Reklama
  • WIADOMOŚCI

Prywatne firmy pomogą budować boomery

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych podpisała umowę z firmą Hadrian na stworzenie fabryki podzespołów do atomowych okrętów podwodnych typu Columbia. Jednostki to tzw. „boomery”, czyli przyszli nosiciele pocisków balistycznych.

Typ Columbia
Typ Columbia
Autor. US Navy

Stany Zjednoczone borykają się obecnie z problemami przy budowie i unowocześnianiu swojej floty wojennej. Przemysł stoczniowy tego państwa skarlał w sektorze cywilnym i opiera się dzisiaj niemal wyłącznie na produkowaniu jednostek wojskowych dla US Navy i US Coast Guard. O tym, jaki jest jego stan, świadczy chociażby niemal zupełny brak eksportu amerykańskich okrętów, w przeciwieństwie do eksportu okrętów europejskich, koreańskich czy w ostatnim czasie japońskich.

Stocznie amerykańskie do tej pory i tak nie narzekały na brak zamówień, ale brak sektora cywilnego, z którego można byłoby korzystać chociażby przy rekrutacji fachowców, od lat już jest coraz bardziej dotkliwy. Z tego powodu stocznie borykają się z produkcją kolejnych okrętów bojowych i nie były dotąd w stanie dotrzymać tempa produkcji okrętów przez Chiny. Obecna sytuacja, gdyby pozostawiono ją bez zmian, doprowadziłaby do sytuacji, kiedy chińska marynarka wojenna osiągnęłaby przewagę nad US Navy, co jest niedopuszczalne z punktu widzenia USA.

Jak informuje Naval News, US Navy poinformowała w komunikacie, że znaleziono rozwiązanie tych problemów. Ma to być partnerstwo publiczno-prywatne. Prywatne firmy (z Hadrian jako pierwszą) mają przejąć produkcję licznych komponentów do okrętów podwodnych, a ich produkcja ma być odtąd traktowana jako usługa. US Navy podaje, że dzięki temu znikną liczne wąskie gardła produkcji okrętów podwodnych, a stocznie będą mogły przekierować siły do zadań, w których mają unikatowe kompetencje i są niezastąpione, m.in. budowy sekcji kadłubów i ich scalania. Tymczasem komponenty mogą powstawać „jako usługa” w prywatnych fabrykach, nawet w znacznym oddaleniu od stoczni, a następnie być dowożone na miejsce do montażu.

Jak na razie planowana jest budowa trzech wielkich zautomatyzowanych fabryk, z czego zakontraktowano właśnie pierwszą – w Alabamie. US Navy zainwestuje w jej budowę 900 mln USD, a firmy prywatne 1,5 mld USD. Placówka ma mieć wielką powierzchnię i być silnie zautomatyzowana.

Budowa fabryk części i niektórych podzespołów w miejscach oddalonych od stoczni może prowadzić do likwidacji bezrobocia i zaangażowania siły roboczej w miejscach, które tego potrzebują. Jednocześnie umożliwi szybsze i efektywniejsze powstawanie okrętów w stoczniach.

Pierwsza z fabryk, tzw. Factory 4, ma być gotowa i rozpocząć pełnoskalową produkcję w ciągu od 1,5 roku do dwóch lat. W ciągu trzech lat ma w pełni wspierać łańcuch dostaw do okrętów podwodnych.

Nowy model współpracy ma umożliwić sprawną produkcję okrętów uderzeniowych typu Virginia i nowych nosicieli pocisków balistycznych typu Columbia.

Reklama
WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama