Reklama

Przemysł Zbrojeniowy

Tanie pociski kierowane dla Apache

rakiete APKWS
APKWS
Fot. BAE

Amerykańska agencja DCSA odpowiedzialna za kontrolę eksportu uzbrojenia udzieliła zgody na sprzedaż 768 kierowanych laserowo pocisków APKWS II oraz wsparcie logistyczne i szkoleniowe dla Wielkiej Brytanii. Rakiety są przeznaczone dla śmigłowców uderzeniowych Boeing AH-64E Guardian, które są obecnie wdrażane do eksploatacji w British Army.

Reklama

Dokument jest odpowiedzią na zapytanie z strony brytyjskiej i opiera się na decyzji Departamentu Stanu USA. Zgodnie z jawnymi danymi chodzi o zakupm 768 pocisków APKWS II, które wraz z pakietem logistyczno-szkoleniowym oraz częściami zamiennymi wyceniono na kwotę nie wyższą niż 31,2 mln dolarów.

Czytaj też

AGR-20A APKWS II (ang. Advanced Precision Kill Weapons System) to pociski kierowane opracowane przez koncern BAE Systems, stanowiące połączenie nowoczesnego modułu kierująco-naprowadzającego z klasyczną niekierowaną rakietą kalibru 70 mm (HYDRA). Broń ta pozwala na precyzyjne niszczenie celów, które nie wymagają użycia ciężkich (i bardzo drogich) AGM-114 Hellfire. Dodatkowo dzięki niewielkiej głowicy bojowej ich użycie ogranicza zniszczenia i ofiary wokół atakowanego obiektu.

Szeroka gama dostępnych głowic pocisków 70 mm, które są bardzo popularne na świecie, pozwala na zwalczanie szerokiej gamy celów. Dzięki zmianom w układzie naprowadzania APKWS II ma możliwość zwalczania celów stacjonarnych i ruchomych, znajdujących się w odległości do 6 km podczas odpalenia ze śmigłowca lub wyrzutni naziemnej i do 15 km z samolotu.

Czytaj też

Pozyskanie tego typu uzbrojenia powinna również rozważyć Polska, nie tylko w kontekście zakupu śmigłowców Apache, choć tu mogą okazać się kluczowe. Jest to uzbrojenie znacznie bardziej ekonomiczne do niszczenia większości typów celów niż pociski Hellfire nie tylko ze względu na koszt, ale też liczbę przenoszonych rakiet. Na pojedynczym pylonie śmigłowiec Apache może przenieść cztery pociski AGM-114 Hellfire lub zasobnik z dziewiętnastoma rakietami APKWS II. Co równie istotne, obecnie tego typu precyzyjne uzbrojenie coraz częściej trafia na pojazdy lądowe, w tym również bezzałogowe. Zapewnia to kolejny szeroki obszar zastosowań broni o wysokim poziomie precyzji.

Komentarze (10)

  1. QVX

    UK bierze je na misje. Dla nas średnio przydatne.

    1. Piotrgra

      Czyli mamy z AGM strzelać do celów kosztujących 5 razy mniej niż sam pocisk? Np. do starego BWPa? Może lepiej mieć możliwość wyboru?

    2. DIM1

      @Piotrgra. Starych BWP nie będzie. Zużyją się w aktualnej wojnie na Ukrainie. Będą nowe, a te są po kilka milionów USD.

    3. Davien3

      @DIM1 Rosjan własnie wznowiła produkcje BMP-3 wiec jak widac.... a nowe Kurgańce maja wiecej problemów niz Rosja jest w stanie sobie poradzic.

  2. DIM1

    @Davien. Sarisa zabiera do dwóch pocisków 70mm, lub do 4 pocisków mniejszych - widziałem zdjęcia, ale nie znam typu. W aktualnej ukraińskiej wojnie byłoby to jak znalazł, __________________ @Wert. Oczywiście, że lepiej 155 mm. Po pierwsze trzeba mieć go do dyspozycji. Gdy tu wystarczy kilku żołnierzy (teoretycznie nawet jeden żołnierz, np dywersant). Po drugie, Ukraińcy obliczają potrzeby na DZIŚ, na7 tysięcy małych dronów, krajowej, lokalnej produkcji, z lokalnych surowców i w rozproszonych zakładach. A zbuduj tak Kraby ? Gdy JUŻ pierwsze godziny, maksymalnie dni wojny w zasadzie powinny unieruchomić ich produkcję w HSW ? Oraz ile kosztuje utrzymanie Kraba z załogą, a ile takiego drona, w magazynie, z załogą z wyszkolonych harcerzy i WOT ?

