Przemysł Zbrojeniowy

Team Invictus – Bell z partnerami w walce o śmigłowiec bojowy przyszłości [WIDEO]

fot. Bell
fot. Bell

Koncern Bell ogłosił stworzenie „Team Invictus” w którym wraz z 9 innymi podmiotami branży lotniczej tworzy wspólnie prototyp śmigłowca rozpoznawczo-uderzeniowego Bell 360 Invictus w programie US Army pod kryptonimem FARA (Future Attack Reconnaissance Aircraf). Wśród członków zespołu znalazły się takie firmy jak L3Harris, GE Aviation czy Collins Aerospace, a każda z nich wnosi swoje unikalne rozwiązania.

Zespół Invictus współpracuje, aby pokazać, w jaki sposób najnowocześniejsza technologia da żołnierzom możliwość do skutecznego działania na złożonym i nasyconym polu bitwy operacji wielodomenowych. […] Program Future Vertical Lift jest kluczowy dla zdolności US Army do zwycięstwa w takiej połączonej operacji, gdzie FARA będą niszczyć wielowarstwową obronę przeciwnika a FLRAA (ang. Future Long-Range Assault Aircraft) wykorzystają otwarte w niej luki do osiągnięcia celów operacyjnych.

Chris Gehler, wiceprezes Bell i dyrektor programu FARA 

W skład Team Invictus wchodzą następujące firmy, odpowiedzialne za konkretne rozwiązania:

Astronics Corporation – modułowa struktury wytwarzania energii, jej dystrybucji i magazynowania;
Collins Aerospace – integracji nowej generacji oprzyrządowania i oprogramowania w zakresie awioniki, systemów planowania i realizacji misji oraz cyberzabezpieczeń;
GE Aviation – silnik T901 o mocy 3000 KM i pracującego nad pokładowym systemem monitorowania zdrowia HAS (Health Awareness System);
ITT-Enidine Inc. – system cieczowego tłumienia wibracji LIVE (Liquid Inertia Vibration Eliminator) w pełnym zakresie prędkości;
L3Harris Technologies – multispektralna, stabilizowana głowica optoelektroniczna WESCAM ™ MX-15D wraz z system zobrazowania i celowania;
Parker Lord – amortyzatory wirnika, łożyska główne wirnika, cięgła śmigła ogonowego oraz system aktywnej kontroli wibracji (AVC);
Mecaer Aviation Group Inc. -  chowane podwozie z kołem ogonowym;
MOOG Inc. – kluczowe elementy systemu Fly-by-Wire firmy Bell, oprogramowanie, komputer kierowania lotem, siłowniki układu kierowania lotem, system sterowania lotem FCS;
TRU Simulation + Training - symulator lotu o wysokim poziomie odwzorowania, który daje pilotom realistyczne wrażenie kontroli nad maszyną.

Jak podkreśla Chris Gehler, Team Invictus to inicjatywa 10 wiodących firm branży lotniczej, z których każda wnosi do projektu swoje unikalne kompetencje i komponenty. Celem jest jak najszybsze stworzenie i dostarczenie US Army prototypu maszyny Bell 360 Invictus w konfiguracji, odzwierciedlającej docelowe zalety w zakresie walorów bojowych, gotowości operacyjnej, prostoty obsługi i podtrzymania eksploatacji. W tym celu zastosowano cyfrowe technologie projektowania i produkcji, ale również modele komputerowe dotyczące projektowania eksploatacji w całym cyklu życia, co wpływa na obniżenie kosztów utrzymania.

Bell 360 Invictus ma łączyć niski koszt eksploatacji i najnowsze rozwiązania. Dla przyspieszenia rozwoju i obniżenia kosztów programu, Bell zdecydował się bazować w konstrukcji nowej maszyny na układzie napędowym śmigłowca Bell 525 Relentless, który został już przetestowany i sprawdzony do osiągania prędkości maksymalnej 200 węzłów (370 km/h). Jednak zamiast dwóch silników ma zostać zastosowana jedna turbina ze zintegrowanym dodatkowym źródłem mocy, co zmniejszy masę maszyny, ale umożliwi też osiąganie dużych prędkości lotu. Sprawdzony napęd ma przenosić moc na nowy wirnik o mniejszej średnicy i łopatach dostosowanych do wysokich prędkości. Wraz ze stosunkowo dużymi skrzydłami i aktywnymi aerodynamicznymi sterami poziomymi i pionowymi oraz układem fly-by-wire ma to umożliwiać wykonywanie gwałtownych manewrów przy dużych prędkościach oraz osiąganie wysokiego pułapu bez efektu ziemi.

Uzbrojenie śmigłowca ma być przenoszone w wewnętrznych komorach, podwozie jest chowane, a umieszczone w przedniej części działko 20 mm osłonięto aerodynamiczną owiewką. Ma to ułatwić osiąganie wysokich prędkości i utrudnić wykrycie maszyny. Dwuosobowa załoga będzie dysponować cyfrową awionika i interfejsem człowiek-maszyna opartym na trzech wielofunkcyjnych wyświetlaczach dotykowych. Całość będzie połączona poprzez modułowy, otwarty system wymiany danych MOSA (ang. Modular Open Systems Approach), umożliwiający zastosowanie filozofii plug-and-fight, zarówno dla systemów awioniki, sensorów, jak i nowych rodzajów uzbrojenia.

Komentarze (5)

  1. bardzo mądry JASIO uzupełnił

    Latadełko powinno mieć tylną otwieraną rampę i fenestron dla bezpieczeństwa podchodzących od tyłu i w zależności od wykonywanej akcji rampa ma służyć jako wejście dla grup bojowych a boczne wejścia jako stanowiska ogniowe np podczas desantu lub ewakuacji lub jako dodatkowe stanowisko ogniowe wsparcia czy do ochrony tyłu śmiglaka czy zrzucania różności

  2. Davien

    U nich FARA, u nas utopione pieniądze w okręt podwodny klasy "Popiełuszko".

    1. Orthodox

      A tak zupełnie poważnie, to u nich FARA, a u nas badania zmęczeniowe Mi24 przed nie pewną modernizacją.

    2. Gnom

      A u nich badania zmęczeniowe F-16, F/A-18, modernizacja AH-64D do E i tez pewnie z przedłużeniami tyle, że nikt się nie chwali (wcześniej sporo z D to były A). Do FARA daleko, a rzeczywistość też tam skrzeczy, pomimo że kasy więcej, to zadań dużo, dużo więcej.

    3. say69mat

      Wyjaśnij mi Przyjacielu, na czym to polega zasadnicza różnica w szacunku dla ofiar Holokaustu, a szacunku dla osoby bestialsko zamordowanego Księdza??? Na poziomie prawdopodobnej ... sankcji???

  3. say69mat

    Interesujący model współpracy korporacyjnej przedsiębiorstw z różnych branż zaangażowanych w realizację projektu z poziomu zaawansowanych technologii obronnej. Co ciekawe, pojawiają się newsy o zaangażowaniu rodzimych podmiotów gospodarczych do realizacji projektów z zakresu technologii obronnej na poziomie europejskim, ntp budowę armaty elektromagnetycznej. Szkoda, że nasz narodowy moloch, jakim jest PGZ, nie jest w stanie aktywnie się włączyć w realizację tego typu projektów z zakresu zaawansowanych technologii obronnych. Niezmordowanie, z wolą i ochotą, realizując koncepcję działalności gospodarczej doskonale znaną z czasów peerelowskie satyry pod nazwą 'Dyrekcji Cyrku w Budowie'. Czyli nieustannej rewolucji personalnej w obszarze generującej patologię z zakresu zarządzania struktury.

  4. Karkoszka

    Komanche reaktywacja

  5. Wolodia

    WZL stworzyl podobny zespól partnerski