Super Hornety dla Indii. Dwie pieczenie na jednym ogniu? [KOMENTARZ]

26 sierpnia 2020, 14:08
Zrzut ekranu 2020-08-26 o 14.31.10
Fot. U.S. Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Dalton Reidhead

Boeing prowadzi próby skróconych startów i lądowań samolotów F/A-18E/F Super Hornet. Chodzi o udowodnienie, że mogłyby one operować nie tylko z wielkich lotniskowców amerykańskiej marynarki wojennej, ale także jednostek ponad dwukrotnie mniejszych, takich jak lotniskowce indyjskie. Czy "Szerszenie" okażą się złotym środkiem dla indyjskich sił lądowych i marynarki wojennej?

Jednym z państw, które w ciągu najbliższych lat staną się właścicielem liczącej się floty lotniskowcowej są Indie, które obecnie eksploatują pojedynczy okręt lotniczy, ale w próbach bierze już udział drugi. Problem dla Hindusów stanowią obecnie jednak nie okręty, ale przenoszone przez nie statki powietrzne, a dokładnie wielozadaniowe samoloty bojowe. New Delhi już od dawna wyraża niezadowolenie z posiadanych rosyjskich samolotów pokładowych MiG-29K i poszukuje dla nich zastępstwa. Głośno mówi się w tym kontekście o stworzeniu pokładowego wariantu rodzimego lekkiego myśliwce (LCI) HAL Tejas. Samodzielne stworzenie samolotu pokładowego może być jednak trudne, a parametry niewielkiego Tejasa, szczególnie zasięg i udźwig – zbyt skromne jak na potrzeby grup bojowych lotniskowców.

W tej sytuacji nic dziwnego, że Indie zaczęła właśnie kokietować amerykańska firma Boeing produkująca w dużych ilościach sprawdzone myśliwce pokładowe generacji 4+, F/A-18E/F Super Hornet. Amerykańskie samoloty są bez cienia wątpliwości najlepszymi samolotami pokładowymi w swojej klasie służącymi obecnie na świecie. Prymat może odebrać im dopiero F-35C, który jednak rozpocznie służbę liniową dopiero w przyszłym roku a jego program jest trapiony licznymi opóźnieniami. Super Hornet to tymczasem konstrukcja o dużym zasięgu (promień operacyjny 722 km) i udźwigu (ponad 8 ton, 11 punktów podwieszeń na uzbrojenie) a w dodatku sprawdzona w ciągu dwóch dekad intensywnej eksploatacji.

Jedynym aspektem, w którym samolot ten nie został przetestowany, a który jest kluczowy z punktu widzenia Indii, jest zdolność jego operowania z mniejszych lotniskowców wyposażonych w platformę startową typu Ski Jump. I właśnie tego rodzaju próby i demonstracje są prowadzone tego lata w Stanach Zjednoczonych. Boeing używa obecnie w tym celu wybudowanej na lądzie platformy Ski Jump w bazie Patuxent River. Tutaj też prowadzone są próby krótkich lądowań przy użyciu aerofiniszerów.

Jak powiedział rzecznik Boeinga portalowi The War Zone, firma przeprowadziła szerokie analizy i ponad 150 symulacji jeśli chodzi o kompatybilność pomiędzy F/A-18E/F najnowszej wersji Block III i indyjskimi lotniskowcami. Rezultaty mają zostać wkrótce ujawnione.

A jest co testować. O ile bowiem Super Hornety służą obecnie wyłącznie na wielkich lotniskowcach US Navy o długości 333 metrów i wyporności 100-105 tys. ton, to indyjskie okręty są jednostkami znacznie skromniejszymi. Jedyna obecnie służąca jednostka - INS Vikramaditya – to przebudowany sowiecki ciężki krążownik lotniczy Baku, który pierwotnie w ogóle nie był przystosowany do przenoszenia klasycznych myśliwców, a jedynie śmigłowców i pionowzlotów Jak-38. Obecnie jednostka ta o wyporności standardowej 33,5 tys. ton i długości całkowitej 283 metrów przenosi 26 samolotów MiG-29K i 10 śmigłowców. Budowany obecnie z trudem INS Vikrant będzie niewiele większy (40-44 tys. ton, 262 m. długości) i będzie dysponował podobną grupą lotniczą. Dopiero trzeci lotniskowiec – Vishal ma być większy, o wyporności 65 tys. ton. Jego wejście do służby planowane jest jednak dopiero w latach 30. i jest to pieśń przyszłości.

Indyjskie Super Hornety operowałyby więc ze znacznie skromniejszych jednostek niż w przypadku tych używanych przez Amerykanów. W dodatku są one wyraźnie cięższe od MiG-29K (maksymalna masa startowa ok. 30 ton w porównaniu do 25 ton w przypadku MiG-a).

Mimo to ewentualna wymiana floty na samoloty Boeinga mogłaby się opłacić. Możliwości F/A-18E/F, szczególnie Block III są bowiem nieporównywalnie większe niż w przypadku MiG-29K, a Amerykanie proponują Super Hornety w pakiecie z maszynami bazowania lądowego (w programie średniego myśliwca MMRCA - Medium Multi-Role Combat Aircraft) wraz ze stworzeniem zakładów produkcyjnych w Indiach, które mogłyby zostać wykorzystane także w programie indyjskiego samolotu bojowego przyszłości AMCA (Advanced Medium Combat Aircraft).

Wybór Super Horneta w programie MMRCA miałby tę zaletę nad konkurentami, że Indie otrzymałyby konstrukcję sprawdzoną zarówno jako maszyna pokładowa jak i bazowania lądowego (w tym charakterze służą w Australii i Kuwejcie). Warto nadmienić, że Boeing dostarczył Indiom  w ostatnich latach kilku nowoczesnych konstrukcji wojskowych, w tym: ciężkie śmigłowce transportowe CH-47 Chinook, bojowe AH-64E Apache Guardian, samoloty patrolowe morskie P-8I Poseidon i ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster III.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 62
Reklama
Ha ha ha II
środa, 2 września 2020, 21:16

Podobno USA już szykuje zamówienie , sprzedadzą gorsze a droższe f35 Polsce a za tą cenę kupią nowocześniejsze i więcej SU 57

maniek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 18:44

i to samoloty dla nas plus F15 EX

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:21

a szykujemy sie do budowy jakiegoś lotniskowca?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 1 września 2020, 12:40

Tak jak Niemcy !! Niemcy też się szykują do budowy lotniskowca ??

Davien
środa, 2 września 2020, 13:16

Niemcy dały się wpuscić w kanał z tymi F-18 bo wybrali je jako maszyny do Nuclear Sharing a nie są nawet zintegrowane z jakąkolwiek wersja B-61. Ciekawe czy Kongres w ogóle wyda zgodę Boeingowi?

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
czwartek, 3 września 2020, 20:58

Tak jest ale według ciebie

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:20

Tak jest wg wypowiedzi Boeinga wiec skończ głupio zmyslać:)

lol
czwartek, 3 września 2020, 02:07

Davien a ty znowu te swoje mądrości - f18 jest od dawna certyfikowany do przenoszenia bomb atomowych - przystosowanie dowolnej z maszyn to dla starych b61 wstawienie przełącznika dla b61. Chyba ze ty im zabrałeś ten certyfikat lol . Nie masz o niektórych tematach bladego pojęcia ale i tak „ wiesz „ lepiej niż rząd niemiecki lol No to małe pytanie : ile razy kupowałeś samolot od rzadu USA ? 0 ? No widzisz - rząd niemiecki kupował ich już z 1000 ... ale ty i tak wiesz lepiej lol brak słów

Davien
piątek, 4 września 2020, 17:20

No jak nie odrózniasz F/A-18C od F-18E to jaki sens ma dyskusja z toba?? Ale neich stracę: F-18E nie moga przenosić ŻADNEJ broni jadrowej i USA nie am zamiaru tego zmieniać. Jedynie maszyny dla Niemeic maja byc przystosowane do B-61-12 ale taki ... jak ty i tak nie zrozumie.

dd
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:01

Chińczycy wodują jeden lotniskowiec na pół roku, od czasu pozyskania Variaga zrobili tak gigantyczny postęp że przeskoczyli Rosjan którzy żadnego sprawnego lotniskowca już nie mają. Lotniskowce z trampolinami EM, śmigłowcowce to są dzisiejsze Chiny które rzucają wyzwanie USA. Indie mogą dokonywać rozpaczliwych zakupów uzależniając się od zagranicznych dostawców przyglądając się rosnącej potędze Chin. W tle geopolityka i próba wciągnięcia Indii do antychińskiej koalicji pod wodzą USA

Pisposldpslfan
piątek, 4 września 2020, 14:21

Rosjanie nie potrzebują lotniskowców.

Admirał Szwagier
sobota, 5 września 2020, 01:33

Dokladnie, to lotniskowce potrzebują Rosji

Komentator
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 12:16

Czy Indie już wiedzą że kupiły? Czy Delhi już zrezygnowało z zakupów rosyjskich myśliwców i systemów przeciwlotniczych? Bo podobno za te zakupy Trump miał nałożyć na Hindusów sankcje.

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:33

Zależy jaki system. Z ruskiego Pancyra zrezygnowało bez sankcji, bo to dziadostwo jest.

QRF
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 17:11

Serbowie mają inne zdanie.

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:59

Rosjanie tez, a sciągali w trybie alarmowym do Hmiejmin TOR-y bo pancyry poległy na całej linii. aha, jaki system OPL mogli kupic Serbowie poza rosyjskim??

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:03

Właśnie, wyjaśnij zatem dlaczego jankesi ostatni płacza i strasza by nie kupowali chińskiego?

Marek
środa, 2 września 2020, 12:05

Co nie zmienia faktu, że Pancyr jest do bani.

Gnom
czwartek, 3 września 2020, 08:25

Jak na razie "wszyscy mówią" że Pancyr jest do bani, poczekajmy na ataki dronowe itp na inne systemy ze świata.

Davien
poniedziałek, 7 września 2020, 11:19

Indie i Rosja stwierdizły to oficjalnie: Indie wykopując Pancyra i kupujac odpowiednik naszej Białej, a Rosja sciągajac do Hmiejmin TOR-y w trybie alarmowym by ratowac sytuacje.

Thor
wtorek, 1 września 2020, 08:09

Chiński

Davien
środa, 2 września 2020, 13:19

Chiny nie maja zdaje się podobnego systemu a ich OPL to przeróbki i kopie systemów zachodnich i rosyjskih. DO tego podobno Serbowie kupuja Pancyra po zachwalającej go mowie Putina. Chcieli tez S-400 ale tu kasy zabrakło.

wtorek, 1 września 2020, 00:31

Ze względu na doktrynę prowadzenia działań bez przewagi powietrznej Rosjanie od zakończenia IIWŚ rozwijali systemy przeciwlotnicze , które były dla nich jednym z priorytetów .Przez takie podejście przodowali w tej grupie uzbrojenia nad rozwiązaniami i sprzętem z państw NATO . W tej grupie uzbrojenia jakie i w czym mają przewagę systemy zachodnie nad Pancyrem , Torem czy Osą . Nie zapominajmy o licznych Striełach-10M4 i Striełach-10MN . Jak do tych systemów mają się systemy Roland , Crotale czy Rapier przy zagrożeniu ze strony nowych środków napadu takich jak mikro drony . Potencjał gospodarczy i rozwój technologiczny Chin wskazuje , iż to ten kraj zyskuje przewagę w tej dziedzinie i będzie w stanie sparaliżować systemy radiolokacyjne lotnictwa USA i państw NATO ze względu na możliwość masowego użycia takich środków przy tym po niskiej cenie jednostkowej . Czy przy tych nowych zagrożeniach nasze programy modernizacji naszej opl będą w stanie zapewnić obronę kraju ze względu na małą ilość środków wykrywania celów ze względu na ich wysoką cenę zakupu

GB
środa, 2 września 2020, 09:56

Jasne... Koncepcję systemu naprowadzania systemu S-300 ściągnęli z amerykańskiego systemu Patriot.

droma
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:00

brawo indie beda mogly lutowac azjatyckiego bandyte chiny -komusze ,brawo indie ...

