Reklama

Przemysł Zbrojeniowy

Obiekt 198 Armata – nowy rosyjski czołg podstawowy?

  • Czy tak będzie wyglądać Obiekt 198 Armata? fot. nosint.blogspot.com

Armata, nowy czołg rosyjski ma być - w ocenie jego konstruktorów - pojazdem rewolucyjnym. Czy tak będzie w istocie - przekonamy się być może już niedługo. Abstrahując jednak od jego możliwości bojowych i nowoczesności, projekt Armata ma pewne znaczenie dla Polski - nie w kontekście porównania walorów bojowych, ale podejścia do konstrukcji (modułowości i zastosowania przez Rosjan nowych rozwiązań technicznych), która ma być swoistą „ucieczką do przodu” w dziedzinie ciężkiej platformy bojowej. 

Projekt nowego czołgu, a właściwie szerszej zakrojonych prac nad „ciężką platformą bojową - Obiekt 198”, bowiem Rosja jest, obok m.in. Ukrainy i Izraela, producentem ciężkich bojowych wozów piechoty na podwoziu czołgowym, został zapoczątkowany w pierwszych latach naszego wieku. Oficjalnie jednak początki Armaty, bo taką nazwę otrzymała praca badawczo-rozwojowa, która zaowocować ma powstaniem całej rodziny pojazdów (czołg, działo samobieżne, ciężki bwp, wóz zabezpieczenia technicznego i inne), na podwoziach czołgowych datowane są na 2010 r. Więcej: Rosja chce unowocześnić armię. Plan Ministerstwa Obrony zakłada poziom 70% nowoczesnego uzbrojenia do 2020 r. Głównym podmiotem odpowiedzialnym za konstrukcję platformy jest OAO UKBTM („Уральское конструкторское бюро транспортного машиностроения”), czyli Biuro Konstrukcyjne Środków Transportu przy zakładach Urałwagonzawod w Niżnym Tagile. W pierwszej dekadzie XXI w. zaprojektowano tam i przetestowano Obiekt 195, czyli czołg (nieprawidłowo nazwany) T-95. Miał on masę około 55 ton i rozwijał prędkość do 80 km/h. Jego uzbrojeniem miała być armata dużego kalibru (125 mm lub nawet 152 mm), mogąca wystrzeliwać pociski przeciwpancerne, umieszczona w bezzałogowej wieży, ze zmechanizowanym systemem ładowania. Ze skąpych informacji o projekcie wynika, że załoga Obiektu 195 miała znajdować się w pancernej kapsule, oddzielona dodatkowo od magazynu amunicji przegrodami przeciwwybuchowymi. [caption id="attachment_29618" align="alignright" width="300"]Rozważana na przełomie wieków konfiguracja czołgu przyszłości - część z rozwiązań wykorzystano w Armacie Rozważana na przełomie wieków konfiguracja czołgu przyszłości - część z rozwiązań wykorzystano w Armacie[/caption] Prawdopodobnie pod na początku 2010 r. armia zrezygnowała jednak z tego projektu (nie podano przyczyn decyzji, spekuluje się, że wóz przeszedł próby trakcyjne i ogniowe, ale nie pokonano problemów związanych ze świadomością sytuacyjną załogi i systemem kierowania ogniem), co wymusiło na zakładach Urałwagonzawod rozpoczęcie prac nad nowym pojazdem. Przyjęto wówczas bardzo optymistyczny harmonogram prac: prototyp miał być gotowy w 2012 r. lub na początku 2013 r., a produkcja seryjna nowego czołgu planowana była już dwa lata później. Miało to być możliwe dzięki przeniesieniu niektórych rozwiązań konstrukcyjnych z Obiektu 195 do nowego pojazdu. Więcej:A jednak BMD-4M mogą być przyjęte na uzbrojenie Rosji Do 2020 r. wojska lądowe Federacji Rosyjskiej miały otrzymać nawet 2300 nowych czołgów, oznaczałoby to konieczność produkcji ponad 400 wozów rocznie. Obecnie optymistyczny harmonogram został zmieniony i urealiony. Prace jednak są kontynuowane z dość dużą intensywnością – w marcu 2012 r. projekt Armaty został zaaprobowany przez Główny Zarząd Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych SZ FR. Oficjalne doniesienia mówią o prezentacji prototypu (demonstratora) Obiektu 198 Armata jesienią bieżącego roku. Do 2015 r. ma zostać zbudowane 16 (lub według innych informacji 10) pojazdów prototypowych, seryjna produkcja ma być przygotowywana równolegle. Armata, według najnowszych dostępnych danych, ma być czołgiem podstawowym o – zdaniem samych Rosjan - „rewolucyjnej” konstrukcji. Kadłub pojazdu ma mieć niską sylwetkę i silne opancerzenie. Jego przednia część składać się ma z trzech płyt pochylonych pod znacznymi kątami, sprzyjającymi rykoszetowaniu pocisków podkalibrowych. Niewykluczone jest zastosowanie dodatkowych paneli najnowszych pancerzy pasywnych Relikt i Kaktus oraz systemów obrony aktywnej Sztora czy Arena. [caption id="attachment_29619" align="alignleft" width="300"]Czy to Obiekt 195, protoplasta Armaty - widoczne wysokie umieszczenie armaty raczej standardowego kalibru 125 mm Czy to Obiekt 195, protoplasta Armaty - widoczne wysokie umieszczenie armaty raczej standardowego kalibru 125 mm[/caption]   Więcej: W Rosji trwa wprowadzanie do linii nowoczesnych … kafarów Innowacyjny ma być układ konstrukcyjny czołgu, wymyślony jeszcze w latach 90-tych i prezentowany wówczas w formie koncepcji wozów z armatą dużego kalibru (152 mm). Trzyosobowa załoga ma zajmować miejsce w kadłubie – kierowca, dowódca i celowniczy siedzą obok siebie w dodatkowo opancerzonej kapsule. Wszyscy trzej mają dysponować przyrządami obserwacyjnymi zamontowanymi bezpośrednio nad ich siedziskami. Możliwe jest także zastosowanie systemu kamer obserwacji dookólnej. Kapsuła ma mieć dwa włazy przed siedziskami (podobne rozwiązanie włazu kierowcy zastosowano w Obiekcie 187, czyli niedokończonym następcy T-72 w roli standardowego czołgu Układu Warszawskiego). Układ jezdny składać się będzie prawdopodobnie z siedmiu par kół nośnych zawieszonych na wałkach skrętnych z amortyzatorami i ogranicznikami ugięć. Wcześniejsze informacje mówiły jednak o sześciu parach kół nośnych – dłuższa wersja kadłuba miała być bazą dla haubicy samobieżnej kalibru 152 mm, następcy działa 2S19 Msta-S. Armata będzie napędzana wielopaliwowym silnikiem wysokoprężnym rodziny A-85 o mocy nawet do 1500 kW (2100 KM), co da współczynnik mocy na poziomie 40 KM/t i wysokie parametry trakcyjne, w tym prędkość do 80 km/h. Układ napędowy prawdopodobnie będzie umieszczony z tyłu pojazdu. Masa Armaty ma być nieznacznie mniejsza niż Obiektu 195 , ale przekraczać 50 ton, mówi się nawet o 55 tonach, będzie to zapewne zależało od poziomu opancerzenia. Więcej: Rosja zwiększa liczebność wojsk powietrzno – desantowych Wieża Obiektu 198 Armata jest bezzałogowa, jej konstrukcja ma kształt prostopadłościanu z kołyską armaty, automatem ładowania i mocowaniami mechanizmów obrotu i podniesienia oraz przyrządów celowniczych. Zasadnicze uzbrojenie stanowić ma nowa armata 2A82 kalibru 125 mm, strzelająca najnowszymi rosyjskimi pociskami podkalibrowymi (APFSDS-T). Lufa armaty na części swojej długości ma mieć osłonę o charakterystycznym prostopadłościennym kształcie i przedmuchiwacz, umieszczony w połowie jej długości. Blok przyrządów obserwacyjno-celowniczych armaty umieszczono w osi obrotu wieży, natomiast magazyn amunicji mieści się w jej niszy. W tym wypadku nastąpiło prawdopodobnie odejście od „radzieckiej” szkoły umieszczania pocisków i ładunków miotających w kadłubie czołgu, narażające wóz na ryzyko eksplozji w przypadku przebicia kadłuba. Boczne pancerne moduły wieży zawierają wyposażenie, system ochrony aktywnej, układy pomocnicze oraz uzbrojenie dodatkowe. To ostatnie jest silne i obejmować ma karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm i 7,62 mm i granatnik automatyczny kalibru 30 mm. Uzbrojenie dodatkowe ma zostać zintegrowane w zautomatyzowanym module strzeleckim z własnym optoelektronicznym systemem obserwacyjno-celowniczym i videotrakerem. [caption id="attachment_29620" align="alignright" width="300"]Bardzo-słabej-jakości-zdjęcie-przedstawiające-Obiekt-195-praddopodobnego-protoplasty-Armaty Bardzo słabej jakości zdjęcie przedstawiające Obiekt 195 praddopodobnego protoplasty Armaty[/caption] Więcej: Uniwersalna Modułowa Platforma Gąsienicowa Rydwan – mrzonka czy realny plan? Projekt Armata jest o tyle ważny dla Polski, że propaguje pewną koncepcję (filozofię) opracowania na bazie ciężkiego podwozia gąsienicowego rodziny modułowych wozów bojowych (czołg, ciężki bwp, wozy zabezpieczenia i mostowe, działa samobieżne). W Polsce prowadzona jest obecnie dyskusja nad koncepcją wozu bojowego przyszłości, w której jedno ze stanowisk zasadza się na idei stworzenia wspólnego (czytaj: mającego większość wspólnych elementów) modułowego opancerzonego podwozia gąsienicowego dla czołgu i bwp. Warto jednak zauważyć, że podobnych dylematów nie mieli Rosjanie. Standardowy gąsienicowy bojowy wóz piechoty nie powstanie przy użyciu komponentów Armaty, tylko jest odrębnym programem pojazdu o masie około 25 ton o nazwie Kurganiec. Rosyjscy specjaliści doszli do wniosku, że nie da się pogodzić wymagań stawianych przed współczesnymi czołgiem i bojowym wozem piechoty i tego pierwszego, silnie opancerzonego i uzbrojonego, będzie uzupełniał pojazd piechoty o tożsamych walorach trakcyjnych ale lżejszy, czyli nadal funkcjonował będzie tandem czołg-bwp. Czy jest to koncepcja słuszna i mająca znaczenie dla przyszłości „polskiego programu pancernego” - czas pokaże. (MK)  
Reklama

Komentarze

    Reklama