Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

PGZ chce stworzyć bezzałogowy pojazd pancerny

Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz o planach stworzenia w poznańskich Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych bezzałogowego pojazdu pancernego.

Trenażer Wozu Dowódczo-Sztabowego na bazie Lekkiego Pojazdu Gąsienicowego.
Być może jedną z baz dla bezzałogowego pojazdu od PGZ byłoby Lekkie Podwozie Gąsienicowe w którego produkcję zaangażowane są WZM.
Autor. Agencja Uzbrojenia

Informację o tym ciekawym pomyśle prezes PGZ przekazał w rozmowie z Radiem Poznań w dniu 13 stycznia. Poinformował on, że rozmawiał już o projekcie z kierownictwem Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych. Pojazd ten miałby stanowić wsparcie dla piechoty, ale także wojsk zmechanizowanych. Ze słów prezesa Leszkiewicza można domyśleć się, że chodzi tutaj o stworzenie uniwersalnej platformy do wielu zadań jak wsparcie ogniowe lub ewakuacja rannych.

Polski "pojazd przyszłości" powstanie w Poznaniu

Według źródeł Radia Poznań w tej sprawie ma zostać podpisany w ciągu kilku tygodni list intencyjny. Poznańskie zakłady odpowiadałyby zarówno za fazę projektową „pojazdu przyszłości” (jak został określony w wywiadzie), jak i produkcyjną w przypadku jego zamówienia przez wojsko. Jest to dobra informacja, ponieważ oznacza potencjalne wejście najważniejszego podmiotu w naszym przemyśle zbrojeniowym do tej coraz popularniejszej dziedziny rozwoju pojazdów wojskowych.

Być może bazą dla stworzenia takiej uniwersalnej bezzałogowej platformy będzie pojazd znajdujący się już w portfolio PGZ, do którego produkcji są włączone przedsiębiorstwa z Wielkopolski. Mowa tutaj o Lekkim Podwoziu Gąsienicowym w odmianie Hydro (na zdjęciu tytułowym znajduje się on w odmianie trenażera wozu dowodzenia dla DMO Regina) lub też bojowym wozie piechoty Borsuk. Poznańskie zakłady będą zaangażowane w produkcję jego wersji specjalistycznych, zatem taki ruch byłby naturalny.

Reklama

PGZ wejdzie w nowy segment rynku

Podobny ruch wykonuje wiele krajów , np. transporterami M113, które to są w różny sposób przerabiane na platformy bezzałogowe lub opcjonalnie bezzałogowe. Mowa tutaj o takich krajach jak Izrael, Turcja czy Australia. W przypadku rozwiązania od WZM baza jest znacznie nowocześniejszą platformą, co będzie wymiernie przekładać się na parametry oraz potencjał rozwojowy.

Pojazd ten powstałby w ramach Wielkopolskiego Centrum Pancernego, z zaangażowaniem nie tylko WZM, ale także zakładów Hipolita Cegielskiego. Centrum będzie zaangażowane także w produkcję wspomnianych pojazdów wsparcia na bazie BWP Borsuk. Prezes Leszkiewicz wspomniał także o rozmowach dotyczących powerpacków do czołgów K2PL, w których serwis byłby zaangażowane zakłady z Poznania.

Chcemy aby Poznań i WZM uczynić ośrodkiem prac koncepcyjnych, a potem być może produkcyjnych, jeśli chodzi o wóz pancerny, ale bez obsady personalnej, czyli taki rodzaj drona, ale pancernego, lądowego, który także jest potrzebny na polu bitwy. My tego dzisiaj w portfelu produktowym PGZ nie mamy. Nie ma tego także na wyposażeniu polskiej armii.
Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz

Co z zakładami Stomil-Poznań?

W wywiadzie poruszona została także kwestia zakładów Stomil-Poznań, które są przeznaczone do likwidacji. Proces ten jednak będzie rozłożony w czasie i zajmie około 2 lat (licząc prawdopodobnie od 2025 roku). Same należności firmy wobec PGZ wynoszą kilkadziesiąt milionów złotych, a ogólna wartość długu będzie tylko rosła. Obecnie planowane jest zmniejszenie liczebności tamtejszej rady nadzorczej oraz rozpoczęcie przenoszenia części załogi zakładów do innych spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Mowa tutaj o około 20 osobach (z łącznie 116–117 osobowej załogi Stomilu), które mogłyby przenieść się do jednego z zakładów podlegającego spółce Mesko. Kolejna grupa pracowników mogłaby trafić do WZM. Nie ma obecnie daty zakończenia produkcji w zakładzie i żaden z pracowników do lata ma nie stracić w nim prac.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama