaniem AWR, którego nośnikiem, zgodnie z założeniami strony wojskowej, miał być pojazd AMZ Żubr. W tej sytuacji zdecydowano się nie opóźniać wdrożenia tego systemu do czasu zakończenia badań przez ostatni komponent KMO, ani także podpisać umowy na pozostałe elementy bez zakończenia z wynikiem pozytywnym badań kwalifikacyjnych.

Zdecydowano się na trzecie rozwiązanie, i postanowiono wdrażać skomplikowany system etapami, aby jak najwcześniej można było rozpocząć szkolenie żołnierzy, przezbrajanie jednostek i tworzenie w nich odpowiedniej dla asymilacji nowego uzbrojenia infrastruktury. Tym samym kolejne umowy na podstawowe elementy KMO, czyli moździerze Rak i AWD, musiały być zawierane w oparciu o umowę bazową z kwietnia 2016 r., bo tylko tak, zgodnie z przepisami, mogła być zastosowana procedura i tryb negocjacji z wykonawcą, bez obowiązku ogłaszania nowego postępowania przetargowego, obejmującego łącznie wszystkie komponenty KMO.

image
Artyleryjski Wóz Amunicyjny AWA „jeździ” na samochodzie ciężarowym Jelcz 882.53 z dwuosobową opancerzoną kabiną i służy do przewozu oraz zautomatyzowanego załadunku i rozładunku amunicji moździerzowej 120 mm, zabierając „na pokład” 6 palem z pociskami. Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl

W kwietniu 2016 r. zakontraktowano w HSW dostawy elementów pierwszych ośmiu KMO z 64 moździerzami Rak i 32 AWD. Pierwszym użytkownikiem tego sprzętu stał się 1 batalion 17. Wielkopolskiej BZmech Ziemi Rzeszowskiej, do którego Raki dostarczono już w niespełna 14 miesięcy po podpisaniu umowy, w czerwcu 2017 r. Cały kontrakt z kwietnia 2016 r. sfinalizowano, zgodnie z umową, 31 października 2019 r. dostawą do 3 batalionu piechoty zmotoryzowanej 12. Bzmech ostatnich ośmiu Raków i czterech AWD. W międzyczasie badania kwalifikacyjne zaliczyły AWRU (2016 r.) i AWA (2018), natomiast badania te „oblał” AWR na podwoziu AMZ Żubr, które nie spełniło oczekiwań wojska.

W tej sytuacji dla każdego z tych komponentów prowadzono odrębne postępowanie zakupowe, zakończone umową na osiem AWRU w grudniu 2016 r. i na 24 AWA w sierpniu 2019 r. Obydwie umowy zostały wykonane w uzgodnionym czasie. Z kolei pod koniec 2018 r. w MON zapadła decyzja o zmianie nośnika wozu rozpoznania, Żubra miał zastąpić KTO Rosomak. Prototyp nowego AWR powstał w pierwszej połowie 2020 r., i następnie zaliczył badania zakładowe i kwalifikacyjne, co zostało na początku 2021 r. przypieczętowane sporządzeniem odpowiedniej dokumentacji, umożliwiającej rozpoczęcie negocjacji w sprawie umowy na ten komponent KMO Rak. Z konfiguracji modułu wynika, że każdy z nich powinien posiadać na wyposażeniu dwa wozy rozpoznania. Tym samym program kompletnego KMO zyskał wreszcie szanse na sfinalizowanie w pierwotnie założonej konfiguracji.

Jak informowaliśmy, HSW SA deklaruje gotowość rozpoczęcia jeszcze w 2021 r. dostaw 30 AWR, dla już dostarczonych i będących w różnych fazach produkcji, KMO Rak oraz, najprawdopodobniej, jednego wozu dla baterii szkolnej w CSAiU w Toruniu, dokąd HSW dostarczyła już w 2020 r. dwa „ponadprogramowe” M120K Rak, zamówione w 2019 r. Jednakże „do tanga trzeba dwojga”, więc należy być dość sceptycznym wobec mobilności drugiej strony mającej to zapewnić umowy, i za sukces należałoby uznać już zawarcie umowy na AWR w ciągu najbliższych miesięcy… Logika podpowiada, że byłoby optymalnie, aby realizację kontraktu na AWR zakończyć nie później niż realizację ostatniego kontraktu na Raki i AWD, czyli w 2024 r.

Na rok 2021 zaplanowane są dostawy dwóch KMO z umowy z 2019 r. (dla 12. i 17. Bzmech), a kończące realizację dotychczas zawartych umów na kołowe KMO Rak dostawy elementów pięciu modułów z umowy z 2020 r. dla brygad 18. Dywizji Zmechanizowanej nastąpią w latach 2022-2024.

image
Artyleryjski Wóz Remontu Uzbrojenia AWRU korzysta z podwozia samochodu ciężarowego Jelcz P662D.35 z czteroosobową opancerzoną kabiną Jelcz 144, jest wyposażony w kontener z niezbędnym sprzętem, pozwalającym na wykonywanie w warunkach polowych diagnostyki oraz napraw sprzętu wojskowego. Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl

Kolejne zamówienia będą kierowane do HSW. Dlaczego? Bo HSW produkuje dobrą broń. Wspomniałem o Kompanijnym Module Ogniowym Rak (…), ale przecież produktem flagowym jest także armatohaubica Krab, która też już jest na wyposażeniu Wojska Polskiego – jeszcze we wciąż zbyt małej liczbie egzemplarzy. Wojsko Polskie będzie zamawiać kolejną broń produkowaną w HSW. Dlaczego? Dlatego, że jest to broń produkowana w Polsce, a więc potencjał Polski jest wykorzystywany, dlatego, że jest dobrej jakości, dlatego, że sprawdzona, odpowiada wymaganiom Wojska Polskiego.

- Minister Obrony Narodowej RP Mariusz Błaszczak

Niedawno, o czym również informowaliśmy obszernie, sfinalizowana została praca nad otworzeniem drogi do pozyskania wreszcie docelowej podstawowej amunicji odłamkowo-burzącej dla Raka. Biegnące z różnymi problemami, i nie zawsze zrozumiałymi zawirowaniami, prace doprowadziły w końcu do podpisania w kwietniu pierwszego kontraktu na dostawy ponad 23 tysięcy sztuk nowoczesnych pocisków moździerzowych Rak HE-1 o donośności przekraczającej 10 km, czyli o ok. 50 proc. większej, niż ta, którą charakteryzuje się jedynie dostępna obecnie amunicja oparta na przestarzałych granatach OF-843B.

Nowa amunicja jest także celniejsza i posiada znacznie większą siłę rażenia. Jeszcze w bieżącym roku, jak zapewniają producent amunicji i wojsko, zostanie wyprodukowana pierwsza partia, przeznaczona do badań zdawczo-odbiorczych. Dostawy zasadniczych partii amunicji nastąpią w latach 2022-2024. Wciąż trwają także, należy przypomnieć, prace nad amunicją specjalną dla Raka, oświetlającą i dymną, a także nad bardziej zaawansowaną wersją amunicji odłamkowo-burzącej HE-2, w której materiałem wybuchowym nie jest tradycyjny trotyl (TNT), ale nowoczesna małowrażliwa mieszanka K-43.

W ramach zupełnie odrębnych programów, we współpracy z partnerem ukraińskim, spółki Mesko i Telesystem-Mesko prowadzą prace nad APR (Amunicja Precyzyjnego Rażenia) dla Raka, znacznie zwiększającą skuteczność w zwalczaniu celów opancerzonych na dystansie przekraczającym nie tylko donośność armat czołgowych, ale też większości najpopularniejszych ppk. Co ważne – pozwalają razić cele opancerzone znajdujące się poza zasięgiem kontaktu wzrokowego, np. za przeszkodami terenowymi, budynkami, elementami naturalnego i sztucznego maskowania.

Należy mieć nadzieję, że prace nad tymi wszystkimi wariantami amunicji będą postępować na tyle sprawnie, iż możliwe będzie jej pozyskanie nie później niż wtedy, kiedy – a powinno to nastąpić nie później niż w 2024 r. – wszystkich 15 modułów Raka dostarczone wojsku będzie w pełni ukompletowanych, a SZ RP posiadać będą na uzbrojeniu 120 skutecznych, nowoczesnych samobieżnych moździerzy automatycznych 120 mm z przemyślanym i nowoczesnym komponentem logistycznym i rozpoznawczym oraz skuteczną amunicją.

image
W 2024 r. w Siły Zbrojne RP mają mieć 120 samobieżnych moździerzy automatycznych MSK120 Rak, zdolnych do precyzyjnego rażenia, przy wsparciu nowoczesnych środków rozpoznania oraz komponentu logistycznego, celów odległych o ponad 10 km. Bardzo możliwe, że jeszcze przed zakończeniem realizacji ostatniego „Rakowego” kontraktu zostanie zawarta umowa na dostawy Raka w wariancie gąsienicowym M120G, dla którego w HSW opracowano nowoczesne podwozie LPG, także w wariancie z. zawieszeniem hydropneumatycznym. Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl

Jak informowaliśmy w piątek 21 maja, zawarta w HSW umowa zawiera, oprócz zapisów o dostawach AWA i AWRU, także zapisy o wykonaniu i dostarczeniu przez wykonawcę programu, czyli Hutę Stalowa Wola SA, dokumentacji interaktywnej na wszystkie składniki KMO Rak, o dostawie zestawów grupowych, szkoleniu instruktorów i personelu technicznego, w tym – szkoleniu z naprawy średniej 120 mm moździerza samobieżnego M120K Rak.

Dopełniamy cały system. Przygotowaliśmy go własnymi rękami, w ramach polskiego przemysłu, polskiej myśli technologicznej, dzięki pracy wielu inżynierów w ramach prac badawczo-rozwojowych. Jesteśmy z tego dumni, jesteśmy przygotowani na kolejne zamówienia. Huta Stalowa Wola to też armatohaubica Krab, to też – w przyszłości, mam nadzieję niedalekiej – wozy bojowe Borsuk.

- Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek

Jak zapowiedział podczas sobotniej ceremonii szef resortu obrony min. Mariusz Błaszczak, to nie ostatni w tym roku ważny kontrakt, jaki zostanie zawarty pomiędzy MON a HSW SA. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w najbliższym czasie zostanie podpisany aneks rozszerzający planowany zakres ilościowy pierwszej partii systemów wieżowych ZSSW-30 z pierwotnie planowanych 208 egz. w Planach Modernizacji Technicznej do około 340 egzemplarzy. Podpisanie kontraktu produkcyjnego na ten system wieżowy, budowany w konsorcjum HSW i WB Electronics, może być kwestią najbliższych tygodni. Kolejnym kontraktem planowanym w br. będzie, choć nie ma pewności co do daty jego sygnowania, (trwają negocjacje HSW-MON) wspomniany kontrakt na produkcję i dostawę 30 lub 31 Artyleryjskich Wozów Rozpoznania dla KMO Rak.

Cały dotychczas sformalizowany – w postaci już zrealizowanych (osiem KMO) oraz realizowanych (siedem KMO), oraz planowanych (AWR) umów dotyczących – program Rak zagospodaruje łącznie ponad 210 KTO Rosomak (czyli nieomal jedną trzecią wyprodukowanych pojazdów tego typu) oraz 60 ciężarówek Jelcz dwóch typów. Plus, o czym warto pamiętać, pojazdy obu tych marek przeznaczone dla baterii szkoleniowej Rak w CSAiU w Toruniu.

Nie licząc negocjowanego dopiero, a więc jeszcze nie podpisanego, kontraktu na AWR, a także wydatków na związane z programem Rak programy amunicyjne, program Rak transferował z MON do polskiego przemysłu zbrojeniowego, oraz cywilnych i wojskowych jednostek badawczych, łącznie blisko 2,4 miliarda złotych. Kwota ta może ulec podwojeniu, jeśli zostaną zrealizowane plany sprzed kilku lat dotyczące pozyskania dla brygad ciężkich zbliżonej do wersji kołowej liczby moździerzy na podwoziu gąsienicowym, czyli M120G (MSG120).

image
W 2024 r. w Siły Zbrojne RP mają mieć 120 samobieżnych moździerzy automatycznych MSK120 Rak, zdolnych do precyzyjnego rażenia, przy wsparciu nowoczesnych środków rozpoznania oraz komponentu logistycznego, celów odległych o ponad 10 km. Bardzo możliwe, że jeszcze przed zakończeniem realizacji ostatniego „Rakowego” kontraktu zostanie zawarta umowa na dostawy Raka w wariancie gąsienicowym M120G, dla którego w HSW opracowano nowoczesne podwozie LPG, także w wariancie z. zawieszeniem hydropneumatycznym. Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
Rufuz
poniedziałek, 24 maja 2021, 12:23

A kiedy wymiana wozów dowodzenia na podwoziu Honker? Obecnie rzut średnim kamieniem w pojazdem wyklucza go z walki. Trafia w szybę, przelatuje dalej, uderza w połączenie obojętne które z komputerem i dowidzenia. Kiedy wersje opancerzone?

Yu
poniedziałek, 24 maja 2021, 08:01

...17. Wielkopolskiej BZmech Ziemi Rzeszowskiej...? Gdzie Rzeszów a gdzie Wielkopolska?

Maciek
niedziela, 23 maja 2021, 23:05

Wychodzi ponad 6 baniek za szt. za ciężarówkę z kontenerem lub hakowca. Przecież to kompletny absurd. Ja rozumiem, że przy większym zamówieniu cena byłaby niższa, ale na te większe zamówienia najwyraźniej nie ma co liczyć. Wobec tego sensowniej byłoby jednak kupować te niewielkie, w zasadzie symboliczne ilości sprzetu za granicą. A przemysł zbrojeniowy niech się przestawi na produkcję na rynek cywilny, sprywatyzuje i walczy o klienta. Bez sensu jest utrzymywanie z podatków tego skansenu.

victor
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:29

Znakomita koncepcja z tym kupowaniem za granicą - łącznie z kupowaniem praw do serwisowania, do zakupu po dowolnych (jak już kupisz sprzęt, to nie masz wyboru - części musisz kupować, bo bez nich sprzęt za jakiś czas stanie się bezużyteczny) cenach części zamiennych, praw do ewentualnych modyfikacji, modernizacji i rozwoju konstrukcji w przyszłości, bo przecież są prawa własności intelektualnej producenta, itd, itp. Produkowanie w kraju wyrobów opracowanych w kraju uwalnia nas od wszelkich tego typu ograniczeń. Warto zapoznać się z tym, jakie problemy stwarza posiadanie przez wojsko np. ciężarówek kilku typów, pochodzących od różnych dostawców, wykorzystujących w trakcie eksploatacji różne systemy techniczne, logistyczne itp. Warto też pamiętać, że sprzętu wojskowego nie kupuje się na rok-dwa-pięć, ale na dekady, i przez dekady należy mieć zdolność zapewnienia niezawodności funkcjonowania tego sprzętu i pełnej kontroli nad jak największą liczbą elementów, od których niezawodne funkcjonowanie sprzętu zależy, od praw do dokumentacji, dostępu do części, do niezbędnych systemów serwisowo-diagnostycznych, prawa do zmian w konstrukcji itp. Ubolewać można tylko, że musimy importować silniki do sprzętu wojskowego, w tym bojowego, bo jakimś dziwnym trafem skutecznie blokowane są możliwości uniezależnienia się od zagranicznych dostawców...

Ernst
niedziela, 23 maja 2021, 20:46

Ciekawe, czy to zamiast włoskich Hitfistów, których utrzymanie kosztuje zbyt dużo i nie są jakieś rewelacyjne. Czy może oprócz Hitfistów i wtedy pojawia się pytanie, co z większą liczbą podwozi, bo zdaje się, że tych brakuje. A czekają jeszcze spajkobusy, rozpoznania R1 i R2, AWR-y. Zatem domówią bazówek w obecnej wersji czy pójdą już w kierunku XP

asd
niedziela, 23 maja 2021, 17:22

Skąd pomysł na LPG w gąsienicach ? Podczepili się pod ekokasę ?

victor
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:31

"LPG na gąsienicach"? LPG oznacza "Lekkie Podwozie Gąsienicowe", więc może dlatego jest na gąsienicach...;-))

asd
niedziela, 23 maja 2021, 17:16

M120G wygląda jak odkopany z wiecznej zmarzliny.

Patry
niedziela, 23 maja 2021, 17:12

to tylko "koraliki " dla polskiej zbrojeniówki ... prawdziwe kontrakty na uzbrojenie zawierane są poza naszymi firmami ... niestety pokutuje brak nakładów na badania i zakupy

Ambasador
niedziela, 23 maja 2021, 13:09

I za to należy się ogromny ukłon w stronę decydentów a jednocześnie to jak się realizuje ten projekt powinno być lekcją że jak się coś zaczyna to trzeba to w pełni skończyć...jeszcze raz BRAWO dla MON i HSW!!!

Sidematic
niedziela, 23 maja 2021, 00:19

A doposażenie KMO o drony współpracujące z Topazem? A doposażenie w obronę p-lot?

lolek
niedziela, 23 maja 2021, 21:57

Słuszna uwaga. Taki sprzęt bez skutecznej obony p/lot i p/dronom jest niewiele warty. Zostanie szybko wyeliminowany.

x
sobota, 22 maja 2021, 23:47

Chyba niczego nowego się z tego tekstu nie dowiedziałem. A jeśli ktoś wierzy w te mityczne "ponad 10 km", to niech pomyśli - jeśli RAK ma np oddziaływać na 5 km wgłąb ugrupowania przeciwnika (czyli-niewiele, w praktyce tzw linia frontu), to musi podjechać na 5 km do tej linii.

victor
niedziela, 23 maja 2021, 18:31

...a od kiedy to moździerz, środek ogniowy bezpośredniego wsparcia, ma wyręczać artylerię, mającą zupełnie inne zadania? To, że w kilku krajach rozpoczyna się, jak w USA, postępowania w sprawie stworzenia moździerza o donośności np. 15 czy 20 km, nie znaczy, że to zostanie osiągnięte, i że będzie miało sens, jeśli zastosować analizę typu "koszt-efekt". Rak ma zastąpić przede wszystkim klasyczne moździerze holowane, które co najwyżej będą utrzymywane w linii z przeznaczeniem do wzmocnienia obrony stacjonarnej ufortyfikowanych pozycji (np baz, jak to miało miejsce w Afganistanie), bo do działań wysokomanewrowychna współczesnym polu walki już nie będą się nadawać.

Troll z Polszy
niedziela, 23 maja 2021, 18:20

Kompanijny moduł ogniowy 120 mm moździerzy samobieżnych Rak przeznaczony jest do realizacji wsparcia ogniowego na szczeblu batalionu. A struktura samego KMO pozwolą podzielić go na mniejsze moduły i przydzieć do kompani a nawet plutonu. Teraz będzie prawdziwy szok, przyszła wojna będzie wyglądała jak plansza do szachów a nie jasna linia frontu.

Marek1
niedziela, 23 maja 2021, 17:48

Pełna racja. Dlatego n-ty raz powtórzę, ze SMK/SMG 120Rak to horrendalnie drogi jednostkowo wymysł kilku fantastów i marzycieli w mundurach z tzw. przełożeniem na kręgi politycznych decydentów-dyletantów. 95% zadań drogiego jak cholera Raka z powodzeniem może wykonać na znacznie WIEKSZYM dystansie tani, stary i sprawdzony system 2S1 Goździk z nowoczesnym komponentem SKO Topaz. Właściwie 2S1 nie potrafi tylko 1 rzeczy którą potrafi SMK/G Rak - nie strzela w trybie MRSI, ale za to pływa, czego z kolei nie umie Rak. Gdyby te kilka miliardów PLN jakie już władowano w projekt Rak skierowano na głęboką modernizację 2S1 (podwozie/haubica /amunicja/rozpoznanie) to mielibyśmy teraz nie 64 SMK, ale ponad 300 b. skutecznych systemów artyleryjskich przesuniętych na poziom brygady i zorganizowanych w struktury dywizjonowe(dywizjon - 18-24 haubic 2S1).

trzcinq
sobota, 22 maja 2021, 23:02

Wersję gąsienicowa bym sobie obecnie odpuścił

kukurydza
niedziela, 23 maja 2021, 14:49

A dlaczego? Nasz zmech zaraz rozpocznie wymianę ~1300 bewupów. Z drugiej strony, Borsuk to skomplikowane i drogie podwozie, a z moździerzem i tak nie będzie pływać. Nowy wariant LPG powstał właśnie jako próba przeszczepienia do sporo tańszego LPG możliwie sensownej liczby podzespołów z Borsuka, w szczególności zawieszenia (ale już nie dość drogiego silnika, którego nadmiar mocy jest potrzebny właśnie do pływania). Inna sprawa czy to przejdzie, imo lepiej by było raczej pokusić się o Borsuka-light, czyli niepływającą, uproszczoną i tańszą wersję pod ciężkie zabudowy jak 30/40t most towarzyszący (obecnie mamy słabsze w tej klasie, na Starach), WZT, WZInż, czy właśnie moździerz.

Monkey
niedziela, 23 maja 2021, 18:24

@kukurydza: Nie sądzę, że rozpoczna tą wymianę tak zaraz. Nie będą ich przecież produkować po 200 sztuk na rok, mówi się o 50, przynajmniej jak dotąd. Dlatego faktycznie LPG z podwoziem hydropneumatycznym będzie najlepszą opcją.

Ra
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:05

Mówi się o min.1,5 bat. Czyli 58x1,587. Był wywiad na d24.

Dalej patrzący
sobota, 22 maja 2021, 22:26

Jeżeli już tak bardzo chcą osobnych Raków dla jednostek pancernych [?] - to niech posadowią je na Rosomaku XP. Bo Stanag 1 w LPG i prędkość 60/km/h to porażka.

kukurydza
niedziela, 23 maja 2021, 14:43

Nope. Chodzi o unifikację ze zmechem, a tam będzie Borsuk. Problem w tym, że Borsuk z Rakiem i tak nie będzie pływał, więc odpuszczono sobie najdroższe elementy związane z pływalnością Borsuka (m.in. bardzo potężny napęd, i skomplikowany kadłub). Z "przecięcia" LPG z Borsukiem wyszedł im ten nowy wariant LPG z zawieszeniem hydropneumatycznym. Te same (poza pływalnością) możliwości i sporo wspólnych części, a sporo niższa cena. Pytanie czy to przejdzie, możliwe że pojawi się kolejna iteracja, Borsuk-light, bardziej go przypominająca aniżeli dość toporne LPG.

Dalej patrzący
niedziela, 23 maja 2021, 23:50

Skoro Rak na kołach ma towarzyszyć pływającym Rosomakom, to należy powiększyć jego pływalność. Np. wyrzucając zbiorniki paliwa na zewnątrz - jako dzielone osłony ablacyjne. Albo wręcz zbiorniki paliwa i część amunicji w zasobnikach - odłączana na czas przeprawy. Zgodność i integralność mobilności taktycznej to podstawa. Czy ci wszyscy dowódcy oddziałów z Rosomakami mają choć podstawy taktyki? Pływalność musi być - nawet za cenę zmniejszenia opancerzenia - jeżeli tylko będą sensownie używane z amunicją precyzyjna do ognia pośredniego. Chyba, że idziemy na napęd hybrydowy i modyfikujemy silnikami elektrycznymi w kołach. Wtedy - przy hermetyzacji - forsowanie po dnie z marszu na samych silnikach elektrycznych. Co powinno być zrobione i dla reszty Rosomaków - istniejących i XP. W każdym razie - z czołgami czy bez - mobilność plus pozahoryzontalny precyzyjny ogień precyzyjny [i przykrycie C-RAM z dronów] to podstawa na Polskim Teatrze Wojny. Jak można nie rozumieć takich elementariów.? To nie czasy Kurska, ani nawet wojny w Zatoce. Teraz czołgi w epoce saturacji pozahoryzontalnych kppanc 3 generacji - to na Polskim Teatrze Wojny przy pełnoskalowej wojnie to tyle są warte, co pancerniki wobec lotnictwa w 1945. A u nas czołgi z ich ograniczeniem w logistyce, mobilności i z ogniem tylko bezpośrednim - dalej traktuje się, jakby były królami pola walki - a są tylko kosztownymi białymi słoniami [a raczej mamutami] w epoce pozahoryzontalnych efektorów precyzyjnych i ich saturacji. Większość w razie konfliktu pełnoskalowego nawet nie wystrzeli ani razu i zostaną zniszczone z dystansu. A że np. Pan generał Mika wygłasza politycznie poprawne opinie o "niezbędności czołgów w WP" - cóż - on nie będzie siedział w czołgu w razie wojny, a sobie i kolegom "świni" nie podłoży, jak tak bardzo łakną etatów i awansów w starych strukturach dowódczych, które chcą ekstensywnie rozbudowywać, czyli zrujnować PMT na 800 Wilków, co oznacza wydatek min 60 mld złotych. A laicy przyklaskują - bo mają pojęcie o temacie na poziomie strzelanek z World of Tanks. Najgorzej, że MON i IU na tym samym poziomie i pełne zadowolenie z przestarzałych programów PMT - nikt nie dostrzega, a tym bardziej nie tępi forsowania przestarzałych absurdów na polu walki TUTAJ na Polskim Teatrze Wojny AD2021 - nie mówiąc o polu walki RMA AD2025 czy AD2030. Może czołgi są przydatne w konfliktach asymetrycznych malej intensywności przeciw słabo uzbrojonemu przeciwnikowi bez kppanc - np. w Afryce itp. Ale nie tutaj u nas wobec poprzeczki wymagań takiego przeciwnika jak Armia Czerwona - już teraz, a tym bardziej za 5 czy 10 lat. Zresztą ultradrogich forsowanych absurdów mamy w PMT więcej - Mieczniki, które A2/AD Kaliningradu zlikwiduje saturacyjnie w pierwszym kwadransie wojny, załogowe Kormorany II [gdy Royal Navy już zdecydowało o wycofaniu 13 załogowych niszczycieli min do zastąpienia przez drony], załogowe opancerzone Kruki z działkami - chociaż już Donbas pokazał, że załogowe helikoptery w strefie ognia bezpośredniego i nawet w strefie przyhoryzontalnej nie mają racji bytu - więc opancerzenie potrzebne jak musztarda po obiedzie, a uzbrojenie lufowe też bezużyteczne przy operowaniu z pozahoryzontalnymi precyzyjnymi efektorami, którym te zbędne opancerzenie i broń lufowa jedynie zabiera udźwig użyteczny - no dusi dynamikę lotu śmigłowca. Zreszta i F-35A operujące z betonowych lotnisk za parę lat, zanim dojda operacyjności bojowej, będą na ziemi i na niebie całkowicie pod kontrolą sieciocentrycznych systemów S-500 w powietrzu i saturacji, rakiet, hipersoników i rojów dronów na ziemi - i tez nie przetrwaja pierwszego kwadransa konfliktu - i to w dowolnym punkcie Polski [a detaszowanie poza babel A2/AD nic nie daje - jeżeli nie mamy środków na likwidację tego SATURACYJNEGO bąbla - mającego z góry przewagę zasięgu efektorów S-500 [600+km] nad antyradarowymi przyszłymi AARGM-ER z maksymalnym zasięgiem 250 km [i to zakładając, że te AARGM-ER przejdą średnią warstwę obrony przeciwrakietowej]. I tak dalej - jak z Wilkami, jak z nieszczęsnym Borsukiem opartym o zgniły kompromis pływalność -pancerz [który napęd hybrydowy by usunął - ale oczywiście praca B+R hybrydowej Autonomicznej Platformy Gąsienicowej została całkowicie zmarnowana]. Winniśmy już mieć w linii 5 tys Warmate 1 i minimum 1 tys Warmate 2, w testach końcowych prototypy Warmate 3, a w projekcie Warmate 4 - to samo co do Łosia i Manty i innych "przypadkowo" anulowanych i niewdrożonych systemów. Pakuje się ciężkie pieniądze na siłę w białe słonie - a to systemy efektywne i dające skokowy wzrost realnej wartosci bojowej - po prostu likwiduje jako "wroga nr 1". Głównie dlatego, że nie "pasują" starej kadrze w starych strukturach. A Pan minister Błaszczak jako rasowy polityk umie płynąć z prądem...taki jest real PMT i układy w MON, IU i całym WP.

Wojmił
sobota, 22 maja 2021, 22:23

Widzę dwie za ciasne marynarki... ciekawe co tam w głowach? Rak to taka charakterystyczna broń: mały zasięg....

Meska
niedziela, 23 maja 2021, 16:44

A jaki ty chcesz miec zasieg w mozdzierzu? 500 km?

były porucznik zmechu
sobota, 22 maja 2021, 21:37

Dobra robota, oby tylko zamówili tego jeszcze więcej i równolegle weszli w M120G.

Monkey
sobota, 22 maja 2021, 21:33

Dobre wieści, no i sprzęt pochodzi z polskich zakładów wytwarzających uzbrojenie. Ale z innej beczki. Pierwszym użytkownikiem Raków został 1 batalion 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej Ziemi Rzeszowskiej. Jestem troche na bakier z nazewnictwem polskich jednostek wojskowych, ale teraz wygląda, że geografia Polski się w ostatnich kilku latach zmieniła:-))) Wielkopolska brygada Ziemi Rzeszowskiej??? Czy 1 batalion Ziemi Rzeszowskiej w Wielkopolskiej brygadzie? Nic nie kumam:-)))

Dalej patrzący
sobota, 22 maja 2021, 21:24

LPG dla Raka powinno zostać zastąpione albo podwoziem T-72 [silnik minimum 850 km, elastomery itp] albo hybrydowym rozwiniętym Autonomicznym Podwoziem Gąsienicowym. Poziom Stanag I i jednoczesny brak pływalności i relatywnie słaba mobilność jak na taką lekką konstrukcję [prędkość max 60 km/h] - wszystko to tworzy jedynie wizualny pozór nowoczesności LPG. Już stare podwozie Goździka byłoby lepsze [bo pływające - i dostępne od ręki po zdjęciu wież haubic 122 mm] - zwłaszcza z silnikiem od PLG - nie mówiąc o rozwinięciu na bazie Autonomicznego Podwozia Gąsienicowego. Zbiorniki paliwa [i akumulatory] wyrzucić na zewnątrz jako pancerz ablacyjny [jak w Strv103] - podnosząc przy tym pływalność - i odporność ppoż. A generalnie Rak dopiero z APR i dopiero z wpięciem w pozahoryzontalny C5ISR będzie miał wartość. Przynajmniej 50 krotny skok - wg analiz porównawczych skuteczności amunicji nie kierowanej i precyzyjnej. Nie ilość, a rozpoznanie/pozycjonowanie i precyzjna ognia - w trybie real-time. Co oznacza, że nasza mobilna artyleria średniego i dalekiego zasięgu winna być przestawiona na APR i wpięta sieciocentrycznie - i przystosowana do prowadzenia ognia w biegu - bez zajmowania pozycji i potem uciekania z niej przed kontrą. Jak czołgi - ogień w ruchu. A druga rzecz - artyleria dalekiego i średniego zasięgu [o wysokiej elewacji] winna mieć APR Vulcano-Dardo i BAE HVP do ognia plot i przeciw pociskom uskrzydlonym. Co dałoby realny parasol plot i częściowo prak [wraz systemami C-RAM - np. LM-MHTK na dronach] - nie tylko dla wojsk operacyjnych. Swoją drogą - od 2014 niestrudzenie proponowałem wykorzystanie Krabów jako ciężkich armat plot z APR Vulcano-Dardo. Oczywiście komentujący "znafcy" wyszydzali tę ideę jako bzdurną. Po bardzo udanych i priorytetowo rozwijanych testach w White Sands w sierpniu 2020 z użyciem M109A6 z APR BAE HVP - cisza. To od razu "znafcom" przypomnę też, że niestryudzenie promowałem i promuję całokrajowa saturacyjna sieciocentryczna A2/AD Tarczę i Miecz Polski. Na razie skorzystał Izrael - który budowę takiej całokrajowej A2/AD od 2018 - sam określa najważniejszym strategicznym projektem IDF. "Znafcy" szydzili i szydzą także z idei umieszczenia systemu C5ISR/EW i precyzyjnych efektorów defensywnych i ofensywnych na aerostatach HALE - najpierw na pułapie 20 km [jak Thales Stratobus] - a potem 40+ km. Że to niby "śmieszne wojska balonowe" i takie tam szantaże emocjonalne - i zero merytoryki. Zapewne gdy INNI wdrożą wyszydzane "wojska balonowe" - znów będzie cisza. To niestety jak najgorzej świadczy o poziomie fachowego dyskursu publicznego nt generacyjnej i systemowo-strukturalnej modernizacji WP i koniecznego skoku systemów RMA.

dfdsfasdfsfew
poniedziałek, 24 maja 2021, 10:57

Nie zapomnij, że Polska jest krajem stosunkowo konserwatywnym i mało twórczym. Na przełomowe decyzje, radykalne zrywanie z przeszłością, patrzenie w przyszłość często nie starcza konceptu i odwagi.

Precz z MTLB
sobota, 22 maja 2021, 20:28

Tylko nie to paskudne postsowieckie podwozie.

lolek
niedziela, 23 maja 2021, 22:28

To postsowieckie podwozie już zostało zmodernizowane i niewiele z niego pozostało. Jeszce z zewnątrz można by było boki kół zrobić bez tych "elementów dekoracyjnych" czyli gładkie. Inaczej by wszystko wyglądało i nie przypominało made in ZSRR

hermanaryk
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:28

To nie są "elementy dekoracyjne". To przetłoczenia usztywniające koło, dzięki czemu może być ono lżejsze.

wiarus
niedziela, 23 maja 2021, 16:30

Bo co? Bo za dobre, czy za mało ruskie?

Polak Mały
sobota, 22 maja 2021, 20:23

To z pewnością dobra wiadomość dla polskiego przemysłu jak i wojska. Dobrze byłoby gdyby artyleria dostała wsparcie w postaci zakupów Fly Eye. Szkoda że kupujemy tureckie drony skoro potrafimy coś takiego zbudować sami . A skoro już coś kupujemy to powinien być przetarg. Podziwiam Czechów którzy przy wyborze BWP sprawdzają na swoich poligonach konstrukcje zachodnie i zapewniają przy tym produkcję znacznej części u siebie. Ciekawe kto zarobi na tych tureckich bsl-ach oprócz turków.

robson
niedziela, 23 maja 2021, 22:19

dobrze byłoby.... dlatego Panie profesorze do boju...........

Darek
niedziela, 23 maja 2021, 18:53

Byle ten czeski przetarg nie był tak ustawiony jak pod Pandury u nich swego czasu.

Artur
sobota, 22 maja 2021, 20:20

Trzymam kciuki, do AWR przydały by się jeszcze drony

JÓZEK sugeruje
sobota, 22 maja 2021, 20:13

Wszystko Ok ....tylko ten zasięg 10-12km to mało ,potrzeba amunicji kasetowej i przeciwpancernej, w opcji na gąsienicach widziałbym zmodyfikowaną wieżę tj jest zamek i dłuższą lufę przystosowaną do mocniejszej amunicji o większym zasięgu z naciskiem na ppanc oraz wystrzeliwania amunicji krążącej ,

GPAS
sobota, 22 maja 2021, 19:40

Ktòre bataliony z 18 dywizji mają dostać Raki?

Greedo
sobota, 22 maja 2021, 19:20

Rakom brakuje tylko BSL do rozpoznania i do podświetlania celów dla amunicji precyzyjnego rażenia. WB mogła by dostarczyć taki system zintegrowany z podświetleniem ppk a może nawet i dla ciężkich pocisków typu Spike NLos lub Brimstone z niszczycieli czołgów.

Ernst
sobota, 22 maja 2021, 19:17

Do 340 ZSSW-30 potrzeba będzie jakieś 3400 spike'ów lr 2. Z Moskitem nie zdążą, a realizacja umowy na Spike lr 1.5 z 2015 r. kończy się w tym roku. Chyba, że poczekają na Witu... Swoją drogą ciekawe czy jeszcze w tym roku podpiszą Pirata i Apr'y.

lolek
niedziela, 23 maja 2021, 22:29

Lepiej poczekać na Moskita.

Oszołom
sobota, 22 maja 2021, 18:13

Teraz czekam na informacje o kontraktach dla odbiorców zagranicznych. Jak WP bedzie sie nasycał sprzatem, to dobrze byloby, aby koszty badan i wprowadzenia produkcji zwrócily sie z nawiązką.

Tak czynić
niedziela, 23 maja 2021, 12:34

Tak powinno byc

lolek
sobota, 22 maja 2021, 18:06

Brawo HSW. Już niedługo wieża ZSSW w 2 wersjach, Borsuk w wielu specjalistycznych wersjach. Praca na lata!

St
niedziela, 23 maja 2021, 12:19

Hmm fajnie że Borsuk jest już na ukończeniu ale jaka jest jego cena ? A jaka konstrukcji zachodnich tej klasy ?

lolek
niedziela, 23 maja 2021, 21:49

Borsuk jest NASZ i dlatego bezcenny!

Werter
niedziela, 23 maja 2021, 19:17

Do zachodnich konstrukcji pasuje dowolna zachodnia amunicja do Raka tylko polska. To przekreśla szanse Raka na sprzedaz.

hermnaryk
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:35

Możesz to powiedzieć o każdym moździerzu wieżowym tego kalibru, bo o prostu nie ma międzynarodowych standardów na tę amunicję.

Fflyer
sobota, 22 maja 2021, 18:00

Najwyższy czas na BWP Borsuk, Kryla i Langustę 2.

lolek
niedziela, 23 maja 2021, 21:50

Kryla 2, bo ten musi być poprawiony (automat ładowania)

Rain Harper
sobota, 22 maja 2021, 17:51

Tylko czekać aż totalniacy naślą NIK, Sanepid i Trybunał Unii

wert
niedziela, 23 maja 2021, 13:02

ETS w ramach zabezpieczenia zakaże działalności NATYCHMIAST

Monkey
niedziela, 23 maja 2021, 12:26

@Rain Harper: Prawda, ale przynajmniej już nie mogą wyciągnąć z szafy Schettino, Tuska, Kidawy - Błońskiej co to została poproszona o zakończenie kampanii prezydenckiej przez swój obóz polityczny, Bulonisława hrabiego Komorowskiego i jego szoguna, Kopaczowej i nieco już zapomnianego Kijowskiego. Muszą zmontować nową Adams Family:-)))

abc
niedziela, 23 maja 2021, 11:01

Totalitarni, wasz zmierzch jest już bliski, a lud coraz mniej ciemny do kupowania jak leci z tvp

królewiec
niedziela, 23 maja 2021, 10:54

przydałoby się nasłać na odpowiedzialnych za kilkuletnie opóźnienia w prawie wszystkich programach modernizacyjnych , za żenujące defiladowe zakupy z półki bez offsetu i polonizacji , za miotanie się z jednej koncepcji w drugą , za niekończące się analizy i przetargi , za dyskryminację prywatnej zbrojeniówki , za KOSMICZNE ceny polskiego uzbrojenia . Można by tak długo wyliczać i wyliczać . Oczywiście 15 KMO RAK z nowoczesną amunicją cieszy . Jeszcze bardziej cieszyłoby 15 KMO z Topazem i dronami Flyeye .

hermanaryk
poniedziałek, 24 maja 2021, 13:39

Rak ma Topaza, więc tylko FlyEye.

wert
poniedziałek, 24 maja 2021, 11:37

kosmiczna cena Kraba to efekt uwalenia Kaliny i "dokupienia" powerpacka z MTU. Kalina kosztowała 8 mln/szt, koreaniec w I transzy 14,5 mln, w II 11,6 mln PLN. Na samych podwoziach łącznie JEDEN MILIARD PLN powędrował do Korei Płd. Czyli można było kupić prawie 1/4 więcej SH. Jak się dorzuci różnicę kosztów powerpacka(+ zakaz eksportu) wyjdzie całkiem niezła "zasługa" siemoniaka

Od czegoś trzeba zacząć
niedziela, 23 maja 2021, 10:30

Najpierw poślą tam rodzimych tak zwanych "ekologów".

Piotr
sobota, 22 maja 2021, 17:37

dlaczego to wszystko jest tak koszmarnie drogie...

Wilczak
poniedziałek, 24 maja 2021, 00:10

No cóż, obronność kosztuje. A jak mawiał klasyk: "Jak nie chcesz płacić na własne wojsko to będziesz płacił na cudze"...

Goo
niedziela, 23 maja 2021, 12:14

Bo nowa produkcja to nowe hale maszyny itd. A z ciekawostek to ci powiem ze zbroja husarii konie i paru ludzi pomocy kosztów jest porównywany z dzisiejszym czołgiem. Pewnie dlatego nigdy nie było ich więcej niż 7000 tys....

wiarus
niedziela, 23 maja 2021, 11:38

Po pierwsze - niekoniecznie drogie, policz ile z tej kasy realnie pozostaje w Polsce i stwarza potencjał dla następnych przedsięwzięć. Wychodzi taniej niż z demobilu USA, czy od ruskich :) Po drugie - mogłoby być jeszcze taniej, ale tu potrzebne jest zdecydowanie, konsekwencja i sensowne wieloletnie zamówienia, oraz ilość. Na razie jedno czego można się "czepiać", to czas.

LMed
niedziela, 23 maja 2021, 11:15

Bo nie musi być tanie. I tak wezmą przecież.

RafR
sobota, 22 maja 2021, 17:34

W ostatnich miesiącach dojrzewałem do decyzji o zaprzestaniu odwiedzania portali militarnych, w trosce o własną higienę psychiczną. Muszę jednak przyznać - dla takich wiadomości jak tych napływających w dniu dzisiejszym zacząłem czytać ten portal.

asdf
niedziela, 23 maja 2021, 11:06

po co? lepiej pozostan przy ogladaniu dziennika na rezimowej tam sa tylko dobre wiadomosci

RafR
poniedziałek, 24 maja 2021, 02:06

Myślę, że na tym konkretnym portalu możemy od siebie wzajemnie oczekiwać merytorycznej dyskusji i oceny działań w oderwaniu od tła politycznego, gdy dyskusja dotyczy kontraktów na zakup uzbrojenia dla WP. Mnie interesują fakty, a nie opinie na temat nibyfaktów - stąd telewizji nie oglądam od wielu lat.

riba
niedziela, 23 maja 2021, 11:00

Ja też od dłuższego czasu noszę z taim zamiarem. A te "ostatnie wiadomości" świadczą raczej o jakiejś pląsawicy decyzyjnej.

Gts
niedziela, 23 maja 2021, 10:58

Zdarzaja sie programy w ktorych mali sie przeszkadza i mimo iz czasem slamazarnie to jednak z sukcesem doprowadzane sa do konca. Szkoda, ze jest ich jednak tak malo.

Wiadomość
niedziela, 23 maja 2021, 10:12

Dobra wiadomość, sprzęt dobry, kasa zostaje w Polsce, wiedzą techniczna zdobyta. Rozwijać się, powoli ale do przodu

Tweets Defence24