  3. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Kwestia skalowania efektorów precyzyjnych. Tyle, że zamiast ultradrogiego Apache i narażania jego załogi szkolonej latami - dużo lepiej użyć dronów jako nosicieli - oczywiście w środowisku sieciocentrycznym. A raczej - rojów dronów przełamujących. Z wiropłatów proponowałbym np. ILX-27, z płatowców większy wybór - rekomendowałbym zdronizowanego szybkiego Flaris LAR - bo wtedy zasięg pocisku byłby maksymalny. Cóż Mesko produkuje niekierowane pociski powietrze-ziemia mniejszych i większych kalibrów - potrzebny byłby układ celowniczy półaktywny z Pirata czy Szczerbca. Tak, że w sumie to ani Apache ani APWKS II niepotrzebne - sami możemy zrobić - pod warunkiem, że MON to w końcu zrozumie....

  4. wert

    skórka za wyprawkę. Ponad 40 tyś dol/szt za kapiszona z zasięgiem 6 km dobrym dla kamikadze. Może na caracala to byłoby coś ale ryzykować utratę choćby od Wierby Apache?

    1. DIM1

      Nie musi być kamikaze. Można wysłać np. mały quadrokopter na przykład "Sarisa" producent S.A.S, dokładnie z tym pociskiem z tym samym pociskiem i sterowaniem, w Grecji już wypróbowany. Ten pocisk, albo mniejsze pociski, wtedy do 4 sztuk, aby nie przekroczyć 36 kg, odpalić z bliska, a quadrokopter wraca na nasz śmigłowiec...

    2. Davien3

      @DIM1 jak co to 2 pociski Hydra, jest taka konfiguracja z dwiema Hydrami Sarisa SRS-1A Tyle ze czas lotu drona to zaledwie 20 min wiec za bardzo nie zyskujesz uzywając drona zamiast smigłowca który moze przenosic nawet kilkadziesiat APWKS Z Apache czy innych szturmowych nie odpalisz, z takiego BH maks 1-2 drony

    3. wert

      [email protected] a nie lepiej przywalić tak konkretnie ze 155 mm? Masz tam +-9 kg mat wybuchowego, masz zasięg wielokrotnie większy za cenę 10x MNIEJSZĄ. Czysta fanaberia gdy ma się APR. . "Sparawdzi się" jak nasz Warmate. Koszmarnie drogi mało przydatny kapiszon.. Dron tak, do zamontowania LPC

  5. DIM1

    Ciekawiło mnie także na jakiej wysokości małe drony mogą być wykryte. No bo skoro taki podlecieć może do Ciebie z pociskiem ? Okazuje się, że grecki radarek (innych ja akurat nie znam, więc nie porównam), o mocy raptem zwykłego telefonu komórkowego, z odległości kilku kilometrów dostrzega małe drony, poruszające się zaledwie o 2 metry nad ziemią i naprowadza na nie kamerę. A kamera wiadomo - zapina się na celu i... Otóż jeśli ten radar pracuje z tak małą mocą (rozmiar mniej więcej grubej książki A4), to znaczy, że można używać go wszędzie, nawet tuż przy ludziach. Przy tym nie przeszkadzają mu przejeżdżające auta, ani miejskie zakłócenia. Producent EAS - kluczowe zakłady przemysłu lotniczego. Ich "produkcja uboczna" hobbystyczna niejako tamtejszych inżynierów. Ceny nie znam. W każdym razie wojna ukraińska... jest baaaaaaaaardzo zapóźniona za dostępnymi dziś urządzeniami technicznymi. A nie żadna nowoczesna wojna, nowoczesnych technologii.

  6. DIM1

    Następna ciekawostka z aktualnej greckiej wystawy: Rakiety odpalane przez małe, powtarzam MAŁE greckiE dronikI to m. in. General Dynamics, rodzina Hydra 70. Oraz belgijskie FZ275 (kierowane laserem). Ależ oczywiście, że każdy ma prawo do własnego zdania, zatem ja jestem pewien, że bardzo drogie śmigłowce szturmowe odchodzą w przeszłość. Za to roje małych dronów, z coraz barziej groźnymi rakietami, uwalniane będą z innych nośników. Np ze śmigłowców wielozadaniowych. Lub (np.) z naziemnych/podziemnych pułapek. Lub z pojazdów - całymi rojami... W dodatku nie będą to już drony kamikaze - nie będzie takiej potrzeby. Dostępne w youtube video (potwierdzone na wystawie jako prawdziwe) pokazuje, że współczesne małe droniki a'la quadrokoptery świetnie radzą sobie już z odrzutem rakiety. Greckich firm. A Grecy zapewne nie są jedynymi konstruktorami na świecie.

    1. Davien3

      @DIM1 Sarisa SRS-1a nie jest mała ten quadcopter wazy do 60kg i ma "potezny" czas lotu wynoszacy 20 min wiec coś ci tu zdecydowanie nie wyszło. Aha, kazdy wymaga operatora wiec DIM1 sprawdź na drugi raz zanim coś napiszesz, polecam strone firmowa S.A.S.

    2. DIM1

      @Davien. Wymiary Length: 165 x: 218 cm x 45 cm to są PO ROZŁOŻENIU KWADROKOPTERA. Złożony mieści się w niedużej walizce. Ponad 20 minut to jest czas lotu przy maksymalnym obciążeniu - 4 wyrzutnie rakiet. Swobodnie wystarczy tak czy owak, by śmigłowiec, np. polski AW-149, czy jakiś pojazd kołowy, czy dywersant, desantowali go z całkowicie bezpiecznej dla siebie odległości. Ale tu jest następna ciekawostka: Quadrokoptery Dragonflyer 60 i 81, odpalające różnego typu pociski moździeżowe. Zależnie od wysokości z jakiej dokonują odpalenia i kalibru pocisku, na odległość do 14,5 km włącznie....

    3. DIM1

      Albo to: TALOS II - "minisamolot" - dron coś jak nasz "Łoś", na razie jest na próbach, prototyp utrzymuje się w powietrzu do 20 godzin i też dźwiga widzę coś jak 2 rakiety 70tki... Zapytam jutro dokładniej. W każdym razie epoka faktycznych bojowych MAŁYCH dronów już nadeszła. Nie trzeba wydawać na nie kilkudziesięciu czy nawet ":tylko" kilku milionów USD.

  7. QVX

    Zasięg APWKS to 6 km. Trochę mało przy przeciwniku z jako taką OPL.

    1. kukurydza

      Zasięg APKWS to 15 km przy strzelaniu z powietrza.... 6 km z wyrzutni naziemnych.

    2. Davien3

      @kukurydza a to ciekawe bo maksymalny zasieg Hydr to 10500m po torze balistycznym, 8000m zasieg efektywny. skad ty wziałes te 15km?

  8. Seb66

    Nasze MESKO już coś z 10 lat temu podpisało listy intencyjne ws produkcji lekkich rakiet kierowanych 70mm Hydra, oraz ws. rakiet "indukcyjnych" Thalesa. MON oczywiście NIE był zainteresowany ich instalacja niczym. Nawet po najeździe Rosji na Krym. I mimo że np. Leonardo oferował przebudowę Sokoła/W3 (mamy ich ok 70) na wersję Głuszec ze Spike oraz tymi lekkimi rakietami. Nie byłyby to szturmowce ale moglibyśmy mieć ze 40 sztuk nośników pk. Mogliśmy!! Kto nam zabronił?

    1. Davien3

      @Seb66 pozyskalismy licencje na Hydry ale nie na wersje kierowana APWKS . Leonardo nie oferowal przebudowy sokoła do wersji Głuszec ale do zpełnie nowej wersji pokazanej w 2019r

  9. szczebelek

    Jak MON kupi te pociski w ilości dwóch tysięcy to eksperci będą krzyczeć, że kupujemy tanie pociski 🤣

    1. Davien3

      @szczebelek, MESKO maa licencje na Hydry więc wystarczy dokupic sam moduł PGK i juz mamy APWKS

  10. X

    " Pozyskanie tego typu uzbrojenia powinna również rozważyć Polska..." A czy to nie było tak, że mieliśmy "pozyskać kompetencje" w zakresie takich pocisków, chyba jeszcze w ramach offsetu za F-16 ? ( od Kongsberga?)

    1. Davien3

      @X pozyskalismy licencje na Hydry ale juz nie na APWKS które wtedy zwyczajnie jeszcze nie istniały