Makronn
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 08:42

283 metry a nie 283 metrów. Uczyć się polskiego, matoły.

mick8791
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 16:02

Sam jesteś matoł. Do szkoły kolego!

Polish blues
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:46

Sam się ucz i czytaj ze zrozumieniem. Jest napisane wyraźnie - "o długości 283 metrów" - żadnego błędu nie ma "polonisto" od siedmiu boleści

mobilny
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 06:59

To ile typów maszyn mają już hindusi? Tam dopiero topi się pieniędzy logistyczna katastrofa

Fanklub Daviena
wtorek, 1 września 2020, 13:35

Źle na to patrzysz: 20-40 szt. na kraj wielkości Indii to pikuś (niedługo będą mieć więcej ludności niż Chiny). Kupują to w celu podglądu technologii a mniejszej serii, np. 3 szt. do testów nikt im nie sprzeda. Po to kupili Rafale by podejrzeć technologie. Absolutnie nie jest to topienie pieniędzy. To tak, jakby Polska miała swój przemysł lotniczy i kupowała po 1-2 szt. interesujących konstrukcji by mieć "inspirację" co warto zastosować w swoich konstrukcjach.

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 21:01

Bedą mieli po rozstrzygnieciu MMRCA 3 typy samolotów na ladzie i dwa typy na morzu, o ile nie wywalą wadliwych MiG-29K w diabły i nie zastapia ich własnei ASH.

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:06

Po prostu wiedzą, że jak dostana z wielkim bratem (nieważne jakim) to koniec marzeń o własnej samodzielności w polityce obronnej i zagranicznej. Zatem kupują (bo ich stać) i w USA, i w EU, i w Rosji - a przede wszystkim starają się tworzyć własne źródła, z trudem ale coraz skuteczniej.

codybancks
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 19:27

Zobacz jaki PKB maja Indie < 2,700 Biliona !!! My Polska 585 mld !!!

biały
wtorek, 1 września 2020, 16:07

budżet pięć razy większy a ludności 25 razy więcej , w porównaniu do ludności ich budżet jest niewielki ,

Thor
wtorek, 1 września 2020, 08:10

Dlatego kupili pytanie czy logistyka u nich nadąża

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:25

A jakie koszty? Ile gęb do wyżywienia? Jakie mają PKB per capita?

lld
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 00:13

Jeszcze trochę a f-35 bedzie lepsze od C-17, B-52, a nawet od CH-47 czy Abramsa. Mniej propagandy sukcesu

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:45

W propagandzie akurat żaden kraj włączając w to hitlerowskie Niemcy z Goebbelsem nie dorównują Rosjanom. A jak wygląda rzeczywistość? Wystarczy wejść na light pollution map. Od razu widać, że w Rosji, w odróżnieniu od cywilizowanego świata, poza tym co leży w bardzo blisko wielkich miast jest zwyczajnie ciemno.

Thor
wtorek, 1 września 2020, 08:12

Bo na zachodzie propaganda zle się kojarzy a więc nazywa się reklama.

wtorek, 1 września 2020, 00:33

Tu się mylisz . Jeżeli mówi

Maciek
niedziela, 30 sierpnia 2020, 18:22

Ciekawe wyzwanie. Super Hornet ma wyraźnie większe obciążenie ciągu od Miga. Teoretycznie nie powinno to być przeszkodą, jeśli stary będą się odbywały w minimalna ilością paliwa i tankowaniem potem. Tyle, że to jednak spora komplikacja.

michalspajder
niedziela, 30 sierpnia 2020, 16:55

Jesli Amerykanom uda sie dopracowac Horneta pod wzgledem krotkiego staru i ladowania, to Indie pozyskaja obecnie najlepsza maszyne bazowania pokladowego na swiecie. Moze nie najtansza, ale warta swojej ceny. Pytanie tylko, czy beda umieli te samoloty uzytkowac.

Dawo
niedziela, 30 sierpnia 2020, 20:06

Obok F-16, to najtańsze samoloty na rynku. Zarówno w zakupie jak i eksploatacji (za Gripenem i F-16).

biały
wtorek, 1 września 2020, 16:12

chcesz powiedzieć że tejas ,,, PAC JF-17 Thunder ewentualnie mig 35 są droższe w zakupie i eksploatacji od f-18 doprawdy

GB
środa, 2 września 2020, 10:00

Oczywiście... Popatrz na resurs samolotu. Taki Super Hornet w ciągu życia wylata dwa razy więcej godzin od Miga. Czyli dwa Migi za jednego Super Horneta o F-16, czy nowych F-15 nie wspominając.

biały
czwartek, 3 września 2020, 16:40

ale w zakupie i eksploatacji są tańsze , w całym cyklu użytkowym może wychodzą taniej , tego nie wiem więc nie będę zaprzeczał

dsi
niedziela, 30 sierpnia 2020, 15:16

Indie rezygnują z rosyjskiego złomu i przechodzą na sprzęt zachodni. W tym przypadku lepszy byłby jednak Rafale. Raz że jego już mają (choć w wersji lądowej). Dwa, Rafale operuje z francuskiego lotniskowca mniejszego od amerykańskich, więc łatwiej go dopasować do małych hinduskich lotniskowców. Trzy, Rafale jest młodszy i lepszy od SH. Z drugiej strony SH są tańsze niż Rafale, ale wciąż lepsze od chińskich J-20.

Ślązak
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 11:25

Ja bym wciął Super Horneta i dokupił Growlera

Fanklub Daviena
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 10:21

Indie "rezygnują z amerykańskiego złomu" i "kupią" Super Hornety tak jak "kupiły" F-16 (czy F-21, czy jak tam propagandowo się zwał) czy jak kupiły F-35 czy jak kupiły Patriot... :)

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 13:48

F-35 na razie nie są dla nich, więc zupełnie nie rozumiem po co się produkujesz?

Urko
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 10:13

Indie powinny poszukać sobie jakiegoś używanego lotniskowca, może spalonego albo przeciekającego, albo np. bardzo starego - np. USS Nimitz będzie lada chwila wycofywany ze służby...

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:40

Dim, akurat F-18E jest młodszy od Rafale, natomiast istotnie Rafale wyglada lepiej jako maszyna pokładowa dla Indii.

mobilny
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 07:00

A co ty wiesz o J-20? Amerykanie uważają go za pełnoprawny samolot 5 gen a ty się nie wiedzieć czemu pocieszaj dalej

Dawo
niedziela, 30 sierpnia 2020, 20:08

Rafale nie jest lepszy od F-18. Jedynie właściwości lotne ma lepsze. Awionika, uzbrojenie, uniwersalność czy RCS. Nie ma co mówić w sensie kosztów.

yaro
niedziela, 30 sierpnia 2020, 15:16

Już to widzę, amerykańskie wyagania techniczne związane z serwisem (w tym finansowe) i serwisowanie typu hinduskiego --- dwie sprzeczności.

Davien
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:41

Jakos nie mają problemu z P-8 czy AH-64E:)

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:08

A musieli je choc raz powazniej obsłużyć - są nowe.

Davien
środa, 2 września 2020, 13:22

Więc wg ciebie nie ma serwisu tych maszyn w Indiach?? Ech Gnomie, Gnomie....

biały
czwartek, 3 września 2020, 16:43

taaa aby ten serwis był lepszy od tego co zaprezentował Polski serwis przy serwisowaniu Leopardów , bo serwis a porządny i wysokiej jakości serwis to sam przyznasz całkiem spora różnica

biały
niedziela, 30 sierpnia 2020, 17:37

no akurat podejrzewam że każdy jeden współczesny bojowy samolot wielozadaniowy wymaga wysokiego poziomu serwisowania

rED
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 01:01

Z Tejasem może być inaczej.

niedziela, 30 sierpnia 2020, 21:34

Nie no co ty: Migi startują z trawy, a kałachów nie trzeba czyścić.

Tweets Defence24