Reklama
  • WIADOMOŚCI

Strzelby, wozy, satelity – propozycja przemysłu dla wojsk lądowych

Systemy satelitarne, zwalczanie dronów, współdziałanie platform załogowych i dronów, wsparcie pojazdów pancernych to obszary, w których przedstawiciele przemysłu uczestniczący w konferencji Defence24 Days przedstawiali swoje propozycje dla wojsk lądowych.

Modernizacja wojsk lądowych - propozycja przemysłowa na Defence24 Days 2026
Modernizacja wojsk lądowych - propozycja przemysłowa na Defence24 Days 2026. Na zdjęciu prezentacja strzelby do zwalczania dronów
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Wojska lądowe to wymagający klient – powiedział wiceprezes Eutelsat Steve Mills, zwracają uwagę, że ten rodzaj sił zbrojnych jest największym użytkownikiem oferowanych przez jego firmę systemów satelitarnych służących obrazowaniu i łączności. Dodał, że oferta zawiera też gwarancję sposobów szyfrowania i separowania danych wykorzystywanych przez danego użytkownika. Zapewnił, że Eutelsat wyciąga wnioski z wojny w Ukrainie, w tym z ewolucji wojny elektronicznej i udoskonalania sposobów zakłócania łączności.

Reklama

Na szybko zachodzące zmiany na polu walki zwrócił też uwagę wiceprezes Hyundai Rotem odpowiedzialny za systemy obronne Kim Do-Hwa. „Przechodzimy od sił skoncentrowanych na platformach w kierunku w stronę zintegrowanych systemów walki, wykorzystujących platformy załogowe i bezzałogowe, które muszą współdziałać. Przepływ danych jest szybszy niż kiedykolwiek wcześniej, to już nie wojna platformowa, lecz informacyjna” – powiedział.

Jak mówił, wojna w Ukrainie pokazuje coraz powszechniejsze wykorzystanie dronów zagrażających różnych kierunków, konflikt na Bliskim Wschodzie uświadamia, jak tanie systemy o dużej sile rażenia, w tym roje, potrafią przeciążyć systemy obrony. „To wyzwanie zarówno pod względem kosztów, jak i integracji” – powiedział. Zaznaczył, że pole walki sił lądowych to nie tylko ląd, ale także powietrze i cyberprzestrzeń, a odpowiedź musi być natychmiastowa, co oznacza konieczność wykorzystywania sztucznej inteligencji i systemów bezzałogowych.

Podkreśli, że „nie ma platformy, która mogłaby przetrwać odizolowana”, stąd niezbędna jest współpraca między systemami załogowymi i bezzałogowymi. Przedstawił koncepcję Hyundai Rotem, przyznającą czołgom podstawowym decydujące miejsce, jeśli chodzi o siłę rażenia, stawiającą na mobilność kołowych transporterów opancerzonych i wykorzystanie bezzałogowych platform lądowych do najbardziej ryzykownych zadań. Zapewnił że jego firma ma plan przejścia od konwencjonalnych czołgów podstawowych do wozów wielozadaniowych i zintegrowanych w sieci systemów bezzałogowych.

Według koreańskiego menadżera jeszcze przed końcem tej dekady wejdą do użytku w pełni bezzałogowe platformy wykorzystujące sztuczną inteligencję. Poruszył też kwestię ochrony pojazdów – wielozadaniowe platformy mają dysponować wielowarstwowymi systemami, obejmującymi także kinetyczne zwalczanie dronów. Zadeklarował, że HR – konstruktor kupowanych przez Polskę czołgów K2 – wniesie wkład w modernizację polskich Wojsk Lądowych.

Ochrona pojazdów i stała ewolucja systemu Trophy – do którego są przystosowane także polskie Abramsy - była tematem prezentacji Stasa Aidermana z Rafael Advanced Defense Systems. „Systemy ochrony muszą współpracować, być przyjazne dla użytkownika, zarazem skuteczne. Trzeba znać przeciwnika, który używa różnych dronów, i jego taktykę” - mówił Aiderman. „Wielowarstwowa obrona wymaga złożonego rozwiązania, są różne drony, dlatego potrzebujemy holistycznego rozwiązania. Holistyczne podejście pozwala się chronić przed różnego rodzaju zagrożeniami” – mówił. Podkreślił znaczenia stałego kontaktu przemysłu z walczącymi żołnierzami, by producent mógł na bieżąco modyfikować system, uwzględniając sugestie użytkowników. Podkreślił, że od 2019 r. redukcji masy systemu towarzyszy dodawanie nowych zdolności.

„Nie o efektorach, nie nowych zdolnościach, a raczej o tym, czym wojska z reguły się nie chwalą, a co jest niezbędne – wozach wsparcia, które zapewniają utrzymanie zdolności wojsk pancernych i zmechanizowanych do płynnego działania” – mówił dyr. ds. rozwoju i prokurent w Rheinmetall Polska Krystian Piątkowski.

Przypomniał, że polska flota czołgów podstawowych już jest lub niebawem będzie największa w europejskiej części NATO, zarazem polska armia eksploatuje trzy podstawowe typy czołgów – „każdy ma nieco inną charakterystykę, wszystkie wymagają wsparcia”. „Mamy ponad 30 Herculesów do obsługi floty Abramsów, 28 starych niemieckich wozów Bergepanzer-2, nie mamy żadnych pojazdów do rosnącej floty czołgów K2. Są kontrakty, umowy, ale rozwiązania technicznego jeszcze nie ma” – zaznaczył.

Zwrócił też uwagę na niedostatek wozów inżynieryjnych: ok. 20 - zamówionych - amerykańskich mostów towarzyszących, 10 posiadanych niemieckich Biberów na podwoziu Leoparda 1; będących także na etapie zamówienia czołgów torujących i saperskich z USA, wyposażenie części Abramsów w trały przeciwminowe. „W każdej kategorii wstępuje niedobór sprzętu, wiele wozów zabezpieczenia technicznego to sprzęt przestarzały – zarówno Bergepanzer-2, jak i Hercules – platforma będąca w produkcji od 1960 roku” – powiedział.

Zwrócił uwagę, że brak zdolności do ewakuacji technicznej i zapewnienia mobilności - usuwania przeszkód, przygotowania przejścia w polach minowych - przyczynił się do niepowodzenia ukraińskiej kontrofensywy w 2023 r., a wg publicznie dostępnych źródeł około połowy czołgów Abrams i Leopard-2 trwale utraconych przez Ukrainę to pojazdy, których nie można było odholować z pola walki z powodu braku WZT.

Piątkowski zauważył, że wielość typów wozów wykorzystywanych przez polskie wojsko stwarza problemy logistykom, i zaproponował „rodzinę pojazdów opartych na jednej platformie – znanej, wdrożonej do służby; platformie, dla której system wsparcia logistycznego już znajduje się w Polsce”.

Jak mówił, ARV3 Buffalo/BPz3 Büffel to zapewne najpopularniejsza platforma tej kategorii w NATO, kolejne rozwiązanie to wóz wsparcia inżynieryjnego i wóz torujący AEV3 Kodiak i ABV Keiler. Oba rozwiązania są dostępne także jako jedna wersja pojazdu z zestawem do konwersji, możliwej do szybkiego dokonania w warunkach polowych. Trzecie proponowane rozwiązanie – po etapie analiz z technicznych przeprowadzonych wspólnie z OBRUM, wymagające fizycznej integracji -  to przęsło Daglezja na podwoziu Leopard 2.

„To wóz znany w Polsce, zachowuje znaną jednostkę napędową, oprzyrządowanie do obsługi takie samo jak dla Leoparda 2; wóz jest w ciągłej produkcji, dostępny w ramach programu SAFE” – powiedział, wskazując, że trzy kraje złożyły zamówienie w ramach tego unijnego instrumentu.

ARV3 to wg Piątkowskiego platforma, która „może zaspokoić wszystkie potrzeby we wszystkich kategoriach pojazdów specjalnych”; pojazd może holować wszystkie eksploatowane w Polsce czołgi od Leoparda, przez K2 po Abramsa, a propozycja zakłada również współpracę przemysłową (w tym budowę i spawanie kadłubów) i złożenie oferty także w Niemczech, które wkrótce mają zamówić ponad 100 WZT – i innym krajom europejskim.

Broni strzeleckiej i amunicji do zwalczania dronów dotyczyła część, w której zaprezentowano produkty grupy Beretta. Dyrektor ds. sprzedaży Benelli Defense Mauro della Constanza przedstawił strzelbę M4, wybraną przez wiele państw europejskich, kupowaną także w Korei i Japonii. Della Constanza określił tę broń jako najlepiej wypróbowaną z tego typu strzelb dostępną na rynku i „najskutecziejsze rozwiązanie kinetyczne zwalczające drony FPV i amunicję krążącą” – dzięki chmurze kul, efektywnie niszczącej małe cele. Zwrócił uwagę, że podwójny mechanizm gazowy ma pozwalać na wystrzelenie tysiąca pocisków bez czyszczenia, co jest istotne dla żołnierzy, którzy w warunkach frontowych nie mogą należycie konserwować broni. Do atutów strzelby zaliczył też system Advanced Impact, który zwiększa zasięg i zdolność penetracji.

Kierujący sprzedażą na rynkach międzynarodowych BDT Ammotec Benjamin Klement przedstawił produkowaną z wykorzystaniem polimerów amunicję do M4 jako rozwiązanie efektywne kosztowo, ponieważ – argumentował - nie niszczy się taniego drona drogimi środkami. Zaznaczył, że specjalnie skonstruowane pociski pomagają unikać wyrządzania szkód w obiektach, do których ochrony zostały użyte.

Reklama
Partnerzy Defence24 Days 2026
Partnerzy Defence24 Days 2026
Autor. Defence24.pl
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama