Przemysł Zbrojeniowy

Rosja: Eksport broni w 2020 roku spadł o 16%. Efekt sankcji czy pandemii? [KOMENTARZ]

Mi-35P+. Fot. Russian Helicopters
Mi-35P+. Fot. Russian Helicopters

Jak wynika z danych rosyjskiej Federalnej Służby Celnej za rok 2020, o 15,6 % względem poprzedniego okresu zmniejszył się eksport towarów objętych kodem SSSS, pod którym kryje się sprzedaż broni, sprzętu wojskowego, samolotów i materiałów jądrowych. Pomimo trzeciego już roku spadków, zamknął się on sumą 11,48 mld dolarów, a najwięksi odbiorcy to Algieria, Chiny i USA.

Na wstępie należy zaznaczyć, że raport Federalnej Służby Celnej nie pozwala na dokładne określenie wartości samego eksportu rosyjskiego uzbrojenia, gdyż nie są publikowane dane cząstkowe i nie da się oddzielić sprzedaży broni i sprzętu wojskowego od cywilnych samolotów i materiałów rozszczepialnych. Nie ulega natomiast wątpliwości, że pozamilitarne składowe tej wartości stanowią nie więcej niż kilka procent całości. Wskazują na to również informacje dotyczące eksportu do poszczególnych krajów.

Na czele odbiorców Algieria, Chiny i USA?

W całej sumie 11,48 mld dolarów ponad 2 mld stanowi eksport do Algierii a 1,5 mld do Chin. Co pozornie może zaskakiwać, na trzecim miejscu są Stany Zjednoczone, z ponad 900 mln, ale jest to przede wszystkim sprzedaż związana z paliwami jądrowymi a nie bronią, która stanowi poniżej ¼ tej sumy i obejmuje sprzedaż przez pośredników i filie na amerykańskim cywilnym rynku broni. W pierwszej piątce znalazły się też Indie i Egipt.

image
Rys. J.Sabak

Poziom sprzedaż jest stały w przypadku USA i minimalnie wahnął się w górę w przypadku znajdującej się czele Algierii, natomiast wśród pozostałych odbiorców spadł wyraźnie względem roku 2019. Najbardziej spektakularna zmiana z 2,4 mld do 600 mln nastąpiła w przypadku Egiptu, jednak wynika to z realizowanych dostaw sprzętu i opóźnień w dostawach roku 2020 związanych z COVID-19. Znajdująca się na czele listy Algieria konsekwentnie od lat realizuje w Moskwie swoje zbrojeniowe zakupy.

Opisane tu sumy robią wrażenie, ale też nie pozostawiają wątpliwości, że eksport rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego konsekwentnie spada już trzeci rok z rzędu. Widać to też po słabnącej pozycji rosyjskich koncernów, które co roku spadają o kilka miejsc pod względem wartości sprzedaży w międzynarodowym rankingu prowadzonym przez SIPRI. Pokazuje to również zestawienie danych Federalnej Służby Celnej, z którego wynika, że w 2018 roku eksport w kategorii kodowej SSSS wyniósł 14,38 mld dolarów, w 2019 było to już tylko 13,6 mld a w ubiegłym roku wartość ta obniżyła się do 11,48 mld dolarów.  

Spada eksport, rośnie import?

W grudniu 2020 roku wiceminister obrony Rosji Aleksander Fomin powiedział w wywiadzie dla „Rosijskiej Gaziety”, że z powodu koronawirusa Rosja odroczyła dostawy broni do szeregu zagranicznych klientów a wielu z nich przeciągało negocjacje. „Wśród krajów najbardziej dotkniętych byli główni partnerzy Rosji w dziedzinie współpracy wojskowo-technicznej: Algieria, Egipt, Indie, Chiny i inne” - powiedział Fomin. Jednak jest to tylko część prawdy. Rosyjskie sprzęt dorobił się poważnej konkurencji a przy tym skuteczne okazują się różnego typu sankcje i obostrzenia będące efektem działań takich jak aneksja Krymu. Nie bez znaczenia jest też mrożący efekt działań USA wobec Turcji i rezygnacja kolejnych państw z eksploatacji rosyjskiego sprzętu.

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Równie ciekawe jak eksport są dane dotyczące importu w tej samej kategorii oznaczonej SSSS. Może nawet bardziej interesujące, gdyż w 2020 roku zarejestrowano wzrost o 1/3, do poziomu 7,85 mld dolarów. Dotyczy on jednak w większości części zamiennych i samych samolotów cywilnych firm takich jak amerykański Boeing, francuski Airbus czy kanadyjski Bombardier, które wyparły w większości konstrukcje krajowe. Dość dokładnie pokrywa się to z wartością importu w tej kategorii który dla towarów z USA wyniósł 4,04 mld dolarów a z Francji 2,07 mln dolarów. Na trzecim miejscy znalazły się Niemcy z wartością 0,85 mld dolarów.

Podsumowując dane instytucji celno-skarbowych należy odnotować, że udział w całkowitej wartości kategorii SSSS produkt przemysłu zbrojeniowego, w tym samolotów i śmigłowców wojskowych, wyniósł około 13 mld dolarów. Analizy wskazują też, że większość dostaw zrealizowano w IV kwartale 2020 roku, podczas gdy w pierwszych trzech kwartałach wartość eksportu była ponad dwukrotnie mniejsza niż w adekwatnym okresie roku poprzedniego. Oznacza to, że w pierwszej fazie pandemii, pomimo zapewnień rosyjskich władz, działania zostały poważnie ograniczone. Problem z pewnością stanowiły też ograniczenia w przemieszczaniu sprzętu, ale przede wszystkim personelu, niezbędnego do realizacji dostaw czy montażu w kraju docelowym. Niezbędne były więc rozwiązania systemowe.

Mimo wszystko nie podlega dyskusji fakt, iż jest to kolejny rok w którym rosyjski przemysł zbrojeniowy oddaje pole dostawcom przede wszystkim z Chin i USA, ale też producentom europejskim, którzy dostosowują swoje produkty do odbiorców np. z Azji Południowej czy Afryki. Rosja musi dostosować się do zmiany warunków rynkowych, aby utrzymać wysoką pozycję na rynku producentów i eksporterów broni, szczególnie w obliczu planów związanych z modernizacją własnej armii, która wymaga środków jakie zapewnia eksport. Stąd w 2020 roku w ofercie eksportowej pojawiły się najnowsze typy rosyjskiego sprzętu, łącznie z samolotem 5. generacji Su-57 czy czołgiem T-14 Armata. Jednak mimo szumnych zapowiedzi dotąd brak jest chętnych na ich pozyskanie.

Reklama
Reklama

Komentarze